07.08.08, 15:29
co jak co, ale przypalic kalafiora to juz niezła sztuka jest...
Obserwuj wątek
    • lupus76 Re: nie no... 07.08.08, 15:34
      speedymika napisała:

      > co jak co, ale przypalic kalafiora to juz niezła sztuka jest...

      Udało Ci się?
      A może z grilla robiłaś?
      :DDDDDDDDDDDDDD
      No chyba, ze to jakiś neologizm dla "przypalić zioło"...
      • speedymika Re: nie no... 07.08.08, 15:39
        > No chyba, ze to jakiś neologizm dla "przypalić zioło"

        hahaha nigdy ne probowalam, myslisz ze daje w palnik tak samo? :D

        TAK udało mi się... zostałam bez obiadu, nie licząc obrzydliwych frytek 1 z
        carefura, które juz w rozpaczy pochłonęłam, ale wciąż MAŁO!!!

        a moze faktycznie go opiekę nad palnikiem.. będze prawie jak z ogniska :D
    • kontik_71 Re: nie no... 07.08.08, 15:35
      Zawsze mi sie wydawalo ze kalafiora to tylko zazem z garnkiem
      przypalic mozna :) Garnek do wywalenia ???
      • speedymika Re: nie no... 07.08.08, 15:41
        garnek da se uratowac, kalafiora juz nie. nie jest czarny, ale przywarł do
        garnka i zapach ma odstręczający, nie odważę się...
        • kontik_71 Re: nie no... 07.08.08, 15:43
          wiesz.. wegiel dobrze robi na trawienie :)
          • speedymika Re: nie no... 07.08.08, 15:44
            przyda się też w zime :)
            • lupus76 Re: nie no... 07.08.08, 15:45
              speedymika napisała:

              > przyda się też w zime :)

              Zimą, to se kalafiora zagrzejesz, albo dasz w palnik :D
              • speedymika Re: nie no... 07.08.08, 15:48
                kurna JEEEESC...
          • lupus76 Re: nie no... 07.08.08, 15:44
            kontik_71 napisał:

            > wiesz.. wegiel dobrze robi na trawienie :)
            >

            wręcz przeciwnie. Wstrzymuje :D
            • kontik_71 Re: nie no... 07.08.08, 16:07
              No mowie przeciez.. wstrzymuje wiec ma sie na dluzej i nie trzeba
              tak czesto jest :)
    • stedo Re: nie no... 07.08.08, 15:40
      Wody nie nalałaś!?:))Bo jeśli nalałaś i tak długo gotowałaś tego kalafiora aż
      się woda wygotowała, to i tak to już nie był kalafior tylko paćka;))Tylko garnka
      szkoda;))
      • speedymika Re: nie no... 07.08.08, 15:47
        woda sie wygotowala, ale kalafior nie packa tylko smierdzi okrutnie i troszkę
        taki ciemno zólty sie zrobil :/
        garnek przezyl..

        buuu ZOSTAŁAM BEZ OBIADU
        • lupus76 Re: nie no... 07.08.08, 15:48
          speedymika napisała:

          > woda sie wygotowala, ale kalafior nie packa tylko smierdzi okrutnie i troszkę
          > taki ciemno zólty sie zrobil :/
          > garnek przezyl..
          >
          > buuu ZOSTAŁAM BEZ OBIADU

          Zamieść to na forum odchudzanie. Może kogoś zainspirujesz :DDD
        • stedo Re: nie no... 07.08.08, 16:02
          Małe w chustę i do warzywniaka trza się ruszyć:))Chyba że zbyt odległy:))
      • lupus76 Re: nie no... 07.08.08, 15:47
        Jak uda Ci się włożyć kalafior różyczkami do dołu - to może się przypalić bez
        wygotowywania wody. A są ludzie, którzy gotują kalafiora zanurzając tylko do
        połowy w wodzie i pod przykryciem. Co moim zdaniem jest paskudne, bo kalafior ma
        w składzie sporo olejków eterycznych, które nie mają się gdzie ulotnić podczas
        gotowania pod przykryciem :)
        • speedymika Re: nie no... 07.08.08, 15:51
          ja do tych ludziow nie nalezę, kalafior gotowany pod przykrycem smierdzi prawie
          tak jak teraz ten mój.
          ale byl rozyczkami do dołu, fakt :D
          • lupus76 Re: nie no... 07.08.08, 15:52
            speedymika napisała:

            > ja do tych ludziow nie nalezę, kalafior gotowany pod przykrycem smierdzi prawie
            > tak jak teraz ten mój.
            > ale byl rozyczkami do dołu, fakt :D

            To temat kalafiora możemy uznać za wyczerpany. Teraz pora na off-topy. :D
            A ja zmykam, bo nie jestem pewien, czy w przypadku potężnego głodu nie będziesz
            próbowała wtrząchnąć lupusiny :)
            • speedymika Re: nie no... 07.08.08, 15:55
              a zjadliwy jestes?
    • kontik_71 Speedy... 07.08.08, 16:07
      mam tu kawal pizzy obiadowej, chcesz :)?
      • speedymika Re: Speedy... 07.08.08, 16:13
        ne moge sera i maki pszennej...
        • kontik_71 Re: Speedy... 07.08.08, 16:20
          No ale szynke z pizzy, oblize z sera coby Ci nie zaszkodzil :)
          • speedymika Re: Speedy... 07.08.08, 16:27
            ok. wchodze w to :)
            • kontik_71 Re: Speedy... 07.08.08, 16:30
              prosze bardzo.. wylizany do czysta kawal szynki parmenskiej :)
              • speedymika Re: Speedy... 07.08.08, 16:32
                a obgryzłes z tłustego po bokach? ;)
                • kontik_71 Re: Speedy... 07.08.08, 16:34
                  No oczywisice.. co za pytanie? Myslisz, ze chcialbym Cie otruc
                  tlustym z boku ?? :)
                  • speedymika Re: Speedy... 07.08.08, 16:44
                    umiesz zaspokoić moje potrzeby :)
                    • kontik_71 Re: Speedy... 07.08.08, 19:35
                      No wiesz.. wiek zobowiazuje :)
    • milleniusz Re: nie no... 07.08.08, 16:12
      speedymika napisała:

      > co jak co, ale przypalic kalafiora to juz niezła sztuka jest...

      Większa, to chyba przypalić wodę na herbatę. :)
      • speedymika Re: nie no... 07.08.08, 16:15
        tez już mi się udała kiedyś...
        • milleniusz Re: nie no... 07.08.08, 16:24

          > tez już mi się udała kiedyś...

          A to zwracam honor. :)
    • demonii.larua Re: nie no... 07.08.08, 18:28
      A jajka też wybuchasz? :F
      • speedymika Re: nie no... 07.08.08, 19:32
        nieee a jak to sie robi? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka