Dodaj do ulubionych

Tak mnie naszło na rozmyślanie...

14.09.08, 17:53
Jak sądzicie - w jakim stopniu nasze życie kształtowane jest przez nas samych,
naszą wole, czyny - a w jakim przez "ślepy los", "siłę wyższą", czy jak to kto
sobie tam nazywa? Moja teoria dopiero się krystalizuje :)
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:00
      z jednej strony wierzę ,ze już wszystko zostało zapisane przez "siłę
      wyższą" z drugiej zaś, żyję tak jak gdybym mogła kształtować mój
      los sama
      więc w co wierzę?
      • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:03
        No właśnie, w co?
      • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:04
        Wierzysz w to, że wszystko zostało gdzieś wcześniej zapisane, ale działasz, żeby
        nie mieć potem do siebie pretensji, jeżeli się okaże, że wszystko zależało od
        Ciebie, o...
        • ursyda Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:19
          o!
          • ursyda Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:20
            a robimy tak bo nie wiemy w co wierzyć..
            • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:40
              Czyli generalnie jesteśmy w czarnej dupie...
              • ursyda Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:42
                rzekłeś
                ale podywagować można:)
                • vicious.circle Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 18:46
                  ...doszedłem do wniosku, że człowiek zostaje odpowiednio wcześniej poinformowany
                  o tym, że nastąpi jakaś zmiana/zwrot (poprzez jakiś mniej lub bardziej widoczny
                  sygnał), ale mimo usilnych starań o to, by coś zmienić - i tak się stanie, to co
                  ma się stać. Ot, taka bezsensowna sytuacja...
                  • polla.k Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 18:48
                    i tu się z Tobą zgodzę
                    • vicious.circle Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 18:50
                      Nie pozostaje nam nic innego jak tylko iść się upić, żeby nie utonąć w
                      strumieniu myśli i rozważań o braku sensu naszej egzystencji. Ja stawiam...
                      • ursyda Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 18:58
                        no dobra:)
                      • polla.k Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 18:58
                        A co pijemy?
                        • vicious.circle Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 18:59
                          Wódkę.
                          • polla.k Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 19:01
                            Ło, matko, w niedzielę po południu??? Cieżko bedzie :D
                            • vicious.circle Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 19:02
                              Może być w piątek, żeby mieć weekend na odchorowanie.
                              • polla.k Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 19:04
                                To umawiamy się na piątek :)
                                • vicious.circle Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 19:04
                                  Żebym tylko do tego czasu nie utonął w tym bezsensie...
                                  • polla.k Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 19:06
                                    Dasz radę, zawsze możesz dać nieść się z prądem :)
    • menk.a Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:22
      Nie wiem. Kiedyś wiedziałam, ale im dłużnej żyję tym więcej wątpliwości. ;)
    • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:28
      Zycie to klatka tworzona przez nieograniczona liczbe przypadkow.. Nam
      pozostaje wystrojenie tej klatki i dopasowanie jej do zmian, ktore
      nastepuja wraz z nowymi przypadkami :)
      • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:34
        Czyli jednak - los i przypadki rządzą naszym życiem - a my musimy się
        dostosować? Nie brzmi zbyt optymistycznie :P
        • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:36
          Jesli los = przypadki to tak... ale nic nie jest gdzies tam
          zapisane.. fuj, nie chce aby ktos sie zaczal chinska gumka zaczal
          bawic :)
          • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:38
            Nie jest zapisane... czyli przypadki są generowane losowo dla danej jednostki? :)
            • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:40
              Sie same generuja.. Zrob sobie taka "zabawe" i pomysl ile roznych
              przypadkow spowodowal, ze jestes tym kim jestes :)
      • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:37
        kontik_71 napisał:

        > Zycie to klatka tworzona przez nieograniczona liczbe przypadkow.. Nam
        > pozostaje wystrojenie tej klatki i dopasowanie jej do zmian, ktore
        > nastepuja wraz z nowymi przypadkami :)
        >
        Ale wymyśliłeś. Jaka klatka?
        • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:39
          Metafora taka ;)
          • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:40
            To nie może tak być, że tak naprawdę jesteśmy tylko...zabawkami w czyjejś grze...
            • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:41
              To nie jest czyjac gra.. bo nie ma nikogo, kto moglby sie nami
              bawic.. to jest nasza gra i tylko nasza
              • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:43
                kontik_71 napisał:

                > To nie jest czyjac gra.. bo nie ma nikogo, kto moglby sie nami
                > bawic..

                Kwestia sporna.


                > to jest nasza gra i tylko nasza

                Co nie zmienia faktu, że gra - więc zapewne ograniczają ją jakieś reguły - które
                na upartego też można podciągnąć pod siłę sterującą naszymi poczynaniami.
                • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:45
                  a tak te zasady to no poped seksulany, uczucia itp :)
                  • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:48
                    Czyli też coś, co od nas nie zależy :)
                    • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:50
                      za taki a nie inny poped mozemy podziekowac matce naturze )
    • bertrada Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:55
      Zwykły przypadek rządzi naszym życiem. I przypadek ten składa się z tylu
      zmiennych losowych, że nie ma fizycznej możliwości przewidzenia tego, co
      człowieka czeka. My tylko możemy dostosowywać się lepiej lub gorzej do tego co
      nas spotyka. Możemy też spróbować przewidywać co może się wydarzyć w
      przyszłości i przygotować się na to. A to jak dobrze się przygotujemy zależy od
      tego jak dobrze radzimy sobie z rachunkiem prawdopodobieństwa i obracaniem
      wieloma zmiennymi na raz. ;P
      • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:59
        Miałem 4.5 z probabilistyki - czy to mi wróży sukces? :P
    • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:02
      zdecydowanie jestem zdania, że w 99% to my mamy kształtujemy nasze życie. To my
      podejmujemy decyzje o działaniu albo o zaniechaniu działania. 1% to żywioły. Ale
      pięknie napisałam:D
      • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:04
        Pięknie, "to my mamy kształtujemy" :D
        • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:05
          ale wszystko popsułaś. No wiesz była pełna podnieta a teraz załamka:D
          • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:08
            popsułeś*
            • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:13
              przepraszam, nie masz wizytówki i strzelałam. Obiecuje poprawę.
              • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:14
                No ja myślę ;)
                • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:15
                  już nie myśl bo zobacz jak się wątek rozwija:D Załóż wizytówkę:P
                  • vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:16
                    vicious.circle = wesoly.profanator
                    • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:19
                      <olaboga> sodoma i gomora tutaj się szerzy:P
      • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:05
        Obawiam sie, ze sie mylisz.. wez taki przyklad.. w USA jest recesja,
        to ma wplyw na wyniki Twojego pracodawcy, on Cie zwalnia, to powoduje
        cala lawine przypadkow...
        • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:06
          Bo przypadki...to my sami sobie generujemy, prowokujemy, aranzujemy :))
          • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:06
            Taaa szczegolnie np recesje w USA :P
            • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:07
              recesja też jest skutkiem czegoś :P
              • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:09
                Ale raczej nie skutkiem naszego wlasnego dzialania :P
                • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:11
                  Akurat recesja nie jest skutkiem działania jednostki, ale jak zebrać wszystkie
                  jednostki to jakiejś tam kupy :PP
                  • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:13
                    podoba mi się twoje myślenie:D
                    • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:15
                      tupp napisała:

                      > podoba mi się twoje myślenie:D

                      Takie pokrętne,znaczy się? :)

                      Hmmm, a dzisiaj niedziela, pomyśleć co będzie, jak od jutra znów komórki mózgowe
                      rozpędzę :DD
                      • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:23
                        pokrętne? Dla mnie to było jasne i klarowne:D Może łatwo chwytam takie pokrętasy.

                        Jak się rozpędzisz to na trzaskasz 1000 wątków:P
                        • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:24
                          tupp napisała:

                          >>
                          > Jak się rozpędzisz to na trzaskasz 1000 wątków:P

                          Nieeee...inaczej tę energię spożytkuję :))
        • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:06
          ale dlaczego mnie zwalnia? Bo jestem najgorsza... a to już moja wina. Dlaczego
          jest recesja bo jest zła polityka. Ja to rozumiem w ten sposób.
          • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:08
            Nie najgorsza, ale moze go nie byc stac na Ciebie.. albo po prostu
            bankrutuje.. Do tego moementu nie masz najmniejszego wplywu wplywu na
            to co sie dzieje
            • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:12
              jak bankrutuje to już rzeczywiście nie ode mnie zależy w 100%, ale takie rzeczy
              wie się wcześniej no i ja już wtedy wiem, że szukam sobie nowej pracy zanim nie
              mam poprzedniej. Rozumiesz o co mi biga:)
              • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:14
                Wiec reagujesz na zbieg przypadkow.. a nowa praca to najpewniej tez
                bedzie przypadek.. bo akurat kogos potrzebuja, ale znajoma Ci powie..
                :)
                • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:18
                  reaguje bo moje życie zależy ode mnie. Szukam nowej pracy bo nie chce żyć pod
                  mostem. Uważam, że nasze życie zależy od nas. Chociaż trafnie określiłeś, że to
                  jest reakcja na to co się dzieje:)
                  • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:19
                    Akcja..reakcja..to z fizyki pamietam :DD
                    • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:21
                      ja z fizyki to pamiętam tylko panią prowadzącą:P
                  • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:23
                    No i to jest wlanie to co mowie.. przypadki i zbiego okolicznosci
                    daja nam jakas przestrzen w ktorej sie poruszamy.. i nasza "wladza"
                    rozciaga sie wlasnie w tej przestrzeni.. jedni maja wieksza inni
                    mniejsza, ale kazdy ja ma...
                    • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:37
                      z tym się nie mogę zgodzić, albo inaczej rozumiem twoje słowa. Przecież można
                      wybrać pracę w stabilnej firmie, nie mieszkać w regionie gdzie są powodzie (ale
                      akurat może się przytrafić siła natury), nie jezdzić po alkoholu, nie zdradzać,
                      zamykać drzwi na klucz... a to, że coś się złego przytrafi to w moim przekonaniu
                      to 1% "siły wyższej". Chociaż chyba przesadziłam i powiem, że 2%:D
                      • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:08
                        Ale ja nie twierdze, ze to co sie przytafia to tylko zle rzeczy..
                        czesto jest tak, ze cos co sie nam w danym momencie wydaje zle, w
                        koncu okazuje sie wyjatkowo dobrym zbiegiem okolicznosci.. Wezmy
                        takie np rozstanie.. za kazdym razem jest to cos co boli i jest zle..
                        ale potem poznajemy kogos jeszcze lepszego i okazuje sie, ze tamto
                        zlo to byla laska :)
                        • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:18
                          do konsensusu nie dojdziemy:D Ty masz rację w 50% i ja mam rację w 50% :D
                          • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:20
                            Tym lepiej, bo dyskusja nie wygasnie :)

                            Powiedz mi jaki jest Twoj udzial w znalezieniu towarzysza zycia a
                            jaki jest w tym udzial przyadku? :)
                            • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:26
                              kontik_71 napisał:

                              >
                              > Powiedz mi jaki jest Twoj udzial w znalezieniu towarzysza zycia a
                              > jaki jest w tym udzial przyadku? :)
                              >
                              To to feromony, a nie przypadek :P
                              • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:31
                                Ale przypadkiem jest to, ze znalazlas sie w na tyle blisko aby te
                                feromony poczuc i ze akurat dany samiec nie byle gejem lub mezem
                                innej kobiety..
                                • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:32
                                  Niekoniecznie :P
                                  • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:34
                                    Co niekoniecznie?
                                    • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:35
                                      Niekoniecznie znalezienie się koło takiego samca to przypadek :)
                                      • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:42
                                        Alez tak, bo np mogl sie urodzic zupelnie gdzie indziej, albo jego
                                        rodzice mogliby sie nie przeprowadzic w okolice.. mysl szerzej :P
                                        • polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:46
                                          Taaa i wpadłam na jego spocone cielsko w miejskim autobusie :P
                                          • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:49
                                            O fuj.. to jest masochizm a nie przypadek :P
                            • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:35
                              moją zasługą jest to, że dałam się potocznie mówiąc "poderwać" a jego, że chciał
                              mnie "poderwać". Zdarzeniem losowym niezależnym od nas było nasze spotkanie w
                              tym czy innym miejscu. Jest mnóstwo ludzi, których spotykamy a nie ze wszystkim
                              wchodzimy w związek. Dlaczego? Bo nie chcemy podrywać i być podrywanymi w danym
                              momencie przez określone osoby:)
                              • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:44
                                Nie chcemy podrywac bo np feromony nie te, albo wlasnie nie mamy
                                ochoty.. Wiec przypadek :P
                                • tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:51
                                  ręce mi opadły. Myślałam, że takie porażające teorie wysnułam a tu du.pa :D
                                  • kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:52
                                    I moze wlasnie ktos to czyta i tak sie mu Ciebie zla zrobi, ze
                                    odszuka Cie, zakochacie w sobie i bedzieci zyli dlugo i szczesliwie
                                    :)?
    • vicious.circle Wniosek (ale jeszcze nie ostateczny) 14.09.08, 19:15
      Bardzo niewiele zależy od nas - żyjemy złudzeniami.
      • polla.k Re: Wniosek (ale jeszcze nie ostateczny) 14.09.08, 19:16
        vicious.circle napisał:

        > Bardzo niewiele zależy od nas - żyjemy złudzeniami.
        >

        Ale jakie piękne te złudzenia ;)
        • vicious.circle Re: Wniosek (ale jeszcze nie ostateczny) 14.09.08, 19:17
          Chociaż tyle ;)
          • gapuchna Re: Wniosek (ale jeszcze nie ostateczny) 14.09.08, 19:29
            A mnie się wydaje, ze zarówno niewiele od nas zależy, jak też i jednocześnie -
            wiele. Zależy do jakiej strony spoglądamy, z jakich kontekstów życiowych
            wychodzimy. I gdzie w sumie chcemy dojść. W sumie jedna wielka względność.
    • milleniusz Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 19:28
      Wiele zależy od nas, a jak ktoś mówi, że nic, to zwykle nie chce mu się, nie
      potrafi, albo nie może wziąć odpowiedzialności za własne życie.
      • gapuchna Re: Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 19:30
        Twoje rozumowanie, jak i autora - jest tylko względne! Nie możesz zarzucać
        błędnego myślenia, bo go nie ma.
        • milleniusz Re: Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 19:37

          > Nie możesz zarzucać błędnego myślenia, bo go nie ma.

          Oczywiście, że mogę i zapewniam Cię, że złagodziłem swoją opinię względem
          oryginalnej, bo po przeczytaniu postu doszedłem do wniosku, że jest zbyt ostra.

          Wszystko jest względne - z tym się zgodzę. Ale w tej względności mamy możliwość
          sterowania swym losem. Pomijając wąską grupę ludzi, którzy nie mogą wziąć za
          siebie odpowiedzialności (o czym pisałem), cała reszta może wpływać na
          rzeczywistość.

          Oczywistym jest, że jesteśmy pyłkiem na pyłku w nieskończonym (z naszego punktu
          widzenia) wszechświecie. Stąd wpływa na nas nieskończona liczba zmiennych i nie
          tylko pozostałe 6 miliardów ludzi. Jednak, możemy reagować na to co tzw. los,
          przeznaczenie, karma, czy opatrzność nam zsyłają.

          Jeśli tego nie robimy, to po prostu unikamy odpowiedzialności. Nie mamy wtedy
          prawa mówić "jest mi źle, bo wszystko się sprzysięgło przeciwko mnie", a raczej
          powinniśmy mówić "jest mi źle, bo nie chce mi się, żeby było lepiej". Tyle, że
          do tego ostatniego stwierdzenia niewielu jest gotowych się przyznać.

          :)
          • gapuchna Re: Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 20:05
            Kiedy rozszerzasz myśl, to z wieloma słowami muszę się zgodzić. Chociaż bardziej
            wydaje mi się, ze w tej względności więcej jest mojej niepewności co do
            zamierzonego i oczekiwanego celu. Czyli ja - jako jednostka - mam wpływ na
            niewiele spraw, zarówno bardziej globalnie, jak i indywidualnie, w moim życiu.
            I odpowiedzialność jest chyba trochę czym innym, niż generowanie losu.
            Przynajmniej dla mnie:)
      • tupp Re: Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 19:39
        ciesze się, że postanowiłeś swoje zdanie wyrazić:D jest nas coraz więcej:P
    • iberia.pl Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:16
      80% my, reszta los, przeznaczenie...
    • vicious.circle Wniosek II 14.09.08, 20:18
      Nie ma uniwersalnej prawdy. (A wódka się mrozi...)
      • polla.k Re: Wniosek II 14.09.08, 20:25
        vicious.circle napisał:

        > Nie ma uniwersalnej prawdy. (A wódka się mrozi...)
        >

        I bardzo dobrze:)
        • vicious.circle Re: Wniosek II 14.09.08, 20:27
          0,7L Finlandia Lime
          • polla.k Re: Wniosek II 14.09.08, 20:28
            vicious.circle napisał:

            > 0,7L Finlandia Lime
            >

            A może coś...bezsmakowego?
            • vicious.circle Re: Wniosek II 14.09.08, 20:29
              0,5L Spirytus Lubelski - ale nie wiem czy reflektujesz... Najwyżej do piątku
              skołuje się coś innego.
              • polla.k Re: Wniosek II 14.09.08, 20:31
                Spirytus lubelski?? :DD
                • vicious.circle Re: Wniosek II 14.09.08, 20:32
                  Rektyfikowany, 95% alc., a co?
                  • polla.k Re: Wniosek II 14.09.08, 20:34
                    Nic, absolutnie nic :)
                    Ale to chyba do użytku zewnętrznego? :))
                    • vicious.circle Re: Wniosek II 14.09.08, 20:48
                      "Spirytus Lubelski jest produktem rektyfikowanym, dzięki czemu charakteryzuje
                      się doskonałą czystością pod względem chemicznym. Jego atutem jest przydatność
                      do sporządzania wysokiej jakości nalewek, wódek oraz likierów przygotowywanych
                      według tradycyjnej receptury. Bardzo dobrze sprawdza się zarówno jako trunek jak
                      i dodatek do pieczenia ciast."

                      zarówno jako trunek... ok, nieważne :P
                      • polla.k Re: Wniosek II 14.09.08, 20:51
                        No właśnie, więc trzeba go z czymś zmieszać :)
                        • vicious.circle Re: Wniosek II 14.09.08, 20:52
                          Sok z kaktusa.
        • milleniusz Re: Wniosek II 14.09.08, 20:27

          > I bardzo dobrze:)

          Luzik. Napije się wódki i znajdzie prawdę uniwersalną. :))
          • vicious.circle Re: Wniosek II 14.09.08, 20:28
            To dużo tej wódki by musiało być :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka