znalazłam koteczka

24.06.11, 21:18
malutkiego czarnego - cały czas śpi na moich kolanach.Może ktoś reflektuje - ja mam już dwa koty i psa i niestety nie mogę go zatrzymać.Generalnie to nie wiem co z nim zrobić. Konkretnie to znalazl go mój mąż - leżał w zamkniętej brezentowej torbie pod śmietnikiem razem z drugim kotkiem, który niestety już się zadusił...Co za skur.... to zrobił ???? Pewnie jechał na wakacje!! Poradźcie !!!!!!!!!!
    • asiuniap Re: znalazłam koteczka 24.06.11, 22:06
      Wyślij parę zdjęć malucha do Fundacji Azylu pod Psim Aniołem biuro@psianiol.org.pl. Tel. 501 258 303 Ile czasu możesz go przetrzymać? Może znajdą dom tymczasowy dla biedaka. Ile może mieć tygodni.
    • dorma355 Re: znalazłam koteczka 25.06.11, 20:07
      Dzis po kotka przyjedzie Straż Dla Zwierząt.Nic mądrzejszego nie wymyśliliśmy :((
      • asiuniap Re: znalazłam koteczka 26.06.11, 21:19
        Bez sensu.
        Zadzwoniłaś na podany numer do Psiego Anioła? Wysłałaś zdjęcia?
        • dorma355 Re: znalazłam koteczka 27.06.11, 21:05
          Jeżeli chodzi o moje doświadczenia z tego typu ,,instytucjami'' to nie są one najlepsze a właściwie są beznadziejne.Kilkukrotnie miałam przygody z bezdomnymi i chorymi zwierzętami i nigdy jakoś- mimo telefonów i długich rozmów oraz próśb - nie udało mi się uzyskać od nich ŻADNEJ pomocy.Albo nie było akurat nikogo kto mógłby przyjechać,albo akurat takimi przypadkami się nie zajmują lub akurat nie mają miejsc, ewentualnie nikt nie odbierał telefonu.W takich sytuacjach można liczyć TYLKO na znajomych.Niestety wszyscy moi mają już zwierzątko i w tej sytuacji była to jedyna możliwość,tym bardziej, że za chwilę wyjeżdżam ze swoimi zwierzakami.Bardzo proszę wiec nie pisać - bez sensu - krytykować każdy potrafi tylko z działaniem gorzej a numer telefonu do psiego anioła znam - tylko co z tego ?????A na marginesie dodam, aby nie wyjść na bezdusznego człowieka, że mam pod opieką osiem kotów w domu dwa a dom znalazłam dla dziewiętnastu....
          • allija Re: znalazłam koteczka 28.06.11, 00:13
            można spróbowac zanieść do lecznicy wet. Przy Rosoła /choc to juz chyba Anody/ jest całdobowa lecznica, w której widziałam przy ostatniej wizycie małe kotki. Przynosza je tam okoliczni mieszkańcy od bezdomnych kotek-matek kiedy juz mozna je od nich zabrać.
            Kotki są zaszczepiane, odrobaczane i czekają na nowych właścicieli. Przez czas leczenia mojego kota odeszło z kojca kilka kotków do nowych domów.
            Niestety, sama mam juz dwa koty i większej ilosci nie podołam ani ja, ani moje mieszkanie.
            • dorma355 Re: znalazłam koteczka 28.06.11, 22:30
              Wiem i byliśmy tam ale akurat nie było wolnych miejsc ...Sama mam koteczka z lecznicy .Trudno - może kici się poszczęści ?
          • asiuniap Re: znalazłam koteczka 29.06.11, 21:36
            dorma355 napisała:

            > Jeżeli chodzi o moje doświadczenia z tego typu ,,instytucjami'' to nie są one n
            > ajlepsze a właściwie są beznadziejne.Kilkukrotnie miałam przygody z bezdomnymi
            > i chorymi zwierzętami i nigdy jakoś- mimo telefonów i długich rozmów oraz próśb
            > - nie udało mi się uzyskać od nich ŻADNEJ pomocy.

            I wlasnie taką wybrałaś.
            • dorma355 Re: znalazłam koteczka 29.06.11, 21:38
              I właśnie taką wybrałam .
              • asiuniap Re: znalazłam koteczka 29.06.11, 23:18
                To powodzenia.
Pełna wersja