dorislazur
09.03.11, 14:08
Dziecko rozwaliło mi domofon. A konkretnie to cudowne urządzenie nazywa się unifon (cyfrowy).
Poprosiłam osiedlowych konserwatorów o pomoc w rozwiązaniu problemu.
Zdziwiona nie byłam, gdy okazało się, że problem tkwi w słuchawce. Dowiedzialam się, że unifon jest do wymiany za jedyne 80pln płatne w gotówce na miejscu.
Oki, fajnie. Gotówki nie miałam niestety w domu, więc panowie sie zmyli.
Za to usiadłam sobie do komputera i zaczełam szukać naszego unifonu. Okazało się, że na allegro można go kupic za ok. 65pln z przesyłką.
Idąc tym tropem porzyczyłam sobie od sąsiadów słuchawkę i sprawdziłam, czy trzeba wymieniać cały aparat. Okazało się, że wystarczy wymiana słuchawki. (hmm, to panowie konserwatorzy chcieli mi sprzedać za 80pln cały aparat?).
W poszukiwaniu słuchawki zadzwoniłam do producenta unifonu - PROEL (jeżeli ktoś nie zna) - i okazało się, że słuchawkę można u nich kupić za 15 pln, a jeżeli ktoś potrzebuje cały to koszt ok 39 netto. Dodatkowo kosztuje benzyna i czas - trzeba pojechać na ul. Nastrojową (wawa włochy).
pozdrawiam wszystkie skąpiradła :))
i konserwatorów od domofonów również