justysialek
07.09.09, 10:46
Jeszcze muszę załatwić parę formalności i mam się zgłosić podpisać
umowę. Wszyscy się cieszą oprócz mnie - ja jestem przerażona. Mam
robić coś nowego i trudniejszego niż dotąd w bardziej stresujących
warunkach (wystąpienia publiczne itp) i w większym wymiarze godzin.
Oczywiście będę mieć więcej kasy. Możnaby to poczytywać jako awans,
z którego większość normalnych ludzi by się cieszyła ale nie ja! Ja
się boję i stresuję. Do tego mam pracową traumę po poprzedniej
szefowej psychopatce ;(
Mam ochotę się przebranżowić na jakąś bibliotekarkę albo kwiaciarkę
a na razie nawet śniadania zjeść nie mogę...