Dodaj do ulubionych

Mam dylemat jedzeniowy.

29.09.08, 20:10
Teoretycznie nie jestem głodna, ale jak zwykle łakoma... I mam w piekarniku
połowę pizzy bardzo pysznej jeszcze i mogłabym iść się wykąpać i w piżamie
wszamać ją oglądając jakiegoś CSI Vegas albo ten drugi thriller na Polsacie.
Ale cholera, ja się mam odchudzać. Do początku roku akademickiego mi zostało
21 dni i obiecałam sobie jeszcze trochę schuść z brzucha.... Ma być płaściutki
jak deszczułka. I jak zjem tę pizzę to mi nie bokiem, ale brzuchem wylezie.
Zawsze w bulimiczkę mogę się pobawić...
Obserwuj wątek
    • maraga.3m Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:11
      od jutra liisa, od jutra się odchudzaj, ja zawsze tak robię
    • nuova Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:11
      aaa taaam, jedz! ;]
      • liisa.valo Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:15
        Ale ja nie jestem głodna, tylko łakoma i powinnam siłę woli ćwiczyć... :)
        • nuova Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:17
          liisa.valo napisała:

          > Ale ja nie jestem głodna, tylko łakoma i powinnam siłę woli ćwiczyć... :)

          ja bym zjadła i po ostatnim kawalku podjela decyzje o odchudzaniu, cwiczeniu
          woli, itp ;))
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:19
      Szamaj pizze a potem zabieraj się za to:
      wdziek.info/aerobiczna_6_weidera.html
      • liisa.valo Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:27
        Znam to, znam...
        Dobra, kąpię się i idę jeść :) Ech, wogle nie mam wsparcia w was :)
        • stedo Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:44
          Ja Cię wspieram - nie jedz zwłaszcza teraz, wieczorem. Zostaw na jutro na obiad,
          nie zepsuje się w lodówce a na jutro będzie tylko połowa więc też
          bezpieczniej;). A tak ogólnie to na odchudzanie najlepiej kupować coś czego się
          nie lubi i tylko po to by nie umrzeć z głodu. Działa;))
          • liisa.valo Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:52
            Nie zjem, nie zjem, nie zjem.
            Pójdę na kompromis, zjem sobie suchą podgrzaną w piecyku bułeczkę z sezamem. A
            pizza będzie na obiad jutro.
            • stedo Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:55
              Otóż to.I kupuj to czego nie lubisz. I Wasę zamiast zwykłego pieczywa. Ma dużo
              mniej kalorii. A gdy Ci się żołądek skurczy to będzie z górki;)
              • liisa.valo Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 20:58
                Nie lubię Wasy, jak to o to chodzi to możet być. A w ogóle postanowiłam wysyłać
                po zakupy kogoś ze współlokatorów, żeby mnie nie kusiło :)
        • leptosom Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 21:14
          liisa.valo napisała:

          > Znam to, znam...
          > Dobra, kąpię się i idę jeść :) Ech, wogle nie mam wsparcia w was :)

          eee weź pizzę ze sobą do kąpieli i użyj zamiast gąbki.
    • baba_krk Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 21:00
      jeśli chodzi o pizzę to słowa 'dylemat' nie ma w moim słowniku :)
      • liisa.valo Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 21:09
        Jeśli chodzi o pizzę, w moim też nie. Natomiast jeśli chodzi o mą objętość w
        talii, jest :)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 21:12
      a po co Ci plaski brzuch. baba musi miec lekko zaokraglony brzuszek. ja tam
      wierze, ze to jeszcze wroci:
      notjustskindeep.files.wordpress.com/2008/05/marilyn-monroe-oversized-postcard.jpg
      • liisa.valo Re: Mam dylemat jedzeniowy. 29.09.08, 21:16
        Mam duże cycki, szerokie biodra, spory tyłek... chciałabym chociaż brzuszek mieć
        płaski - w sumie brzuch i uda to jedyne co chciałabym jeszcze zredukować. Reszta
        jest git :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka