liisa.valo
23.06.09, 17:00
Rany, bo mi się tak chce uczyć jak psu orać :]
Dobra, kłamię, zaczęłam się denerwować. Byłam podejrzanie spokojna, dopóki
współlokatorka o piątej rano nie zaczęła dziś dziczeć, bo ona się dziś
broniła. I mnie się udzieliło. Umrę do pojutrza. Jak nie z nerwów, to na raka
płuc.