karka831
05.02.09, 09:01
... w pracy.
Dotychczas w połączonych dwóch biurach, siedzieliśmy we czwórkę. Ja z kolegą,
a za ścianą kolega i koleżanka. I było tak fajnie. Jak praca to praca -
wiadomo. Ale w momentach 'zastoju', były statki, wygłupy, 'poważne rozmowy'
przy kawie. :P Jakiś czas temu koleżanka-kompanka zaszła w ciążę i źle ją
znosi, więc prawdopodobnie, już do końca ciąży zostanie w domu. No i przyszła
nowa pani, na zastępstwo. Starsza od nas o jakieś 20 lat. Bardzo oficjalna,
sztywna i pracowita. Prawie się nie odzywa, jeśli już, to w celach służbowych.
No i jakoś tak dziwacznie się zrobiło. Jak ją 'rozruszać'? Jakieś rady? :P