funny_game
14.05.09, 12:38
to ja!
Siniak i rozcięcie na dłoni, bo usta chciałam zasłonić, gdym ziewała, a ściana
była za blisko.
Szukałam godzinę pewnej koszulki po szafach, półkach, garderobach, koszach na
pranie i nawet w bębnie pralki sprawdziłam. Po czym sobie przypomniałam, że
oglądałam tą koszulkę ale jednak jej nie kupiłam.
To wczoraj, a dziś:
Od pobudki do wyjścia z domu śpiewałam dziś "W drodze do Fątęblo nawet nam
nieźle szło" (tylko tyle z tego songa znam) i M. powiedział, że przez Fątęblo
w moim wykonaniu świat już nie będzie dla niego nigdy taki sam.
Zakrztusiłam się gruszką, po czym kichnęłam chyba z 7 razy.