Dodaj do ulubionych

Wilowka part 3

06.04.12, 16:48
Piekę gniotka. Tego w którym świnki się taplały. W mojej wersji ma on być babką świąteczną, czyli włożyłam go do babkowej foremki do piekarnika w temp 175st. No i minęła prawie godzina a on w środku ma płynną konsystencję, mimo, że wg przepisu powinien być gotowy po 25min. Coś zawaliłam totalnie, czy ma szansę jeszcze się upiec, zwłaszcza, że dopiero teraz doczytałam, że ma to być termoobieg a nie zwykłe pieczenie?
Obserwuj wątek
    • wilowka Re: Wilowka part 3 06.04.12, 18:26
      Termoobieg daje trochę pary, ale kluczowym warunkiem w osiągnięciu konsystencji względnie stałej nie jest. Zwłaszcza jeśli minęła godzina. Obstawiałabym winną wysokość foremki babkowej, bo jak piekłam, to plaskate bardziej, tak z 5cm wysokości. Jak już wyciągnęłaś, wystygło, nie rozwaliło się i nie wywaliłaś, to zalej polewą i podawaj z gorącą herbatą jako brownie nasączane. Sraczki nikt nie powinien dostać :)
      • berta-death Re: Wilowka part 3 06.04.12, 18:41
        Upiekło się. Włączyłam termoobieg, może to przyspieszyło sprawę. Piekło się nieco ponad godzinę. Nawet się trochę przypiekło. Bez problemu wyskoczyło z foremki, jeszcze nie wiem jakie jest w środku. Polałam polewą z przepisu, trochę mi za gęsta wyszła, więc raczej nie wsiąkła w ciasto. Jak wystygnie i stężeje, to wrzucę fotkę.
        Świnek niestety nie będzie.
        • wilowka Re: Wilowka part 3 06.04.12, 18:47
          o weź ponakłuwaj :)
          • berta-death Re: Wilowka part 3 06.04.12, 19:02
            Za późno, już stężało na fula. ;)
            Teraz myślę nad świątecznymi ozdabiankami, bo nieco mrocznie i grobowo wygląda.
            • wilowka Re: Wilowka part 3 06.04.12, 20:13
              Pierdyknij kwiatki z pociętych pianek marszmalołów, albo fistaszków :)
              • berta-death Re: Wilowka part 3 06.04.12, 21:01
                Gniotkowa babka :)
                https://desmond.imageshack.us/Himg845/scaled.php?server=845&filename=screenshot2012040620565.jpg&res=landing
                • redundant No i nie upilnowałem :( 06.04.12, 21:52
                  Wszędzie tylko te penisy z kremu albo lukru. I po co? :>

                  Wbrew pozorom przedstawienia erekcji nie są odpowiednim symbolem zmartwychwstania i wcale nie uwznioślają dzieła. Przynajmniej takiego dzieła, na tę okoliczność powstałego. :P
                  • berta-death Re: No i nie upilnowałem :( 06.04.12, 22:46
                    A gdzie ty tam penisa widzisz? Niby głodnemu chleb na myśli, ale to chyba kobietom raczej takie myśli kosmate powinny do głowy przychodzić.
                    • nexstartelescope Re: No i nie upilnowałem :( 06.04.12, 22:49
                      Ja tam nie widzę penisów, ale choinki - owszem :D
                      • wilowka Re: No i nie upilnowałem :( 06.04.12, 22:52
                        Fajna baba interdyscyplinarnoekumeniczna, mycki tam nawet ma, a jak by sie przyjrzał, to i półksiężyc ;)

                        A w smaku? Skubnięta już?
                        • berta-death Re: No i nie upilnowałem :( 06.04.12, 23:03
                          Bo ona taka wielofunkcyjna ma być. Jak widać nawet na wieczór panieński się nadaje. Jeszcze nie skubnięta. Skubnięta została strucla z makiem. Skubana na sztucznych drożdżach urosła. Takich w proszku.
                          • wilowka Re: No i nie upilnowałem :( 06.04.12, 23:35
                            :) Na drożdżach w proszku też rośnie. Piekłam z 50 razy z suchych i tylko raz mi nie urosło (w sumie nie wiem czemu, może zdechłe jakie?)

                            Dzieciom powiedziałam kiedyś jak piekłam z nimi chleb, że to takie małe robaczki i jak im damy troszkę cukru, mąki i w cieple zostawimy, to będą z radości podskakiwać, aż nam ciasto podniosą. Jak zaczarowane siedziały, bały się odezwać :D Potem wszyscy oglądali dziuri po tych robaczkach :D

                            A na struclę skąd przepis miałaś?
                            • berta-death Re: No i nie upilnowałem :( 06.04.12, 23:43
                              Przepis wzięłam z "Kuchni Polskiej" Bergera. Takiej sypiącej się starowinki, jeszcze pamiętającej lata 60. Tak mnie dzisiaj wzięło na wypieki. W sumie wyszło tego 3 strucle (2 z makiem 1 z nadzieniem migdałowo-orzechowo laskowym) i ta gniotkowa baba. No i odchudzanie świąteczne trafił szlag.
                              • wilowka Re: No i nie upilnowałem :( 07.04.12, 00:00
                                Nooo nieźle, dałaś radę, a przepis zaczynał się pewnie od słów: "Wziąć sześć silnych dziewek kuchennych..." ;)

                                U mnie jutro " mazurek ze szmaty", czyli z grubą na dwa palce warstwą lukru orzechowego.
                                • berta-death Re: No i nie upilnowałem :( 07.04.12, 00:09
                                  Przepis był dość skomplikowany, więc go uprościłam nieco. Wrzuciłam do gara wszystkie składniki i zamieszałam. W przepisie nie było też nic o sztucznych drożdżach, ale i tak urosło, może nie powalająco, ale urosło.

                                  Ta książka to ma całkiem niezłe przepisy. Jestem na etapie szukania jakiejś nowszej edycji, żeby przepisy nie zaczynały się od wypatrosz i oskub kurę. Na allegro czasem się coś pojawia, tylko też jakieś zdewastowane egzemplarze.
                        • berta-death Re: No i nie upilnowałem :( 07.04.12, 23:16
                          > A w smaku? Skubnięta już?

                          Dzisiaj już skubnięta. Fajna jest. Tylko trochę twardawa, bo mi się przypiekła za mocno.
                      • berta-death Re: No i nie upilnowałem :( 06.04.12, 23:14
                        Bo tam nie ma penisów. Penis tak nie wygląda, sprawdziłam na redtubie.
                        • trollik.morski Re: No i nie upilnowałem :( 07.04.12, 03:48
                          berta-death napisała:
                          > Bo tam nie ma penisów. Penis tak nie wygląda, sprawdziłam na redtubie.

                          Sprawdź u Redundata, w miejscu gdzie normalne chłopy mają penisy! :O
                          Tam powinno być coś przypominające wzory na babce - on to pisał patrząc na własne klejnoty. Może był w stanie wskazującym ..... albo zgubił okulary:P
                        • hsirk Re: No i nie upilnowałem :( 07.04.12, 20:13
                          "Penis tak nie wygląda, sprawdziłam na redtubie."


                          chyba Twój...
                          • wilowka Re: No i nie upilnowałem :( 07.04.12, 22:34
                            :D
                          • berta-death Re: No i nie upilnowałem :( 07.04.12, 23:18
                            Nie mój. Redtube powiedział, że tak nie wygląda i koniec. Komuś na tym świecie trzeba wierzyć.
                  • berta-death Re: No i nie upilnowałem :( 09.04.12, 23:34
                    A widzisz Redundantu, już wiem skąd u ciebie te kosmate myśli i to, że wszystko ci się z jednym kojarzy. To przez te PRL-owskie zabawki, które ci kupowali w dzieciństwie.
                    https://img14.allegroimg.pl/photos/oryginal/22/55/19/40/2255194039_2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka