Dodaj do ulubionych

Nowa koleżanka...

05.02.09, 09:01
... w pracy.

Dotychczas w połączonych dwóch biurach, siedzieliśmy we czwórkę. Ja z kolegą,
a za ścianą kolega i koleżanka. I było tak fajnie. Jak praca to praca -
wiadomo. Ale w momentach 'zastoju', były statki, wygłupy, 'poważne rozmowy'
przy kawie. :P Jakiś czas temu koleżanka-kompanka zaszła w ciążę i źle ją
znosi, więc prawdopodobnie, już do końca ciąży zostanie w domu. No i przyszła
nowa pani, na zastępstwo. Starsza od nas o jakieś 20 lat. Bardzo oficjalna,
sztywna i pracowita. Prawie się nie odzywa, jeśli już, to w celach służbowych.
No i jakoś tak dziwacznie się zrobiło. Jak ją 'rozruszać'? Jakieś rady? :P
Obserwuj wątek
    • gate.of.delirium Re: Nowa koleżanka... 05.02.09, 09:12
      karka831 napisała:

      > ... w pracy.
      Jak ją 'rozruszać'? Jakieś rady? :P
      Przeczekać...
      • nexstartelescope Re: Nowa koleżanka... 05.02.09, 09:17
        Pewnie chce zrobić dobre wrażenie na przełożonych :/
        Jeśli tak, to jak się trochę oswoi, sama wyluzuje. A jeśli taki juz
        jej charakter to chyba tak zostanie... może blantem ją
        poczęstujcie? ;)
        • karka831 Re: Nowa koleżanka... 05.02.09, 09:27
          Pewnie tak. Może rzeczywiście za jakiś czas wyluzuje. Gorzej, jeśli 'ten typ tak
          ma'. :)

          Cholera, a ja mam dzisiaj taką głupawkę i nie mogę jej rozładować. :/
          • wredna-malpa Re: Nowa koleżanka... 05.02.09, 10:52
            karka831 napisała:

            > Pewnie tak. Może rzeczywiście za jakiś czas wyluzuje. Gorzej,
            jeśli 'ten typ ta
            > k
            > ma'. :)

            dajcie jej troche czasu.. gorzej, jesli ten typ bedzie skarzyl sie
            dyrekcji..
    • qw994 Re: Nowa koleżanka... 05.02.09, 18:33
      Rozmawiajcie o seksie. Nic człowieka bardziej nie rozkręca.
      • mala_mee Re: Nowa koleżanka... 05.02.09, 18:53
        Gorzej, jak koleżanka jest typu cnotka-niewydymka. Wtedy nie dość, ze się nie
        rozkręci to jeszcze bardziej w sobie zamknie.
    • lounger Re: Nowa koleżanka... 05.02.09, 18:39
      A może dajcie jej trochę czasu. Ciężko jest wejść w nowe, zgrane już
      ze sobą grono - jeszcze przy takiej różnicy wieku. W niektórych
      przpadkach to "tylko" a w innych "aż" 20 lat.
    • razzmatazzy Re: Nowa koleżanka... 05.02.09, 20:39
      Niech dołączy do forum :D
    • karka831 Re: Nowa koleżanka... 06.02.09, 11:59
      Przyniosła dziś cukieraszki. Co, jak co, ale w moje łaski już się wkupiła.
      Mniam, mniam. :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka