rose-ana
06.09.08, 15:16
Wywiad i dyskusja na forum pod nim:
wyborcza.pl/1,76842,5635989,Gejsze_znad_Wisly.html
Ciekawy temat ale zgadzam się z niektórymi piszącymi osobami, że podany mało
profesjonalnie. No i to z popytem i podażą...
Ciekawe jest porównywanie niektórych małżeństw do sponsoringu (w dyskusji na
forum), chyba wypada sie zgodzić. Zdziwiło mnie, że dziewczyny opisane w
artykule, wszystkie po przejściach damsko - męskich. Jeśli mam być szczera - o
ile nie potrafię sobie wyobrazić siebie jako prostytutki, to w takim układzie
już prędzej. Co nie znaczy, że jest to moim marzeniem i szukam, po prostu
porównywanie tego do prostytucji jest trochę przesadzone - chyba, że
sprowadzimy to do punktu kasa za seks i inne usługi. Ale co wtedy z tym
małżeństwem gdzie zona nie pracuje, nie lubi męża, on jej też ale on zarabia,
ona sprząta i gotuje.