forumowicz_pospolity
11.04.10, 22:43
osoby wrażliwe i wydelikacone żałobą proszę o opuszczenie tego wątku:]
dominującym u mnie odczuciem i głównym tematem przemyśleń
nie jest ustalanie wzorca poprawnej żałoby ani czytanie z tęczówek oczu
polityków wystepujacych tłumnie w tv na temat ich rzeczywistych poglądów i
motywacji tylko gryząca świadomość, no przypuszczenie powiedzmy że tej
tragedii można było uniknąć
skok w czasie do tyłu
Lechu leci do Gruzji, na pokładzie on i 3 prezydentów krajów nadbałtyckich,
pilot odmawia lądowania w Tbilisi z powodu fatalnych warunków atmosferycznych,
Lechu ma pojawiać się w kokpicie i przekonywać pilota do lądowania ("jak się
jest oficerem to trzeba mieć dodatkowy zapas odwagi" lub coś w tym stylu),
pilot sie nie dał przekonać i lądowął w Azerbejdżanie, być może dzięki temu
uratował im wszystkim życie
i teraz, cholera, mnie gryzie że tu mogło być podobnie albo jeszcze bardziej
przaśnie i duszno
czyli jest mgła, rosyjska kontrola lotów sugeruje skorzystanie z lotniska w
Mińsku czy Moskwie ale że kontrola jest rosyjska a lecimy
do Katynia to może ta mgła wcale nie jest taka straszna tylko Rosjanie
jak to zwykle chcą włozyć kij w tryby naszym obchodom Katynia i pamięci o nim,
no bo lot do Mińska to opóźnienia, dodatkowe ceregiele,więc
lądujemy mimo że słabo widać....
jedyny człowiek(upraszczając, bo chodzi o cały kokpit) który jako doświadczony
pilot miał świadomość
powagi sytuacji i ryzyka no ale skoro na pokładzie zwierzchnik sił
zbrojnych oraz dowódca sił powietrznych to spróbuję lądowac mimo ze rozum mówi
co innego
w efekcie powrót do kraju w workach
jeszcze trzy sytuacje z tej działki, daje z głowy czyli z niczego
jak mawiał pewien światły magister
czyli:
- katastrofa Casy, tez fatalne warunki i pilot probuje lądowac,
na pokładzie rózni zwierzchnicy czyli pozywka do kolejnej spiskowej teorii pt
"kto własciwie decyduje kiedy i gdzie lądujemy?"
-wypadek śmigłowca z Millerem la temu parę, pilot uratował dupska tym i owym,
dopiero na dniach go przestano ciagać po sądach, czy to jest normalne
i tworzy dobre, profesjonalne relacje przy tego typu lotach?
-obchody 11 listopada, lat temu sporo, politykom sie zamarzyło ze na Grobem
Nieznanego przelecą odrzutowce, pogoda fatalna, piloci kręcą nosami na ten
pomysł, ale jest rozkaz głownodowodzącego lotnictwem
i "wykonać", w efekcie podczas rekonesansu rozbija się Iskra, dwóch pilotów
dead a ci co dolecieli jetami nad Wawę walczyli naprawde ostro zeby nie
przyj...ć w Marriott w gęstej mgle
tyle mojej wiedzy, jak ktos ma lepszą niech ew. sprostuje
i teraz jak to wszystko połacze, dodam 2 do 2, dorzuce troche, ale niezbyt
wiele przecież, przyznacie, paranoicznej wyobrazni to własnie widze
sytuację w Smolensku tak jak napisałem wyżej, jako prawdopodobnie
niepotrzebną zbiorową śmierć, przypadek któremu mozna było zapobiec przy
stosowaniu ścisłych procedur,
los jest wystarczająco przebiegły w konstruowaniu pułapek i waleniu znienacka
zza węgła i nie trzeba,
nie powinno się mu pomagać a tu chyba dostał pomoc imho
jest żałoba jak ktoś ją przeżywa szczególnie i zniesmacza go moje podejscie
to sorry ale pisze co mysle teraz w tej kwestii i jesli pojawia sie jakies
fakty które to zanegują to odszczekam ale póki
co mało wiemy i być może niewiele się dowiemy
szkoda ludzi,przecież nawet jak ktoś szczerze i racjonalnie nienawidzi Jarosława
to musi mu wspólczuć widzac go jak klęka w Smolensku, widzac jego twarz, każdy
kto przeżył stratę kogoś bliskiego wie jakie to uczucie,
a jak nie wie to sie pewnie dowie
no ale, wrócę, po raz ostatni do tych lotów, przecież już nad Tbilisi Lechu
się prosił o kłopoty jak buszował po kokpicie próbując wejsc pilotowi w
parade, a przecież chłop miał wtedy i teraz dla kogo żyć, coś do zrobienia,
ehh,trudno to skumać tu urwę to smęcenie dla dobra ogółu
ale spiskowej teorii ze łba łatwo wyrwac sobie nie dam
aha, pewne jest to że teraz będziemy mieli zajebiste procedury
w takich przypadkach i piloci nie będą lądować nawet jak ktoś będzie palił
ognisko 5 km od pasa lądowań, mądry Polak po szkodzie