Dodaj do ulubionych

Kto może, niech pomoże

16.10.04, 22:31
Kupię M-3 (tak do 70 m) na Kabatach, interesują mnie okolica:
Ekologiczna, Mielczarskiego, Pod Strzechą, Pod Lipą, Kabacki Dukt, Wąwozowa.

Gdyby ktoś widział jakąś karteczkę z ofertą sprzedaży, biłbym mu pokłony:)
gdyby przesłał mi namiary na mojego maila.
Nie chcę pośrednictwa agencji, bo nie tylko strasznie sobie liczą praktycznie
za nic, ale też sprzedający dolicza do ceny mieszkania prowizję, którą i on
musi zapłacić w przypadku sfinalizowania transakcji...
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: nina Re: Kto może, niech pomoże IP: *.chello.pl 16.10.04, 22:55
      Spółdzielnia na skraju na kulczyckiego 14 oferuje 65 m za 165.000 zl.
      sprobuj.
      P.S Taką ofertę widzialam jeszcze we wrześniu. Nie wiem czy jest aktualna.
      Powodzenia
    • allija Re: Kto może, niech pomoże 17.10.04, 00:49
      Widziałam wywieszone ogłoszenie na balustradzie tarasu od strony ****** Róży
      przy skwerku Złotówki /o ile nie mylę nazwy skwerku/. Mieszkanie 3-pokojowe. Są
      podane telefony ale nie pamiętam.
      • allija Re: Kto może, niech pomoże 17.10.04, 00:53
        allija napisała:

        > Widziałam wywieszone ogłoszenie na balustradzie tarasu od strony ****** Róży
        > przy skwerku Złotówki /o ile nie mylę nazwy skwerku/. Mieszkanie 3-pokojowe.

        >
        > podane telefony ale nie pamiętam.
        To wygwiazdkowane to miało być "polna". Zapomniałam o zbezpieczeniach
    • Gość: a Re: Kto może, niech pomoże IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.10.04, 08:11
      > Nie chcę pośrednictwa agencji, bo nie tylko strasznie sobie liczą praktycznie
      > za nic,

      Jak to za nic? Biorą pieniądze za bardzo podstawową rzecz, którą samemu we
      własnym zakresie będzie ci trudno zrobić. Płacisz im za informację. W XXI wieku
      to właśnie informacja jest najcenniesza. Poza tym są takie duperele, które
      możesz sam zrobić, ale dobra agencja zrobi to za ciebie: zbierze, sprawdzi
      wszelkie zaświadczenia, przepisze telefon, prąd i gaz, odwiedzi biuro
      spółdzielni lub wspólnoty, będzie woził własnym samochodem, jeśli sobie życzysz.
      Można tylko ubolewać nad tym, że z jakichś powodów ludzie są niechętni
      bezpośredniej sprzedaży/kupnu. Kilka miesięcy sprzedawałam mieszkanie i dałam
      ogłoszenie do gazety, że zrobię to bezpośrednio. Zadzwoniło 6 osób
      "bezpośrednich" i ze 30 agencji. Dzięki agencjom miałam średnio 4 wizyty
      dziennie, a po niecałym tygodniu mieszkanie zostało sprzedane. Przez agencję
      oczywiście. To naprawdę nie wina agencji, że ludzie bezpośrednio albo się boją,
      albo nie chce im się.
      • dawkorn Re: Kto może, niech pomoże 17.10.04, 13:50
        Dziękuję wszystkim za pierwsze namiary.

        Temat agencji jest wilokrotnie poruszany na innych forach/prasie itp.
        Uważam jednak, że "a" nadużywa pewności siebie, pisząc, że "poza tym są takie
        duperele, które możesz sam zrobić, ale dobra agencja zrobi to za ciebie".
        No właśnie, jestem dorosłym człowiekiem i to, co ma za mnie zrobić agencja,
        mogę zrobić sam. Zwłaszcza że nie zapłacę prowizji. A mimo wszystko kiedy
        KUPUJESZ MIESZKANIE ZA PONAD 300 000 ZŁ, to działka dla agencji jest ogromna.

        Jasne, że są dobre agencje. Ale chętnie poznam ich namiary, bo akurat te
        oferty, które by mnie interesowały, są w "portfolio" nieznanych mi agencji.

        Zresztą ostatnio moja koleżanka kupiła mieszkanie bezpośrednio od właściciela.
        Był notariusz, były wszelkie formalności, wszystko przebiegło bez problemu.
        No i uniknęła dodatkowych wydatków...

        Oczywiście rozumiem ludzi, którzy pragną sprzedać swoje mieszkanie przez
        agencję - liczą, że dzięki temu nie natkną się na potencjalnych oszustów.
        Ale jak mówią mądrzy ludzie, na sposoby są sposoby. Nawet agencja nie daje
        takiej gwarancji.
        Być może, jeśli wyczerpie się sposób "karteczkowy" z desperacji pójdę do
        agencji. Mimo wszystko to ostateczność.

        Z góry dziękuję za dalsze namiary. Bardzo lubię Urysnów, a Kabaty - obłędnie:)
        • Gość: a Re: Kto może, niech pomoże IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.10.04, 14:25
          > Uważam jednak, że "a" nadużywa pewności siebie, pisząc, że "poza tym są takie
          > duperele, które możesz sam zrobić, ale dobra agencja zrobi to za ciebie".
          > No właśnie, jestem dorosłym człowiekiem i to, co ma za mnie zrobić agencja,
          > mogę zrobić sam.

          Zauważyłeś, że tam jest "poza tym" i że to są "duperele, które sam możesz
          zrobić"? Pominąłeś też to co jest najcennieszego w agencji, czyli INFORMACJA.
          Ja ci naprawdę życzę powodzenia w szukaniu na własną rękę, bo i ja sprzedając
          własne mieszkanie chciałam pomóc tym, co chcą bezpośrednio (ogłoszenie w gazecie
          i w internecie), ale jak już pisałam, chętnych było niewielu. Pretensję można
          mieć do samych ludzi sprzedających/kupujących, że z jakichś powodów nie chcą
          przeprowadzać transakcji bezpośrednio.
          Mój list był tylko protestem na twoje słowa, że płacimy agencji praktycznie za
          nic, bo to nieprawda. Oczywiście warto zaoszczdzić kilka tysięcy i samemu
          pobiegać po urzędach i sądach, ale spróbuj się przebiegnąć po Kabatach od
          mieszkania do mieszkania i pytać, czy aby państwo nie zamierzają sprzedać
          mieszkania. Też uważam, że stawki agencji są horrendalne, ale pretensję mogą
          mieć klienci tylko do samych siebie, że sami rzadko umieszczają bezpośrednie
          ogłoszenia.
          Jeśli interesuje cię agencja, to mogę dać namiary na panią, która sprzedawała
          moje mieszkanie. Firma mała, zdaje się dwuosobowa, ale pani profesjonalna, miła,
          działa w komisji etyki pośredników nieruchomości, ale prowizję bierze standardową.
          Spróbuj dać ogłoszenie jeszcze na newsy i porozlepiać kartki w Tesco, czy innych
          tego typu obiektach. Może portierzy domów coś będą wiedzieć, może pozwolą ci
          umieścić ogłoszenie na tablicy ogłoszeń, pojeździj rowerem po okolicy. Choć
          marnie to widzę, moja znajoma w tym roku zmieniała mieszkanie (z Polnej Róży na
          Wąwozową, dosłownie sąsiednie bloki), też najpierw wędrowała po okolicy w
          poszukiwaniu bezpośrednich ofert, a i tak skończyło się na agencji.
          Może też warto przeszukać oferty agencji w internecie, często podawany jest
          adres bez numeru mieszkania, wtedy można spróbować uderzyć na portiernię.
          • dawkorn Re: Kto może, niech pomoże 17.10.04, 15:37
            (Kiedy pisałem, że biorą pieniądze za nic, chodziło mi o parę przypadków, że i
            agencje okazały się nierzetelne, nie sprawdzając wszystkiego).

            Jeśli rzeczywiście ta pani jest sprawdzona, czemu nie? Rozumiem ludzi, którzy
            boją się oszustw, dlatego wolą sprzedać mieszkanie przez agencję. Jeśli więc
            możesz, prześlij ten nr na mojego maila dawkorn@gazeta.pl
            Z góry dziękuję

            Zastanawiam się, czy cena przez agencję jest do negocjacji?...
            • allija Re: Kto może, niech pomoże 17.10.04, 17:47
              Gościu, prośba była o namiary na mieszkanie a nie na agencje. Czy ty jesteś
              rzeczniczką agencji, że rozpętujesz taką burzę? Domniemywam, że Dawkorn jest
              dorosłym człowiekiem i zrobi, jak zechce. To jego sprawa.
              Ja tez sprzedawałam mieszkanie przez agencję zanim nie wylądowałam na Kabatach.
              Miałam możliwość przyjrzenia się ich pracy. Im zależy przede wszystkim na
              sprzedaniu mieszkania a nie na zadowoleniu klienta. Ja byłam osobą sprzedającą
              więc było mi wszystko jedno. Jednak potencjalnym nabywcom, powiedzmy, nie mówi
              się wszystkiego do końca. Nie to, że się kłamie ale mówi się tylko to co
              mogłoby przyspieszyć sprzedaż. A jeśli chodzi o pomoc w papierach to nie jest
              to nic czego nie można by samemu załatwić. Notariusz tak czy tak jest potrzebny
              a to w jego gestii jest sprawdzenie mieszkania /księgi itp/.
              • Gość: a Re: Kto może, niech pomoże IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.10.04, 18:16
                Dawkorn: Kontakt poszedł na priva. A ponieważ jesteś dorosłym człowiekiem, to
                zrobisz jak chcesz:)

                > Ja tez sprzedawałam mieszkanie przez agencję

                Ciekawe dlaczego...
                • allija Re: Kto może, niech pomoże 17.10.04, 19:03
                  Bo taką podjęłam decyzję. Rozważywszy wszystkie plusy i minusy - w mojej
                  konkretnej sytuacji. Ale myślę, że to już cię nie interesuje.
                  • Gość: a Re: Kto może, niech pomoże IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.10.04, 20:14
                    >Rozważywszy wszystkie plusy i minusy - w mojej konkretnej sytuacji.

                    O, właśnie! Po rozważeniu plusów i minusów, wyszło, że lepiej przez agencję.

                    • allija Re: Kto może, niech pomoże 17.10.04, 22:28
                      Wiesz co, ty jesteś jak ten rzep... Mnie chodziło tylko o to, że prośba nie
                      dotyczyła agencji a ty się na nią uparłaś. I tylko o to mi chodziło - nie czy
                      jest to lepsze, czy gorsze. A ty teraz jak napastliwa mucha nie chcesz
                      odpuścić.
                      Nie, nie wyszło, że agencja lepsza. Jeśli cię to tak bardzo ciekawi, choć to
                      zupełnie nie twoja sprawa, to bardzo zależało mi na czasie. A ponieważ przy
                      sprzedaży mieszkania, po zamieszczeniu ogłoszeń zgłosiło się także wiele
                      agencji /chociaż wyraźnie pisałam, że nie chcę/ z niezobowiązującymi
                      propozycjami, że jeśli się trafi... Nic mnie to nie kosztowało /oczywiście
                      przed transakcją/ więc powiedziałam, że jeśli chcą niech próbują. Tak się
                      złożyło, że pierwsza zdecydowała się osoba z agencji. Poniważ sprzedawałam małe
                      mieszkanie to prowizja nie była duża. Dlatego zgodziłam się /przypominam o
                      ważnym dla mnie czasie/. W dodatku sprzedawałam mieszkanie ok. 3 lat temu, przy
                      totalnym zastoju na rynku mieszkaniowym.
                      Natomiast jeśli miałabym im dać np. 10 tys. zł to mocno zastanawiałabym się nad
                      tą "pomocą". Dla mnie oznaczała ona wyłącznie przyprowadzenie klienta.
                      Ostrzegam, więcej nie zabieram głosu w sprawie agencji.
                      • Gość: a Re: Kto może, niech pomoże IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.10.04, 23:26
                        >bardzo zależało mi na czasie

                        I w tym agencja okazała się lepsza.

                        >Dla mnie oznaczała ona wyłącznie przyprowadzenie klienta.

                        Czyli tak jak pisałam. To za co płaci się agencji to przede wszystkim informacja
                        (o potencjalnym kliencie lub oferowanym mieszkaniu). Urzędy i papiery to
                        duperele, którymi można zająć się samemu.
                        Każdy psioczy na agencje, a i tak potem pewnie 90 lub więcej procent transakcji
                        zawieranych jest za ich pośrednictwem. Bo tak wygodniej, szybciej albo, co
                        najważniejsze, inaczej się praktycznie nie da.
    • Gość: AGA_WA Re: Kto może, niech pomoże IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 12:22
      Pani Poh...sprzedaje swoje dwa pokoje ok 60-paru metrow 1 pietro na Stryjenskich
      • dawkorn Re: Kto może, niech pomoże 18.10.04, 13:03
        Dzięki za info.
        Ale mnie interesuje M-3.
        • Gość: aga_wa Re: Kto może, niech pomoże IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 13:48
          nie ma za co:-)
          ale ja z jedego mam dwa więc moze sie trochę uelastycznij w szukaniu.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka