Dodaj do ulubionych

Wyjść z UE!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 16:31
www.polskiejutro.com;"Przyjęcie nowych krajów do UE poważny brytyjski "The
Times" określił jako "wrogie przejęcie" spółki akcyjnej.

Jak wyliczają eksperci, kraje Piętnastki zyskają na integracji od 45 do 64
miliardów euro rocznie.
Na jednego mieszkańca daje to kwotę w wysokości 115-167 euro. Wydatki z tym
związane, czyli "nakłady" na kraje wstępujące, to tylko 11,8 mld euro.
Oznacza to, że mieszkańcy UE (na obszarze przed jej poszerzeniem) zapłacą po
około 10 euro rocznie".
_________________
Z tego wykorzystywania unijnego biedniejsze kraje muszą wyciągnąć wnioski i
odejść i to jak najszybciej!!!!
Można będzie stworzyć dla przeciwwagi UE z tych odchodzących; nową unię
suwerennych państw- opartych na chrześcijańskich, a nie; dyskryminujących
zasadach.

Obserwuj wątek
    • komentator Nowa Unia 14.05.04, 08:34
      Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

      > Można będzie stworzyć dla przeciwwagi UE z tych odchodzących; nową unię
      > suwerennych państw- opartych na chrześcijańskich, a nie; dyskryminujących
      > zasadach.

      Brawo! Siedziba tej unii miescilaby sie w Watykanie. W Polsce kierowano by nia
      z pewnego domku w Toruniu za posrednictwem radia.
    • Gość: UE OK Re: Wyjść z UE!!! IP: *.proxy.aol.com 14.05.04, 09:14
      A ty jak ten WRZODak na d...ie wylazisz i wylazisz na tym forum. Ale i tak Ci
      to nic nie da palancie.
    • Gość: Travel Pytanie do Zygmunta? IP: *.acn.waw.pl 14.05.04, 17:31
      Czy granica między tymi "Uniami" będzie symboliczna, jak np. Niemcy - Francja,
      czy "standardowa, podkreślająca suwerenność" vide Polska - Obwód kaliningradzki?

      Dwa przeciwstawne bloki już kiedyś mieliśmy i...MUR BERLIŃSKI.

      Dziękuję za takie pomysły.Wydają się mi być co najmniej chore!
      • Gość: Zygmunt Re: Pytanie do Zygmunta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.04, 14:19
        To UE tworzy granice na Wschodzie i nawet między nowo przyjętymi państwami.
        Jeśli jesteś Polakiem ,to jesteś bardziej dyskryminowany niż Murzyn. Bo oni nas
        nie chcą, ale chcą naszych ziem.Wyrzucono w kwietniu z Niemiec 250 tys. Polaków
        pracujących na czarno.Wprowadzono zakaz przcy Polakom na 7 lat.To sa granice
        między wytworzonym gettem; Polską i ostateteczne zdanie należy do Niemiec Bo
        ich jest prawie w PE 2 razy więcej (99 : 54)!!!Podobnie było w radzie getta w
        czasie okupacji.Różnice w dopłatach też świadczą o dyskryminacji.
        Nie podcina się gałęzi, na której się siedzi.Nie należy bronić wyzyskiwaczy ale
        skrzywdzonych!
        • Gość: Travel Re: Pytanie do Zygmunta? IP: *.acn.waw.pl 15.05.04, 15:58
          250 tys.? Skad masz te liczby???!!!
          Do Niemiec wjezdza sie machajac dowodzikiem, zreszta nie kazdemu sprawdzaja,
          jak jest wiecej samochodow tylko sie zwalnia.

          Dlaczego probujesz uzasadnic, ze lepiej jest byc w orbicie wplywow ROSJI????

          Wyjscie z UE ( na szczescie juz w zasadzie niemozliwe!) byłoby rownoznaczne z
          dostaniem się pod wpływ i zależnośc ruskich.
          • 1tomasz1 Re: Pytanie do Zygmunta? 17.05.04, 09:06
            >
            > Wyjscie z UE ( na szczescie juz w zasadzie niemozliwe!) byłoby rownoznaczne z
            > dostaniem się pod wpływ i zależnośc ruskich.

            Travel, wyjście z UE jest możliwe, tylko ekonomicznie (ani w żaden inny sposób)
            nieuzasadnione. Nie dostarczaj fobom chorych argumentów.
            Wczytaj się jak ten koleś pisze. Chaos, pomieszanie z poplątanie, brak
            argumentacji.
          • dziejas Re: Pytanie do Zygmunta? 18.05.04, 14:48
            "... rownoznaczne z dostaniem sie pod wplyw i zaleznosc ruskich" ??? ... jak
            np. norwegia czy szwajcaria?? albo chorwacja i albania?? skad bierzesz takie
            bzdury?
            pozdr.
            • snajper55 Re: Pytanie do Zygmunta? 18.05.04, 17:10
              dziejas napisał:

              > "... rownoznaczne z dostaniem sie pod wplyw i zaleznosc ruskich" ??? ... jak
              > np. norwegia czy szwajcaria?? albo chorwacja i albania??

              Jak Litwa, Łotwa, Ukraina, Estonia, Polska, Białoruś, Czechy, Słowacja, Węgry,
              Bułgaria, Rumunia, część Niemiec.

              > skad bierzesz takie bzdury?

              Z niedawnej historii.

              S.
              • dziejas Re: Pytanie do Zygmunta? 19.05.04, 15:06
                pytalem o kraje nie bedace obecnie "pod wplywem i zaleznoscia ruskich" ale
                rownoczesnie nie bedace w ue. ktore to z wymienionych przez ciebie (poza
                bialorusia) sa obecnie "zalezne" i "pod wplywem" ??
          • Gość: Zygmunt Re: Pytanie do Zygmunta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 14:05
            Tuż przed 1.05.04r. nie tylko Niemcy, ale i Anglia oraz inne państwa wydaliły
            setki tysięcy Polaków. Te dane podawano w wiadomościach.
            Murzynów, ani Arabów, ani Izraelczyków nie dyskryminowano w taki brutalny i
            okropny sposób jak Polaków!
            Gdybyśmy tak nawzajem wyrzucili Niemców, czy Izraelczyków byłby szum ,a tak
            nawet tu piszący "nie zauważyli".

            Rosją nie strasz! Ona i tak jest bardzo zachęcana, by wejść do UE, tylko stawia
            warunki (np. na znaczne ograniczenie..., cła na wschodniej granicy, na co
            Hubner się zgodziła).

            Myślę, że wkrótce UE się zgodzi na podwójną, (niż mają Niemcy), dla Moskwy
            ilość głosów w PE, a wtedy po rozpadzie UE podzielą się Polską!
            I tu jest groźba!
    • Gość: Sentencius klamka zapadla? IP: *.introweb.nl 17.05.04, 11:38
      Gość portalu: Zygmunt napisał(a):
      Z tego wykorzystywania unijnego biedniejsze kraje muszą wyciągnąć wnioski i
      odejść i to jak najszybciej!!!!

      Ale jak wyjsc,jak sie siedzi po pas w go....nie.Nawiasem 1tomasz nie zdaje
      sobie z tego sprawy,ze TEORETYCZNIE latwiej bylo sowieckiej republice opuscic
      ZSSR niz obecnie krajowi czlonkowskiemu UE!
      • snajper55 Re: klamka zapadla? 17.05.04, 11:44
        Gość portalu: Sentencius napisał(a):

        > Gość portalu: Zygmunt napisał(a):
        > Z tego wykorzystywania unijnego biedniejsze kraje muszą wyciągnąć wnioski i
        > odejść i to jak najszybciej!!!!
        >
        > Ale jak wyjsc,jak sie siedzi po pas w go....nie.Nawiasem 1tomasz nie zdaje
        > sobie z tego sprawy,ze TEORETYCZNIE latwiej bylo sowieckiej republice opuscic
        > ZSSR niz obecnie krajowi czlonkowskiemu UE!

        A na jakiej podstawie tak twierdzisz ? Uświadom nas, niewiedzących, jakie to
        straszne konsekwencje czekają państwo, które opuści UE ?

        S.
        • krzysztofsf Re: klamka zapadla? 18.05.04, 10:00
          snajper55 napisał:


          > A na jakiej podstawie tak twierdzisz ? Uświadom nas, niewiedzących, jakie to
          > straszne konsekwencje czekają państwo, które opuści UE ?


          Wg projektu eurokonstytucji, panstwo ktore podejmuje taka decyzje, przez dwa lata ma podlegac wczystkim (lacznie z nowouchwalanymi) przepisom i dyrektywom, bedac pozbawionym prawa glosu


          > S.
      • 1tomasz1 Re: klamka zapadla? 17.05.04, 11:46
        Gość portalu: Sentencius napisał(a):

        > Gość portalu: Zygmunt napisał(a):
        > Z tego wykorzystywania unijnego biedniejsze kraje muszą wyciągnąć wnioski i
        > odejść i to jak najszybciej!!!!
        >
        > Ale jak wyjsc,jak sie siedzi po pas w go....nie.Nawiasem 1tomasz nie zdaje
        > sobie z tego sprawy,ze TEORETYCZNIE latwiej bylo sowieckiej republice opuscic
        > ZSSR niz obecnie krajowi czlonkowskiemu UE!

        A ja zapytam ile republik opuściło byłe ZSRR. Facet nie rób z siebie
        pośmiewiska.
        • Gość: Sentencius lopatologicznie IP: *.introweb.nl 17.05.04, 15:37
          1tomasz1 napisał:
          A ja zapytam ile republik opuściło byłe ZSRR. Facet nie rób z siebie
          pośmiewiska.

          A posmiej sie ,jezeli tylko wyjdzie ci to na zdrowie i pomoze zrozumiec
          semantyke slowa: "TEORETYCZNIE".Lopatologicznie mozna tez wejsc na Google.

          Snajperowi zas odpowiadam,ze za wyjscie z UE dlatego nie grozi zadna sankcja,bo
          jest to niemozliwe.Wszyscy czlonkowie musieliby na to wyrazic zgode,a chyba nie
          wierzysz,zeby Niemiaszki wypuscily juz ze szponow lup naszych Ziem
          Zachodnich.Natomiast W ZSSR wystarczyla jedynie deklaracja Rady Najwyzszej
          danej republiki,ze WYSTEPUJE ze Zwiazku.Oczywiscie predzej na biegunie wyrosly
          by palmy niz w jakiejs republice sowieckiej znalazlby sie chociaz jeden
          wariat,ktory na glos odwazylby sie wyartykuowac taka propozycje.
          • snajper55 Re: lopatologicznie 17.05.04, 15:47
            Gość portalu: Sentencius napisał(a):

            > jest to niemozliwe.Wszyscy czlonkowie musieliby na to wyrazic zgode,

            Nieprawda. Decyzja o wyjściu jest decyzją jednostronną.

            > a chyba nie wierzysz, zeby Niemiaszki wypuscily juz ze szponow lup naszych
            > Ziem Zachodnich.

            Oczywiście że nie wypuszczą, bo ich nie trzymają.

            > Natomiast W ZSSR wystarczyla jedynie deklaracja Rady Najwyzszej
            > danej republiki,ze WYSTEPUJE ze Zwiazku.Oczywiscie predzej na biegunie wyrosly
            > by palmy niz w jakiejs republice sowieckiej znalazlby sie chociaz jeden
            > wariat,ktory na glos odwazylby sie wyartykuowac taka propozycje.

            Czym właśnie ZSRR różni się od UE. Bo z UE wyjść można, tylko nikt nie chce.

            S.
            • Gość: Sentencius maksyma jak dymna zaslona IP: *.introweb.nl 18.05.04, 09:38
              snajper55 napisał:
              Gość portalu: Sentencius napisał(a):
              jest to niemozliwe.Wszyscy czlonkowie musieliby na to wyrazic zgode,

              ..... Nieprawda. Decyzja o wyjściu jest decyzją jednostronną.

              Albo nie dowierzasz lacinskiej maksymie (Teryncjusz?),ktora cytujesz w kazdyn
              poscie ,albo nie masz dostatecznej wiedzy o Unii.Stawiam na to drugie.
              Dotyczy to rowniez kwestii Ziem Zachodnich przy czym dochodzi tu jeszcze
              element naiwnosci,no bo Pruskim Powiernictwie cwierkaja juz w Polsce wszystkie
              wroble.
              Natomiast to z ZSSR mozna bylo wyjsc,tylko nikt nie "chcial" .Z Unia jest na
              odwrot.
              • 1tomasz1 Re: maksyma jak dymna zaslona 18.05.04, 10:20
                Gość portalu: Sentencius napisał(a):

                > snajper55 napisał:
                > Gość portalu: Sentencius napisał(a):
                > jest to niemozliwe.Wszyscy czlonkowie musieliby na to wyrazic zgode,
                >
                > ..... Nieprawda. Decyzja o wyjściu jest decyzją jednostronną.
                >
                > Albo nie dowierzasz lacinskiej maksymie (Teryncjusz?),ktora cytujesz w kazdyn
                > poscie ,albo nie masz dostatecznej wiedzy o Unii.Stawiam na to drugie.

                Poproszę o jakiś konkret, panie wodolejski.

                > Dotyczy to rowniez kwestii Ziem Zachodnich przy czym dochodzi tu jeszcze
                > element naiwnosci,no bo Pruskim Powiernictwie cwierkaja juz w Polsce
                wszystkie
                > wroble.
                > Natomiast to z ZSSR mozna bylo wyjsc,tylko nikt nie "chcial" .Z Unia jest na
                > odwrot.

                Nie na temat. Ale ja też tak potrafię. :)
                "Wybór republikanina spowodował, że na znak protestu 20 grudnia 1860 roku
                Południowa Karolina ogłosiła wystąpienie z Unii.

                Według Południowców secesja była zgodna z prawem i konstytucją. Według niej,
                każdy stan jest suwerenny i ma prawo do secesji, kiedy zechce.

                Ponadto uważano, że poszczególne stany są starsze od Unii, którą to powołały do
                życia. Tworząc Unię stany nie wyrzekły się swojej suwerenności, tak więc
                secesja jest aktem legalnym. Południe powoływało się także na Deklarację
                Niepodległości, która wyraźnie głosiła prawo narodu do przeciwstawienia się
                uciskającemu rządowi.

                W lutym 1861 roku w Montgomery, stolicy Alabamy, zebrali się przedstawiciele
                stanów, które w ślad za Karoliną Południową wystąpiły z Unii i ogłosiły
                utworzenie Skonfederowanych Stanów Ameryki, czyli potocznie Konfederacji
                Południowej. Tymczasowym prezydentem Konfederacji wybrany został Jefferson
                Davis.

                Łącznie do Konfederacji przystąpiło 11 stanów Południa, które uchwaliły swoją
                konstytucję.

                W Unii pozostały 23 stany, a jej mieszkańców i zwolenników nazywano jankesami.

                Stany północne i rząd Stanów Zjednoczonych, pragnąc zachować istniejący system
                polityczny, któremu jak sądzono, Amerykanie zawdzięczali większość osiągnięć w
                ciągu minionych osiemdziesięciu lat, były zdecydowane stłumić secesję siłą i
                nie dopuścić do rozpadu kraju na dwie części."
                • Gość: Sentencius biblijny przypadek IP: *.introweb.nl 18.05.04, 12:11
                  1tomasz1 napisał:
                  Poproszę o jakiś konkret, panie wodolejski.

                  Niewierny jestes, jak .... Tomasz.Wloz wiec palce w rany Austrii,ktora przed
                  kilku laty chciala wystapic z UE po wyborze Heidera.Remember?
                  P.S Jam jest wierzacy i bez tego przykladu wiem,ze nie na temat idzie ci hadko.
                  • 1tomasz1 Re: biblijny przypadek 18.05.04, 13:42
                    Gość portalu: Sentencius napisał(a):

                    > 1tomasz1 napisał:
                    > Poproszę o jakiś konkret, panie wodolejski.
                    >
                    > Niewierny jestes, jak .... Tomasz.Wloz wiec palce w rany Austrii,ktora przed
                    > kilku laty chciala wystapic z UE po wyborze Heidera.Remember?

                    Austria jako co? Austria, jako Heider? :)
                    Przypomnij mi jak się przejawiała chęć wystąpienia "Austrii" z UE.

                    > P.S Jam jest wierzacy i bez tego przykladu wiem,ze nie na temat idzie ci
                    hadko.

                    Mógłbyś przestać chrzanić i dać jakiś konkret?
                    • Gość: Sentencius falstart IP: *.introweb.nl 18.05.04, 15:42
                      1tomasz1 napisał:
                      Austria jako co? Austria, jako Heider? :)
                      Przypomnij mi jak się przejawiała chęć wystąpienia "Austrii" z UE.

                      Przeciez ja ci najnowszej historii Eur.Zach, nie bede tu wykladal.Dyskusja ta
                      jesto tyle trudna,ze siedzisz w Polsce i wiesz tylko tyle ile kapna ci z
                      Wiadomosci.Jezeli nawet pobyles gdzies 1-2 miesiace na saksach ,to jeszcze za
                      malo.Zgodz sie wiec,co wiem ,ze kloci sie z natura naszych rodakow w kraju,
                      ze ktos moze cos wiecej wiedziec.A juz na pewno,jak siedzi w centrum sprawy.
                      • snajper55 Re: falstart 18.05.04, 17:07
                        Gość portalu: Sentencius napisał(a):

                        > 1tomasz1 napisał:
                        > Austria jako co? Austria, jako Heider? :)
                        > Przypomnij mi jak się przejawiała chęć wystąpienia "Austrii" z UE.
                        >
                        > Przeciez ja ci najnowszej historii Eur.Zach, nie bede tu wykladal.Dyskusja ta
                        > jesto tyle trudna,ze siedzisz w Polsce i wiesz tylko tyle ile kapna ci z
                        > Wiadomosci.Jezeli nawet pobyles gdzies 1-2 miesiace na saksach ,to jeszcze za
                        > malo.Zgodz sie wiec,co wiem ,ze kloci sie z natura naszych rodakow w kraju,
                        > ze ktos moze cos wiecej wiedziec.A juz na pewno,jak siedzi w centrum sprawy.

                        Austria nigdy nie rozpoczęła procedury występowania z UE. Nie kłam.

                        S.
                      • 1tomasz1 Re: falstart 19.05.04, 09:18
                        Gość portalu: Sentencius napisał(a):

                        > 1tomasz1 napisał:
                        > Austria jako co? Austria, jako Heider? :)
                        > Przypomnij mi jak się przejawiała chęć wystąpienia "Austrii" z UE.
                        >
                        > Przeciez ja ci najnowszej historii Eur.Zach, nie bede tu wykladal.Dyskusja
                        ta
                        > jesto tyle trudna,ze siedzisz w Polsce i wiesz tylko tyle ile kapna ci z
                        > Wiadomosci.Jezeli nawet pobyles gdzies 1-2 miesiace na saksach ,to jeszcze za
                        > malo.Zgodz sie wiec,co wiem ,ze kloci sie z natura naszych rodakow w kraju,
                        > ze ktos moze cos wiecej wiedziec.A juz na pewno,jak siedzi w centrum sprawy.

                        Facet, może masz wysokie mniemanie o sobie, może nawet zbyt wysokie. Ale na
                        Boga, nie ośmieszaj się. Fakty się liczą. Jak masz jakieś, to dawaj, jak nie,
                        to to przyznaj i wtedy możemy sobie uciąć przyjacielską pogawędkę o d...
                        Maryni. Jak to z Polakiem na obczyźnie.
                        Saksy...? Dobre. Coraz bardziej mi się podobasz. :))
                    • snajper55 Skoro już przy niewiernym Tomaszu jesteśmy. 18.05.04, 15:46
                      Po pierwsze: 01.02.1985 - Grenlandia opuszcz EWG

                      Po drugie: Konstytucja Europejska, Artykuł 59: Dobrowolne wystąpienie z Unii.
                      1. Każde Państwo Członkowskie może, zgodnie ze swoimi wymogami konstytucyjnymi,
                      podjąć decyzję o wystąpieniu z Unii Europejskiej.

                      Po trzecie: Przestańcie pleść brednie, eurofobi. Czy wam nie wstyd tak się
                      kompromitowac ?

                      S.
                • dziejas historia kolem sie toczy... 18.05.04, 14:56
                  popatrz, no i kto by pomyslal, ze taka historia moze sie kiedys powtorzyc??
                  pozdr.
                  • Gość: PABLO wystąpienie z UE IP: 193.28.230.* 18.05.04, 18:29
                    Wystąpienie z UE wbrew temu co się tu pisze nie jest wg mnie żadnym problemem.
                    Wystarczy zdecydowana wola polityczna narodu i jego przywódców i szlus. Unia to
                    pacyfizm i zakulisowe gry. Unia nie jest w stanie wygegzekwować siłą pozostania
                    w UE! Dopóki jest armia narodowa dopóty jest możliwość opuszczenia UE. Po
                    przyjęciu euro będzie to dużo trudniejsze dlatego rodzime mendy w rodzaju
                    Balcerowicza prą do szybkiego wejścia do eurozony. Sankcjami UE nie ma się co
                    przjmować! Niech sobie nakładają kary (i tak ich nie zapłacimy) i co tam chca
                    jeszcze. Bez egzekwowania tych postanowień siłą czyli zbrojnie mogą nam
                    skoczyć! A chyba nikt nie ma wątpliwości że ta pacyfistyczna eurozgraja jest
                    zdolna do zbrojnej interwencji! musieliby wezwać na pomoc amerykańców no albo
                    sowietów! Nie ważne co jest napisane w eurokonstytucji ważne czy jest wola!
                    Jeszcze troche wzrostów cen i wola opuszczenia UE zacznie rosnąć. Potrzebny
                    jest tylko kompletny przewrót na polskiej scenie politycznej.
                    • Gość: Travel Przewrót polityczny... IP: *.acn.waw.pl 18.05.04, 21:48
                      Ciekawe ile po takim "przewrocie" i wywróceniu wszystkiego do góry będzie warta
                      nasza złotówka?
                      Czy wyjazd choćby do Czech bedzie wymagał pozostawienia w kraju zastawu
                      pieniężnego albo kogoś z rodziny na "kwarantannie"?

                      Bo z takiego izolowanego kraju najlepiej wykształceni na pewno dadzą nogę.
                      Nikt nie będzie chciał słuchać się ogolonych na łyso mięśniaków.

                      I jak będzie Twoim zdaniem funkcjonowac kraj bez ludzi wykształconych i
                      majętnych?

                      Nie porównuj Polski ze Szwajcarią i Norwegią.
                      Pierwi mają złoto w bankach i kapitał, drudzy ropę naftową i gaz.
                      A my tylko nieprzebrane zasoby inwektyw w ustach prostaków.
                      • 1tomasz1 Re: Przewrót polityczny... 19.05.04, 09:23
                        Gość portalu: Travel napisał(a):

                        > Ciekawe ile po takim "przewrocie" i wywróceniu wszystkiego do góry będzie
                        warta
                        >
                        > nasza złotówka?
                        > Czy wyjazd choćby do Czech bedzie wymagał pozostawienia w kraju zastawu
                        > pieniężnego albo kogoś z rodziny na "kwarantannie"?
                        >
                        > Bo z takiego izolowanego kraju najlepiej wykształceni na pewno dadzą nogę.
                        > Nikt nie będzie chciał słuchać się ogolonych na łyso mięśniaków.
                        >
                        > I jak będzie Twoim zdaniem funkcjonowac kraj bez ludzi wykształconych i
                        > majętnych?
                        >
                        > Nie porównuj Polski ze Szwajcarią i Norwegią.
                        > Pierwi mają złoto w bankach i kapitał, drudzy ropę naftową i gaz.
                        > A my tylko nieprzebrane zasoby inwektyw w ustach prostaków.

                        A ja zapytam ile kosztowalaby wtedy benzyna? 7, a może 10 zł?
                        • snajper55 Re: Przewrót polityczny... 19.05.04, 12:36
                          1tomasz1 napisał:

                          > A ja zapytam ile kosztowalaby wtedy benzyna? 7, a może 10 zł?

                          A po co komu benzyna ? Do lamp naftowych się wszak nie nadaje. ;))

                          S.
                    • snajper55 Re: wystąpienie z UE 19.05.04, 12:41
                      Gość portalu: PABLO napisał(a):

                      > Wystąpienie z UE wbrew temu co się tu pisze nie jest wg mnie żadnym problemem.
                      > Wystarczy zdecydowana wola polityczna narodu i jego przywódców i szlus. Unia
                      > to pacyfizm i zakulisowe gry. Unia nie jest w stanie wygegzekwować siłą pozos
                      > tania w UE! Dopóki jest armia narodowa dopóty jest możliwość opuszczenia UE.
                      > Po przyjęciu euro będzie to dużo trudniejsze

                      Ejże, a to dlaczego ? To wydrukować nowe złotówki tak trudno ? Drukujemy,
                      wprowadzamy z powrotem własną walutę i szlus.

                      > dlatego rodzime mendy w rodzaju
                      > Balcerowicza prą do szybkiego wejścia do eurozony. Sankcjami UE nie ma się co
                      > przjmować! Niech sobie nakładają kary (i tak ich nie zapłacimy) i co tam chca
                      > jeszcze.

                      A za co kary ? Każde państwo ma prawo z UE wyjść.

                      > Bez egzekwowania tych postanowień siłą czyli zbrojnie mogą nam
                      > skoczyć! A chyba nikt nie ma wątpliwości że ta pacyfistyczna eurozgraja jest
                      > zdolna do zbrojnej interwencji! musieliby wezwać na pomoc amerykańców no albo
                      > sowietów! Nie ważne co jest napisane w eurokonstytucji ważne czy jest wola!

                      Jest napisane, że każdy może wystąpić.

                      > Jeszcze troche wzrostów cen i wola opuszczenia UE zacznie rosnąć. Potrzebny
                      > jest tylko kompletny przewrót na polskiej scenie politycznej.

                      Nie tylko na scenie politycznej. Jak na razie większość Polaków chce być w UE,
                      a ich liczba będzie się zwiększać. Poczekaj, niech chłopi dostaną kasę z dopłat
                      bezpośrednich.

                      S.
                    • dziejas Re: wystąpienie z UE 19.05.04, 15:53
                      nie wiem czy nie jestes zbyt wielkim optymista. "podboj ekonomiczny" (pozwole
                      sobie na uzycie tak malo wyrafinowanego stwierdzenia) jest o wiele
                      skuteczniejszy niz militarny. staniemy sie czescia unijnej gospodarki i
                      opuszczenie tych struktur bedzie bardzo kosztowne. polska musialaby byc bardzo
                      bogatym krajem, aby po kilku latach uczestnictwa w ue pozwolic sobie na jej
                      opuszczenie. nie zapominaj, ze oprocz kar sa tez inne metody doprowadzenia
                      delikwenta "do porzadku". np. cla, blokada dostepu do rynku. niestety ue jest
                      tworem mocno zbiurokratyzowanym i nawet jezeli nasze towary cieszylyby sie
                      wielkim popytem, decyzja urzednicza mozna zakazac dalszej wspolpracy. dlatego
                      obawiam sie, ze nasze wystapienie z ue mozliwe bedzie tylko wtedy, gdy
                      rozpadnie sie ue. nalezy wiec miec nadzieje, ze pomimo naszego udzialu w ue,
                      uda nam sie jakos zycie poukladac. a rozpad ue moze niestety wiazac sie z
                      wystapieniemi na drodze militarnej... od dawna wiadomo, ze wojna jest
                      przedluzeniem konfliktu ekonomicznego (tylko starozytni toczyli wojny o
                      kobiety :))
                      pozdr.
                      • snajper55 Re: wystąpienie z UE 19.05.04, 16:01
                        dziejas napisał:

                        > nie wiem czy nie jestes zbyt wielkim optymista. "podboj ekonomiczny" (pozwole
                        > sobie na uzycie tak malo wyrafinowanego stwierdzenia) jest o wiele
                        > skuteczniejszy niz militarny. staniemy sie czescia unijnej gospodarki i
                        > opuszczenie tych struktur bedzie bardzo kosztowne. polska musialaby byc bardzo
                        > bogatym krajem, aby po kilku latach uczestnictwa w ue pozwolic sobie na jej
                        > opuszczenie. nie zapominaj, ze oprocz kar

                        Jakie kary ???? Skąd Ty masz wiadomości o karach ???? Zrodlo proszę !

                        > sa tez inne metody doprowadzenia
                        > delikwenta "do porzadku". np. cla, blokada dostepu do rynku.

                        No chyba nie myślisz, że dalej ceł na granicy nie będzie gdybyśmy wystąpili. To
                        chyba normalne, że tak jak przed wejściem były cła, tak będą i po wyjściu. Może
                        jeszcze po wyjściu fundusze strukturane powinni nam fundować ?

                        > niestety ue jest
                        > tworem mocno zbiurokratyzowanym i nawet jezeli nasze towary cieszylyby sie
                        > wielkim popytem, decyzja urzednicza mozna zakazac dalszej wspolpracy. dlatego
                        > obawiam sie, ze nasze wystapienie z ue mozliwe bedzie tylko wtedy, gdy
                        > rozpadnie sie ue. nalezy wiec miec nadzieje, ze pomimo naszego udzialu w ue,
                        > uda nam sie jakos zycie poukladac. a rozpad ue moze niestety wiazac sie z
                        > wystapieniemi na drodze militarnej... od dawna wiadomo, ze wojna jest
                        > przedluzeniem konfliktu ekonomicznego (tylko starozytni toczyli wojny o
                        > kobiety :))
                        > pozdr.

                        S.
                        • dziejas Re: wystąpienie z UE 19.05.04, 16:59
                          nie wiem czemu w ogole ci odpisuje, jezeli ten post nie byl skierowany do
                          ciebie, ale... niech ci bedzie. o zadnych karach nic nie wiem. nikt jeszcze
                          (poza grenlandia) z ue nie wystepowal, wiec nie barzo mozna opierac sie na
                          jakims przykladzie. wprawdzie jest zapisane, ze wystapic mozna... ale traktatu
                          konstytucyjnego jeszcze nie ma, a poza tym w slowa pisane przez urzednikow
                          z "brukselki" nie nalezy wierzyc zbyt doslownie (patrz: nicea).
                          co do cel zgadzam sie oczywiscie, ze po wystapieniu nadal by byly, mialem na
                          mysli podwyzszone cla. przed wstapieniem obowiazywaly nas i tak nizsze cla.
                          poza tym wystepujac z ue moglibysmy nadal pozostac w eog (patrz: norwegia).
                          fundusze fundowali nam przed naszym przystapieniem do ue, wiec dlaczego nie? :)
                          ale powaznie mowiac nie rozumiem dlaczego o to pytasz. przeczytalem uwaznie moj
                          post i nie znalazlem tam ani slowa na temat funduszy...
                          pozdr.
                          • 1tomasz1 Re: wystąpienie z UE 20.05.04, 08:23
                            dziejas napisał:

                            > poza tym wystepujac z ue moglibysmy nadal pozostac w eog (patrz: norwegia).
                            > fundusze fundowali nam przed naszym przystapieniem do ue, wiec dlaczego
                            nie? :)
                            >
                            Rozumiesz co to jest EOG i na jakiej zasadzie się tam wstępuje? O tym też
                            przecież decyduje Bruksela.
                            • dziejas Re: wystąpienie z UE 20.05.04, 18:14
                              oczywiscie. ale co z tego? nie ma scislych powiazan politycznych.
                              pozdr.
                              • Gość: Zygmunt Re: wystąpienie z UE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 23:50
                                "NIEDZIELA": Wstęp bezpłatny - wyjście płatne?
                                Nieoceniony Marian Miszalski w "Niedzieli" (nr 6/2004) stawia sprawę jasno - z
                                UE łatwo nie wyjdziemy:

                                "W części prasy (tej prounijnej) pojawiły się ostatnio enigmatyczne informacje,
                                iż w niemiecko-francuskim projekcie konstytucji europejskiej przewidziano po
                                raz pierwszy "jasny zapis" regulujący wyjście z UE kraju, który miałby już
                                ewentualnie całkiem dosyć członkostwa...
                                Zapis ten jednak nie jest wcale taki "jasny", by wart był zachwytów. Stanowi
                                on, że jeśli jakiś kraj "zgłosi zamiar" wystąpienia z UE, przeprowadzone
                                zostaną "negocjacje" dotyczące "zasad opuszczenia UE", ale także "przyszłej
                                współpracy" z krajem rozstającym się z UE. Kraj taki przestaje być członkiem
                                UE "po zakończeniu negocjacji" albo po upływie 2 lat od zgłoszenia zamiaru
                                opuszczenia UE.
                                Pierwszy zatem sposób - "wystąpienie przyjazne" to "negocjacje", i to dotyczące
                                nie tylko "zasad" wyjścia z UE, ale i "przyszłej współpracy". Nie trzeba
                                większej przenikliwości politycznej, by zauważyć, że takie negocjacje mogą się
                                wlec latami, zwłaszcza, że do ich zakończenia potrzebna będzie zgoda wszystkich
                                członków UE, czyli 25 krajów. Ba! Zgoda taka będzie potrzebna nie tylko co
                                do "zasad opuszczenia" UE, ale i co do "przyszłej współpracy" takiego kraju z
                                UE.
                                W praktyce zatem zapis ten oznacza, że negocjacje mogą toczyć się ad Kalendas
                                Graecas i nie zakończyć się nigdy; przypomina to zatem karę dożywotniego
                                więzienia, owszem, z możliwością apelacji o wcześniejsze zwolnienie, ale bez
                                żadnej gwarancji.
                                Gdyby mimo takich przykrych okoliczności jakiś chętny do opuszczenia UE kraj
                                miał wystarczająco dużo determinacji, pozostałaby mu druga furtka -
                                "wystąpienie nieprzyjazne", czyli "wystąpienie jednostronne z dwuletnim
                                wypowiedzeniem". Z takiej furtki mógłby skorzystać kraj, który na pomyślne
                                negocjacje liczyć by nie mógł, ale - w świetle "wariantu pierwszego" - żaden
                                kraj na "negocjacyjne wyjście" nie ma praktycznie żadnych szans.
                                To drugie wyjście nazwać można nawet "wyjściem wrogim", bo przecież jawnie
                                lekceważącym "negocjacyjne" wyjście pierwsze. Innymi słowy mówiąc: kraj, który
                                od razu zdecydowałby się na wariant drugi - opuszczenia UE (z dwuletnim
                                wypowiedzeniem) - narażałby się na polityczne retorsje, szantaż, szykany,
                                presję (z wykorzystaniem wszelkich dostępnych UE środków!), o tyle groźne, że
                                zastosowane przecież wobec kraju, który swym wcześniejszym akcesem do UE
                                zrezygnował z własnej suwerenności, a zatem na gruncie prawa międzynarodowego
                                jest praktycznie bezbronny!
                                Tak właśnie prezentuje się możliwość "wystąpienia" z Unii Europejskiej na
                                gruncie niemiecko-francuskiego projektu konstytucji Unii Europejskiej: jest to
                                niebezpieczna pułapka, fikcja w pozorach prawa. Co więcej - w zapisie tym kryje
                                się usankcjonowanie użycia brutalnej siły wobec kraju, który ośmieliłby się
                                wystąpić z UE swą własną decyzją z "dwuletnim wypowiedzeniem", bo przecież
                                byłoby to "wystąpienie wrogie", pomijające "proces negocjacyjny".
                                Podobno przed wojną pewien właściciel kina wywiesił szyld: "Wstęp bezpłatny",
                                ale w środku umieścił kasę z napisem: "Wyjście płatne". Obecnie wiele wskazuje,
                                że tzw. nowi członkowie UE zapłacą i za "wstęp" (składka unijna), i za
                                ewentualne "wyjście", o ile w ogóle jeszcze będzie ich na to stać.
                                Tymczasem w ramach dyskusji nad projektem konstytucji UE można zaproponować
                                inne rozwiązanie opuszczania UE na wypadek, gdyby "wariant negocjacyjny" nie
                                był realny. Drugim wariantem byłaby tylko notyfikacja wystąpienia przez kraj
                                opuszczający UE - z jednoczesnym wskazaniem w konstytucji UE arbitrażu, na jaki
                                godzą się obydwie strony, a który to arbitraż rozstrzygałby kwestie sporne,
                                wzajemne roszczenia. Wówczas drugi sposób opuszczania UE traciłby
                                swój "nieprzyjazny" charakter, eliminował wzrost napięcia międzynarodowego i
                                zaostrzenie wzajemnych stosunków miedzy krajem opuszczającym UE a krajami
                                pozostającymi w UE. Takie rozwiązanie wydaje się znacznie lepsze od tego, jakie
                                przyjęte zostało wstępnie w projekcie obecnym".

                                Jakoś naszym negocjatorom takie rozwiązanie w ogóle nie przychodziło (i nie
                                przychodzi) do głowy. W tym sensie trzeba postawić pytanie, na ile w ogóle są
                                oni "nasi", a na ile bardziej utożsamiali się oni od samego początku z UE, niż
                                z Polską, którą reprezentowali?
                                (opr. zel)
                                • snajper55 Re: wystąpienie z UE 21.05.04, 00:07
                                  Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                                  > "NIEDZIELA": Wstęp bezpłatny - wyjście płatne?
                                  > Nieoceniony Marian Miszalski w "Niedzieli" (nr 6/2004) stawia sprawę jasno - z
                                  > UE łatwo nie wyjdziemy:

                                  A po cóż mielibyśmy wychodzić ????

                                  > "W części prasy (tej prounijnej) pojawiły się ostatnio enigmatyczne informacje
                                  > iż w niemiecko-francuskim projekcie konstytucji europejskiej przewidziano po
                                  > raz pierwszy "jasny zapis" regulujący wyjście z UE kraju, który miałby już
                                  > ewentualnie całkiem dosyć członkostwa...
                                  > Zapis ten jednak nie jest wcale taki "jasny", by wart był zachwytów. Stanowi
                                  > on, że jeśli jakiś kraj "zgłosi zamiar" wystąpienia z UE, przeprowadzone
                                  > zostaną "negocjacje" dotyczące "zasad opuszczenia UE", ale także "przyszłej
                                  > współpracy" z krajem rozstającym się z UE. Kraj taki przestaje być członkiem
                                  > UE "po zakończeniu negocjacji" albo po upływie 2 lat od zgłoszenia zamiaru
                                  > opuszczenia UE.

                                  Nieprawda. Zapis jest jasny i jednoznaczny. >Artykuł 59: Dobrowolne wystąpienie
                                  z Unii 1. Każde Państwo Członkowskie może, zgodnie ze swoimi wymogami
                                  konstytucyjnymi, podjąć decyzję o wystąpieniu z Unii Europejskiej.< Podjąć
                                  DECYZJĘ.

                                  > Pierwszy zatem sposób - "wystąpienie przyjazne" to "negocjacje", i to
                                  dotyczące
                                  >
                                  > nie tylko "zasad" wyjścia z UE, ale i "przyszłej współpracy". Nie trzeba
                                  > większej przenikliwości politycznej, by zauważyć, że takie negocjacje mogą się
                                  > wlec latami,

                                  Nieprawda. Umowy takiej może w ogóle nie być. ɯ. Konstytucja przestaje mieć
                                  zastosowanie do tego Państwa od dnia wejścia w życie umowy o wystąpieniu lub, w
                                  jej braku, dwa lata po notyfikacji<.

                                  > zwłaszcza, że do ich zakończenia potrzebna będzie zgoda wszyst kich
                                  > członków UE, czyli 25 krajów. Ba! Zgoda taka będzie potrzebna nie tylko co
                                  > do "zasad opuszczenia" UE, ale i co do "przyszłej współpracy" takiego kraju z
                                  > UE.

                                  To chyba oczywiste, że o zasadach przyszłej współpracy decydują obie strony ?

                                  > W praktyce zatem zapis ten oznacza, że negocjacje mogą toczyć się ad Kalendas
                                  > Graecas i nie zakończyć się nigdy; przypomina to zatem karę dożywotniego
                                  > więzienia, owszem, z możliwością apelacji o wcześniejsze zwolnienie, ale bez
                                  > żadnej gwarancji.

                                  Nieprawda. Jak wynika z zapisów konstytucji MAKSYMALNY czas >wychodzenia< to
                                  dwa lata.

                                  > Gdyby mimo takich przykrych okoliczności jakiś chętny do opuszczenia UE kraj
                                  > miał wystarczająco dużo determinacji, pozostałaby mu druga furtka -
                                  > "wystąpienie nieprzyjazne", czyli "wystąpienie jednostronne z dwuletnim
                                  > wypowiedzeniem". Z takiej furtki mógłby skorzystać kraj, który na pomyślne
                                  > negocjacje liczyć by nie mógł, ale - w świetle "wariantu pierwszego" - żaden
                                  > kraj na "negocjacyjne wyjście" nie ma praktycznie żadnych szans.

                                  Nieprawda. Twierdzenie niczym nie jest uzasadnione.

                                  > To drugie wyjście nazwać można nawet "wyjściem wrogim", bo przecież jawnie
                                  > lekceważącym "negocjacyjne" wyjście pierwsze. Innymi słowy mówiąc: kraj, który
                                  > od razu zdecydowałby się na wariant drugi - opuszczenia UE (z dwuletnim
                                  > wypowiedzeniem) - narażałby się na polityczne retorsje, szantaż, szykany,
                                  > presję (z wykorzystaniem wszelkich dostępnych UE środków!), o tyle groźne, że
                                  > zastosowane przecież wobec kraju, który swym wcześniejszym akcesem do UE
                                  > zrezygnował z własnej suwerenności, a zatem na gruncie prawa międzynarodowego
                                  > jest praktycznie bezbronny!

                                  Nieprawda. Znów gołosłowne stwierdzenia.

                                  > Tak właśnie prezentuje się możliwość "wystąpienia" z Unii Europejskiej na
                                  > gruncie niemiecko-francuskiego projektu konstytucji Unii Europejskiej: jest to
                                  > niebezpieczna pułapka, fikcja w pozorach prawa. Co więcej - w zapisie tym kry
                                  > je się usankcjonowanie użycia brutalnej siły wobec kraju, który ośmieliłby się
                                  > wystąpić z UE swą własną decyzją z "dwuletnim wypowiedzeniem", bo przecież
                                  > byłoby to "wystąpienie wrogie", pomijające "proces negocjacyjny".

                                  Gdzie jest ta groźba użycia siły ???? Jak można tak bezczelnie kłamać !!!

                                  Takie brednie nie są warte nawet czytania.

                                  S.
                                  • Gość: Zygmunt Re: wystąpienie z UE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 14:35
                                    Wystąpienie z UE jest prawie nie możliwe. Gdyby Snajper znał Konstytucje UE, a
                                    szczegolnie art. 46 to przynajmniej zgodziłby sił z prounijną Pania Minister
                                    Hubner;
                                    tp://www.futurum.gov.pl/futurum.nsf/0/4CBA83A5CA50CE20C1256D10003497AE
                                    04.04.2003 Bruksela (PAP) -
                                    "...Polska minister zgłosiła zastrzeżenie do pomysłu, żeby sam fakt
                                    dobrowolnego wystąpienia poddawać głosowaniu w unijnej Radzie
                                    (ministrów). "Gdzie tu dobrowolność, jeśli Rada musi się na to zgodzić?" -
                                    pytała.
                                    Zwolennicy takiego głosowania odpowiadają na to, że propozycja przewiduje
                                    wystąpienie państwa, które zdecydowało się na taki krok, najpóźniej w dwa lata
                                    po zgłoszeniu takiego zamiaru partnerom, nawet jeśli oni się na to nie
                                    zgadzają.
                                    Zdaniem Hübner, "jeżeli ktoś chce wystąpić, to głosowanie powinno dotyczyć
                                    warunków rozstania, wtedy miałoby to rzeczywiście sens".
                                    Zwróciła uwagę na potencjalne komplikacje związane z występowaniem kraju z
                                    unijnych funduszy, jednolitego rynku, układu z Schengen czy ze strefy
                                    jednolitej waluty euro. "To nie powinno odbić się na innych państwach,
                                    pozostających w Unii" - podkreśliła. Polska minister nie sądzi, żeby wpisanie
                                    warunków wyjścia z Unii było wyłącznie ukłonem w stronę eurosceptyków,
                                    gdyż "jedni uważają, że to będzie raczej argumentem za niewychodzeniem, a inni -
                                    że raczej za wychodzeniem".
                                    Proponowany artykuł 46. głosi, że każde państwo członkowskie może, z
                                    poszanowaniem swoich wewnętrznych reguł konstytucyjnych, zdecydować o swoim
                                    wystąpieniu z Unii.
                                    Takie państwo zawiadamia o tym Radę UE. Unia negocjuje i zawiera z tym państwem
                                    porozumienie o warunkach tego wystąpienia, "biorąc pod uwagę ramy jego
                                    przyszłych stosunków z Unią".
                                    Porozumienie zawiera w imieniu Unii jej Rada, podejmując decyzję kwalifikowaną
                                    większością głosów. Decyzja ta wymaga obowiązkowego pozytywnego zaopiniowania
                                    przez Parlament Europejski. Występujące państwo nie uczestniczy w tych
                                    głosowaniach.
                                    Wystąpienie staje się faktem w dniu wejścia w życie takiego porozumienia lub po
                                    upływie dwóch lat od zawiadomienia przez to państwo Rady UE o zamiarze
                                    wystąpienia z Unii."
                                    Czyli utrudnienia są tak znaczne ,że prawie nie możliwe jest wyjście z UE na
                                    którym bardzo nam zależy, że względów na znaczny wzrost cen i podatków oraz
                                    likwidację zakładów pracy.
                                    I ten program wyjścia z UE Polska musi mieć opracowany!!!
                                    • snajper55 Re: wystąpienie z UE 30.05.04, 16:41
                                      Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                                      > Wystąpienie z UE jest prawie nie możliwe. Gdyby Snajper znał Konstytucje UE, a
                                      > szczegolnie art. 46 to przynajmniej zgodziłby sił z prounijną Pania Minister
                                      > Hubner;
                                      > tp://www.futurum.gov.pl/futurum.nsf/0/4CBA83A5CA50CE20C1256D10003497AE
                                      > 04.04.2003 Bruksela (PAP) -
                                      > "...Polska minister zgłosiła zastrzeżenie do pomysłu, żeby sam fakt
                                      > dobrowolnego wystąpienia poddawać głosowaniu w unijnej Radzie
                                      > (ministrów). "Gdzie tu dobrowolność, jeśli Rada musi się na to zgodzić?" -
                                      > pytała.

                                      Widać, że nie znasz Konstytucji UE. Nie ma żadnego głosowania w unijnej Radzie.

                                      > Zwolennicy takiego głosowania odpowiadają na to, że propozycja przewiduje
                                      > wystąpienie państwa, które zdecydowało się na taki krok, najpóźniej w dwa lata
                                      > po zgłoszeniu takiego zamiaru partnerom, nawet jeśli oni się na to nie
                                      > zgadzają.

                                      Nieprawda. Nie chodzi o niezgadzanie się, tylko nie zawarcie umowy regulującej
                                      sprawy wyjścia.

                                      > Zdaniem Hübner, "jeżeli ktoś chce wystąpić, to głosowanie powinno dotyczyć
                                      > warunków rozstania, wtedy miałoby to rzeczywiście sens".

                                      Umowa właśnie dotyczy jedynie warunków wyjścia.

                                      > Zwróciła uwagę na potencjalne komplikacje związane z występowaniem kraju z
                                      > unijnych funduszy, jednolitego rynku, układu z Schengen czy ze strefy
                                      > jednolitej waluty euro. "To nie powinno odbić się na innych państwach,
                                      > pozostających w Unii" - podkreśliła. Polska minister nie sądzi, żeby wpisanie
                                      > warunków wyjścia z Unii było wyłącznie ukłonem w stronę eurosceptyków,
                                      > gdyż "jedni uważają, że to będzie raczej argumentem za niewychodzeniem, a inni
                                      > - że raczej za wychodzeniem".

                                      No i co ?

                                      > Proponowany artykuł 46. głosi, że każde państwo członkowskie może, z
                                      > poszanowaniem swoich wewnętrznych reguł konstytucyjnych, zdecydować o swoim
                                      > wystąpieniu z Unii.
                                      > Takie państwo zawiadamia o tym Radę UE.Unia negocjuje i zawiera z tym państwem
                                      > porozumienie o warunkach tego wystąpienia, "biorąc pod uwagę ramy jego
                                      > przyszłych stosunków z Unią".
                                      > Porozumienie zawiera w imieniu Unii jej Rada, podejmując decyzję kwalifikowaną
                                      > większością głosów. Decyzja ta wymaga obowiązkowego pozytywnego zaopiniowania
                                      > przez Parlament Europejski. Występujące państwo nie uczestniczy w tych
                                      > głosowaniach.
                                      > Wystąpienie staje się faktem w dniu wejścia w życie takiego porozumienia lub
                                      > po upływie dwóch lat od zawiadomienia przez to państwo Rady UE o zamiarze
                                      > wystąpienia z Unii."
                                      > Czyli utrudnienia są tak znaczne ,że prawie nie możliwe jest wyjście z UE na
                                      > którym bardzo nam zależy, że względów na znaczny wzrost cen i podatków oraz
                                      > likwidację zakładów pracy.

                                      Nieprawda. Utrudnienia są żadne. Ana wyjściu nam nie zależy. Na wejściu nam
                                      zależało.

                                      > I ten program wyjścia z UE Polska musi mieć opracowany!!!

                                      S.
                                  • Gość: Zygmunt Czy przy "wyjściu wrogim" z UE użyją siły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 14:44
                                    Skoro wyjście uważa się jako wrogie, to nasuwa się pytanie;- czy jako
                                    przeciw "wrogom" zostaną użyte siły?

                                    I dlatego, nie proponuję używania w tym przypadku w Konstytucji UE; "Wyjście
                                    wrogie"!
                                    Ta Konstytucja UE powinna trafić do kosza!!!Opracowali ją nie naukowcy i nie
                                    prawnicy ale grupka nieuków -politykierów - próbujących narzucić nam bez
                                    referendum. Czy na tym ma polegać demokracja w UE?
                                    • snajper55 Re: Czy przy "wyjściu wrogim" z UE użyją siły? 30.05.04, 16:43
                                      Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                                      > Skoro wyjście uważa się jako wrogie, to nasuwa się pytanie;- czy jako
                                      > przeciw "wrogom" zostaną użyte siły?

                                      Nie uważa się. Gdzie Ty to znalazłeś ? W ND ?

                                      > I dlatego, nie proponuję używania w tym przypadku w Konstytucji UE; "Wyjście
                                      > wrogie"!

                                      Nic takiego tam nie ma, więc i usunąć nie można. Może byś tak przestał kłamać ?

                                      > Ta Konstytucja UE powinna trafić do kosza!!!Opracowali ją nie naukowcy i nie
                                      > prawnicy ale grupka nieuków -politykierów - próbujących narzucić nam bez
                                      > referendum. Czy na tym ma polegać demokracja w UE?

                                      Demokracja w UE polega na tym, że każde pństwo ma prawo głosu, a nie na tym, że
                                      w każdej sprawie organizuje się referendum.

                                      S.
              • 1tomasz1 Re: maksyma jak dymna zaslona 19.05.04, 09:21
                Gość portalu: Sentencius napisał(a):

                > snajper55 napisał:
                > Gość portalu: Sentencius napisał(a):
                > jest to niemozliwe.Wszyscy czlonkowie musieliby na to wyrazic zgode,
                >
                > ..... Nieprawda. Decyzja o wyjściu jest decyzją jednostronną.
                >
                > Albo nie dowierzasz lacinskiej maksymie (Teryncjusz?),ktora cytujesz w kazdyn
                > poscie ,albo nie masz dostatecznej wiedzy o Unii.Stawiam na to drugie.
                > Dotyczy to rowniez kwestii Ziem Zachodnich przy czym dochodzi tu jeszcze
                > element naiwnosci,no bo Pruskim Powiernictwie cwierkaja juz w Polsce
                wszystkie
                > wroble.
                > Natomiast to z ZSSR mozna bylo wyjsc,tylko nikt nie "chcial" .Z Unia jest na
                > odwrot.

                Patrz, Sentencius, nawet Pablo, największy sceptyk na forum pisze: "Wystąpienie
                z UE wbrew temu co się tu pisze nie jest wg mnie żadnym problemem. Wystarczy
                zdecydowana wola polityczna narodu i jego przywódców i szlus."
                Może byście sobie uzgodnili jakąś jedną wspólną linię?
                • Gość: Sentencius resumee IP: *.introweb.nl 19.05.04, 15:56
                  1tomasz1 napisał:
                  Patrz, Sentencius, nawet Pablo, największy sceptyk na forum pisze: "Wystąpienie
                  z UE wbrew temu co się tu pisze nie jest wg mnie żadnym problemem. Wystarczy
                  zdecydowana wola polityczna narodu i jego przywódców i szlus."
                  Może byście sobie uzgodnili jakąś jedną wspólną linię?

                  Napatrzywszy sie uznalem,ze czas uciac dyskusje.
                  Ad.Austria.
                  Kraj ten po wejsciu partii Heidera do rzadu stal sie obiektem niespotykanej w
                  dziejach UE nagonki.Cala lewacka prasa roznych odcieni zadala od reszty
                  czlonkow swoistego cordon sanitaire,cos co zastosowano wobec Bloku
                  Flamandzkiego w Belgii.Malo,tego wyrugowano Austriakow ze wszystkich mozliwych
                  wladz europejskich ,zostawiajac tylko to,co juz nie mozna bylo ruszyc-
                  komisarzy.Nic dziwnego ,ze w Austrii zaczela sie burza i podjeto temat wyjscia
                  z UE!Na ta okolicznosc zaczeto w mediach zachodnich rozwazac taki scenariusz i
                  ze zdumieniem dowiedzialem sie ,ze Austria musi miec zgode reszty 14-
                  tki.Decyzje sobie moze podjac-nawet jednostronna-,manatki rowniez moze
                  zabrac ,ale jezeli bez zgody, to spotkalby ja los Iraku z okresu
                  przedinwazyjnego.Czyli kompletna izolacja.Tego zrosnieci juz na dobre z
                  Zachodem Austriacy raczej nie mogli sobie wyobrazic,swoj opor ograniczyli wiec
                  do blokowania przez swoich komisarzy pewnych decyzji i Europa dala za
                  wygrana.Samo fizyczne wystapienie ,co takze Pablo podkresla -nie jest wiec
                  problemem,w koncu Bundeswehra nad Wisla by sie nie pokazala,ale lewactwo
                  zachodnie mscilo by sie okrutnie.Ja bym podjal takie ryzyko i zwiazal sie z USA
                  Ktos kto mowi o ropie Norwegii ,czy zlocie Szwajcarii niech nie zapomina
                  Japoni,ktore nie miala ani jednego ani drugiego.To,ze Walesa skompromitowal ta
                  idee nie znaczy wcale,ze nie mozna by poczynic proby,ale nie z obozem okraglego
                  zlobu.
                  • Gość: PABLO Re: resumee IP: 193.28.230.* 19.05.04, 17:42
                    I o to chodzi: Bundeswehra sie nie pokaże nad Wisłą a i restrykcje ekonomiczne
                    w dobie WTC są problematyczne; błędem było wstępowanie na zasadzie nie ma
                    alternatywy. Płyniemy teraz na socjalistycznym Titanicu o nazwie UE; nasz
                    poprzedni rejs na statku Marks-Engels-lenin zakończył się katastrofą ale kto by
                    tam pamietał i chciał wyciągać wnioski że znowu jestesmy na tym samym modelu
                    statku; po co krakać może wszystko zakończy się happy endem?
                  • 1tomasz1 Re: resumee 20.05.04, 08:29
                    >Ja bym podjal takie ryzyko i zwiazal sie z USA

                    A co na to USA, maja w tym jakiś interes? Na czym polegałby związek? Czym
                    różniłby się od uczestnictwa w UE? Jakie mielibyśmy z tego korzyści?
                    Przecież podjęliśmy już takie ryzyko (offset, Irak) i co?
                    Wiesz co? Zawiodłem się na Tobie. :)
                    • Gość: Sentencius dwutakt polityczny IP: *.introweb.nl 24.05.04, 13:48
                      1tomasz1 napisał:

                      Sentencius:Ja bym podjal takie ryzyko i zwiazal sie z USA

                      A co na to USA, maja w tym jakiś interes? Na czym polegałby związek? Czym
                      różniłby się od uczestnictwa w UE? Jakie mielibyśmy z tego korzyści?
                      Przecież podjęliśmy już takie ryzyko (offset, Irak) i co?
                      Wiesz co? Zawiodłem się na Tobie. :)

                      Zanim definitywnie odrzucisz moje "oswiadczyny" wez pod uwage ,ze ja nie pisze
                      o podwiazaniu sie pod USA,ale zwiazaniu sie z nim.Oczywiscie do tego jest
                      potrzebna inna druzyna,najchetniej z wysokim zawodnikiem na obrocie( a taki
                      jest!),bo Lesiu wzrostem raczej nie grzeszyl.
                      • 1tomasz1 Re: dwutakt polityczny 24.05.04, 15:01
                        Gość portalu: Sentencius napisał(a):

                        > 1tomasz1 napisał:
                        >
                        > Sentencius:Ja bym podjal takie ryzyko i zwiazal sie z USA
                        >
                        > A co na to USA, maja w tym jakiś interes? Na czym polegałby związek? Czym
                        > różniłby się od uczestnictwa w UE? Jakie mielibyśmy z tego korzyści?
                        > Przecież podjęliśmy już takie ryzyko (offset, Irak) i co?
                        > Wiesz co? Zawiodłem się na Tobie. :)
                        >
                        > Zanim definitywnie odrzucisz moje "oswiadczyny" wez pod uwage ,ze ja nie
                        pisze
                        > o podwiazaniu sie pod USA,ale zwiazaniu sie z nim.Oczywiscie do tego jest
                        > potrzebna inna druzyna,najchetniej z wysokim zawodnikiem na obrocie( a taki
                        > jest!),bo Lesiu wzrostem raczej nie grzeszyl.

                        Sorry ale gadanie z Tobą, to lekka strata czasu (wbrew nickowi, którym się
                        podpisujesz). Wyciągasz jakieś odrzewane pomysły i od nowa starasz się tym
                        zarazić. Mnie również bardzie podoba się anglosaski model gospodarki, ale w
                        przeciwiweństwie do Ciebie wiem co realne.
                        Słyszałeś oficjalne stanowisko administracji amerykańskiej? Interesuje ich
                        współpraca z Polską, ale jako członkiem UE.
                  • komentator Balwanskie sentencje 20.05.04, 09:32
                    Gość portalu: Sentencius napisał(a):

                    > Napatrzywszy sie uznalem,ze czas uciac dyskusje.
                    > Ad.Austria.
                    > Kraj ten po wejsciu partii Heidera do rzadu stal sie obiektem niespotykanej w
                    > dziejach UE nagonki.Cala lewacka prasa roznych odcieni zadala od reszty
                    > czlonkow swoistego cordon sanitaire,cos co zastosowano wobec Bloku
                    > Flamandzkiego w Belgii.

                    A co chcialbys nowych hitlerkow u wladzy, ten Pim F. tez ci sie podobal?
                    To wszystko potwierdza tylko teze z innego wontala ze eurofobi to
                    xenofobi i rasisci ukrywajacy sie wlasnie pod cienka warstwa eurofobii.

                    > Ktos kto mowi o ropie Norwegii ,czy zlocie Szwajcarii niech nie zapomina
                    > Japoni,ktore nie miala ani jednego ani drugiego.To,ze Walesa skompromitowal
                    >ta idee nie znaczy wcale,ze nie mozna by poczynic proby,ale nie z obozem
                    >okraglego zlobu.

                    Ni opowiadaj bajek japonskich, to jest czysta demagogia. Polska to kraj
                    europejski i teraz buduje solidne fundamenty swojej przyszlosci. One juz
                    prawie sa, brakuje tylko Schegeng i euro. Wiec mozna miec nadzieje ze za
                    kilka lat rozpocznie sie solidny rozwoj. Kazdy bedzie mial szanse na wyrywanie
                    porzadnej kasy w porzadnej walucie z najwiekszego wolnego rynku na swiecie,
                    wystarczy tylko miec konkurencyjny produkt czy umiejetnosci. Jest to
                    fantastyczna perspektywa.
                    • Gość: PABLO Re: Balwanskie sentencje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 18:34
                      Po co ci euro? Próbuj teraz! Bądź globalny! Dlaczego chcesz handlować tylko z
                      Europą i do tego jak będzie euro? Boisz się ryzyka kursowego? Jak masz stracha
                      to lepiej zapisz sie na kursy eurobiurokracji tam za żadne decyzje nic nie
                      grozi, nie ryzykuje się własnymi pieniędzmi oraz ma sie immunitet do końca
                      zycia! Tylko frajer tworzy własną firmę w Europie jak mozna kwitnąć jak paczek
                      w maśle w słodkim biurokratycznym nieróbstwie!
                      • snajper55 Re: Balwanskie sentencje 20.05.04, 19:35
                        Gość portalu: PABLO napisał(a):

                        > Po co ci euro? Próbuj teraz! Bądź globalny! Dlaczego chcesz handlować tylko z
                        > Europą i do tego jak będzie euro? Boisz się ryzyka kursowego? Jak masz stracha
                        > to lepiej zapisz sie na kursy eurobiurokracji tam za żadne decyzje nic nie
                        > grozi, nie ryzykuje się własnymi pieniędzmi oraz ma sie immunitet do końca
                        > zycia! Tylko frajer tworzy własną firmę w Europie jak mozna kwitnąć jak paczek
                        > w maśle w słodkim biurokratycznym nieróbstwie!

                        Ryzyko kursowe jest dodatkowym kosztem produkcji i handlu. Podraża więc nasze
                        produkty i zmniejsza ich konkurencyjność na europejskim rynku. Jest jednym z
                        hamulców naszego rozwoju.

                        S.
                        • Gość: PABLO Re: Balwanskie sentencje IP: 193.28.230.* 25.05.04, 17:57
                          Pitol dalej te kretynizmy. Drogie euro to dopiero koszt! Naczytałeś się
                          koszałów opałów w podręcznikach ekonomii i teraz smażysz takie duby. Aby
                          zlikwidować ryzyko kursowe można oprzeć walutę na złocie lub wprowadzić wspólną
                          walutę dla całego świata (dlaczego tylko Europa ponawiam pytanie). Współczesne
                          firmy nie ograniczają się do Europy lecz handlują globalnie.
                          • snajper55 Re: Balwanskie sentencje 25.05.04, 19:40
                            Gość portalu: PABLO napisał(a):

                            > Pitol dalej te kretynizmy. Drogie euro to dopiero koszt! Naczytałeś się
                            > koszałów opałów w podręcznikach ekonomii i teraz smażysz takie duby. Aby
                            > zlikwidować ryzyko kursowe można oprzeć walutę na złocie lub wprowadzić
                            wspólną
                            > walutę dla całego świata (dlaczego tylko Europa ponawiam pytanie).
                            Współczesne
                            > firmy nie ograniczają się do Europy lecz handlują globalnie.

                            Jasne. A najlepiej oprzeć się na handlu wymiennym.

                            S.
                          • komentator Oj ta ignorancja 25.05.04, 21:21
                            Gość portalu: PABLO napisał(a):

                            > zlikwidować ryzyko kursowe można oprzeć walutę na złocie lub wprowadzić

                            waluta oparta na zlocie to przezytek, po prostu po co gromadzic zloto.

                            >wspólną walutę dla całego świata (dlaczego tylko Europa ponawiam pytanie).

                            To jest mozliwe ale w przyszlosci gdy swiat sie kompletnie zglobalizuje
                            i bedzie dzialal jak jedna ekonomia. Teraz jest dopiero etap uwalniania
                            swiatowego handlu od cel i barier. Za jakies 30 lat na pewno bedzie to
                            temat do rozmowy. Europa jest tu dobrym przykladem i mozna sobie wyobrazic
                            ze euro bedzie sie rozszerzalo.

                            >Współczesne firmy nie ograniczają się do Europy lecz handlują globalnie.

                            Tak ale handel poza strefa euro to tylko 10% calej wymiany. Wymiana zewnetrzna
                            nie ma wiec duzego znaczenia.
                    • Gość: Sentencius zlasowany mozg IP: *.introweb.nl 24.05.04, 13:36
                      komentator napisała:
                      A co chcialbys nowych hitlerkow u wladzy, ten Pim F. tez ci sie podobal?
                      To wszystko potwierdza tylko teze z innego wontala ze eurofobi to
                      xenofobi i rasisci ukrywajacy sie wlasnie pod cienka warstwa eurofobii.

                      ....dyzma, na poczatek czytaj moze same wiersze, a nie miedzy nimi. Na "miedzy"
                      przyjdzie czas jak tylko twoje IQ przekroczy numer noszonego przez ciebie
                      obuwia.


                      Ni opowiadaj bajek japonskich, to jest czysta demagogia. Polska to kraj
                      europejski i teraz buduje solidne fundamenty swojej przyszlosci. One juz
                      prawie sa, brakuje tylko Schegeng i euro. Wiec mozna miec nadzieje ze za
                      kilka lat rozpocznie sie solidny rozwoj. Kazdy bedzie mial szanse na wyrywanie
                      porzadnej kasy w porzadnej walucie z najwiekszego wolnego rynku na swiecie,
                      wystarczy tylko miec konkurencyjny produkt czy umiejetnosci. Jest to
                      fantastyczna perspektywa.

                      Belkoczesz jak zwykle.Nieuctwo oraz wynikajace z niego niechlujstwa
                      interpretacyjne,tworza z ciebie idealny model wspolczesnego yntelygenta
                      wykarmionego telewizyjna i gazetowa papka. Smialo mozna uznac cie za manifest
                      bezksztaltu.
                      Nie licz tez na wyrywanie kasy,bo jedyne na co ci "rynki" pozwola, to najwyzej
                      szarpniecie krasnala.Sobie!
                      • snajper55 Re: zlasowany mozg 24.05.04, 14:52
                        Gość portalu: Sentencius napisał(a):

                        > Belkoczesz jak zwykle.Nieuctwo oraz wynikajace z niego niechlujstwa
                        > interpretacyjne,tworza z ciebie idealny model wspolczesnego yntelygenta
                        > wykarmionego telewizyjna i gazetowa papka.

                        A Ciebie to pewnie lwica albo wilczyca wykarmiła. W ZOO czy w cyrku ?

                        S.
                        • Gość: Sentencius kto szuka ,ten znajdzie. IP: *.introweb.nl 25.05.04, 10:39
                          snajper55 napisał:
                          A Ciebie to pewnie lwica albo wilczyca wykarmiła. W ZOO czy w cyrku ?

                          A Ciebie to pewnie poopa swedzi.Bardzo szybko mozesz sie przekonac,ze
                          spuchniete siedzenie(na zamowienie )moze byc efektem doglebnego procesu
                          edukacyjnego,ktory jako podstawowy absorber wiedzy angazuje wlasnie ta -
                          skadinad- intymna czesc ciala.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka