Dodaj do ulubionych

o jasna cholera...

19.11.08, 16:15
ja juz nic nie jarze. pomocy.


znaczy ze milleniusz i thankyou sie... znaczy chodza ze soba?

a thankyou to konstancjawilde?

Obserwuj wątek
    • puszysta_gimnazjalistka Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:25
      Nie wiem z kim oni chodzą, ja chodzę z laptopem.
      • wilowka Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:26
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > Nie wiem z kim oni chodzą, ja chodzę z laptopem.

        Ja zaś z werwą :)
        • puszysta_gimnazjalistka Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:28
          Werwe to ja tankuję.
      • be_em Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:27
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > Nie wiem z kim oni chodzą, ja chodzę z laptopem.

        laptopy są de mode:) teraz sie chodzi a ajfonem:D
      • qw994 Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:31
        A laptop ma myszkę? :)
    • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:26

      O kurczę, jesteś ostatnią osobą, którą podejrzewałabym o to, że chce być na
      bieżąco z forumowym pudelkiem. ;-)
      • hsirk Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:30
        z pudelkiem to nie, ale chcialem coskolwiek zrozumiec z wczorajszej
        awantury.
        • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:31

          Nie nazwałabym tego awanturą.
        • qw994 Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:33
          Jakiej awantury? Jestem spragniona afer, siedzę w domu na
          zwolnieniu, więc życie zbyt leniwie mi płynie.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:37
        Pudelek, to by był, jakby ktoś dołączył do wątku zdjęcie ThankYou, ze
        zmierzwionymi włosami, na kacu i bez makijażu.
        • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:41

          Kto, z kim, dlaczego, kiedy i ile razy to też pudelek.
          • catthe Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:44
            kitek_maly napisała:

            >
            > Kto, z kim, dlaczego, kiedy i ile razy to też pudelek.
            >

            A Ty kitku o takich rzeczach nie rozmawiasz? W ogóle?
            • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:45

              Nie przypominam sobie, żebym założyła o tym wątek.
              Więc jeśli chciałaś być złośliwa, to Ci nie wyszło.
              • catthe Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:49
                kitek_maly napisała:

                >
                > Nie przypominam sobie, żebym założyła o tym wątek.
                > Więc jeśli chciałaś być złośliwa, to Ci nie wyszło.
                >

                A nie nie. Gdybym chciała byc złośliwa to zapewniam Cię, że by mi
                wyszło. A pytanie brzmiało czy o tym rozmawiasz czy nie. A nie czy
                założyłaś o tym wątek.
                • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:56

                  Jeśli przychodzisz do mnie i opowiadasz mi jakieś rewelacje - fakt, rozmawiam z
                  Tobą. Natomiast od bardzo dawna nie bawię się już w głuchy telefon. No i ja
                  widzę różnicę między gadaniem priv a tym na forum.
                  • catthe Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:05
                    kitek_maly napisała:

                    >
                    > Jeśli przychodzisz do mnie i opowiadasz mi jakieś rewelacje -
                    fakt, rozmawiam z
                    > Tobą. Natomiast od bardzo dawna nie bawię się już w głuchy
                    telefon. No i ja
                    > widzę różnicę między gadaniem priv a tym na forum.

                    Od bardzo dawna bawisz sie za to w nadwrażliwość na swoim punkcie.
                    Ja natomiast widzę różnicę w rozmowach na forum, które są z
                    przymrużeniem oka a rozmowach serio. Poza tym Hsirk poruszył dwie
                    kwestie. No ale już mniejsza z tym. Ochłoń.
                    • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:09

                      > Od bardzo dawna bawisz sie za to w nadwrażliwość na swoim punkcie.

                      Ojej, to jak Ci to nie odpowiada to po prostu ze mną nie rozmawiaj. Nie wiem w
                      czym widzisz problem.
                      A ja po prostu nie lubię, kiedy ktoś się do mnie czepia bezpodstawnie. Ani w
                      pierwszym ani żadnym kolejnym poście w tym wątku nie napisałam, że nie plotkuję
                      o forumach. Jedynie wyraziłam zdziwienie, że akurat Hsirka to interesuje. Czy nie?
                      • milleniusz Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:12
                        > Nie wiem w czym widzisz problem.

                        Ej nie kłóćcie się, no.
                        • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:13

                          Nie lubię kiedy ktoś się czepia dla samego czepiania.
                      • catthe Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:15
                        kitek_maly napisała:

                        >> Ojej, to jak Ci to nie odpowiada to po prostu ze mną nie
                        rozmawiaj. Nie wiem w
                        > czym widzisz problem.
                        > A ja po prostu nie lubię, kiedy ktoś się do mnie czepia
                        bezpodstawnie. Ani w
                        > pierwszym ani żadnym kolejnym poście w tym wątku nie napisałam, że
                        nie plotkuję
                        > o forumach. Jedynie wyraziłam zdziwienie, że akurat Hsirka to
                        interesuje. Czy n
                        > ie?
                        >

                        Odpowiedź będzie na privie bo ja w przeciwieństwie do Ciebie nie
                        mówię o pewnych rzeczach na forum. I to naprawdę nie mówię. A nie że
                        tylko mówię, że nie mówię.
                        • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:16

                          > Odpowiedź będzie na privie bo ja w przeciwieństwie do Ciebie nie
                          > mówię o pewnych rzeczach na forum. I to naprawdę nie mówię. A nie że
                          > tylko mówię, że nie mówię.

                          'Ochłoń.'
                          No widzisz, a z czepianiem się na forum nie masz problemu.
                          • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:18

                            Aha, no i nie wiem co Cię tym razem ugryzło.
                            Napisałam - Hsirk, jesteś ostatnią osobą, którą podejrzewałabym o to, że chce
                            być na bieżąco z forumowym pudelkiem. Więc nie wiem jak na tej podstawie można
                            było wyciągnąć wnioski, które Ty wyciągnęłaś.
          • hsirk Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:47
            alez kiktu, mnie nie interesuje kto z kim i dlaczego w sensie
            stricte. ale wczoraj mialem wrazenie, jakby istnialy jakies reguly i
            rezerwacje. no i pytam zeby wiedziec jakbym sie chcial do thankyou
            popodwalac, czy to juz zabronione pod grozba dekapitacji.
            • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:49

              no i pytam zeby wiedziec jakbym sie chcial do thankyou
              > popodwalac, czy to juz zabronione pod grozba dekapitacji.

              Nie wiem. :-) JA nie widzę przeszkód. ;-)
        • thank_you Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:54
          Wysłać Ci? Mam takie jedne, piękne, w czapce ruskiego oficera :P Dopełniłoby wczorajszej historii :-)
          • puszysta_gimnazjalistka Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:57
            Dawaj!
            • thank_you Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:59
              Eee, no co Ty. To byłaby kompromitacja :D
              • puszysta_gimnazjalistka Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:04
                I właśnie dlatego byłoby doskonałe.
                • thank_you Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:07
                  Wiesz co, przyjdę na spotkanie forumowe na kacu :D
    • catthe Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:29
      Oja, plotki, ploteczki. Pobiegłam po kawkę i już mogę rozmawiać:D
      Co do pierwszej kwestii to ja będę milczeć ale co do drugiej też
      mnie zdziwiło czemu czemu, czemu why Mille odpowiada Kontastancji
      jakby to była Thankyou. Oraz zdecydowanie wolę się zastanawiać nad
      tym niż nad tym po co do cholery człowiek żyje.
      • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:31

        , czemu why Mille odpowiada Kontastancji
        > jakby to była Thankyou.

        Ale chyba jej tak nie odpowiadał.
        • hsirk Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:32
          jak sie do kogos mowi w osobie 2 liczby poj i nawiazuje do wina o
          ktorym mowila thank to chyba inaczej tego nazwac nie mozna.
          • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:36

            O rany... Bo o winie wcześniej Etwas rozmawiał z Konstancją w innym wątku i tam
            ja i Mille im się wpierdzieliliśmy. To pewnie dlatego.
      • tora83 Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:31
        A dajcie spokoj ludziom, niech sobie robia co chca :)
        Chca sie kochac, niech sie kochaja :D
        • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:32

          > A dajcie spokoj ludziom, niech sobie robia co chca :)
          > Chca sie kochac, niech sie kochaja :D

          Jakby to powiedziała Iberia: WYJĄTKOWO się z Tobą zgadzam.
          ;-)
          • puszysta_gimnazjalistka Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:33
            Ale jak damy spokój to o czym, do diabła, będziemy tu pisać?
            • tora83 Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:35
              puszysta_gimnazjalistka napisał:

              > Ale jak damy spokój to o czym, do diabła, będziemy tu pisać?


              A to malo masz innych watkow?:)
              Jak chcecie, to mozemy zalozyc jeden taki - Pudelek 69 i tam
              plotkowac, wklejac fotki, komentowac :)
              • hsirk Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:42
                to zalozmy jeszcze drugi. kacik zazdrosci i sporow malzenskich. tam
                pierzemy i wylewamy zolcie zwiazkowe.

                nie rozumiem dlaczego robicie z tego takie tabu, ze zapytalem. w
                koncu sami zainteresowani wylewali emocje na forum publicznym. no i
                co wszyscy maja udawac ze nie widza? mozna. ale mozna i zapytac. jak
                nie chca, nie odpowiedza.
                • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:46

                  Tak samo jak Ty możesz zapytać, my możemy Tobie odpowiedzieć.
                  • hsirk Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:48
                    alez oczywiscie. tylko nie krzyczcie : tabu!
                    • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:58

                      Nie krzyczę tabu! :-)
                      Zresztą najpierw napisałam o pudelku i tyle.
                    • milleniusz Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:03

                      > alez oczywiscie. tylko nie krzyczcie : tabu!

                      Nie uważam, aby nie można było o takich rzeczach dyskutować. Jednak ja nie będę
                      komentował, pozwólcie. :)
                      • thank_you Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:07
                        Twoja reakcja mówi więcej niż 500 komentarzy :D
                        • milleniusz Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:20

                          > Twoja reakcja mówi więcej niż 500 komentarzy :D

                          Przesadziłem trochę - pisałem już to wczoraj. Nie moja wina, że Twój kolega nie
                          zrozumiał i na dodatek mu się pogorszyło czytając dzisiejszą jego wypowiedź. :)
                          • kitek_maly Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:21

                            Nie moja wina, że Twój kolega nie
                            > zrozumiał i na dodatek mu się pogorszyło czytając dzisiejszą jego wypowiedź. :)

                            :-D
                          • thank_you Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:32
                            Kolega - to jawna podłość i nadinterpretacja :D
                            • milleniusz Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:40

                              > Kolega - to jawna podłość i nadinterpretacja :D

                              Dobra, ja już nic nie mówię, bo zaraz znowu się namiesza. :P
                • puszysta_gimnazjalistka Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:48
                  No to trzeba pytać bo byłem na Pudelku i tam straszne nudy.
          • tora83 Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:35
            kitek_maly napisała:

            >
            > > A dajcie spokoj ludziom, niech sobie robia co chca :)
            > > Chca sie kochac, niech sie kochaja :D
            >
            > Jakby to powiedziała Iberia: WYJĄTKOWO się z Tobą zgadzam.
            > ;-)
            >
            :)
            a bo poploch sieja, jakby nie wiadomo o co chodzilo :)
            A tu milosc kwitnie pewnie - wiec tylko pozazdroscic :)
          • catthe Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:35
            kitek_maly napisała:

            > Jakby to powiedziała Iberia: WYJĄTKOWO się z Tobą zgadzam.
            > ;-)

            Iberia to by powiedziała, że Hsirk to chyba nie ma własnego życia
            skoro się cudzym zajmuje a także: kosz trollu:D
            • hsirk Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:35
              ano tak juz jest. i co?
              • catthe Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:37
                hsirk napisał:

                > ano tak juz jest. i co?

                O nie. Tylko nie bądź jak Iberia, która nie rozumie co się mówi
                serio a co nie. Odpowiedź brzmi:i nic?
        • catthe Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:33
          A czy Ty sądzisz, że ja im przeszkadzam się kochać? Nic bardziej
          mylnego. Nawet o paru sztuczkach Millemu opowiedziałam jeśli o
          kochanie się rozchodzi.
          • tora83 Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:36
            catthe napisała:

            > A czy Ty sądzisz, że ja im przeszkadzam się kochać? Nic bardziej
            > mylnego. Nawet o paru sztuczkach Millemu opowiedziałam jeśli o
            > kochanie się rozchodzi.

            Heh, moze sie lepiej nie przyznawaj - bo Cie zaraz wezma za eks
            kochanke i co wtedy? :D
            • catthe Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:38
              tora83 napisała:

              > Heh, moze sie lepiej nie przyznawaj - bo Cie zaraz wezma za eks
              > kochanke i co wtedy? :D

              Eks kochanka Millego to brzmi przecież dumnie! Znaczy, że uczyłam
              się u najlepszych;)
    • thank_you Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:56
      Protestuję, nie jestem żadną konstancją. Wg mnie ona/on jest czyimś klonem :-)
      • puszysta_gimnazjalistka Re: o jasna cholera... 19.11.08, 16:59
        A może to nowe wcielenie Hsrika? Haa!
        • thank_you Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:00
          Nie nie, mam swoje podejrzenia. I mam nawet jakieś poszlaki, ale poczekam z tym :D
          • konstancja.wilde Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:27
            mam turbo radochę czytając to wszystko. czytam forum kobieta od pół
            roku i raz ktoś zrobił odnośnik do tego forum. stwierdziłam, że
            jesteście zabawni więc się zalogowałam. i wiecie co? jesteś
            zabawniejsi niż mi się wydaje! i do tego paranoicy :*

            nie jestem niczyim klonem. ani tej babki co do rosji wyjechała ani
            nikogo innego. czemu tak trudno uwierzyć, że jestem zwykłą
            konstancją która chce z wami się pobawić? :(
          • konstancja.wilde Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:29
            a i jeszcze... nie jestem thank_you. ona lubi inne wina niż ja. a
            milleniusz nie jest moim chłopakiem. takie małe dementi.
            ale czy mi uwieżycie? wątpię :/
            • milleniusz Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:31

              > ale czy mi uwieżycie? wątpię :/

              Ja Ci wieżę. :D Szczególnie w to, że nie jestem Twoim chłopakiem. :D
              • konstancja.wilde Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:37
                tobie chyba też tu nie wierzą :(
                • milleniusz Re: o jasna cholera... 19.11.08, 17:41

                  > tobie chyba też tu nie wierzą :(

                  Ci co mnie znają, to wierzą. I wiedzą, że można wierzyć. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka