Definicja miłości :P

02.06.09, 22:02
Zobaczcie, kto głupie pytania zadaje, głupie odpowiedzi dostaje :)

Zapytałam, co to jest miłość, bo ja tego nie odróżniam chyba z puli innych
uczuć. Odpowiedź jaką dostałam:
"No, miłość to jest wtedy, kiedy on jest beznadziejny, a ty i tak chcesz z nim
być. Wszyscy ci mówią, że nie ma sensu, a ty i tak chcesz. On cię wkurwia, ale
i tak chcesz"

:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • hsirk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:08
      milosc jest wtedy, jak sie przy pierdoleniu wali w szyjke macicy
      • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:11
        Wówczas wygląda na to, że między parami homoseksualnymi nie może być miłości, a
        to nieprawda.
        • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:20
          Daj spokój z miłością - jakieś babsko mnie przelicytowało. A niech to szlag
          trafi!!!!!!!!!
          Mordowałabym :(
          • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:31
            Ale co? Chłopa ci na allegro gwizdnęła?
            • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:35
              Chłop rzecz nabyta - sandałki!!!!!!!!! (różnica w cenie co do sklepu: 180 zł:(((
              • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:39
                O, matko, w życiu bym nie kupiła sandałków za 180 zł, a co dopiero takich, gdzie
                180 zł to tylko róznica.
                • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:46
                  O jej, ale czemu?
                  • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:51
                    Pokaż :-)
                    • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:54
                      Już mnie nie wkurzaj! :DDD
                      • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:56
                        No pokaż :D
                        • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:01
                          Zakochałam się w tych, tylko w fioletowym kolorze:

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/eg/qe/vb4o/a5zA8aZ5Q9HalNVWgX.jpg
                          • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:03
                            To są zary?
                            • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:05
                              Nie, Venezia.
                          • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:05
                            I w tych:

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/eg/qe/vb4o/FB6vo8M94pHeTo7lQB.jpg
                            • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:19
                              Venezii ładniejsze:)
                              Poluje na Tamarisa, model z serii z ubiegłego lata. Ale jak kamień w wodę.
                              • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:30
                                Jedne i drugie Venezia.

                                Pokaż te co jakaś małpa zwinęła Ci sprzed nosa :D
                                • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:31
                                  jutro, nie mam czasu na przerzucanie zdjęcia :)
                                  • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:33
                                    Okeeeeeeeeeeej!
                                    • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:34
                                      Cmok :D
                                      • gapuchna Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 01:20
                                        ale sobie mckinleje kupiłam do trekowania :D w każdym razie coś kupić musiałam,
                                        bo mnie nosiło. uffff :)
                  • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:53
                    No, za drogo. Ile by się za to kupiło książek w antykwariacie... I ze cztery
                    płyty w Empiku...
                    • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 22:55
                      Lisska, ja już stara jestem, zebrałam kilka tys. książek. teraz czas na ciuchy! :DDD
                      • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:09
                        Ja najlepsze ciuchy w lumpie kupuję. Dychu za kilo :)
                        • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:20
                          :)))
                          A wiesz, jakie są fajne "drugie łapki" w stuttgarcie! Tam można buszować :)
                        • hsirk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:23
                          moze dlatego ci z ta miloscia nie wychodzi...
                          • gapuchna Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:25
                            komu? Lissce?
                          • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:26
                            Nie wychodziło nie przez ciuchy z lumpa, tylko zły horyzont oczekiwać. Poza tym
                            nie wychodziło, a teraz jak wyjdzie, to ło matko, jakby pana Boga za nogi złapać.
    • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:12
      Z definicji nie lubię definicji ;)
      Mało ich do mnie przemawia, a ta przytoczona to już w ogóle nic a nic.
      • milleniusz Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:16
        baba_krk napisała:

        > Z definicji nie lubię definicji ;)

        Do mnie jedna przemawia - ta o łapaniu lwów przez matematyków. Przyjmuje się, że
        z definicji lew jest złapany wtedy, kiedy jest oddzielony od człowieka kratą.
        Zatem jak matematyk łapie lwy? Otóż wchodzi do klatki i z definicji wszystkie
        lwy są złapane.

        Z miłością chyba jest podobnie jakoś.
        • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:18
          Ta definicja również mnie nie urzekła :P
          • milleniusz Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:19
            Nie znasz się na pięknie logiki abstrakcyjnej. :D

            Hsirk podał też w miarę dokładną definicję. Ewentualnie odsyłam. :P
            • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:22
              Każdy piękno dostrzega w czym innym :P

              Hsirka definicji nie znam, bądź nie pamiętam i pewnie też by do mnie nie
              przemówiła ;))
              • milleniusz Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:23
                Drugi post od góry. Jeśli i to nie przemówi, to wypadnie mi już tylko zapłakać. :P
                • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:26
                  Aaaaaaaaaaa ten. No więc widziałam, ale ekspresowo zapomniałam z wiadomego powodu :>
                  Płacz Mille, płacz! Nie wstydź się łez :D
        • razzmatazzy Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:18
          Że trzeba wejść do klatki? Ja myślę, że przeciwnie, uwolnić lwy i jazda!
      • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:19
        Ale ona pasi w każdym punkcie :)
        • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:23
          pasi na całkowite popalenie korów połączone ze ślepotą, czy tam inną głupotą :P
          • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:28
            No, wiesz, obrażasz człowieka, który ją sformułował.
            • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:33
              z tym obrażaniem to bym się aż tak nie zapędzała :>
              innymi słowy miało to oznaczać, że nie pasuje mi żaden z punktów owej definicji,
              całkowicie się one kłócą z moimi zdaniem o love
              • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:39
                Prawdę mówiąc, z moim chyba też.
                Mówię chyba, bo ja naprawdę nie wiem, co to jest miłość i naprawdę poważnie się
                nad tym zastanawiam. Jak się to to odróżnia od innych chuci, popędów i przyjaźni?
                • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:47
                  Czytam właśnie O sztuce miłości i niektóre wnioski i przemyślenia są w
                  miarę trafne. Ale tak czy siak nie starałabym się na siłę definiować miłości, bo
                  przecież bywa zbyt irracjonalna ;)
                  A od chuci, popędów i przyjaźni odróżniam ją w ten sposób, że się dużo rzadziej
                  zdarza.
                  • milleniusz Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:52
                    To, że coś jest nieracjonalne nie znaczy, że nie można tego zdefiniować. Wręcz
                    przeciwnie. Są całe dziedziny wiedzy poświęcone irracjonalnym zachowaniom
                    człowieka. :D
                    • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:54
                      Ale do czego służą Ci te definicje? W czym pomagają?
                      Bo ja niekoniecznie widzę dla nich miejsce w moim życiu ;)))
                      • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:56
                        Bo ja nie umiem rozpoznać..
                        • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:59
                          Wydaje mi się, że jak już się trafia taka miłość to się ją rozpoznaje. Może nie
                          od razu, ale nie ma opcji, żeby się nie zorientować prędzej czy później. A po
                          fakcie to już w ogóle się wie ;)
                      • milleniusz Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:58
                        To nie jest do mnie pytanie, bo ja nie szukam akurat tej definicji.

                        A do czego mi służą inne? Do porządkowania świata i wyciągania wniosków na
                        podstawie czyichś wcześniejszych i zweryfikowanych doświadczeń. Przydatne. Nie
                        zawsze chroni przed wdepnięciem w gówno, ale przynajmniej wiesz kiedy, dlaczego,
                        po co i jak w nie wpadłaś. :]
                        • baba_krk Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 00:01
                          Rzuć konkretnym przykładem, bo coś za bardzo mi mieszasz te definicje,
                          doświadczenia i wnioski.
                          • milleniusz Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 00:05
                            Ale tak lubię. Na przykłady nie mam siły, ale zupełnie nie odnosiłem się do
                            tematu wątku. Ot tak sobie dywaguję.
                            • baba_krk Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 00:08
                              Mnie też nie chodziło o temat wątku. Po prostu odniosłam wrażenie, że mieszasz
                              pojęcia i chciałam, żebyś mi rozjaśnił swoją wizję.
                              • milleniusz Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 00:12
                                No daruj mi już dziś. Nie mam ochoty na przypowieści o sikaniu pod wiatr,
                                wkładaniu ręki do ognia, czy tym podobne dyrdymały. I całkiem możliwe, że
                                mieszam. Całkiem możliwe. :)
                • hsirk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:47
                  no stukaniem w szyjke macicy
                  • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:54
                    Hsirk, jesteś przyziemny. A ja tu chcę nad poziomy wylecieć.
                    • puszysta_gimnazjalistka Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:58
                      Może to przyziemne, ale z inżynieryjnego punktu widzenia mierzalne, a więc
                      użyteczne jako definicja.
                      • baba_krk Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 00:04
                        Tylko ciekawa jestem czego definicja i dla kogo. Nie sądzę by statystyczna
                        kobieta tak spłycała temat.
    • milleniusz Mam wrażenie 02.06.09, 23:21
      Że ten wątek już był. A może to wszystko już było. Kiedyś już mówiłem, że
      wszystko już było. To niepokojące.
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:26
        Mam to samo jak idę do kina, wszystko już było.
        • milleniusz Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:27
          Dobrze, że przynajmniej skład osobowy (na widowni) się czasem zmienia.
      • gapuchna Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:26
        My wszyscy już raczej byliśmy....
        • milleniusz Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:28
          gapuchna napisała:

          > My wszyscy już raczej byliśmy....

          Nie. Jeszcze przez jakiś czas jesteśmy i nawet przez kolejnych parę chwil
          będziemy. Tylko wciąż gramy te same zużyte role. :)
          • gapuchna Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:31
            Role zużyte, nicki zużyte, tylko prezerwatywy czyste :D
            (podobno się zmieniłam, wiec podbijam bębenek)
            • liisa.valo Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:33
              E, dziś przede mną w aptece facet 4 paczki prezerwatyw kupował. Ten będzie miał
              noc... a nie... ja... kot... pies... książka... komp... film...
              • razzmatazzy Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:34
                A w jakim wieku? Może na prezent :DD
                • liisa.valo Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:41
                  Starszy ode mnie. A młodszy od mojej kuzynki. Więc tak w przedział 25 - 35
                  trzeba by go wrzucić.
                  • razzmatazzy Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:44
                    Może to był tajemniczy klient i musiał je kupić w ramach badania zachowania
                    osoby sprzedającej ;)
                • milleniusz Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:46
                  razzmatazzy napisała:

                  > A w jakim wieku? Może na prezent :DD

                  Nieee. Będzie robił to:

                  https://3.bp.blogspot.com/_FZIaX0pVGrg/RquX24Dec9I/AAAAAAAABIs/UNtvi6qr5Aw/s400/Balloon+Animals2.jpg

                  Albo to:

                  https://www.mannaentertainment.com/images/entertainment/balloon-hat.jpg

                  Albo to:

                  https://www.magikomik.biz/wp-content/img_0838.JPG
                  • razzmatazzy Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:56
                    No i zagadka rozwiązana, Liiska nie smuć się :D
                    • milleniusz Re: Mam wrażenie 03.06.09, 00:02
                      razzmatazzy napisała:

                      > No i zagadka rozwiązana, Liiska nie smuć się :D

                      Mam jeszcze jedną hipotezę. Może facet wybierał się na zawody w tym.

                      :)
                      • razzmatazzy Re: Mam wrażenie 03.06.09, 00:06
                        Czyżbyś właśnie odnalazł brakujące ogniwo ewolucji? :D
                        • milleniusz Re: Mam wrażenie 03.06.09, 00:09
                          Iii nie, ich są miliardy. Braciszkowie. :P
                          • razzmatazzy Re: Mam wrażenie 03.06.09, 00:18
                            Braciszkowie Twoi? :D
                            • milleniusz Re: Mam wrażenie 03.06.09, 00:21
                              razzmatazzy napisała:

                              > Braciszkowie Twoi? :D

                              No braciak był, jako żywo. Po buźce nie poznałaś? Pewnie czapeczka Cię zmyliła. :P
                              • razzmatazzy Re: Mam wrażenie 03.06.09, 00:32
                                Zmyliła bo już późno. Lecę spać, dobranoc! :)
            • milleniusz Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:34
              A nicki pojawiają się nowe. Czasem mi się nawet uda dostrzec zza nowego nicka
              starą, zgraną rolę. Ale to tylko czasem. A po co się zmieniłaś? I czy na lepsze? :]
              • gapuchna Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:38
                Po co? - nie wiem? czy na lepsze? - na gorsze :)

                (ponoć wyuzdana się robię - święte słowa pewnego nicka :D)
                • milleniusz Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:41
                  A, to na lepsze. :D

                  Nie przepadam, jak się o kimś mówi per "nick".
                  • gapuchna Re: Mam wrażenie 03.06.09, 00:57
                    Millus, to nie ty tak powiedziałeś i twoich "urew" też nie lubię.
                    :D
                    • gapuchna Re: Mam wrażenie 03.06.09, 00:57
                      I nie przepadam, kiedy ktoś mi zwraca uwagę - przy innych. no.
                      :D
                      • milleniusz Re: Mam wrażenie 03.06.09, 09:42
                        Wiem, wiem, ograniczam się przecież. :D

                        No i specjalnie nie przeklinam, prawie w ogóle nie przeklinam spontanicznie.
                        Klnę gdy słowo jest potrzebne do zapewnienia ekspresji. :]
      • liisa.valo Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:27
        Wszystko już było. Nawet to, co teraz powiedziałeś. Wszak postmodernizm jest.
        • milleniusz Re: Mam wrażenie 02.06.09, 23:29
          liisa.valo napisała:

          > Wszystko już było. Nawet to, co teraz powiedziałeś. Wszak postmodernizm jest.

          No właśnie. To prawda. I postindustrializm. Zamyślę się teraz. O tak. (...)
    • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:37
      To chyba definicja słowa "idiotka".
      • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:42
        Dawaj lepszą :) Będę dźwięczna :D
        • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:43
          Mi nie są potrzebne definicje. Niczego nie zmieniają. Jeśli kocham, to wiem. I już.
          • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:53
            A ja nie, kurna.
            Ale tak se myślę, że jak słucham piosenki balladowej i mi się ten koleś ciska na
            myśl, to to to...
            • thank_you Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:57
              Oj Liska Liska..
              • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 00:08
                Cicho, bo prezentacja mi nie wychodzi. A tak kozaczyłam, że umiem :)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:38
      Ta definicja skupia się na miłości jako zaburzeniu, ale dość dobrze oddaje
      klasyczny miłości scenariusz.
      • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:39
        w takim razie pieprzę klasykę :D
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:41
          Pieprzyć klasykę można, ale niestety klasyka ma to do siebie, że zawiera cenne
          spostrzeżenia. Scenariusz opisany w Liisy definicji nieźle współgra z tym co
          można na wielu forach internetowych przeczytać :)
          • baba_krk Re: Definicja miłości :P 02.06.09, 23:49
            Wiem, że nieźle współgra, ale w sumie nic mi do cudzych związków i miłości, więc
            nie mam co komentować. Najważniejsze jest dla mnie, żeby mój scenariusz był inny :)
            • puszysta_gimnazjalistka Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 00:02
              Dla mnie zaskakujące i dość niepokojące jest to, że tak wydawałoby się popularne
              zjawisko jakim jest miłość jest tak trudno precyzyjnie nazwać i jednoznacznie
              zdefiniować. To według mnie oznacza (a dokładniej zgodnie z Wittgenstein'em), że
              ludzie nie do końca wiedzą czym pojęcie miłości jest.
              • baba_krk Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 00:05
                Dlatego ja nie szukam definicji. Nawet nie czuję takiej potrzeby. W zupełności
                wystarcza mi fakt, że czuję kiedy kocham ;)
                • puszysta_gimnazjalistka Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 00:10
                  I tu może kryć się pułapka, jeżeli dobrze nie potrafisz powiedzieć co dokładnie
                  wtedy czujesz, czym to uczucie się charakteryzuje i w czym jest inne od
                  pozostałych to skąd wiesz, że to właśnie miłość?
                  Między przeczuciem a pewnością jest przepaść, można w ten sposób oszukać siebie
                  i tę drugą osobę.
                  • baba_krk Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 08:12
                    Puszku mylić to się myliłam 10 lat temu, kiedy wszystko wydawało mi się
                    miłością. Potem był znowu czas, że miłość była a ja się zorientowałam z
                    poślizgiem. Teraz już wiem o co biega w temacie i jeśli chodzi o moje uczucia to
                    się nie mylę. Wiem kiedy i jak to się stało i odróżniam zwykłą fascynację od
                    czegoś więcej ;)))

                    puszysta_gimnazjalistka napisał:

                    > I tu może kryć się pułapka, jeżeli dobrze nie potrafisz powiedzieć co dokładnie
                    > wtedy czujesz, czym to uczucie się charakteryzuje i w czym jest inne od
                    > pozostałych to skąd wiesz, że to właśnie miłość?

                    I jeszcze się odniosę do tego, tylko w trochę inny sposób. 2 osobom stała się ta
                    sama tragedia: jedna mówi, że cierpi; druga, że jej się rozrywa serce na pół i
                    ogólnie w dosyć obrazowy sposób tłumaczy swój stan. Sądzisz, że ta pierwsza
                    jednak nie cierpi? Chodzi mi o to, że przy silnych emocjach, nie zawsze można je
                    dokładnie opisać. I bardziej się je czuje, niż podaje ich definicję.
    • funny_game Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 08:29
      Pikne, żaden normalny człowiek i związek się w zakres tej definicji nie łapie.
      • milleniusz Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 09:43
        funny_game napisała:

        > Pikne, żaden normalny człowiek i związek się w zakres tej definicji nie łapie.

        A może to było o kotach? :P
        • funny_game Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 10:01
          Faktycznie.
          Jak ja kocham tego bazyliszka, co mordercą o twarzy dziecka jest ;)))
      • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 09:44
        Toś mnie załatwiła tero :) Z tym normalnym :)
        • funny_game Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 10:02
          Ekhem.
          Bo ten lans "jestem nienormalna" też już mnie mierzi ;)
          Znajdź w sobie normalną Elę i zobaczysz, się skończy miłosny pech ;)
          • liisa.valo Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 10:12
            Ale ja jestem normalna. Przeca to ty powiedziałaś właśnie, że jestem
            nienormalna. I powinnam focha szczelić :P
            • funny_game Re: Definicja miłości :P 03.06.09, 10:27
              Nie, powiedziałam tylko, że to jest nienormalna definicja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja