lodziatraktorzystka
13.11.08, 18:04
a wczoraj wieczorem, szłam z takim jednym po ciemku na spacer, ale
to jeszcze nie było takie ciemko, że nic nie było widać, a on
powiedział: daj łapę bo się zgubisz i wziął mnie za rękę i tak sobie
szliśmy. a ja się przecież wcale nie gubiłam.i wiem, że na skalę
świata to nikogo to nie obchodzi, ale dziś jest przez to pięknie,
pięknie i w ogóle ACH......... :D
a pamiętacie Wy wasze pierwsze nieporadne, przypadkowe, bardzo
potrzebne i uzasadnione łapotrzymanie?