Dodaj do ulubionych

to od nas zależy...........

10.07.05, 12:22
Śląsk to wielobarwny ogród.
Tutaj, na żyznej glebie bogatej historii wyrosły kwiaty wielu kultur.
Dziś po czasach nacjonalistycznych burz i totalitarnych nawałnic
wiele z roślin obumarło, innym grozi uschnięcie.
Tylko od nas zależy czy ten ogród powróci do dawnego blasku i znów
zakwitnie, czy też zamieni się do końca w wyjałowioną monokulturę...


NASZA WIZJA - "ŚLĄSK JAKO OGRÓD" :

Śląsk to wielobarwny ogród.
- Śląsk to wyjątkowe, wielowątkowe zjawisko.

Tutaj, na żyznej glebie bogatej historii
- pradzieje -ważny ośrodki kultury kolejno celtyckiej, germańskiej, słowiańskiej;
- historycznie część kolejno Księstwa Wielkomorawkiego, Królestwa Czech,
Cesarstwa Niemieckiego, Królestwa Polskich Piastów, Cesarstwa
Austrowęgierskiego, Królestwa Prus, Republiki Weimarskiej, Rzeczpospolitej
Polskiej, Czechosłowacji, NRD, PRL, Republiki Czech, III RP, RFN

wyrosły kwiaty wielu kultur.
- różnorodność, rozpiętość zjawisk na Śląsku jest imponująca:
od romantyzmu Eichendorfa po rubaszność Janoscha
od mistyki Johannesa Scheflera po ludową religijność pielgrzymkową Annabergu;
od niemieckiego baroku po funkcjonalizm Ericha Mendelsohn`a
od morza cegły familoków i fabryk po pałace książąt śląskich
powstawała tu na równych prawach sztuka o czeskich, morawskich, polskich,
niemieckich koligacjach
często tworząc własne endemiczne odmiany

Dziś po czasach nacjonalistycznych burz i totalitarnych nawałnic
nacjonaliści polscy i niemieccy ramię w ramię choć po przeciwnych stronach
walczyli w imię abstrakcyjnego puryzmu z typowym dla Śląska połączeniem
elementów germańskich i słowiańskich totalitarne reżimy - nazistowski i
komunistyczny realizowały swój cel - stworzenie nowego świata i człowieka
niszcząc wszystko po drodze, w tym i Śląsk z jego wyjątkowym charakterem nie
mieszczącym się w wąskich ramach totalitarnych ideologii

wiele z roślin obumarło, innym grozi uschnięcie
wiele ze Śląskiej kultury bezpowrotnie znikło, wiele w szybkim tempie na
naszych oczach ulatuje...
rozebrane na materiały śląskie zabyki, skute nagrobki, wstyd z mówienia po
śląsku, wysiedlenia - ostatnie kilkadziesiąt lat ciężko się obeszło z kulturą
materialną i obyczajowością na Śląsku

Tylko od nas zależy czy ten ogród powróci do dawnego blasku i znów
zakwitnie, czy też zamieni się do końca w wyjałowioną monokulturę...
- bez działania afirmującego ukazującego wartość i wyjątkowość śląskiej
kultury postępować będzie uniformizacja i utrata tożsamości, a przecież drzewo
bez korzeni usycha...

mk
Idaweiche O/S 2004

Obserwuj wątek
    • sloneczko1 Re: to od nas zależy........... 10.07.05, 12:42

      Nie ma chyba piękniejszego widoku, gdy po burzy na niebie pojawia się kolorowy
      łuk tęczy. Są takie miejsca na świecie gdzie tęcza, rozumiana nie jako zjawisko
      meteorologiczne, ale jako symbol bogactwa, różnorodności i harmonii kulturalnej
      jest stale obecna. Mamy wielkie szczęście żyć na Śląsku, gdzie „tęcza” wielu
      przenikających i uzupełniających się wzajemnie kultur dawała i daje szczególnie
      imponujący efekt. Jednak aby go zobaczyć trzeba pozbyć się wszelkiego rodzaju
      uprzedzeń; różnych nacjonalizmów i szowinizmów, które karykaturalnie
      wyolbrzymiają własne dokonania, a zaniżają lub całkowicie negują osiągnięcia
      innych. Aby „śląską tęczę” dostrzec w całym jej pięknie i majestacie trzeba być
      przede wszystkim człowiekiem. Płeć, wiek, wyznanie czy poczucie przynależności
      narodowej przy obserwacji tego zjawiska są elementami drugorzędnymi.



      Dziecko lub dorosły o umyśle dziecka postrzega świat w czarno – białych
      kolorach. Źli Niemcy i dobrzy Polacy (lub odwrotnie), nieskazitelni Ślązacy i
      wszystkiemu winni Gorole (lub odwrotnie). Na całe szczęście życie jest dużo
      bardziej skomplikowane, ale przez to znacznie piękniejsze. Wzajemne żale ludzie
      sfrustrowanych, nie będących pewnych wartości własnego kręgu kulturowego i
      próbujących się dowartościować szukaniem błędów u innych, powodują, że cały
      świat wydaje się szary i ponury.


      Chociaż brzmi to nieprawdopodobnie zdarzają się ludzie, którzy np. Żydów
      oceniają jedynie przez pryzmat postaci kata Ślązaków komendanta obozu
      Świętochłowice – Zgoda Salomona Morela. Nie chcąc pamiętać o wielu śląskich
      noblistach wyznania mojżeszowego. Inni postrzegają Niemców tylko w świetle
      zbrodniczej polityki narodowych socjalistów. Tak jak by nigdy nie istnieli
      Reden, Eichendorff czy Bienek. Równie błędne jest ocenianie Polaków tylko na
      podstawie działań fanatycznego piłsudczyka Grażyńskiego czy niechlubnego okresu
      PRL-u. Przecież najwybitniejszy z żyjących synów Narodu Polskiego, jeszcze jako
      biskup krakowski regularnie pielgrzymował na Piekarskie Wzgórze, podnosząc na
      duchu Ślązaków. Są wreszcie i tacy, którzy Jerzemu Ziętkowi pamiętają tylko
      odpowiedzialność za zniszczenie śląskiego „Małego Wersalu” czyli pałacu rodu von
      Donnersmarck w Świerklańcu.


      Postawa taka prowadzi do nikąd. Wzajemne opluwanie się ani nie przysparza chwały
      osobom zajętym tym procederem, ani nie służy dobru regionu, w którym taka
      czynność się odbywa. Oczywiście nie wolno zapominać o historii, także o jej
      ciemnych stronach, jednak głównie dlatego by uczyć się na błędach przodków i
      samemu ich nie popełniać. Natomiast warte propagowania są pozytywne, sprawdzone
      już wzorce. Przecież nie dalej jak kilkadziesiąt lat temu, na ulicach śląskich
      miast słychać było głośne rozmowy prowadzone w wielu językach, które były mową
      ojczystą dla różnych grup mieszkańców Śląska. W śląskich miastach stały
      katolickie kościoły, protestanckie zbory i żydowskie synagogi. W wielu
      świątyniach nabożeństwa były odprawiane w różnych językach. Na usta ciśnie się
      pytanie: I komu to przeszkadzało?


      Chyba najwyższy już czas, aby wszyscy mieszkańcy Górnego Śląska zaczęli
      dostrzegać i doceniać piękno i różnokolorowość „śląskiej tęczy”. Wielkimi
      śląskimi aktorami są zarówno Franciszek Pieczka jak i Hanna Schygulla. Możemy
      być dumni zarówno z twórczości Ślązaka z wyboru Wojciecha Kilara, jak i Ślązaka
      z urodzenia Henryka Mikołaja Góreckiego. Równie mocno powinniśmy doceniać
      piłkarski kunszt żywej legendy Ruchu Chorzów Gerarda Cieślika, ikony
      warszawskiej Legii Lucjana Brychczego jak i klubowego mistrza zarówno Polski i
      Niemiec oraz reprezentanta tych krajów śp. Ernesta Wilimowskiego. Radujmy się z
      sukcesów współczesnych, śląskich reprezentantów Polski i Niemiec Jerzego Dudka i
      Miroslava Klose. W „śląskiej tęczy” jest godne miejsce i dla współczesnych
      teksańczyków z miejscowości Panna Maria, jak i dla bohatera z dalekiej
      przeszłości Szkota Johna Baildona. Żyjemy w miejscu zaiste niezwykłym, obyśmy
      wszyscy umieli to doceni Śląska tęcza


      Jan Nowara






      • rico-chorzow Re: to od nas zależy........... 10.07.05, 13:03
        Przeszadza i przeszkadzał przecież unifikacji,......Sląsk był,jest i będzie
        ......,tym krzyczącym i i głupoty propagującym,no......chyba po dziś "pragną"
        tego,o czym przez 7-8 wieków nie wiedzieli Ci jako,też,przybysze.
    • gosteck Re: to od nas zależy........... 10.07.05, 12:47
      schlesien.nwgw.de/33x5x0.xhtml

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka