Dodaj do ulubionych

dostałam pracę

07.09.09, 10:46
Jeszcze muszę załatwić parę formalności i mam się zgłosić podpisać
umowę. Wszyscy się cieszą oprócz mnie - ja jestem przerażona. Mam
robić coś nowego i trudniejszego niż dotąd w bardziej stresujących
warunkach (wystąpienia publiczne itp) i w większym wymiarze godzin.
Oczywiście będę mieć więcej kasy. Możnaby to poczytywać jako awans,
z którego większość normalnych ludzi by się cieszyła ale nie ja! Ja
się boję i stresuję. Do tego mam pracową traumę po poprzedniej
szefowej psychopatce ;(
Mam ochotę się przebranżowić na jakąś bibliotekarkę albo kwiaciarkę
a na razie nawet śniadania zjeść nie mogę...
Obserwuj wątek
    • trypel Re: dostałam pracę 07.09.09, 11:04
      a czego sie konkretnie boisz?
      masz w umowie że w razie niepowodzenia zastrzelą Cię albo ześlą do Ugandy na
      placówkę?
      • justysialek Re: dostałam pracę 07.09.09, 11:16
        masz rację - zawsze może być gorzej! ;)

        ...na razie mogą mi tylko zepsuć opinię w dość zamkniętym środowisku
        ale przyznaję, że przede wszystkim boję się porażki samej w sobie
        oraz natłoku obowiązków, który będzie skutkował absolutnym brakiem
        wolnego czasu. Ogólnie odczuwam silny wewnętrzny lęk przed
        zawiedzeniem innych ludzi - uporzedzając rady: jestem już w trakcie
        leczenia ;)
        • trypel Re: dostałam pracę 07.09.09, 14:24
          dobrze że dodałaś to o leczeniu bo faktycznie trezba by było zaproponować:)
          Swoją drogą w takim razie własnie taka praca powinna pomóc - i niech jeszcze od
          razu rzucą Cie na baaaardzo głęboką wodę. Samą.
    • ksiezna.de.rivendell Re: dostałam pracę 07.09.09, 12:28
      Nie ma się absolutnie czego bac. Boją się ci, którzy pracy nie
      mają... Chyba, że należysz do znanego mi typu osób, które w ogóle
      boją się jakichkolwiek znam, ale na podstawie tego, co wiem, wydaje
      mi się, że nie.
      A praca w bibliotece wcale nie jest taka "z palcem w nosie", chociaż
      na pewno przyjemna :)
    • karka831 Re: dostałam pracę 07.09.09, 12:30
      Super, gratulacje! :)
      Choć na myśl o wystąpieniu przed szerszą publiką, zawsze odczuwam
      ścisk w żołądku i gardle. Nie lubię.
    • forumowicz_pospolity Re: dostałam pracę 07.09.09, 12:38
      o jakies wyzwanie zawodowe, znaczy nie bedziesz juz tworzyc 100 postów na dobe
      na forumie?;))

      tak na powaznie no to sie chyba przyzwyczaisz
      na poczatku 99 procent robi w gacie ale potem wchodza na rutyniarski poziom
      wtajemniczenia i jakos to leci
      • justysialek Re: dostałam pracę 07.09.09, 22:59
        > o jakies wyzwanie zawodowe, znaczy nie bedziesz juz tworzyc 100
        postów na dobe
        > na forumie?;))
        chyba się z forumem rozstać nie umię ;) ino tylko się zmieni treść
        tych postów z typu: o widziałam gołąbka!; aaale nuuuudyyyy
        ; czy u was też tak leje? na typ: nareszcie piątek
        ;DDD
    • cytrynka_ltd Re: dostałam pracę 08.09.09, 20:04
      ja zaczynam mieć traumę w ogóle do kobiet szefowych. wszystkie leczą swoje
      kompleksy na innych, atrakcyjnych kobietach.
      dobrze, że obecnie mam jeszcze wyższych szefów-facetów:)
      z facetami-szefami nigdy nie ma problemów.
      • karka831 Re: dostałam pracę 09.09.09, 13:36
        Powiem szczerze, że ja mam podobne doświadczenia. Z szefami-
        kobietami, zawsze było coś nie tak. Jakieś intrygi, humory (a raczej
        himery) itp. Teraz mam szefa-faceta i może do ideału mu daleko, ale
        przynajmniej jest normalnie. Nie ma gadanie za plecami, jak coś do
        mnie ma - mówi wprost. POtrafi pochwalić (szefowa kobita nie
        słyszała o wzmocnieniu pozytywnym chyba, zauważała mnie dopiero jak
        zrobiłam jakiś błąd), jest sprawiedliwy i generalnie nie przelewa
        własnych frustarcji na pracowników. Ogólnie muszę przyznać, że odkąd
        pracuję w otoczeniu mężczyzn (głównie) to jakoś tak mniej się
        stresuję. ;>
        • justysialek Re: dostałam pracę 09.09.09, 14:14
          Moja szefowa to w ogóle wychodziła poza normę nie tylko zawodowych
          ale i ludzkich zachowań. Wyobraź sobie, że jak przyszłam do pracy
          jako nowa osoba do starego zespołu - to nawet mnie nie przedstawiła!
          Sama się ludziom przedstawiałam, a oni pytali co się stało z moją
          poprzedniczką :/
          W zasadzie nigdy nie mówiła czego oczekuje (wypytywałam się starych
          pracowników) a za każdą pierdołę (często po prostu o czymś nie
          wiedziałam) byłam wzywana "na dywanik" i dostawałam burę, podczas
          której nie wolno mi było się odezwać. Jak kiedyś skrytykowała moją
          pracę pod kątem merytorycznym, a nie miała racji i mogłam jej to
          udowodnić, to po prostu nie pozwoliła mi odpowiedzieć na zarzuty.
          Moja próba przebicia się przez jej potok słów była
          skwitowana: "Proszę mi nie przerywać, bo to niekulturalne..." a
          zaraz potem do pokoju została wezwana osoba postronna i dalsza
          dyskusja była niemożliwa. Dostałam wtedy negatywną ocenę mojej pracy
          na piśmie ;( ...z tym merytorycznym błędem dowodzącym głupoty
          szefowej...ehhh
          mogłabym tak długo ale już się zamykam. Lepiej zapomnieć.
          • karka831 Re: dostałam pracę 09.09.09, 14:17
            Ehh, co za babsztyl. Masz rację - było minęło i oby nam się już
            żadna taka krowa nie trafiła! ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka