palya
19.03.09, 15:55
nie rozumiem polityki mojej uczelni. chce zmienic promotora pracy
mgr, praca ma być ambitna i wdrozeniowa więc mi zalezy...ale
uczelnia sie nie zgadza (semestr trwa dopiero miesiąc)..wszystko
rozbija sie o polityke uczelni. mogliby ale nie chcą.
i tak oto zabija sie inicjatywe, ambicje i zapał studentów, aby
jakas niedoswiadczona doktorantka mogła sie wybić na pracy mgr.
żenada
jedyne rozwiązanie to albo przejechać panią autem albo zrezygnować
ze studiów...co lepsze?