asqe
12.11.08, 21:00
mialam takiego dobrego kolege, duzo ode mnie starszego, z ktorym nam
sie swietnie rozmawialo. nie widywalismy sie za czesto, ale czasem
jakis telefon, sms, spotkania raz na kilka miesiecy, ostatnio
czesciej, bo on sie przeprowadzil w okolice, w ktorych mieszkam.
ostanio sie widzielismy tydzien temu, bylo bardzo milo jak zwykle.
no i zadzwonil do mnie w poniedzialek po poludniu, nie moglam
odebrac, bylam b zajeta, nawet telefonu nie slyszalam. oddzwonilam
do niego 2 godz pozniej, nie odebral, nie oddzwonil, wiec
zadzwonilam wczoraj jeszcze raz i znow to samo. skasowalam jego
numer i spoko, tylko mnie to zastanawia. ot taka zwykla ciekawosc.
obrazil sie o cos czy jak? nie bede dociekac, bo mi nie zalezy az
tak bardzo.