vicious.circle 14.09.08, 17:53 Jak sądzicie - w jakim stopniu nasze życie kształtowane jest przez nas samych, naszą wole, czyny - a w jakim przez "ślepy los", "siłę wyższą", czy jak to kto sobie tam nazywa? Moja teoria dopiero się krystalizuje :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ursyda Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:00 z jednej strony wierzę ,ze już wszystko zostało zapisane przez "siłę wyższą" z drugiej zaś, żyję tak jak gdybym mogła kształtować mój los sama więc w co wierzę? Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:03 No właśnie, w co? Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:04 Wierzysz w to, że wszystko zostało gdzieś wcześniej zapisane, ale działasz, żeby nie mieć potem do siebie pretensji, jeżeli się okaże, że wszystko zależało od Ciebie, o... Odpowiedz Link
ursyda Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:20 a robimy tak bo nie wiemy w co wierzyć.. Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:40 Czyli generalnie jesteśmy w czarnej dupie... Odpowiedz Link
ursyda Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:42 rzekłeś ale podywagować można:) Odpowiedz Link
vicious.circle Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 18:46 ...doszedłem do wniosku, że człowiek zostaje odpowiednio wcześniej poinformowany o tym, że nastąpi jakaś zmiana/zwrot (poprzez jakiś mniej lub bardziej widoczny sygnał), ale mimo usilnych starań o to, by coś zmienić - i tak się stanie, to co ma się stać. Ot, taka bezsensowna sytuacja... Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 18:50 Nie pozostaje nam nic innego jak tylko iść się upić, żeby nie utonąć w strumieniu myśli i rozważań o braku sensu naszej egzystencji. Ja stawiam... Odpowiedz Link
polla.k Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 19:01 Ło, matko, w niedzielę po południu??? Cieżko bedzie :D Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 19:02 Może być w piątek, żeby mieć weekend na odchorowanie. Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 19:04 Żebym tylko do tego czasu nie utonął w tym bezsensie... Odpowiedz Link
polla.k Re: Po ostatnich przejściach... 14.09.08, 19:06 Dasz radę, zawsze możesz dać nieść się z prądem :) Odpowiedz Link
menk.a Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:22 Nie wiem. Kiedyś wiedziałam, ale im dłużnej żyję tym więcej wątpliwości. ;) Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:28 Zycie to klatka tworzona przez nieograniczona liczbe przypadkow.. Nam pozostaje wystrojenie tej klatki i dopasowanie jej do zmian, ktore nastepuja wraz z nowymi przypadkami :) Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:34 Czyli jednak - los i przypadki rządzą naszym życiem - a my musimy się dostosować? Nie brzmi zbyt optymistycznie :P Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:36 Jesli los = przypadki to tak... ale nic nie jest gdzies tam zapisane.. fuj, nie chce aby ktos sie zaczal chinska gumka zaczal bawic :) Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:38 Nie jest zapisane... czyli przypadki są generowane losowo dla danej jednostki? :) Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:40 Sie same generuja.. Zrob sobie taka "zabawe" i pomysl ile roznych przypadkow spowodowal, ze jestes tym kim jestes :) Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:37 kontik_71 napisał: > Zycie to klatka tworzona przez nieograniczona liczbe przypadkow.. Nam > pozostaje wystrojenie tej klatki i dopasowanie jej do zmian, ktore > nastepuja wraz z nowymi przypadkami :) > Ale wymyśliłeś. Jaka klatka? Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:40 To nie może tak być, że tak naprawdę jesteśmy tylko...zabawkami w czyjejś grze... Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:41 To nie jest czyjac gra.. bo nie ma nikogo, kto moglby sie nami bawic.. to jest nasza gra i tylko nasza Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:43 kontik_71 napisał: > To nie jest czyjac gra.. bo nie ma nikogo, kto moglby sie nami > bawic.. Kwestia sporna. > to jest nasza gra i tylko nasza Co nie zmienia faktu, że gra - więc zapewne ograniczają ją jakieś reguły - które na upartego też można podciągnąć pod siłę sterującą naszymi poczynaniami. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:45 a tak te zasady to no poped seksulany, uczucia itp :) Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:48 Czyli też coś, co od nas nie zależy :) Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:50 za taki a nie inny poped mozemy podziekowac matce naturze ) Odpowiedz Link
bertrada Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:55 Zwykły przypadek rządzi naszym życiem. I przypadek ten składa się z tylu zmiennych losowych, że nie ma fizycznej możliwości przewidzenia tego, co człowieka czeka. My tylko możemy dostosowywać się lepiej lub gorzej do tego co nas spotyka. Możemy też spróbować przewidywać co może się wydarzyć w przyszłości i przygotować się na to. A to jak dobrze się przygotujemy zależy od tego jak dobrze radzimy sobie z rachunkiem prawdopodobieństwa i obracaniem wieloma zmiennymi na raz. ;P Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 18:59 Miałem 4.5 z probabilistyki - czy to mi wróży sukces? :P Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:02 zdecydowanie jestem zdania, że w 99% to my mamy kształtujemy nasze życie. To my podejmujemy decyzje o działaniu albo o zaniechaniu działania. 1% to żywioły. Ale pięknie napisałam:D Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:04 Pięknie, "to my mamy kształtujemy" :D Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:05 ale wszystko popsułaś. No wiesz była pełna podnieta a teraz załamka:D Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:13 przepraszam, nie masz wizytówki i strzelałam. Obiecuje poprawę. Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:15 już nie myśl bo zobacz jak się wątek rozwija:D Załóż wizytówkę:P Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:16 vicious.circle = wesoly.profanator Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:19 <olaboga> sodoma i gomora tutaj się szerzy:P Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:05 Obawiam sie, ze sie mylisz.. wez taki przyklad.. w USA jest recesja, to ma wplyw na wyniki Twojego pracodawcy, on Cie zwalnia, to powoduje cala lawine przypadkow... Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:06 Bo przypadki...to my sami sobie generujemy, prowokujemy, aranzujemy :)) Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:06 Taaa szczegolnie np recesje w USA :P Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:07 recesja też jest skutkiem czegoś :P Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:09 Ale raczej nie skutkiem naszego wlasnego dzialania :P Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:11 Akurat recesja nie jest skutkiem działania jednostki, ale jak zebrać wszystkie jednostki to jakiejś tam kupy :PP Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:13 podoba mi się twoje myślenie:D Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:15 tupp napisała: > podoba mi się twoje myślenie:D Takie pokrętne,znaczy się? :) Hmmm, a dzisiaj niedziela, pomyśleć co będzie, jak od jutra znów komórki mózgowe rozpędzę :DD Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:23 pokrętne? Dla mnie to było jasne i klarowne:D Może łatwo chwytam takie pokrętasy. Jak się rozpędzisz to na trzaskasz 1000 wątków:P Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:24 tupp napisała: >> > Jak się rozpędzisz to na trzaskasz 1000 wątków:P Nieeee...inaczej tę energię spożytkuję :)) Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:06 ale dlaczego mnie zwalnia? Bo jestem najgorsza... a to już moja wina. Dlaczego jest recesja bo jest zła polityka. Ja to rozumiem w ten sposób. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:08 Nie najgorsza, ale moze go nie byc stac na Ciebie.. albo po prostu bankrutuje.. Do tego moementu nie masz najmniejszego wplywu wplywu na to co sie dzieje Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:12 jak bankrutuje to już rzeczywiście nie ode mnie zależy w 100%, ale takie rzeczy wie się wcześniej no i ja już wtedy wiem, że szukam sobie nowej pracy zanim nie mam poprzedniej. Rozumiesz o co mi biga:) Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:14 Wiec reagujesz na zbieg przypadkow.. a nowa praca to najpewniej tez bedzie przypadek.. bo akurat kogos potrzebuja, ale znajoma Ci powie.. :) Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:18 reaguje bo moje życie zależy ode mnie. Szukam nowej pracy bo nie chce żyć pod mostem. Uważam, że nasze życie zależy od nas. Chociaż trafnie określiłeś, że to jest reakcja na to co się dzieje:) Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:19 Akcja..reakcja..to z fizyki pamietam :DD Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:21 ja z fizyki to pamiętam tylko panią prowadzącą:P Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:23 No i to jest wlanie to co mowie.. przypadki i zbiego okolicznosci daja nam jakas przestrzen w ktorej sie poruszamy.. i nasza "wladza" rozciaga sie wlasnie w tej przestrzeni.. jedni maja wieksza inni mniejsza, ale kazdy ja ma... Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 19:37 z tym się nie mogę zgodzić, albo inaczej rozumiem twoje słowa. Przecież można wybrać pracę w stabilnej firmie, nie mieszkać w regionie gdzie są powodzie (ale akurat może się przytrafić siła natury), nie jezdzić po alkoholu, nie zdradzać, zamykać drzwi na klucz... a to, że coś się złego przytrafi to w moim przekonaniu to 1% "siły wyższej". Chociaż chyba przesadziłam i powiem, że 2%:D Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:08 Ale ja nie twierdze, ze to co sie przytafia to tylko zle rzeczy.. czesto jest tak, ze cos co sie nam w danym momencie wydaje zle, w koncu okazuje sie wyjatkowo dobrym zbiegiem okolicznosci.. Wezmy takie np rozstanie.. za kazdym razem jest to cos co boli i jest zle.. ale potem poznajemy kogos jeszcze lepszego i okazuje sie, ze tamto zlo to byla laska :) Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:18 do konsensusu nie dojdziemy:D Ty masz rację w 50% i ja mam rację w 50% :D Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:20 Tym lepiej, bo dyskusja nie wygasnie :) Powiedz mi jaki jest Twoj udzial w znalezieniu towarzysza zycia a jaki jest w tym udzial przyadku? :) Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:26 kontik_71 napisał: > > Powiedz mi jaki jest Twoj udzial w znalezieniu towarzysza zycia a > jaki jest w tym udzial przyadku? :) > To to feromony, a nie przypadek :P Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:31 Ale przypadkiem jest to, ze znalazlas sie w na tyle blisko aby te feromony poczuc i ze akurat dany samiec nie byle gejem lub mezem innej kobiety.. Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:35 Niekoniecznie znalezienie się koło takiego samca to przypadek :) Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:42 Alez tak, bo np mogl sie urodzic zupelnie gdzie indziej, albo jego rodzice mogliby sie nie przeprowadzic w okolice.. mysl szerzej :P Odpowiedz Link
polla.k Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:46 Taaa i wpadłam na jego spocone cielsko w miejskim autobusie :P Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:49 O fuj.. to jest masochizm a nie przypadek :P Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:35 moją zasługą jest to, że dałam się potocznie mówiąc "poderwać" a jego, że chciał mnie "poderwać". Zdarzeniem losowym niezależnym od nas było nasze spotkanie w tym czy innym miejscu. Jest mnóstwo ludzi, których spotykamy a nie ze wszystkim wchodzimy w związek. Dlaczego? Bo nie chcemy podrywać i być podrywanymi w danym momencie przez określone osoby:) Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:44 Nie chcemy podrywac bo np feromony nie te, albo wlasnie nie mamy ochoty.. Wiec przypadek :P Odpowiedz Link
tupp Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:51 ręce mi opadły. Myślałam, że takie porażające teorie wysnułam a tu du.pa :D Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:52 I moze wlasnie ktos to czyta i tak sie mu Ciebie zla zrobi, ze odszuka Cie, zakochacie w sobie i bedzieci zyli dlugo i szczesliwie :)? Odpowiedz Link
vicious.circle Wniosek (ale jeszcze nie ostateczny) 14.09.08, 19:15 Bardzo niewiele zależy od nas - żyjemy złudzeniami. Odpowiedz Link
polla.k Re: Wniosek (ale jeszcze nie ostateczny) 14.09.08, 19:16 vicious.circle napisał: > Bardzo niewiele zależy od nas - żyjemy złudzeniami. > Ale jakie piękne te złudzenia ;) Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Wniosek (ale jeszcze nie ostateczny) 14.09.08, 19:17 Chociaż tyle ;) Odpowiedz Link
gapuchna Re: Wniosek (ale jeszcze nie ostateczny) 14.09.08, 19:29 A mnie się wydaje, ze zarówno niewiele od nas zależy, jak też i jednocześnie - wiele. Zależy do jakiej strony spoglądamy, z jakich kontekstów życiowych wychodzimy. I gdzie w sumie chcemy dojść. W sumie jedna wielka względność. Odpowiedz Link
milleniusz Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 19:28 Wiele zależy od nas, a jak ktoś mówi, że nic, to zwykle nie chce mu się, nie potrafi, albo nie może wziąć odpowiedzialności za własne życie. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 19:30 Twoje rozumowanie, jak i autora - jest tylko względne! Nie możesz zarzucać błędnego myślenia, bo go nie ma. Odpowiedz Link
milleniusz Re: Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 19:37 > Nie możesz zarzucać błędnego myślenia, bo go nie ma. Oczywiście, że mogę i zapewniam Cię, że złagodziłem swoją opinię względem oryginalnej, bo po przeczytaniu postu doszedłem do wniosku, że jest zbyt ostra. Wszystko jest względne - z tym się zgodzę. Ale w tej względności mamy możliwość sterowania swym losem. Pomijając wąską grupę ludzi, którzy nie mogą wziąć za siebie odpowiedzialności (o czym pisałem), cała reszta może wpływać na rzeczywistość. Oczywistym jest, że jesteśmy pyłkiem na pyłku w nieskończonym (z naszego punktu widzenia) wszechświecie. Stąd wpływa na nas nieskończona liczba zmiennych i nie tylko pozostałe 6 miliardów ludzi. Jednak, możemy reagować na to co tzw. los, przeznaczenie, karma, czy opatrzność nam zsyłają. Jeśli tego nie robimy, to po prostu unikamy odpowiedzialności. Nie mamy wtedy prawa mówić "jest mi źle, bo wszystko się sprzysięgło przeciwko mnie", a raczej powinniśmy mówić "jest mi źle, bo nie chce mi się, żeby było lepiej". Tyle, że do tego ostatniego stwierdzenia niewielu jest gotowych się przyznać. :) Odpowiedz Link
gapuchna Re: Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 20:05 Kiedy rozszerzasz myśl, to z wieloma słowami muszę się zgodzić. Chociaż bardziej wydaje mi się, ze w tej względności więcej jest mojej niepewności co do zamierzonego i oczekiwanego celu. Czyli ja - jako jednostka - mam wpływ na niewiele spraw, zarówno bardziej globalnie, jak i indywidualnie, w moim życiu. I odpowiedzialność jest chyba trochę czym innym, niż generowanie losu. Przynajmniej dla mnie:) Odpowiedz Link
tupp Re: Doszedłeś do błędnych wniosków 14.09.08, 19:39 ciesze się, że postanowiłeś swoje zdanie wyrazić:D jest nas coraz więcej:P Odpowiedz Link
iberia.pl Re: Tak mnie naszło na rozmyślanie... 14.09.08, 20:16 80% my, reszta los, przeznaczenie... Odpowiedz Link
vicious.circle Wniosek II 14.09.08, 20:18 Nie ma uniwersalnej prawdy. (A wódka się mrozi...) Odpowiedz Link
polla.k Re: Wniosek II 14.09.08, 20:25 vicious.circle napisał: > Nie ma uniwersalnej prawdy. (A wódka się mrozi...) > I bardzo dobrze:) Odpowiedz Link
polla.k Re: Wniosek II 14.09.08, 20:28 vicious.circle napisał: > 0,7L Finlandia Lime > A może coś...bezsmakowego? Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Wniosek II 14.09.08, 20:29 0,5L Spirytus Lubelski - ale nie wiem czy reflektujesz... Najwyżej do piątku skołuje się coś innego. Odpowiedz Link
polla.k Re: Wniosek II 14.09.08, 20:34 Nic, absolutnie nic :) Ale to chyba do użytku zewnętrznego? :)) Odpowiedz Link
vicious.circle Re: Wniosek II 14.09.08, 20:48 "Spirytus Lubelski jest produktem rektyfikowanym, dzięki czemu charakteryzuje się doskonałą czystością pod względem chemicznym. Jego atutem jest przydatność do sporządzania wysokiej jakości nalewek, wódek oraz likierów przygotowywanych według tradycyjnej receptury. Bardzo dobrze sprawdza się zarówno jako trunek jak i dodatek do pieczenia ciast." zarówno jako trunek... ok, nieważne :P Odpowiedz Link
milleniusz Re: Wniosek II 14.09.08, 20:27 > I bardzo dobrze:) Luzik. Napije się wódki i znajdzie prawdę uniwersalną. :)) Odpowiedz Link