Dodaj do ulubionych

Ursynalia - co roku to samo

01.06.11, 09:45
Co roku to samo - hałas, hałas, hałas. Mam tę nieprzyjemność, że mój budynek znajduje się 500 metrów od terenów SGGW z oknem zwróconym w ich stronę. Co roku jest to samo - 3 dni mordęgi w morderczym hałasie, na terenie do tego się nienadającym. I co roku jest to samo - po koncertach studenci rozchodzący się po dzielnicy zostawiający po sobie śmieci, pety i puszki z piwem.

To dawno przestało być studenckie święto, a zaczął być dochodowy dla uczelni biznes. Jest to normalna biletowana impreza, odbywająca się co roku w samym środku wielkiej mieszkalnej dzielnicy, urządzana pod pretekstem święta studentów. Dodatkowo w tym roku impreza odbywać się będzie w środku tygodnia. Nie wiem jak studenci, ale ja codziennie chodzę do pracy na 9:00 i chciałbym mieć możliwość skorzystania z nocnego spoczynku. Tymczasem do 2:00 w nocy będzie mnie czekać dzikie rzężenie i wibrujące od basów szyby.

Zastanawiam się kto wydał zezwolenie na zorganizowanie takiej imprezy. Zastanawiam się też po co nam takie piękne stadiony z trybunami za setki tysięcy złotych, jeśli imprezy organizuje się w środku mieszkaniowej części miasta.
Obserwuj wątek
    • grecz Re: Ursynalia - co roku to samo 01.06.11, 12:47
      Ja za to zastanawiam się, czy Ci wszyscy narzekający tylko narzekają parę dni przed i parę dni po Ursynaliach, czy może jednak coś robią, działają....Mieszkam także niedaleko SGGW, także będę "miała" koncert za darmo, także pójdę niewyspana do pracy na rano...Ale wiem, że do tego, by np. Ursynalia odbywały się gdzie indziej lub krócej, to potrzeba jakiś konkretnych działań a nie do niczego nie prowadzących narzekań i krytyk
      Nie jest to jakakolwiek aluzja do autora wątku.
      • jaszczepie Re: Ursynalia - co roku to samo 01.06.11, 13:07
        A i owszem - pisałem maile i telefonowałem do redakcji (Stołecznej i Życia Warszawy), żeby uzyskać pomoc mediów, ale redakcje mają to po prostu totalnie gdzieś.

        Pozostaje zobaczyć na forum dyskusyjnym Ursynowa, gdzie udzielają się ludzie, żeby zobaczyć jaki jest odzew. Nie wiem ile osób mających ten problem rzeczywiście korzysta z tego forum, ale co roku odzew jest tak samo mikry. Z pismem z podpisami 10 osób można sobie powalczyć. Na chodzenie od drzwi do drzwi po całych stokłosach szkoda mi po prostu czasu, robiłem takie akcje i zazwyczaj ludzie mieli to po prostu totalnie gdzieś i olewali podpisywanie.
        • madzieks2 Re: Ursynalia - co roku to samo 01.06.11, 17:25
          ja podpiszę:). Też mam niewątpliwą przyjemność mieszkać na przeciwko sceny i nie jest to 500 m ale może max 50m!!!!!!
          W tym roku dopiła mnie informacja, że impreza jest organizowana w dni robocze od środy do piątku włącznie do godziny o zgrozo 1:15. Czy znając rzeczywistość impreza będzie trwała max do 2 w nocy.
          Nie wspomnę co z dziećmi co muszą rano iść do szkoły i osobami pracującymi przecież nikt normalny nie będzie brał urlopu z powodu koncertu, na który się nie wybiera!!!!
          • kasiekgo Re: Ursynalia - co roku to samo 01.06.11, 21:12
            Ja też mieszkam blisko SGGW ok 600 m, dają czadu i to nieźle. Właśnie jakby nie mogli tego zrobić w weekend, gdzie rano nie trzeba iść do pracy.
    • mirekmm Re: Ursynalia - co roku to samo 02.06.11, 00:46
      Bucera nieprzeciętna. Mieszkam na wysokości Płaskowickiej i hałas jest taki, że spać się nie da.
      • ula_aa Re: Ursynalia - co roku to samo 02.06.11, 09:07
        Ja mieszkam koło Reala i też było dobrze słychać ,mimo burzy.
        Współczuje tym co blisko mieszkają , masakra.
    • pascalek Re: Ursynalia - co roku to samo 02.06.11, 09:49
      Na osiedlu Arbuzowa też było nie do wytrzymania. Szkoda, że ta nocna burza nie przyszła trochę wcześniej, może jakiś dobrze wycelowany piorun załatwiłby im kwestię zasilania.
      • olaj Re: Ursynalia - co roku to samo 02.06.11, 17:54
        Dokładnie to samo mi powiedziała rano niedospana koleżanka z Arbuzowej..

