Dodaj do ulubionych

Ja kcę dom, ja kcę psa...

27.09.08, 16:53
Siedziałam dzisiaj od rana u mojej kuzynki. Kurcze, ma ładne mieszkanie swoje,
ma psa - biszkoptowego labradora. I siedząc u niej, w pokoju na podłodze z
psem na kolanach tak sobie pomyślałam, że jestem już dosyć stara, żeby mieć
własny dom i własnego psa. Taki dom, wiecie... taki w drewnie, taki z własnym
kątem, taki mój od początku do końca... Cholerka, kiedyś będę go miała.
Skończę studia, dostanę robotę, zaciągnę kredyt, kupię mieszkanie lub dom,
wezmę psa... nawet może być biszkoptowy labrador, chociaż jest kilka ras,
które lubię bardziej. A najbardziej lubię mieszańce. A potem może jakiś facet
się napatoczy...
Albo inaczej: ślub z Valo, przeprowadzka, pies :) tylko wtedy jeśli to
labrador, to chyba raczej czarny :) Ech, tak sobie głupoty gadam, a naprawdę
chciałabym, chciałabym mieć swój jakiś kąt, swoje mieszkanie, a nie te
wynajęte, gdzie nawet ścian przemalować nie można...
Obserwuj wątek
    • cookie_monsterzyca Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 17:05
      i ja sie Liiska podpisuję pod tym obiema rencami bo też mi tak bardzo tęskno do tego... a tak to nawet na kota nie mogę sobie pozwolić nie mówiąc już o piesu :/
    • shine69 Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 17:23
      ja też. Ale mieszkanie mam już upatrzone ;) na szczęście moja pełna zdolność
      kredytowa będzie miała miejsce mniej więcej wtedy, co decyzja, czy tu zostaję -
      czyli za rok...
      • liisa.valo Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 17:26
        Ha, u mnie pewnie jeszcze jakieś 2 -3 lata. Raz, że rok studiów mi został, a dwa
        - ciągle nie wiem, czy zostanę w Poznaniu na stałe, no i trzy - stałą pracę
        będzie trzeba mieć, a ja tylko na razie umowa-zlecenie, umowa o dzieło.
    • kitek_maly Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 17:51

      Hmmm do klimatów Valących, to mi tylko husky pasują. :-)
      A co do kcenia doma i kcenia piesa... :-) Piesa kcę, ale nie mogę, więc na razie
      nie myślę o tym, bo tylko potem przykro mi się robi. Mieszkanko mam. Co
      właściwie kiedyś było szczytem moich marzeń. I dość niespodziewanie udało mi się
      to osiągnąć. Sądzę, że na własny dom nie będzie mnie stać. Z tym, że ostatnio
      dostałam od kogoś po głowie jak coś takiego mówiłam, więc optymistycznie
      patrząc... Może kiedyś? :-) Ale wtedy już tylko taki wymarzony, czyli bardzo
      nowoczesny, z wnętrzem w stylu minimalistycznym. :-)
      • liisa.valo Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 18:01
        Husky nie, bo Valo kiedyś mówił, że lubi psy duże i ciemnoumaszczone, więc husky
        odpada w przedbiegach. I dobrze.
        No, własnie ja też mam wymarzone mieszkanko i wymarzony dom. W sumie wielu
        moich znajomych się ostatnio budowało i wcale to dużo drożej nie wychodzi niż
        mieszkanie, tylko że wiadomo, że dom jest już większy niż takie 2 - 3 pokojowe
        mieszkanie które się nadaje na początek. No i obowiązki inne :) Więc dom to
        raczej jakbym miała zamiar mieć faceta, dla samej jednej to nieeee....
        • kitek_maly Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 18:12

          Między kupnem mieszkania a budową domu, oprócz niewielkiej różnicy w cenie, to
          jest przepaść niestety.
          • liisa.valo Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 18:15
            No, to mówię, że obowiązki inne też. Załatwiania więcej, pracy więcej,
            odpowiedzialność większa - w tym sensie.
            Ale prawda taka, że ja w domu, nie bloku, wychowana, w przestrzeni i jestem
            istota przestrzenna i obawiam się, że na dłuższą metę w bloku się uduszę.
            • liisa.valo Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 18:17
              Niemniej, jestem jedna i wydaje mi się, że budowanie domu, to, co moja siostra
              chce uskutecznić, to w tej sytuacji nie jest dobry pomysł. No i koszty też inne.
              Na razie chciałabym mieć swoje ładne mieszkanko :)))))
              • kitek_maly Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 18:20

                Też tak myślę.
                Zresztą jak kupowałam mieszkanie to na mnie jakoś tak dziwnie niektórzy
                patrzeli. ;-) A co tu mówić jak kobieta by się zabrała za budowanie domu. ;-) To
                bez sensu po prostu, bo jednak docelowo ktoś tam może się jednak znajdzie do
                pary, więc już lepiej poczekać i zrobić coś wspólnie.
                • liisa.valo Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 18:24
                  No i się zgadzam :)
                  Chociaż pacz... Judyta z Grocholi, kobita a za budowanie domu się wzięła i to
                  jaki sobie machnęła :) Ale ona miała dziecko, jakbym miała dziecko to też bym
                  chciała, żeby miało dom i podwórko i w ogóle :) Ogólnie rzecz biorąc, do domu
                  potrzebny mi drugi człowiek, niezależnie od tego czy facet czy dziecię :)
                  • kitek_maly Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 18:25

                    No ale na takich zadupiu i chatki z bali to ja bym nie chciała. ;-)
                    • liisa.valo Re: Ja kcę dom, ja kcę psa... 27.09.08, 18:35
                      Hehe, no ja na zadupiu wychowana to mam to we krwi. I właśnie w sumie lubię
                      drewno we wszelkich odmianach i ciepłe barwy i takie troszkę ciemniejsze wnętrza
                      (takie rozproszone światło)... o..... siem rozmarzyłam :D
                      Dobra, skończmy, bo mnie nostalgia chwyci :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka