2szarozielone
16.10.08, 19:28
Mam alergię na konserwatywnych facetów, piewców domowego ogniska. Co to
twierdzą, że prawdziwa kobiecość zamiera, bo nie ma już tych kobiet, co to w
domu dzieci, przetwory, obiadki, kapcie, gazeta, lśniąca łazienka. I to
ciepełko, i czułość, i delikatność. I że teraz kobiety męskie chcą być i tracą
gdzieś te rodzinne wartości. I jeszcze w spodniach chodzą. I włosy obcinają.
Denerwuje mnie taki facet, nawet jak mnie zupełnie nie obchodzi. I od razu mam
wrażenie, że mu jaj brakuje i go widzę od razu z brzuszkiem i z wąsem.
Nietolerancyjna jestem najwyraźniej. Gryzę się w język i nic nie mówię, każdy
ma prawo do swoich poglądów. Ale gotuję się w środku. Mam problem?