        A inna, z Wokalnej, się wyspała....

        Ola
    • wez_sie Re: Ursynalia - co roku to samo 02.06.11, 13:03
      chetnie bym sie z toba zamienil.
      serio ciesz sie ze masz impreze raz w roku przez kilka dni.

      mieszkam na podworku-studni i u mnie cala wiosne i lato bachory sasiadow nadzieraja mordy pod balkonami.
      jest wiele placow zabaw, ale najfajniejsza zabawa jest pod blokiem.
      • zulus1111 Re: Ursynalia - co roku to samo 02.06.11, 16:52
        Na Kazury też dochodziło dudnienie, mimo burzowych grzmotów.
      • silvio1970a Re: Ursynalia - co roku to samo 03.06.11, 10:25
        wez_sie napisał:

        > chetnie bym sie z toba zamienil.
        > serio ciesz sie ze masz impreze raz w roku przez kilka dni.
        >
        > mieszkam na podworku-studni i u mnie cala wiosne i lato bachory sasiadow nadzie
        > raja mordy pod balkonami.

        zapewne od samego świtu i do póznych godzin nocnych? no ale takiemu bachoru zawsze można w morde sieknąć, co nie albo czymś ciężkim z balkonu rzucić i mozna sjestę kontynoować a takim studentom to juz trudniej
    • e-beti Re: Ursynalia - co roku to samo 02.06.11, 21:05
      Wczoraj wysłałam zapytanie do burmistrza Ursynowa, odnośnie ursynaliów, odpowiedzi nie uzyskałam, bardzo chętnie wezmę udział w akcji dotyczącej likwidacji tej imprezy lub ograniczenia jej do jednego dnia lub skrócenia koncertów do godz. 22. Biegam jak nawiedzona do policjantów z uwagami dotyczącymi picia alkoholu pod moim blokiem. Zezwolenia na imprezy masowe wydaje Urząd Miasta, opłata skarbowa za wydanie takiego zezwolenia wynosi 82 zł.
      • tsuchiya Re: Ursynalia - co roku to samo 02.06.11, 22:13
        Byłem uczestnikiem wczorajszego koncertu Korna (najpóźniejszy występ) i uważam za genialne, że gwiazdę takiego kalibru i nie tylko ich, można było posłuchać za 30zł zamiast 150zł nawet nie ruszając się z własnej dzielnicy, to jest niewątpliwy sukces organizatorów. Jednak fakt, że koncerty odbywają się w środku tygodnia i do tak późnej godziny sam uważam za przegięcie. Impreza powinna zostać przesunięta na piątek, sobotę i niedzielę, kończyć się max o 23:00, bo faktycznie okoliczni mieszkańcy mają nieciekawie.

      • cpt1 Re: Ursynalia - co roku to samo 03.06.11, 09:28
        Czy w sprawie picia alkoholu pod blokiem cos udalo Ci sie zdzialac?
        U moich rodzicow pod blokiem (Imielin) od wiosny do jesieni codzienne picie pod klatkami, tluczenie bytelek, krzyki itp. I to nie osoby tu mieszkajace tylko przychodza sobie z innych osiedli i dodatkowo rowniez upodobali sobie teren placu zabaw przedszkola. Przychodza tam kilkunastoosobowe grupy. Telefony do strazy miejskiej nic nie daja.
    • mirtille3 Napiszmy gremialnie do ważnych osób 02.06.11, 22:36
      Popieram. Ja ze Stokłosy. W weekend mogłabym wyjechac i nie męczyc siebie i dzieci. Parę tygodni temu w samym środku osiedla inna szkoła miała juwenalia. Też przegięcie. SGGW to szczwany lis, zarabia gdzie się da. Napiszę do burmistrza i do pani prezydent Warszawy, do rektora uczelni. Pozdrawiam. A może tak zmasowana akcja?
    • madzieks2 kontakt24 02.06.11, 23:53
      proponuję zgłosić na kontakt24 może oni się zainteresują.
      Ps. Pod petycją się podpisze bo już drugą noc nie idzie spać.....
      • margolka70 Re: kontakt24 03.06.11, 06:34
        Wokalna też nie spała... Ostanie dwa dni praktycznie przez całą noc oprócz muzyki słychać było śpiewy, krzyki, tłuczenie butelek itp. Jakaś masakra! Nie mówiąc o tym jak wyglądają chodniki i trawniki: tony śmieci, butelek... A dziś zapowiada się powtórka.Ja też z chęcią się przyłączę do akcji protestacyjnej - 3 dni w środku tygodnia i przy blokach mieszkalnych to duża przesada!
        • yanga Re: kontakt24 03.06.11, 13:25
          Te nocne wrzaski na Wokalnej nie są związane tylko z juwenaliami. Nasza uliczka ma nieszczęście leżeć na trasie metro-akademiki, dlatego zwłaszcza w weekendy, dopóki chodzi metro, pod naszymi oknami ciągną rozwrzeszczane watahy młodych ludzi, rozsiadają się z piwem na skarpach i schodkach domów, sikają gdzie popadnie i w ogóle nie przejmują się tak zwaną ciszą nocną.
      • madzieks2 widzę, że już ktoś zgłosił 03.06.11, 09:29
        kontakt24.tvn.pl/artykul,ursynalia-horror-mieszkancow,110929.html
        • madzieks2 o i gazeta się zianteresowala 03.06.11, 09:32
          warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,9716396,Studenci_baluja__Ursynow_nie_spi___Naprawde_dali_czadu_.html
          • domi_33 Re: o i gazeta się zianteresowala 03.06.11, 21:57
            na szczęście tego wycia nie słyszę aż tak głośno żeby nie spać, ale nie liczcie specjalnie na to że ktoś się tym zainteresuje. :/ w tym kraju ludzi ma się głęboko gdzieś... dokładnie pewnie uda się uzyskać tyle ile przy zmasowanej, nagłośnionej medialnie, oprotestowanej petycjami i wizytą w ratuszu u wiceprezydenta akcji ze smrodem z metra. i co dalej śmierdzi choć chemiczna prezydentowa postawiła ekrany wzdłuż płotu...
            współczuję hałasu, cieszcie się jednak że trwa kilka dni i nastaje błoga cisza!
            • hayet Re: o i gazeta się zianteresowala 03.06.11, 22:01
              dzisiaj zdaje sie, ze to ostatni dzien imprezy
              mieszkam na wys. ul. belgradzkiej i tez u nas slychac, co prawda nie jest to halas, ktory nie daje spac, ale wyobrazam sobie co musicie przezywac, mieszkajac tuz obok sggw. jakies wielkie nieporozumienie taka impreza w srodku blokowisk...
    • mary_ann Re: Ursynalia - co roku to samo 04.06.11, 09:25
      Mieszkam na Ursynowie Północnym i do nas też dochodziło. Chętnie podpiszę petycję - może by ją gdzieś wyłożyć albo udostępnić elektronicznie?
      • stworzenje Re: Ursynalia - co roku to samo 05.06.11, 21:51
        takie są niestety w większości imprezy muzyczne w Polsce. Walić dudnić, nie ważne że ludzie głuchną i że tak naprawdę przy głośności podkręconej na maksa kompletnie muzyki nie słychać.
        Organizatorzy kompletnie nie mają pojęcia o akustyce itd. Ale wystarczy też wejść na mniejsze imprezy typu klub ryczy ryczy i nic więcej. Bo że głośno w mniemaniu znaczy dobrze.
        • agenor Bunt mas czy dyktatura? 06.06.11, 15:57
          Pisał o tym Jose Ortega y Gasset w swoim "Buncie mas". Ale to było kilka dziesięcioleci temu i teraz ukształtowała się już dyktatura mas. Czytając na forach wypowiedzi ich przedstawicieli, dodam że to wyjątkowo ciemne masy. Analfabeci i troglodyci zarazem.

          Czy można skutecznie przeciwstawić się tej dyktaturze? Mam nadzieję, że tak. Musimy jednak zorganizować się i skoordynować swoje działania. I wykorzystać w nich możliwości stwarzane przez prawo.

          Organizatorzy Ursynaliów popełniają wykroczenie określone w art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń. Problem w tym, że policja mimo ewidentnego złamania prawa odmawia interwencji. Policję jednak również można zmusić do działania. Odmowa w takim przypadku jest przestępstwem niedopełnienia obowiązków, które zostało określone w art. 231 § 1 kodeksu karnego. Przestępstwem w dodatku ściganym z urzędu! Każda osoba, której zgłoszenie o hałasie policja zignorowała, może więc złożyć w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

          W pierwszym dniu tegorocznych Ursynaliów poszedłem porozmawiać sobie z ich organizatorami. Dowiedziałem się m. in., że na zorganizowanie koncertów wydane zostały pozwolenia i opinie, w których ich autorzy... uchylili (tak!) obowiązywanie przepisów prawa w rodzaju wspomnianego art. 51 kodeksu wykroczeń. Autorami tych dokumentów są Prezydent Warszawy i Komendant Stołeczny Policji. Nie wiem czy to o tym uchyleniu prawa jest prawdą, czy studenci konfabulowali dla dodania sobie animuszu. Jeśli to prawda, to obaj ci wysocy funkcjonariusze publiczni dopuścili się przestępstwa przekroczenia uprawnień! Jest ono opisane w przywoływanym wcześniej art. 231 kodeksu karnego. Sprawa jest na tyle poważna, że wymaga co najmniej sprawdzenia. Trzeba więc złożyć w prokuraturze zawiadomienie o poderzeniu popełnienia przestępstwa. Zrobię to, gdy tylko uzyskam z policji informację o niepodjęciu żadnych działań po moim zgłoszeniu ustnym w pierwszym dniu (a właściwie nocy) Ursynaliów.

          Zastanówmy się wspólnie nad innymi działaniami, jakie możemy podjąć, aby za rok nie powtórzył się ten barbarzyński horror!
          • mary_ann Re: Bunt mas czy dyktatura? 06.06.11, 19:45
            Jestem za. Jeśli mogłabym wspomóc inicjatywę swoim podpisem, proszę o wiadomość na adres gazetowy. Pozdrawiam.
          • tojajato Re: Bunt mas czy dyktatura? 07.06.11, 22:29
            Jestem tą osobą, której uniemożliwianie godziwego wypoczynku i brak poszanowania dla moich praw przeszkadza. Niewątpliwie taka "impreza" w bliskim sąsiedztwie wielu domów i kilku tysięcy ich mieszkańców jest skandalem. 3 dni i noce łomotu, bandy pijanych młodych ludzi i śmietnik na moim osiedlu. Dlatego staram się w sprawie ucywilizowania ursynaliów coś zdziałać. Napisałam wiele maili i wykonałam wiele telefonów, niestety miałam poczucie, że jestem olewana a tego nie lubię. Zawzięłam się i Policja przyjęła moje zawiadomienie, przyjechał patrol a następnego dnia składałam zeznania w komisariacie na Janowskiego. Nie byłam jedyną osobą, która to zrobiła. Popieram inicjatywę stop ursynaliom, z myślą o przyszłym roku dołączę się do każdej rozsądnej akcji w tej sprawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka