konstancja.wilde
19.12.08, 00:04
byłam dzisiaj na siłowni i postanowiłam skorzystać z sauny.
zazwyczaj nikt z niej nie korzysta, więc tradycyjnie poprosiłam pana
arka, żeby mi ją odpalił, a ja jeszcze pobiegam na bieżni. po 20
minutach pan arek powiedział, że sauna się rozgrzała i mogę już iść.
wykąpałam się, ubrałam szlafrok i poszłam.
zdjęłam szlafrok i tak jak zwykle położyłam się nagusieńka na
ręczniczku. nagle ktoś wszedł. to nic, w końcu ktoś musiał też
zacząć z niej korzystać. leżalam sobie spokojnie rozmyślając nad
listą prezentów. po kilku minutach podniosłam się i usiadłam...
okazało się, że tą osobą, która przyłączyła się do mnie, był młodszy
ode mnie o 4 lata chłopak, który kochał się we mnie w podstawówce. a
ja całkiem nagusieńka 10 lat później siedzę przed nim bezbronna i
modlę się, żeby mnie nie rozpoznał. swoją drogą miał piękne ciało,
zmężniał i wogóle... łał.
postanowiłam, że koniec tych tortur i że wychodzę. owinęłam się w
ręcznik i skierowałam się do wyjścia... " miło tym razem ciebie
widzieć zawstydzoną konti. poza tym spełniło się moje szczeniackie
marzenie-zobaczyłem ciebie nago".
ekstra? :/