Dodaj do ulubionych

Tesco- obsesyjna ochrona wózków

IP: *.acn.waw.pl 12.05.05, 21:06
Odsłona 1
Zapchany pieluchami i róznego rodzaju słoiczkami dla niemowląt wózek wytacza
się z Tesco. Pcha go mama, w mojej skromnej osobie, która bardzo się spieszy
bo w domu czeka na nią 5 miesięczne dziecko. Wyjeżdża za bramę Tesco wózkiem,
mieszka w klatce obok, a zakupy są za ciężkie żeby je przenieść więc ma
nadzieje trochę sobie ułatwić, cofa ją ochrona...
Odsłona 2
Rozumiem, że nie powinnam wyjężdżać z wózkiem, bardzo przepraszam i proszę o
pomoc. Tłumaczę z uśmiechem, że mieszkam obok, nie kolekcjonuję wózków więc
zaraz go zwrócę, że trudno wyrwać mi się z domu więc zrobiłam duże zakupy i
chciałabym je dowieżć bo są za ciężkie. Zostaję poinstruowana, że wyjechanie
za teren Tesco będzie potraktowane jako kradzież, wobec tego pokazuję klatkę i
proszę aby jeden z pięciu stojących tam panów pomógł mi zanieść zakupy ale to
już niestety wykracza poza obowiązki szanownej ochrony. Niestety nie jest
również możliwe oddelegowanie ze mną jednego z nadal stojących panów na
odległość 50 metrów (tyle mam do klatki) w celu przypilnowania wózka. Sytuacja
wydaje się beznadziejna i zbyt skomplikowana dla pana ochroniarza id 3027, a
jej rowiązanie wykracza poza jego zdolności pojmowania świata...
Odsłona 3
Jacyś mili Panowie podchodzą i wybawiają mnie z problemu przynosząc zakupy do
domu. Jeśli czytacie to bardzo jeszcze raz dziękuję...
A! No i serdecznie pozdrawiam Pana ochroniarza z Konsalnetu. Życzliwość i
kultura osobista to obce dla niego słowa no ale czego tu wymagać od osoby
która zamiast mózgu ma krótkofalówkę...



Obserwuj wątek
    • Gość: terry Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.aster.pl 12.05.05, 21:08
      Oczywiście że wszyscy powinni sobie bezinteresownie pomagać. Słuchaj, może
      wpadałbym codziennie rano do Ciebie, zrobiłabyś mi jakieś kanapki na cały
      dzień, ok? Proszę o pomoc, tłumaczę z uśmiechem że mieszkam obok.
      • Gość: Owca Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.acn.waw.pl 12.05.05, 21:24
        Jeżeli wymaga to minimalnego wysiłku, czyli trochę zrozumienia i życzliwości to
        tak! Wszyscy powinni sobie pomagać. Dziwi mnie Twój komentarz ale cóz każdy ma
        prawo do swojego zdania, pozdrawiam...
        • Gość: bywalec Tesco Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.aster.pl 12.05.05, 21:56
          Nie dziwię się ,że nie pozwalają wyjeżdżać wózkiem,bo precedens by się upowszechnił i dziesiątki porzuconych wózków byłyby w promieniu 500 m od Tesco.Mogli natomiast pomóc kobiecie,jeśli ładnie prosiła.
          Mnie wkurzają zaś stali "proszący" o odprowadzenie wózka przy Tesco,lub o wsparcie.Przestałam im dawać jak zobaczyłam potem taką kobietę z komórką w ręku zajadającą całego kurczaka z grilla na końcu pasażu.
          • Gość: dak Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 22:28
            He, he... Ja tez przestałem dawać jak gościa, którego znam ze stałego
            odprowadzania zobaczyłem jak wysiada z całkiem niezłej Toyoty. Kiedyś
            rzeczywiście biedni prosili o pomoc, teraz to po prostu naciagacze. Ochrona
            powinna się nimi zająć, bo to naprawdę staje się nie do zniesienia.
        • silvio1970 Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 13.05.05, 13:22
          > Jeżeli wymaga to minimalnego wysiłku, czyli trochę zrozumienia i życzliwości
          to
          > tak! Wszyscy powinni sobie pomagać

          A mnie dziwi twoja postawa. Uprzejmość, życzliwość, wyrozumiałość to coś co
          mozna docenić, za co można być wdzięcznym czy zobowiązanym. Ale absolutnie nie
          można ich sie domagać! Podobnie jak nie mozna domagac się szczególnej
          poblażliwości dla łamania przepisów. Nie zrozum mnie źle, ja też czasem łamię
          przepisy, które wydaja mi sie niedorzeczne ale czynię to z świadomością
          mozliwych konsekwencji. I gdy ktos mi w końcu wlepia mandat to naprawdę daleki
          jestem od oburzenia.

          Ty też postaraj się zrozumieć tych ludzi. Pracuja w pełnej koncentracji
          kilkanaście godzin na dobę, nie mają czasu ani kompetencji aby jednostkowo
          podchodzić do każdej próby wyniesienia mienia sklepowego. Do ich obowiązków
          należy minn. pilnowanie wózków a to, co ty nazywasz pomocą może zostać
          potraktowane jako opuszczenie miejsca pracy i zaniechanie obowiązków
          służbowych. W najgorszym wypadku taki usłuzny ochroniarz może nawet zostać
          posądzony o współudział w wykroczeniu.

          A czasem największą pomocą bywa nie przeszkadzanie innym. I jesli uważasz to
          za oczywistą powinność, nie przeszkadzaj tym ludziom w pracy.

          • silviol970 Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 17.05.05, 19:18
            silvio1970 napisał:

            > I gdy ktos mi w końcu wlepia mandat to naprawdę daleki
            >
            > jestem od oburzenia.
            >
            >
            >

            od oburzenia daleko do piany na pysku,
            machając łapami jak wiatraki robię siwy dym
            dopiero jak koszulkę przywiozą i mi równo rękawki zawiążą
            (bo jak nie to kopa w ryj) uspokajam się
            z błyskiem w oku i podziwem godnym intektualisty
            zerkam we wsteczne lusterko karetki
            i dłubiąc sobie łokciem w nosie podziwiam ten styl, ten sznyt,
            jak król przez miasto sunę wprost w objęcia Sobieskiego

          • Gość: Agaroza Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.acn.waw.pl 21.05.05, 13:42
            Dłubanie w nosie, czy zaczepianie panienek na szpilkach to pelne skupienie??
            Nie wydaje mi sie. Ci panowie maja najczesciej wlaczany system skupienia jak
            zabrzeczy bramka...wtedy widac nagle ozywianie w ich oczach i nadzieje na
            przeglad siat. Chociaz zdarzaja sie mili...chociaz do dnia dzisiejszego
            spotkalam takich dwoch tylko w Geancie...
            Widze, ze nasz kraj, a przynajmniej "wyksztalcona" (Ursynow zdecydowanie nalezy
            rozpatrywac jako dzielnice ludzi inteligentych i wyksztalconych) Warszawa
            zaczyna byc zbiorem ignorantow, pieniaczy i dumnych bucow czy jak ktos woli
            burakow nie nauczonych dobrego wychowania i podstawowych zasad zycia w
            spoleczenstwie!!! Podstawowe nawet slowa przychodza im z trudem a te wszystkie
            zachowania sa tym bardziej widoczne im w 90% wypadkow zwieksza sie zasobnosc
            kieszeni takiej osoby...
            Silvio1970 dobrze, a takie wydarzenie: idzie kobieta z wozkiem inwalidzkim z
            kilkunastoletnim dzieckiem. Zaznacze jeszcze ze to nie wozek normalny tylko dla
            dzieci z porazeniem mozgowym i tego typu chorobami, czyli generalnie
            powiekszona troche spacerowka. Obydwie osoby schludne, czyste rzeczy, wozek
            tez, widac, ze nie zebracy stojacy pod sklepami, tylko normalna rodzina z
            chorym dzieckiem... W pewnym momencie odpada kolo, widac, ze nic sie nie stlo,
            tylko kolo spadlo z bolaca. Mija je 5 facetow zaden z poproszonych mezczyzn nie
            zatrzymuje sie i nie pomoze kobiecie nawet przytrzymac wozka zeby zalozyla
            kolo, ani go zalozyc...koniec koncow kobieta zaklada kolo po wielu wysilkach
            sama... odchodzi kulejac przy wozku. Tez bys nie pomogl?? Az tak malo Ci
            zostalo z podstwaowych zasad wychowania?? Takie cos nie kosztuje wiele ani
            serca ani czasu a na pewno zaskarbi sie sobie chociaz 5 min. przyjaznych mysli
            od czlowieka...moze dla ciebie to nie wazne, bo popadles juz totalnie w
            wielkomiejski marazm...ale wbrew pozorom moze to czasem wiele znaczyc!!
            • Gość: nn Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 14:08
              "...a gdyby to byla twoja matka... itd."
              Trzymajmy sie tematu watku, nie tworzmy dziwnych konstrukcji retorycznych, bo
              robi sie to smieszne.
            • totempotem Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 22.05.05, 18:24
              Mówimy tutaj o tym, że ochrona nie chciała zanieść zakupów do domu...

              Zdarzenie, które opisałaś porażające, ale nie ma związku z tym tematem.
              Dziwi mnie jedno : skoro to widziałaś ( tak zrozumiałam) czemu nie pomogłas tej
              pani ?
              Fakt,znieczulica jet straszna w naszym społeczeństwie.

    • Gość: Mili Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 11:09
      Rzeczywiście mogli pomóc.Jesli mieszkasz tak blisko,to nie bylby to specjalny
      wysilek. Rozumiem,ze wozki pilnuja,moze ich potem z tego rozliczaja-ile wozkow
      zginelo ?i sie boja,ale bez przesady! Odrobina dobrej woli by sie przydala.
      pozdrawiam
      • Gość: Dyzio To jest niestety mentalność Kalego ... IP: 62.233.191.* 13.05.05, 13:28
        W okolicznych osiedlach i na polach co i raz widać jakiś wózek z Tesco (po
        osiedlach to jeżdżą na nim "radośni chłopcy"). I nie ma co ukrywać, że w 99,99%
        są to wózki, którymi ktoś sobie coś przywiózł z Tesco a potem z jakichś
        (nierzadko ważkich powodów) nie odprowadził. Zakładam, że może być i tak, że
        jak po pół godzinie zszedł odprowadzić wózek to już się nim
        inni "zaopiekowali". Reasumując: moim zdaniem ochroniarze postąpili słusznie bo
        każdego sprawa jest jedynie słuszna i wtedy oczekuje "wyjatkowego" nagięcia
        i/lub odstapienia od zasad czy przepisów. A może by tak bez odstępowania ...
    • Gość: X Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.u.mcnet.pl 13.05.05, 13:37
      Moglliby ci pomoc, ale zrozum, ze oni sa tam W PRACY i za opuszczenie terenu
      jakis szef idiota moglby ich wyrzucic z pracy...

      Co do wozkow - nie przesadzaj, jesli mieszkasz blisko to mozesz robic mniejsze
      zakupy co kilka dni. Wyobraz sobie, ze 20-30 osob dziennie wyprowadzaloby wozki
      z terenu sklepu i polowa z nich nie odprowadzalaby ich z powrotem - taki wozek
      kosztuje jakies 200 zlotych tj. 1000 zlotych dziennie strat.

      P.S. Moglas porozmawiac o kaucji za wozek np. 200 zlotych, ale jesli nie ma
      odpowiednich procedur to nikt sie tego nie podejmie. :-)
    • Gość: volta Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.05.05, 13:48
      A w/g mnie trochę przesadzasz. Ja też mam takiego malucha w domu, też mieszkam
      blisko, ale nauczona doświadczeniem zawsze jadę samochodem na zakupy. Bo nie
      mam ochoty nic dźwigać. Ale rozumiem twoje rozczarowanie, ja też kiedyś
      myślałam, że to ważne przy zakupie mieszkania, że s.market jest blisko. Ale jak
      się okazuje to trochę mylące wrażenie było, bo po zakupie paru cięższych rzeczy
      zrozumiałam, że się nie da dźwigać. Twoje pretensje do ochrony kompletnie
      nieuzasadnione, bo skoro, jak sama piszesz, spieszyłaś się do maluszka, to czy
      po wyładowaniu wózka też byś się spieszyła go odprowadzić?
      • raul73 Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 25.05.05, 12:08
        Hmmm, no.... a że tak spytam? Napisałaś że spieszyłaś się do 5 miesięcznego
        dziecka. To jak się spieszyłaś do dziecka, to jak planowałaś odstawić wózek?
    • Gość: dfg Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.cst.tpsa.pl 13.05.05, 14:33
      Dziwi mnie Twoje podejście do sprawy. Oczywistym jest chyba, że do obowiązków
      ochrony nalezy między innymi niedopuszczenie do wywożenie wózków oraz że nie
      wolno im opuszczać miejsca pracy. Nie rozumiem dlaczego wydaje Ci się, że
      powinnaś być traktowana w sposób wyjątkowy. Dlaczego wydaje Ci się, że ktoś
      powinien ryzykować utratę pracy, lub poniesienie straty materialnej z Twojego
      powodu.
      Inną sprawą jest to, że powinnaś zostać o tym poinformowana w spos. uprzejmy, a
      Ty sama też nie powinnaś nikogo z tego tytułu obrażać (co zapewne zrobiłaś).
    • totempotem Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 16.05.05, 16:56
      Uważam, że przesadzasz.
      Ochrona powinna Cię poinformować w grzeczny sposób
      (bardziej stanowczy przy dużym oporze),
      że nie wolno Ci wyjechać wózkiem poza teren.

      Jeżeli ten pan tego nie zrobił w sposób grzeczny,
      to może być to Twoja jedyna uzasadniona pretensja.


      Poza tym wypadałoby może trochę inaczej traktować panów z ochrony,
      to nie są chłopcy na posyłki.
      Czemu np nie przyszło Ci do głowy ( w ramach bezinteresownej pomocy),
      aby przywołąć taksówkę i poprosić pana taksówkarza o podwiezienie
      do domu i zaniesienie zakupów (za darmo) ?
      Może dlatego, że ogólnie wiadomo iż wezwanie taksówki wiąże się z kosztami.
      Pan taksówkarz pobierze swoją opłatę za wykonaną pracę (zgodnie z prowadzona
      działalnością gospodarczą) a pan z ochrony ma obowiązek przypilnować abyś nie
      ukradła wózka z supermarketu,( taki ma zakres obowiązków)

      Ochrona wypełania swoje obowiązki służbowe ( wg scisłego zakresu obowiązków)
      i nie może oddalać się od miejsca pracy - za to grozi nagana w pracy.

      A na przyszłość albo nie rób wielkich zakupów jak nie masz siły sama ich
      przynieśc do domu,albo poproś kogoś wczesniej o pomoc...swoją drogą dziwna ta
      sprawa, wielkie zakupy przeważnie trwają duzo czasu a dziecko samo w domu
      zostało...
      • totempotem Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 16.05.05, 16:58
        ah, nie doczytałam, znaczy zakupy długo nie trwały...cofam zdanie dotyczące
        ziostawiania dziecka samego w domu na długi czas.
    • silviol970 Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 16.05.05, 20:14
      bardzo chętnie z przyjemnością ci pomogę
      jak będziesz następnym razem szła na zakupy poszukaj mnie na forum
      pa pa pozdrawiam
      papatki :)))
    • tvtotal2 Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 16.05.05, 23:43
      ah, a kiedys jeszcze za ery Falc-Ochrana jak ci ochraniacze dostawali piany
      na widok klienta z plecakiem. Teraz juz jest lepiej, ale faktycznie - z
      ochraniaczem sie nie dyskutuje - beton jest bardziej podatny na argumenty :/
      • yes2mike Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 17.05.05, 13:18
        I slusznie ochrona postapila: Przejdz sie po okolicy - pelno jest zdezelowanych
        wozkow z tesco... Sasiedzi nie grzeszacy mozgiem, trzymaja je na klatkach
        schodowych, garazach itp. A ochrona - choc leniwa - placi za zlodziejstwo
        (sporo wozek kosztuje - wierz mi. Wiecej niz zarabia zwykly pracownik w tym
        kieracie).
        Zawsze mozesz poprosic sasiadke, zeby Ci pomogla za zakupami, przeciez to... o
        tam, niedaleko.
        Ochroniarze, nie tragarze (chociaz sam za nimi nie przepadam).
        • Gość: aga Re: Tesco- NIEobsesyjna ochrona wózków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 13:33
          w obronie ochroniarzy-widziala w sobote jak dwie panie-młoda i starsza
          zmolestowały ochroniarza i je wypuścił-z wózkiem-w którym na dwie osoby tak
          strasznie duzo zakupów nie było....swoja droga-kto kazałby mi pchac ten "wóz"
          chodnikiem, przepchac sie przez ulice a potem z nim "dyrdac" spowrotem...?????
          (z Duktu) OBCIACH JAK SIE MASZ:_))))))))))))))
          • yes2mike Re: Tesco- NIEobsesyjna ochrona wózków 17.05.05, 13:37
            Moze dostal 5 zeta na browar (po pracy, oczywiscie) i dal sie skusic... Albo
            mlody i glupi, bo opuscil swoje stanowisko pracy ;0)
            • aga_wa1 Re: Tesco- NIEobsesyjna ochrona wózków 17.05.05, 14:03
              na bank nie dostał-bo stałam i się gapiłam:-)))))
              a swoja drogą ciekawe czy te paniusie rzeczywiscie ten wozek przydyrdały
              spowrotem z tego Duktu:-)
    • Gość: ernest Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków IP: *.pl.bauer.com / 217.153.130.* 20.05.05, 12:17
      Piszesz totalne bzdury!
      Czepiasz się ochroniarza, że nie chciał złamać regulaminu pracy aby pomóc
      jednemu z 1000000000000 klientów tesco?

      Kobieto! Część ludzi ciężko pracuje na utrzymanie rodziny i nie będzie narażać
      swojej posady i przyszłości rodziny dla klientki, która żyje w jakimś innym świecie!

      Co ma do tego kultura? To jest pracownik firmy, postaw się w JEGO roli. Jak to
      sobie wyobrażasz?

      Uważasz, że JEGO szef zrozumie i nie wywali go z pracy za bezpodstawne
      opuszczenie stanowiska w godzinach pracy?
      I wytłumaczysz JEGO dzieciom, że tata na bezrobociu, bo pani miała ciężkie
      zakupy i biegła do sowjego dzieciątka z pieluszkami i pomógł jej?

      A gdyby właśnie ciebie okradali na parkingu i nie byłoby nikogo do pomocy, bo
      Ochroniarz niesie komuś zakupy to wypisywałabyś tu bzdury, że w TESCO nie ma
      ochrony gdy jest potrzebna...

      Przebija tu Twój TOTALNY EGOIZM.

      Pisząc Twoimi słowami: Zamiast mózgu masz wodę sodowę.
      Spuść jej trochę, bo ci głowę rozwali...
    • raul73 Re: Tesco- obsesyjna ochrona wózków 25.05.05, 12:11
      Hmmm, no.... a że tak spytam? Napisałaś że spieszyłaś się do 5 miesięcznego
      dziecka. To jak się spieszyłaś do dziecka, to jak planowałaś odstawić wózek?
    • Gość: ktosik Twoje pretensje są nieuzasadnione IP: *.aster.pl 25.05.05, 13:04
      Ci ludzie mają po prostu określone obowiązki służbowe. Muszą pozostać na
      stanowisku i pilnować, żeby nikt nie wyprowadzał wózków.

      A poza tym jakoś mi się nie chce wierzyć, że odstawiłabyś ten wózek. Przecież
      znowu musiałabyś zostawić swoje 5-miesięczne dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka