vampi_r 25.10.05, 23:08 Cóżby tu dodać... A może napisze ktoś z "walczących z autostradami"? Czekamy z niecierpliwością na wsze komentarze. Może sytuację poprawi A2 pod Górą Kalwarią? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Piasek Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 25.10.05, 23:25 to jest tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 25.10.05, 23:34 > A może napisze ktoś z "walczących z autostradami"? > > Czekamy z niecierpliwością na wsze komentarze. > Może sytuację poprawi A2 pod Górą Kalwarią? A może by pomogło wpuszczenie trochę międzynarodowego ruchu tranzytowego, z którego część skierowałaby się do miasta tymi zakorkowanymi ulicami? Co na to znani, ale nie szanowani specjaliści z siskomu? Da się uzasadnić, że zwiększenie ruchu na zatłoczonych ulicach spowoduje zmniejszenie korków? Chyba, że chodzi o autostradę z Piaseczna do centrum, równoległą do Puławskiej? Macie takową rozrysowaną w swoich sekretnych planach, odziedziczonych po towarzyszu Wiesławie? Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 26.10.05, 00:19 jak widać - korki są przez samochody skręcające z Puławskiej na Ursynów. Czemu samochody jadą na Ursynów ul. Puławską? - bo nie ma żadnego innego dojazdu. Takie trudne do zrozumienia, Beatko? Jutro większość z tych jadących na Ursynów wybierze wcześniejszy skręt i przejazd KEN. To wtedy KEN się zakorkuje. itd, itp. Bo na wielkie 200 tys. osiedle wiodą tylko 2 drogi wjazdowe. A pomóc może m.in. zbudowanie szybkiej i bezkolizyjnej trasy przez (pod) Ursynów. Takie trudne do zrozumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autostrada Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 01:11 wypchaj sie wampirku drogi z ta reklama autostrady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~~ Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 03:49 wyprowadz się z powrotem na wieś jak nie lubisz wibracji i spalin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wies Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 12:08 co to jest w ogole za komentarz? zgadzam sie z tym ze autostrada nie powinna isc przez jedna z najwiekszych dzielnic Warszawy. sam sie wyprowadz na wies, bo zaszkodzisz inny swoim uwielbianiem spalin i wibracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: conieco1 Ty wieś leć naprawdę do wioski i nie mendź IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.pl 26.10.05, 15:20 ... to bydłoosidle, które do którego zrobiono bezkolizyjne zjazdy, zawsze blokowało wszelkie pomysły na poprawienie infrastruktury. Zapytajcie wszystkich, którzy z tego "Super osiedla" zdążyli się juz wynieść co dla nich oznacza komunikacja po tej dzielnicy. DLA MNIE TO NIECH ZAORAJĄ, DLA WIEŚ...A 2 km w zdłuż arterii robionej przez Ursynów, by spełnić wszystkie wymogi, tak by żaden prostest nie powstał kierowany pseudopotrzebami garstki 14 krzykaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM To nie ma nic wspólnego z POW IP: *.meil.pw.edu.pl 26.10.05, 07:43 Sorry, ale bzdury piszesz i zaczynasz ten wątek problemem bezsensownym. Korek jest zwiazany z jazdą z centrum na Ursynów i zadna POW tego probelmu akurat nie zmieni, bez względu czy jest sie jej zwolennikiem czy przeciwnikiem. Ten korek nie ma nic wspólnego z dylematem S2-A2 Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: To nie ma nic wspólnego z POW 26.10.05, 07:49 Jak najbardziej ma związek. Problem w tym, że wracający z pracy ze wszystkich dzielnic na Ursynów, muszą przejechać przez śródmieście i niepotrzebnie trafiają na Puławską. Obwodnica umożliwiłaby, ominięcie Puławskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: To nie ma nic wspólnego z POW IP: *.meil.pw.edu.pl 26.10.05, 08:05 OK. jeżeli jednak ma cos wspólnego to niewiele. Większość korków poranno-popołudniowych na Puławskiej to ruch do centrum do pracy (rano) i na Ursynów, do Piaseczna (okolic) do domu (wieczorem) - tego POW nie rozwiąże!!! Może rozwiązać wiele innych problemów ale tego nie. Większość ludzi pracuje jednak w centrum a nie np. w Ursusie czy Pruszkowie które też jeżdżą do Centrum - stąd korki na Jerozolimskich Odpowiedz Link Zgłoś
pyzaptys Re: To nie ma nic wspólnego z POW 26.10.05, 10:33 > Większość ludzi pracuje jednak w centrum a nie np. w Ursusie czy Pruszkowie > które też jeżdżą do Centrum - stąd korki na Jerozolimskich No wlasnie. Gdyby byla obwodnica to duza czesc z nich pojechalaby obwodnica (na polnoc lub poludnie) a tylko ci co bracuja na Ochocie i bliskiej Ochoty czesci Srodmiescia jechaliby Alejami. Juz do Ponocnego Srodmiescia szybciej by bylo polnocna obwodnica. W Warszawie brakuje dlugoterminowego planu rozwoju sieci drogowej i poki on nie powstanie wszelkie dzialania sa tylko dorazne i czasami moga przyniesc wiecej szkod niz pozytku. Zobacz na plan miasta a przekonasz sie o tymczasowosci wiekszosci rozwiazan. Zobacz ze wiekszosc szybkich tras konczy sie nagle i nigdzie nie prowadzi. Zobacz np. Trasa Lazienkowska w kierunku Krakowskiej. Nagle sie konczy i Teraz nie wiadomo jak polaczyc ja z Trasa Torunska co wydawaloby sie naturalne. Przez to teraz mamy korki i tu i tu. Zobacz na okilice Ronda Wiartaczna, Zeslancow Syberyjskich czy tez Zaba. Podobnie jadac na Praskiej stronie na polnoc Wybrzezem masz 2 pasy i nagle sie konczy sielanka a zaczyna codzienny korek. Podobnie jest od polnocy jedziesz szeroka Modlinska dalej Jagiellonska i jakos nikomu nie wpadlo do glowy zeby ladnie to polaczyc w okolicach Ronda Starzynskiego z Wybrzezem. A tam mozna to zrobic bezkolizyjnie!!! I zaloze sie ze teraz przebudowujac Rondo Starzynskiego nie pomyslal nikt o tym!!!! A przeciez obok ZOO od strony Wisly jest tyle miejsca i poszezajac tylko troche droge mielibysmy juz po 2 pasy! Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: To nie ma nic wspólnego z POW 26.10.05, 11:01 Gość portalu: TOM napisał(a): > OK. jeżeli jednak ma cos wspólnego to niewiele. Ma wspólnego i to bardzo dużo. Nie traktuj POW jako trasy samej w sobie - popatrz na tą trase jako na element systemu obwodnic. POW w połączeniu z trasami: Salomea-Wolica, NS, TOG i WOW daje ci możliwość dogodnego dojazdu i wyjazdu w każdym kierunku. Musisz zrozumieć, że cały system obwodnic w miescie bez POW to jak supernowoczesny komputer bez klawiatury - nic na nim nie zrobisz. > Większość korków poranno-popołudniowych na Puławskiej > to ruch do centrum do pracy (rano) i na Ursynów, do Piaseczna (okolic) > do domu (wieczorem) - tego POW nie rozwiąże!!! Czy nie wiesz, ze wzdłuż kolei radomskiej mają też puścic Trasę NS do Piaseczna? (takie są plany długiterminowe) Czyli po zbudowanoiu NS Puławska się odciaży. No a jak dojedziesz do Trasy NS bez POW? - tylko i wyłącznie Puławską, niczym innym. Obecnie problem polega na tym, że Puławska i DS sa jedynymi trasami wyjazdowo-wjazdowymi dla Ursynowa. Nie masz możliwości pojechania inaczej, jak Puławska,gdziekolwiek byś nie jechał, czy na Wolę, czy do Ursusa, czy Bemowo, czy na Poznań, czy na Kraków, czy do centrum. > Może rozwiązać wiele innych problemów ale tego nie. > Większość ludzi pracuje jednak w centrum a nie np. w Ursusie czy Pruszkowie > które też jeżdżą do Centrum - stąd korki na Jerozolimskich Czy dysponujesz jakimiś danymi, by twierdzć, że większosć ludzi pracuje w centrum? Pragnę zauażyć, że coraz wiecej biur, siedzib firm buduje się poza centrum. Poza tym pojęcie "centrum" jest bardzo szerokie. Skoro twierdzisz, że większość pracuje i tak w centrum, to powiedz czemu najbardziej zakorkowane ulice w warszawie są na peryferiach miasta. O dziwo - w naszej ankiecie o korkach nie zauważyłem, by ktoś wymienił Marszałkowską jako najbardziej zakorkowaną ulicę w mieście. A skoro "większość" pracuje w centrum i dojeżdża do centrum, to włąśnie Marszałkowska, Jerozolimskie, JPII powinny być najbardziej zakorkowanytmi ulicami w tym mieście. Jendak nie - najbardziej są zakorkowane ulice na obrzeżach miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: To nie ma nic wspólnego z POW IP: *.meil.pw.edu.pl 26.10.05, 12:57 Wiem, że obwodnice są potrzebne ale jestem przekonany, że jeśliby nawet one były i zamkniętoby taki bezkolizyjny przejazd to korki by też były. Innymi słowy POW nie jest "lekiem na całe zło" Przy okazji jechałem ostatnio DS, której stan jest już starszny. Zapewne za czas jakiś pódzie do remontu - wtedy to dopiero będzie wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 OEC i POW 26.10.05, 14:09 Będzie wesoło także, gdy OEC będzie odkolizyjniana, czyli przebudowywane będą skrzyżowania: z Idzikowskiego, Sobieskiego, Św. Bonifacego, Wilanowską, Nowoursynowską i Rosoła. Dobrze by było, aby do tego czasu była już POW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PSIK co zawdzieczamy DURNIOM ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.05, 19:16 mamy taką sytuację -ludziska jadą z Ursynowa do centrum przez Powsin !!! Autentyczne !!! Korek przy skręcie z puławskiej na Ursynów przerasta wyobrazenia. Na płaskowickiej (koło Geanta) korki sa horendalne. To co sie wyprawia na trasie od Rosoła do wisłostarady to jakaś paranoja. A DURNIE twierdzą że tylko autostrada A2 poprawi tę sutuację ! Prawdziwe DURNIE! Wiem, kazdy ma prawo do własnej durniowatości. Ale nam to rujnuje zycie ,choć oni durniami sa prywatnie. W oczekiwaniu na A2 zaprzestano jakichkolwiek prac nad poprawa wyjazdów z Ursynowa. Bo ma byc CUDOWNY LEK - A2 ? Dawno można było przebudować węzeł wilanowska ,czy rejon dworca południowego. Wolniutko robi się coś koło galeri Mokotów. To wszystko dzięki DURNIOM. To oni wmawiają nam że nie należy nic robic ,wystarczy poczekać na A2. I się nic nie robi . Bo urzednikom kaczora pasuje teoria DURNIÓW. I mamy co mamy . Dzieki durniom. CO ZROBIĆ Z DURNIAMI ? OTO JEST PYTANIE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psik co sie dzieje? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.05, 17:12 napisałem o autostradzie przez miasto i nikt z siskomu nie zaprotestował? Gdzie jest dyzurny? Za co im płacą? Czyzby zamieszanie po awansie kaczora? Płatnika wcięło ,czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: To nie ma nic wspólnego z POW IP: 62.29.248.* 26.10.05, 11:01 Tu się mylisz. Jak będzie taka droga, to ja już w ogóle nie będę musiała jeździć Puławską do/z pracy. A teraz muszę, bo nie ma innej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 08:56 > Czemu samochody jadą na Ursynów ul. Puławską? - bo nie ma żadnego innego >dojazdu. Kolejne vampirze kłamstwo: jest dojazd Puławską, KENem, Nowoursynowską i Rosoła. I wszyscy,łacznie z vampirem, który udaje, że jest inaczej doskonale wiedzą, że korka nie spowodowali jadący na Ursynów, bo rano niewiele samochodów jedzie NA Ursynów, a drogi dojazdowe są cztery. Zresztą wystarczy przeczytać artykuł i nie manipulować: "Z kolei niepotrzebnie ci skręcający z na Ursynów są tak faworyzowani. Rano jeździ tam niewiele osób" Brak autostrady Lizbona-Moskwa nie ma tu znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 26.10.05, 10:04 Mój mąż pracuje na Banacha ( Ochota) , ma więc "wspaniały" dojazd do pracy - szczególnie ulicą Rosoła i dalej dołem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 26.10.05, 10:14 To co dzieje się na Puławskiej jest już dzis tragiczne, a będzie jeszcze gorzej. Na Ursynowie ( właśnie od strony Puławskiej, nie Rosoła ) powstają nowe , bardzo liczne osiedla. Są to ludzie raczej zamożni, tak, że 1 mieszkanie =( najczęściej) 2 samochody. W okolicach Piaseczna, Józefosławia itp. powstaje bardzo dużo segmentów. Dojazd do miasta jest tylko jeden - Puławską samochodem, żadnej alternatywy. Już dziś Piaseczno ( i obszary satelitarne) oraz większa część Ursynowa jest równo, cały dzień zakorkowana. Część z nas postawiła na metro ( chociaż jest to rozwiązanie połowiczne- jedna nitka). Cóż z tego, jesli metro w godzinach szczytu ( i coraz częściej poza szczytem) bywa zatłoczone w sposób straszliwy! W naszych okolicach brakuje: szkół, miejsc pracy, zakupy najczęściej robi się "w mieście", a więc skazani jestesmy na dojazdy. A jak one wyglądają- każdy wie. Mieszkamy w młodej dzielnicy- większość ludzi jest aktywnych zawodowo, przemieszcza sie, ma interesy w centrum, w innych dzielnicach. Może ktoś, kto protestuje przeciwko inwestycjom drogowym przemyśli to. Ekologia ekologią, ale nie może ona paraliżować życia. Życia w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzaptys Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 26.10.05, 10:46 > Może ktoś, kto protestuje przeciwko inwestycjom drogowym przemyśli to. > Ekologia ekologią, ale nie może ona paraliżować życia. Życia w mieście. To nie tylko ekologia. Nie licz na to ze ktos ustapi choc o cal TYLKO dlatego ze tysiacu innym przez to byloby lepiej. Dalej to polityka. Jezeli jest jakas grupa, ktora protestuje (nie jest tu wazne czy ma racje czy tez nie) zawsze sie znajdzie ktos kto bedzie chcial na tym zbc tzw. kapital polityczny. Widac to bylo przed wyborami. Z drugiej stroby urzednicy, ktorzy jak mi sie zdaje nie maja zielonego pojecia o tym co robia. No i nasi kochani tworcy prawa..... szkoda slow. Z ostatnich tendencji widac ze raczej dalej beda "spowalniali" ruch miejski niz go przyspieszali. Tak ze raczej na Pulawskiej nalezy sie spodziewac ograniczenia do 40 niz do 80. No i moze "spiacych policjantow" niz wiaduktow. Bo wypadkow duzo :)))) To smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 11:03 > W naszych okolicach brakuje: szkół, miejsc pracy, zakupy najczęściej robi > się "w mieście", a więc skazani jestesmy na dojazdy. Ktoś cię zmuszał do wyboru tak fatalnej lokalizacji? > Może ktoś, kto protestuje przeciwko inwestycjom drogowym przemyśli to. Ktoś przemyślał i doszedł do wniosku, że nie chce finansować dojazdu twojego i twoich sąsiadów w tysiącach samochodów, które są uciążliwe dla pozostałych mieszkańców Warszawy i dla środowiska. Ktoś przemyślał i chętnie by się dorzucił do rozwoju kolei podmiejskich, a gdy rozwój ten nastąpi sam może przeprowadziłby się pod Warszawę. Ktoś przemyślał i stwierdził, że stopień w jakim ewentualnie budowa autostrady Lizbona-Moskwa przez Ursynów poprawiłaby dojazd Piaseczno-Warszawa jest absolutnie niewspółmierny do kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 11:13 Tk w ogóle to życie jest uciążliwe - może coś z tym zrobić? Rozwój kolei dobra rzecz, ale drogi też są potrzebne. Trzeba było zamieszkać daleko od planowanej trasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 11:32 >Trzeba było zamieszkać daleko od planowanej trasy. Do mnie mówisz? Bo zasypałaś/łeś forum lakonicznymi i niejasnymi postami bez cytatów. Jeśli do mnie, to pudło, bo ja mieszkam dość daleko od planowanej autostrady Lizbona-Moskwa, choć na Ursynowie. Tu gdzie mieszkam, ani jej nie byłoby widać, ani słychać (opowieści o tunelu oczywiście czas już między bajmi włożyć). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 13:22 A jednak, mimo braku cytatu, zrozumiałaś? :) Bo widzisz, proponujesz komuś czytać uważnie, ale sama argumentujesz fragmentami, a nie całością. Rano fakt, korka nie powodowali skręcający z Puławskiej na Ursynów, ale już po południu... Skoro więc droga nie byłaby dla Ciebie uciążliwa, to dlaczego ją oprotestowujesz? Dla zasady? Żeby wszyscy stali dalej w nikomu niepotrzebnych korkach? Jakieś sensowne argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 14:22 > Skoro więc droga nie byłaby dla Ciebie uciążliwa, to dlaczego ją > oprotestowujesz? Nigdzie nie napisałam, że nie byłaby dla mnie uciążliwa. Przekręcasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 14:41 Nie przekręcam. Może co najwyżej dopowiadam sobie. Na czym w takim wypadku polegałaby uciążliwośc takiej drogi dla Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 14:51 > Na czym w takim wypadku polegałaby uciążliwośc takiej drogi dla Ciebie? Wielopasmowa, międzynarodowa atostrada powoduje zanieczyszczenie środowiska, degradację okolicy i zwiększenie ruchu na zjazdach i wjazdach. Generalnie zwiększa ruch i to nie tylko na niej samej i w okolicy, bo zachęca do wyciągnięcia samochodu z garażu zamiast do skorzystania z komunikacji alternatywnej. Taka autostrada działa też jak rzeka lub tory kolejowe - trudno ją pokonać, a więc teoretyczne ułatwienie poruszania się w jednym kierunku powoduje znaczne utrudnienia w poruszaniu się w przeciwnym kierunku. No i nie zapominajmy o finansach, jakie budowa, obsługa i konserwacja takiej autostrady pochłaniają. Są to pieniądze nasze i moje, które chciałabym, żeby zostały wydane tak, by lepszy był stosunek cena/korzyści dla podatników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 15:25 Moim zdaniem demonizujesz. Nie wydaje mi się, żeby z powodu zbudowania drogi wzrosła liczba samochodów. One cały czas jeżdżą, tylko może trochę inna trasą. Cały czas zanieczyszczają środowisko. Stojąc w korkach nawet bardziej, niż podczas płynnej jazdy. Oczywiście na pewno coś się zmieni w okolicy. Będą i plusy i minusy. Nie wiem, czego więcej. To są również moje pieniądze. Ja (i wiele innych osób) chcę, żeby taka droga powstała. Moim zdaniem jest bardzo potrzebna. Moim zdaniem stosunek cena/korzyści jest tu bardzo dobry i bardzo źle, że takiej drogi jeszcze nie ma. Sama nazwa natomiast jest tutaj tylko pretekstem do protestów. Jak zmienimy nazwę z autostrady na drogę międzydzielnicową to już będzie ok? Nie neguję jednocześnie potrzeby powstania obwodnicy w prawdziwym sensie tego słowa, czyli poza miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 17:29 > Moim zdaniem demonizujesz. Nie wydaje mi się, żeby z powodu zbudowania drogi > wzrosła liczba samochodów. No patrz, tobie się nie wydaje, a na świecie właśnie tak się dzieje. Wystarzczy poczytać. Najlepiej o rozwoju motoryzacji w Stanach. To największe tego typu pole doświadczalne. >Jak zmienimy nazwę z autostrady na drogę międzydzielnicową to już będzie ok? Piszesz, ale nie wiesz dokładnie o czym. Przecież w nazwie nie ma autostrady. To co ma powstać nazywa się POW. Tyle że nomenklatura nie zmienia rzeczywistości, która jest taka, że tzw. POW to część autostrady Lizbona-Moskwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.05, 20:39 Niby dlaczego wzrost liczby samochodów ma być związany ze wzrostem liczby dróg? Masz jakieś wyniki badań na poparcie swojej wiedzy? Po prostu coraz więcej ludzi stać na samochód. Większa liczba i jakość dróg poprawiają natomiast poruszanie się tymi samochodami. Wiem, o czym piszę, tylko Ty, wybacz, niedokładnie czytasz. To Ty pisałaś o autostradzie, a ja odpowiadałam na tą Twoją wypowiedź. Więc idąc Twoim tokiem rozumowania, to Ty piszesz, ale nie wiesz dokładnie o czym :) I na tym kończę. Napisałam już, co myślę, a kłócić z Tobą zwyczajnie mi się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 21:06 > Niby dlaczego wzrost liczby samochodów ma być związany ze wzrostem liczby dróg? Wyjaśnione kilka postów wyżej. Trzeba uważniej czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 27.10.05, 09:46 Mhm :))) To może zbudujmy więcej szkół i przedszkoli, to nam dzieci przybędzie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 27.10.05, 09:52 Szukam, szukam i ... nic! Nie znalazłam żadnego argumentu potwierdzającego Twoją tezę. Chyba pora okulary kupić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 15:26 I jeszcze jedno. Nie po to ludzie samochody kupują, żeby je w garażach trzymać, tylko żeby nimi jeździć. W każdym razie większość ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 14.11.05, 13:54 > I jeszcze jedno. Nie po to ludzie samochody kupują, żeby je w garażach > trzymać, tylko żeby nimi jeździć. W każdym razie większość ludzi. Caly dowcip polega na tym, że gdyby każdy posiadający samochód warszawiak lub podwarszawiak zechciał nim na codzień jeździć, to zwyczajnie zabrakłoby miejsca na drogi i parkingi, a Warszawa wyglądałaby mniej więcej tak: www.antyglobalizacja.most.org.pl/img/st01_13_02.jpg Zdjęcie przedstawia Houston w USA. Piękne miasto, prawda? Chciałbyś żyć w takim mieście? Ja nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 26.10.05, 14:17 Przy braku rozwoju i budowy dróg - KAŻDA lokalizacja jest fatalna.Jeśli ktos sprawę" przemyślał" i doszedł do wniosku, że nie chce fnnansować(?) dojazdu do centrum mojego i moich sąsiadów, to powinien wykazać się konsekwencją i nie wydawać zgody na budowanie jakichkolwiek osiedli. Ale skoro powiedziało się "A" i wydało zgode na to, aby w omawianej okolicy mieszkało kilkaset tysięcy ludzi ( zwykle pracujących lub uczących się) to trzeba powiedzieć "B" i budowac drogi. A brak ich jest znacznie bardziej uciążliwy dla środowiska niż jesteś to sobie wstanie wyobrazić. Stoimy w korkach na jałowych biegach i ilość wdychanych przez Ciebie spalin jest znacznie większa niż w przypadku płynnego ruchu nawet większej ilości samochodów. Brak dróg jest również uciążliwa dla większości mieszkańców Warszawy ( z wyjątkiem poruszających się w obrębie 5 ulic emerytów czy osób niepracujących). Rozbudowa kolejek podmiejskich jest dobrym pomysłem, ale korki na terenie Warszawy są jednak w obrębie miasta. Jest też grupa ludzi, którzy raczej kolejkami jeździć nie będą. Masz obsesję ( niestety) na punkcie autostrady Lizbona -Moskwa . Protesty przeciwko inwestycjom dadzą tylko tyle, że będą większe korki, większy smród, większe zatrucie środowiska i więcej wypadków ( także z udziałem pieszych). I czy to też owi mędrcy wzięli pod uwagę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 14:41 > Przy braku rozwoju i budowy dróg - KAŻDA lokalizacja jest fatalna. Nieprawda. Są lepsze i gorsze lokalizację. Wybrałaś sobie gorszą. Nie dość, że masz daleko do pracy, to masz również daleko do szkoły i na zakupy. I wyjazd w te miejsca wiąże ci się zazwyczaj z korkami. Są takie lokalizacje, gdzie do sklepów, szkół i/lub pracy można się dostać na pieszo, rowerem, metrem, tramwajem. >powinien wykazać się konsekwencją i nie wydawać zgody na budowanie jakichkolwiek >osiedli. Dlaczego nie? Nasz ustrój daje nam dużo swobody. Niewydawanie zezwoleń byłoby zbytnią ingerencją władz w wolność obywateli. Obywatel cieszy się wolnością, swobodą wyboru, ale i ponosi konsekwencje swoich wyborów, co niestety niepodoba się mentalnym sierotom po komunizmie, gdzie władza decydowała za obywatela i wiedziała lepiej. Poza tym ty nie przemyślałaś dobrze wyboru miejsca zamieszkania, ale jest wiele rodzin, które dobrze to przemyślało i zrezygnowało z przeprowadzki pod Warszawę z powodu uciążliwych dojazdów. Ale jeśli zbuduje się nową drogę, czy poszerzy istniejące, ci którzy zrezygnowali zrewidują swoją decyzję, bo nagle okaże się, że dojazd jest lepszy. Do czasu. Nowi mieszkańcy zapełnią samochodami nowe drogi. I koło się zamyka. Przećwiczone w USA. > Rozbudowa kolejek podmiejskich jest dobrym pomysłem, ale korki na terenie > Warszawy są jednak w obrębie miasta. Bo promuje się jazdę samochodem, obiecuje mosty i nowe drogi zamiast rozwijać komunikację miejską i podmiejską. Zauważ: komunikacja MIEJSKA to autobusy, tramwaje i metro. Samochód jest komunikacją wiejską, przydatną na zadupiu, gdzie rozwój sieci autobusowych, tramwajowych czy metra jest nieopłacalny ze zwględu na małą gęstość zaludnienia i małą liczbę przewozów. Przy takiej gęstości zaludnienia jak w Warszawie i okolicach pomysł, że każdy, kto chce i kto ma samochód będzie mógł, zajmując swoją furą kilka metrów kwadratowych, swobodnie się poruszać jest niedorzeczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 15:28 Lokalizacja jest dobra, bo zaplanowano tam bardzo dobrą drogę dojazdową. I ta droga powstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 15:34 Śmieszna jesteś. Inaczej nie da się tego skomentować. Nie wydawanie pozwoleń na budowę domów jest złe, ale na budowę dróg już tak? Porażająca logika :) Nie wszyscy też mogą mieszkać w tych świetnych Twoim zdaniem lokalizacjach (gdzie to jest?). Nie każdy może mieszkać blisko pracy. Jak ty to sobie wyobrażasz? Że dziecko ma chodzić do szkoły w pobliżu domu, zwłaszcza , kiedy jej tam nie ma? Że wszyscy członkowie rodziny mają szukać byle jakiej pracy, byle blisko domu? Jeśli jedna osoba pracuje na południu miasta, a druga na północy, to gdzie powinni mieszkać Twoim zdaniem, żeby mieć blisko do pracy? I wybacz, ale nie będę małego dziecka wozić do przedszkola/szkoły z kilkoma przesiadkami, jeśli mogę to zrobić samochodem. Rozwój komunikacji tego nie zmieni. Podobnie wiele innych osób. Po prostu każdy szuka wygody takiej, jaka jemu odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 14.11.05, 14:00 > Że dziecko ma chodzić do szkoły w pobliżu domu, zwłaszcza , kiedy > jej tam nie ma? W takiej sytuacji mądra władza wybudowałaby tam szkołę. Głupia władza woli budować kolejne wielopasmówki. > I wybacz, ale nie będę małego dziecka wozić do przedszkola/szkoły z kilkoma > przesiadkami, jeśli mogę to zrobić samochodem. W cywilizowanych krajach w wielu przypadkach dzieci _same_ dojeżdżają do szkoły rowerem lub idą piechotą, nie trzeba ich wozić bryką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wanliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 14.11.05, 14:47 Piszesz tak, jakbyśmy mieli tych wspaniałych dróg dosłownie zatrzęsienie. A tak nie jest. Nie budują nowych szkół, tylko każą dzieci wozić tam, gdzie są miejsca. I pewnie dopóki nie zmieni się nic w kwestii przyrostu naturalnego, to nie będzie się opłacało bodowanie kolejnych szkół. Podobnie zresztą jest z przedszkolami. Jasne, 3 latki same jeżdżą do przedszkola? Zwłaszcza w cywilizowanych krajach? Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 16.11.05, 08:34 > Piszesz tak, jakbyśmy mieli tych wspaniałych dróg dosłownie zatrzęsienie. A > tak nie jest. Z punktu widzenia efektywnej polityki komunikacyjnej Warszawie io okolicom brakuje nie tyle dróg, co sprawnej komunikacji publicznej. Mamy tu na mysli przede wszystkim odseparowaną od reszty ruchu komunikację szynową, a więc metro i szybką kolej miejską. Taka kolej zajmuje znacznie mniej miejsca, niż wielopasmówki i parkingi, jest w stanie przewieźć w krótkim czasie orgomną liczbę pasażerów i to z szybkością większą, niż samochód, przy tym jest przyjazna środowisku. Jednym słowem mnóstwo zalet. Tymczasem w Polsce caly czas priorytetem dla decydentów sa drogi, a budowa sprawnej komunikacji publicznej leży i kwiczy. Jednym słowem wszystko postawiono na głowie. > Nie budują nowych szkół, tylko każą dzieci wozić tam, gdzie są miejsca. Ano racja. Nie budują szkół tam, gdzie są potrzebne, a chcą budowac kolejne drogi za kupę forsy. Czysty idiotyzm. > I pewnie dopóki nie zmieni się nic w kwestii przyrostu naturalnego, to nie > będzie się opłacało bodowanie kolejnych szkół. Podobnie zresztą jest z > przedszkolami. Alez przyrost naturalny nie ma tu nic do rzeczy! Pryz podejmowaniu decyzji o budowie szkoły liczy się (a przynajmniej powinien) _rzeczywisty_ przyrost ludności na danym obszarze. Przykładowo jeśli kilka lat temu na danym obszarze mieszkało 20 tys. ludzi, a obecnie jest ich tam już 50 tys. i ciągle przybywają nowe domy, to jest rzeczą oczywistą, że trzeba tasm postawić nowe szkoły i przedszkola. A to, że 5 km dalej lub w skali całego kraju jest minimalny przyrost naturalny, nie ma znaczenia. > Jasne, 3 latki same jeżdżą do przedszkola? Zwłaszcza w cywilizowanych krajach? 3-latki nie, ale 7-latki do szkoły już jak najbardziej tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 16.11.05, 10:24 Ja nie mam nic przeciwko rozbudowie komunikacji. Naprawdę nic. Sama cierpię z powodu jej stanu "zaawansowania". Nie zmienia to jednak faktu, że drogi też są potrzebne. Dzieci za to do szkół polecają wozić tam, gdzie są miejsca. To problem rodziców, jak sobie z tym poradzą. Ogólnie rzecz biorąc miejsc w szkołach nie brakuje, więc nie ma problemu. No i co zrobić z dzieckiem, które jest jeszcze za małe, żeby samo jeździło do szkoły? Teleportować??? Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 16.11.05, 10:32 > Ja nie mam nic przeciwko rozbudowie komunikacji. Naprawdę nic. Sama cierpię z > powodu jej stanu "zaawansowania". Nie zmienia to jednak faktu, że drogi też > są potrzebne. OK, tylko ja wychodzę z założenia, że o ile dróg w Warszawie i tak mamy całkiem sporo, o tyle sprawnej komunikacji publicznej poza jedną nitką metra nie mamy w ogóle. Dlatego też uważam, że _w pierwszej kolejności_ nalezy zabrać sie za budowanie sprawnej komunikacji publicznej, a o drogach ewentualnie pomysleć później. Po prostu kwestia priorytetów. > Dzieci za to do szkół polecają wozić tam, gdzie są miejsca. To problem > rodziców, jak sobie z tym poradzą. Ogólnie rzecz biorąc miejsc w szkołach nie > brakuje, więc nie ma problemu. I tu wychodzi cały bezsens myślenia władz, które zamiast podjać starania o dostosowanie sieci szkół do aktualnych potrzeb, chcą nas raczyć kolejnymi drogami. > No i co zrobić z dzieckiem, które jest jeszcze za małe, żeby samo jeździło do > szkoły? Teleportować??? Na razie niestety podwieźć samochodem (o ile faktycznie nie jest w stanie dotrzeć do szkoły samo). Ale my tu rozmawiamy nie tylko o teraźniejszoći, ale także o przyszlości. A ja przysłość widzę jako budowanie m.in. kolejnych szkół tam, gdzie są potrzebne, a nie jako budowanie kolejnych wielopasmówek. Po prostu trzeba zmienić sposób myślenia władz, ale społeczeństwa chyba też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 16.11.05, 12:10 Jest jeszcze jedna kwestia - szkoły, przedszkola zresztą też, różnią się między sobą standardem, poziomem nauczania. Rodzice wielokrotnie wożą dzieci do szkół/przedszkoli dość odległych od miejsca zamieszkania, bo chcą im zapewnić lepszą przyszłośc poprzez danie lepszego wykształcenia. Robią tak od dawna i zapewne będą robić w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 27.10.05, 08:13 Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania możnaby wybudować domy nie budując czegoś takiego jak infrastruktura - mamy przeciez wolność! Na szczęście są granice absurdu. Tam gdzie są domy i osiedla muszą być drogi dojazdowe, i to takie, aby ruch odbywał się w miarę płynnie. Tak jak ktos susznie zauwazył ludzie pracują w różnych częściach miasta. I nie każdy chce i może tłoczyć się w metrze czy autobusie albo pedałować na rowerze. Na Ursynowie jest bardzo mało miejsc pracy, szkół ( to samo dotyczy innych młodych dzielnic np. Tarchomina ). Miejsca pracy sa w centrum ( najczęściej), a tam albo mieszkań jest niewiele albo nie każdy chce i może tam mieszkać. Przy okazji dowiedziałam się ciekawej rzeczy - a mianowicie oświeciłaś forumowiczów, że samochód jest wiejskim środkiem lokomocji! Czyżby przemawiały przez Ciebie kompleksiki. Cos mi się tak wydaje. Zrozum Dobra Kobieto, że są ludzie, którzy z samochodów i tak będą korzystać- czy jest to miejski czy wiejski środek lokomocji, czy Ci sę to podoba czy nie. Najwyżej, przy braku dobrych i szybkich dróg, środowisko będzie zanieczyszczone spalinami wydobywającymi się z samochodów stojacych w korku na jałowym biegu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.atman.pl / *.atman.pl 27.10.05, 09:44 > Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania możnaby wybudować domy nie budując czegoś > takiego jak infrastruktura - mamy przeciez wolność! Na szczęście są granice > absurdu. Tam gdzie są domy i osiedla muszą być drogi dojazdowe, i to takie, aby > ruch odbywał się w miarę płynnie. A dlaczego ja mam fundować komuś drogę na jakieś zadupie? Jak ktoś chce mieszkać "tanio" na jakimś Tarchominie czy w innym Piasecznie, to niech się liczy z tym, że do pracy w mieście będzie zasuwał pieszo w gumiakach przez błotniste łąki. Może samochody też mam im fundować? Bo co za różnica, chodzi w końcu o to, żeby oni mogli mieszkać "oszczędnie", przerzucając na innych koszty dojazdu do tych "tanich" miejsc. > Najwyżej, przy braku dobrych i szybkich dróg, środowisko będzie > zanieczyszczon spalinami wydobywającymi się z samochodów stojacych w korku > na jałowym biegu. Tak sądzisz, że większość to imbecyle, którzy wsiądą do samochodu i będą grzać silnik, chociaż nigdzie nie da się tym samochodem dojechać? A ja uważam, że w pewnym momencie zrezygnują. Na razie nie rezygnują, czyli ten poziom zatłoczenia ulic jest jeszcze do zaakceptowania, czyli nie ma potrzeby ich poszerzania ani budowania nowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 27.10.05, 09:56 Naprawdę nie ma powodu, żeby drogi budować tylko tam, gdzie są Tobie potrzebne. Ci ludzie mieszkający na zadupiu, jak napisałeś, też płacą podatki i tak samo im się drogi należą, jak mieszkającym gdzie indziej. A stan polskich dróg jest daleki od "do zaakceptowania". Ludzie jeżdżą takimi ulicami i w takich korkach nie dlatego, że uważają, że jest ok, tylko dlatego, że nie mają alternatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 27.10.05, 12:49 Ludzie mieszkający w Piasecznie i Tarchominie , jak ktoś słusznie zauważył, też płacą podatki.I też należą im się jakieś przywileje - chocby w postaci normalnych do przejechania dróg. Ja mieszkam w jednej z droższych części Warszawy ( Kabaty), pracuję na uczelni na Marymonckiej, mąż na Banacha, syn chodzi do szkoły na Polnej - i musimy się przemieszczać. Podobnie jak setki tysięcy (!) innych ludzi. Paskudna jest Twoja pogarda dla ludzi mieszkających w Tarchominie czy Piasecznie - szkoda, że nie widzialeś tam mieszkań i domów. Przypominam, że żyjemy w XXI wieku, a samochód nie jest niczym nadzwyczajnym - jest normalnym środkiem lokomocji dla normalnych ludzi. I uzywa się go wszędzie na świecie. A samochody jeździć i tak będą- ludzie prowadzący firmy i uczestniczący w spotkaniach raczej nie pojadą ubrani w eleganckie garnitury autobusem lub metrem - razem z osobnikami podjadającymi zapiekanki. I nie ma to nic wspólnego z byciem imbecylem! Wolą stać i zanieczyszczać srodowisko na jałowym biegu. Lekarz po dyżurze także raczej nie wsiądzie do autobusu. Do sklepów, z których wszyscy korzystamy, takze towar nie przyfrunie na latającym dywanie - przywiezie sie go samochodami dostawczymi , a w przypadku większych sklepów- tirami. Przykładów jest duzo. I jesli buduje się miejsca, w których mieszkają ludzie- trzeba budować drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 14.11.05, 14:22 > Ludzie mieszkający w Piasecznie i Tarchominie , jak ktoś słusznie zauważył, > też płacą podatki.I też należą im się jakieś przywileje - chocby w postaci > normalnych do przejechania dróg. Zaraz zaraz, coś nie tak. Płacicie podatki _jak wszyscy_, więc zasługujecie na takie same prawa _jak wszyscy_, a nie na jakieś przywileje, czyż nie? I tak na Ursynowie jest przywilej w postaci metra. Na Woli, Ochocie, Grochowie czy Bródnie takiego czegoś nie zauważyłem. > Ja mieszkam w jednej z droższych części Warszawy ( Kabaty) Zaraz, ale po co ta uwaga? Znaczy się mamy ci zazdrościć, gratulować, czy jak? OK, na wszelki wypadek niniejszym zazdroszczę i gratuluję. Zadowolona? > pracuję na uczelni > na Marymonckiej, mąż na Banacha, syn chodzi do szkoły na Polnej - i musimy > się przemieszczać. Można dojecać metrem do Pl.Wilsnoa i szybko podjechać tramwajem na Marymoncką. Polna jest tuż koło stacji Politechnika. Od stacji Politechnika można podjechać tramwajem na Banacha. Czy naprawdę musicie się wozic samochodami? > Podobnie jak setki tysięcy (!) innych ludzi. Ty się lepiej ciesz, że są setki tysięcy ludzi, ktore nie przemieszczają się po mieście samochodem, bo jakby zaczęli, to byc kilka godzin jechała swoim samochodzikiem, po czymi tak nie miałąbyś gdzie go zaparkować. Po prostu taka liczba aut fizycznie się na drogach nie pomieści. > Paskudna jest Twoja pogarda dla ludzi mieszkających w Tarchominie czy > Piasecznie - szkoda, że nie widzialeś tam mieszkań i domów. Ależ mogą być przezajebiste, superbogate itd., ale co z tego, skoro ciezko jest z nich się wydostać i do nich dojechać? > Przypominam, że żyjemy w XXI wieku, a samochód nie jest niczym nadzwyczajnym - > jest normalnym środkiem lokomocji dla normalnych ludzi. I uzywa się go > wszędzie na świecie. Ale używa się go _z głową_, a nei bezmyślnie, zawsze i wszędzie, w każdej sytuacji. W takiej np. Holandii ci sami ludzie czasem wsiądą do samochodu, czasem pojadą rowerem, czasem wybiorą tramwaj - w zależnośąci od sytuacji i potrzeb. A u nas to by niektórzy chciali zawsze tylko samochodem. > A samochody jeździć i tak będą- ludzie prowadzący firmy i uczestniczący w > spotkaniach raczej nie pojadą ubrani w eleganckie garnitury autobusem lub > metrem - razem z osobnikami podjadającymi zapiekanki. Osobiście nigdy nie spotkała mnie w meetrze żadna niedogodność z powodu tego,że ktoś coś jadł, więc przesadzaszi demonizujesz. A poza tym czy wszyscy wożący się autkiem jadą w garniturze, prowadzą firmy, przewożą cięzkie ładunki itd.? Sama sobie odpowiedz na to pytanie. > I nie ma to nic wspólnego > z byciem imbecylem! Wolą stać i zanieczyszczać srodowisko na jałowym biegu. ..., wdychać spaliny, hodować tłuszcz, w końcu przedwcześnie zejść na zawał lub wylew. Piękna perspektywa, nie ma co. > Lekarz po dyżurze także raczej nie wsiądzie do autobusu. A skąd wiesz? Dlaczego miałby nie wsiąść do autobusu? Może dlatego, że mieszka w "droższej części Warszawy", więc mu "nie przystoi"? > Do sklepów, z których wszyscy korzystamy, takze towar nie przyfrunie na > latającym dywanie - przywiezie sie go samochodami dostawczymi , a w przypadku > większych sklepów- tirami. To prawda, ale to nie dostawczaki codziennie korkują Warszawę. > Przykładów jest duzo. I jesli buduje się miejsca, w których mieszkają ludzie- > trzeba budować drogi. Ale dla wszystkich chętnych i tak zabraknie miejsca na drogi i parkingi, fizycznei się nie zmieszczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 11:07 mhm i KEN wczoraj stał, podobnie jak zjazd z wiaduktu od strony Puławkskiej i pas dla skręcających w lewo z Puławskiej w Dolinę Służewiecką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 11:14 rano jedzie tam niewiele osób, ale po południu jest już inaczej. Skoro czytasz dokładnie, to jeszcze czytaj tak do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 26.10.05, 11:18 Gość portalu: ursynowianka napisał(a): > > Kolejne vampirze kłamstwo: jest dojazd Puławską, KENem, Nowoursynowską i Rosoła > . > I wszyscy,łacznie z vampirem, który udaje, że jest inaczej doskonale wiedzą, że > korka nie spowodowali jadący na Ursynów, bo rano niewiele samochodów jedzie NA > Ursynów, a drogi dojazdowe są cztery. Kpisz sobie? Gdzie dojedziez Rosołai KEN? - do Dolinki Służewieckiej. Nowoursynowską też, z tym że Nowoursynowska przy DS to wąska i kręta uliczka. Dla tych, co chcą dojechać na Wolę, Ochotę, Bemowo, Ursus, Włochy, itp. to żadna trasa, tym bardziej, że skrzyżowanie Wołoskiej z Marynarską jest rozkopane. Czyli z Ursynowa i na Ursynów prowadzą dwie drogi - Puławska i Dolinka Słuzewiecka. Przypominam też, ze korki na Puławskiej zrobiły się straszne bo zamknięto bezkolizyjny wjazd z Puławskiej na Ursynów, a nie samą Puławską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 11:27 > Czyli z Ursynowa i na Ursynów prowadzą dwie drogi - Puławska i Dolinka Słuzewie > cka. To już nie jedna? To wzrost o 100%! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 212.244.29.* 27.10.05, 09:32 na Ursynow prowadza nie 2 ale przynajmniej 4 wjazdy od strony Centrum: - Rosola - KEN - wiadukt przy Wyscigach - wiadukt przy Poleczki (remontowany teraz) Natomiast z Piaseczna do Warszawy jest tylko 1 droga. W zwiazku z tym ktos, kto zadecydowal o jej przyblokowaniu swiatlami zasluguje na miano geniusza. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 27.10.05, 09:35 Oba wiadukty = Puławska Rosoła i KEN = Puławska lub DS Czyli jednak 2 nie cztery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 27.10.05, 09:58 Coś mi się wydaje, że wiadukt przy Wyścigach nie jest wartością dodaną, bo trzeba z niego wjechać albo w KEN albo w Rosoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 26.10.05, 11:02 Zamknijmy wszystkie dorgi. Wtedy będzie zdecydowanie mniejszy ruch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 17:24 >Lokalizacja jest dobra, bo zaplanowano tam bardzo dobrą drogę dojazdową. I ta >droga powstanie. To co najwyżej ta lokalizacja dopiero będzie dobra. >Śmieszna jesteś. Inaczej nie da się tego skomentować. Z braku argumentów jedyne na co cię stać, to ten tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 27.10.05, 09:59 :)))))))))))) a jak odpowiadać na Twój ciągły brak argumentów??? Odpowiedz Link Zgłoś
israel Pulawska - studium kretynizmu ZDM 25.10.05, 23:47 dla mnie Pulawska jest wybitnym dowodem na brak myslenia urzednikow Warszawy. Na takiej ulicy nie moga co chwile przechodzic pasy dla pieszych, w dodatku bez swiatel. W ogole powinno sie zlikwidowac przejscia, zrobic co jakis czas wiadukty. Rowniez wszystkie duperelkowate skrezyzowania zniesc i zrobic wiadukty. Pulawska powinna byc trasa, gdzie moznaby jezdzic min. 80/h. Teraz wszyscy i tak pruja 80, ale oficjalnie mozna tylko 50. To glupota maksymalna, tym bardziej, ze ograniczenie do 50 jest do konca Warszawy, gdzie Pulawska jest 3 pasmowa, a kiedy zweza sie do 2 pasow w Piasecznie, mozna juz jechac 70:)] pozdrawiam Wesoly kierowca Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Pulawska - studium kretynizmu ZDM 26.10.05, 00:23 Jednym z warunków poprawienia sytuacji jest modernizacja Puławskiej, ale docelowo poprowadzenie trasy ekspresowej NS z Piaseczna do Warszawy wzdłuż kolei radomskiej. No chyba że ktoś się boi, że przez to do Warszawy wjedzie tranzyt.... Heh... lepiej nie odkorkować miasta i ulic po których kursuje niemal 2 mln. samochodów w ciągu doby, by nie wjechało 2 tys. pojazdów tranzytem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzdury Re: Pulawska - studium kretynizmu ZDM IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 01:28 2 tys. pojazdow tranzytem? na dobe??? chyba zartujesz. i skad bierzesz te dane?? Tranzyt pomiedzy Europa zachodnia a Europa wschodnia myslisz ze wyniesie 2 tys. pojazdow / dobe?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h_bosch Re: Pulawska - studium kretynizmu ZDM IP: *.pse.pl / 194.92.3.* 26.10.05, 09:38 Bardzo logiczna uwaga! Puławska mogłaby zyskac, ze dwa razy wiecej przepustowosci. A inwestycje nie byłyby olbrzymie. Tak na mój rozum dałoby sie tam zrobić z jeden albo dwa bezkolizyjne skrety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: Pulawska - studium kretynizmu ZDM IP: *.meil.pw.edu.pl 26.10.05, 07:47 Kiedys były ograniczenia 80km/h i ludzie jechali 120. To teraz przy ograniczeniu 50 jest to wymagane wczesniej 80!? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Pulawska - studium kretynizmu ZDM 26.10.05, 12:00 Kierowcy są w Warszawie tacy, że jadą tyle ile mogą i niewiele ma to wspólnego z ograniczeniem prędkości. Wczesniej na Puławskiej jechali 120, bo mogli (mniej pojazdów), teraz ilość pojazdów pozwala na jazdę 80-tką. W przyszłym roku będzie jeszcze więcej samochodów i jazda będzie możliwa 60-tką. A stawianie znaków dla postawienia ich bez egzekwowania, to sytuacja w której zarządca drogi zimą ustawia znaki ostrzegawcze o śliskiej nawierzchni zamiast odśnieżać drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Pulawska - studium kretynizmu ZDM 14.11.05, 14:26 > dla mnie Pulawska jest wybitnym dowodem na brak myslenia urzednikow Warszawy. > Na > takiej ulicy nie moga co chwile przechodzic pasy dla pieszych, w dodatku bez > swiatel. W ogole powinno sie zlikwidowac przejscia, zrobic co jakis czas > wiadukty. To może w ogóle zakażemy pieszym chodzić po powierzchni? A co, niech chodza kanałami jak krety, bo Jaśnie Pan Kerofca musi mieć wygodniej. Do Piaseczna powinna proiwadzić szybka kolej miejska o parametrach metra, a nie kolejna wielopasmówka. Odpowiedz Link Zgłoś
oldbruno Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 26.10.05, 09:07 A może prościej będzie pisać o trasach gdzie nie ma korków i paraliżu komunikacyjnego. Na przykład na Moście Północnym nie ma jeszcze żadnego korka. To chyba osiągnięcie Zarządu Miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mareqm Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:19 Masz rację.Tak samo jak nie ma korków na estakadzie z Rzymowskiego na Marynarską i na połączeniu Kabat z Przyczółkową>to tylko przykłady z małego kawałka Warszawy. Na pewno znacie dużo podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor no i zasłonięta strzałka w prawo na Pileckiego IP: 212.160.148.* 26.10.05, 09:34 no i jeszcze zasłonięta strzałka w prawo na Pileckiego w Puławską A poco zasłonięta ??? przecież tam jest wolny pas do włączania się do ruch a uruch na pułąwskiej jest mniejszy bo są beznadziejnie ustawione światła. Przecież skręt w lewo na ursynó wiaduktem nie jest tak strasznie uczęszczany - można przecież jeździć KENem. ZDM po prostu nie myśli albo tam pracują jacyś kosmici którzy nie znają Warszawy i codziennego natęrzenia ruchu. ZDM na księżyc :-) Odpowiedz Link Zgłoś
macyk Re: no i zasłonięta strzałka w prawo na Pileckieg 26.10.05, 22:07 No nie, teraz to się w..wiłem na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzaptys I co dalej? 26.10.05, 10:13 Wystarczy spojrzec na mape Warszawy zeby uswiadomic sobie ze remonty i modernzacje Pulawskiej niewiele pomoga... Wzdluz tej ulicy wybudowano wiele obiektow i ciagle beda powstawaly nowe. Jest wiele uliczek, ktore sie z nia krzyzuja i wymuszaja ustawianie swiatel. Trzeba wytyczyc nowa trase ale nie tego samego typu (ulice miejska). Wydaje mi sie ze najsensowniejszym rozwiazaniem byloby wkomponowanie calej serii tras dojazdowych do planowanej obwodnicy autostradowej. Tak jak to jest w wielkich miastach zachodnich. Autostrada dojezdzamy do obwodnicy (prawdziwej obwodnicy, ktora otacza miasto i w razie zatoru z jednym kierunku mozna jechac w przeciwnym i objechac miasto z drugiej strony) teraz kierujemy sie we wlasciwyk kierunku, dojezdzamy do wlasciwego zjazdy i dalej jedziemy tez trasa bezkolizyjna do wybranego zjazdu w poblizu miejsca docelowego. Te ostatnie trasy powinny byc typu autostradowego i nie musza sie ze soba laczyc. Po prostu powinny prowadzic promieniscie w kierunku centrum od obwodnicy i konczyc sie w poblizu cenrum lub waznych wezlow drogowych. I najwazniejsze zeby z biegiem lat nie przecinac ich skrzyzowaniami ze swiatlami a budowac raczej bezkolizyjne zjazdy. Ale raczej nie wierze zeby ktos cos takiego wymyslil... We wczorajszej wyborczej byl krotki artykul na temat Szczecina. Tam autor napisal ze dawni (XIX-wieczni) planisci i projektanci wykazali sie "zdumiewajaca" dalekowzrocznoscia i zaprojektowali taka siatke ulic ze do tej pory sie nie korkuja!!!! Wlasnie "zdumiewajaca" to wlasciwe okreslenie bo u nas nikt nie potrafi nawet przewidziec rzeczy tak oczywistej jak to ze pojazdow raczej przybywa niz ubywa.... i zmniejszaja przepustowosc drog zamiast ja zwiekszac! Doskonale wpisal sie tu prezydent Kaczynski popierajac protesty przeciw obwodnicy. Gratuluje rodakom wyboru! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: I co dalej? IP: 62.29.248.* 26.10.05, 11:18 tylko czy to Polacy planowali i budowali ulice w Szczecinie? Jak tam byłam, to stweirdziłam, że to niemożliwe. Za dobrze tam jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siskom_sux OBWODnica OBWODEM miasta IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 12:24 obwodnica nie powinna prowadzic przez srodek osiedli miasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: OBWODnica OBWODEM miasta IP: 62.29.248.* 26.10.05, 13:19 A jak rozmawiać z ludźmi, którzy oprotestowują budowę każdej nowej drogi i rozbudowę każdej istniejącej? Fakty świadczą o tym, że takie drogi są potrzebne. Niezależnie od tego, jak zostaną nazwane. No i od czegoś trzeba zacząć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek OBWODnica OBWODEM miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 09:06 wrecz przeciwnie - popieramy budowe autostrad poza miastem - oraz drog, sciezek rowerowych i chdnikow w miescie nie ma zgody na trazy tranzytowe przez miasto i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: conieco1 [...] IP: *.axelspringer.com.pl / *.axelspringer.pl 26.10.05, 15:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
anonymous.coward OT: I co dalej? 26.10.05, 12:23 pyzaptys napisał: > Doskonale wpisal sie tu prezydent Kaczynski popierajac protesty przeciw > obwodnicy. Gratuluje rodakom wyboru! Kaczyńskiego to akurat nie Warszawa wybrała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: OT: I co dalej? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 26.10.05, 12:38 Kaczyńskiego wybrała Warszawa, gdy obiecał, że nie dopuści do budowy żadnych autostrad przez miasto ("tras ekspresowych", "POW-ów" czy jak tam zwał). Nie dotrzymał obietnicy i Warszawa już go nie chce. Jaki z tego morał? Ludziom w Warszawie zależy, żeby im nie budować między blokami żadnych międzynarodowych "POW-ów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płyń z Wisłą ! Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: 83.238.100.* 26.10.05, 13:12 Różnica faktycznie żadna, a lepiej brzmi, gdy chcesz protestować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taaa Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.aster.pl 26.10.05, 15:22 taaaaa, tylko chcialem powiedzie, ze niczego by ta pow nie rozladowala. jeden wjazd ma byc przy pulawskiej, drugi na skarpie (chyba) co to daje? NIC!!! jesli mialabybyc cala siec obwodnic, prosze bardzo. Ale ta obwodnica rownie dobrze moglabybyc w gorze kalwarii... ona ma przejac ruch tranzytowy przez warszawe a nie przejac korki na pulawskiej... I jeszcze jedno do vammpirow i tych innych siskomow ta calaa trasa nie bedzie przebiegac 100 metrow od waszego okna... Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBWODnica Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 16:11 TIRy nie powinny jechac przez srodek miasta, celem drogi tranzytowej jest to aby TIRy omijaly zabudowane miasto - kierowcy TIRow wola tak, i ja, mieszkaniec Warszawy tez tak wole. TIRy jadac przez miasto autostrada ktora ma rozladowac Warszawskie korki sama stanie w korku, a TIRy beda dluzej smrodzic w miescie, wydluzy sie czas ich jazdy, bedzie niebezpiecznie z taka masa TIRow na drodze, etc. Nie jestem przeciwko autostradom. Jestem przeciwko autostradom przez SRODEK MIASTA! (ursynow juz jest samo w sobie duzym miastem). W miescie prosze bardzo, tez sie przydadza drogi po ktorych mozna sie szybko poruszac, ale NIEZALEZNE od OBWODNICY. TIRow nie chce miec pod oknem. Mysle ze Centrum Onkologii (tuz obok planowanej trasy) tez nie jest zachwycone tym ze beda spaliny trujace z TIRow. Mieszkalem w USA (12 lat), UK, jezdzilem po calej EU; widzialem wiele rozwiazan. I ta OBWODnica przez srodek miasta jest zlym rozwiazaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 26.10.05, 20:16 Gość portalu: OBWODnica napisał(a): > Nie jestem przeciwko autostradom. Jestem przeciwko autostradom przez SRODEK MI > ASTA! (ursynow juz jest samo w sobie duzym miastem). W miescie prosze bardzo, > tez sie przydadza drogi po ktorych mozna sie szybko poruszac, ale NIEZALEZNE od OBWODNICY. Mieszkalem w USA (12 lat), UK, jezdzilem po calej EU; widzialem wiele rozwia > zan. I ta OBWODnica przez srodek miasta jest zlym rozwiazaniem. A tak to wygląda właśnie w UE: www.siskom.waw.pl/europa.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.10.05, 23:39 Najładniej wygląda to w Mediolanie, Brukseli i Rzymie i gdyby wziąć ten wzór to obwodnica wokół Warszawy winna biec mniej więcej: Pruszków, Łomianki, Kobyłka, Sulejówek, Góra Kalwaria, Nadarzyn. Są też inne rozwiązania (wg zaleconej mapy), gdzie istnieją wewnętrzne obwodnice, budowane zapewne pół wieku temu gdy tam właśnie przechodziły ówczesne granice miasta i poźniej zbudowali kolejne "kręgi" już poza akutalnymi granicami. A ta nasza POW (itp.) to właśnie taka wewnętrzna obwodnica, która winna powstać 50 lat temu. Może i powinna powstać teraz ale trudno to nazywać obwodnicą i należałoby od razu budować tę prawdziwą. Czasem i autostrada przechodzi przez miasto, bo ukształtowanie terenu nie pozwala na nic innego (np. Neapol). W Warszawie tego typu względów nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek ssikomuchy intelektualnie w czasach gomolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 08:14 nic dziwnego ze wieslawaq idee promuja dojazd na lotnisko bryczka - wiec musi byc blisko zeby sie konik nie zmeczyl autostrada tylko dla czlonkow partii - sposb na korki szkoda gadac Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 27.10.05, 10:20 Gość portalu: TOM napisał(a): > Najładniej wygląda to w Mediolanie, Brukseli i Rzymie > i gdyby wziąć ten wzór to obwodnica wokół Warszawy winna > biec mniej więcej: Pruszków, Łomianki, Kobyłka, Sulejówek, > Góra Kalwaria, Nadarzyn. Hehehe. Wszystkie mapy są w tej samej skali. Pozwoliłem więc sobie nałożyć obwodnicę Rzymu na mapę Warszawy: siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa1-rzym.gif I co wychodzi? Góra Kalwaria i Nadzrzyn? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.meil.pw.edu.pl 27.10.05, 10:53 To Rzym jest mniejszy od Warszawy ?! Tak czy inaczej "przejechałem się" tą rzymską obwodnicą na maps.google.com i jakoś nie chce ona przejść przez tereny zabudowane. Ona rzeczywiście obiega miasto - w odróżnieniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 27.10.05, 11:15 > To Rzym jest mniejszy od Warszawy ?! Komunizm potrafił góry przenosić i rzeki zawracać, to co za problem, żeby trochę skurczyć Rzym. Nie marnuj czasu na dyskusję z siskomitetem centralnym, oni potrafia napisać, że czarne jest białe i będą ciągnąć dyskusję i udowadniać, że tak jest, i w końcu "udowodnią". Bo Tobie nikt nie płaci za robienie propagandy, a Robercik siedzi w tym zdziadziałym, państwowym PKP (utrzymywanym z naszych podatków), nudzi się i odwala propagandową fuchę dla sponsora. To się nazywa "partnerstwo publiczno-prywatne". Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 27.10.05, 23:40 Gość portalu: TOM napisał(a): > To Rzym jest mniejszy od Warszawy ?! Powierzchniowo tak. > > Tak czy inaczej "przejechałem się" tą rzymską obwodnicą > na maps.google.com > i jakoś nie chce ona przejść przez tereny zabudowane. > Ona rzeczywiście obiega miasto - w odróżnieniu... Jak nałożysz tą rzymską obwodnice na mapę Warszawy, jaką znajdziesz na multimap, to również obiega miasto. Nie zauważyłeś? Robisz błąd, że traktujesz jako miasto tylko ciemniejsze tereny. To na mapach multimap oznacza tereny o zabudowie zwartej. Zresztą popatrz na mapę Warszwawy i zobacz, że tam, gdzie Ursynów, jest biała plama. Ktoś, kto nie zna naszej stolicy (jak Ty Rzymu) też by stwierdził, że ta rzymska obwodnica nałozona na plan Warszawy, przebiega poza miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 27.10.05, 23:53 Aha, TOM - we wszystkich mapach zwróc uwagę, że wszelkie trasy ekspresowe lub autostrady przebiegają nie dalej, jak 10 km od centrum miasta. Nie dalej, a niektóre całkiem blisko centrum - jak np. w Amsterdamie. Czemu? - bo dalej, niż 10 km od centrum nie buduje się trasy mającej stanowic obwodnicę miejską i słuzyć odciążeniu ulic miejskich. Budowanie trasy dalej jest po prostu bez sensu. Koło o promieniu 10 km ma w obwodzie około 63 km. Koło o promieniu 15 km ma już ponad 100 w obwodzie. By opłacało się wjechać na obwodnicę, zamiast jechać ulicami miejskimi, to długość obwodnicy nie może być ani za duza, ani nie może się ona znajdować za daleko od centrum. Jeśli ulicami miejskimi masz przejechać 10 km, a po dalekiej obwodnicy 50 km, to zawsze pojedziesz zwykłymi ulicami. A po to buduje się obwodnice miejskie, by odciążyć właśnie ulice miast od ruchu międzydzielnicowego. Pozdrawiam. PS. Co masz w Warszawie 10 km od ścisłego centrum? PS2. Czemu zamknięcie jednego wiaduktu może sparaliżować ćwierć miasta? PS3. Czy w Warszawie dalej ma tak być? Widzisz jakieś rozwiązanie? To je zaprezentuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.meil.pw.edu.pl 02.11.05, 10:18 Vampir, odpisujesz na mój list ale pieszesz chyba o kims innym? Nie korzystałem z "multimap", tylko z maps.google.com. na tych mapach Warszawa (prawie cała) i Rzym cały z przyległosciami jest pokryty zdjęciami w dużej rozdzielczości - nie ma tam zadnych plam jasnych czy ciemnych a mozna policzyć poszczególne domy i jadące drogami samochody. Mój dom na Kabatach tez widać super-dokładnie. Nie ma więc mowy o pomyłce dotyczącej rodzaju zabudowy. Planowana obwodnica W-wy, w tym POW nie przebiega poza miastem! (w odróżnieniu...) Co do powierzchni Rzymu i Warszawy to znalazłem następujące dane: Warszawa 517 km2 (dane urzędowe), Rzym 1523 km2 (Wikipedia) ?! Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 02.11.05, 13:30 Co do powierzchni Rzymu... Ja nie korzystam z Wikipedii, bo tam każdy z nas może wpisac, co mu się podoba. Powierzchnia Rzymu to 208 km2 encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=100987 Czyli mniej, niż połowa tego, co Warszawa. Przy liczebności mieszkańców o 1 milion większej. Co do POW - w zdecydowanej większości przebiega poza terenem miejskim. Na podanym przykładzie Warszawa-Rzym: nałożyłem z map o tej samej skali obwodnicę Rzymu na mapę Warszawy. I widziałeś co wyszło. Czyli NIE przebiega ona, jak pisałes, w takich odległościach od centrum, że w odniesieniu do Warszawy byłaby to Góra Kalwaria. cbdu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość vampiriada czyli turniej blagierów IP: *.atman.pl / *.atman.pl 02.11.05, 13:43 Jak powiedział Goebbels, "kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać, coś z tego w głowach zostanie". www.progress-project.org/Progress/rome.html Rome, the capital of Italy, covers an area of 1,290km2 and is located in the region of Lazio, on the west coast of the country. The metropolitan area of Rome, instituted by law 142/90, covers 5,352km2 and 3,981,000 inhabitants. www.reference.com/browse/wiki/Rome Rome is the largest city in Italy and its municipality is one of the largest in Europe with an area of 1290 square kilometers (it could easily encircle the nine largest italian cities: Milan, Naples, Turin, Bologna, Palermo Catania, Florence, Genoa and Bari). www.answers.com/topic/romeArea - City Proper 1290 km² Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: vampiriada czyli turniej blagierów IP: *.atman.pl / *.atman.pl 02.11.05, 16:15 No i jak tam vampirek? Gorączkowo poprawiasz mapki na siskomunistycznych stronach? "Wszystkie mapy są w tej samej skali", hehe, i Rzym wyszedł dwa razy mniejszy od Warszawy, chociaż w rzeczywistości jest 5 razy większy :) Tak się kończy siskomuszenie. Jak to często pisze jeden z waszych pomagierów: "płyń z Wisłą!" Odpowiedz Link Zgłoś
h108 Re: vampiriada czyli turniej blagierów 08.11.05, 13:27 Hehe, super! Jak widzisz bez odpowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: vampiriada czyli turniej blagierów 08.11.05, 14:51 A czego oczekujescie? Sprostowania informacji podanych w encyklopedii? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=30989962&a=31338638 Napisz do autora encyklopedii... Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Rzym, a Rzym 08.11.05, 18:33 Ależ w encyklopedii podają właśnie dobre dane. Tylko tu co poniektórym mylą się cyferki. Mylą powierzchnię czegoś, co się określa jakoe "zespół miejski" z czymś, co określa się jako miasto Rzym. To tak, jakby podawać powierzchnię dawnego województwa warszawskiego (jak mieliśmy tych województw jeszcze kilkadziesiąt), zamiast powierzchni miasta Warszawy. encyklopedia.pwn.pl/65039_1.html RZYM, Roma, stol. Włoch i regionu Lacjum, w środk. części Płw. Apenińskiego, na niz. Campagna di Roma, nad Tybrem, 24 km od jego ujścia do M. Tyrreńskiego. — 2,8 mln mieszk., zespołu miejskiego — 1508 km2, 3,8 mln mieszk. (1991); największe miasto Włoch; powierzchnia adm. 208,6 km2. A co do tego, czy mapki są w tej samej skali: siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa.gif siskom.waw.pl/mapy/europa/rzym.gif Na powyższych mapach widać kilometraż... I co gościu? Goopio? Obwodnica Rzymu otacza obszar miasta Rzym. Czyli tego o pow. 208 km2. Nanosząc to na Warszawę uzyskujemy dokładnie POW, WOW i ... Trasę Mostu Północnego. papapapapapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Rzym, a Rzym IP: *.atman.pl / *.atman.pl 09.11.05, 10:52 vampir wreszcie znalazł jakieś cyferki, które niby pasują do jego kłamstewek, "przetłumaczył" sobie, że to nie miasto, tylko "województwo", a w ogóle to on co innego miał na myśli, tylko, że zorientowanie się w temacie i dopasowanie cyferek zajęło mu dobrych parę dni. > siskom.waw.pl/mapy/europa/rzym.gif > Na powyższych mapach widać kilometraż... Zgadza się, i widać, że autostrada (czyli po siskomowemu "obwodnica") przechodzi dobre 20-30km od centrum. Czyli tak jakby u nas daleko za Piasecznem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Rzym, a Rzym IP: 62.29.248.* 09.11.05, 11:27 Niektórzy oprócz tego, że czasami piszą coś na forum, to jeszcze pracują. Postaram Ci się to przetłumaczyć bardziej obrazowo. To jak z sedesem. Jak posadzisz na nim dorosłego człowieka, to jest ok, ale już małemu dziecku pupa wpada do środka. I co wtedy zrobić? Na siłę tłumaczyć, że jednak ten duży sedes jest ok? Nie, kupuje się odpowiednią nakładkę, pasującą do pupy dziecka i powodującą, że ta już do środka nie wpada. Podobnie jest z tą obwodnicą. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Rzym, a Rzym 09.11.05, 12:15 Zastanawiające jest to, jak niektórzy są odporni nie tylko na wiedzę, ale i nie znają się nawet na czytaniu map. Zaprezentowałem nałożoną obwodnicę Rzymu na mapę miasta Warszawa www.siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa1-rzym.gif Udowodniłem, że takie nałożenia ma sens, bo mapy są w tej samej skali. Pokazałem mapy obu miast z kilometrażem na spodzie, z którego jasno wynika, że cały ring rzymski ma ŚREDNICY 25 km. Podalem dane z dwóch encyklopedii, w których jasno było napisane, jaka jest powierzchnia Rzymu. Udowodniłem, że białe jest białe. A gość twierdzi, że białe jest czarne... No cóż.... niektórzy jednak mają jakieś urojenia i nic na to się nie poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Rzym, a Rzym 09.11.05, 15:11 Tak - po tych wypowiedziach gościa vel Beatki jasno widać, że przeciwnicy budowy tras w Warszawie kłamią, wymyślają dziwne rzeczy, a nawet jak widzą wszystko jasno na dłoni, to i tak upierają się przy swoim. Nie jest to bynajmniej przejaw inteligencji, niestety. Widać jednakowoż, co ci pseudoekolodzy moga nam zafundowac, gdyby to ich miało być na wierzchu - tylko swoje urojenia. Na całe szczęście takich odmieńców jest niewielu. W Warszawie przewazają jednak światli ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Rzym, a Rzym 09.11.05, 15:32 vampi_r napisał: > Widać jednakowoż, co ci pseudoekolodzy moga nam zafundowac, gdyby to ich miało > być na wierzchu - tylko swoje urojenia. masz rację nie prowadźcie już dłużej tegj pseudodyskusji z pseudospołeczeństwem. to nigdy nie prowadziło do niczego konstruktywnego. > Na całe szczęście takich odmieńców jest niewielu. a to juz są wasze urojenia Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Rzym, a Rzym 09.11.05, 18:19 Ha. Tak się składa, że widziałem ileż to ludzi przyłazi na manify organizowane przez wiele organizacji czy stowarzyszeń z nazwy "ekologicznych". SEU i Pani C. zapowiadała masowe protesty przeciw POW. Okazuje się, że te masowe protesty to max 30-40 osób i w większości sami członkowie stowarzyszeń z nazwy "ekologicznych". A tu na forum pisują ze 2 osoby przeciw, tyle że pod różnymi nickami. W dodatku doskonale wiemy co to za osoby... Papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Rzym, a Rzym IP: *.chello.pl 09.11.05, 12:17 Kapitalne porównanie, tylko czy oby zrozumiałe dla ludzi mających trudności ze zrozumieniem prostrzego tekstu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Rzym - swietny przyklad przeciwko A2 w miescie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 10:41 1. obwodnica Rzymu otacza miasto o niemal okraglym ksztalcie 2. pomiedzy dzilnicami Rzymu i obdwodnica - tereny zielone 3. obwodnica przecina na niewielkiej dlugosci osiedla podmiejskie - uciazliwosc jst dzieki temu ograniczona 4. Rzym od lat wdraza program poprawy powietrza w miescie - (na strona EU sa opisy) - midzy innymi znacznego ograniczenia ruchu kolowego w roznych strefach (zanieczyszczenia niszcza zabytki Rzymu) dzieki wampir za kolejny afrgument obalajacy twoje tezy !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania To przez Fashion Outlet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 20:38 Ok, jest korek, bo remontują wiadukt przy Pileckiego, dawnej Findera. Ale horror zaczyna sie od budynkow policji za Auchan. To przez ten zjazd w lewo do tego Fashion Outlet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM cbdu. IP: *.meil.pw.edu.pl 02.11.05, 14:34 problem w tym, że odwoływałem sie do innych map i pokazywałem po jakich terenach wokół Rzymu biegnie obwodnica. Nie próbowałem dowodzić tego czego tyczy się tytułowe cbdu. Nakładanie obwodnicy z Rzymu na Warszawę mija się z celem. Nie chodzi o to, żeby robić drugi Rzym, (druga Japonię, itp...) Jeśli miasto jest obszarowo mniejsze to i obwodnica biegnie bliżej umownego centrum. Miasta duże obszarowo winny mieć kilka obwodnic. Najładniej widać to na planie Mediolanu lub Moskwy - ale nie próbuj tego nakładać na mapę Warszawy - drugiego Mediolanu a tym bardziej Moskwy też nie chcę. W każdym bądź razie istotne jest to, że zewnętrzna obwodnica ma rzeczywiście miasto OBWODZIĆ a nie kroić. To co jest planowane obwodziło Warszawę AD. 1960 a nie 2005. Swoją drogą sprawdź, że nawet pomysły obwodnic z lat trzydziestych nie zostały do końca zrealizowane (DS itd.) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: cbdu. 02.11.05, 14:58 Gość portalu: TOM napisał(a): > Nakładanie obwodnicy z Rzymu na Warszawę mija się z celem. tak, też mi się to podobało. niech spróbuje obwodnica Londynu. równie dobrze mógłby przymierzać moja czapkę i dowodzić jej nieprawidłowego rozmiaru. ale rozumiem że teza jest jedynie słuszna i wszystkie argumenty są dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: cbdu. 03.11.05, 03:38 Ależ TOM. W Warszawie ma być też kilka ringów. Nałożyłem obwodnicę Rzymu na mapę Warszawy tylko dlatego, ze napisałes, iż ta obwodnica to jak dla Warszawy okolice Mszczonowa i Góry Kalwarii. Pokazałem Ci wiec, że nie, że ta obwodnica biegnie nie dalej jak 10 km od centrum miasta. I tyle. Oczywiście, że nie da się porównać miast i warunków w nich panujacych oraz tego, co znajduje się poza nimi. Warszawa jest bardzo rozwlekła z wielkimi pustymi przestrzeniami w granicach miasta. Rzym, czy inne europejskie miasta są bardziej zwarte. Przez co Rzym, Bruksela, Madryt, Amsterdam są obszarowo takie, jak połowa naszej stolicy. POW wraz z WOW stanowią właśnie zewnętrzną obwodnicę miejską. Zewnętrzny odnosi się nie tyle do granic administracynych Warszwy, co do zabudowy. By ci to udowodnić pokażę Ci przebieg POW na mapach satelitarnych. Na nich dopiero widać, ze POW idzie POZA miastem. Wiem, wiem, zaraz ktoś zacznie się kłocić, że zapominam o Ursynowie. Ale czytaj dalej. Warszawa jest specyficznym miastem w zasadzie zwarta część zabudowy konczy się na granicach dawnej gminy Centrum. Do tego na południu i północy zbudowano w Warszawie dwa "cycki" blokowisk - Ursynów i Tarchomin. Pytanie: czy "obwodzić" miasto oznacza to samo, co "iść poza granicami administracyjnymi"? Jeśli tak, to wprowadzisz trasę w Las Kabacki, w Wyspy Zawadowskie, w Kampinoski Park Narodowy, w Mazowiecki Park Krajobrazowy w miejscach o wiele szerszych i mniej zdegradowanych od okolice jez. Torfy. A jeśli chcesz prowadzić obwodnicę przez Górę Kalwarię, to wykaż, że usprawni ona ruch wewnątrzwarszawski. Ty wciąż piszesz, że obwodnica ma obwodzić miasto. Wskaż jednak post, w którym napisałeś gdzie i którędy ma ona przebiec. Czy myślisz, że jak zbudujesz autostradę 40 km od centrum, to na Ursynowie nie powstanie już żadna trasa? Mylisz się. Było to przedmiotem badań i analiz. Radzę ci zobaczyć projekt Zygmunta Użdalewicza (dostępne na naszej stronie w dziala Zasoby -> Dokumenty), na który to bardzo chętnie powołuja się "ekolodzy". A2 idzie przez GK, ale przez Ursynów prowadzi trasa ekspresowa. Czemu? - bo nie ma innego miejsca, a taka trasa jest Warszawie potrzebna, w tym Ursynowowi też, co widac zwłaszacza dziś, gdy korki zablokowały Puławską z powodu zamknięcia jednego zjazdu na Ursynów - gdyby była POW, to w tym miejscu nie trzeba by było robić kolizyjnego lewoskrętu. Tyle,że gdyby inwestycje Państwowe poszły w A2, to trasę ekspresową przez Ursynów musiałoby budować miasto stołeczne, a naszej stolicy nie stać nigdy będzie na tunel. Zrozum wreszcie o co toczy się walka: o to, ze MY chcemy przez Ursynów trasę w tunelu, a nie wierzchem. Nie mamy przy tym nic przeciwko zbudowaniu potem 40 km od Warszawy autstrady w okolicach Góry Kalwarii. Ale podkreślam: POTEM. Tak jak to jest na tym rysunku: www.siskom.waw.pl/mapy/RegionWarszawski-a.GIF Pokazałem mapy innych miast w Europie, by udowodnic, ze WSZĘDZIE wystepują trasy ekspresowe lub autostrady przecinające miasto, a żadna z obwodnic miejskich nie biegnie dalej, jak 10 km od centrum. I tyczy się to miast obszarowo mniejszych, jak i wiekszych od Warszawy. Pokazałem też po to, by pokazać, iż jesteśmy dalej niż Azja. Porównaj infrastrukturę drogową w okolicach Warszawy i w Warszawie z innymi miastami. Ja jestem światłym człowiekiem i wiem, iż ruch samochodowy będzie rosnać i potrzeba na niego wielki inwestycji drogowych, tak jak czyni sie je w cywilizowanym świecie. Potrafię też wykazać to i udowodnic. Potrafię napisać co, gdzie i kiedy. A ty? Myślę TOM, że czas najwyższy, żebyś zaczął myśleć konstruktywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: cbdu. IP: *.acn.waw.pl 03.11.05, 08:01 Dr. Goebbels: "kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać, coś z tego w głowach zostanie" > Warszawa jest bardzo rozwlekła z wielkimi pustymi przestrzeniami w granicach > miasta. Rzym, czy inne europejskie miasta są bardziej > zwarte. Przez co Rzym, Bruksela, Madryt, Amsterdam są obszarowo takie, > jak połowa naszej stolicy. Warszawa - 512 km2 Rzym - 1290 km2 mapy na stronach Siskomu - tandetna manipulacja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: cbdu. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.05, 08:02 Tym razem mapa zaprezentowana przez Ciebie naprawdę mi się podoba, zwłaszcza, że miałem okazję jechac ostatnio "50". Ale o coś takiego "wołałem" już parę miesiecy temu. To chyba jednak moje myslenie jest konstruktywne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: cbdu. 03.11.05, 18:54 Gość portalu: TOM napisał(a): > Tym razem mapa zaprezentowana przez Ciebie naprawdę mi się podoba, > zwłaszcza, że miałem okazję jechac ostatnio "50". > Ale o coś takiego "wołałem" już parę miesiecy temu. > To chyba jednak moje myslenie jest konstruktywne. > Pozdrawiam Twoje myślenie jest najbardziej konstruktywne sposród wszystkich przeciwników obwodnic w Warszawie. Trochę tylko jesteś zbyt mocno ukierunkowany przez teksty "ekologów" straszących olbrzymim tranzytem ruskich TIR. Polecma Ci jeszcze zobaczenia map GPR natężenia ruchu dla Polski i zobaczenie dobowego natężenia ruchu na granicy w Terespolu. My od początku mówimy i piszemy, że przeciwnicy tras w Warszawie patrzą na to tak, jakby wszystko miało powstać w jeden dzień i od razu. Tak, jakby trasy w Warszawie zakazywały późniejszej budowy autostrady, czy (jeszcze lepiej) trasy ekspresowej łączącej dwa odcinki A2, daleko poza miastem. A to nieprawda. Mapka, którą zaprezentowałem pokazuje A2 prim dochodzącą do Konotopy i odchodząca od Konika Starego oraz A2 bis zbudowaną potem jako łącznik przebiegający na południe od GK. Jedyna różnica między nami polega na tym, ze ja i cały SISKOM (jak i zdcecydowana wiekszość warszawiaków) chcemy, by inwestycje w Warszawie powstały najpierw, a dopiero po tych inwestycjach wzięto się za autostradę daleko poza granicami stolicy. Bo jeździ sie DO Warszawy i PO Warszawie, a nie do Góry K. Bo w Warszawie jest gigantyczny ruch i korki, a nie w Górze K. Bo tranzyt to kilka procent dobowego rucho dowarszawskiego i powarszawskiego. Bo zwykłe zakazy ruchu dla tranzytu i kierowanie go na 50-tkę wystarczą, by tranzytu po POW uniknąć lub zupełnie go zminimalizować. 50-tka na ruch jaki jest obecnie i jaki jest przewidziany na najbliższe 15 lat w zupełności wystarczy. A około 2015 trzeba będzie zacząć budowę lepszej obwodnicy pozamiejskiej. 2015 to rok rozpoczęcia budowy A2 od Konika. Do tego czasu żadnen tranzyt nawet, gdyby nie zakazy, nie wjechałby do Warszawy, bo nie miałby jak z niej wyjechać. Popatrz wiec na sprawę nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Pokazany odcinek A2 omijający Warszawę daleko od granic miasta ma około 100 km. Taki odcinek autostrady można zbudowac w 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: cbdu. 03.11.05, 09:36 vampi_r napisał: > A jeśli chcesz prowadzić obwodnicę przez Górę Kalwarię, to wykaż, że usprawni o > na ruch wewnątrzwarszawski. wykażę ci to a rebours. gdy kilka lat temu remontowano Most w Górze Kalwarii korki na Marynarskiej w Warszawie były nie mniejsze niż tego lata. Naprawde myslisz, że jeśli ktoś będzie miał do wyboru przejechac dobrą drogą 60 km w 30-40 min to będzie upierał się przy tym żeby stać 2 godziny w Warszawskich korkach? Jeśli uzasadnisz taki wybór zostanę Anonimowym Siskomowcem. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: cbdu. 07.11.05, 17:49 Zapomniałeś, że do tej dobrej drogi, aby po niej przejechać te 60 km też trzeba dojechać i potem wrócić. Obecnymi wylotówkami zejdzie na to ponad 2 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: cbdu. 08.11.05, 17:47 silvio1970a napisała: > vampi_r napisał: > > > > A jeśli chcesz prowadzić obwodnicę przez Górę Kalwarię, to wykaż, że uspr > awni > o > > na ruch wewnątrzwarszawski. > > wykażę ci to a rebours. gdy kilka lat temu remontowano Most w Górze Kalwarii > korki na Marynarskiej w Warszawie były nie mniejsze niż tego lata. > > Naprawde myslisz, że jeśli ktoś będzie miał do wyboru przejechac dobrą drogą 60 > > km w 30-40 min to będzie upierał się przy tym żeby stać 2 godziny w > Warszawskich korkach? Jeśli uzasadnisz taki wybór zostanę Anonimowym > Siskomowcem. I o to chodzi. Widac u ciebie zupełne niezrozumienie problemu komunikacyjnego stolicy. Z tego co piszesz, to zmuszenie do jazdy np. z Ursusa do Wesołej przez Górę Kalwarię mają być korki w Warszawie. A nam chodzi o to, by nie było tych korków w Warszawie. Uzasadnij teraz i opisz trasę przejazdu np. z Ursusa do Wesołej z wykorzystaniem autostrady idącej w okolicach Góry Kalwarii. Zakładajac nawet zakorkowanie miasta to: - by dojechac do tak poprowadzonej autostrady musiałbyś mieć dobry do niej dojazd. Załóżmy, że z Ursusa najblizej ci do ... Baranowa. - potem wjeżdżasz na A2, płacisz za przejazd (mówimy o ruchu osobowym) i jedziesz. - by dojechac do Wesołej zjeżdżasz w ... Mińsku Mazowieckim i wracasz do Wesołej. Policzmy kilometry: Ursus - Baranów: 25 km Baranów - Mińsk Mazowiecki: 100 km Mińsk Mazowiecki - Wesoła: 25 km --------------------------------- W sumie przejechałeś 150 km, by dostać się z wykorzystaniem tej "prawdziwej" obwodnicy z Ursusa do Wesołej. Zajęło Ci to 1,5 godziny minimum. Przez miasto masz 30 km. Nawet w szczycie przejedziesz to szybciej. No chyba że jesteś przeciw modernizacji lub budowie Nowolazurowej, Al. Jerozolimskich, Marynarskiej i Trasy Siekierkowskiej. Czyli obwodnica daleko-pozamiejska Warszawie nijak się nie posłuży. CBDU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIOTR Niesamowite IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 19:59 ktoś z siskomu przyznaje że autostrada przez Ursynów jest wynikiem UKŁADU ??. A jaki jest ten układ?. Prowadzimy regularną autostradę przez Ursynów. Buduje ją rząd ,czyli nie z kasy miasta. Musimy nazwać ją jakoś inaczej (wymyslono wiec te POW),bowiem podniesie sie wrzask. Wrzask podwójny - warszawski ,jakto autostrada przez miasto. I drugi ogólnopolski - znów biedny naród buduje warsiawiakom drogi. Dlatego utrzymuje się tę podwójną fikcję. W Warszawie jest to POW ,w Polsce autostrada. Jest to tzw prawda święta czyli obiektywna. I ja mam pytanie - po co te sprzeczki, darcie kota? Nie mogliście odrazu powiedzieć o co chodzi? Dogadalibysmy sie po warszawsku (czyli pocichutku) i wydymali resztę narodu. Zupełnie nie wiem ,dlaczego DOPIERO po prawie dwóch latach jątrzenia, nagle przyznajesz że chodzi o zwykły UKŁAD. A moześ to dopiero teraz zobaczył? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POW Re: Niesamowite IP: *.chello.pl 08.11.05, 22:59 Chyba nie bardzo rozumiesz co oznacza "układ". Popularny Słownik Języka Polskiego układ rz. mnż I, D. -u 1. ‘ułożenie, uszeregowanie czegoś w wyznaczonym porządku, w określonej kolejności; zasada rozmieszczenia poszczególnych elementów czegoś względem siebie’ 2. ‘zbiór, zespół elementów... --------------------------------------- Nie pal tego świństwa i nie wąchaj. Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Re: Niesamowite 09.11.05, 08:30 Ależ tak! Masz absolutną rację! W Tworkach zrobiłbyś karierę... Może nawet zawarłbyś UKŁAD z ordynatorem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psik ćwoczkom IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 19:10 na google maps jest taka opcja satellite. Jak ją włączycie to zobaczycie jaka biała plama jest na Ursynowie. I po licho to ludzie wymyślają? Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Do TOM'a - Obwodnica Rzymu 06.11.05, 23:37 Gość portalu: TOM napisał(a): > > Tak czy inaczej "przejechałem się" tą rzymską obwodnicą > na maps.google.com > i jakoś nie chce ona przejść przez tereny zabudowane. > Ona rzeczywiście obiega miasto - w odróżnieniu... Ja właśnie też "przejechałem się" obwodnicą autostradową wokół Rzymu. I jakoś wyraźnie widać, że przechodzi też przez tereny zabudowane. Nieraz je przecina, nieraz przechodzi skrajem osiedli, a nieraz idzie przez pola. Na oko pół na pół stanowią tereny zabudowane i niezabudowane. Odnosząc to do POW, to chyba więcej zabudowań znajduje się przy obwodnicy Rzymu. TOM, czy my jechaliśmy tą samą drogą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: Do TOM'a - Obwodnica Rzymu IP: *.meil.pw.edu.pl 08.11.05, 12:06 Istotnie trochę o tereny zabudowane zawadza ale raczej na takiej zasadzie jak Puławska wobec Ursynowa. Najbardziej zabudowany teren to południowo-wchodnia część Rzymskiej autostrady ale też wiele tam hal, magazynów, czy duzych sklepów. I raczej nie ma tam przecinania tej wielkości "sypialni" jak Ursynów. Nie w tym jednak rzecz. Ta obwodnica rzeczywiście obwodzi miasto. Nasza S2-S8-S17 ma postać zdeformowanego jaja, które na wschodzie i zachodzie idzie mniej więcej granicami administracyjnymi miasta a na południu i północy (zwłaszcza) tnie Warszawę aż miło. Zwłaszcza S8 aż się prosi, żeby ją popchnąć nieco na północ. Nie jestem przeciwnikiem dróg, autostrad, obwodnic itp. ale już dosyć głupot w tej materii zrobiono (np. tunel pod Wisłostardą). W dyskusji o POW itp. aż roi się od dogmatów, w stylu, że ludzie, którym autostradę wybudują tuż pod nosem będą szczęśliwsi. Można zaakceptować różne rozwiązania ale wtedy, gdy zna się rzeczywiste ich koszty, również społeczne. Tymczasem uprawiana propaganda sukcesu przypomina niestety najgorsze lata budowy PRLu. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Do TOM'a - Obwodnica Rzymu 08.11.05, 18:03 Obwoidnica Rzymu zahacza o osiedla mieszkaniowe o wiele bardziej, niż piszesz. Przejechałem raz jeszcze. Na oko w 50% przechodzi przez tereny zabudowane. Owszem - nie ma tam blokowisk typu Ursynów, bo i blokowisk takich nie ma w Rzymie, a nawet ciężko spotkac gdzie indziej w świecie. Biorąc i rozpatry=ując przykłady innych miast w Europie - tunele w miejscach, gdzie skupisko zabudowań wyklucza prowadznie trasy wierzchem, to coś normalnego. Co do warszawskiej obwodnicy - ponałożeniu obwodnicy rzymu na Warszawę wyszło: POW, WOW i ... mniej wiecej lokalizacja Trasy Mostu Północnego. I TMP kiedyś stanie się własnie cześcią obwodnicy miejskiej. Jak na razie most Grota jest ostatnim mostem w Warszawie. Popatrz na to perspektywicznie. Nie wiem też, gdzie wyczytałes, że mają być szczęśliwi ludzie, którym autostrade zbudują pod nosem. NIE. Mają być szczęśliwi ci, którym proponuje się trasę w tunelu, zamiast po wierzchu. Ty masz prawo do swojego zdania. Jednak chciałbym, żebyś też i trzymał się realiów. Czy myślisz, ze gdyby POW nie powstała, to ten pusty teren wzdłuż Płaskowickiej zawsze pozostanie pusty. Nie zbudują tam nigdy żadnej drogi? No jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: Do TOM'a - Obwodnica Rzymu IP: *.meil.pw.edu.pl 09.11.05, 13:03 > Co do warszawskiej obwodnicy - ponałożeniu obwodnicy rzymu na Warszawę wyszło: > POW, WOW i ... mniej wiecej lokalizacja Trasy Mostu Północnego. Zamknijmy kwestie Rzymu, bo jak juz pisałem nakładanie takie nie ma sensu, ze względu na inny kształt aglomeracji, tym bardziej, że nie odniosłeś się do moich uwag na temat kształtu warszawskiej obwodnicy na południu i północy (zwłaszcza). >Nie wiem też, gdzie wyczytałes, że mają być szczęśliwi ludzie, którym >autostrade zbudują pod nosem. pisałeś kiedyś: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=22905629&a=23026443 na mój list: >> Jest oczywiste, że rozwój aglomeracji powoduje zwiększenie hałasu i >> zanieczyszczeń powietrza i trzeba robić wszystko, żeby przy tym rozwoju był >> on najmniejszy. Ale nie znaczy to, że będzie mniejszy niż przed rozrostem >> miasta, w tym dróg. >A ja twierdzę, że będzie mniejszy. itd. Przepraszam za wyrwanie z kontekstu ale dalszy wywód był długi i byc może Ciebie przekonujący ale według mnie nie zmieniający sedna sprawy, tj. kwestii propagandy. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Do TOM'a - Obwodnica Rzymu 09.11.05, 16:56 TOM. Tu chodzi o to, że rozwijając sieć dróg w wielkim mieście przyczyniamy się do udrożnienia przejazdu po nim. Udrożnienie przejazdu to też mniejsze spalanie samochodów. Obecnie z mojego pokoju mam perspektywę z odległości 6 km na PKiN oraz na wieżowce w centrum. Przy pogodzie takiej, jaką mamy ostatnio (poza dniem dzisiejszym i wczorajszym, gdy jest mgła), a wiec wyż bezwietrzny, jak spojrzę na ta panoramę, to popołudniami jest zasnutą szarą mgiełką smogu. O potrzebie rozbudowy infrastruktury komunikacyjnej nawet nie ma co dyskutować, bo każdy zdrowo myślący człowiek się zgodzi z tym, że jest konieczna. Tyle, że nikt nie chce mieć ulicy pod swoim oknem, tylko u sąsiada. Jednak gdzueś te trasy w naszej stolicy muszą powstać. A skoro muszą, to lepiej, by były budowane w formie bezkolizyjnej z ekranami, w przekopach, w tunelach, niż w formie zwykłych miejskich ulic. W sierpniu dokonaliśmy pomiaru natęzenia hałasu stojac 5 m od Al.Niepodległosci. Była to letnia sobota, a więc i ruch niewielki (tylko około 2 tys. pojazdów na godzinę). Wyszło ponad 75 dB. Mierząc hałas 5 m od ekranowanej Trasy AK wyjdzie ci niecałe 50 dB. Zresztą sam wybierz się na spacer wpierw na Dolinkę Służewiecką, a potem w okolice Trasy AK i porównaj na swoje ucho. Potem dodatkowo pojedź nad tunel Wisłostrady. I wtedy odpowiedz, czy wolisz mieszkac przy Niepodległości, Trasie AK, czy może przy tunelu Wisłostrady. Chciałbyś mieszkac w wielkim miescie i mieć wszedzie las? Ja też. Tyle, że są to warunki sprzeczne. Budowa tunelu pod Ursynowem jest czymś powszechnie spotykanym na obwodnicach miejskich. Zobacz mapku Lyon, czy (zupełna bomba) pragi czeskiej: www.ceskedalnice.cz/prilohy/praha.jpg By od razu rozwiać wszelkie wątpliwości niejakiej beatki vel gościa, która zaraz zobaczy na tej mapie to, czego nie ma: - trasy czarne to trasy już istniejace - czerwone to trasy w budowie - zielone - projektowane - linie przerywane to tunele Średnica całej obwodnicy zewnętrzej jest mniej więcej taka sama, jak obwodnicy planowanej w Warszawie. Granice Pragi widać wyraźnie (Praga to kolor biały). Zewnętrzna obwodnica wiedzie wiec miejscami poza granicami, miejscami w granicach, miejscami przecina osiedla, miejscami mija je ocierajac się o nie. Zwróc uwagę na kilka kwestii: - ilośc tuneli. Zobacz na samej górze - zewnętrzna obwodnica przechodzi w tunelu pod jakimś osiedlem. - w wewnętrznej obwodnicy mamy po lewej stronie niemal same tunele (bo i wewnętrza obwodnica klasy ekspresowej wiedzie przez tereny gęsto zabudowane), w tym planowany jest tunel pod Hradczanami. - Średnica obwodnicy wewnętrznej to jakieś 5-6 km. Głupi ci Czesi. Co nie? Nawet nie potrafią się zorganizowac i stworzyć stowarzyszeń nazwie Przyjazna Praha, Ekologiczeska Praha, czy Praha Protiv Degradaci. W dodatku mają o kilka linii metra wiecej, niż my i budują kolejne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek obwodnica ma srednice - gorzej z A2 przez miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 16:34 nijak sie srednicy nie da zmierzyc nawet wampirom Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 14.11.05, 14:59 > To Rzym jest mniejszy od Warszawy ?! Ludności ma dużo więcej, ale powierzchnię faktycznie ma mniejszą, gdyż jest w odróżnieniu od Warszawy bardzo gęsto zabudowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siskom?? buahaha Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 27.10.05, 12:01 vampirze, a wychodzi ze idzie przez URSYNOW??? widzisz ze to idzie LUKIEM a nie PROSTO przez SRODEK MIASTA??? dokladnie. wiec juz sie nie wymadrzaj. i tak w ogole, pracujesz dla firmy ktora bedzie to budowala? czemu to tak popierasz mimo tego ze widac ze rozwiazanie nie jest najlepsze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auto Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 27.10.05, 12:09 wampi-rr, daj spokoj. nie przekonujesz nikogo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 11:20 > A tak to wygląda właśnie w UE: > www.siskom.waw.pl/europa.htm Fajne kolorowe mapki. Jak właśnie wyszło na jaw, siskomy trochę oszukują pisząc o nich, ale rozumiemy, ważny jest cel, nie środki. No dobra, mówta siuskomy, w których z tych miast nie ma korków? Bo rozumiem, że dajecie nam te miasta za wzór. Mamy to szczęście, że jesteśmy za nimi w tyle, więc możemy uczyć się na ich doświadczeniach. Więc które z tych miast poradziło sobie z korkami? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 09.11.05, 15:04 Gość portalu: . napisał(a): > > A tak to wygląda właśnie w UE: > > www.siskom.waw.pl/europa.htm > > Fajne kolorowe mapki. Jak właśnie wyszło na jaw, siskomy trochę oszukują > pisząc o nich, ale rozumiemy, ważny jest cel, nie środki. ??? > No dobra, mówta siuskomy, w których z tych miast nie ma korków? Bo rozumiem, > że dajecie nam te miasta za wzór. Mamy to szczęście, że jesteśmy za nimi w > tyle, więc możemy uczyć się na ich doświadczeniach. Więc które z tych miast > poradziło sobie z korkami? A ja myślałem, że dotychczas było takie twierdzenie: "obwodnice w zachodnich miastach są poza miastami, a w Warszawie mają być przez". tak jesteśmy w tyle np. pod względem ilości pojazdów i dość szybko je doganiamy, tylko dróg nie budujemy. W tych miastach postawionych za wzór korki są, ale dzięki temu, że miasta te mają lepszą sieć ulic, sa znacznie mnieszje niż gdyby takiej sieci nie było. Dla porównania (kolejnego), pozbawić miasta zachodnie obwodnicy znaczy na przykładzie Warszawy: zdemontować Trasę Łazienkowską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 15:37 > W tych miastach postawionych za wzór korki > są, ale dzięki temu, że miasta te mają lepszą sieć ulic, sa znacznie mnieszje > niż gdyby takiej sieci nie było. To są tylko twoje pobożne życzenia nie do udowodnienia. Żeby to udowodnić musiałbyś mieć drugi Rzym czy Paryż różniący się od obecnego jedynie liczbą ulic, bo nie wiesz ile osób zniechęconych tkwieniem w tych większych korkach przesiadłoby się do KP, na rower, czy skuter. Być może sytuacja ustabilizowałaby się na podobnym poziomie co teraz z tą różnicą, że nie wrzucono by tyle kasy w beton. Ale z tego co piszesz jasno wynika, że żadne obwodnice nie zlikwidują korków w dużych miastach, bo nigdzie, w żadnym z miast wymienionych na stronie siuskomów to się nie udało, nie ma więc powodu sądzić, że uda się w Warszawie. Ponieważ siuskomy przyrównują Rzym do Warszawy i obwodnicę rzymską do POW, czy to znaczy, że po wybudowaniu POW w Warszawie będziemy mieć korki podobne do tych w Rzymie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek mapy miast w EU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 08:51 wiele razy o tym pisalem - trasy budowane w latach 70 sapowszechni uznawane za bledne - widac to chocby po centrach wielu miast zamieszkalych przez biedote nie ma co popelniac starych bledow innych w necie dostepne sa mapy zanieczyszczenia powietrza - swietnie pokrywaja sie z mapami ssikomuchow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.chello.pl 27.10.05, 12:53 Obwodnica jest potrzebna jak najbardziej, ale- wiesz to jeżdżąc po swiecie- do obwodnicy dochodzą "nitki" łaczące ja z poszczególnymi dzielnicami. Tir jadący z Poznania do Białegostoku ( czy jak kto woli z Berlina do Kijowa) nie musi przejeżdżać przez Ursynów koło Centrum Onkologii, ale tir dowożący towar do Geanta - juz raczej tak. Nie musi on natomiast jechać przez Śródmieście, może zjechać z obwodnicy stosowną "nitką". Czyż nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TIR Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.acn.waw.pl 27.10.05, 20:53 droga kabatko. racja, OBWODNICA ma isc OBWODEM miasta. W ten sposob, TIR nie musi jechac zadnymi "nitkami" przez centrum miasta tylko caly czas obwodnica poza miastem, z dala od Centrum Onkologii oraz Geanta. Tej OBWODnicy poza miastem nie ma w tym projekcie, tylko taka autostrada (nie OBWODnica, mimo ze tak ja nadal wszyscy nazywaja), ktora jedzie wlasnie przez miasto --> tu lezy problem. Jezeli bylaby obwodnica jadaca OBWODEM miasta i mozliwosc aby TIR wlasnie nie wjezdzal do miasta, nie byloby problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek kabatka wrocila na swoich krotkich nozkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 22:51 jak zwykle jej klamstwa Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r TIR za TIR-em. 02.11.05, 01:17 Gość portalu: TIR napisał(a): > droga kabatko. racja, OBWODNICA ma isc OBWODEM miasta. W ten sposob, TIR nie > musi jechac zadnymi "nitkami" przez centrum miasta tylko caly czas obwodnica po > za miastem, z dala od Centrum Onkologii oraz Geanta. Tej OBWODnicy poza miaste > m nie ma w tym projekcie, tylko taka autostrada (nie OBWODnica, mimo ze tak ja > nadal wszyscy nazywaja), ktora jedzie wlasnie przez miasto --> tu lezy prob > lem. Jezeli bylaby obwodnica jadaca OBWODEM miasta i mozliwosc aby TIR wlasnie > nie wjezdzal do miasta, nie byloby problemu. Tia... To wątek o ogromnych korkach na Puławskiej z powodu zamknięcia jednego wiaduktu. Czy ktos policzył ile w tym korku stoi TIR-ów? To zapewne one powodują korki i na Puławskiej i Żwirki i Wigury i na Wawelskiej i w Al.Niepodległości i Dolince Służewieckiej i w wielu jeszcze innych rejonach miasta. Na Trasie Łazienkowskiej i Siekierkowskiej też TIR za TIR-em. Samochodów osobowych po Warszawie jeździ garstka. Cały ruch to tylko TIR-y. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczery Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.aster.pl 06.11.05, 22:23 Szczerze to te historie z autostradą mnie wkurzają. Kiedy ze 30 lat temu budowali bloki w pobliżu Płaskowickiej, to wiadomo było że tam ma być autostrada. I mieszkania tam były tańsze, a że wtedy nikt nie wybrzydzał to inna sprawa. Zapłacili jednak mniej. Kiedy domy były budowane w "nowych czasach" wszędzie było trąbione że ma tam iść autostrada. Co wątek o komunikacji to narzekania i "naukowe" teorie jak powinien iść ruch. Wszędzie ktoś mieszka. Jak Wam się nie podoba to się wyprowadzajcie na wieś. W Cywilizacji już tak jest że autostrady często idą przez tereny mieszkalne. BO INACZEJ SIĘ NIE DA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 07.11.05, 09:32 Nie pal głupa jak vampir, 30 lat temu mieszkania się "dostawało" po wielu latach czekania, a nie wybierało gdzie są tańsze lub droższe. A jak już vampirzysz, to nie "autostrada", tylko "POW", "łącznik", "przedłużka", czy jak tam się to zwie w siskomowej nowomowie. I nie siskomuj, że "inaczej się nie da" i trzeba przez środek osiedla, bo 30 lat temu ktoś narysował kreskę na mapie, gdy tego osiedla jeszcze nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. 07.11.05, 10:53 skoro ktoś tę kreskę narysował wtedy gdy nie było osiedla, to jakim prawem i za czyją zgodą na tej kresce zbudował osiedla ? ktoś powinien przecież za to ponieść konsekwencje. Może się mylę, ale te bloki, które się "dostawało" stoją poza zarezerwowanym pasem na budowę drogi. Cały dym jest o to (chyba, może jestem w błędzie), że powstały nowe bloki budowane przez developerów lub spółdzielnie, za które mieszkańcy zapłacili , nie sprawdzili planów zagospodarowania przestrzennego, albo sprawdzili i stwierdzili, że będą walczyć z autostradą potem, jak już zamieszkają. Za gapiostwo się płaci. Ktoś ( jakiś urzędnik państwowy) wydał zgodę na budowę tych osiedli, czy zgodnie z prawem czy nie, powinien roztrzygnąć sąd. To jest problem między tymi, którzy zakupili mieszkania a urzędnikiem i pośrednio developerem - po co mieszać w to resztę Ursynowa i Warszawy. No chyba, że plany drogi naruszają jakieś normy, prawo itd, proszę wyprowadzić mnie z błędu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Napisz: transgalaktycznej autostrady. IP: 62.29.248.* 07.11.05, 14:20 Właśnie dlatego "narysowaną tą kreskę" przed wybudowaniem osiedli, żeby można było dokonac zakupu mieszkania świadomie. To, co traktujesz jako argument "przeciw" jest własnie argumentem "za". Odpowiedz Link Zgłoś
kalawaw Skręt w lewo w Pileckiego 26.10.05, 21:05 Skręt powinien być dozwolony tylko dla autobusów. Inni użytkownicy mogą korzystać z Doliny Służewieckiej i KEN oraz Puławskiej i Mysikrólika lub Płaskowickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek za tysiac pln mozna sobie kupic samochod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 08:19 nie ma podatku od samochodowego zlomu nie placi sie za parkowania na trawniku w centrum (vide Grzybowska w tym okolice Gddkia) nie ma TUV - tylko za 50 pln w dowod mozna przedluzyc rejstracje kazdeo zloma nie ma autostrad poza miastem dla tranzytu komunikacja miejska jest chronicznie niedoiwnestowan i oparta na tzw dlugich liniach efekt - taki jak widzimy w Moskwie nawet 12 pasmowe autostardy nie lecza przed korkami - kiedy swiezo uoieczone mieszczuchy musza wszedzie jechac samochodem (bo tak jest ww sumie taniej) a wiec argument wampira - warty tyle co zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikoś Ruch w Warszawie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 01:54 Ulice oraz inwestycje w Warszawie, tworzą obraz chaotycznej układanki. Większość z inwestycji planowanych dobrze przez inżynierów jest w pierwszej kolejności ograniczona ze względu na środki finansowe, dalej liczne protesty tzw. Zielonych przyczyniają się do niekorzystnych zmian, co w efekcie prowadzi do złej realizacji. Trzeba sobie zdać sprawę, iż Warszawa jest w tej chwili mała aglomeracją miejską i zbiegiem lat będzie się rozrastać. Patrząc na mapę nie trudno zrozumieć, iż zbiegiem lat miejscowości takie jak Piaseczno, Pruszków, Legionowo czy też Wołomin, Łomianki staną się dzielnicami Warszawy. Działania, które muszą nastąpić teraz musza przewidywać, iż duża cześć osób mieszkających na trasie i w tych miejscowościach będzie związana z tzw. Centrum miasta. Teraźniejsze kłótnie o to czy mieszkańcy Ursynowa mają prawo do protestów odnośnie budowy dróg szybkiego ruchu przez ich dzielnicę, nie zmienią sytuacji, że i tak w konsekwencji rozwoju trasy szybkiego ruchu tam powstaną. Warto przyjrzeć się ewolucji innych stolic europejskich z lat ubiegłych. Warto zadać sobie pytanie czy z biegiem lat zawsze będziemy blokować i tak nieunikniony rozwój, przezywając codzienną gehennę jazdy w korku, czy też podejmiemy działania pozwalające już teraz na przygotowanie się do tego co nie uniknione ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ruch w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 28.10.05, 08:09 No, napisałeś bardzo "elokfętnie", ale jak się ma do tego projekto poprowadzenia przez środek osiedla międzynarodowej autostrady? Dlaczego używasz określeń "trasy", "drogi", "inwestycje", a ani razu nie napisałeś "autostrada"? Bo siskom wymyślił inną nazwę dla autostrady? Siskom nie tworzy definicji słów, nie musimy trzymać się ich terminologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autostradapodoknem Re: Ruch w Warszawie IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 01:30 aglomeracja potrzebuje trasy szybkiego ruchu dla jej mieszkancow. aglomeracja potrzebuje obwodnice aby ruch ktorego celem nie jest Wawa omija miasto. Tak jest i lepiej dla korzystajacych z tej autostrady kierowcow, oraz dla mieszkancow miasta (n.b. omijanie miasta to nie jest przez dzielnice jak np. Ursynow). aglomeracja potrzebuje "_obwodnice_ przez miasto" po ktorej maja sie poruszac samochody lokalne oraz ruch miedzynarodowy? niestety, tu jest problem. To powinny byc dwa oddzielne projekty, ktore nie moga byc w ten sposob polaczone. Popieram budowanie autostrad, drog, itp. Tylko zeby to bylo przemyslane i logicznie wykonane! W tym kraju jest okazja aby zbudowac bardzo nowoczesne i dobrze zaplanowane autostrady, gdyz ich po prostu jeszcze nie ma. Ale mozliwosci jest wiele, i warto to wykorzystac! Inne kraje juz wykonaly rozne projekty, maja doswiadczenie ktore MY mozemy wykorzystac, i nie musimy popelniac bledow! Odpowiedz Link Zgłoś
prezydent.polski Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 28.10.05, 15:21 > Osobiście wnioskujemy do prezydentów Warszawy i Polski o > objęcie patronatu nad Siskomem. Zgadzam się w całej rozciągłości! Od dziś nadaję moim podopiecznym oficjalne hasło: ---Siskom. Autostrada także pod Twoim oknem.--- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek a co ma zrobic wampir ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 22:53 raz mieszka na Wierzbnie - raz na Bemowie az mu sie od tego krecenia w glowie miesza czy przeszkadza panu, panie wampirze autostrada za oknem ???? nieeeeeeeeeeuuuuuuuuuuubrumbrumbrum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 22:10 Oj, gdy czytam te wasze wypociny to niedobrze mi się robi....pochodzę ze Śląska a tam właśnie otwarto kolejny odcinek autostrady....hehe można dojechać A4 z Wrocławia do Krakowa cały czas szybko, równo i bezkolizyjnie....hehe....a na terenie GOP autostrada przebiega pod oknami wielu mieszkalnych budynków, tylko tam nikt nie protestował bo wiedział że w ten sposób podróż z jednego końca Górnego Śląska na drugi ( mniej więcej tyle co przejechanie całej Warszawy) potrwa teraz jakieś 15 minut - życzę tego sobie i warszawiakom takich rozwiązań. Warszawa sprawia wrażenie opóźnionej w rozwoju infrastruktury o jakieś 20 lat - zapomniano o planowaniu, informacji i co więcej sprawnym realizowaniu celów strategicznych - jednym z nich powinna być obwodnica!!!!!!! Jeszcze raz Warszawo - kraj cię wyprzedza i niedługo możesz nie być już najpiękniejszą:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 02.11.05, 08:09 Masz 100% rację. Kiedy czytam wypowiedzi np. Jacka czy Ursynowianki - odnoszę wrażenie, że są to ludzie odrealnieni, sfrustrowani, tacy, którzy siedzą cały czas w domu i nie mają jakichkolwiek potrzeb. Doceniam konieczność ochrony środowiska, ale zablokowanie budowy dróg, obwodnic- z nitkami doprowadzającymi do miasta-, tras szybkiego ruchu NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z EKOLOGIĄ. Ludzie muszą się przemieszczać i będą to robić- bez względu na protesty. Jeśli nie powstaną drogi będą większe korki, spalanie benzyny na jałowym biegu i....więcej wypadków. Zezłoszczeni niepotrzebną stratą czasu kierowcy wymuszą , wcisna się, zajadą drogę. I nawet jesli zostaną ukarani mandatem szkody i tak będą. A może się zdarzyć, że dotkną także tych protestujących przeciwko trasom szybkiego ruchu z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami. Czy się to komuś podoba czy nie- miasto sie rozrasta, powstają nowe miejsca pracy ( i daj Boże, żeby było ich jeszcze więcej) są więc migracje ludzi. I będą.A czy w Warszawie przejazd 30 km będzie trwał 3 godziny czy 30 minut zalezy m.in. od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 02.11.05, 14:55 Gość portalu: Kabatka napisał(a): >A czy w Warszawie przejazd 30 km będzie trwał 3 godziny czy 30 minut > zalezy m.in. od nas. obwodnice z założenia mają ułatwić ruch miejski poprzez jego "odciążenie" z ruchu tranzytowego nie zaś przez zwiększanie przepustowości dróg miejskich. obwodnica nie ma słuzyć niedzielnym wizytom u Cioci na Muranowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 03.11.05, 07:56 Są dwie rzeczy, w które trzeba rozbudować - obwodnice, która mają spowodować, że jadąc z Poznania do Białegostoku nie będzie przejeżdżało się przez Warszawę i jezdnie ( czy jak kto woli ulice) warszawskie. Nie każdy jeździ tylko do cioci na Muranów na niedzielny obiad. Większość z nas pokonuje dziesiątki kilkmetrów po Warszawie do szkoły, do pracy, załatwiając takie czy inne sprawy. I większa przepustowość dróg jest niezbędna. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 03.11.05, 09:39 Gość portalu: Kabatka napisał(a): >I większa przepustowość dróg jest niezbędna. to też, ale akurat obwodnica nie może być jednym, jedynym a przede wszyskim wspólnym rozwiązaniem dla dwóch problemów: ruchu tranzytowego i ruchu lokalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 03.11.05, 17:34 > Są dwie rzeczy, w które trzeba rozbudować - obwodnice, która mają spowodować, > że jadąc z Poznania do Białegostoku nie będzie przejeżdżało się przez Warszawę > i jezdnie ( czy jak kto woli ulice) warszawskie. I taki właśnie absurd proponują siuskomowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 03.11.05, 21:19 To nie jest absurd, to jest jedyne rozwiązanie, aby można było przejechać w Warszawie z miejsca na miejsce nie stojac w korku. To jest jedyne rozwiązanie, aby w Warszawie nie było ruchu tranzytowego. Brak rozbudowy ulic moze odpowiadać ludziom mającym nadmiar wolnego czasu, dla których podróż ( odbywana z rzadka) jest rozrywka, którzy nie mają obowiązków lub rzadko wychodzą z domu. Dla ludzi aktywnych zawodowo, a takich w duzych miastach jest większość, dobre drogi są niezbędne. Wszędzie na świecie inwestuje się w rozbudowę i dróg lokalnych i obwodnic. Warszawa, podobnie jak cała Polska, ma drogi złe, w fatalnym stanie. Zastanówmy się czy bliżej nam do Białorusi czy Europy ( zresztą chyba nawet Białorusini pod względem dróg skutecznie nas wyprzedzają). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 04.11.05, 07:56 > To nie jest absurd, Przed chwilą pisałaś co innego: "Są dwie rzeczy, w które trzeba rozbudować - obwodnice, która mają spowodować, że jadąc z Poznania do Białegostoku nie będzie przejeżdżało się przez Warszawę i jezdnie ( czy jak kto woli ulice) warszawskie." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 14:49 w Europie ??? za prawdziwa informacje dostaniesz flaszke dobrego wina inaczej - schowaj sie pod ziemie ze wstydu i nie powielaj swoich glupawych wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 05.11.05, 15:58 W ścisłym centrum - raczej nie znam, chociaż nie widziałam korków w Kopenhadze ( byłam w okresie urlopowym). Natomiast w dzielnicach peryferyjnych ( a do takich zaliczają się obrzeża Ursynowa) nie ma korków w żadnym dużym mieście. Bo są obwodnice i nitki, bo są lepsze drogi. Zastanawiam sie jednak czy można porównywać Warszawę z zakorkowanym Londynem czy Paryżem ( ile osób mieszka tam i tu) oraz jak by wyglądały owe miasta przy polskich drogach.............. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:25 tylko ze tu jest mowa o Pulawskiej - tysiace ludzi dojezdza z Pisaeczna i okolic - w Jozefoslawiu korki tworza sie przy na Geodetow - bo kazdy muwis dojachac do pracy samochodem (jeden samochod - jedna osoba) przy braku alternatywy - korki byc musza - im wiecej zrobisz drog - tym wiecej ludzi wyjedzie samochodami i tak bez konca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 05.11.05, 19:37 No nie zupełnie. W Piasecznie czy Józefosławiu mieszka skończona ilość ludzi , nie będzie jeździł nikt kto w mieście nie ma interesu. Popieram komunikację miejską, a szczególnie transport szybką koleją czy metrem, ale NIEZALEŻNIE od rozbudowy dróg. Jest grupa ludzi, którzy nie przesiądą się do autobusów. I szczerze mówiąc wcale się nie dziwię. Trudno, żeby na spotkania z klientami pracownicy firm czy bankowcy ( nie mówie o prezesach, ale o pracownikach nawet nie najwyszczego szczebla) udawali sie w wygniecionych w ścisku garniturach na dodatek poplaminych konsumowaną przez współpodróżnego zapiekanką. Trudno, żeby ludzie tracili czas na wystawanie na przystankach, gdy czekają ich 3 przesiadki! Ludzie o pewnym statusie finansowym i społecznym przyzwyczajeni są do pewnej wygody, z której nie zrezygnują. I to bez względu na to czy podoba się to otoczeniu czy nie. Poszerzenie ulic i budowa obwodnic ma cel - uniknie się tranzytu przez miasto, a ci, którzy z podwarszawskich miejscowości lub dzielnic peryferyjnych muszą dojechać do centrum zrobią to szybciej. Zapewniam Cię, że przy takim rozwiązaniu ruch nie zwiększy się nawet o jeden samochód. Nikt kto nie ma interesu nie będzie jeździł dla sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 08:17 znasz wiec jakies duze miasto w Europie bez korkow czy nie ??? Warszawa jest w tej chwili jedynym miastemw Europie wdrazajacym skazany na kleske program lania nowego asfaltu wszedzie gdzie sie da polaczony z blokowaniem rozwoju komunikacji miejskiej i rowerow oraz uwolnieniem dostepu do samochodu - bez podatkow szczytowych , bez norm jakosci powietrza, oplat za parkowanie w tej sytuacji domaganie sie budowy A2 przez miasto jest nawolywaniem do popelnienia zbrodni i jako takie powinno byc scigane z urzedu - tym bardziej ze niczym nieograniczony tranzyt ( w Szwajcarii jeden frank za jeden tonokilometr - 72 pct towarow jezdzi koleja) przejedzie A2 i rozleje sie po calym miescie co roku przybywa poand milion starych samochodow - rosnie handel miedzynarodowy - trzeba byc slepym lub wyjatkowo bezmyslnym by nie widziec zagrozenia - i zmarnowanych opieniedzy w ogromnych kwotach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ohohoh! Logika jacka IP: 83.238.100.* 06.11.05, 09:44 Tłok w metrze - zamknąć metro, bo jeszcze ten tłum się rozleje po Ursynowie ! Tutaj sztab ludzi głowi się, co z tym zrobić, dokupić wagony, częściej pociągi, dłuższe pociągi, druga, trzecia nitka - a jacek geniusz z Ursynowa ma dla Was gotowe, banalne i tanie rozwiązanie: ZAMKNĄĆ, nie nie budować, to tłoku nie będzie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Logika jacka IP: *.acn.waw.pl 06.11.05, 10:17 > Tutaj sztab ludzi głowi się, co z tym zrobić, dokupić wagony, częściej pociągi, > dłuższe pociągi, druga, trzecia nitka - a jacek geniusz z Ursynowa ma dla Was > gotowe, banalne i tanie rozwiązanie: ZAMKNĄĆ, Czegoś nie rozumiesz w tym zdaniu napisanym przez jacka? "w jednym autobusie - ktory zajmuje 6-10 razy wiecej miejsca na drodze niz samochod jedzie 60-100 razy wiecej ludzi (jeden samochod - jedna osoba) " Bo sprawiasz wrażenie jakbyś nie rozumiał/a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 06.11.05, 08:23 > No nie zupełnie. W Piasecznie czy Józefosławiu mieszka skończona ilość ludzi , Nieprawda. Tam jeszcze dużo nowych ludzi może się wprowadzić. Gdy tylko zobaczą, że dojazd się poprawił. Błędne koło. Już ci to wcześniej tłumaczono w tym wątku, ale wciąż nie rozumiesz. >Trudno, żeby na spotkania z klientami pracownicy firm czy > bankowcy ( nie mówie o prezesach, ale o pracownikach nawet nie najwyszczego > szczebla) udawali sie w wygniecionych w ścisku garniturach Byłaś kiedyś w Londynie, Tokyo, Nowym Yorku? Widziałaś kto tam jeździ komunikacją miejską? > Ludzie o pewnym statusie finansowym i społecznym przyzwyczajeni są do pewnej > wygody, z której nie zrezygnują. Twierdzisz, że forsa upośledza myślenie? Że tym z forsą tak pada na mózg, że choćby nie wiem ile wygodnych pociągów podstawić do Piaseczna, to i tak wybiorą samochód, nawet gdyby mieli tkwić w korku? >Zapewniam Cię, że przy takim rozwiązaniu ruch nie zwiększy się nawet o jeden >samochód Nie wierzę. Udowodnij. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 07.11.05, 08:06 Zacznę od końca - byłam w Londynie, byłam w Nowym Yorku, nie byłam w Tokio. Mieszkałam prawie rok w Paryzu. I zapewniam Cię, że każde(!) z tych miast jest k i l k a k r o t n i e (! ! ! ) większe niz Warszawa. Porównać sieci kolejki podziemnej wymienionych miast w żadnym razie nie mozna z jedna ( niepełną) linią warszawską. Nie wiem kto jeździ w Ameryce, Anglii czy Francji do pracy komunikacja miejska ( ludzie ci nie mieli napisanej profesji na czole). Widzę natomiast krańcowo zatłoczone metro i autobusy w Warszawie. Jedziesz w smrodzie ( rodacy maja olbrzymią niechęć do mycia, za to zamiłowanie do konsumpcji cebuli i czosnku), wysiadasz w takim stanie, że ubranie należałoby natychmiast uprasować. Wielu ludzi tego nie robi, nie lubi i robić nie będzie. I dla wygody nie przesiądą się do dramatycznej komunikacji. Czy Ci się to podoba czy nie. Ręce mi opadły na argument, że w oklice Piaseczna wprowadzą się kolejni ludzie, gdy zobaczą, że jest lepszy dojazd. Warszawa się rozbudowuje,, ludzie mają pieniądze i gdzieś mieszkac muszą. I bardzo dobrze, żeby mieli lepszy dojazd do pracy. Zapewniam Cie, że kto ma mieszkać w Józefosławiu ten i tak tam zamieszka. Nie każdy chce, i lubi, mieszkać w centrum, starej dzielnicy, w której, niestety, więcej meneli niz normalnych ludzi. Choćbyś Ty , Jacek i myślący podobnie wypisywali nie wiadomo co, o ile będa pieniądze, powstaną nowe drogi.I takie sa potrzeby każdego większego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 07.11.05, 08:27 > Zacznę od końca - byłam w Londynie, byłam w Nowym Yorku, I co widziałaś w komunikacji ludzi w garniturach i garsonkach? > Ręce mi opadły na argument, że w oklice Piaseczna wprowadzą się kolejni ludzie, > gdy zobaczą, że jest lepszy dojazd. Warszawa się rozbudowuje,, ludzie mają > pieniądze i gdzieś mieszkac muszą. I bardzo dobrze, żeby mieli lepszy dojazd do > pracy. Zapewniam Cie, że kto ma mieszkać w Józefosławiu ten i tak tam zamieszka. Może zamiast tych ciągłych gołosłownych zapewnień ("zapewniam, że nie przybędzie ani jeden nowy samochód") jakieś argumenty? Bo ja znam ludzi, którzy chętnie wyprowadziliby się pod Warszawę, do własnego domu, ale nie robią tego przede wszystkim ze względu na dojazdy. Gdyby dojazd był łatwiejszy, szybszy już by mieszkali za Warszawą. Znam nawet jedną osobę, która z powodu dojazdów właśnie sprzedała dom w okolicach Nowej Iwicznej. Aha, no i nie zapomnij wskazać tego dużego europejskiego miasta bez korków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 07.11.05, 10:20 To musimy chyba zagęścić jeszcze zabudowę z centrum, żeby więcej ludzi mogło tu zamieszkać? To Wasze myślenie ma dziury, jak ser szwajcarski. Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 07.11.05, 08:34 > Nieprawda. Tam jeszcze dużo nowych ludzi może się wprowadzić. Gdy tylko zobaczą > że dojazd się poprawił. Błędne koło. O mamusiu... Ale argument... Idąc tym tokiem rozumowania - zlikwidujmy jeden pas Puławskiej, to się ludzie z Piaseczna wyprowadzą i będzie mniejszy tłok na drodze... > Byłaś kiedyś w Londynie, Tokyo, Nowym Yorku? Widziałaś kto tam jeździ > komunikacją miejską? Jak w Warszawie będzie komunikacja miejska tej klasy co Londynie, Tokyo, Nowym Yorku to sam będę nią jeździł. Póki co mam w poważaniu zdezelowane Ikarusy i śmierdzące, nagrzewające się latem jak krematorium Solarisy. O metrze zatłoczonym do granic możliwości nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 07.11.05, 08:55 >zlikwidujmy jeden pas > Puławskiej, to się ludzie z Piaseczna wyprowadzą i będzie mniejszy tłok na drod Nie miałeś logiki w szkole, tak? Sprzedaż domu w miejscu, do którego nagle niemalże nie można dojechać jest wyzwaniem. Dużo większym niż podjęcie decyzji o niewyprowadzaniu się z Warszawy ze względu na uciążliwe dojazdy. > Jak w Warszawie będzie komunikacja miejska tej klasy co Londynie, Tokyo, Nowym > Yorku to sam będę nią jeździł. Super. Cieszę się, że popierasz moje argumenty za rozbudową komunikacji publicznej. Świetnie, że nie należysz do tej grupy podnoszącej swój status za pomocą fury i opisywanej przez Kabatkę ("Jest grupa ludzi, którzy nie przesiądą się do autobusów"). Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 07.11.05, 10:14 > Super. Cieszę się, że popierasz moje argumenty za rozbudową komunikacji > publicznej. Świetnie, że nie należysz do tej grupy podnoszącej swój status za > pomocą fury i opisywanej przez Kabatkę ("Jest grupa ludzi, którzy nie przesiądą > się do autobusów"). Popieram również argumenty za budową sieci obwodnic wewnątrzmiejskich i obwodnicy poza Warszawą (tranzyt). Komunikacja miejska nie rozwiąże wszystkich problemów korkujących się ulic. Owszem może odciążyć ruch, ale go nie wyeliminuje. Zauważ, że osobowymi nie jeżdżą ludzie tylko z/do pracy, ale też w pracy. Poza tym znając mentalność Polaków uparcie śmiem twierdzić, że znakomita większość nie wsiądzie nawet do autobusu pierwszej klasy z darmowymi drinkami i Dodą tańczącą na rurze, bo ma swój samochód, a poza tym komunikacja to wstyd... Tak więc generalnie uważam, że komunikacja miejska to jedno, ale infrastruktura drogowa jest również ważna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 07.11.05, 23:53 >Komunikacja miejska nie rozwiąże wszystkich > problemów korkujących się ulic. Owszem może odciążyć ruch, ale go nie > wyeliminuje. A kto tu oprócz ciebie pisze o eliminacji? >Poza tym znając mentalność Polaków uparcie śmiem twierdzić, że znakomita > większość nie wsiądzie nawet do autobusu pierwszej klasy z darmowymi drinkami i > Dodą tańczącą na rurze, bo ma swój samochód, a poza tym komunikacja to wstyd... Jak są tak głupi, że wolą tkwić w korkach zamiast jechać autobusem pierwszej klasy z drinkami, to absolutnie nie należy realizować żadnych ich pomysłów i pomysłów, które popierają, bo spokojnie można założyć, że będą równie głupie. Co widać oczywiście na przykładzie popierania prze nich rozbudowy dróg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 08.11.05, 10:06 Co za argumentacja! Można paść (ale, wybacz, tylko ze śmiechu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 07.11.05, 13:09 Mieszkałam przez wiele lat w Śródmieściu i.....nigdy, nawet za cenę złych dojazdów do pracy nie zamieszkałabym tam po raz drugi. 1. Ciasnota nie do wytrzymania. 2. W większości mieszkań albo bardzo starzy ludzie, albo menele( wyjątek apartamentowce nie takie znów liczne). 3. Brud, smród zdezelowanych(!) autobusów i tramwajów, wszechobecne niczym na bazarze budy . 4. W znacznej części mieszkań pseudobiura ( Śródmieście w weekendy pustoszeje) 5. Rozbój i bandytyzm, którego nie powstydzilaby się Praga Jedynym plasem centrum jest fakt, że w poblizu znajdują się teatry, szkoły i jest względnie blisko do innych dzielnic. Jest to jednak za mało aby skazywać się na życie w uciążliwych warunkach. Kierując się Twoją logika i filozofią należy: nie budować dróg i nie rozbudowywać jezdni, niech ci, którzy chcą mieszkac wygodniej ( bo Ty najprawdopodobniej nie możesz) stoja w gigantycznych korkach ( a, że przy okazji spalają benzynę na jałowym biegu i zatruwają środowisko, tego już nie zauważasz). Postawic wyłącznie na komunikację miejską- niech ludzie jeżżą w tłoku niczym śledzie, gniota się, tracą czas na kilkakrotne przesiadki- cóż Cię to obchodzi, skoro opuszczasz dom raz w tygodniu poza godzinami szczytu. Niech matki z dziecmi mokną na przystankach - chcą mieć dzieci - ich interes. Ale mam nadzieję, że nikt zdrowo myslący nie weźmie pod uwagę bezsensownych argumantów. Drogi powstaną, bo taka jest potrzeba dużego miasta. Tak, dla rozbudowy dróg, Tak dla obwodnicy - z nitkami dojazdowymi do miasta, Tak - dla rozbudowy metra i sieci linii autobusowych, a także porządnych pociągów podmiejskich. Niech każdy wybiera to co mu odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 00:01 > Mieszkałam przez wiele lat w Śródmieściu... Wzruszyła nas twoja historia, tylko czemu wciąż nie odpowiadasz na pytania: 1/ jakie duże miasto eropejskie jest bez korków? 2/ czy w metrze w Londynie i NY jeżdżą ludzie w garniturach? 3/ jaki masz dowód na to, że po zbudowaniu nowych ulic nie przybędzie na nich ani jeden samochód? 4/ jaki masz dowód na to, że kto ma mieszkać w Józefosławiu ten i tak tam zamieszka., bez względu na trudność dojazdu do Warszawy? > Kierując się Twoją logika i filozofią należy: nie budować dróg i nie > rozbudowywać jezdni, niech ci, którzy chcą mieszkac wygodniej ( bo Ty > najprawdopodobniej nie możesz) stoja w gigantycznych korkach Niby czytasz, ale nic z tego nie wynika. Właśnie chodzi o to, żeby nie stali w korkach, ale jeździli szybką, wygodną i bezpieczną komunikacją publiczną. Postawic wyłącznie na komunikację miejską- niech ludzie jeżżą w > tłoku niczym śledzie, gniota się, tracą czas na kilkakrotne przesiadki Jak poprzednio, nic nie rozumiesz: postawić na komunikację znaczy zainwestować w nią tak, aby ludzie nie musieli się gnieść, a dojazd był jak najmniej problemowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 08.11.05, 08:29 Ad 1. Nie widziałam korków w Kopenhadze, nie widziałam ich także na peryferiach (!) dużych miast,a takim jest dojazd z Piaseczna i jóżefosławia. W Paryżu jest cos takiego jak obwodnica okalająca miasto z licznymi nitkami do centrum. Weź pierwszą z brzegu mapę. Ad 2. W Londynie, Paryzu, Nowym Yorku też metrem raczej nie jeżdżą urzędnicy powyżej pewnego poziomu. To samo dotyczy lekarzy. Jeśli weźmiemy pod uwagę stan metra w w/w miastach i Warszawie komentarz wydaje się zbędny. Ad 3. Nikt nie kupuje samochodu kierując się wybudowaniem nowych ulic lub nie. Kupuje samochód bo jest mu on potrzebny. A co więcej - nikt nie jeździ w tę i tamtą stronę ot tak sobie bez potrzeby. Jeździ - bo ma interes. Oczywiście - jesli nie będzie dróg raczej nikt nimi jeździć nie będzie, ale jeśli zasypiesz istniejące nie będzie się mogła także poruszać komunikacja miejska. Chyba, że stawiasz na transport smigłowcami. Moze by i to było ciekawe- śmiegłowcem z Jóżefosławia na Bielany - lądowiska- przystanki - oczywiście z naleznym śmigłowcom hukiem: przy Wyścigach, dawnym Dworcu Południowym. Placu Konstytucji, Koło metra Centrum, obowiązkowo na Placu Bankowym no i przy AWF-ie! Ad 4. Warszawa się rozbudowuje, ludzie gdzies muszą mieszkać. Nie w Józefosławiu to w Piasecznie albo na Bemowie czy w Tarchominie. No chyba, że wprowadzisz zakaz mieszkania w obrębie Warszawy lub utrudnisz to bardzo wysokimi opłatami meldunkowymi. Możesz tez wprowadzić zakaz zmieniania mieszkania częściej niz raz na 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 09:50 > Ad 1. Nie widziałam korków w Kopenhadze, nie widziałam ich także na peryferiach Pytanie nie było o to co widziałaś, ale o to jaka jest rzeczywistość. Miliardy ludzi nie widziało nigdy korków w Kopenhadze, co nie znaczy, że korków tam nie ma. "The research project shows that it is not only within the rush hours (7-9 and 15-18) that extensive congestion occurs. Considerable congestion also occurs without the rush hour periods. Even though the congestion is extensive on the Copenhagen high ways (approx. 10.000 hours) the majority of the congestion is experienced in the other parts of the road networks, hereof approx. 40.000 hours of delays in experienced in the perimeters of central Copenhagen. However, the congestion is experienced not only within central Copenhagen. Traffic jams has spread to of the Greater Copenhagen area."redigering.sitecore.dtu.dk/Inst/CTT/Nyheder/Arkiv.aspx?lg=print&guid=%7B12581732-2F21-4A2C-9C40-B71BA3D01A20%7D "If you are travelling in Copenhagen where traffic jams can be a real problem, www.a-zoftourism.co.uk/Live+Web+Cams-in-Copenhagen-id2192-p0.htm" > Ad 2. W Londynie, Paryzu, Nowym Yorku też metrem raczej nie jeżdżą urzędnicy > powyżej pewnego poziomu. Nie o tym pisałaś, pisałaś o garniturach i o garnitury pytam. "Trudno, żeby na spotkania z klientami pracownicy firm czy bankowcy ( nie mówie o prezesach, ale o pracownikach nawet nie najwyszczego szczebla) udawali sie w wygniecionych w ścisku garniturach" A poza tym co znaczy twoje "raczej nie jeżdżą"? Masz jakieś wiarygodne źródło tej informacji? > Ad 3. Nikt nie kupuje samochodu kierując się wybudowaniem nowych ulic lub nie. > Kupuje samochód bo jest mu on potrzebny A jak się to ma do pytania: 3/ jaki masz dowód na to, że po zbudowaniu nowych ulic nie przybędzie na nich ani jeden samochód? Gdzie ten dowód? > Ad 4. Warszawa się rozbudowuje, ludzie gdzies muszą mieszkać. Nie w > Józefosławiu to w Piasecznie albo na Bemowie czy w Tarchominie. No i jak to ma się do pytania: 4/ jaki masz dowód na to, że kto ma mieszkać w Józefosławiu ten i tak tam zamieszka., bez względu na trudność dojazdu do Warszawy? Myślisz, że jak dojazd z Józefosławia do Warszawy wydłuży się do 4h, to i tak będą nowi chętni do przeprowadzki w takie miejsce? A do 5h, a do 6h? Myślisz, że takiej granicy nie ma, po której przekroczeniu nikt nowy nie będzie już chciał zamieszkać w Józefosławiu? Nadal polecam twojej uwadze następujące pytania: 1/ jakie duże miasto eropejskie jest bez korków? 2/ czy w metrze w Londynie i NY jeżdżą ludzie w garniturach? 3/ jaki masz dowód na to, że po zbudowaniu nowych ulic nie przybędzie na nich ani jeden samochód? 4/ jaki masz dowód na to, że kto ma mieszkać w Józefosławiu ten i tak tam zamieszka., bez względu na trudność dojazdu do Warszawy? 5/ Na czym polega szkodliwość tego, że ludzie mieszkają "w obrębie szeroko rozumianej Warszawy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 08.11.05, 10:09 Samochodów będzie coraz więcej. Nawet wtedy, kiedy nie powstaną nowe ulice. Mamy problem z niżem demograficznym. Proponuję budowac dużo przedszkoli, szkół, bo jeśli Twój tok rozumowania jest prawidłowy, to od tego powinno nam dzieci przybyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 10:25 > Samochodów będzie coraz więcej. A Kabatka pisze, że nie przybędzie ani jeden. To jak to jest? > Mamy problem z niżem demograficznym. Proponuję budowac dużo przedszkoli, szkół, > bo jeśli Twój tok rozumowania jest prawidłowy, to od tego powinno nam dzieci > przybyć! O widzisz, już zaczynasz jarzyć. Wystarczy tylko odpowiednio dużo czasu, a i do miłośników autostrad przez osiedla mieszkaniowe coś dotrze. Szkoły to akurat bodziec średni, bo raczej nie mamy kłopotu z liczbą szkół (może jedynie lokalnie). Ale przedszkola to doskonały przykład. Część osób, które nie mogą sobie pozwolić na pozostanie z dzieckiem w domu lub opłacenie prywatnej opieki odkłada lub nie decyduje się na kolejne dziecko ze względu na to, że z braku miejsc w przedszkolach państwowych po prostu nie stać ich na to, żeby jedno z małżonku dłużej pozostawało bez pracy. Ale jeśli nie masz dzieci, to możesz nie wiedzieć, jak trudno zdobyć miejsce w przedszkolu w niektórych rejonach Warszawy. Oczywiście przedszkola to nie jedyny i w żadnym stopniu nie decydujący czynnik. Podobnie jest z dokonaniem wyboru: jechać samochodem, czy nie. Choć w tym przypadku decyzja jest dużo mniej skomplikowana niż decyzja o narodzinach dziecka, więc ciężko je porównywać. Choć w ogólnym zarysie, masz rację, są to sytuacje poniekąd analogiczne - i jedno i drugie do pewnego stopnia można stymulować lub ograniczać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 08.11.05, 11:11 :))))))))))))))))) no nie! tego to już nawet nie da się skomentować :))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 16:27 > no nie! tego to już nawet nie da się skomentować :))))))))))))))) Masz rację. Bez argumentów nie da rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 09.11.05, 11:31 nie, idiotyzmy wyjątkowo trudno się komentuje zwłaszcza, że logiczne argumenty nie trafiają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 09.11.05, 11:48 Gość portalu: waniliax napisał(a): > nie, idiotyzmy wyjątkowo trudno się komentuje zwłaszcza, że logiczne argumenty > nie trafiają ;) tak, miło się wami dyskutuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 09.11.05, 13:03 ach Sylvio1970, a przecież kto jak kto, ale Ty potrafisz myśleć tylko troche za bardzo się czasami zacietrzewiasz po prostu nie będę komentować samokompromitujących się bzdur, bo nie ma takiej potrzeby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 13:30 > po prostu nie będę komentować samokompromitujących się bzdur Ulubiony "argument" waniliax. Z braku innych, na bezrybiu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 09.11.05, 15:37 hmmmmmm pusty zarzut Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 14.11.05, 15:29 > No nie zupełnie. W Piasecznie czy Józefosławiu mieszka skończona ilość > ludzi , nie będzie jeździł nikt kto w mieście nie ma interesu. Jesteś pewna, że skończona ilość? Jak przybędą nowe drogi, to pojawią się nowi chętni do zamieszkania w tej okolicy. Dopiero zakorkowanie tych nowych dróg powstrzyma napływ kolejnych chętnych. Czyli w efekcie będzie więcej dróg, więcej mieszkańców pod Warszawą, więcej samochodów, a korki takie same. > Jest grupa ludzi, którzy nie przesiądą się do autobusów. I szczerze mówiąc > wcale się nie dziwię. Trudno, żeby na spotkania z klientami pracownicy firm > czy bankowcy ( nie mówie o prezesach, ale o pracownikach nawet nie > najwyszczego > szczebla) udawali sie w wygniecionych w ścisku garniturach na dodatek > poplaminych konsumowaną przez współpodróżnego zapiekanką. Ileś lat przejeździłem komuniukacją miejską (potem był samochód, teraz preferuję rower) i jakoś nigdy nikt mnie niczym nie ochlapał. Chyba masz jakieś traumatyczne przeżycia związane z zapiekankami, sskoro ciagle o nich piszesz. Czy ty naprawde uważasz, że wszyscy jeżdżacy samochodami jadą w garniturach i pędza sa spotkanie z klientem? No sama pomyśl. > Trudno, żeby ludzie tracili czas na wystawanie na przystankach, gdy czekają > ich 3 przesiadki! No pewnie, znacznie fajniej traci się czas, stojąc w samochodowym korku :) > Ludzie o pewnym statusie finansowym i społecznym przyzwyczajeni są do pewnej > wygody, z której nie zrezygnują. I to bez względu na to czy podoba się to > otoczeniu czy nie. Ale otoczeniu może się nie podobać współfinansowanie tych wygód, w związku z czym nalezy liczyć się z wygodnym siedzeniem w korku. Może być nawet supewrwygodnie, może być na skórzanym siedzeniu z klimatyzacją i drogim sprzętem audio (ach ten status finansowy i społeczny - zupełnie jak u niejakiej Hiacynty z komedii "Co ludzie powiedzą?"), ale jednak w korku. Bo ludzi raczej mało interesduje twój superwysoki status finansowy, społeczny, towarzyski, kulturalny itd. i nie będą ochoczo składac się na wielopasmówki i oddawać kolejnych fragmentów zieleni na parkingi tylko po to, abyś mogła szybko śmigać autkiem i miała je gdzie zaparkować. > Poszerzenie ulic i budowa obwodnic ma cel - uniknie się tranzytu przez > miasto, > a ci, którzy z podwarszawskich miejscowości lub dzielnic peryferyjnych muszą > dojechać do centrum zrobią to szybciej. Zapewniam Cię, że przy takim > rozwiązaniu ruch nie zwiększy się nawet o jeden samochód. Nikt kto nie ma > interesu nie będzie jeździł dla sportu. Za to częśc tych, którzy teraz jeżdża komunikacją zbiorową, przesiądzie się do samochodu i zakrokuje te poszerzone lub drogi. Miejsca parkingowe też wtedy cudownie rozmnożysz? Od czego zaczniesz? Może od przkeształcenia Pola Mokotowskiego w Parking Mokotowski? A może od przekształcenia Łazienek Królewskich w Parking Królewski? Taki z "McDrive'm na Wodzie"? No gdzie zaparkujesz tą swoją superbrykę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 14.11.05, 16:51 >Jesteś pewna, że skończona ilość? Jak przybędą nowe drogi, to pojawią się nowi >chętni do zamieszkania w tej okolicy. Dopiero zakorkowanie tych nowych dróg >powstrzyma napływ kolejnych chętnych. Czyli w efekcie będzie więcej dróg, >więcej mieszkańców pod Warszawą, więcej samochodów, a korki takie same Załóżmy, że w związku z nie budowaniem nowych dróg ludzie nie będą już kupować mieszkań pod Warszawą. Gdzie zatem kupią mieszkania? Gdzie te mieszkania dla nich powstaną? Może właśnie na Polu Mokotowskim albo w Łazienkach? Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 15.11.05, 14:16 > Załóżmy, że w związku z nie budowaniem nowych dróg ludzie nie będą już > kupować > mieszkań pod Warszawą. Gdzie zatem kupią mieszkania? Gdzie te mieszkania dla > nich powstaną? Może właśnie na Polu Mokotowskim albo w Łazienkach? Możliwych lokalizacji niedaleko centrum jest bardzo wiele. Oto przykłady: - Siekierki - Czyste - Odolany - Żoliborz Przemysłowy - obszar między Powązkowską a Młynarską - ogródki działkowe między Saską Kępą i Grochowem - Gocław (tereny za Trasą Siekierkowską) - obszar między Kołem i Bemowem (obecnie wojsko i ogródki działkowe) - obszar na Pradze wzdłuż Wisły od Mostu Gdańskiego w kierunku Trasy AK (pierwsze domy już tam powstały) - Targówek Przemysłowy, Utrata, Elsnerów Jednym słowem w samym mieście jest jeszcze sporo miejsca pod budownictwo mieszkaniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 15.11.05, 14:50 Masz potwierdzone informacje, że te tereny są przewidziane pod budownictwo mieszkaniowe? Nie wydaje Ci się, że deweloperzy buduja tam, gdzie moga i gdzie ludzie chcą kupowac mieszkania? Bo widzisz, jak ja kupowałam mieszkanie, to za taką samą kwotę można było kupić na Kabatach mieszkanie 3-pokojowe, na Ochocie/Mokotowie 2-pokojowe, a w Piasecznie/Tarchominie/Ursusie 4-pokojowe. Przy takich relacjach cenowych nie przekonasz ludzi w żaden sposób, aby mieszkali w małych mieszkaniach, jeśli mogą w większych. Ja wybrałam opcję środkową (a nie maksymalną) ze względu na dojazdy i rodzaj zabudowy, nie zdecydowałam się na pozostanie w poprzedniej dzielnicy z jednym pokojem mniej, bo mnie to w żaden sposób nie urządzało. Wiele osób przeprowadziło się np na Tarchomin, bo tylko tam stać ich na mieszkanie spełniające ich potrzeby. Chcesz takim ludziom powiedzieć, że mają mieszkać w mniejszych mieszkaniach, żeby nie powodowali tłoku na drogach??? Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 15.11.05, 15:10 tak sobie czytam i oczy przecieram... nie wolno mi jeździć samochodem, bo zakorkuję ulice,ewentualnie w ramach łaski w garsonce i w szpilkach mogę jechać na rowerze, mieszkanie mam kupować w centrum, żeby za daleko nie jeździć i nie korkować autobusów - czy to zazdrość przemawia przez tych co wygnieceni, spoceni, bez tchu metrem jadą i wciskają się w autobusy, czy to jakaś choroba jest ??? Ciekawe ilu spośród tych, co tak pisoczą na kierujących samochodami, będzie w mroźną zimę grzało czterylitery w samochodach w korkach. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 16.11.05, 08:59 > tak sobie czytam i oczy przecieram... > nie wolno mi jeździć samochodem, bo zakorkuję ulice, Nie tyle nie wolno, ale całość systemu transportowego powinna być tak zorganizowana, aby opłacało się wybrać inny środek transportu, niż samochód. > ewentualnie w ramach łaski > w garsonce i w szpilkach mogę jechać na rowerze Można też komunikacją publiczną. Ja oczywiscie wiem, że obecnie jest ona w fatalnym stanie, dlatego piszę o tym, że wskazane jest przeznaczanie ogromnych pieniędzy na rozwój sprawnej komunikajci punlicznej, a nie budowę nowcyh dróg. Trzeba po prostu na nowo okrerślić priorytety. > mieszkanie mam kupować w > centrum, żeby za daleko nie jeździć i nie korkować autobusów Nie musisz kupowac mieszkania w centrum, ale kupując je na przysłowiowym zadupiu muszisz liczyć się z tym, że twój dojazd samochodem będziwe nader kiepski. Bo zrozum, że inni nie mają ochoty płacic ze swoich pieniedzy na to, aby wygodnie byloby ci jeździć samochodem. Bo byłoby to czyste frajerstwo - najpierw płacić za budowę drogi dla ciebie, a potem w nagrodę wdychać twoje spaliny i ocierać się na chodniku o twój samochód. A czas frajerów już się kończy, świadomośc społeczna rośnie. > czy to zazdrość > przemawia przez tych co wygnieceni, spoceni, bez tchu metrem jadą > i wciskają się w autobusy, czy to jakaś choroba jest ??? To nie od ludzi bije zazdrość, to od ciebie bije pogarda, a jednocześnie złość, ze wielu z tych ludzi nie chce się dołożyć na drogę wielopasmową dla ciebie. A zresztą czego mam ci zazdrościć? Samochód mam jak ty, na b ernzynę też mnei stasć. Ale samochodem po mieście nie jeżdżę i jest to mój swiadomy _wybór_ a nie podyktowana życiem konieczność. > Ciekawe ilu spośród tych, co tak pisoczą na kierujących samochodami, > będzie w mroźną zimę grzało czterylitery w samochodach w korkach. Metro i tramwaje nie narzekają zimą na brak pasażerów. A i trochę rowerów też się trafia. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 17.11.05, 12:51 > Nie tyle nie wolno, ale całość systemu transportowego powinna być tak > zorganizowana, aby opłacało się wybrać inny środek transportu, niż samochód. Dla wielu nie jest to kwestia "opłaca się" czy "nie opłaca się", nie możesz nikomu narzucić, że ma jechać do pracy metrem czy autobusem. Przyznaję, że oprócz rozbudowy dróg nalezy rozbudowac komunikcję miejską, ale nie można zakładać z góry optymistycznej wersji, że wszyscy przesiądą się do autobusów. Ja oczywiscie wiem, że obecnie jest ona w > fatalnym stanie, dlatego piszę o tym, że wskazane jest przeznaczanie ogromnych > pieniędzy na rozwój sprawnej komunikajci punlicznej, a nie budowę nowcyh dróg. > Trzeba po prostu na nowo okrerślić priorytety. Aby usprawnić komunikację, należy również rozbudowac drogi. Dlaczego ? Dlatego, że dokupienie wagonów tramwajowych i autobusów to nie wszystko. Trzeba zapewnić im możliwośc poruszania się. Autobusy od biedy możesz puścić po obecnych ulicach, ale aby dobudować tory tramwajowe musisz rozkopać pół warszawy - jak wtedy będzie wyglądał stan zagęsdzczenia ulic ? Aby rozbudować linie metra też musisz pewne odcinki istniejących ulic wyłączyć z ruchu.Którędy będą przemieszczać się autobusy i samochody ? > To nie od ludzi bije zazdrość, to od ciebie bije pogarda, a jednocześnie złość, > > ze wielu z tych ludzi nie chce się dołożyć na drogę wielopasmową dla ciebie. > > A zresztą czego mam ci zazdrościć? Samochód mam jak ty, na b ernzynę też mnei > stasć. Pudło. Samochodu nie mam.Często poruszam się zatłoczonym metrem, autobusem, tramwajem.Biorę pod uwagę to, że nie każdy ma chęc podróżować w takich warunkach i nie widzę powodu aby komuś ograniczać możliwość wyboru sposobu poruszania się po mieście. Czasem jeżdżę samochodem służbowym, jako pasażer i wiem jaka to jest wygoda. I właśnie dlatego uważam, że nie można decydowac za kogoś i narzucać mu jak ma dojechać do pracy.Niech każdy z nas ma możliwośc wyboru. Piszesz o nakreśleniu priorytetów.Dla każdego z nas priorytrtem jest coś innego i akurat Twój priorytet nie musi być priorytetem dla innych i czy chcesz cz nie chcesz musisz się z tym liczyć. Zapchasz istniejące drogi autobusami, rozkopiesz warszawę aby zbudowac tory tramwajowe i rozbudować metro a i tak będziesz stał w korkch w mniej zapchanych autobusach i tramwajach. A drogi trzeba remontować - wystarczy, że jakiś mały odcinek drogi jest w przebudowie ( np przy Galerii Mokotów) i zobacz jakie to powoduje korki. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 16.11.05, 08:48 > Masz potwierdzone informacje, że te tereny są przewidziane pod budownictwo > mieszkaniowe? A jakie to ma znaczenie? Zawsze można je na budownictwo mieszkaniowe przeznaczyć. Potrzeba jest decyzja na odpowiednim szczeblu i nic więcej. > Nie wydaje Ci się, że deweloperzy buduja tam, gdzie moga i gdzie > ludzie chcą kupowac mieszkania? Ależ ja im tego nie chcę zabronić, ale skoro ludzie budują się hen za miastem, to muszą się godzić z kiepskim dojazdem. Tymczasem oni są nastawieni roszczeniowo i chcą, żeby _całe miasto_ (albo nawet państwo) składało się na lepszy dojazd do ich odległych osiedli. W ten sposób za mieszkanie płaca mniej, a resztę kosztów (tj. koszt budowy dogodnych dokjazdów) sprytnie chcą przerzucić na innych. Ja się złożyć nawet jestem skłonny, ale na sprawną komunikację publiczną, a nie na kolejne drogi, które generują dodatkowy ruch samochodowy w całym mieście. > Bo widzisz, jak ja kupowałam mieszkanie, to za taką samą kwotę można było > kupić > na Kabatach mieszkanie 3-pokojowe, na Ochocie/Mokotowie 2-pokojowe, a w > Piasecznie/Tarchominie/Ursusie 4-pokojowe. Przy takich relacjach cenowych nie > przekonasz ludzi w żaden sposób, aby mieszkali w małych mieszkaniach, jeśli > mogą w większych. Ja wybrałam opcję środkową (a nie maksymalną) ze względu na > dojazdy i rodzaj zabudowy, nie zdecydowałam się na pozostanie w poprzedniej > dzielnicy z jednym pokojem mniej, bo mnie to w żaden sposób nie urządzało. > Wiele osób przeprowadziło się np na Tarchomin, bo tylko tam stać ich na > mieszkanie spełniające ich potrzeby. Chcesz takim ludziom powiedzieć, że mają > mieszkać w mniejszych mieszkaniach, żeby nie powodowali tłoku na drogach??? Alez ja ciebie doskonalę rozumiem, ale ty też zrozum, że coś za coś. Tj. za tą samą cenę masz mniejsze mieszkanie ale dobry dojazd, albo większe mieszkanie, ale gorszy dojazd. Wybór należy do ciebie. A jeśli ludzie chcą mieszkać daleko, a mieć dobry dojazd, to niech sami za to zapłacą, a nie przerzucają te koszty na mieszkańców innych obszarów. Przerzucanie kosztów na innych jest po prostu nieuczciwe - ktoś kupuje sobie większe mieszkanie, a dobrą drogę mają mu wybudowac inni za publiczne pieniądze. To jest chore. Ponieważ jednak zdaję sobie sprawę, że jakoś potem do miasta dojechac trzeba, to mogę jako podatnik ponieść jakąś część kosztów budowy dojazdów, ale poniewaz chodzi o _moje_ pieiądze, to chcę, aby te dojazdy były w formie komunikacji szynowej, a nie kolejnych dróg. Wtedy przynajmniej ludzie mieskzający gdzies na peryferiach Warszawy lub jeszcze dalej nie będą zasmradzać i zastawiać miasta swoimi gratami (pojada koleją), bo hałasu i smordu i tak nam nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 16.11.05, 10:30 Potrzebny jest rozwój komunikacji publicznej, ale dróg również. Ludzie mieszkający w mieście wyjeżdżają czasami poza nie. Drogi wyjazdowe z miasta są najczęściej drogami dojazdowymi do osiedli na obrzeżu miasta. Poza tym miasto wydając pozwolenie na budowę osiedli jest zobowiązane zapewnić do nich dojazd. Dlatego właśnie ludzie kupujący mieszkania w nowych miejscach mają prawo oczekiwać, że te drogi powstaną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 16.11.05, 15:18 > nie zdecydowałam się na pozostanie w poprzedniej > dzielnicy z jednym pokojem mniej, bo mnie to w żaden sposób nie urządzało. BUHAHA! I teraz spodziewasz się, że frajerzy dorzucą się do twojego wygodnego dojazdu furą, bo ciebie "jeden pokój mniej w żaden sposób nie urządza". Wzięłaś tej jeden pokój więcej z dobrodziejstwem inwentarza, moja panno. Niech tylko ta dyskusja trwa, a wyjdą na jaw wszystkie "szlachetne" motywacje siuskomów i siuskomowfili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 16.11.05, 15:42 Ale jesteś płytki. Co daje Ci prawo zwracania się do mnie w tak pogardliwy sposób? Chyba tylko Twoja arogancja i ignoranctwo. Podałam to jako przykład. Znam podobnych mnóstwo. Nie oczekuję też żadnego szczególnego traktowania, a jedynie realizacji planów, które brałam pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Oczekuję również, że nie tylko ja nie będę traktowana w sposób szczególny, ale również inni (m.in Ty również). Poza tym korzystam nie tylko z, jak tookreśliłeś, fury, ale też z komunikacji miejskiej. O co teraz z Twoimi zarzutami? Poszukasz sobie nowego powodu/obiektu do idiotycznej napasci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 11:39 > Podałam to jako przykład. Znam podobnych mnóstwo. Dawaj. Poznamy kolejne "szlachetne" motywacje siuskomów i siuskomowfili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 18.11.05, 12:02 Nie dość, że jesteś arogantem, to jeszcze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. Albo Twoja obsesja już tak rzutuje na Twój tok rozumowania, że nieważne, co się napisze i tak znajdujesz powód do zaprzeczania. Nie jestem jedyną osobą, która jest w takiej sytuacji. Znam takich mnóstwo. Z różnych części W-wy. Jeśli dla Ciebie nie jest "szlachetne" oczekiwanie poszanowania planów, możliwości podejmowania odpowiedzialnych decyzji, to może takie jest dostosowywanie wszystkiego do interesu wybranych grup społecznych (oczywiście tych, do których sam należysz)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 12:09 > Nie jestem jedyną osobą, która jest w takiej sytuacji. Znam takich mnóstwo. Z > różnych części W-wy. Nie wątpię, że znasz więcej podobnych do siebie cwaniaków, którzy spodziewają się, że frajerzy dorzucą się do ich wygodnego dojazdu furą, bo ich "jeden pokój mniej w żaden sposób nie urządza". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 18.11.05, 12:14 Nadal nic nie rozumiesz... Chodzi o to, że ludzie potrzebują określonych warunków do życia i szukają ich tam, gdzie mogą znaleźć. A może mają mieszkać z dwójką dzieci np. w kawalerce, żeby świat pasował do Twojej wizji? Proste? Nie każdy ma nieograniczony zasób gotówki. I może dotrze wreszcie do Ciebie, że jednak jeżdżę do pracy głównie komunikacją miejską? A może powinnam użyć innych słów, żebyś zrozumiał? A Ty nie bądź cwaniaczkiem i nie oczekuj, że ludzie nie korzystający z komunikacji miejskiem będą łożyć na jej rozbudowę dla Ciebie (to logiczne z Twoim rozumowaniem, że nie ma powodu, aby mieli to robić). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 12:26 > Nie każdy ma nieograniczony zasób gotówki. Chcesz się dorzucić do moich wydatków? Bo ja niestety również nie mam nieograniczonych zasobów gotówki. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 18.11.05, 12:38 a czy ktoś od Ciebie żąda składki ? każe zapłacić Ci dodatkowo z pensji netto, którą zarabiasz ? wydatki na mieszkanie czy wydatki na samochód to są prywatne wydatki każdego z nas i nikt nie każe płacić Ci za kołpaki czy zasłonki. Jakim prawem nakazujesz komuś jazdę autobusem ? Czy tych samych argumentów użyjesz w stosunku do chorego wiezionego karetką, która nie może przebić się przez miasto ? Ma się do helikoptera przesiąść ? Korki to nie wina tych, którzy jeżdżą samochodami, to wina tych którzy nie myślą o rozbudowie dróg. Tłok w metrze to nie wina tych, którzy jeżdżą metrem, tylko krótkich składów. Pasażerom zapchanego metra powiesz, żeby przesiedli się do autobusów, bo nie masz ochoty jechac w tłoku ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 13:28 > Jakim prawem nakazujesz komuś jazdę autobusem ? Głupiutka totempotem, nikomu nic nie nakazuję. Niech sobie każdy cwaniaczy do woli, ale za własne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 18.11.05, 13:52 Dokładnie taki sam argument zastosuj do siebie i cwaniacz za własne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 18.11.05, 12:41 a czy ja to gdzieś powiedziałam? odpowiedź nie na temat to dowód na brak argumentów, jak rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 18.11.05, 12:28 a skąd wiesz, że cwaniaki w autobusach akurat mają chęc zapłacić za to abyś wygodnie i nie w tłoku podróżował metrem czy tramwajem. Proponujesz tym, którzy jeżdżą samochodem przesiadkę do komunikacji miejskiej, a pomyśl chwilę - nie musiałbyś stać w korkach gdybyś zdecydował się na autonogi. Zacznij chodzić na piechotę , w czym problem ? same korzyści: spacerek dla zdrowia, puste autobusy, w konsekwencji mniej autobusów na drogach i mniejsze korki. Przecież masz wybór - autobus albo autonogi. Dlaczego wolisz jechać autobusem niż iśc na piechotę ? bo wygodniej i szybciej, prawda ? to samo dotyczy tych, którzy jadą samochodem - wygodniej, bo nie jedziesz z przepoconymi śmierdzelami i nie trzeba zatrzymywac się na każdym przystanku czyli szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 13:31 >nie musiałbyś stać w korkach gdybyś zdecydował się na autonogi. Ja nie stoję w korkach. Ale każdy sam dokonuje wyborów i nikt nikogo do stania w korkach, jeżdżenia samochodem czy tramwajem nie zmusza. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 kleofasie silvio "." 18.11.05, 14:02 Problem w tym, że jakoś do pracy dojeżdżać musimy i w obecnej sytuacji bez względu na środek lokomocji utkniemy w korkach albo jedziemy w tłoku. Rozumiem, że w korkach nie stoisz ale jak zwykle dla draki musisz trochę pomieszać. A tak konkretnie to o co ci chodzi ? chodzi o walkę z siskomem czy o niechęć do budowania nowych dróg ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: kleofasie silvio "." IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 14:14 > Problem w tym, że jakoś do pracy dojeżdżać musimy i w obecnej sytuacji bez > względu na środek lokomocji utkniemy w korkach albo jedziemy w tłoku. I warto to zmienić. W sposób racjonalny, efektywny i trwały. > chodzi o walkę z siskomem czy o niechęć do budowania nowych dróg ? No cóż, totempotem, czeka cię długa lektura całego wątku od nowa. No, ale jak kto nie ma w głowie... Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: kleofasie silvio "." 18.11.05, 14:20 a co to znaczy wg ciebie racjonalny efektywny i trwały ? z tego co pamiętam jestes za rozbudową dróg i komunikacji, tak jak ja, więc o co się czepiasz ? zamiast wyłapywac wyrywkowe zdania ogarnij całość, no chyba, że twój mózg jest wielkości tej kropki co spod wykrzyknika uciekła :) i przeanalizowanie całego wątku z wypowiedziami to za dużo na tak mały rozumek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: kleofasie silvio "." IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 14:29 > a co to znaczy wg ciebie racjonalny efektywny i trwały ? sjp.pwn.pl/ plus ponownie odsyłam do lektury wątku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 18.11.05, 14:49 "." robi jak zwykle dużo szumu i zamieszania. Płacze, że nie ma nieograniczonych zasobów finansowych ( a niby skąd miałby mieć jakiekolwiek skoro nie pracuje), protestuje dla zasady, uzurpuje sobie prawo do dyktowania innym gdzie mają mieszkać i czym się poruszać. Każda kolejna wypowiedź obraża obsesję naszego ".". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Kolejne pytanie do Kabatki - kolejne bez odpow.? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 15:51 >nie ma > nieograniczonych zasobów finansowych ( a niby skąd miałby mieć jakiekolwiek > skoro nie pracuje) Masz nieograniczone zasoby finansowe? >uzurpuje sobie prawo do dyktowania > innym gdzie mają mieszkać i czym się poruszać. Też pozostaniesz gołosłowna? Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 16.11.05, 16:22 Czy ta obsesja nie przeszkadza Ci w życiu? Czy nie boisz się otworzyć lodówki, żeby jakiś SISKOM z niej nie wyskoczył? Czy nie budzisz się w nocy zlany potem z okrzykiem SISKOM NIE? Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 17.11.05, 13:06 Twój argument można dwrócić - dlaczego oczekujesz, że Ci, którzy korzystają z samochodów, będą frajerami i będą chcieli dorzucić się do rozbudowy komunikacji, żebyś mógł jechać autobusem ? Takie podejście do sprawy nic nie zmieni. Tylko rozbudowa dróg i rozwój komunikacji może coś zmienić.Trzeba to zrobić stopniowo i krok po kroku zaplanować. Liczyć się z tym, że ta ilośc samochodów, która jest- pozostanie i że ta ilośc pasażerów komunikacji, która jest teraz nie ulegnie zmianie lub wręcz zwiększy się. Dlaczego ? Dlatego, że miasto się rozwija, przybywa mieszkańców( napływają z innych części kraju) rozbudowują się kolejne dzielnice, przybywa samochodów. Są tacy, którzy tylko będą jeździć komunikacją, są tacy, którzy tylko będą jeździć samochodem - reszta w zalezności od potrzeby i innych sobie znanych powodów,będzie jeździć komunikacją innym razem samochodem. Jak nie rozbudujesz dróg tylko wszystkie środki przeznaczysz na rozwój komunikacji to zawsze będą korki, w których będa stały też autobusy. Dlaczego ? Dlatego, że aby po ulicach mogło jeździć więcej autobusów , musisz zapenić im drogi, zeby rozbudowac linie tramwajowe, musisz liczyć się z remontem dróg, żeby rozbudowac linię metr, musisz na pewnych odcinkach zamknąc ulice, nie da się tego wszystkiego zrobić w sytuacji gdy już ( bez tej całej rewolucji) warszawa stoi w korkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 11:44 > Twój argument można dwrócić - dlaczego oczekujesz, że Ci, którzy korzystają z > samochodów, będą frajerami i będą chcieli dorzucić się do rozbudowy > komunikacji, żebyś mógł jechać autobusem ? Masz rację. Trudno od frajerów oczekiwać, że będą się orientowali co dla nich i ich rodzin zdrowsze i bezpieczniejsze. Po frajerze spodziewam się głównie chęci posiadania błyszczącej fury i złożenia w niej tyłka, bez względu na koszty i rozwiązania alternatywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 18.11.05, 11:57 A teraz to odwróć i dostosuj do swojej poprzedniej wypowiedzi - co wychodzi? Odpowiedziałeś na post, w którym było napisane, żebyś nie oczekiwał, że jeżdżący samochodami będą frajerami i będą Ci finansować komunikację publiczną, który był odpowiedzią na Twoją wypowiedź, żeby nie oczekiwać, że jeżdżący komunikacją będą frajerami i będą finansować rozbudowę dróg. Ostatnia Twoja wypowiedź to był, krótko mówiąc, strzał do własnej bramki. No chyba, że brak logiki zaczniemy traktować jako zaletę... Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 18.11.05, 12:15 Gość portalu: . napisał(a): > Masz rację. Trudno od frajerów oczekiwać, że będą się orientowali co dla nich i > ich rodzin zdrowsze i bezpieczniejsze. Po frajerze spodziewam się głównie chęci > posiadania błyszczącej fury i złożenia w niej tyłka, bez względu na koszty i > rozwiązania alternatywne. Przesiądźmy się na dorożki i furmanki - golić będziemy się wieczorem , śniadanie jeśc na kolację a kolację na obiad, bo żeby dojechac do pracy na 9,00 trzeba będzie wstawać o 4 rano czyli chodzić spać o 19. No i zamiast kasować bilet, będziemy targać worek owsa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 12:22 > Przesiądźmy się na dorożki i furmanki Chcesz, to się przesiadaj. Ja w tym czasie wolę pomykać metrem, pociągiem, tramwajem czy autobusem po buspasie. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 18.11.05, 12:30 no ale to przecież nieekologiczne, zanieczyszcza tereny, na których mieszkają dzieci, to są Twoje argumenty - gdzie logika ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 18.11.05, 14:53 Jeżeli pojazd, którym przemieszczać się "." zanieczyszczać środowisko to być ok, jeżeli zaś samochody, którymi przemieszczać się inni ludzie zanieczyszczać środowisko to być źle. "." musieć mieć jakieś powiązania z Kalim, ja Wam to mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 18.11.05, 14:58 sam zapętlił się w tym co pisze. raz pisze, że trzeba rozbudowac komunikację, innym razem, że drogi też,a jeszcze gdzie indziej, że i tak za jakiś czas miasto zapcha się i nie pomoże ani więcej wagonów metra, tramwajów i autobusów ani więcej dróg kilkupasmowych. No to lepiej siedzieć w korkach, albo czekać na przystanku a potem odstać swoje w korkach niż dostosowywać potrzeby miasta stopniowo w miarę jego rozwoju. mącenie dla mącenia, jak zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 15:47 > raz pisze, że trzeba rozbudowac komunikację, innym razem, że drogi Mam nadzieję, totempotem, że nie pozostaniesz gołosłowna i podeprzesz się cytatem. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 18.11.05, 18:25 posłuchaj ty obrzydliwy manipulatorze, naucz się cytować w taki sposób aby nie zmieniać kontekstu wypowiedzi. a w sprawie cytatów zwróć się do totempotem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 15:48 > Jeżeli pojazd, którym przemieszczać się "." zanieczyszczać środowisko to być > ok, jeżeli zaś samochody, którymi przemieszczać się inni ludzie zanieczyszczać > środowisko to być źle. " Widzę, że angielski znasz tak jak matematykę. Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.05, 21:38 Skoro wszyscy jeżdżą samochodami, to ciekawe kto siedzi w tych wypchanych autobusach? Duchy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 08:21 w jednym autobusie - ktory zajmuje 6-10 razy wiecej miejsca na drodze niz samochod jedzie 60-100 razy wiecej ludzi (jeden samochod - jedna osoba) rozwwijajac komunikacje miejska uzyska sie lepsze efekty i trwale niz poszerzajac drogi - a w szczegolnosci budujac autostrade w POPRZEK codziennych dojazdow do pracy zapchane autobusy - bo jest ich za malo i maja zle wytyczone trasy - w sposob oczywisty zachecaja do zakupu samochodu - juz od 1000 PLN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 07.11.05, 10:15 Jest jeszcze jeden problem. Do wielu nowych osiedli nie dojeżdżają żadne autobusy. Czym Ci ludzie mają jeździć? (Nie każdy może rowerem. Naprawdę.) Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 07.11.05, 10:18 super, ale żeby rozszerzyć komunikację trzeba pomyśleć o drogach (autobusy też muszą przecież jakoś jeździć) i wziąć pod uwagę to, że samochodów przybywa ( nie zabronisz przecież ludziom jeździć samochodami). Budowa autostrady ( czy inaczej nazwanej drogi przez Ursynów)spowoduje mniejsze korki w Warszawie. Ci, którzy będą potrzebiowali przedostać się na Wolę, Ochotę, Bemowo itd ( a sądząc po ilości stojących w korku codziennie rano, jest ich wielu) będa mieli do wyboru kilka dogodnych dla siebie tras. Aż boję się pomyśleć, co będzie się działo na Marynarskiej jak zaczną kopać w Al Jerozolimskiech i tiry puszczą właśnie najbliższym jak się okazuje objazdem przez nasza zapchaną Galerię Mokotów,Postępu, Marynarską itd jest na ten temat artykuł w GW - drogowcy są przy nadziei,że sytuacja unormuje się do końca roku - tylko którego ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 00:07 > ale żeby rozszerzyć komunikację trzeba pomyśleć o drogach > (autobusy też muszą przecież jakoś jeździć) Ile razy trzeba powtórzyć, żeby dotarło, że autobus przewozi kilkadziesiąt osób, a miejsca na drodze potrzebuje tyle co kilka samochodów, a nie 40? > że samochodów przybywa ( nie zabronisz przecież ludziom jeździć samochodami) W ogóle jeździć nikt nie zabroni, ale można zabronić po wydzielonych pasach (buspasy) i w centrum miasta. Można też skutecznie zniechęcać opłatami np. za wjazd, za parkowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 08.11.05, 08:12 No to może posuniemy się jeszcze dalej i skutecznie zniechęcimy ludzi do mieszkania w obrębie szeroko rozumianej Warszawy. Mozna przecież wyrowadzić wysokie opłaty meldunkowe, albo wymyslic jakies inne utrudnienia. Rusz szarymi komórkami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 08:24 Wciąż nie odpowiadasz na pytania: 1/ jakie duże miasto eropejskie jest bez korków? 2/ czy w metrze w Londynie i NY jeżdżą ludzie w garniturach? 3/ jaki masz dowód na to, że po zbudowaniu nowych ulic nie przybędzie na nich ani jeden samochód? 4/ jaki masz dowód na to, że kto ma mieszkać w Józefosławiu ten i tak tam zamieszka., bez względu na trudność dojazdu do Warszawy? >skutecznie zniechęcimy ludzi do mieszkania w obrębie szeroko rozumianej Warszawy. > Mozna przecież wyrowadzić wysokie opłaty meldunkowe, albo wymyslic jakies inne > utrudnienia. A na czym polega szkodliwość tego, że ludzie mieszkają "w obrębie szeroko rozumianej Warszawy"? I co to w ogóle jest "szeroko rozumiana Warszawa"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 08.11.05, 08:31 Przeczytaj odpowiedź na Twój post nieco wyżej. Jeśli nie wiesz co to jest szeroko rozumiana Warszawa, to postaram Ci się wytłumaczyc po powrocie z pracy ( jadę samochodem, żeby nie przesiadać się 2 razy i nie stać w smierdzącym metrze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 09:09 >Jeśli nie wiesz co to jest > szeroko rozumiana Warszawa, to postaram Ci się wytłumaczyc po powrocie z pracy OK, może być. Nie zapomnij też napisać: 1/ jakie duże miasto eropejskie jest bez korków? 2/ czy w metrze w Londynie i NY jeżdżą ludzie w garniturach? 3/ jaki masz dowód na to, że po zbudowaniu nowych ulic nie przybędzie na nich ani jeden samochód? 4/ jaki masz dowód na to, że kto ma mieszkać w Józefosławiu ten i tak tam zamieszka., bez względu na trudność dojazdu do Warszawy? 5/ Na czym polega szkodliwość tego, że ludzie mieszkają "w obrębie szeroko rozumianej Warszawy"? Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Czytaj ! 08.11.05, 09:15 Spróbuj przeczytać uważnie to co napisała Kabatka. Jeśli to zrozumiesz, nie będziesz domagał się od niej uzasadniania twierdzeń których nie wygłosiła. Jeśli po raz 20 zadasz jej te same pytania, to znaczy że nic z tego co przeczytałeś (?), nie zrozumiałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Nie przeczyta... 08.11.05, 09:25 Nie zrozumiał i nie zrozumie... On tu tylko trolli... Czepił się jednego jak rzep psiego zadka bo nie ma nic więcej do napisania, a tymczasem sam nie udowodnił jeszcze, że po inwestycjach w komunikację miejską ludzie zrezygnują z samochodu na rzecz autobusu, oraz że ruch zmniejszy się na tyle, żeby zaprzestać inwestycji w obwodnice wewnątrzmiejskie... Może to jakiś kierowca - maniak MZA? Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 08.11.05, 09:11 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Przeczytaj odpowiedź na Twój post nieco wyżej. Jeśli nie wiesz co to jest > szeroko rozumiana Warszawa, to postaram Ci się wytłumaczyc po powrocie z pracy > ( jadę samochodem, żeby nie przesiadać się 2 razy i nie stać w smierdzącym > metrze). i między innymi dzieki takiemu podejściu mamy takie kłopoty komunikacyjne. uwierz mi komunikacja miejska, szczególnie ta szynowa jest o wiele szybsza i bardziej niezawodna od samochodu. Od bodajże 7 lat z samochodu korzystam jedynie w weekendy Odpowiedz Link Zgłoś
koszatek Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 08.11.05, 09:29 A to ciekawe co napisałeś, bo mimo całej sympatii do pojazdów szynowych, tramwajem jadę do pracy godzinę a samochodem - 15 minut. Jeśli jest korek, to 20 minut. Na szczęscie mam swój kawałek obwodnicy - Trasa Toruńska i al. Prymasa. Kolega dojeżdżający z Ursynowa nie ma tyle szczęścia - on czy autem czy autobusem jechałby ponad godzinę (Marynarska !). Propozycję typu: metrem do Centrum i stamtąd tramwajem litościwie przemilczę. Więc jeździ rowerem. Czy musimy tam dojeżdżać ? Tak, do cholery, bo tam (na Szczęśliwicach) akurat pracujemy i to że z Żoliborza mam metro na Usrynów i Mokotów tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 08.11.05, 09:42 koszatek napisał: > Czy musimy tam dojeżdżać ? Tak, do cholery, bo tam (na Szczęśliwicach) akurat p > racujemy i to że z Żoliborza mam metro na Usrynów i Mokotów tego nie zmieni. Ale my rozmawiamy o Siskomie a on terytorialnie dotyczy Ursynowa a nie Zoliborza Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Siskom Ursynowski ? :-) 08.11.05, 10:27 silvio1970a 08.11.05, 09:42 + odpowiedz Ale my rozmawiamy o Siskomie a on terytorialnie dotyczy Ursynowa a nie Zoliborza :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Siskom Międzygalaktyczny! 08.11.05, 10:44 > silvio1970a 08.11.05, 09:42 + odpowiedz > Ale my rozmawiamy o Siskomie a on terytorialnie dotyczy Ursynowa a nie Zoliborz > a > > :-))) kolego nie łap mnie za słówka. na tej zasadzie fantastyczne urojenia siksomu obejmują niemal całą UE. www.siskom.waw.pl/mapy.htm Na tym forum rozmaiwiamy o południowym odcinku "obwodnicy". przyjmowanie żargonu a co gorsza tychże urojeń jako metody dyskusji jest z pewnością na rękę autorom "projektu". Równie dobrze możemy jednak podjąć temat wybudowania 24 nowych mostów na Wiśle celem usprawnienia żeglugi rzecznej na odcinku warszawskim. Odpowiedz Link Zgłoś
h108 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 09.11.05, 14:01 >>>tramwajem jadę do pracy godzinę a samochodem - 15 minut. Jeśli jest korek, to 20 minut. <<< Koszatku, ja chcialam tylko zapytac w kontekscie postów vampira, w których deklaruje, że WSZYSCY członkowie siskom procz niego poruszaja sie komunikacja miejska: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=30269084&a=30918644 Wystapiles z siskom, czy bylo to klamstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
koszatek Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 09.11.05, 14:24 Witam h108, Otóż nie wzięłaś pod uwagę następujących możliwości: - może mnie wozić kolega swoim autem, - może mnie wozić moja babcia swoim autem, - mogłem kupić sobie auto miesiąc temu, - mogłem mieć auto ale nim nie jeździć, bo mi się nie chciało, - mogłem mieć auto ale nim nie jeździć, bo mi zabrakło drobnych na etat dla kierowcy, - może mam auto i nim jeżdżę, ale do centrum bardziej mi pasuje metrem, - mam limuzynę z kierowcą, ale czasem dla rozrywki i zabicia nudy wsiadam do tramwaju, - jestem kierowcą autobusu miejskiego, - tatuś - szejk kupił mi własny autobus miejski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 15:38 > Witam h108, > Otóż nie wzięłaś pod uwagę następujących możliwości: > - może mnie wozić kolega swoim autem, > - może mnie wozić moja babcia swoim autem, > - mogłem kupić sobie auto miesiąc temu, > - mogłem mieć auto ale nim nie jeździć, bo mi się nie chciało, > - mogłem mieć auto ale nim nie jeździć, bo mi zabrakło drobnych na etat dla kie > rowcy, > - może mam auto i nim jeżdżę, ale do centrum bardziej mi pasuje metrem, > - mam limuzynę z kierowcą, ale czasem dla rozrywki i zabicia nudy wsiadam do tr > amwaju, > - jestem kierowcą autobusu miejskiego, > - tatuś - szejk kupił mi własny autobus miejski. A jaka jest prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
h108 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 09.11.05, 16:16 Kolega musialby podjezdzac po Ciebie az z Mokotowa ;-) Wtedy co prawda ominalby lotnikow, ale duzo by nadlozyl. Mam oczywiscie na mysli kolege, ktory tez przypadkiem pracuje w okolicy. Post kolegi jest z 24.10, wiec wersja o posiadaniu od miesiaca samochodu tez odpada. Reszta (oprocz taty szejka) zaklada czesciowe jezdzenie komunikacja miejska. Ja tez tak jezdze. Vampir napisal: "tylko jeden Vampir kursuje po mieście własnym środkiem transportu. Wszyscy inni korzystają ze środków komunikacji masowej." Czyli skoro tylko on jeden, to Ty nie. I nie inni czlonkowie zaspolu. Ergo: Wasze wylaczne podroze komunikacja miejska to czysta konfabulacja. Na drugi raz doradzam mowic prawde, bo to najlepiej buduje wizerunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Prawda koszałka IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 17:02 To jaka, koszałek, jest prawda z tym samochodem? Odpowiedz Link Zgłoś
h108 Re: Zapomniałaś o babci n/t 10.11.05, 12:33 Tak, zapomnialam :-) To jak z tym Waszym jezdzeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Zapomniałaś o babci n/t IP: *.acn.waw.pl 13.11.05, 17:41 > To jak z tym Waszym jezdzeniem? Raczej nie doczekamy się odpowiedzi. Bo: 1/ koszatek musiałby powiedzieć prawdę, która jest siuskomom nie na rękę, bo wyjdzie czarno na białym, że kłamali. 2/ koszatek musiałby skłamać, co też wszyscy będą widzieć czarno na białym. Słowem pat. Albo szach mat, siuskomy. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w o- Do Kleofasa 13.11.05, 18:08 Przecież wszyscy zgadzają się że masz 300% racji. Po co się jeszcze pieklisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 08.11.05, 10:18 Super, ze masz takie możliwości i połączenie, że korzystasz z komunikacji miejskiej. Uwierz jednak, że nie każdy tak ma i nie każdy tak może. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 08.11.05, 10:24 Gość portalu: waniliax napisał(a): > Super, ze masz takie możliwości i połączenie, że korzystasz z komunikacji > miejskiej. Uwierz jednak, że nie każdy tak ma i nie każdy tak może. wierzę, ale wiekszość ursynowian może korzystać z dobrodziejstw metra i9 jeśli tego nie czyni to na ogól z powodów dziwnie pojmowanej wygody (lepiej siedzieć 1h w korku niz przejechac sie 15 min w tłoku). Siskom dotyczy Ursynowa, dlatego między innymi tutaj wzbudza gorące spory. A Ursynowianie powinni być bardzo zainteresowani rozbudowa metra niz kopaniem tuneli dla TIR-ów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 08.11.05, 10:36 Powiem Ci tak - do pracy samochodem jadę nie dłużej, niż metrem i autobusem (tylko metrem, niestety, nie da się), a z pracy samochodem na ogól ok25 min, a autobusem i metrem co najmniej godzinę - naprawdę dziwnie pojmowana wygoda??? Zwłaszcza, kiedy w domu czeka małe dziecko, ale w innej sytuacje przecież też. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 08.11.05, 15:24 silvio1970a napisała: > Siskom dotyczy Ursynowa, dlatego między innymi tutaj wzbudza gorące spory. SISKOM dotyczy całej Warszawy. Ursynów jest małą cząstką tego miasta. System obwodnic w Warszawie dotyczy wszystkich dzielnic. Nasz ursynowski Siskom. To jest jakiś Siskom żoliborski, czy praski? > A Ursynowianie powinni być bardzo zainteresowani rozbudowa metra niz kopaniem > tuneli dla TIR-ów. Jakoś nie słychać głosów: Chcemy drugiej, równoległej linii metra (np. pod Nowoursynowską)! A tunel odchudzi z TIRów np. Dolinkę Służewiecką. Odpowiedz Link Zgłoś
vulevu Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 08.11.05, 15:32 tarantula01 napisał: > A tunel odchudzi z TIRów np. Dolinkę Służewiecką. a jak nie? po pierwsze a po drugie będzie ich więcej na Ursynowie i oczywiście to jest to lepsze rozwiązanie a może tak ruszcie makówą i wymyślcie coś innego w końcu to wasz konik jest i podobno bardzo yntelygentni jesteście Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 08.11.05, 15:57 vulevu napisał: > tarantula01 napisał: > > > A tunel odchudzi z TIRów np. Dolinkę Służewiecką. > a jak nie? > po pierwsze > a po drugie > będzie ich więcej na Ursynowie > i oczywiście to jest to lepsze rozwiązanie Niezbudowanie POW nie przyczyni się do zmniejszenia ilości pojazdów (w tym i TIR) w Dolince - będzie ich tam jeszcze więcej. POW spowoduje, że aby wyjechać z Ursynowa np. do centrum nie będziesz musiał jechać do Dolinki. Będziesz mógł dojechać do Przyczółkowej i dalej do Wisłostrady. Jadąc na Bemowo, będziesz miał nie tylko dojazd do Puławskiej, Marynarską... Dźwigową > a może tak ruszcie makówą i wymyślcie coś innego w końcu to wasz konik jest > i podobno bardzo yntelygentni jesteście Popatrzyłem na cały przyszły węzeł transportowy w Warszawie i uznałem, że jest z sensem na teraz i na dalsze 30 lat - dlatego popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 08.11.05, 16:34 tarantula01 napisał: > Popatrzyłem na cały przyszły węzeł transportowy w Warszawie i uznałem, że jest > z sensem na teraz i na dalsze 30 lat - dlatego popieram. i to jest główny punkt sporu. transport drogowy w koncepcji siskomu jest skazany na niepowodzenie, bo po prostu kiedyś zabraknie miejsc na nowe drogi dla nowych aut. i jest szansa że stanies ie to w ciągu 30 lat. O wielel lepsza koncepcją jest lepsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury. Jesli 30 lat temu ktos podobnie patrzałby na kolei jak teraz czyni to siskom to inwestowałby w kolejne tanie składy i nowe tory do pipidówek. i w końcu byłoby to co na drogac. Nowoczesna kolei poszła inna drogą. Postawiła na inwestycje w szybkość i niezawdoność a nie rozbudowę tego co i tak nieefektywne i skazane na ekonomiczna porażkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 16:35 > POW spowoduje, że aby wyjechać z Ursynowa np. do centrum nie będziesz musiał > jechać do Dolinki. Będziesz mógł dojechać do Przyczółkowej i dalej do > Wisłostrady, gdzie utkniesz w korku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Do moderatorów IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 20:14 Proszę o usunięcie poniższych postów, jako niezgodnych z tematyką forum, a także dyskutowanego wątku: jan-w Zgodziłeś się na kleofasa. lewe_oko Kleofas to świetny nick! Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Do moderatorów 08.11.05, 20:54 A twój drogi Kleo jest bardziej zgodny ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Do moderatorów IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 21:25 > A twój drogi Kleo jest bardziej zgodny ? Który? Odpowiedz Link Zgłoś
vulevu Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 10.11.05, 11:53 tarantula01 napisał: > Niezbudowanie POW nie przyczyni się do zmniejszenia ilości pojazdów (w tym i > TIR) w Dolince - będzie ich tam jeszcze więcej. pytanie bumerang zadawane wam tysiące razy SKĄD TO WIECIE???? a jak będzie inaczej to co wtedy? > > POW spowoduje, że aby wyjechać z Ursynowa np. do centrum nie będziesz musiał > jechać do Dolinki. Będziesz mógł dojechać do Przyczółkowej i dalej do > Wisłostrady. Jadąc na Bemowo, będziesz miał nie tylko dojazd do Puławskiej, > Marynarską... Dźwigową a jak ludzie jednak nie będę chcieli jeździć tak jak wam się podoba to co wtedy? i co będzie jak komunikacja się nie usprawni to co wtedy? czyja to będzie wina? macie na to rozwiązania? > > a może tak ruszcie makówą i wymyślcie coś innego w końcu to wasz konik je > st > > i podobno bardzo yntelygentni jesteście > > Popatrzyłem na cały przyszły węzeł transportowy w Warszawie i uznałem, że jest > z sensem na teraz i na dalsze 30 lat - dlatego popieram. to było retoryczne nie oczekuję że coś wymyślicie w końcu nie od tego jesteście tylko od robienia klaki AUTOSTRADZIE PRZEZ URSYNÓW zwanje przez was pow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 10:29 > Super, ze masz takie możliwości i połączenie, że korzystasz z komunikacji > miejskiej. Uwierz jednak, że nie każdy tak ma i nie każdy tak może. No widzisz, coraz lepiej ci idzie. Dokładnie o to chodzi, że super jest, gdy ma się "takie możliwości i połączenie, że korzysta się z komunikacji miejskiej". I że chodzi o to, by jak najwięcej ludzi tak mogło (każdy nie, bo ak się nie da - ale tym, którym nie można zapewnić wygodnego transportu miejskiego wystarczą istniejące już drogi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 08.11.05, 10:40 Nie wystarczą istniejące już drogi. Mogę Ci na to podać wiele powodów. Np. do sklepów nie jeżdżę komunikacją miejską i nie będę, bo nie zamierzam jeździć tam kilka razy, bo na raz nie jestem w stanie zabrać wszystko, a po drugie nie mam ochoty targać siat z przystanku, jak nie muszę. Poza tym... nie zauważyłeś delikatnej... ironii. Nie można każdego przyrównywać do siebie. Dziękuję za uznanie, że coraz lepiej mi idzie. Szkoda tylko, że Tobie ani trochę :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 10:43 > Nie wystarczą istniejące już drogi. Mogę Ci na to podać wiele powodów. > Np. do sklepów Do którego sklepu (z którego targasz siaty) i kiedy jedziesz w korku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 08.11.05, 10:52 Argumentów zabrakło? Mało sklepów w W-wie? Chcesz mi może jeszcze powiedzieć, do jakich sklepów powinnam jeździć, a do jakich nie, żeby pasowało do Twojej teorii? A może chcesz jeszcze dla poszczególnych rejonów listy dopuszczalnych sklepów wprowadzić? Chociażby do Galerii Mokotów niemalże o każdej porze (w godzinach otwarcia sklepów) jedzie się w korkach. Do Centrum jeździ się w korkach. Na Bemowo z Ursynowa jeździ się w korkach. Z Kabat do Wilanowa trzeba jeździć w korkach i na około, bo nie ma połączenia między sąsiadującymi ze sobą dzielnicami. Do Janek z Ursynowa jeździ się w korkach. Mało jeszcze? Napisać więcej??? Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Siskom- droga do nikąd 08.11.05, 11:03 Gość portalu: waniliax napisał(a): > Argumentów zabrakło? Mało sklepów w W-wie? Chcesz mi może jeszcze powiedzieć, > do jakich sklepów powinnam jeździć, a do jakich nie, żeby pasowało do Twojej > teorii? A może chcesz jeszcze dla poszczególnych rejonów listy dopuszczalnych > sklepów wprowadzić? > Chociażby do Galerii Mokotów niemalże o każdej porze (w godzinach otwarcia > sklepów) jedzie się w korkach. Do Centrum jeździ się w korkach. Na Bemowo z > Ursynowa jeździ się w korkach. Z Kabat do Wilanowa trzeba jeździć w korkach i > na około, bo nie ma połączenia między sąsiadującymi ze sobą dzielnicami. Do > Janek z Ursynowa jeździ się w korkach. Mało jeszcze? Napisać więcej??? Tak. Napisz nam prosze czy rozkopanie miasta na najblisze 10-15 lat zmniejszy korki (jedna Marynarska rozłozyła na łopatki południową część miasta)? Czy w tym czasie zahamowaniu ulegnie wzrost liczby samochodów i użytkowników dróg? czy nie bardziej sensowny jest rozwój i promocja publicznych środków transportu oraz ograniczanie prywatnego ruchu lokalnego? To co proponujesz to nakręcanie spirali, ktora i tak w końcu trzaśnie. po jaką cholerę łożyć w to pieniądze? Prywatna komunkikacja w aglomeracjach wielkosci Warszawy to przeszłość lub zło konieczne. A u nas wciąż stanie w korku uwazane jest za luksus. A niesprzątanie po psie jako oczywisty przywilej. Trzab zmienić myslenie ludzi ale żeby to uczynić trzeba im pokazac alternatywe. A to co proponuje siskom to droga donikąd. Dosłownie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Siskom- droga do nikąd IP: 62.29.248.* 08.11.05, 11:13 Nie budowanie dróg też nie rozwiąże problemu, a na dłuższą metę daje dużo gorsze rozwiązanie, niż ich budowanie. Jeśli chodzi o psy, to mamy podobne zdanie, ale nie o tym tutaj mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Re: Siskom- droga do nikąd 08.11.05, 11:49 Więc lepiej się kisić w tym co mamy? Argument, że budowa nowych dróg wprowadzi utrudnienia na już istniejących można o kant tego co masz pod plecami potłuc... Idąc dalej takim tokiem rozumowania - nie ma sensu nawet naprawiać istniejących ulic, bo autobus komunikacji miejskiej to duże, ciężkie bydle na wielgachnych kołach i koleiny mu nie przeszkadzają za mocno. Co więcej większe koleiny tylko odstraszą właścicieli samochodów osobowych i pewnie zaczną oni komunikacją publiczną jeździć... Argument z Marynarską też jest chybiony. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Można szybko, skutecznie i bez utrudnień budować drogi też w tym pięknym kraju. Zobacz na Targówku wiadukt nad Toruńską - zakres robót jeszcze większy niż Marynarska, ale rzecz zrobiona pod dobrym nadzorem inwestora, a nie PiSiakowym pokrzykiwaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Siskom- droga donikąd 08.11.05, 15:29 dracoola napisał: > Więc lepiej się kisić w tym co mamy? Argument, że budowa nowych dróg wprowadzi > utrudnienia na już istniejących można o kant tego co masz pod plecami potłuc... to jest istotny argument biorąc pod uwagę rozmiar i czas trwania księżycowych planów siskomu. szczególnie jeśli przyjąć, że docelowy efekt w najlepszym razie przyczyni sie do zachowania istniejącego status quo na drogach. > Idąc dalej takim tokiem rozumowania - nie ma sensu nawet naprawiać istniejących > ulic, to jest twój tok rozumowania. ja nie widze sensu tak masowego inwestowania w ROZWÓJ infrastruktury drogowej, bo jak już napisałem bedzie to maszerowanie w miejscu. Natomiast głupotą byłoby dopuścić do dewastacji istniejącej infrastruktury - na marginesie skąd weźmiecie pieniądze na tak gigantyczne inwestycje skoro obecnie miasto nie jest w stanie zakleić kilku dziur w drodze? Przy stworzeniu spójnego systemu zarówno negatywnych (zakazy parkowania, strefy wyłączone z ruchu prywatnego) i pozytywnych bodźców (rozwój transportu publicznego) istniejąca infrastruktura będzie mogła być wykorzytana w sposób znacznie bardziej efektywny (chyba logiczne w autobusie jedzie 60 pasażerów, w samochodzie czesto 1). To co proponuje siskom, to kontynuacja kosztownej terapii polegającej na łagodzeniu objawów postępującej choroby coraz większymi dawkami szkodliwch leków (chyba każdy z nas wolałby mieszkac z dala od drogi). A tu trzeba raczej walczyć z przyczyną chorby, którą jest niekontrolowany, dynamiczny rozwój transportu prywatnego. Trzeba zmienić myślenie ludzi a siskom przyczynia sie raczej do utrwalania schematów myslenia o komunikacji miejskiej. Podejrzewam, że gdy ktoś pod koniec XXI wieku spojrzy na plany siskomu to bedzie miał problem ze zrozumieniem o co chodziło autorom projektu. Tak jak ja gdy mnie dziecko spyta po co mi gramofon. > Argument z Marynarską też jest chybiony. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Ha ha, powiedz to głośno i jeszcze raz!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Tu mi się odpowiedziało... 08.11.05, 15:50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=30989962&a=31661835 Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Siskom- droga donikąd 09.11.05, 10:46 >Na jakiej podstawie wysnuwasz owo założenie drogi Szerloku? Czy na podstawie >jakiegoś opracowania eksperckiego, czy tylko na podstawie swej niechęci do >SIuSKOMu? Rozumiem, że ankieta siskomu miała być czymś w rodzaju konsultacji społecznej. wyrażam swoje zdanie jako myślący obywatel. natomiast jeśli chodzi o opracowania eksperckie, to z perspektywy czasu znakomita ich większość budzi w najlepszym wypadku śmiech. szczególnie zaś te przygotowane pod określoną tezę. koncepcja siskomu jest oparta na statycznych w sensie historycznym przesłankach. równie dobrze można było kiedyś snuć wizje rozwoju energetycznego oparte na węglu i postulować ciagłe zwiększenie wydobycia. Pewnie byłoby to możliwe nawet do końca naszej cywilizacji, tyle że mocno nieracjonalne. Podejrzewam że z przestrzenią na budowe nowych dróg w Warszawie może być gorzej. >Wiesz co? Mieszkałem kiedyś na Woli i pamiętam czasy kiedy Górczewska była >jednojezdniowa, po jednym pasie w każdą stronę. Wtedy się jechało odcinek od >Młynarskiej do Olbrachta w ciągu 1,5h w szczycie... Potem dobudowano drugą >jezdnię, teraz są 3 pasy w każdą stronę. I teraz ten sam odcinek się przejeżdża >w 10 minut. Ja nie neguję potrzeby wybudowania kilku nowych drógi czy poszezrenia kilku istniejących. Bo to ma jakis sens jako tymczasowe rozwiązanie pilnego problemu. Natomaist cała koncepcja dalszego rozwoju niewydolnego modelu komunikacji jest chora. Ktoś od kilku dini jest chory i ma goraczke- ok dajmy mu aspirynę ale zastanówmy się co jest prawdziwą przyczyną choroby. realizacja koncepcji siskomu realnie jest rozciągneta nie na lata ale dekady. załózmy że twoje rozmowanie jest poprawne i za 10-15 lat komunikacja warszawska jest rzeczywiscie bardziej płynna. Ale mija kolejne 10 lat i znowu mamy korki- bo miasto znowu się rozrasta i to dokładnie tam gdzie działaja sprawne szlaki transportowe. Tak więc za ogromne pieniadze fundujemy sobie 10 lat względnego spokoju poprzedzonego dekadą dodatkowych uciązliwości. Co wtedy? Ok, mozna przyjąć że robimy 6 pasów na Górczewskiej i 8 na Krakowskiej. Kolejne 10 lat bałaganu plus kolejne 10 lat spokoju. I znowu kolejne 3 pasy? Klasyczna koncepcja ekstesywna, ktora nie zakłada wydajniejszego gospodarowania posiadanymi środkami czy pojawienia się nowych technologii, co w perspektywie 30 lat jest nieuniknione. >Nie no jasne... Najlepiej dowalić opłaty, zakazy, nakazy, zatrudnić armię >strażników do pilnowania tego. Nie tędy droga również. ja pisałem o systemie. Zgadzam się, że bodźce musza być przede wszystkim pozytywne. Rozsądny człowiek wybierze np. 30 minut dojazd tramwajem niz 1.5 godziny stania w korkach. Ale nie widzę nic złego z wyłaczenia całych obszarów z ruchu prywatnego. Mimo wszystko na Nowym Świecie nie ma korków, choć oczywiscie wolałbym by był to klasyczny deptak. >Jak wyobrażasz sobie >zamknięcie dla ruchu prywatnego tych stref i jakie to strefy? Gdzie wprowadzisz >zakazy parkowania? np. całe sródmieście. >Zakazami nikogo nie zmusisz do korzystania z komunikacji miejskiej, co >więcej tak bzdurnymi zakazami możesz co najwyżej odstraszyć inwestorów i zrobić >z Warszawy miasto wymarłe. a wiesz co ja słyszę od inwestorów? że z Warszawy trzeba uciekać, bo się nie da dojechac do biura. nie wiesz o tym,że coraz więcej firm przenosi swoej siedziby i biura pod Warszawę albo w ogóle w inne regiony kraju? >To może powróćmy do czasów komuny i talonów na auta oraz kartek na wachę? >Nie tędy droga. Wzrostu ilości prywatnych aut nie powstrzymasz. cieszę sie że wreszcie to zrozumiałeś. zrozum jeszcze to, że w takiej aglomeracji jak Warszawa jest bardzo ograniczony potencjał do budowy nowych dróg, a już z całą pewnością jest to bardzo kosztowne. dlatego nie tędy droga. nie zamierzam ludziom zabronić kupowania aut. ale wymuszenie (również przez bodźce pozytywne) sensownego korzystania z nich z całą pewnoscią leży w kompetencjach państwa czy miasta. >Poprawa jakości transportu publicznego nie wyeliminuje transportu >prywatnego. tym stwerdzeniem kwestionujesz racjonalność postępowania większosći ludzi. ja siebie zaliczam do homo sapiens. >Mogę Ci to powiedzieć jeszcze z milion razy jeżeli tylko chcesz... >Marynarska to argument jak najbardziej chybiony. To nie rozbudowa skrzyżowania >jest najbardziej uciążliwa, ale sposób w jaki się ona odbywa. niestety nie mam powodów by mysleć iż realizacja planów siskomu odbędzie się w inny sposób. oczywiście możemy uznać to za założenie. równie księzycowe jak plany i mozliwość ich sfinansowania. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Siskom- droga donikąd 09.11.05, 10:56 silvio1970a napisała: > > Mogę Ci to powiedzieć jeszcze z milion razy jeżeli tylko chcesz... > > Marynarska to argument jak najbardziej chybiony. To nie rozbudowa > > skrzyżowania jest najbardziej uciążliwa, ale sposób w jaki się ona odbywa. > niestety nie mam powodów by mysleć iż realizacja planów siskomu odbędzie się > w inny sposób. oczywiście możemy uznać to za założenie. równie księzycowe > jak plany i mozliwość ich sfinansowania. To bardzo proste przebudowa tego skrzyżowania jest "pod ruchem". POW np. nie istnieje, więc nie jest "pod ruchem". Jedynie w rejonach skrzyżowań z obecnymi ulicami będą większe problemy. A poza tym nie przypominam sobie, aby ktoś z nas postulował poszerzanie obecnych ulic w śródmieściu, np. al. Jerozolimskich. Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Re: Siskom- droga donikąd 09.11.05, 11:19 silvio1970a napisała: > Rozumiem, że ankieta siskomu miała być czymś w rodzaju konsultacji społecznej. > wyrażam swoje zdanie jako myślący obywatel. Jednakowoż wyrażasz je nie na temat. Czy ja coś pisałem o jakiejś ankiecie? > natomiast jeśli chodzi o > opracowania eksperckie, to z perspektywy czasu znakomita ich większość budzi w > najlepszym wypadku śmiech. szczególnie zaś te przygotowane pod określoną > tezę. koncepcja siskomu jest oparta na statycznych w sensie historycznym > przesłankach. równie dobrze można było kiedyś snuć wizje rozwoju > energetycznego oparte na węglu i postulować ciagłe zwiększenie wydobycia. > Pewnie byłoby to możliwe nawet do końca naszej cywilizacji, tyle że mocno > nieracjonalne. Podejrzewam że z przestrzenią na budowe nowych dróg w Warszawie może być gorzej. I znowu atak na SIuSKOM... I znowu chybiony. Pytałem Ciebie, czy swoje wywody możesz podeprzeć jakimiś argumentami, czy tylko masz jeden argument "BO TAK!". SIuSkom przynajmniej się postarał i zaprezentował coś z ładem i składem nad czym można dalej dyskutować... > Ja nie neguję potrzeby wybudowania kilku nowych drógi czy poszezrenia kilku > istniejących. Bo to ma jakis sens jako tymczasowe rozwiązanie pilnego > problemu. Natomaist cała koncepcja dalszego rozwoju niewydolnego modelu > komunikacji jest chora. Ktoś od kilku dini jest chory i ma goraczke- ok dajmy > mu aspirynę ale zastanówmy się co jest prawdziwą przyczyną choroby. SISKOM, SISKOM, SISKOM... Stary, to już chyba obsesja... Kiedy zrozumiesz wreszcie, że ja nie jestem z SISKOMU? Kiedy zrozumiesz, że nie popieram ich bezgranicznie i mam zastrzeżenia do ichnich planów? > realizacja koncepcji siskomu realnie jest rozciągneta nie na lata ale dekady. > załózmy że twoje rozmowanie jest poprawne i za 10-15 lat komunikacja warszawska > jest rzeczywiscie bardziej płynna. Ale mija kolejne 10 lat i znowu mamy korki- > bo miasto znowu się rozrasta i to dokładnie tam gdzie działaja sprawne szlaki > transportowe. Tak więc za ogromne pieniadze fundujemy sobie 10 lat względnego > spokoju poprzedzonego dekadą dodatkowych uciązliwości. Co wtedy? Ok, mozna > przyjąć że robimy 6 pasów na Górczewskiej i 8 na Krakowskiej. Kolejne 10 lat > bałaganu plus kolejne 10 lat spokoju. I znowu kolejne 3 pasy? Klasyczna > koncepcja ekstesywna, ktora nie zakłada wydajniejszego gospodarowania > posiadanymi środkami czy pojawienia się nowych technologii, co w perspektywie > 30 lat jest nieuniknione. Czyli wracamy do punktu wyjścia? Nie robić dróg, bo za 10 lat znowu będą korki? Z resztą jak tak czytam Twoje wywody, to dochodzę do wniosku, że jednak ci Niemcy to debile... Byłem parę miesięcy temu w Kolonii i wiesz co tam widziałem? Ci idioci pchają kasę w poszerzanie autostrad przebiegających przez aglomeracje miejskie, głupki, nie? Za 30 lat będą to rozbierać... > ja pisałem o systemie. Zgadzam się, że bodźce musza być przede wszystkim > pozytywne. Rozsądny człowiek wybierze np. 30 minut dojazd tramwajem niz 1.5 > godziny stania w korkach. Ale nie widzę nic złego z wyłaczenia całych obszarów > z ruchu prywatnego. Mimo wszystko na Nowym Świecie nie ma korków, choć > oczywiscie wolałbym by był to klasyczny deptak. Nowy Świat to jedna ulica a nie obszar, w dodatku ulica położona w specyficznym punkcie miasta i co najważniejsze ulica o bardzo małym znaczeniu dla ruchu drogowego. Tamte okolice to nie dzielnica sypialna, z której i na którą dziennie przemieszcza się kilkaset tysięcy ludzi. > np. całe sródmieście. W całym Śródmieściu zakaz parkowania? Ło matko... No to inwestorzy by tabunami gnali do Śródmieścia biura otwierać, bo wtedy mieliby spokój - żaden poważny klient by do nich nie przyjechał, tak to ma wyglądać? > a wiesz co ja słyszę od inwestorów? że z Warszawy trzeba uciekać, bo się nie > da dojechac do biura. nie wiesz o tym,że coraz więcej firm przenosi swoej > siedziby i biura pod Warszawę albo w ogóle w inne regiony kraju? A wiesz może dlaczego tak jest? Dlatego, że Warszawa ma marną infrastrukturę drogową. I jeszcze się tu znajduje takie indywidua, które są przeciwko rozbudowie owej infrastruktury. Właśnie dzięki takim geniuszom myśli technicznej ja Ty infrastruktura jest marna i inwestorzy uciekają. > cieszę sie że wreszcie to zrozumiałeś. zrozum jeszcze to, że w takiej > aglomeracji jak Warszawa jest bardzo ograniczony potencjał do budowy nowych > dróg, a już z całą pewnością jest to bardzo kosztowne. dlatego nie tędy > droga. nie zamierzam ludziom zabronić kupowania aut. ale wymuszenie (również > przez bodźce pozytywne) sensownego korzystania z nich z całą pewnoscią leży w > kompetencjach państwa czy miasta. Warszawa ma ograniczony potencjał? W jaki sposób? Chyba tylko w sposób tolerowania przez władze miasta i kraju bandy terrorystów-pseudoekologów... > >Poprawa jakości transportu publicznego nie wyeliminuje transportu > >prywatnego. > > tym stwerdzeniem kwestionujesz racjonalność postępowania większosći ludzi. ja > siebie zaliczam do homo sapiens. Chyba błędnie... Ale skoro się przy tym upierasz, to udowodnij mi, że transport zbiorowy jest w stanie wyeliminować transport indywidualny. > niestety nie mam powodów by mysleć iż realizacja planów siskomu odbędzie się w > inny sposób. oczywiście możemy uznać to za założenie. równie księzycowe jak > plany i mozliwość ich sfinansowania. A jakie masz powody, żeby uznać, że będzie tak samo? Znowu standardowe "BO TAK!"? Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Siskom- droga donikąd 09.11.05, 11:48 dracoola napisał: > Jednakowoż wyrażasz je nie na temat. Czy ja coś pisałem o jakiejś ankiecie? rozumiem więc że w ogóle w dyskusji powinni brac udział sami "eksperci" ok, w takim bądź razie jestem ekspertem od mieszkania w mieście. zajmuję sie tym nieprzerwanie od 33 lat. > > > natomiast jeśli chodzi o > > opracowania eksperckie, to z perspektywy czasu znakomita ich większość bu > dzi w > > najlepszym wypadku śmiech. szczególnie zaś te przygotowane pod określoną > > tezę. koncepcja siskomu jest oparta na statycznych w sensie historycznym > > przesłankach. równie dobrze można było kiedyś snuć wizje rozwoju > > energetycznego oparte na węglu i postulować ciagłe zwiększenie wydobycia. > > Pewnie byłoby to możliwe nawet do końca naszej cywilizacji, tyle że mocno > > nieracjonalne. Podejrzewam że z przestrzenią na budowe nowych dróg w Wars > zawie > może być gorzej. > > I znowu atak na SIuSKOM... I znowu chybiony. jesteś przewrażliwiony. podstawą tek dyskusji jest koncepcja siskomu. i atakuje ją a i owszem- za to że jest statyczna. a siskom atakuję w innych postach- za nieprzejrzyste reguły działania. >Pytałem Ciebie, czy swoje wywody > możesz podeprzeć jakimiś argumentami, czy tylko masz jeden argument "BO TAK!". Cały mój poprzedni post to było z grubsza 50 linijek wywodu dlaczego koncepcja siskomu jest moim zdaniem błedna. Plus argumentacja za alternatywną koncepcją rozwoju komunikacji publicznej. Ale teraz wiem skąd się biorą slabve strony waszego pomysłu. jesteści głusi na to co sądzą o tym inni. > SIuSkom przynajmniej się postarał i zaprezentował coś z ładem i składem nad czy > m > można dalej dyskutować... okazuje się że nie bardzo. > > Ja nie neguję potrzeby wybudowania kilku nowych drógi czy poszezrenia kil > ku > > istniejących. Bo to ma jakis sens jako tymczasowe rozwiązanie pilnego > > problemu. Natomaist cała koncepcja dalszego rozwoju niewydolnego modelu > > komunikacji jest chora. Ktoś od kilku dini jest chory i ma goraczke- ok d > ajmy > > mu aspirynę ale zastanówmy się co jest prawdziwą przyczyną choroby. > > SISKOM, SISKOM, SISKOM... Stary, to już chyba obsesja... Weż sobie przeczytaj co napisałem powyżej i to co ty z tego wyczytałeś. Nie użyłem ani razu słowa Siskom. Pisałem tylko o tym, że koncepcja ekstensywnego rozwoju transportu drogowego jest błędna w założeniu. że to ściganie się z własnym cieniem. > Czyli wracamy do punktu wyjścia? Nie robić dróg, bo za 10 lat znowu będą >korki? robić ale nie czynic z tego dlugofalowego programu . I przede wszystkim efektywnie wykorzystywać istniejącą infrastrukturę. Bo przestrzeń miasta to nie jest bynajmniej dobro wolne a juz na pewno nie tanie. natomiast chore jest tworzenie koncepcji rozwoju miast obierając za punkt wyjścia obecny, aboslutnie niekontrolowany model rozwoju komunikacji miejskiej. to jest jak napisałem droga do nikąd. Według niej za 50 lat zostaniemy z 8 pasmowymi jezdniami po ktrych nikt nie będzie jeżdził. Bo albo z takiego miast wyprowadzą się wszyscy mieszkańcy albo wejda inne, efektywniejsze techniki transportu i komunikacji naprawdę trudno ci sobie wyobrazić że za 50 lat ludzie będą pracowac w domach pozostając w ciągłym wirtualnym kontakcie z biurem? i wtedy cała wasza koncepcja plus włożone w nią pieniądze beda psu na budę. > Warszawa ma ograniczony potencjał? W jaki sposób? wiesz co, z takim podejściem nie mamy o czym gadać. ja uważam że Warszawa ma ograniczony potencjał. Terytorialny, ekologiczny, demograficzny i socjologiczny. po prstu w penym momencie będziesz musiał zacząć burzyć piaskownice i budynki zeby poszerzać ulice. Po prostu w pewnym momencie miasto zacznie się duśić w smogu i w tłumie. Po prostu w pewnym momencie ludziom odechce się tu mieszkać. A o tym że takie granice istnieja świadczą protesty przeciwko planom siskomu. Nie musisz się z nimi zgadzać merytorycznie natomiast nie możesz zanegować ich istnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Siskom- droga donikąd IP: *.chello.pl 09.11.05, 12:02 Też pamiętam te czasy, kiedy Górczewska stała w jednym wielkim korku. I też irytują mnie pomysły ludzi, którzy chcą powstrzymać rozwój wszystkiego co się da. Rzeczywiście to tylko krok od reglamentacji benzyny i samochodów. No i jeszcze trzeba będzie szczelnie zamknąć granicę, aby żadne auto nie przyjachało z zewnątrz, albo nałozyć 1000% cła, i przy okazji skompromitować się nawet w oczach Trzeciego Świata ( bo o Europie nie mówię). Ale serio, zobacz, że większość tych ludzi tkwi przy komputerze nom stop . Oznacza to, że nie mają nic do roboty, żadnych spraw na mieście, terminów, nie pracują. Więc jest im obojętne czy jechać będą ( raz na dwa tygodnie) do centrum 20 minut czy 2 godziny ( może drugie rozwiązanie będzie lepsze- wytracą nadmiar wolnego czasu). Ponadto przed południami autobusy i metro lest luźniejsze i mniej uciążliwe ( wiem coś na ten temat, bo mam nienormowany czas pracy i widzę co się dzieje np. o 7-9 rano i 14-18 oraz niędzy 9 a 14. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Siskom- droga donikąd 09.11.05, 12:18 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Też pamiętam te czasy, kiedy Górczewska stała w jednym wielkim korku. > I też irytują mnie pomysły ludzi, którzy chcą powstrzymać rozwój wszystkiego co > > się da. Rzeczywiście to tylko krok od reglamentacji benzyny i samochodów. to ciekawe że róznie patrząc na problem stawiamy sobie ten sam zarzut. bo ja własnie w koncepcji ekstensywnego rozwoju transportu drogowego widzę anachronizm czy zacofanie myślowe. na podobnej zasadzie można by stworzyć długoletnią koncepcję rozwoju telekomunikacji kompletnie ignorując rozwój technologii internetowych. Albo do tej pory pracować nad konstrukcją ultraszybkiego parowca, ktore pozwoliłyby na odbycie trassatlantckiej podróży z Rotterdamu do New Yorku w zaledwie 2 doby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Siskom- droga donikąd IP: *.chello.pl 09.11.05, 12:39 Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania nie warto budować domów, bo za 10-15 lat zmienią się technologie i standard. Nie warto też kupować telewizora czy komputera bo ten za 2 lata będzie przestarzałym gratem. Sylvio - zmiłuj sie, to, że Ty siedzisz z dziecmi w domu ( i chwała Ci za to) nie oznacza, że inni nie potrzebują dróg. A na taksówki powietrzne szybko sie nie zanosi. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Siskom- droga donikąd 09.11.05, 12:49 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania nie warto budować domów, bo za 10-15 lat > zmienią się technologie i standard. Nie warto też kupować telewizora czy > komputera bo ten za 2 lata będzie przestarzałym gratem. zapominasz o jednej bardzo istotnej rzeczy. To o czym piszesz jest moją prywatną decyzją inwestycyjną. Ja biorę za nia odpowiedzialność i ja ją finansuję. W niewielkim też stopniu oddziaływuje ona, a przynajmniej nie powinna oddziaływać na otoczenie. Ale już przy budowie domujak najbardziej muszę się liczyć z opinią sąsiada. > Sylvio - zmiłuj sie, to, że Ty siedzisz z dziecmi w domu ( i chwała Ci za to) > nie oznacza, że inni nie potrzebują dróg. A na taksówki powietrzne szybko sie > nie zanosi. Nie wiem skąd ci to przyszło do głowy. Codziennie dojeżdzam 35-50 km do pracy. Drugie tyle z powrotem. Jeżdzę po miesćie i poza miastem. Prywatnym samochodem i transportem publicznym. Myślę, że mam prawo wyrazić sowje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Siskom- droga donikąd IP: *.chello.pl 09.11.05, 13:00 Z jednym się zgadzam - każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie- w tym także zwolennicy budowy dróg, autostrad i obwodnic. No niezupełnie tak jest, chyba, że zechcesz trzymać w domu stary telewizor, bo jesli już zamierzasz wyrzucić go ( wystawić koło śmietnika) to już nie jest tak do końca. Wyobraź sobie, że spółdzielnia mieszkanowa X wykupiła teren, na którym chce budować dom. Na przykładzie tego forum widać, że jakakolwiek inwestycja bylaby niemozliwa, gdyby chciala liczyć się z opiniami sąsiadów, bo: - jeden nie chciałby, żeby budować cokolwiek, bo znikną teresny do spacerów z psem - drugiemu będzie przeszkadzał hałas na budowie - trzeciemu popsuje to widok z okna - czwartemu nie będzie odpowiadał zwiększony ruch ( ludzi, samochodów, tłok w sklepach, zagęszczenie w przedszkolach) - piątemu będzie wszystko jedno. Więc biorąc pod uwage opinie sąsiadów żaden dom by nie powstał, a rozumując dalej nie powstałby także dom, w którym dziś mieszkają niezadowoleni i buntownicy, bo ktoś inny mialby identyczne obiekcje itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Siskom- znowu układ IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 13:10 > Wyobraź sobie, że spółdzielnia mieszkanowa X wykupiła teren, na którym chce > budować dom. To jakaś grupa trzymająca władzę wykupiła teren pod autostradę? Nawet nie byłoby to nic zaskakującego. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Siskom- droga donikąd 09.11.05, 13:35 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Wyobraź sobie, że spółdzielnia mieszkanowa X wykupiła teren, na którym chce > budować dom. Na przykładzie tego forum widać, że jakakolwiek inwestycja bylaby > niemozliwa, gdyby chciala liczyć się z opiniami sąsiadów, Nie wiem czy cię to zmartwi czy nie ale spiesze ci donieść że czy to spółdzielnia czy ty prywatnie to musicie sie liczyć z opinią i warunkami otoczenia. znajduje to odzwierciedlenie minn. w decyzji o warunkach zabudowy czy pozwoleniu na budowę. nie możesz sobie wybudować domu bez zatwierdzonego projektu czy prowazić budowy w sposób niezgodny z warunkami okreslonymi w pozwoleniu. poza tym najbliżsi sąsiedzi na każdym etapie mają prawo do protestu. jako prywatny inwestor musisz i zapewne uwzględnisz te uwarunkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Siskom- droga donikąd 16.11.05, 09:10 > Wzrostu ilości prywatnych aut nie powstrzymasz. Samochody są > coraz tańsze, ludzie coraz więcej mają kasiory to normalne, że aut przybywa. > I za kilkanaście lat będzie jak na zachodzie. Rodzina będzie miała 2 - 3 > auta. I tego nie zmienisz. To, że ktoś posiada samochód, to nie znaczy, że go codziennie _używa_. Rodzina może mieć 2-3 samochody, ale jeśli czasem zostawi je na parkingu, to problemy komikacyjne będą mniejsze, niż gdyby się tymi samochodami zawsze i wszędzie woziła. Polityka komunikacyjna powinna iść w tym kierunku, aby ludzie zostawiali swoje samochody na parkingu jak najczęściej. Transportu prywatnego oczywiście się nie wyeliminuje, ale można go znacząco ograniczyć, a nie pozwalać na jego ciały wzrost. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Siskom- droga do nikąd 08.11.05, 19:11 Zasanowiłeś się dlaczego jedna rozkopana Marynarska rozłożyła na łopatki poludniową część miasta ? odpowiem Ci: dlatego, że jest jedna, jedyna i w dodaku rozkopana droga pzejazdu do innych dzielnic miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 08.11.05, 11:05 >Chcesz mi może jeszcze powiedzieć, > do jakich sklepów powinnam jeździć, a do jakich nie, żeby pasowało do Twojej > teorii? Dostała/eś konkretne pytanie, na które nie chcesz odpowiedzieć. (Do którego sklepu (z którego targasz siaty) i kiedy jedziesz w korku?) Boisz się, bo nie wiesz, jaka odpowiedź będzie najbezpieczniejsza. > Chociażby do Galerii Mokotów niemalże o każdej porze (w godzinach otwarcia > sklepów) jedzie się w korkach. Do Centrum jeździ się w korkach. Na Bemowo z > Ursynowa jeździ się w korkach. Z Kabat do Wilanowa trzeba jeździć w korkach i > na około, bo nie ma połączenia między sąsiadującymi ze sobą dzielnicami. Do > Janek z Ursynowa jeździ się w korkach. Po co to piszesz? Wszyscy wiedzą, że są korki i jeszcze nikt temu tu nie zaprzeczył. Dlatego właśnie Warszawa i okolice potrzebują sprawnej i wygodnej komunikacji miejskiej oraz rozmaitych bodźców skłaniających do jak najczęstszego pozostawiania samochodu i wybierania KM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 08.11.05, 11:14 Odpowiedziałam Ci właśnie. Jadąc w każde z tych miejsc na zakupy stoję w korkach. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 08.11.05, 19:20 k...wa mać no jeszcze powiedzcie mi jakie zupy mam gotować, żeby sąsiadom nie smierdziało i w jakich butach chodzić, aby nie narazić nikogo na negatywne wrażenia estetyczne. czy wy z przekory tak piszecie czy naprawde tak myślicie ? chcecie zabronic ludziom jeździć samochodami ? zastanowiliście się ile spośród tych samochodów, które jeżdżą rano w korkach to samochody słuzbowe ? kierującym nimi nie zalezy na tym, aby w wyniku oszczędności kisić się w autobusie. zastanowiliście się ilu spośród kierujących rano samochodami ma po prostu pieniądze i chęć jechania w samochodzie a nie w autobusie. co to was obchodzi, że ktoś jeździ samochodem - nikomu nic do tego i tak nalezy rozbudować warszawę aby była możliwość skorzystania z kilku tras aby dojechać do celu a nie być skazanym na jedną zapchaną ciągle Marynarską. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 09.11.05, 08:54 java9 napisała: > k...wa mać > no jeszcze powiedzcie mi jakie zupy mam gotować, żeby sąsiadom nie smierdziało nie, ale wypadałoby tak gotowac by nie śmierdziało. paleniska na środku pokoju to interesujący, romski wynalazek- ale moim zdaniem nie wart upowszechniania w większych skupiskach miejskich. > chcecie zabronic ludziom jeździć samochodami? a czy ty naprawdę wyobrażasz sobie, że ludzie powinni wjechac samochodem wszędzie tam gdzie się im spodoba? owszem, w Warszawie jest to dosyć modna tendencja, która znakomicie przyczynia się do problemów komunikacyjnych miasta. > zastanowiliście się ile spośród tych samochodów, które jeżdżą rano w korkach > to samochody słuzbowe ? przepraszam, czy to jakiś uprzywilejowany rodzaj pojazdu? > zastanowiliście się ilu spośród kierujących rano samochodami ma po prostu > pieniądze i chęć jechania w samochodzie a nie w autobusie. tu jestem skłonny zgodzić się z tobą. jestem absolutnie za wprowadzeniem dodatkowej odpłatności za korzystanie z dróg miejskich, a nawet za wprowadzeniem business-pasów ruchu dla tych co mają pieniądze. > co to was obchodzi, że ktoś jeździ samochodem - nikomu nic do tego i tak >nalezy rozbudować warszawę aby była możliwość skorzystania z kilku tras aby >dojechać do celu a nie być skazanym na jedną zapchaną ciągle Marynarską ja nie mówię, że nie trzeba zbudowac kilku dróg w Warszawie. natomiast cała koncepcja rozwoju transportowego miasta proponowana przez siskom jest oparta na conajmniej dwóch chorych przesłankach. Pierwsza to taka, że budując nowe drogi można wygrac wyścig z rosnącą liczbą ich uzytkowników. Koncepcja taka ma swój sens np. w odniesieniu do krajowego ruchu tranzytowego, natomiast w dynamicznie rosnących aglomeracjach typu Warszawa kompletnie traci swój sens. Za 15 lat aglomeracja Warszawy obejmie minn. Otwock czy Grodzisk mazowiecki, za 15 lat może w niej żyć 4 mln ludzi posiadających połowę tego samochodów. A wtedy wszystkie trasy siskomu będą wyglądały jak Marynarska w czasie remontu. A jest to nieuchronne jeśli ludziom nie da się alternatywy. Druga to finansowanie przedsięwzięcia. W tej chwili załatanie 3 dziur w jezdni to pozycja w budżecie miasta. Dodatkowy pas ruchu to inwestycja a wiadukt to przedsięwzięcia na miarę Piramidy Cheopsa. Za te pieniądze powinno się rozwijac alterantywne środki komunikacji- przede wszystkim transport szynowy miejski i podmiejski. Bo gdy wszyscy w promieniu 50 km beda wszędzie chcieli dojechac samochodem (nawet słuzbowym!) to wtedy i siskom bis nic nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 09.11.05, 10:19 >Pierwsza to taka, że budując nowe drogi można wygrac wyścig z rosnącą liczbą >ich uzytkowników. Koncepcja taka ma swój sens np. w odniesieniu do krajowego >ruchu tranzytowego, natomiast w dynamicznie rosnących aglomeracjach typu >Warszawa kompletnie traci swój sens. Za 15 lat aglomeracja Warszawy obejmie >minn. Otwock czy Grodzisk mazowiecki, za 15 lat może w niej żyć 4 mln ludzi >posiadających połowę tego samochodów. A wtedy wszystkie trasy siskomu będą >wyglądały jak Marynarska w czasie remontu. A jest to nieuchronne jeśli ludziom >nie da się alternatywy. Nie mogę się dopatrzeć logiki w Twoim rozumowaniu. Niby że teraz Ci ludzie nie mają samochodów i nagle pokupują, jak ich miejscowości znajdą się w granicach administracyjnych W-wy, albo nagle wszyscy zaczną do W-wy przyjeżdżać? A gdyby nawet tak było (w co osobiście nie wierzę) to brak nowych dróg ma jakoś pomóc? Potrzebne są i nowe, bardziej przepustowe drogi i rozwój komunikacji. Jedno drugiemu w żaden sposób nie przeczy ani nie szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 09.11.05, 10:51 Gość portalu: waniliax napisał(a): > Nie mogę się dopatrzeć logiki w Twoim rozumowaniu. Niby że teraz Ci ludzie nie > mają samochodów i nagle pokupują, jak ich miejscowości znajdą się w granicach > administracyjnych W-wy, albo nagle wszyscy zaczną do W-wy przyjeżdżać? bo moja logika nie jest napędzana etyliną. owszem ci ludzie zaczną przyjeżdzać do Warszawy swoimi samochodami, może nawet specjalnie je w tym celu kupią JEŚLI nie bedą mieli innego wyjścia. Zresztą to nie czas przyszły. TO teraźniejszosć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 09.11.05, 11:36 Będą tak samo przyjeżdżać, jak przyjeżdżają teraz. Po prostu mają sprawę - przyjeżdżają, nie mają sprawy - nie jadą. Wymyślacie jakieś argumenty z księżyca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 11:01 > Potrzebne są i nowe, bardziej przepustowe drogi i rozwój komunikacji. Jedno > drugiemu w żaden sposób nie przeczy ani nie szkodzi. Przeczy, bo fundusze nie są nieograniczone. Wtopa w wielopasmową (siskomy, ile na dziś wynosi liczba tych pasów, bo to się jak w kalejdoskopie zmienia?) drogę w tunelu, to mniej pieniędzy na KM. Poza tym budowanie autostrady przez Ursynów (a także zapewne paru innych dróg w innych miejscach) jest po prostu szkodliwe, o czym było już w tym wątku i we wcześniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 09.11.05, 11:34 no i dlatego właśnie sa dążenia, żeby POW budować z innego funduszy, niż rozwijana jest komunikacja miejska Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 09.11.05, 11:51 Gość portalu: waniliax napisał(a): > no i dlatego właśnie sa dążenia, żeby POW budować z innego funduszy, niż > rozwijana jest komunikacja miejska następny k... czarodziej. powiedz nam jeszcze gdzie te fabryki pieniędzy, to se zrobimy jeszcze szklane domy. Nie ma innych funduszy! jeden dolar wydany na ciastko to ten sam dolar za który mogłeś kupić loda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 12:15 waniliax napisał(a): > no i dlatego właśnie sa dążenia, żeby POW budować z innego funduszy, niż > rozwijana jest komunikacja miejska hahaha!: >POW od zawsze miała być z pieniędzy budżetowych Może ustalicie jaką jedną wersję? Tak czy siak, to są jedynie myki formalno-nomenklaturowe. Forsa jest jedna i się nie rozciągnie. Czy wtopa w tunel pochodzi z budżetu kraju czy budżetu miasta, to jest to ta sama wtopa, którą można wydać na coś co ma przyszłość w wielkich, rozbudowujących się aglomeracjacz, czyli na kolej, na metro czy autobusy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha! POW z budżetu państwa, komunikacja miejska też ??? IP: 83.238.100.* 09.11.05, 11:49 Ale żeś palnął. Jak łysy grzywką o kant kuli. To taki jesteś zaangażowany w sprawę 'autostrady' a jeszcze nie wiesz kto za co płaci ??? POW od zawsze miała być z pieniędzy budżetowych (dla debili powtarzam: nie miejskich. KRAJOWYCH.) A warszawska komunikacja miejska utrzymuje się od zawsze z biletów oraz dotacji z budżetu MIASTA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha Powyższe było do tej kropy z SEU czy Zielonych n/t IP: 83.238.100.* 09.11.05, 11:51 Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: POW z budżetu państwa, komunikacja miejska te 09.11.05, 11:55 Gość portalu: hahaha! napisał(a): > Ale żeś palnął. Jak łysy grzywką o kant kuli. > To taki jesteś zaangażowany w sprawę 'autostrady' a jeszcze nie wiesz kto za co > płaci ??? > POW od zawsze miała być z pieniędzy budżetowych (dla debili powtarzam: nie miej > skich. KRAJOWYCH.) > A warszawska komunikacja miejska utrzymuje się od zawsze z biletów oraz dotacji > z budżetu MIASTA. ja mysle że to jest bardzo "obywatelskie" podejście. i że za to tak lubią Warszawę w całej Polsce. I tak naprawdę wierzę iz może to być głowna przyczyna aktywności Siskomu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha! Re: POW z budżetu państwa, komunikacja miejska te IP: 83.238.100.* 09.11.05, 12:07 co jest 'obywatelskie' ? że POW ma być z budżetu ? czy to że za swoją KM W-wa sama płaci ? Tjaaa. Silvio woli chyba w ramach obywatelskiej postawy nie brać kaski z budżetu na tunel. Bo lepiej po obywatelsku puścić ruchliwą ulicę wierzchem - śladem ul. Płaskowickiej. <<Tu gromki rechot mieszkańców Ursynowa>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: POW z budżetu państwa, komunikacja miejska te IP: *.chello.pl 09.11.05, 12:14 Są ludzie, którzy nigdy nie zrozumieją, że pieniądze na budoweę obwodnicy ( czy jak kto woli autostrady) nijak się mają do pieniędzy przeznaczanych na komunikację miejską. Dla nich są to "państwowe pieniądze" i tyle. Ci sami ludzie nie pojmują, że miasta się rozrastają i wymagania są inne niż za czasów Gierka. Również ci sami ludzie nie przyjmują do wiadomości, ze kto ma interes ten i tak wsiądzie do samochodu, a kto go nie ma ten nie będzie jeździł do centrum z Józefosławia ot tak sobie dla zabawy, żeby generować korki. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: POW z budżetu państwa, komunikacja miejska te 09.11.05, 12:20 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Są ludzie, którzy nigdy nie zrozumieją, że pieniądze na budoweę obwodnicy ( czy > > jak kto woli autostrady) nijak się mają do pieniędzy przeznaczanych na > komunikację miejską. Dla nich są to "państwowe pieniądze" i tyle. mają moja droga. to wszystko są fundusze PUBLICZNE. zwij je jak chcesz. to są pieniądze z MOICH podatków. Bo jak mi je potrącają albo je płacę, to nikt mnie nie informuje w jakiej częsci zasilą budzet w.st. Warszawy a w jakiej centralny. Natomiast czegoś takiego jak pieniądze państwowe nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Pytania do Kabatki IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 12:20 O, jest znowu Kabatka (po pracy, w pracy, czy przed?). Pytania wciąż czekają: 1/ jakie duże miasto eropejskie jest bez korków? 2/ czy w metrze w Londynie i NY jeżdżą ludzie w garniturach? 3/ jaki masz dowód na to, że po zbudowaniu nowych ulic nie przybędzie na nich ani jeden samochód? 4/ jaki masz dowód na to, że kto ma mieszkać w Józefosławiu ten i tak tam zamieszka, bez względu na trudność dojazdu do Warszawy? 5/ Na czym polega szkodliwość tego, że ludzie mieszkają "w obrębie szeroko rozumianej Warszawy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Pytania do Kabatki IP: *.chello.pl 09.11.05, 12:33 Jestem po pracy na uczelni, a przed przygotowaniem się do jutrzejszych zajęć ze staudentami. Wystarczy? Czy mam jeszcze odpowiedzieć z jakiego zakresu materiału prowadziłam zajęcia i co mam w planie robic jutro? Ad 1. Odpowiedziałam - poszukaj Ad 2. Również odpowiedziałam. Ad 3. Także odpowiedzialam. I wyjaśniam po raz kolejny, ze nikt nie będzie jeździł samochodem bez potrzeby tylko po to, żeby się przejechać. Kto ma interes - bez watpienia wsiądzie do auta, kto nie - zostanie w domu. Ad 4. Odwrócę pytanie- jaki masz dowód, że stanie w korkach skutecznie odstaszy ludzi z okolic Piaseczna i Józefosławia i te okolice zaczną straszyć pustkami? Ad 5. Pytanie sformułowane w sposób co najmniej dziwny. Proszę o sprecyzowanie. Ludzie mieszkają tam gdzie chcą, gdzie im wygodnie. Jeden lubi domek z ogródkiem w Józefosławiu, drugi strzeżone osiedle na Kabatach, trzeci - kamienicę na Ochocie, czwarty- segment na Zaciszu czy mieszkanie na nowo wybudowanym osiedlu w Tarchominie. Ale większość z tych ludzi pracuje w odległości od miejsca zamieszkania na tyle dużej, że musi się przemieszczać nie tylko za pomocą własnych nóg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Pytania do Kabatki IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 12:44 > Ad 1. Odpowiedziałam - poszukaj > Ad 2. Również odpowiedziałam. > Ad 3. Także odpowiedziałam. To poproszę o komentarz do poniższego, bo udajesz, że nie zauważyłaś poniższego: > Ad 1. Nie widziałam korków w Kopenhadze, nie widziałam ich także na peryferiach Pytanie nie było o to co widziałaś, ale o to jaka jest rzeczywistość. Miliardy ludzi nie widziało nigdy korków w Kopenhadze, co nie znaczy, że korków tam nie ma. "The research project shows that it is not only within the rush hours (7-9 and 15-18) that extensive congestion occurs. Considerable congestion also occurs without the rush hour periods. Even though the congestion is extensive on the Copenhagen high ways (approx. 10.000 hours) the majority of the congestion is experienced in the other parts of the road networks, hereof approx. 40.000 hours of delays in experienced in the perimeters of central Copenhagen. However, the congestion is experienced not only within central Copenhagen. Traffic jams has spread to of the Greater Copenhagen area." href="redigering.sitecore.dtu.dk/Inst/CTT/Nyheder/Arkiv.aspx?lg=print&guid=%7B12581732-2F21-4A2C-9C40-B71BA3D01A20%7D" target="_blank">redigering.sitecore.dtu.dk/Inst/CTT/Nyheder/Arkiv.aspx?lg=print&guid=%7B12581732-2F21-4A2C-9C40-B71BA3D01A20%7D "If you are travelling in Copenhagen where traffic jams can be a real problem, www.a-zoftourism.co.uk/Live+Web+Cams-in-Copenhagen-id2192-p0.htm" > Ad 2. W Londynie, Paryzu, Nowym Yorku też metrem raczej nie jeżdżą urzędnicy > powyżej pewnego poziomu. Nie o tym pisałaś, pisałaś o garniturach i o garnitury pytam. "Trudno, żeby na spotkania z klientami pracownicy firm czy bankowcy ( nie mówie o prezesach, ale o pracownikach nawet nie najwyszczego szczebla) udawali sie w wygniecionych w ścisku garniturach" A poza tym co znaczy twoje "raczej nie jeżdżą"? Masz jakieś wiarygodne źródło tej informacji? > Ad 3. Nikt nie kupuje samochodu kierując się wybudowaniem nowych ulic lub nie. > Kupuje samochód bo jest mu on potrzebny A jak się to ma do pytania: 3/ jaki masz dowód na to, że po zbudowaniu nowych ulic nie przybędzie na nich ani jeden samochód? > Ad 4. Odwrócę pytanie Najpierw udowodnij swoje twierdzenie, bo to było twoje twierdzenie. >jaki masz dowód, że stanie w korkach skutecznie odstaszy > ludzi z okolic Piaseczna i Józefosławia i te okolice zaczną straszyć pustkami? Niech ktoś kto tak twierdzi udowadnia, czemu ode mnie tego wymagasz? > Ad 5. Pytanie sformułowane w sposób co najmniej dziwny. Proszę o sprecyzowanie. Ale czego konkretnie w nim nie rozumiesz? Co mam doprecyzować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Pytania do Kabatki IP: *.chello.pl 09.11.05, 13:10 Jest taka choroba - nazywa się obsesja. Nie jestem lekarzem, ale na pierwszy rzut oka widać, że jesteś opetana obsesją. Stale i na okrągło zadajesz te same pytania, masz trudności ze zrozumieniem prostego tekstu. Trudno. Proponuję odwiedzić stosownego lekarza, który spowoduje, ze inaczej spojrzysz na świat. Nie obsesyjnie, nie będziesz powtarzać po kilkanaście razy tego samego, nie będziesz negować konieczności inwestycji w duzym mieście, a przy okazji wyleczysz się z frustracji. Bo tylko bardzo sfrustrowany i nieszczęliwy człowiek zachowuje się w podobny sposób. I z psychologicznego punktu widzenia jest to logiczne: nie masz co robić, siedzisz w domu, w złych warunkach - wiec niech to robią i inny. Tłoczą się w komunikacji miejskiej, mieszkaja w śmierdzącym centrum ( zamiast w normalnych warunkach w peryferyjnych dzielnicach). Nie masz samochodu- więc drażnią Cię ludzie , którzy mają. A jeśli są to na dodatek dobre samochody to juz dostajesz szału. Oczywiście - zaraz wszystko zanegujesz, napiszesz, że mieszkasz wspaniale, samochody masz ze 3 tyle, że ich nie uzywasz, a wogóle to w zyciu wiedzie Ci się znakomicie. Klawiatura jest cierpliwa i można na niej wiele wystukać, ale także przy okazji i bezwiednie nakreslić dość precyzyjnie swój psychologiczny portret. I tu nikogo się nie oszuka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Pytania do Kabatki IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 13:28 >Stale i na okrągło zadajesz te same pytania Wystarczy, że wreszcie na nie odpowiesz, a natychmiast przestanę zadawać. Po prostu walisz głupotę za głupotą, a to, że w Kopenhadze nie ma korków, a to, że ludzie w garniturach za nic nie wsiądą do KM, a to, że nie przybędzie ani jeden nowy samochód po wybudowaniu POWu itd itp. Gdy ktoś pokazuje ci jakie to bzdury, uciekasz się do argumentum ad personam. Jaka to jednostka chorobowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Pytania do Kabatki IP: 62.29.248.* 09.11.05, 15:39 Kabatka odpowiedziała Ci na Twoje pytania i to nawet więcej, niż jeden raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Pytania do Kabatki IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 15:48 > Kabatka odpowiedziała Ci na Twoje pytania i to nawet więcej, niż jeden raz. Tak mówisz? Najwyraźniej czytałaś te odpowiedzi, to powiedz np. jakie duże europejskie miasto wg Kabatki nie ma korków i powiedz, czy Kabatka widziała ludzi w garniturach w metrze w Londynie i NY? Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 09.11.05, 18:47 silvio1970a napisała: > przepraszam, czy to jakiś uprzywilejowany rodzaj pojazdu? dlaczego uprzywilejowany ? po prostu użytkownik takiego pojazdu nie będzie jeździł komunikacją miejską, bo firma mu płaci za paliwo, za koszty utrzymania i woli jechać samochodem ( w ciepełku zimą i w chłodzie latem) posłuchać radyjka. > a czy ty naprawdę wyobrażasz sobie, że ludzie powinni wjechac samochodem > wszędzie tam gdzie się im spodoba? owszem, w Warszawie jest to dosyć modna > tendencja, która znakomicie przyczynia się do problemów komunikacyjnych miasta. a czy wyobrażasz sobie, że zabronisz ludziom korzystać z samochodów ? napewno jest wielu takich, którzy chętnie przesiądą się do metra w sytuacji gdy będą to 3 linie, chętnie skorzystają z kolejki podmiejskiej gdy będą mogli potem przesiąść się do autobusu lub nitki metra i dojechać do pracy. Nie bierzesz pod uwagę jednej ważnej rzeczy - życie w tak wielkim mieście nie ogranicza się dla wielu do życia między domem a pracą. Masa ludzi przyjeżdża do stolicy na delegację, wielu musi przejechać przez nią aby dostać się z półncy na południe kraju, wielu w ciągu dnia przemieszcza się po naszym mieście ( do klientów, od klientów, na służbowe spotkania). Zobacz ilu jest takich, którzy pracują w warszawie a rodziny mają poza nią ( tu dotykamy bezrobocia w mniejszych okołowarszawskich miejscowościach ). Zamiast tarabanić się pociągiem z Radomia czy z Siedlec codziennie do pracy i podróżując do innych miast , często oddalonych wiele kilometrów wolą jechać samochodem ( wystarczy popatrzeć co dzieje się na ulicach warszawy w piątki po południu i w poniedziałki rano - warszawa jedzie do domu na weekend i wraca w poniedziałek do pracy).Takie są realia - ludnośc napływa do stolicy w poszukiwaniu pracy. Jak kogoś stać na dom w Józefosławiu czy w Wilanowie albo Konstancinie to stać go też na samochód i nie będzie jeździł komunikacją miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.chello.pl 10.11.05, 08:04 Czy masz nadzieję, że Cię zrozumieją? Bo ja juz nie , kilka razy używając różnych słów usiłowałam wytłumaczyć, że jest grupa ludzi, która nie zamieni aut na autobusy. I jeszcze jedno, za moment pewnie odezwie się tabun "prawdziwych" Warszawiaków wygłaszając tyrady na temat "przyjezdnych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 18:35 na takich ludzi jest prosty sposob- niech placa za wjazd do miasta i za parkowanie naucza sie -ze juz nie sa na wsi - tylko w miescie Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w o- podatki jacka 13.11.05, 20:30 A za oddychanie, jeszcze 30 złotych od łba dziennie. Odrazu będzie więcej tlenu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 16.11.05, 09:28 > k...wa mać > no jeszcze powiedzcie mi jakie zupy mam gotować, żeby sąsiadom nie > smierdziało > i w jakich butach chodzić, aby nie narazić nikogo na negatywne wrażenia > estetyczne. Ależ każdy ma wybór. Może zrobić zakupy w lokalnych sklepach, a może pojechać do obiektów położonych dalej i tkwić w korku. Natomiast domaganie się od innych, aby współfinansowali rozbudowę dróg, aby uczynić wożenie się autem wygodniejszym (na 2 miesiące, bo potem droga znów się zapcha), jest nieuczciwe. > czy wy z przekory tak piszecie czy naprawde tak myślicie ? > chcecie zabronic ludziom jeździć samochodami ? Ja nie chcę nikomu niczego zabraniać, chcę natomiast takiej polityki transportowej, aby docelowo ludzie kierując się własnym interesem wybierali jak najczęściej komunikację publiczną lub rower zamiast samochodu. > zastanowiliście się ile spośród tych samochodów, które jeżdżą rano w korkach > to samochody słuzbowe ? kierującym nimi nie zalezy na tym, aby w wyniku > oszczędności kisić się w autobusie. > zastanowiliście się ilu spośród kierujących rano samochodami ma po prostu > pieniądze i chęć jechania w samochodzie a nie w autobusie. A zastanowiłaś się, ilu spośród twoich bliźnich nie chce z własnych peiniedzy dokładać na budowę kolejnych dróg? Ktoś wybrał samochód, no to niech stoi w korku, bo ja nie mam zamiaru współfinansować jego zachcianek. Niby dlaczego miałbym chcieć? Aby potem wdychać więcej spalin? Doswiadczenia maist amerykańskich uczą, ze jak przybywa nowa droga, to wiecej ludzi korzysta z samochodu, jeżdżą też chętniej i częściej. I trwa to do czasu, aż ta niowa lub poszerozna droga zakorkuje się na amen. Czy;i docelowo korki są takie same, tylko samochodów więcej, spalin i hałasu też więcej. I ja mam płacić z własnych podatków na większą ilosć spalin i hałasu? Nie licz na to i od innych też tego nie oczekuj. > co to was obchodzi, że ktoś jeździ samochodem - nikomu nic do tego Ale dlaczego inni mają się dokładać do wygody samochodziarzy z własnych pieniędzy? Jakim prawem? > i tak > nalezy rozbudować warszawę aby była możliwość skorzystania z kilku tras aby > dojechać > do celu a nie być skazanym na jedną zapchaną ciągle Marynarską. A kto ma za to zapłacić? Także rowerzyści i pasażerowie komunikacji miejskiej? A niby dlaczego i z jakiej racji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 16.11.05, 10:36 A niby dlaczego rowerzyści i ludzie poruszający się tylko i wyłącznie własnymi samochodami mają finansować rozbudowę kounikacji miejskiej??? Jakim prawem tego od nich oczekujesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 16.11.05, 13:14 > A niby dlaczego rowerzyści i ludzie poruszający się tylko i wyłącznie > własnymi > samochodami mają finansować rozbudowę kounikacji miejskiej??? Jakim prawem > tego od nich oczekujesz??? Już to raz pisałem, ale powtórzę: - sprawna komunikacja publiczna jest w stanie przewieźć w określonym czasie znacznie więcej ludzi, niż samochody na tej samej trasie i to z prędością większą, niż samochód - komunikacja publiczna jest znacznie mniej terenochłonna, niż drogi - komunikacja publiczna (zwłaszcza szynowa) jest w odróżnieniu od samochodów przyjazna środowisku - w Warszawie większosć ludzi porusza sie na codzień (tj. do szkoły, pracy itd.) komunikacją publiczną, a nie samochodami - dróg samochodowych w Warszawie mimo wszystko nie brakuje, natomiast poza jedną linią metra sprawna komunikacja publioczna nie istnieje, wiec trzeba ją zbudować - komunikacja publiczna i rower mogą się świetnie uzupełniać (np. dojazd rowerem na stację metra lub SKM i pozostaiwnie go w przechowalni, dalej jazda koleją) - dla przecietnego człowieka korzystanie z komunikacji publicznej jest finansowo znacznie bardziej opłacalne, niż korzystanie z samochodu Dlatego też przy ograniczonych funduszach to właśnie budowa sprawnej komunikacji publicznej powinna mieć priorytet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 16.11.05, 13:34 Pisząc poporzednio sparafrazowałam jedynie Twoje własne słowa. Tak samo, jak Ty oczekujesz, że ludzie nie korzystający z komunikacji miejskiej będą finansować jej rozwój, tak samo ci ludzie mają prawo oczekiwać, że ludzie nie jeżdżący własnymi samochodami będą finansowali rozbudowę sieci dróg. Pieniądze z podatków są tak samo dla jednych, jak i drugich, czyli,inaczej rzecz ujmując, dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 16.11.05, 13:51 Tyle, że w sytuacji oczywistego konfliktu interesów priorytetowo powinny być traktowane rozwiązania obiektywnie lepsze. A sprawna komunikacja publiczna uzupełniona infrastrukturą rowerową jest obiektywnie lepsza od komunikacji opartej na samochodach, argumenty podałem powyżej. Mozna oczywiscie próbowac z nimi polemizowac, na dyskusję jestem otwarty. W każdym razie to właśnie _kryteria obiektywne_ powinny rozstrzygać, na co przeznaczymy pieniądze, a nie to, że "mam kapys jeździć samochodem" lub "mieszkam w droższej dzielnicy, wiec mój status społeczny nie pozwlala mi jechać metrem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 16.11.05, 15:45 Zgadzam się w tym, że decyzje powinny być obiektywne. Dlatego tez uważam, ze powinno się rozwijać i komunikację miejską i sieć dróg. Nie powinno się tu wydzielać grupy uprzywilejowanej kosztem innej grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 08:48 to jest jedna grupa - mieszkancow naklady na komunikacej miejska daja rozwiazanie naklady na drogi w miescie - juz niekoniecznie - a w szczegolnosci autostrady tranzytowe w miescie - to jawne marnowanie pieniedzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnailiax Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? IP: 62.29.248.* 21.11.05, 10:13 A coś Ty się tak tego tranzytu uczepił? Którędy teraz, Twoim zdaniem, jeździ ten tranzyt? A może spadnie na nas nagle, jak grom z jasnego niebia, jak nową drogę zrobimy? Jestem mieszkańcem, tak samo, jak Ty, ale chcę, żeby rozwijano zarówno komunikację (z której sporo korzystam), jak i system dróg. I coś mi się wydaje, że nie jestem jedynym mieszkańcem z takim poglądem. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: czy znasz jakies duze miasto bez korkow ??? 21.11.05, 13:49 I coś mi się wydaje, > > że nie jestem jedynym mieszkańcem z takim poglądem. no ale zawsze pozostaje mu o tym pomarzyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Do jacka 21.11.05, 14:10 Znasz doskonale Wiedeń. Wyobrażasz go sobie bez Ring ? Śródmiejskiej obwodnicy ? A nam żałujesz obwodnicy na obrzeżach miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek widziales dzrewo - a tam jest las IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 09:13 Wieden rano caly stoi - mimo ze parking kosztuje ponad 2 EURO za godzine ogromna - stale rosnaca wiekszosc Wiedenczykow korzysta z metra - komunikacja miejska ma ponad 2 milony pasazerow dziennie Austria walczy od lat o ograniczenie tranzytu miedzynarodowego za przyklad stawiaja sobie Szwajcarie - 72 pct tranzytowych przewozow towarowych odbywa sie koleja - u nich tylko 25 dochodzi jescze problem zanieczyszczenia powietrza - o przekroczneiach norm i sposobach walki trwa powazna sykusja - a dane sa latwo dostepne a ty wciskasz dokladnie te ich pomysly sprzed lat - z ktorych skutkami dzis musza walczyc jak brac przyklad - to z sensem - anie na podstawie pozorow Odpowiedz Link Zgłoś
h108 Re: ja znam, ja!!! 08.11.05, 13:21 Potwierdzam. Niezbyt duzo w Lodzi korkow a glowne ulice jakies gladsze. Tylko ze cala zmotoryzowana Lodz de facto jezdzi po Warszawie, kto mogl juz sie ewakuowal do stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: ja znam, ja!!! 08.11.05, 15:04 h108 napisała: > Potwierdzam. Niezbyt duzo w Lodzi korkow a glowne ulice jakies gladsze. A tu się nie zgodzę:) Chociaż faktycznie Krakowska i Puławska wołają o pomstę, to w Łodzi jest gorzej:) Odpowiedz Link Zgłoś
h108 Re: ja znam, ja!!! 09.11.05, 13:49 Ech, wlasnie objezdzilam Lodz z okazji Swieta Zmarlych. I moze to moje subiektywne odczucie, ale Pilsudskiego, Wlokniarzy czy nawet swiezo wyremontowana Aleksandrowska bija na glowe nawet lepsze odcinki Jan Pawla. Podoba mi sie tez Strykowska - obok ogromnego cmentarza niby, a ruch byl w miare plynny. Za to platanina jednokierunkowych uliczek w centrum to masakra pod wzgledem nawierzchni. Tu Warszawa ma sie znacznie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Mowa o Puławskiej 07.11.05, 18:02 To wyobraź sobie jakby wygladał teraz ten ruch na Puławskiej gdyby na południe od skrzyżowania z zamkniętą estakadą była POW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psik Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.05, 19:00 jak ty ładnie piszesz . masz miód w ustach. jest tylko jedno ale. Ci ludzie protestują przeciw puszczniu AUTOSTRADY przez nasze miasto. A nie zadnej obwodnicy. Istnieje od dość dawna zgoda że obwodnice są konieczne. Ale nie AUTOSTRADA. I tyle ,polej trochę miodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha! Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 83.238.100.* 05.11.05, 09:48 No tak. Dla psika autostrada z estakadami , ekranami i tunelem jest wstrętna. On wie lepiej od tych gupków z GDDKiA. Lepiej pewnie byłoby nic nie budować, tylko zawiesić tabliczki 'POW' na ulicach, bo ja wiem np. Szyszkowej - Na skraju - Kinetyczna - Krasnowolska - Rolna - Wąwozowa - Gąsek - Rosochata. Dalej się walnie ekologiczny drewniany mostek przez Wisłę i styknie i będzie git i żadnej autostrady przez Ursynów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 14:47 sprzeczne marzenia marzycieli autostradowych .... nie ma mozlwiosci polaczenia funkcji tranzytowej i lokalnej A2 przez zmiasto nie zastapi drog lokalnych - malo tego zabierze kase potrzebna na remonty/przedluzenia Europa ogranicza ruch kolowy przez miasto - sluza temu wysokie oplaty za parkingi (2,5 euro za godzine), oplaty za przejazd pewnych odcinkow, zamykanie ulic, o mycie w coraz glosniej, podatek od starych pojazdow, ograniczenia predkosci (50 km w miescie , 80 km na odcinkach ekspresowek) tylko w Polsce mozna kupic sobie 15 letniego zloma za 1000 PLN i domagac sie nieskrepowanej wolnosci do zatruwania innych - i bledy innych sprzed 30 lat wciska sie jako nowoczesnosc - i to oczywiscie w najdrozszym i najmniej sensownym wariancie Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 07.11.05, 10:35 problem dezeli zatruwających środwisko nie powinien przeszkadzać w myśleniu o rozbudowie dróg - to jest problem z innej półki - ktoś przecież te samochody dopuszcza do ruchu i powinien ponieść konsekwencje swoich decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psik Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.05, 19:58 autostrada z ekranami ,czy estakadami moze sobie biec poza miastem. I wiem to lepiej od GUPKÓW z GDDIKa . I niestety Ciebie. Z dużej litery? sorry!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.05, 21:43 Przepustowe dorgi poza miastem, a w mieście co? Zaczniemy czymś latać??? Pewnie, że droga może biec poza miastem. Tylko co z tego? Zacznie nam się dzięki temu lepiej poruszać w mieście? Nie da się też wszystkich dróg zbudować w jednej chwili. Od czegoś trzeba zacząć. I to, że zrobi się coś w jednym miejscu nie przekreśla w żaden sposób powstania czegoś innego gdzieś indziej (mam na myśli "autostradę" przez Ursynów i obwodnicę miasta poza nim). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacel Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 08:24 a po co komu jezdzic z Konotopy do Wawra w tabunie ruskich tirow ??? ten sport moze wykonywac rownie dobrze poza miastem w jaki sposob trasa w POPRZEK codziennych dojazdow do centrum miasta mialaby rozladowac jakikolwiek korek w miescie ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płyń z Wisłą! Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 83.238.100.* 06.11.05, 09:32 Qźwa facet, czy naprawdę jesteś taki tępy, czy tylko udajesz ? Tłumaczyło Ci to wiele osób już: POW zabierze część ruchu z Al. Krakowskiej i tam będą mniejsze korki, zabierze ruch z Połczyńskiej, Kleszczowej i MArynarskiej i Dolinki itd. Do pełni szczęścia potrzeba jeszcze tras S-8 S-W i N-S, wtedy tiry z al. Jerozolimskich znikną całkiem a rondo Zesłańców się rozkorkuje. Czy nie możesz zrozumieć tak prostej i elementarnej rzeczy - że większość i to miażdżąca jedzie DO WARSZWY a nie PRZEZ WARSZAWĘ ??? Co mnie obchodzi tabun nawet 100 tir jadących PRZEZ warszawę, jeśli DO WArszawy jedzie ich 1000 czy 2000 czy jeszcze więcej ? Śmieszny jesteś wtedy z tą swoją nędzną setką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 06.11.05, 10:14 > Czy nie możesz zrozumieć tak prostej i elementarnej rzeczy - że większość i to > miażdżąca jedzie DO WARSZWY a nie PRZEZ WARSZAWĘ ??? Czyli muszą zjechać z POW i uderzyć na Warszawę, gdzie i tak jest już ciasno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha! Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 83.238.100.* 07.11.05, 10:20 No wiadomo. Przecież w lasach czają się całe tabuny ruskich tirów i czekają aż zostanie otwarta POW, żeby tysiącami ruszyć na Ursynów. Odpowiedz Link Zgłoś
h108 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 08.11.05, 13:22 Hahaha, przepraszam czy ja tej retoryki nie widzialam juz pod innym nickiem? Moze skroc sie do jednego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ohoh Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 83.238.100.* 08.11.05, 19:11 Oszołomy i demagodzy - po owocach ich poznacie. Ekologiczny Ursynów, Światowid, Zieloni2004. Sąsiedzkie Załuski, Chomiczówka przeciw degradacji, Przyjazne Miasto. Jakie wydali owoce ? Nie może złych owoców dobre drzewo wydawać, ani drzewo złe owoców dobrych wydawać nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek zaiste zle wydales owoce ohoh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 09:16 powtarzasz bledna teze o tym ze przyjazne ma cos wspolnego z uczciwymi ludzmi kwestionujacymi zle pomysly jestem pewien - ze tobie jest znacznie blizej do wojnara - niz mnie wydajecie takei same owoce - klamstwa i pomowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 07.11.05, 10:27 Szukasz dziury, ale tam, gdzie jej nie ma. Zmiana nazwy nie zmieni tego, że droga będzie, za to może istotnie zmienić jej standard (wolisz w tunelu, czy nie np?) Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: SISKOM - droga do nikąd 08.11.05, 15:48 > > dracoola napisał: > > Więc lepiej się kisić w tym co mamy? Argument, że budowa nowych dróg > > wprowadzi utrudnienia na już istniejących można o kant tego co masz pod > > plecami potłuc... > silvio1970a napisała: > to jest istotny argument biorąc pod uwagę rozmiar i czas trwania księżycowych > planów siskomu. szczególnie jeśli przyjąć, że docelowy efekt w najlepszym > razie przyczyni sie do zachowania istniejącego status quo na drogach. Niezupełnie. Ponieważ czy chcemy, czy nie ilość aut na naszych ulicach rośnie - przypomnij sobie dlaczego dobudowuje się drugie jezdnie Rosoła, czy KEN na Ursynowie, skoro jest metro? Z roku na rok coraz większe korki. Nadszedł czas realizacji starych planów. Czy gdyby drogi i ulice dawno zaplanowane byłyby już zrealizowane, to teraz w Warszawie byłoby 2x więcej samochodów niż teraz? Rozwój KP też jest ważny, ale tu miasto ma problem z metrem. O kolei miejskiej w oparciu o tory PKP, póki PKP jest jakie jest można zapomnieć. > > dracoola napisał: > > Idąc dalej takim tokiem rozumowania - nie ma sensu nawet naprawiać > > istniejących ulic, > silvio1970a napisała: > to jest twój tok rozumowania. ja nie widze sensu tak masowego inwestowania w > ROZWÓJ infrastruktury drogowej, bo jak już napisałem bedzie to maszerowanie w > miejscu. Natomiast głupotą byłoby dopuścić do dewastacji istniejącej > infrastruktury - na marginesie skąd weźmiecie pieniądze na tak gigantyczne > inwestycje skoro obecnie miasto nie jest w stanie zakleić kilku dziur w > drodze? POW to nie jest inwestycja miejska. > Przy stworzeniu spójnego systemu zarówno negatywnych (zakazy parkowania, > strefy wyłączone z ruchu prywatnego) i pozytywnych bodźców (rozwój transportu > publicznego) istniejąca infrastruktura będzie mogła być wykorzytana w sposób > znacznie bardziej efektywny (chyba logiczne w autobusie jedzie 60 pasażerów, > w samochodzie czesto 1). Pewien eksperyment trwa na Modlińskiej - może wziąć przykład trzeba? > To co proponuje siskom, to kontynuacja kosztownej terapii polegającej na > łagodzeniu objawów postępującej choroby coraz większymi dawkami szkodliwch > leków (chyba każdy z nas wolałby mieszkac z dala od drogi). A tu trzeba > raczej walczyć z przyczyną chorby, którą jest niekontrolowany, dynamiczny > rozwój transportu prywatnego. Trzeba zmienić myślenie ludzi a siskom > przyczynia sie raczej do utrwalania schematów myslenia o komunikacji > miejskiej. W jaki sposób utrwalamy zaprezentowane przez niektórych schematy myślenia o KM? > Podejrzewam, że gdy ktoś pod koniec XXI wieku spojrzy na plany siskomu to > bedzie miał problem ze zrozumieniem o co chodziło autorom projektu. Tak jak > ja gdy mnie dziecko spyta po co mi gramofon. Za 100 lat pewnie obecne sposoby podróżowania odejdą w niebyt. Nie rozbudowujmy zatem infrastruktury drogowej, bo za 100 lat okaże się, że te pieniądze zostały zmarnowane. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: SISKOM - droga do nikąd 08.11.05, 16:20 tarantula01 napisał: > przypomnij sobie dlaczego dobudowuje się drugie jezdnie Rosoła, czy KEN na > Ursynowie, skoro jest metro? dlatego że metro to raptem 15 km w jednym kierunku. Zapytaj jednak tych szczęsliców, którzy mają pracę na linii metra jak czesto poruszają się swoimi samochodami? Gdyby komunikacja publiczna o sprawności i niezawodności porównywalnej z naszą jedna nitka metra objęła cae miasto wiekszosć straciłoby motywację do stania w korkach. > Czy gdyby drogi i ulice dawno zaplanowane byłyby już zrealizowane, to teraz w > Warszawie byłoby 2x więcej samochodów niż teraz? Siskom rozumiem jest propozycją na przyszłość. Moim zdaniem opartym na błędnym załozeniu że komunikacja miejska może wciąż rozwijać się wg XX wiecznych schematów. Czy naprawdę myslisz iż 10 km drogi wybudowanej za 10 lat bedzie takim samym remedium na korki jak ta sama droga wybudowana 10 lat temu? Nie bo samochodów przybywa w tempie lawinowym, natomiast koszty budowy dróg realnie nie spadają nie mówiąc o tym, iz przestrzeni w miastach już nie przybędzie. To co proponuje siskom jest bardzo kosztownym i bardzo tymczasowym, jeśli w ogóle remedium na problemy transportowe miasta. Z równie dobym skutkiem mozna było inwestować w rozwój maszyn liczących Odra gdy w krzemowej dolinie składano pierwsze komputery. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: SISKOM - droga do nikąd 09.11.05, 15:20 silvio1970a napisała: > Siskom rozumiem jest propozycją na przyszłość. Moim zdaniem opartym na błędnym > > załozeniu że komunikacja miejska może wciąż rozwijać się wg XX wiecznych > schematów. Mylisz się. SISKOM popierta rozwój wszystkich rodzajów komunikacji. Jesteśmy za rozbudową metra, linii tramwajowych, włączeniu kolei do sieci transportowej dla pasażerów. www.siskom.waw.pl/kp-komunikacja.htm Twierdzimy, że problemu komunikacyjnego nie da się rozwiązać bazując tylko i wyłacznie na jednej nodze. W dobie terroryzmu zwłasza, rozbudowując jedynie metro, a zapominając o drogach kołowych, wystarczyłaby jedna bombka na stacji węzłowej, by sparaliżować życie miasta na kilka miesięcy. Konieczne jest wiec inwestowanie we wszystkie możliwe środki transportu i wszelką możliwą infrastrukturę komunikacyjną. Nie można bazowac tylko na autostradasch i zapominac o komunikacji publicznej, ale i na odwórt też - nie można rozwijac jedynie komunikację publiczną bez inwestycji w nowoczesne drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: SISKOM - droga do nikąd 09.11.05, 15:42 vampi_r napisał: > Mylisz się. > SISKOM popierta rozwój wszystkich rodzajów komunikacji. > Jesteśmy za rozbudową metra, linii tramwajowych, włączeniu kolei do sieci > transportowej dla pasażerów. równouprawnieniem kobiet, podróżami międzyplanetarnymi i światem bez chorób. POPIERAM WAS! > Konieczne jest wiec inwestowanie we wszystkie możliwe środki transportu i > wszelką możliwą infrastrukturę komunikacyjną. Tu również was popieram. natomiast myslę, że nie wystarczy NAM pieniązków na to wszystko. A na drogi równiez miejsca w mieście. Miescie rozumianymjako miejsce do życia a nie tor wyscigowy. na koniec powiem, że czuje się nieco schizofreniczne w tej dyskusji. Jako adwersarz siskomu odczuwam dyskomfort iż nigdy nie doczekam satysfakcji by zobaczyć wieszczoną przeze mnie katastrofę waszego projektu. Jako mieszkaniec tego miasta niepomiernie mnie to cieszy. Bo chyba nikt z nas nie ma watpliwośći, iż projekt ten nigdy nie zostanie zrealizowany i pozostanie szaloną koncepcją kilku nudzących się "ekspertów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.atman.pl / *.atman.pl 09.11.05, 16:12 > Bo chyba nikt z nas nie ma > watpliwośći, iż projekt ten nigdy nie zostanie zrealizowany i pozostanie > szaloną koncepcją kilku nudzących się "ekspertów". Tak było przez kilkadziesiąt lat, odkąd jakiś obłąkany komuch narysował na mapie kreskę i powiedział, że to będzie "awtostrada", po której będą kiedyś pomykać czarne wołgi i czerwone żyguli. Ale niedawno ktoś wywęszył grubą "kasiorę" i szansę na wielki przewał, a "siskom" jest tylko jednym z narzędzi. Pewnie, że nie zbudują 2-kilometrowego tunelu, prawdopodobnie niczego nie zbudują, ale jest ryzyko, że zaczną coś kopać i narobią bałaganu, albo za "państwowe" czyli nasze pieniądze doprowadzą do "wykupu gruntów" po kosmicznych cenach, po czym ten "wykupiony grunt" znowu zostanie porzucony na następne kilkadziesiąt lat i będzie straszył rozrastającym się bazarem, syfiastymi parkingami i stertami śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: SISKOM - droga do nikąd 09.11.05, 17:12 silvio1970a napisała: > tarantula01 napisał: > > > > przypomnij sobie dlaczego dobudowuje się drugie jezdnie Rosoła, czy KEN n > a > > Ursynowie, skoro jest metro? > > dlatego że metro to raptem 15 km w jednym kierunku. Zapytaj jednak tych > szczęsliców, którzy mają pracę na linii metra jak czesto poruszają się swoimi > samochodami? Odpowiedź jest prosta: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=31704540 Ursynowskie metro też ma swoją pojemność. W zasadzie już należałoby budowac druga nitkę równoległą do tej pierwszej. Ja mieszkam na Wierzbnie (i na Woli). Z metra korzystam nie za często, ale jak zdarza mi się to pomiędzy podziną 8:00, a 9:00 mam problem by wsiąśc do wagonu. Ludzie czasem jeżdża jak sardynki. W Warszawie planowane są 3 linie. Nie zaspokoi to głodu szybkiego podrózowania. Co do funduszy na równoczesny rozwój i transportu publicznego i tras kołowych, to myslisz się. Trasy ekspresowe mają być budowane z funduszy państwowych. Transport masowy z funduszy miejskich. Poza tym są fundusze UE. Co prawda na metro Warszawa nie dostała, ale z kasy Unii zostaną zbudowane i zmodernizowane linie tramwajowe. Poza tym, czemu do cholery Czesi w Pradze mogą budowac naraz to i to, a my nie? www.ceskedalnice.cz/prilohy/praha.jpg Tym bardziej, ze porównując ilośc i jakość tras ekspresowych w Pradze (tuneli o wiele wiecej i dłuzsze, niż u nas), należy zadać pytanie - skad mają na to kasę i czemu my mamy nie miec. Patrząc jaki procent budżetu Warszawa wu=ykorzystała do tej pory na inwestycje, wychodzi, że zostaje 300 mln. Jest to cena mostu Północnego lub 3 stacji metra lub zbudowania najmniej 30 km trasy bezkolizyjnej. Pieniądze są, tylko są źle zarządzane i wydawan (np. zakup za 50 mln. przycisków dla pieszych na skrzyżowaniach, przycisków, które zupełnie nic nie dają). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 17:52 > Ursynowskie metro też ma swoją pojemność. W zasadzie już należałoby budowac > druga nitkę równoległą do tej pierwszej. Wot, myślenie siuskomów. Kopać, wiercić, inwestycje rodem z sowieckiego sojuza, bo wtedy zawsze więcej się oberwie, zamiast po prostu inwestować w nowe wagony i zwiększać częstotliwość kursowania metra. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: SISKOM - droga do nikąd 09.11.05, 18:13 jak już ktoś tutaj wczesniej napisał, zwiększenie ilości wagonów to tylko kawałek rozwiązania - tej nitki metra nie potrzebują ludzie, którzy chcą dostać się na bemowo, na ursus, na ochotę czy na wolę - taki kaprys mają abuy podróżowac samochodem i po pracy przemieszczać się niekoniecznie prosto do domu ale na zakupy, do znajomych, po dzieci do przedszkola, do szkoły itd Oprócz tego masa ludzi przemieszcza się samochodami służbowymi, nie tylko do pracy i z pracy ale również w trakcie pracy, bo załatwiają sprawy służbowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 18:27 > jak już ktoś tutaj wczesniej napisał, zwiększenie ilości wagonów to tylko > kawałek rozwiązania - tej nitki metra nie potrzebują ludzie, którzy chcą dostać > się na bemowo, na ursus, na ochotę czy na wolę Potrzebują. Do spółki z nitkami, torami tramwajowymi, czy szybkimi autobusami, które zawiozą ich szybko i wygodnie na Ochotę, Wolę, Ursus czy Bemowo. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: SISKOM - droga do nikąd 09.11.05, 18:49 część z tego skorzysta ale i tak pozostają Ci, którzy są użytkownikami aut,służbowych albo prywatnych i nie chcą z różnych względów korzystać z komunikacji miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: SISKOM - droga do nikąd 10.11.05, 01:23 java9 napisała: > jak już ktoś tutaj wczesniej napisał, zwiększenie ilości wagonów to tylko > kawałek rozwiązania - tej nitki metra nie potrzebują ludzie, którzy chcą dostać > > się na bemowo, na ursus, na ochotę czy na wolę - taki kaprys mają abuy > podróżowac samochodem i po pracy przemieszczać się niekoniecznie prosto do domu > > ale na zakupy, do znajomych, po dzieci do przedszkola, do szkoły itd > > Oprócz tego masa ludzi przemieszcza się samochodami służbowymi, nie tylko do > pracy i z pracy ale również w trakcie pracy, bo załatwiają sprawy służbowe. Hyhyhy. Sam słyszałem jak Danuta Cesarska na spotkaniu na Chomiczówce powiedziała, ze nawet jak zbudują kilka linii metra, to ona i tak będzie jeździć samochodem, bo ona po prostu kocha jeździć samochodem. Jeśli ktoś uważa, że wsadzi wszystkich na siłę do komunikacji miejskiej, to albo jest naiwny, albo głupi. Nawet jak rozbuduje się w Warszawie komunikację masową i zbuduje te 3 linie metra, to warszawiacy będą poruszać się po stolicy na zasadzie "równowagi". Załózmy, ze wszyscy jadą komunikacją masową (pomijam fakt, ze dla wszystkich nie starczy miejsca, ale załóżmy, ze autobusy i tramwaje tworzą most drogowy). Wtedy oczywiście ulice w Warszawie będa puściejsze. Ale jak będa puściejsze, to i ludzie powróca do własnych samochodów... aż znów się wszystko zatka. Jak się zatka, to przesiada się do komunikacji masowej... ale znów się obluzuje na ulicach, wiec szybko wrócą do własnych samochodów. I tak w kółko. Czyli co nas czeka? - I tak będa korki. Trzeba rozwijać wszystkie możliwe formy komunikacji miejskiej. Metro, kolej, tramwaje i autobusy, ale i budowac nowoczesne trasy samochodowe. Jeśli ktos zna wielkie miasto, które oparło całą komunikację tylko na masówce, to czekam na przykłady. Nie ma takich miast. Całe to bajdurzenie o rozwijamniu tylko i wyłącznie komunikacji masowej to zwykła utopia nie mająca żadnego oparcia w realiach. A my chcemy realnego programu, a nie jakichś urojeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 10.11.05, 08:02 > Nawet jak rozbuduje się w Warszawie komunikację masową i zbuduje te 3 linie met > ra, to warszawiacy będą poruszać się po stolicy na zasadzie "równowagi". > Załózmy, ze wszyscy jadą komunikacją masową (pomijam fakt, ze dla wszystkich ni > e starczy miejsca, ale załóżmy, ze autobusy i tramwaje tworzą most drogowy). Wt > edy oczywiście ulice w Warszawie będa puściejsze. Ale jak będa puściejsze, to i > ludzie powróca do własnych samochodów... aż znów się wszystko zatka. Jak się z > atka, to przesiada się do komunikacji masowej... ale znów się obluzuje na ulica > ch, wiec szybko wrócą do własnych samochodów. > I tak w kółko. Czyli co nas czeka? - I tak będa korki. No widzisz blagierze, sam do tego w końcu doszedłeś, że nawet jak przez chwilę ulice będą puściejsze, to i tak zaraz się zatkają, bo ludzie przesiądą się do samochodów. To co, planujesz wywalić tyle pieniędzy na jakieś wiercenie tuneli po to tylko, żeby na chwilę się poprawiło? Ludzie zobaczą, że jest więcej dróg, zrobiło się puściej, to przesiądą się do samochodów, zgodnie z twoją (i moją) opinią. Wreszcie siskomiteciarz napisał prawdę, szkoda, że zaraz zacznie odkręcać, że "jemu chodziło o coś innego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antypseudoekolog Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.chello.pl 12.11.05, 12:48 ty gościu chyba ciężko kapujesz. W Warszawie obecnie przypada 500 samochodów na 1000 mieszkańców. Czyli wskaźnik zmotoryzowania jest 50%. Co ciekawe samochodów przybywa, pomimo, że w stolicy nie przybywa dróg. Jak wysoko może ten wskaźnik urosnąć? do 60-70%. Nikt nie pojedzie dwoma samochodami naraz. z tego co ty piszesz można skrócić do jednego krótkiego sformułowania: "nie będzie w Warszawie korków, jesli nie będzie w ogóle dróg". I to całkowita racja. Nie budujmy nowych dróg, zaorajmy te, ktore już są. Zróbmy z Warszawy Kozią Wólkę i poruszajmy się po klepiskach furmankami. Będzie ekologicznie. --- Śmierć pseudoekologom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 13.11.05, 17:26 > W Warszawie obecnie przypada 500 samochodów na 1000 mieszkańców. > Czyli wskaźnik zmotoryzowania jest 50%. Mylisz pojęcia. Korki nie są spowodowane posiadaniem samochodu, ale jeżdżeniem nim. Jest wiele osób jeżdżących na codzień, do pracy KP i wyciągających samochód tylko na zakupy lub na wyjazd za miasto. > Co ciekawe samochodów przybywa, pomimo, że w stolicy nie przybywa dróg. Widocznie nie jest jeszcze tak tragicznie i masa krytyczna nie została osiągnięta. Zresztą co tu dyskutować, nawet czołowy siskom vampir przyznał, że właśnie tak to działa - co się trochę rozluźni, to zaraz ludzie przesiądą się do samochodów i znowu się zatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 13.11.05, 17:20 > Sam słyszałem jak Danuta Cesarska na spotkaniu na Chomiczówce powiedziała, ze n > awet jak zbudują kilka linii metra, to ona i tak będzie jeździć samochodem, bo > ona po prostu kocha jeździć samochodem. Nie wiem, kto to ta Cesarska, ale coś musi z nią być nie tak, skoro ma takie miłości. Dla sprawy nieistotne. Dla Cesarkiej, Kabatki, waniliaxa i paru innych starczy miejsca na tych drogach, które mamy. Nikt też nie zamierza nikogo zmuszać do zrzeczenia się jazdy samochodem na rzecz KP. Sami wybiorą, co im się bardziej opłaca: szybka i sprawna KP, czy korki i brak miejsca do parkowania. Część wybierze KP, część zakochana w samochodach będzie jeździła na drogach, które już są, ale luźniejszych o tych, którzy przesiedli się do KP. > edy oczywiście ulice w Warszawie będa puściejsze. Ale jak będa puściejsze, to i > ludzie powróca do własnych samochodów... aż znów się wszystko zatka. O widzisz! Tak dokładnie to działa. A nie jakieś tam Kabatkowe "kto ma pojechać, to pojedzie i żaden samochód nie przybędzie", prawda vampirze? Cały czas powtarzam, wystarczy tylko odpowiednio dużo czasu, a nawet i siskomy zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.05, 23:38 I widzisz, w tym problem, że Ty uważasz, że to my nie rozumiemy, a my uważamy, że Ty i Tobie podobni. Kto ma rację? Dlaczego wciąż na świecie buduje się nowe drogi? U nich nie starczy miejsca na tych, które mają? A może po prostu chcą się rozwijać? A gdyby 50 lat temu stanęli na tym, co mają, to co by było teraz? Jedno jest pewne - nie kupi samochodu ten, którego na to nie stać. Ten, którego stać, kupi i na dodatek, o zgrozo, będzie nim jeździł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 14.11.05, 07:51 > Jedno jest pewne - nie kupi samochodu ten, którego na to nie stać. Ten, którego > stać, kupi i na dodatek, o zgrozo, będzie nim jeździł. Patrz, to nawet i vampir już inaczej śpiewa. Ale poczekaj, daj nam tylko trochę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r SISKOM - System komunikacji. 14.11.05, 02:41 Gość portalu: . napisał(a): > Nie wiem, kto to ta Cesarska, Żartujesz? Wszak to czołowy warszawski pseudoekolog, bojowniczka przeciw inwestycjom w trasy, a zwolenniczka rozbudowy jedynie komunikacji masowej. > O widzisz! Tak dokładnie to działa. A nie jakieś tam Kabatkowe "kto ma pojechać > , > to pojedzie i żaden samochód nie przybędzie", prawda vampirze? Cały czas > powtarzam, wystarczy tylko odpowiednio dużo czasu, a nawet i siskomy zrozumieją > . Pisząc coś tu na forum liczę na inteligencję czytającego. Nie zawsze wiec wykładam wszystko łopatologicznie. Ale widac tak się nie da. Jeśli cos będe znów powtarzał, to przepraszam, ale do niektórych widzę, ze nie trafia. NIE DA SIĘ OPRZEĆ KOMUNIKACJI MIEJSKIJ JEDYNIE O KOMUNIKACHĘ MASOWĄ. Ty Kropko szanowna wskaż teraz w tym miejscu wielką aglomerację miejską, która miałaby rozwinietą siec komunikacji publicznej i zaniedbane drogi. Czemu w dyskusji nie odpowiadasz na konkretne pytania? To podstawa do dojścia do czegoś, do jakichś wniosków. To, co popiera SISKOM to rozwój wszelkich form komunikacji. Po krótce: - system bezkolizyjnych obwodnic miejkich i nowych tras wylotowych z Warszawy Warszawiacy w letnie piątkowe popołudnia nie wyjeżdżają poza miasto metrem i nigdy nie będą wyjeżdżać. Bo metrem nie dojedziesz na Mazury, na Podlasie, czy w inne miejsca masowych wyjazdów. Poza tym każdy bierze w swoje auto krzesełka turystyczne, kilka zgrzewek piwa, grilla i marudną żonę prosto od fryzjera. Nikt, kto ma samochów (a statystycznie ma co drugi warszawiak) nie zrezygnuje wiec z tego srodka transportu ma rzecz PKS, czy PKP. - remonty i poszerzenia istniejacych ciągów ulicznych. Modernizacja skrzyżowań, likwidacja tzw. wąskich gardeł. - zintegrowany system zarzadzania ruchem w centrum miasta. Ustawianie długości i cykl świateł do aktualnego nateżenia ruchu. - rozwój komunikacji masowej. Kolejne linie metra, linie tramwajowe, buspasy, wspólny bilet z PKP i włacznie kolei do sieci komunikacyjnej miasta. Remonty i ucywilizowanie przystanków kolejowych. - rozwój systemu Park&Ride. - budowa wielu km ściezek rowerowych - zamkniecie ścisłego centrum Warszawy dla ruchu samochodowego. By Kowalski pojechał komuniakcją masową potrzebuje do tego zachęty oraz wszelkiej formy promocji, nakazów, zakazów, itp. Nikt nie pojedzie własnym samochodem do centrum miasta jeśli będzie musiał szukac miejsca na zaparkowanie, płacić za nie, jeśli pod domem będzie miał metro, szybki tramwaj lub będzie mógł dojechac autem do najbliższego parkingu P&R i dalej kontynuować jazdę KP. Nie pojedzie własnym samochodem jeśli taniej i równie szybko dojedzie komunikacją masową. Ty patrzysz na ten problem płasko, a nie systemowo. To że rozwój JEDYNIE komunikacji masowej nie zlikwiduje korków, wykazałem ci. Ty rozumijesz tak - nie elektryfikowac wsi, bo jak się wsadzi palec do kontaktu to prąd może zabić. Konopielka. Jeśli rzeczywiście chcesz dyskusji na temat warszawskiej komunikacji to odpowiedz na kilka pytań: 1. Czy znasz plany rozwoju linii metra i warszawskich tramwajów? 2. Czy Twoim zdaniem warszawiacy nie wyjeżdzają nigdy poza miasto? 3. Gdzie obecnie w Warszawie tworzą się największe korki, na jakich ulicach, w jakich dzielnicach? 4. Czy A2 ma dojść do granic stolicy? Jeśli uwazasz, że nie, to jak Warszawiacy mają dojeżdżać do autostrady? Tzn. jakimi ciągami komunikacyjnymi, jakiej klasy i gdzie poprowadzonymi? 5. Jak obecnie ursynowiacy wyjeżdzają samochodem na Poznań, Gdańsk, Białystok. Prosze o podanie konkretnych tras. 6. Podaj przykłąd wielkiej aglomeracji z fatalnymi drogami, a rozwinietą siecią komunikacji publicznej. 7. Jakie masz przygotowanie zawodowe w dziedzinie transportu? Na razie tyle. I tak na te pytania nie odpowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 14.11.05, 08:06 > > Nie wiem, kto to ta Cesarska, > Żartujesz? Czemu? Nie znam kobity. Co mam żartować? > edy oczywiście ulice w Warszawie będa puściejsze. Ale jak będa puściejsze, to i > ludzie powróca do własnych samochodów... aż znów się wszystko zatka. > Pisząc coś tu na forum liczę na inteligencję czytającego. > Nie zawsze wiec wykładam wszystko łopatologicznie. A tak łopatologicznie, to o co ci chodziło? Wymsknęła się prawda i ciężko odkręcić. To coś jak z tym samochodem koszałka. > Ty Kropko szanowna wskaż teraz w tym miejscu wielką aglomerację miejską, która > miałaby rozwinietą siec komunikacji publicznej i zaniedbane drogi. A jaki to ma związek? Czy ja piszę, że drogi w Warszawie mają być zaniedbane? > - system bezkolizyjnych obwodnic miejkich i nowych tras wylotowych z Warszawy > Warszawiacy w letnie piątkowe popołudnia nie wyjeżdżają poza miasto metrem i ni > gdy nie będą wyjeżdżać. I ta kupa forsy, zagarnięcie połaci ziemi na osiedlu, na którym popyt na mieszkania znacząco przewyższa popyt, podział tego osiedla i degradacja to wszystko po to, żeby warszawiacy mogli wyjechać na weekend na Mazury?! Bo widzę, że już się zorientowałeś, że wersja "A2 ułatwi dojazd do pracy" nie bardzo działa. Pamiętasz jak to pisałeś, że A2 pomoże wpaść w korki na Wisłostradzie? > To, co popiera SISKOM to A jak konkretnie siuskom popiera rozwój KM, ścieżek rowerowych i zamknięcie centrum dla samochodów? Bo jak zaciekle popiera autostradę i co robi w tym celu to trochę wiemy, a jak z tymi pozostałymi szczytnymi celami? > By Kowalski pojechał komuniakcją masową potrzebuje do tego zachęty oraz wszelki > ej formy promocji, nakazów, zakazów, itp. Nikt nie pojedzie własnym samochodem > do centrum miasta jeśli będzie musiał szukac miejsca na zaparkowanie, płacić za > nie, jeśli pod domem będzie miał metro, szybki tramwaj lub będzie mógł dojecha > c autem do najbliższego parkingu P&R i dalej kontynuować jazdę KP. Nie pojedzie > własnym samochodem jeśli taniej i równie szybko dojedzie komunikacją masową. O tóż to. Kabatka i waniliax widzą, co wasz Wielki Mistrz mówi? >to odpowie dz na kilka pytań: Zaraz po tym jak siuskomy i siuskomofile odpowiedzą na pytania, które zostały zadane im przeze mnie wcześniej. Porządek musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 14.11.05, 14:30 Zaden to mój wielki mistrz - to po pierwsze. Po drugie zarzucasz mi coś, czego nie tylko nie powiedziałam, ale nawet nie myślę. Czy ja gdzies napisałam, ze ludzie przestaną korzystać z komunikacji miejskiej? Czy ja gdzieś napisałam, że komunikacji masowej nie należy rozwijać? Podpowiem - nie, bo wcale tak nie myślę. Natomiast uważam, że rozwój dróg jest potrzebny oraz, że ludzie naprawde nie po to kupują samochody, żeby je w garażach trzymać (nie jest to równoznaczne ze stwierdzeniem, że jeżdżą nimi non stop). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 15.11.05, 15:38 > Czy ja gdzies napisałam, ze ludzie przestaną korzystać z komunikacji miejskiej? > Czy ja gdzieś napisałam, że komunikacji masowej nie należy rozwijać? A kto twierdzi, że tak napisałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: SISKOM - System komunikacji. 14.11.05, 17:12 Gość portalu: . napisał(a): > I ta kupa forsy, zagarnięcie połaci ziemi na osiedlu, na którym popyt na > mieszkania znacząco przewyższa popyt, podział tego osiedla i degradacja to > wszystko po to, żeby warszawiacy mogli wyjechać na weekend na Mazury?! Kropko kochana. System nowych tras i obwodnic to raz, ze obwodnice miejskie, a dwa - równiez nowe trasy wylotowe z Warszawy w każdym kierunku. Zapoznaj się wpierw z projektem który krytykujesz. Obecnie w Warszawie problemem w mniejszym stopniu są korki w centrum miasta, co własnie na trasach wlotowo-wylotowych. Warszawiacy też coraz chętniej budują swoje domy poza miastem, a dojeżdżają do pracy w Warszawie. Wyjazdy weekendowe to tylko przykład, bo największe obciązenie tras wylotowych jest własnie w piatkowe popołudnia. Ty chyba nigdy nie usiłowałas wydostac się z miasta w majowy piątek około 18:00? Nowy układ tras ma więc i odciążyć warszawskie ulice z ruchu międzydzielnicowego i ułatwić też wjazd i wyjazd z miasta. >Bo widzę > , > że już się zorientowałeś, że wersja "A2 ułatwi dojazd do pracy" nie bardzo > działa. Pamiętasz jak to pisałeś, że A2 pomoże wpaść w korki na Wisłostradzie? ???? A mozesz mi wskazac konkretny post, w którym coś takiego pisałem? Ty widze, ze znów sprowadzasz cały problem do A2 i POW. Popatrz wiec na cały system tras, wtedy może zrozumiesz o co chodzi. www.siskom.waw.pl/obwodnice.htm > A jak konkretnie siuskom popiera rozwój KM, ścieżek rowerowych i zamknięcie > centrum dla samochodów? Bo jak zaciekle popiera autostradę i co robi w tym celu > to trochę wiemy, a jak z tymi pozostałymi szczytnymi celami? A jak Kropka popiera rozwój KM, budowę ściezek rowerowych i zamkniecie centrum dla samochodów? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=30456847 > O tóż to. Kabatka i waniliax widzą, co wasz Wielki Mistrz mówi? Wielki Mistrz Mówi: - budujmy metro i tramwaje, budujmy nowoczesne trasy samochodowe. Ludzie mają prawo wyboru. Jeśli ktoś mieszka na Ursynowie, a pracuje w okolicach PKiN, to pojedzie metrem. Jeśli wieczorem będzie chciał wpaśc do znajomych na Bemowo, to pojedzie samochodem bezkolizyjną obwodnica. Jeśli wybierze się do kina lub po zakupy do marketu, to pojedzie autem. > > >to odpowie dz na kilka pytań: > > Zaraz po tym jak siuskomy i siuskomofile odpowiedzą na pytania, które zostały > zadane im przeze mnie wcześniej. Porządek musi być. Po pierwsze nie czytuje twoich postów, wiec nawet nie wiem gdzie te pytania. W zalewie masowości postów w tym wątku nie sposób jest ogarnąć co każdy pisze. Po drugie jak chcesz nas o coś zapytać, to zapraszamy na nasze forum. Wtedy pytania nie zostaną niezauważone. Po trzecie - nazywamy się SISKOM. Nie jest to trudne do nauczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 15.11.05, 15:36 > edy oczywiście ulice w Warszawie będa puściejsze. Ale jak będa puściejsze, to i > ludzie powróca do własnych samochodów... aż znów się wszystko zatka. > Pisząc coś tu na forum liczę na inteligencję czytającego. > Nie zawsze wiec wykładam wszystko łopatologicznie. A tak łopatologicznie, to o co ci chodziło? Wymsknęła się prawda i ciężko odkręcić. To coś jak z tym samochodem koszałka. > Wyjazdy weekendowe to tylko przykład A inne przykłady? > ???? A mozesz mi wskazac konkretny post, w którym coś takiego pisałem? "POW spowoduje, że aby wyjechać z Ursynowa np. do centrum nie będziesz musiał jechać do Dolinki. Będziesz mógł dojechać do Przyczółkowej i dalej do Wisłostrady." > > A jak konkretnie siuskom popiera rozwój KM, ścieżek rowerowych i zamknięcie >>centrum dla samochodów? Bo jak zaciekle popiera autostradę i co robi w tym celu > > to trochę wiemy, a jak z tymi pozostałymi szczytnymi celami? > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=30456847 Czyli co konkretnie robi? Bo chyba nie chodziło ci o prezentacje mapki z pobożnymi życzeniami? Robicie coś na skalę tego, co robicie na rzecz autostrady przez Ursynów? > Po pierwsze nie czytuje twoich postów Nie czytam, ale odpowiadam... Czytasz, nie czytasz, kłamiesz, że czytasz czy nie czytasz, tak czy siak, spróbujmy jeszcze raz, chociaż z jednym: > edy oczywiście ulice w Warszawie będa puściejsze. Ale jak będa puściejsze, to i > ludzie powróca do własnych samochodów... aż znów się wszystko zatka. > Pisząc coś tu na forum liczę na inteligencję czytającego. > Nie zawsze wiec wykładam wszystko łopatologicznie. A tak łopatologicznie, to o co ci chodziło? Wymsknęła się prawda i ciężko odkręcić. To coś jak z tym samochodem koszałka. > Po drugie jak chcesz nas o coś zapytać, to zapraszamy na nasze forum. Pytania padły w tym wątku, w tej dyskusji i w tym wątku spodziewam się odpowiedzi. Pewnie nie tylko ja, ale i inni podczytujący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 15.11.05, 15:42 Sam nie odpowiadasz na pytania, ale żądasz od innych aby to robili po kilka razy. Napisz jakoś tak składniej raz jeszcze o co konkretnie pytasz, to może jeszcze raz ktoś odpowie. Jeszcze raz konkretnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: SISKOM - System komunikacji. 15.11.05, 17:50 Ale powtórz te pytania. Nie mam specjalnie czasu na szukanie ich tutaj. Zacytowany przez ciebie fragment tyczy się działania tylko w komunikacje masową. Nie rozwijając w ogóle sieci dróg dojdziesz w koncu do sytuacji w której ulice będa tak zatkane, iż wiele osób przesiądzie się do autobusów lub tramwajów. Żadne to odkrycie Ameryki. Taką systuację mamy na Modlińskiej, kiedy to jeden z naszych kolegów z SISKOM wywalczył zrobienie buspasów. Jako ze jazda autobusem skróciła się o 10-15 minut, a jazda samochodem wydłużyła o tyle, to i trochę wiecej ludzi pozostawiało auta pod domem. Nie zniknęły natomiast korki na Modlińskiej i nigdy nie znikną. Czemu? - bo wiele osób po prostu kocha jeździć samochodem. Potrzebny jest wiec nowy most wraz z 6-cio pasmową trasa dla samochjodów i linią tramwajową. Nie o to też w tym chodzi. 10 tys. samochodów stojących w korku bardziej szkodzi, niż 30 tys. jadących sprawnie. To, że w Warszawie średnio co drugi mieszkaniec ma auto, to fakt. Nie kupuje się też samochodu tylko po to, by stał na parkingu lub w garażu. Dodatkowo o obciązeniu warszawskich ulic niech świadcza obliczenia natężenia ruchu. Po Warszawie kursuje każdej doby blisko 2 mln. pojazdów, w tym okoiło 500 tys. wjeżdża do Warszawy spoza miasta. Znów, by było nieporozumień - chodzi o obciążenie ulic, a nie o ilość róznych pojazdów. Inwestujac tylko w rozwój komunikacji publicznej nie spowodujesz, ze ta liczba drastycznie spadnie. Bo jak spadnie, to i zaraz znów wzrośnie. Trzeba wiec rozwijac wszystkie formy komunikacji. Nie wiem, czy teraz to jest jasne dla Ciebie, Kropko szanowna. A co do prezentacji projektów nowych tras tramwajowych i metra. Piszesz, ze znów promujemy nierealny projekt. Mówic szczerze nie bardzo w tym momencie rozumiem o co ci chodzi. Pokazujemy projekty nowych tras samochodowych, to źle. Pokazujemy projekty nowych tras tramwajowych, to też źle. Zastanów się droga Kropko, co ty w zasadzie chcesz. Zastanów sie, a potem opisz to dokładnie. Bycie zwykłym malkontentem chyba nie jest adekwatne do twojej inteligencji. Przestań więc w kółko mówić NIE, a zastanów się w czym jesteś na TAK. Pozdrawiam. PS. Pokaż mi link postu w którym jest ten cytowany przez ciebie tekst. PS2. A czy ja doczekam się odpowiedzi na moje pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: SISKOM - System komunikacji. 15.11.05, 18:34 To nawet nie chodzi o "kochanie" jeżdżenia samochodem. Mój plan pracy na jutro: Mieszkam w Natolinie Zachodnim 1. Zawieźć psa do weterynarza na Rosoła 2. Odstawić go do domu 3. Odwiedzić klienta w TTW (Al.Jerozolimskie) 4. Wspomóc kolejnego na Powązkowskiej. 5. Zajrzeć do Zielonki 6. Zrobić porządki w Wesołej Jaki tramwaj mam wybrać ? Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: SISKOM - System komunikacji. 15.11.05, 18:36 A ile czasu bym zaoszczędził, gdybym miał pełną obwodnicę ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 16.11.05, 08:00 > A ile czasu bym zaoszczędził, gdybym miał pełną obwodnicę ... Nic z tego cwaniaku, nie będę ci fundował narzędzi pracy z moich pieniędzy. Zmień robotę, jak ta objazdowa jest dla ciebie zbyt kosztowna i męcząca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.chello.pl 16.11.05, 08:10 Czy przypadkiem nie uzurpujesz sobie za wiele? Najpierw dyktujesz ludziom czym maja się poruszać, potem czym się zajmować. Czy w najbliższym czasie będziesz wskazywać im partnera i decydować ile mają mieć potomstwa? Twierdziłam już raz i twierdzę dalej - masz duzo wolnego czasu, z którym nie masz co robić i spore frustracje. Odpowiada Ci tłoczenie się w autobusach i tramwajach, jeżdżenie na okrągło po Warszawie - nikt Ci tego nie zabrania, ale pozwól decydować innym - gdzie mają mieszkac, czym mają jeździć i w jakim charakterze pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: SISKOM - System komunikacji. 16.11.05, 10:12 > Odpowiada Ci tłoczenie się w autobusach i tramwajach, jeżdżenie na okrągło po > Warszawie - nikt Ci tego nie zabrania, ale pozwól decydować innym - gdzie > mają mieszkac, czym mają jeździć i w jakim charakterze pracować. A ty pozwól decydowac innym, na co chcą wydawać _swoje_ (płacone w formie podatków) pieniadze. I przyjmij do wiadomości, ze niekoniecznie jest to budowa kolejnych dróg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wanliiax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 16.11.05, 10:40 Ty też pozwól decydować innym. Nie każdy chce łożyć z własnych podatków na rozbudowę komunikacji miejskiej, bo z niej nie korzysta i nie zamierza tego robić. Po prostu każdy kij ma dwa końce. Potrzebna jest i rozbudowa dróg i rozwój komunikacji miejskiej. Jakoś też tak się dziwnie składa, że część tej komunikacji porusza się po tych samych drogach, co samochody osobowe. Spojrzyj trochę szerzej, niż tylko na własne "podwórko". Pieniądze z podatków są tak samo moje, jak Twoje, jak i innych ludzi. A może zrobimy referendum, na co lepiej je wydać - na rozbudowę dróg, czy na rozbudowę komunikacji miejskiej??? Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: SISKOM - System komunikacji. 16.11.05, 11:58 > Ty też pozwól decydować innym. Nie każdy chce łożyć z własnych podatków na > rozbudowę komunikacji miejskiej, bo z niej nie korzysta i nie zamierza tego > robić. Tyle, że: - z komunikacji miejskiej cały czas korzysta w Warszawie więcej osób, niż z własnych samochodów - komunikacja miejska (zwłaszcza szynowa) jest w odróżnieniu od samochodów przyjazna środowisku - sprawna komunikacja miejska ma znacznie większe zdolności przewozowe, niż drogi samochodowe, zapewnia większą szykość podróży, jest znacznie mniej terenochłonna - dróg w Warszawie mimo wszyskto nie brakuje, sprawnej komunikacji miejskiej poza jedną linią metra po prostu nie ma A zatem dla mnie wybór jest prosty. Stawiajmy na rozwój sprawnej komunikacji publicznej. I skąd wiesz, że dotychczasowi samochodziarze nie zamierzają w przyszłości skorzyastać z komunikacji publicznej? Doświadczenia wielu maist pokazują, że częśc keiorwców zaczyna korzystac z komuniakcji publicznej, jeśli jest ona odpowiednio sprawna i szybka. Takie przypadki, jak niejaka Kabatka, która ciągle gada jakies dyrdymały o swoim statusie społęcznym i panicznie boi się pobrudzenia zapiekanką, to przypadek raczej nieuleczalny, ale smiem twierdzić, ze takich przypadków nie jest wiele. > Po prostu każdy kij ma dwa końce. Potrzebna jest i rozbudowa dróg i rozwój > komunikacji miejskiej. Jakoś też tak się dziwnie składa, że część tej > komunikacji porusza się po tych samych drogach, co samochody osobowe. No i to jest podstawowy bład, że komunikacja porusza się w Warszawie po tych samych drogach, co samochody. Dlatego właśnie komuniakcja oparta na autobusach i tramwajach jest archaiczna, powolna, niesprawna, zniechecająca do korzystania z niej. Ale ja cały czas piszę o koniecznosci stowrzenia komunikacji odeseparowanej i niezależnej od reszty ruchu, to jest metra i szykiej kolei miejskiej, bo obecny model po prostu się nie sprawdza. > Spojrzyj trochę szerzej, niż tylko na własne "podwórko". Pieniądze z podatków > są tak samo moje, jak Twoje, jak i innych ludzi. A może zrobimy referendum, > na co lepiej je wydać - na rozbudowę dróg, czy na rozbudowę komunikacji > miejskiej??? Bardzo chciałbym takiego referendum, a o wynik jestem spokojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 16.11.05, 12:27 Masz jakieś wyniki badań na poparcie swojej tezy odnośnie liczby poruszającej się własnymi samochodami i komunikacją miejską? I śmiem twierdzić, że jednak jest pewna grupa ludzi (nie twierdzę, że duża), która nie przesiądzie się do komunikacji miejskiej. Również popieram rozwój komunikacji miejskiej, zwłaszcza takiej, jak metro, czy kolej. Nie zmienia to jednak faktu, że ja, podobnie jak i wiele innych osób, o ile jeszcze korzystam z komunikacji miejskiej, żeby dojechać do pracy, o tyle nie będę tego robić w weekendy, kiedy jadę do sklepu, albo gdziekolwiek wieczorem. I do tego potrzebne są drogi. Ze względu na oszczędność czasu, surowców naturalnych, ochronę środowiska itd. korzystne jest, aby te drogi umożliwiały jazdę jak najkrótszą. W chwili obecnej jednak aby np. dojechać z Ursynowa poza miasto, trzeba to robić przez sąsiednie dzielnice z powodu braku dróg właśnie. Nawet autobusem muszę jechać okrężną drogą, bo innej po prostu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: SISKOM - System komunikacji. 16.11.05, 13:08 > Masz jakieś wyniki badań na poparcie swojej tezy odnośnie liczby poruszającej > się własnymi samochodami i komunikacją miejską? Obecnie ok. 60% podróży niepieszych po Warszawie to podróże komunikacją zbiorową. Wyczytać to mużna tutaj: um.warszawa.pl/konferencje_bk/pliki/r1_1_3_transport_publiczny_kluczowy_element.pdf Gorzej wygląda sprawa dojazdów do Warszawy z zewnątrz, bo tu 61% dojazdów to dojazdy samochodem i tutaj jest ogromne pole do popisu, aby to zmienić. Mam na mysli przede wszystkim gruntowną modernizację i ewentualnie rozbudowe istniejącego układu kolei podmiejskich. > I śmiem twierdzić, że jednak jest pewna grupa ludzi (nie twierdzę, że duża), > która nie przesiądzie się do komunikacji miejskiej. Nigdy nie osiągnie się stanu, że 100% kierowców przesiadzie się do komunikacji zbiorowej, natomiast tak czy siak liczbę jeżdżacych po miescie samochodem można próbowac zmniejszyć, stosując odpowiednie bodźce. > Nie zmienia to jednak faktu, że ja, podobnie jak i wiele innych osób, o ile > jeszcze korzystam z komunikacji miejskiej, żeby dojechać do pracy, o tyle nie > będę tego robić w weekendy, kiedy jadę do sklepu, albo gdziekolwiek > wieczorem. Akurat w weekendy czy wieczorami natęzenie ruchu jest na tyle małe, że istniejaca obecnie siec dróg w zupełności wystarcza. A co do sklepów, to zawsze można próbować tak wybrac sklep albo porę zakupów, aby nie utknąc w korku. Nie trzeba w tym celu asfaltowac kolejnych fragmentów miasta. > I do tego potrzebne są drogi. Ze względu na oszczędność czasu, surowców > naturalnych, ochronę środowiska itd. korzystne jest, aby te drogi umożliwiały > jazdę jak najkrótszą. Niekoniecznie. Droga dłuższa może zniechęcić do korzystania z samochodu na tyle dużą ilość osób, że nawet jak inni pojadą naokoło, to i tak środowisko zyska a nie ucierpi. Zyska właśnie dzięki tym, którzy z podrózy samochodem zrezygnowali. Jak najkrótszą drogę ma natomiast zapewnić komunikacja publiczna i rowerowa, aby jak najwięcej ludzi zachęcić do skorzystania właśnei z tej formy transportu. > W chwili obecnej jednak aby np. dojechać z Ursynowa poza > miasto, trzeba to robić przez sąsiednie dzielnice z powodu braku dróg > właśnie. Nawet autobusem muszę jechać okrężną drogą, bo innej po prostu nie > ma. Tylko dlaczego wszyscy domagają się budowy wielopasmówki z Ursynowa do Ursusa i Wawra, a nikt nie domaga się, aby do tych dzielnic puścić z Ursynowa np. szybki tramwaj czy wręcz szybką kolej? Czy naprawde jedyną możliwą formą połęczenia Ursynowa z innymi dzielnicami ma być droga dla samochodów? Niech każdy to przemyśli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 16.11.05, 13:54 To dla tych dojeżdżających własnymi samochodami spoza miasta nie trzeba rozwijać dróg dojazdowych, CHOĆ stanowią większość (choć nie miażdżącą), ale już dla tych poruszających się po mieście komunikacją miejską trzeba rozwijać tylko tą właśnie, BO stanowią większość (choć też nie miażdżącą)? No tak... Bez komentarza po prostu. Podam też od razu kontrprzykład. W jakich godzinach mam jeździć do Galerii Mokotów z Ursynowa, żeby nie stać w korku? Oczywiście w grę wchodzą tylko godziny, których nie spędzam w pracy i dodatkowo godziny otwarcia galerii. Masz jakisz pomysł? I nie mów mi, że mam jeździć w inne miejsce, bo akurat w tym jest najbliższa lokalizacja kilku interesujących mnie sklepów. Do innych musiałabym jechać znacznie dłużej, stojąc po drodze jeszcze w kilku innych korkach. Podsumowując - nie zawsze istnieje rozwiązanie idealne. Gdyby powstała ta droga, to komunikacją miejską też byłoby bliżej w kilka miejsc. Przydatna by była zarówno np. kolejka, o której piszesz, ale wcale nie mniej ta droga. Choćby po to, żeby nie wyjeżdżać poza miasto robiąc przez nie 20 kilometrów, a potem dodatkowo niepotrzebe 30 albo i więcej, tylko 5, a na całości zyskując nawet 40-50 km (różnica pomiędzy jechaniem drogą okrężną i najkrótszą możliwą). Bo ta droga jest potrzebna nie tylko do porusznia się po mieście, ale rónież do wyjeżdżania poza nie. Tak trudno to zrozumieć? Faktów nie da się zakląć dobrymi życzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 16.11.05, 15:41 > W jakich godzinach mam jeździć do Galerii Mokotów z Ursynowa, żeby nie stać w korku? Jak rozgrzebią autostradę przez Ursynów, to przez kilka lat będziesz zadawała podobne pytanie : jak wyjechać z Ursynowa, żeby nie stać w korku? Godzina dowolna. A w sprawie Galerii polecam artykuł na podobny temat w dzisiejszej GW: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3016796.html Nie znajdziejsz odpowiedzi, ale znajdziesz przyczynę. Już w trakcie budowy GM mówiło się o tym, że to głupota wydawać zezwolenie na takie centrum handlowe w tym miejscu bez postawienia GTC warunku, że ma wybudować estakadę. Tak jak to zrobiono w Jankach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 16.11.05, 15:47 Mhm, tylko że wtedy będzie widać "światełko w tunelu", nadzieję na lepszą komunikację w przyszłości. To lepsze od trwania w beznadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 16.11.05, 15:51 Gość portalu: waniliax napisał(a): > Mhm, tylko że wtedy będzie widać "światełko w tunelu" Ale to będzie światełko z reflektorów TIRa, pędzącego z Berlina do Moskwy. Raczej nie będzie zabierał autostopowiczów. Może autostopowiczki i tylko na krótką przejażdżkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 16.11.05, 16:03 Mhm, bo jak to już ktoś napisał, te TIRy już czekają w krzakach, aż wreszcie będą mogły wyruszyć. Demonizujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.chello.pl 16.11.05, 14:10 A co ma piernik do wiatraka czyli mój status spoleczny do faktu, że NIE CHCĘ pordrózować w smrodzie i tłoku, że nie mam zamiaru brudzić ubrania lodmi/zapiekankami/napojami masowo konsumowanymi w komunikacji miejskiej? Mam prawo nie chcieć siadać na miejscach, na których przed chwila mamy postawiły dzieci, żeby te powyglądały sobie przez okno. Mam prawo mieć wygodę gdy jadę do/z pracy czy gdziekolwiek indziej. Mam prawo mieć niepodeptane buty. Mam prawo nie moknąć i nie marznąć na przystankach. Mam prawo dojechać w dowolne miejsce suchą nogą. I takie same prawo mają tysiące posiadaczy samochodów. Kupiliśmy pojazdy za własne pieniądze, placimy ( w kosztach benzyny) stosowne podatki - także na rozwój dróg. Pracujemy, i to dzięki nam, pobierający zasiłki socjalne frustraci- a nie brakuje ich na forum- mają z czego żyć. Oczywiście, że inne potrzeby ma człowiek pracujący, przemieszczający sie po mieście, mający różnego rodzaju interesy- słuzbowe czy towarzyskie, a inne frustrant, który wstając rano odlicza godziny do kolejnego serialu-tasiemca. On nigdzie się nie śpieszy, nikt na niego nie czeka i nikt, tak naprawdę go nie potrzebuje. Smutne jest życie takich ludzi, więc muszą gdzieś się rozładowywać, gdzieś kierunkować swoja aktywność. A ponieważ najłatwiej protestować przeciwko wszystkim i wszystkiemu - robią to. Budowa dróg, nowe inwestycje są do tego idealne. Pod przykryciem "szeroko rozumianego interesu spolecznego" czy też pseudoekologii pragną przystopować inwestycje. Oni nie mają po co ruszyc się z domu, więc niech ci, którzy żyją i pracuja maja przynajmniej niewygodę, niech stoja w korkach, tracą czas ( a , że spalają benzynę i zatruwają środowisko, na którym tak "zalezy" niby ekologom- ma juz mniejsze znaczenie). Koronnym argumentem jest teza, że nie ma duzych miast bez korków, ale nie raczą przyjąć do wiadomości, że we wszystkich większych miastach są obwodnice z nitkami doprowadzającymi do centrum. Nie przekonamy tego typu ludzi - oni muszą być przeciwni - protesty nadają sens ich życiu. Czego zatem im życzyć - chyba tylko zdrowia, bo na rozum za póxno. A nam, żeby jednak decydenci kierowali się zdrowym rozsądkiem i nie zaniechali przynoszących zysk ( niekoniecznie w sensie finansowym) inwestycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 16.11.05, 15:22 NIE CHCĘ > pordrózować w smrodzie i tłoku, że nie mam zamiaru brudzić ubrania > lodmi/zapiekankami/napojami masowo konsumowanymi w komunikacji miejskiej? > Mam prawo nie chcieć siadać na miejscach, na których przed chwila mamy > postawiły dzieci, żeby te powyglądały sobie przez okno. > Mam prawo mieć wygodę gdy jadę do/z pracy czy gdziekolwiek indziej. > Mam prawo mieć niepodeptane buty. > Mam prawo nie moknąć i nie marznąć na przystankach. > Mam prawo dojechać w dowolne miejsce suchą nogą. Masz. Nikt ci go nie odmawia. A ponieważ zbyt wielu myśli tak, jak ty, to wszyscy macie również prawo do stania w korkach. >Kupiliśmy pojazdy za > własne pieniądze, placimy ( w kosztach benzyny) stosowne podatki - także na > rozwój dróg. :))))))))))))))))))))))) Coraz weselej. Oj, matematyki to ty nie lubisz, oj nie lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 16.11.05, 15:48 że niby nie jest prawdą, ze w koszt benzyny wliczony jest podatek drogowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 16.11.05, 16:00 > że niby nie jest prawdą, ze w koszt benzyny wliczony jest podatek drogowy? Jest to właśnie niby prawdą, a prawdziwą prawdą jest to, że wszystkie rzekome "podatki" i inne wpływy od kierowców nie pokrywają nawet 20% generowanych przez tych kierowców kosztów zewnętrznych. Resztę "pan płaci, pani płaci, społeczeństwo płaci". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 16.11.05, 16:05 Tak, ale jednocześnie z podatków każdego człowieka idą środki na różne rzeczy, z których ten człowiek nie korzysta. Tego to już nie widzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 62.29.248.* 17.11.05, 10:34 I jeśli już tak chcemy do sprawy podchodzić, to proponuję rozwijać komunikację miejską tylko i wyłącznie z dochodów z biletów (które sama też kupuję regularnie). Wtedy będą na to łozyć tylko ci, któzy z tego korzystają. Będzie sprawiedliwie! Niby dlaczego chcesz szukać frajerów nie korzystających z komunikacji, żeby ją rozwijali dla Ciebie, dla mnie itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.chello.pl 16.11.05, 20:59 Pudło - lubię matematykę, a co może Cię i zaskoczy nawet nieźle ją znam, ale ad rem ( to z łaciny). Stoję w korkach nie dlatego, że mam do tego prawo, a dlatego, że nie dano mi możliwości- poprzez wybudowanie drogi- takiego wybrania trasy, aby ominąć tłok. Mieć prawo do czegoś ma nieco inny wydźwięk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek siskom = Hipokryzja na tem. System komunikacji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 08:46 owszem - nie dano ci prawa poprzez niewykorzystanie systemu torow w Warszawie dla budowy SKM nie dokonano od dawna sugerowanych zmian w organizacji komunikacji miejskiej - miedzy innymi rozbicie dlugich tras na krotsze wahadlowe natomiast iluzja jest z inni beda satli korkach - zostawiajac ci wolne trasy lternatywne to nie jest tak ze kabatka jest jedynie madra - a wszyscy inni glupi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: siskom = Hipokryzja na tem. System komunikacj IP: *.acn.waw.pl 20.11.05, 13:57 > to nie jest tak ze kabatka jest jedynie madra - a wszyscy inni glupi Ale zawsze może sobie pomarzyć:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: siskom = Hipokryzja na tem. System komunikacj IP: 62.29.248.* 21.11.05, 10:16 Nie jest też tak, że Wy jesteście najmądrzejsi :) Tylko, że ja, Kabatka i kilka innych osób tutaj mówimy - rozwijać wszystko, a Wy - nie, rozwijać tylko to, co my uważamy za słuszne. Nie widac różnicy? A może po prostu lepiej nie mówić o tym, co niewygodne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek siskom = Hipokryzja na tem. System komunikacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 09:18 to prownaj sobie naklady ile kasy idzie na kom miejska - a ile na drogi w szczegolnosci na szkodliwa dla Warszawy autostrade tranzytowa - ktora utrudni zycie takze warszawakim kierowcom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: siskom = Hipokryzja na tem. System komunikacj IP: 62.29.248.* 29.11.05, 13:20 Iluż to kierowców uważa, że taka autostrada utrudni im życie? Mi nawet pomoże w dojeździe komunikacją miejską, a nie wydaja mi się, żebym jakaś odosobniona w tym była. Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Re: SISKOM - System komunikacji. 16.11.05, 16:16 > - komunikacja miejska (zwłaszcza szynowa) jest w odróżnieniu od samochodów > przyjazna środowisku Tak? No to widocznie żyję w jakiejś nieświadomości, bo całe życie myślałem, że prąd do zasilania owej komunikacji wytwarza się w elektrowniach spalając węgiel... > - dróg w Warszawie mimo wszyskto nie brakuje, sprawnej komunikacji miejskiej To dlaczego ja codziennie stoję w korkach skoro dróg nie brakuje? > A zatem dla mnie wybór jest prosty. Stawiajmy na rozwój sprawnej komunikacji > publicznej. Nie zapominając wszakże o rozbudowie infrastruktury drogowej. Przypomnę, że już kiedyś był taki system, który premiował tylko komunikację publiczną - popłuczyny po nim można jeszcze znaleźć tu i ówdzie na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 16.11.05, 18:18 > > - komunikacja miejska (zwłaszcza szynowa) jest w odróżnieniu od samochodó > w > > przyjazna środowisku > > Tak? No to widocznie żyję w jakiejś nieświadomości, bo całe życie myślałem, że > prąd do zasilania owej komunikacji wytwarza się w elektrowniach spalając węgiel Ale ponieważ jesteś misiem o małym rozumku, więc nie wiesz, że łatwiej i taniej można neutralizować zanieczyszczenia, jeśli są generowane w jednym miejscu w elektrowni, a nie z milionów rozproszonych rur wydechowych. transport szynowy generuje około 5-krotnie mniejsze koszty zewnętrzne, na które to koszty składa się głównie dewastacja środowiska. > To dlaczego ja codziennie stoję w korkach skoro dróg nie brakuje? No właśnie, z powodu tego malutkiego rozumku. Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Re: SISKOM - System komunikacji. 17.11.05, 08:32 > Ale ponieważ jesteś misiem o małym rozumku, więc nie wiesz, że łatwiej i taniej > można neutralizować zanieczyszczenia, jeśli są generowane w jednym miejscu w > elektrowni, a nie z milionów rozproszonych rur wydechowych. transport szynowy > generuje około 5-krotnie mniejsze koszty zewnętrzne, na które to koszty składa > się głównie dewastacja środowiska. Ojojoj... Idę do kafeterii pociąć się plastykowym nożem... Normalnie tak mi dojechałeś, że do końca życia muszę chodzić w papierowej torbie na głowie... No więc uważasz za przyjazne dla środowiska hałdy wkoło elektrowni? Uważasz za przyjazne dla środowiska kopalnie odkrywkowe? Uważasz za przyjazne dla środowiska tony siarki wylatujące z kominów? No to już wiem dlaczego środowisko tak wygląda... Przyjazny dla środowiska to może być napęd wodorowy emitujący samą parę wodną a nie to co proponujesz. To, że śmierdzi i brudzi w okolicach elektrowni a nie w mieście nie oznacza jeszcze przyjazności dla środowiska. A co do tej "pięciokrotności" to jakieś Twoje chore wymysły, czy dysponujesz może jakimiś wiarygodnymi danymi? A może masz jakieś dane na ten przykład opłacalności transportu szynowego względem transportu spalinowego (tramwaj vs. Autobus)? Może masz też dane dotyczące kosztów rekultywacji terenów pokopalnianych (nie tylko odkrywki, głębinowe też powodują dewastację środowiska na powierzchni)? > No właśnie, z powodu tego malutkiego rozumku. Raczej z powodu małego rozumku oszołomów mających proste lekarstwa na całe zło. A tak konkretnie to powiem Ci w tajemnicy dlaczego stoję w korkach - bo banda debili mieniących się ekologami blokuje rozwój infrastruktury drogowej w Warszawie, a druga banda równie ograniczonych umysłowo karze mi jeździć komunikacją publiczną. Dziękuję Wam wszystkim, ale jednak wolę 20 minut stać w korkach w samochodzie niż kisić się w przez 40 minut w zdezelowanym Ikarusie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 17.11.05, 12:00 > Przyjazny dla środowiska to może być napęd wodorowy emitujący samą parę wodną a > nie to co proponujesz. To, że śmierdzi i brudzi w okolicach elektrowni a nie w > mieście nie oznacza jeszcze przyjazności dla środowiska. Niewiele kumasz, ale w skrócie wyjaśnię: jeśli śmierdzi i brudzi w jednym miejscu, to łatwiej ten smród i brud zneutralizować. Np. dobre filtry na kominy to nie jest duży wydatek dla elektrowni, a zamontowanie tak skutecznych urządzeń w milionach samochodów jest niemożliwe, bo wtedy takie malutkie misie by nie kupowały tych samochodów. Za drogo by było, a przecież chcesz mieć tanio (czyli za cudze pieniądze). > A co do tej "pięciokrotności" to jakieś Twoje chore wymysły, czy dysponujesz > może jakimiś wiarygodnymi danymi? Np. jest takie opracowanie dotyczące kosztów zewnętrznych transportu, co prawda dla roku 1995, ale możesz sobie porównać jakie koszty generuje transport samochodowy, a jakie są te rzekome "dochody" z akcyzy od prawie darmowej benzyny i innych symbolicznych opłat. Nawet ubezpieczenie OC masz znacznie zaniżone (czyli w dużej części to "inni" płacą za skutki wypadków, powodowanych przez kierowców). ntl.bts.gov/card_view.cfm?docid=24436 Tylko nie pisz, że nie znasz angielskiego. Nie będę tłumaczył tego dokumentu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 18.11.05, 09:33 No i co panie dracula, zatkało? Czy nie chce nam się czytać, albo tekst za trudny, albo wolimy pozostać przy swoich urojeniach? Odpowiedz Link Zgłoś
dracoola Re: SISKOM - System komunikacji. 18.11.05, 11:58 Wiesz... Niektórzy jeszcze mają pracę i poświęcają jej trochę czasu... Ale nie martw się drogi anonimie o moje zdrowie... Odpowiedź niechybnie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 18.11.05, 13:33 > Odpowiedź niechybnie będzie. Spin doctor pracuje? Polecam Kurskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 03.12.05, 11:10 > Wiesz... Niektórzy jeszcze mają pracę i poświęcają jej trochę czasu... Ale nie > martw się drogi anonimie o moje zdrowie... Odpowiedź niechybnie będzie. Czekamy, wciąż czekamy na tę niechybną odpowiedź, panie drakula. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: SISKOM - System komunikacji. 16.11.05, 08:39 Niz zmienię pracy, bo nie chcę jak ty, siedzieć na zasiłku dla bezrobotnych ( z naszych pieniędzy) i wyładowywać swej frustracji, protestując przeciw wszystkiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 16.11.05, 09:22 No to będziesz stał w korkach, bo ja nie będę ci fundował zasiłku w postaci "dotacji" do twoich narzędzi "pracy, a nie tyle nawet "pracy", co sposobu podtrzymania ukrytego bezrobocia, jeśli ta niby-praca jest g* warta bez ogromnego wsparcia z publicznych, czyli również moich pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płyń z Wisłą ! Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 83.238.100.* 16.11.05, 10:34 Jakbyś nie wiedział, to na tym polega rozwój kraju, że budżet państwowy buduje coś, co służy większości. Dowóz towarów do miasta czy ewakuacja ludności (tfu, tfu !) - to są cele STRATEGICZNE. Pytanie, komu zależy na torpedowaniu kluczowych inwestycji ? Przyjazne Miasto już miało swoje śledztwo ABW. Może warto sprawdzić też inne organizacje pseudo-ekologiczne pod kątem powiązań międzynarodowych ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 16.11.05, 11:34 > Przyjazne Miasto już miało swoje śledztwo ABW. Może warto sprawdzić też inne or > ganizacje pseudo-ekologiczne pod kątem powiązań międzynarodowych ? Coś sugerujesz na temat siskomu? Niewykluczone, na pewno warto ich trochę przetrzepać, pewnie niejednego bysmy sie dowiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płyń z Wisłą ! Re: SISKOM - System komunikacji. IP: 83.238.100.* 16.11.05, 11:51 Aha, bo to właśnie Siskom torpeduje inwestycje przez powiązania międzynarodowe. <<Tu gromki rechot mieszkańców Ursynowa>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 15.11.05, 19:19 > Ale powtórz te pytania. Nie mam specjalnie czasu na szukanie ich tutaj. To jest po prostu brak szacunku dla razmówców. > Zacytowany przez ciebie fragment tyczy się działania tylko w komunikacje masową Łopatologicznie nie znaczy nie po polsku. > Nie rozwijając w ogóle sieci dróg dojdziesz w koncu do sytuacji w której ulice > będa tak zatkane, iż wiele osób przesiądzie się do autobusów lub tramwajów. > Żadne to odkrycie Ameryki. No patrz, a dla Kabatki i waniliaxa to wciąż nieodkryty kawał wiedzy. Kabatki widzą, co Mistrz powtórzył? > Czemu? - bo wiele osób po prostu kocha jeździć samochodem. No sorry, jak ktoś kocha jeździć samochodem, to niech kocha za własne pieniądze. Albo cierpi. Ja kocham latać samolotami, zrobicie siuskomy zbiórkę na bilety dla mnie? > A co do prezentacji projektów nowych tras tramwajowych i metra. Piszesz, ze > znów promujemy nierealny projekt. Nieprawda. Nie piszę, że cokolwiek promujecie. Pytam właśnie jak promujecie KM i ścieżki rowerowe na miarę tego, jak promujecie autostradę przez Ursynów. > PS. Pokaż mi link postu w którym jest ten cytowany przez ciebie tekst. Wszelkie cytaty pochodzą z tego wątku. > PS2. A czy ja doczekam się odpowiedzi na moje pytania? Zaraz po tym jak siuskomy i siuskomofile odpowiedzą na moje wcześniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.05, 21:56 Przestań mi wreszcie łaskawie zarzucać własne urojenia. Toż to jawny brak szacunku do rozmówcy jest! Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: SISKOM - System komunikacji. 06.12.05, 16:59 Gość portalu: . napisał(a): > Pytam właśnie jak promujecie KM i ścieżki rowerowe na miarę tego, jak > promujecie autostradę przez Ursynów. Patrz Białołęka - konkretnie Modlińska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 09.12.05, 12:45 > > Pytam właśnie jak promujecie KM i ścieżki rowerowe na miarę tego, jak > > promujecie autostradę przez Ursynów. > > Patrz Białołęka - konkretnie Modlińska. Na co konkretnie mam patrzeć i w jakim celu? I przy okazji: co z tym parkiem nad tunelem i jak wam idzie analiza strony: ntl.bts.gov/card_view.cfm?docid=24436 Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: SISKOM - System komunikacji. 09.12.05, 17:59 Gość portalu: . napisał(a): > > > Pytam właśnie jak promujecie KM i ścieżki rowerowe na miarę tego, jak > > > promujecie autostradę przez Ursynów. > > > > Patrz Białołęka - konkretnie Modlińska. > > Na co konkretnie mam patrzeć i w jakim celu? Czy promowanie KM, to ułatwianie jej poruszania się po zakorkowanych ulicach? Jeśli tak, to nacisk na władze zmierzający do wytyczenia buspasa w ul. Modlińskiej jest propmowaniem KM. > I przy okazji: co z tym parkiem nad tunelem i jak wam idzie analiza strony: > ntl.bts.gov/card_view.cfm?docid=24436 Park według planów oraz zawarty w OOŚ, jako konieczne działania na rzecz ochrony środowiska jest przewidziany do realizacji, a dokument analizujemy, analizujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 09.12.05, 20:39 > Jeśli tak, to nacisk na władze zmierzający do wytyczenia buspasa w ul. > Modlińskiej jest propmowaniem KM. Ale kto naciska, jak naciska, kiedy naciska? > Park według planów oraz zawarty w OOŚ Ale konkrety, konkrety, siuskomy? W czym zawarty? Gdzie te plany? Gdzie ten park? Jak duży? Kiedy? Co z pawiami? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: SISKOM - System komunikacji. 19.12.05, 10:48 Gość portalu: . napisał(a): > > Jeśli tak, to nacisk na władze zmierzający do wytyczenia buspasa w ul. > > Modlińskiej jest propmowaniem KM. > > Ale kto naciska, jak naciska, kiedy naciska? patrz: Działalność, nacisk w zeszłym roku, przez skrzyknięcie pasażerów KP > > Park według planów oraz zawarty w OOŚ > > Ale konkrety, konkrety, siuskomy? W czym zawarty? Gdzie te plany? Gdzie ten > park? Jak duży? Kiedy? Co z pawiami? Widziałeś prezentację o Parku? Czytałeś OOS z 2004 r. dla tego odcinka POW? Konkretny projekt z np. podaną dokładną liczbą drzew będzie znany przy wydawaniu decyzji lokalizacyjnej i decyzji o pozwoleniu na budowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - System komunikacji. IP: *.acn.waw.pl 09.12.05, 20:40 > > ntl.bts.gov/card_view.cfm?docid=24436 > dokument analizujemy, analizujemy. Co tak długo? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: SISKOM - System komunikacji. 19.12.05, 10:45 Wiesz będzie szybciej jak dostaneimy polską wersję... Odpowiedz Link Zgłoś
czerwonyhood [...] 15.11.05, 19:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: SISKOM - droga do nikąd 16.11.05, 09:55 > jak już ktoś tutaj wczesniej napisał, zwiększenie ilości wagonów to tylko > kawałek rozwiązania - tej nitki metra nie potrzebują ludzie, którzy chcą > dostać się na bemowo, na ursus, na ochotę czy na wolę Na Bemowo, na Ursus, na Ochotę, na Wolę prowadzą tory kolejowe. Można i należałoby tak przebudowac istniejace tam linie kolejwoe, aby dostosowac je do parametrów metra. I wtedy mielibyśmy świetną komunikację do tych dzielnic. A tymczasem u nas woli sie wywalić kupę kasy na nowe drogi i jest to polityka całkowicie błędna. > - taki kaprys mają abuy > podróżowac samochodem i po pracy przemieszczać się niekoniecznie prosto do > domu ale na zakupy, do znajomych, po dzieci do przedszkola, do szkoły itd Zrozum jednak raz na zawsze, że inni ludzi eniekoniecznie chcą współfinansować twoje kaprysy, tj. płacić z _własnych_ pieniedzy na budowę kolejnych dróg. Nie sadzisz, że wielu ludzi wolałoby, aby te pieniadze były wydawane na rozwój komunikacji publicznej i ewentualnie także infrastruktury rowerowej? > Oprócz tego masa ludzi przemieszcza się samochodami służbowymi, nie tylko do > pracy i z pracy ale również w trakcie pracy, bo załatwiają sprawy służbowe. Ależ niech sobie załatwiają, ale dlaczego ja mam dokładac do ich interesu? Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: SISKOM - droga do nikąd 09.11.05, 18:14 Doceniamy twoję elokwencję wykazująca wysoką kulturę osobistą i celne argumenty. Jednak: - pociągi w wiekszości już jezdżą w długich składach - częstotliwośc kursowania możesz skrócić do minimum 1,5 minuty (ze względów bezpieczeństwa). Weź teraz odnieś to do: - zupełnego nieinwestowania w rozwój infrastruktury drogowej, czego "ekolodzy" się domagają - zwiększenia ilości mieszkańców dzielnicy Ursynów (powstaje coraz więcej osiedli) - perspektywy najmniej 10-15 lat. Co uzyskasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 18:25 > - pociągi w wiekszości już jezdżą w długich składach Co nie znaczy, że wszystkie, prawda? > - częstotliwośc kursowania możesz skrócić do minimum 1,5 minuty Co oznacza w szczycie circa dwa razy więcej pociągów. I przy okazji, ponowię pytanie, bo pozostało bez odpowiedzi: Ponieważ siuskomy przyrównują Rzym do Warszawy i obwodnicę rzymską do POW, czy to znaczy, że po wybudowaniu POW w Warszawie będziemy mieć korki podobne do tych w Rzymie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.05, 22:34 Odwracasz kota ogonem. Bez budowania nowych dróg niedługo całe miasto będzie stało w jednym wielkim korku. A jeszcze taki jeden mały kontrargument - wiesz, że wybudowanie pewnej jednej drogi (przedłużenie 17 Stycznia) spowoduje, że będę miała do pracy na tyle blisko, że lepiej mi będzie jechać do niej rowerem, niż komunikacją miejską? Pomyśl, jak to ekologicznie :))) To tylko w odniesieniu do mnie, a pewnie wiele osób jest w stanie podać inne takie proste udogodnienia. Tylko po co budować drogi, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 09.11.05, 23:21 > A jeszcze taki jeden mały kontrargument - wiesz, że wybudowanie pewnej jednej > drogi (przedłużenie 17 Stycznia) spowoduje, że będę miała do pracy na tyle > blisko, że lepiej mi będzie jechać do niej rowerem, niż komunikacją miejską? Tylko, że nikt nie planuje przedłużać 16 Stycznia, ale wybudować autostradę w poprzek osiedla. Zobaczymy jak wskoczysz na rower i popędzisz do pracy tą autostradą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd IP: 62.29.248.* 10.11.05, 16:43 17 Stycznia i jak najbardziej planuje, tylko ciągle pieniędzy na to brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psik Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 10.11.05, 23:09 no tak,każdy widzi tylko swój ogonek ,ty -17 stycznia . powazna to dysputa ,jeśli tylko będziemy o swych ogonkach gadać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.aster.pl 12.11.05, 23:48 Nie załapałeś/aś o co chodzi. To był tylko przykład na to, że budowa nowej drogi jednak może coś dać. Poza tym, uwierz mi, gdyby tą droge przedłużono, to teraz nie byłoby takiego dramatu pod Galerią Mokotów, bo z całą pewnościa nie ja jedna korzystałabym z tej drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 13.11.05, 17:37 > Nie załapałeś/aś o co chodzi. To był tylko przykład na to, że budowa nowej > drogi jednak może coś dać. A ktoś mówi, że nie? Wręcz przeciwnie, wiele osób twierdzi, że budowanie A2 przez Ursynów da coś wielu osobom: tym, od których trzeba będzie wykupić pod nią ziemię, tym, którzy wynajmą powierzchnie pod reklamę przy A2, tym, u których zamawia się co i rusz ciągle od nowa zmieniane plany, tym, którzy będą ją budować, tirom pomykającym Lizbona-Moskwa, pani Cesarskiej i wszystkim, którzy ukręcą przy niej swoje lody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.05, 23:39 i jeszcze wielu osobom, których jedynym ukręceniem własnego interesu będzie po prostu jeżdżenie tą drogą :) niejednokrotnie istotnie krótszą dzięki temu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 14.11.05, 07:42 > i jeszcze wielu osobom, których jedynym ukręceniem własnego interesu będzie po > prostu jeżdżenie tą drogą :) niejednokrotnie istotnie krótszą dzięki temu To oczywiste. Tranzyt został wymieniony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd IP: 62.29.248.* 14.11.05, 09:43 Nie bądź śmieszny. Niby że nikt z Ursynowa tą drogą nie będzie jeździł? Ani w obrębie miasta ani poza nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.acn.waw.pl 13.11.05, 17:31 > drogi (przedłużenie 17 Stycznia) spowoduje, że będę miała do pracy na tyle > blisko, że lepiej mi będzie jechać do niej rowerem, niż komunikacją miejską? > Pomyśl, jak to ekologicznie :))) A inny nagle będzie miał wygodniej samochodem i się do niego przesiądzie. Ekologiczne? Do jeżdżenia rowerem wystarczy ścieżka rowerowa o szerokości 2m, nie trzeba budować kilkupasmowych dróg. To jest dopiero ekologiczne i tańsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.05, 23:40 mhm, ja też znam wiele osób, które kupują samochód, jak im dobrą drogę zbudują ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 08:41 dlatego np. w Singaporze zeby posiadac samochod trzeba wczesniej wygrac licytacje na licencje oprocz tego placic wysokie podatki i oplaty za wjazd od miasta juz nie mowiac o progresji podatkowej od starych samochodow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: 62.29.248.* 21.11.05, 10:18 Tak, w Singapurze posiadani samochodu kosztuje majątek, a mimo to są korki, jak diabli. Jakie z tego wnioski??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 11:01 na pewno nie takie jakie sama formulujesz raczej wrecz odwrotne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.05, 20:59 :))))))))))))))))) no tak, wg Ciebie przecież wnioski nie mają być logiczne, ale pasujące do ideologii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.05, 22:07 A tak swoją drogą, jakie są moje wnioski nt. sytuacji na drogach w Singapurze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 10:52 przeczytaj swoje posty - jesli sie ich jeszce nie wstydzisz (choc powinnas) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: 62.29.248.* 05.12.05, 10:31 Nareszcie odpisałeś! Choć, niestety, znowu nie na temat (ale czemu ja się jeszcze dziwię?) Ja się nie wstydzę, bo nie mam czego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 22:35 a powinnas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: 62.29.248.* 09.12.05, 10:31 Nie powinnam. Nie mam czego. Nie jesteś żadną wyrocznią ani autorytetem moralnym, żeby komuś mówić, co jest słuszne, a co nie. Zacznij posługiwać się argumentami. Wtedy ta rozmowa będzie miała jakiś sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:20 jak tylko zaczniesz wdrazac w zycie swoje postulaty na razie daleko ci do tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: SISKOM - droga do nikąd, A ROAD TO HELL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.05, 00:27 Hmmmmmmm ale w zasadzie to o co Ci chodzi? Nie dość, że brak argumentów to jeszcze brak umiejętności wysławiania się? Totalna porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
vulevu Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 07.11.05, 12:39 vampi_r napisał: > Cóżby tu dodać... > > A może napisze ktoś z "walczących z autostradami"? ooo ... mój ulubiony podjudzacz fampir spaliny męczą cię na tej górczewskiej? wracaj na wierzbno > > Czekamy z niecierpliwością na wsze komentarze. > Może sytuację poprawi A2 pod Górą Kalwarią? a kiedy powstanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 10.11.05, 08:13 Proponuję nie dyskutować z "gościem."Obsesyjna niechęć do inwestycji połączona z brakiem jakichkolwiek zajęć i zawiścią, że ten jedzie do pracy, tamten ma coś do załatwienia powoduje całkowitą odporność na jakiekolwiek racjonalne argumenty. Zwróćcie uwagę, że gość. jest obecny/a na forum o każdej godzinie - rano, w południe, po południu i wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.atman.pl / *.atman.pl 10.11.05, 09:42 > Proponuję nie dyskutować z "gościem."Obsesyjna niechęć do inwestycji połączona > z brakiem jakichkolwiek zajęć i zawiścią, że ten jedzie do pracy, tamten ma > coś do załatwienia powoduje całkowitą odporność na jakiekolwiek racjonalne > argumenty. Jasne, przejrzałaś mnie na wylot, to nic innego, tylko dzika zawiść, że musisz zapitalać w korku do roboty. Też bym tak chciał, a że nie mogę, bo nie mam po drodze korków i mieszkam w cywilizowanym miejscu, gdzie jest dobra komunikacja, to chciałbym innym zabrać tę przyjemność. Żeby nigdzie nie było korków, jak ja nie mam, to inni też niech nie mają. > Zwróćcie uwagę, że gość. jest obecny/a na forum o każdej godzinie - rano, w > południe, po południu i wieczorem. Płacą mi za to, jak siskomiakom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psik Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 10.11.05, 23:17 prawde powiedziawszy ,obecny non-stop to jest tylko vampir. i to OD DWÓDH LAT!!! odpornośc na racjonalne argumenty? spytaj tych z siskomu - to oni wprowadzili nowy styl dyskusji -polega on na wspólnym skopaniu przeciwnika. A 'racjonalne argumenty" sprowadzają się to powtarzania kompletnego steku bzdur . Nieustającego powtarzania. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 11.11.05, 08:33 Nie tylko Vampi_r. Każdy rozsądny człowiek z którym rozmawiam, popiera budowę obwodnicy, która uleczy chorą sytuację komunikacyjną w Warszawie. Natomiast większości rozsądnych ludzi, nie chce się tracić czasu na dyskusje (a z czasem pyskówki) z ludźmi którzy nie przyjmują żadnych argumentów i opanowani są tylko żądzą wyładowania swojej frustracji, co bardzo dokładnie opisała Kabatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 12.11.05, 23:50 "wszyscy rozsądni": vampir, jaa_ga, tarantula, jan-w, koszałek, (czyli zasadniczo "rozsądni" to siskom + moder-ORMO) jeśli kogoś pominąłem, to przepraszam, mogę w każdej chwili dopisać kolejnych "rozsądnych", jeśli znajdzie się jeszcze dwóch czy trzech. A "pyskacze, opanowani żądzą wyładowania frustracji" - to ponad 80% mieszkańców Ursynowa, jak pokazało referendum w sprawie autostrady (vel "obwodnicy"). I kto tu jest nienormalny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnailiax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.aster.pl 12.11.05, 23:52 To możesz jeszcze mnie dopisać :))) Z siskomem nie mam nic wspólnego, więc musisz jeszcze na dodatek stworzyć jakąś kolejną kategorię, do której mnie dodasz. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 13.11.05, 13:19 gość gość jak zwykle manipuluje 1. Przeciwstawia kilku uczestników forum (zaniżając zresztą znacznie ich liczbę), pozostałym mieszkańcom Ursynowa, nie korzystającym z forum. O takich zresztą ja pisałem, co łatwo zauważyć ( z którymi rozmawiam ) 2. Wyniki sondaży były przecież zupełnie inne. Czy gość nie wie, czy nie chce wiedzieć ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 13.11.05, 13:48 "wyniki sondaży", robionych na zlecenie Gazety Wyborczej, która jest jednym z udziałowców "numeru z autostradą". Janek, nie rób z nas głupków. Było referendum i tego się trzymajmy, a nie jakichś prywatnych "sondaży". Co gazeta to inny "sondaż" na "reprezentatywnej grupie" pracowników redakcji i ich kolegów. Nie błaźnij się, zobacz, "lewe_oko" już się przestała odzywać i dzięki temu sporo zyskała w naszych oczach. Ty też masz jeszcze szansę, jeśli pójdziesz jej śladem. Odpowiedz Link Zgłoś
lewe_oko Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 13.11.05, 14:08 Przestałam się odzywać??? Ależ ja się odzywam cały czas, zaś temat obwodnicy nie nigdy mnie nie nęcił - to zadna nowość :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 13.11.05, 16:11 lewe_oko napisała: > Przestałam się odzywać??? Ależ ja się odzywam cały czas, zaś temat obwodnicy > nie nigdy mnie nie nęcił - to zadna nowość :-) Nigdy? Na pewno? Znaleźć posty, w których wypytywałaś po co ta autostrada przez Ursynów? Rozumiem, że nowi "przyjaciele" już ci wyjaśnili i nie masz żadnych wątpliwości. Nawet przejęłaś ich nowomowę ("obwodnica"). No i teraz masz problem, albo wyjść na kłamczuchę, albo podpaść nowym "kolegom" z siskomu i moder-ORMO. Tak źle i tak niedobrze, a trzeba było się nie bawić w ORMO... Odpowiedz Link Zgłoś
lewe_oko Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 13.11.05, 16:21 Owszem raz czy dwa razy pytałam o szczególy dotyczące obwodnicy - było to rok temu? Chyba bardzo bliska jest Ci moja twórczość, skoro zadałeś sobie tyle trudu by te posty znaleźć. Nigdy nie wypowiadałam sie na tym forum jako strona w konflikcie. Zadawałam pytania, by właśnie wyrobić sobie zdanie. Niestety m isię to nie udało. Dyskusja na ten temat jest tak rzadko merytoryczna i tak zaśmiecana, że straciłam dawno temu czas i ochotę by to czytać. Pudło kochanieńki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psik a jakie to sa wyniki sondaży??? IP: *.acn.waw.pl 13.11.05, 16:03 jesli mozesz powiedzieć że każdym sondażem ktoś manipuluje to trudno ci bedzie udowodnic że 68% Ursynowian powiedziło w wyborach NIE polityce kaczyńskiego w Warszawie. a szło głównie o tę autostradę. Nie jesteś tutejszy ,stąd twe problemy z percepcją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.aster.pl 12.11.05, 23:50 Dokłądnie tak, Janie-w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 10:45 odroznialbys obwod od cieciwy na razie mam problemy ze zrozumeiniem podstaw czyli swietnie nadajesz sie na moderatora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.05, 23:45 Matematyka jest mi baaaaaaaaardzo bliska, zdziwiłbyś się nawet, jak bardzo :))) Za to Ty masz chyba jakiś problem z językiem polskim, albo szybciej piszesz, niż myślisz ;) I jakich to podstaw nie możesz zrozumieć? I w jaki sposób uzasadnia to Twoją tezę, że nadaję się na moderatora? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 08:35 z twoich tekstow wynika niezbicie, ze nie masz pojecia o logice z pewnoscia nie znasz tez pojecia na temat modeli matematycznych w ruchu drogowym masz tez problemy z jezykim polskim - podajesz definicje, ktorych nie rozumiesz - albo zapominasz o nich juz w nastepnym poscie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: 62.29.248.* 21.11.05, 10:23 Uśmiałam się do łez prawie :))) Twoje wnioski świadczą jasno o... kiepskiej umiejętności myślenia. Nie będę się jednak spierać z ignorantem rzucającym puste oszczerstwa bo to droga donikąd. Nie zrozumiałeś definicji??? Trzeba było chodzić na lekcje matematyki. A może mogę pomóc i wyjaśnić ci niektóre ścisłe sformułowania??? A może po prostu Twoja znajomość matematyki kończy się na poziomie podstawówki albo szkoły średniej, kiedy to człowiekowi wydaje się, że już wie prawie wszystko, a tu upppsss. Okazuje się, ze wiele pojęć jest znacznie szerszych, a jedynie na niskim poziomie zaawansowania podaje sie pewne uproszczenia, zawężenia. uśmiałam się, naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 11:03 to raczej ty masz problem z uswiadomieniem sobie swojej niekompetencji nie emocje =- ale spokojna refleksja pomoga ci wyjsc z tego blednego kola (nie kwadratu) Odpowiedz Link Zgłoś
cbacba Re: jak bys nie uciekal z lekcji geometrii 27.11.05, 20:42 ale jacus bartosik sam robi bledne kola z ktorych nie moze wyjsc. Gość portalu: jacek napisał(a): > to raczej ty masz problem z uswiadomieniem sobie swojej niekompetencji > > nie emocje =- ale spokojna refleksja pomoga ci wyjsc z tego blednego kola (nie > kwadratu) > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.05, 21:06 Nie będę się z Tobą spierać w tych kwestiach, bo wybacz, ale z mojego punktu widzenia, to jak kopanie leżącego. I nie twierdzę, że znam się na budowaniu dróg, bo żadnych studiów w tym akurat kierunku nie mam. Więc w tej kwestii też się spierać nie będę w bardziej zaawansowanych kwestiach, bo nie czuję się kompetentna. I ja nie zamierzam udawać, że znam się na czymś, na czym się nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 16:08 po tylu glupawych postach przyszedl ci czas na samokrytyke lepiej pozno niz wcale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: 62.29.248.* 05.12.05, 10:35 Echhhhh! Po co się spierać z kimś, kto nie przyjmuje żadnych argumentów? Strata czasu po prostu. I jeśli myślisz, że powalisz kogoś na kolana marnymi podstawami z zakresu geometrii euklidesowej w przestrzeni dwuwymiarowej, to się grubo mylisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 22:36 tydzien szperania po encyklopediach i sukces dwa wymiary i euklidesowa gratuluje postepow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: 62.29.248.* 09.12.05, 10:32 :))))))))))))))) Odpisałam natychmiast, jak tylko odpowiedziałeś. I kto tu szperał po encyklopediach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: 62.29.248.* 09.12.05, 10:37 :))))))))))))))))))) mhm, tak sobie tłumacz, może lepiej się poczujesz i przestaniesz te bzdury wypisywać Naprawdę nie każdy jest ignorantem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:22 to ja dawno wiedzialem - szkoda ze ty nawet nie probujesz naprawde nie wiem czemu ci byci ignorantka tak bardzo sie podoba poszeraj w tych encyklopediach - moze w koncu zrozumiesz swoje bledy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: jak bys nie uciekal z lekcji geometrii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.05, 00:28 W przeciwieństwie do Ciebie w pewnych kwestiach nie muszę szperać w encyklopediach, bo pewną wiedzę już posiadam. Za to Tobie na pewno nie zaszkodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 10:44 czyli droge na planie okregu wokol miasta od cieciwy wyznaczonej miedzynarodowa tranzytowa autostrada rozcinajacej miasto ???? czy tylko mowisz o kolku wagarowiczow matematycznych ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.05, 23:48 obwodnica (Wilga) rz. ż IIc ‘droga szybkiego ruchu okrążająca większe miasta lub śródmieścia, zmniejszająca ruch wewnątrz nich poprzez przejęcie ruchu przelotowego’ Dlaczego na planie okręgu? Kwadrat też ma obwód, podobnie, jak każdy wielokąt foremny, jak i nieforemny itd. itp. Matematyka nie kończy się na podstawach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 08:38 wyborne - podajesz definicje zawierajaca 'okrezny' a ptem sie klocisz o figury jednym z parametrow autostrady jest luk skretu - a ty o trojkatach czy kwadratach - jak sobie wyobrazach realizacje kwadratu w drodze samochodowej ???? chciales wyjsc na madrego - a wyszlo jak zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: 62.29.248.* 21.11.05, 10:40 Tak, wyszło, jak zwykle. Ja napisałam, że nie tylko koło (okręg) ma obwód, ale również np. kwadrat, trójkąt itd i odwoływanie się do pojęcia obwód, bez określenia, czego dotyczy, jest wielce nieścisłe. Teraz zrozumiałeś? Definicja mówi też o tym, że jest coś takiego, jak obwodnica śródmiejska i na to chciałam zwrócić Twoją uwgagę. Całe nieszczęście polega na tym, że aby zdefiniować pojęcie obwodnicy niektórzy chcą za wszelką cenę uniknąć słowa "obwodząca" i zastępują je, bardzo nieściśle, słowem okrążająca, zamiast np obiegająca (co zresztą faktycznie nie brzmi zbyt szczęśliwie). Jakoś tak też coś mi się wydaje, że przypadków obwodnic o idealnym kształcie koła (w geometrii euklidesowj ;)) nie ma zbyt wiele? Poniżej masz nieco szczęśliwszą definicję z wikipedii (nie wynika z niej wcale, że droga ma być na planie koła; wiem, że możesz się dalej spierać, ale wiem też, że tylko dla zasady, bo przecież doskonale wiesz, o co mi chodzi): Obwodnica - droga prowadząca wokół miasta, dzielnicy, centrum lub śródmieścia umożliwiająca pojazdom ominięcie pewnego obszaru miejskiego i odciążenie jego ulic z tranzytowego ruchu międzymiastowego, międzydzielnicowego lub międzyosiedlowego. Obwodnice dzielą się na 3 rodzaje: śródmiejskie, omijające ścisłe centrum miasta; miejskie, przechodzące obrzeżami miasta i służce do sprawnego ruchu międzydzielnicowego i aglomeracyjnego; pozamiejskie, przechodzące poza miejską aglomeracją i służące dla tranzytu dalekobieżnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 11:09 jesli potrafisz podac definicje obwodnicy nie zawierajacej takich pojec jak okrag (okrazajaca) i kolo (wokol) masz u mnie dobre wino w wielu jezykach kolo jest nawet zapisane w slowie obwod (circumference od circle, orbita od orbis) kwadraty nie wystepuja w naturze (nie tylko to ze nie da sie zbudowac autostardy w oparciu kwadraty a nawet katy proste), kwadrat jest nudny i antysexy w odroznieniu od kola - okregu - ktory pobudzal wyobraznie matematykow i w Grecji, we Wloszech i we Francji trzeba bylo nie uciekac z lekcji geometrii - latwiej bylo by ci w zyciu Odpowiedz Link Zgłoś
cbacba jajcus bartosiak-ty znowu robisz kola (i kwadraty) 27.11.05, 20:40 jajcus bartosiak (i prosak)-ty znowu robisz kola (i kwadraty)??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.05, 21:03 Tak, można sformułować definicję obwodnicy nie używając tych słów. Nie jest to skomplikowane - nawet Tobie się uda, jak się postarasz. Nie napisałam nigdzie, że autostrada ma być budowana na planie kwadratu. To Twoje luźne wnioski :) Wyobraźnię matematyków pobudzało jeszcze wiele innych rzeczy. Ciekawa jestem też bardzo, jakie to wykształcenie matematyczne masz, że tak chcesz innych uczyć? Odważysz się przyznać??? :))))))))))))))))))) (źle trafiłeś, baaaaaaaaaaaaaaardzo źle) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 10:54 typowe u ssikomuchow - zadnych konkretow - tylko wykrety - i to bardzo kwadratowe a nakpierw bylo agresywne uwagi o twojkatnych lub kawdratowych obwodnicach zalosne jakiekowliek masz wyksztalcenie w realu - w necie wykazujesz sie wiedza zaiste krasnoludkowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: 62.29.248.* 05.12.05, 10:48 Wyciągasz jakieś bzdurne wnioski, po czym opierasz na nich krytykę. Tylko kogo w zasadzie krytykujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 22:38 gamoni wciskajacych ciemote jak rydzyk swoim moherom jak oni wierza w gusla - tak i ssikomowcy w poslanictow tirowo-autostardowe i wolnosc dla samochodow - typowa dla poczatku zeszlego wieku to se nevrati Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: 62.29.248.* 09.12.05, 10:33 Jeszcze raz Ci powtórzę - zacznij używać argumentów. One mają znacznie większą siłę, niż rzucane przez Ciebie oszczerstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:24 latwiej znalezc w twoich postach oszczerstwo niz argument a tak na prawde - zadnego jak dotad nie przytoczylas (argumentu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: czy rozsadni ludzie odrozniaja obwodnice - IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.05, 00:29 O! To czytać ze zrozumieniem też nie potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
raul73 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 10.11.05, 11:58 Ja mam takie pytanie. Czy budowana autostrada czy tam obwodnica (jak zwał tak zwał) to przebiega tylko przez Warszawę? Jak to jest planowane w innych miastach? Czy w nich teraz ta droga będzie biegła przez miasto, czy będzie poprowadzona poza nim? Wczoraj np. przeczytałem, ze nowa obwodnica miasta Kety, spowoduje, ze Tiry nie będa się już przebijać przez to miasto. Więc jak to jest? W takich Kętach (przy całym szacunku oczywiście) obwodnica biegnie poza misatem, a w Warszawie musi przebiegać przez środek dzielnicy która jest większa niż niejedno miasto w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Podsumowanie 10.11.05, 12:31 Dyskusja jest pyszna jak to zwykle bywa w przypadku problemów czysto teoretycznych. Całe szczęście propozycja siskomum na zawsze pozostanie na tym poziomie abstrakcji. Myslę, że na razie wystarczy, proponuję by ktoś na ochotnika rzucił następny kosmiczny projekt- może lądowisko wahadłowców w Dolnie Służewieckiej? Ale na marginesie, proponuję żebyśmy sprbowali przy okazji rozwiązać praktyczny problem, który wyniknął w trakcie dyskusji. ludzie zróbmy zrzutkę i kupmy totempotem alias java9 jakiś samchód służbowy. koniecznie z radiem. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Podsumowanie 10.11.05, 15:03 rozwiążmy bardziej praktyczny problem i zrzućmy się na fasolkę po bretońsku, (w słoiku oczywiście) a potem zastanówmy się czy wpuścić cię do komunikacji miejskiej jak już nażresz się nią i zaczniesz trawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Warszawy nikt nie lubi - kariere robi sie na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 10:47 dowalaniu Warszawiakom najlepszym przykladem jest nieudolny kaczor Odpowiedz Link Zgłoś
goszczyn_goszczyn Transport Publiczny 21.11.05, 23:40 Do Piaseczna najlepiej dojechać: 1) Pociągiem: www.koleje.mazowieckie.com.pl 2) Autobusem: www.pksgrojec.pl/rozkljazdy.htm ; www.roj-bus.kom.pl = szybko, tanio i wygodnie. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Transport Publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 09:34 I jeszcze tramwaj, który należałoby zbudować wzdłuż Puławskiej. Koniecznie. Nawet jesli dziś nie ma on zwolenników, to ludzie docenia tramwaj, kiedy juz będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 22.11.05, 19:37 super pomysł, tylko którędy podczas budowy torowisk będą jeździć samochody i autobusy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 22.11.05, 21:00 > super pomysł, tylko którędy podczas budowy torowisk będą jeździć samochody i > autobusy ? Biedna totempotem, która nie słyszała o pasie zostawionym pod linię tramwajową. Siskomy nie nagłośniły? Tak jak nagłośniły pas zostawiony pod autostradę. A nogą tupią, że KM promują. Tylko wciąż coś siuskom vampir 2 zdań sklecić nie może na temat sposobów tej promocji. Ale ciężko pisać o czymś, czego nie ma. No i po co się zdradzać, że tam jakiś pas pod tramwaj jest zostawiony, jak można cicho sza, a za chwilę promować dziesiąty pas pod fury. Odpowiedz Link Zgłoś
goszczyn_goszczyn Transport Publiczny 22.11.05, 23:37 Trasa tramwajowa z Piaseczna do Warszawy powinna zostać wybudowana jak najszybciej. Inwestorami budowy tej trasy będą m.in.: Biuro Komunikacji oraz Tramwaje Warszawskie: www.bip.warszawa.pl/informacja.asp?mn_id=179 www.tramwaje-warszawskie.pol.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny IP: *.chello.pl 23.11.05, 14:55 Bardzo fajnie, tylko najpierw trzba poszerzyć Puławska o , co najmniej, 2 pasy. Niech jednym jedzie tramwaj, jeden wyłącznie dla autobusów, a pozostałe dla samochodów. W przeciwnym razie budowa torowiska spowoduje, że Puławska będzie juz zupełnie nieprzejezdna. A przypominam, że w czasie budowy ludzie też muszą jeździć do pracy, szkoły, na uczelnie. Musi przemieszczać się pogotowie, policja i straż pożarna. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Transport Publiczny 23.11.05, 14:56 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Bardzo fajnie, tylko najpierw trzba poszerzyć Puławska o , co najmniej, 2 pasy. > > Niech jednym jedzie tramwaj, jeden wyłącznie dla autobusów, a pozostałe dla > samochodów. W przeciwnym razie budowa torowiska spowoduje, że Puławska będzie > juz zupełnie nieprzejezdna. A przypominam, że w czasie budowy ludzie też muszą > jeździć do pracy, szkoły, na uczelnie. Musi przemieszczać się pogotowie, > policja i straż pożarna. cóz siskom uważa że na 10-15 lat jakoś sobie damy radę bez tego wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 23.11.05, 21:48 >A przypominam, że w czasie budowy ludzie też muszą > jeździć do pracy, szkoły, na uczelnie. Musi przemieszczać się pogotowie, > policja i straż pożarna. Och, ach, a co to będzie w trakcie budowy wielopasmowej autostrady w poprzek Puławskiej i Ursynowa! Ponownie przypominam o rezerwie pod tramwaj wzdłuż Puławskiej, skoro siuskomy wymownie milczą na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny IP: *.chello.pl 24.11.05, 08:28 Człowieku zrozum, że ludzie uczą sie, pracuja, mają róże interesy w różnych częściach miasta i m u s z ą się przemieszczać. Dla wielu liczy się wygoda - czystość, uniknięcie pogniecenia ubrania, pobrudzenia, moknięcia, marznięcia, smrodu. I nie jest to nic nadzwyczajnego. Jednemu odpowiada ( bo musi np. z powodu sytuacji finansowej) dźwiganie siatek i gniecenie się w tramwaju, innemu - nie . Zobacz kto jeździ tramwajami - w 90% przypadku to ludzie starsi nie prowadzący samochodu, albo przeciwnie młodzież szkolna, jest trochę "elementu"- podpijaczonych typków, śmierdzących lumpów. 10% to osoby korzystające z tego typu pojazdu okazjonalnie. Jestem jak najbardziej za usprawnieniem komunikacji miejskiej ale nie kosztem budowy dróg, obwodnic. Rozumiem, że Ty przemieszczasz się ma piechotę lub komunikacja miejską, nie masz żadnych obowiązków ani terminowych spraw, ale zrozum, że inni je mają. I przyjmij do wiadomości, że ludzie pracujący nie będa dostosowywać swoich przyzwyczajeń lub rezygnować z wygody dla fanaberii garstki frustrantów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Transport Publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 11:45 > Człowieku zrozum, że ludzie uczą sie, pracuja, mają róże interesy w różnych > częściach miasta i m u s z ą się przemieszczać. Dla wielu liczy się wygoda - > czystość, uniknięcie pogniecenia ubrania, pobrudzenia, moknięcia, marznięcia, > smrodu. I nie jest to nic nadzwyczajnego. Jednemu odpowiada ( bo musi np. z > powodu sytuacji finansowej) dźwiganie siatek i gniecenie się w tramwaju, > innemu - nie . > Zobacz kto jeździ tramwajami - w 90% przypadku to ludzie starsi nie prowadzący > samochodu, albo przeciwnie młodzież szkolna, jest trochę "elementu"- > podpijaczonych typków, śmierdzących lumpów. 10% to osoby korzystające z tego > typu pojazdu okazjonalnie. > Jestem jak najbardziej za usprawnieniem komunikacji miejskiej ale nie kosztem > budowy dróg, obwodnic. > Rozumiem, że Ty przemieszczasz się ma piechotę lub komunikacja miejską, nie > masz żadnych obowiązków ani terminowych spraw, ale zrozum, że inni je mają. I > przyjmij do wiadomości, że ludzie pracujący nie będa dostosowywać swoich > przyzwyczajeń lub rezygnować z wygody dla fanaberii garstki frustrantów. No i dotarlismy do sedna. Panna Kabatka w eleganckich ciuszkach nie ma zamiaru mieszac sie z tłuszczą, zapełniającą metro, tramwaje i autobusy. Jak najdalej od lumpów, staruszek z siatkami i młodziezy szkolnej. Dlatego panna kabatka żąda (ŻĄDA), żeby miasto wybudowało jej drogi w wystarczających ilościach, aby bez korków mogła dojechać do pracy, do koleżanki czy do fryzjera. I to pisze paniusia, której miasto już wybudowało metro pod samym blokiem, kosztem wielkich wyrzeczeń. Metro, na które poniekąd składa sie cała Polska (dotacje), a nawet Unia Europejska. Zaprawdę, po takim poście najwiekszą ochote mam na to, by zaządac od prezydenta miasta: a) podwyższenia podatków od nieruchomości dla mieszkańców domów wzdłuż linii metra, b) przeznaczenia dochodów z tych podwyższonych podatków na rozwój przyzwoitej komunikacji publicznej tam, gdzie jej jeszcze nie ma, oraz na parkingi Par-and Ride c) podwyższenia o 100% opłat za parkowanie w centrum miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 24.11.05, 13:11 > No i dotarlismy do sedna. Panna Kabatka w eleganckich ciuszkach nie ma zamiaru > mieszac sie z tłuszczą, zapełniającą metro, tramwaje i autobusy.Dlatego panna kabatka >żąda (ŻĄDA), żeby miasto wybudowało jej drogi w wystarczających ilościach, aby bez >korków mogła dojechać do pracy, do koleżanki Wszystko się zgadza, z tym, że sedno prześwitywało już dużo wcześniej. Już wcześniej panna Kabatka krzyczała, że tramwajowe babcie i lumpy muszą się zrzucić na jej wygodny dojazd z dala od tłuszczy, bo przecież ona ma PRAWO nie mieszać się z motłochem. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 24.11.05, 13:58 już były te argumenty odwracane ( dodam, że dla mnie to żadne argumenty i w żadnym stopniu ich nie popieram) ale jeszcze raz, bo nie dotarło właściwie : czemu liczysz na to, że podróżujący samochodem będa finansować Twój przejazd autobusem ? skąd ten błędny wniosek ? przeciez to nie chodzi o to, kto komu tutaj "łaskę" robi, bo to ani moje ani twoje pieniądze są - one są już wspólne i nikt nie każe ci robić składki na poszerzenie ul Puławskiej. Trzeba je tylko sensownie wydać - jak samochody korkują ulice to i autobusy będa w nich tkwić,tym bardziej gdy zainwestujesz w tabory i dokupisz autobusy nowe - ulice zakorkują się jeszcze bardziej. Nie możesz narzucić nikomu aby jechał autobusem gdy CHCE jechać samochodem i guzik obchodzą cię powody takiej decyzji - stłum w sobie zazdrośc, że nie masz samochodu i świat będzie bardziej kolorowy ;) Musisz założyć, że samochody na ulicach zostaną a wręcz będzie ich ilośc wzrastać i nie wszyscy z różnych znanych sobie powodów przesiądą się do komunikacji miejskiej. Trzeba na to szerzej spojrzeć a nie tylko z własnej perspektywy i pod kątem swojej wygody.Tak samo wściekam się jak stoję w korku i gdy muszę jechać zatłoczonym metrem,tramwajem czy autobusem ( w korku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 24.11.05, 17:50 > Trzeba je tylko sensownie wydać O proszę, rozumiesz. > jak samochody korkują ulice to i autobusy będa w nich tkwić Udajesz, że nie wiesz, co to są buspasy, czy naprawdę nie wiesz? >nie wszyscy z różnych znanych sobie powodów przesiądą się do > komunikacji miejskiej. Nie ma sprawy. Jak nie chcą, to niech się nie przesiadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny IP: 62.29.248.* 25.11.05, 13:38 To się nazywa "odwracanie kota ogonem". Jak w większości wypowiedzi, stek bzdurnych zarzutów i własnych urojeń nie popartych ŻADNYMI argumentami. A Kabatka ma PRAWO przemieszczać się tak, jak chce. Niezależnie od motywacji. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 24.11.05, 14:02 > Zaprawdę, po takim poście najwiekszą ochote mam na to, by zaządac od prezydenta > > miasta: > a) podwyższenia podatków od nieruchomości dla mieszkańców domów wzdłuż linii > metra, a poza zażądaniem potrafisz jakoś sensownie uargumentować punkt a ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Transport Publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 14:54 Oczywiście. Z naszych wspólnych podatków, a także z podatków mieszkańców Gdyni, Poznania i Dabrowy Górniczej) wybudowano metyro. Bardzo kosztowne metro. Z powodu budowy metranie było środków np. na inwestycje w komunikacje publiczną w róznych dzielnicach Warszawy i miejscowosciach podwarszawskich. Panna Kabatka ma wybór: własny samochód, autobus, metro, a za chwile jeszcze tramwaj wzdłuz Puławskiej. Mieszkaniec np. Tarchomina ma juz wybór ograniczony: autobus albo własny samochód (oba w korku). Mieszkaniec np. mojej okolicy albo np. Zielonego Ursynowa nie ma wyboru: własny samochód albo per pedes. Samochód oczywiscie w korku, ale nie może go zostawić na parkingu Park and Ride pod domem Kabatki, bo nie ma środków na wybudowanie tego parkingu. Dlatego trzeba opodatkować Kabatkę i jej sąsiadów. A za narzekanie na forum, że jej tak źle, opodatkowac podwójnie. cbdu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny IP: *.chello.pl 24.11.05, 15:01 Już od bardzo dawna nie jestem panienką, a co gorsza mój mąż równolegle do mnie korzysta z samochodu na co dzień. Tak, staram się wychodzić z domu porządnie ubrana, choć ze względu na charakter pracy nie jest to zapewne elegancja, która masz na myśli. Fryzjera mam 200 metrów od domu, więc odwiedzam go na piechotę. Koleżanki odwiedzam sporadycznie - częściej zaprzyjaxnione małżeństwa. Do pracy jeżdżę samochodem, "wyrzucając "po drodze syna do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny IP: 62.29.248.* 25.11.05, 13:27 Dlaczego chcesz nałożyć wyższy podatek na ludzi mieszkających wzdłuż metra? Może tak jeszcze w ogóle na wszystkich, którzy kupili sobie mieszkania blisko jakiejkolwiek komunikacji miejskiej, w wielu przypadkach wiele lat po wybudowaniu tej komunikacji? Zeby nie było, że dbam tylko o własną d... - ja mam 15 minut do metra i nie mniej, niz 10 do jakiegokolwiek autobusu. Chodzę. I nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
dymecki Re: Transport Publiczny 25.11.05, 13:49 > Zobacz kto jeździ tramwajami - w 90% przypadku to ludzie starsi nie prowadzący > samochodu, albo przeciwnie młodzież szkolna, jest trochę "elementu"- > podpijaczonych typków, śmierdzących lumpów. 10% to osoby korzystające z tego > typu pojazdu okazjonalnie. głupoty piszesz, a jesli chcesz się o tym przekonac przejedź się metrem. ty opisałaś , i to bardzo z grubsza, jedną z grup korzystających z metra. mianowicie tych, którzy z wyboru lub konieczności samochodów nie posiadają. poza tym jest spora grupa tych którzy metrem jeżdzą z wyboru. bo własnie poruszanie samochodem uważają za nieracjonalne i niewygodne. codziennie spotykam w metrze ludzi, których buty, ubranie czy zegarek świadczą o tym, że podróż metrem nie jest dla nich koniecznością a zwykłym wyborem. to że nie jest ich wielu wynika z prostego faktu, że metro ma w Warszawie bardzo ograniczony zasięg. zobacz sobie czym dojeżdzają ludzi do londyńskiego town. ja za całkowitcie błędną uważam koncepcję rozwoju komunikacji miasta opartą na obecnym modelu korzystania z transportu publicznego. ja rozumiem, że w chwili obecnej wielu traktuje ją jako zło konieczne. ale to mozna zmienić. i to znacznie taniej niż rozkopując całe miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny IP: *.chello.pl 25.11.05, 15:01 Właśnie wróciłam z pracy - komunikacją m e t r e m i tramwajem( mąż pojechał zmienić mi opony na zimowe) i: Jechałam godzinę dłuzej, gdyż musiałam dojść do metra- ok. 10 minut, a następnie zmarznąć na przystanku czekając na tramwaj i kilkanaście minut tłuc się tramwajem. W tramwaju było zimno, w metrze na dodatek ścisk jak diabli, i choć miałam siedzące miejsce , czułam spory dyskomfort. Ludzie się nie myją- zarówno w metrze jak i w tramwaju zdrowo śmierdziało ( a co jest latem - mozna sobie wyobrazić). Jeden młodzieniec popijał colę i jadł śniadanie ( dobrze, że cola nie wylądowała na ubraniu współpasażera). Jakoś nie zauważyłam, żeby podróżni ( poza kilkoma osobami) odbiegali od opisanych przeze mnie grup - no może poza policjantami, którzy wysiedli przy placu Bankowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 28.11.05, 18:48 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Właśnie wróciłam z pracy - komunikacją m e t r e m i tramwajem( mąż pojechał > zmienić mi opony na zimowe) i: > Jechałam godzinę dłuzej, gdyż musiałam dojść do metra- ok. 10 minut, a > następnie zmarznąć na przystanku czekając na tramwaj i kilkanaście minut tłuc > się tramwajem. Wypisujesz to jakieś bzdury, zmyślone na poczekaniu. Jeśli dojście do metra zajęło 10 minut, to pozostałe 50 minut czekałaś na tramwaj? Jaka to linia, na której tramwaje jeżdżą co 50 minut albo rzadziej? A ten twój samochód to porusza się szybciej niż metro albo tramwaj? Obserwując samochody stwierdzam, że jest inaczej, one raczej stoją niż jadą. No to jak ci wyszła ta godzina dłużej? Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Transport Publiczny 28.11.05, 18:55 Spróbuj jeszcze raz przeczytać to co napisała Kabatka, a ty zacytowałeś. Dolicz czas przejazdu metrem i tramwajem, oraz czas oczekiwania. Na plac Bankowy metro z Kabat jedzie 30 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.05, 21:09 Nie wymagaj za dużo - liczenie i myślenie wymaga znacznie więcej wysiłku, niż krytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 29.11.05, 00:07 jan-w napisał: > Spróbuj jeszcze raz przeczytać to co napisała Kabatka, a ty zacytowałeś. Dolicz > czas przejazdu metrem i tramwajem, oraz czas oczekiwania. Na plac Bankowy metro > z Kabat jedzie 30 minut. A samochód można tam teleportować, no nie Janek? Do czego mam "doliczyć" ten czas przejazdu, przecież samochód jedzie dłużej niż metro, a ona napisała, że jechała o godzinę dłużej. Co najwyżej mogę doliczyć czas dojścia do metra i oczekiwania. To jest logika siskom-taków, waliniaxów i czerwonych janków, czas przejazdu samochodem = 0 sekund, czas przejazdu komunikacją miejską dąży do nieskończoności. I tu siskom-taki wpadają we własne sidła, skoro samochodem jest tak wygodnie i szybko, to po co jeszcze wywalać pieniądze na dalsze udogodnienia dla samochodów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.05, 00:33 I znowu bezpodstawne zarzuty :) Czemu się nie dziwię??? Do pracy jazda samochodem zajmuje mi tyle samo samochodem, co metrem i autobusem, choć dzieje się tak tylko i wyłącznie z powody remontu skrzyżowania przy GM, bo "normalnie" samochodem jest krócej o czas dojścia do metra oraz oczekiwania na autobus (15-25 minut), z pracy samochodem jadę ok 30 minut, a autobusem i metrem nie udaje mi się zejść poniżej godziny (bo autobus w obie strony stoi w tym samym korku). Nigdzie nie napisałam, że samochodem można się teleportować ani też nic w tym rodzaju. Kiepski stan dróg, za mała ich ilość (brak alternatywy na południe od skrzyżowania przy GM) powoduje, że tracę czas w korku zaróno samochodem, jak i komunikacją miejską. Natomiast Ty nie miałeś wystarczających podstaw do swoich wyliczeń dotyczących dojazdu Kabatki, bo po prostu podała za mało danych. I bez tych wystarczających podstaw rzucasz jakimiś pomówieniami. Twoja ostatnia odpowiedź jest tylko potwierdzeniem do tego, co napisałam poprzednio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 29.11.05, 08:21 > Do pracy jazda samochodem zajmuje mi (...) > Natomiast Ty nie miałeś wystarczających podstaw do swoich wyliczeń dotyczących > dojazdu Kabatki(...) Poczekajmy na odpowiedź Kabatki. No chyba będzie to kolejne pytanie do niej, na które nie odpowie. Klasyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny IP: *.chello.pl 29.11.05, 08:16 Mieszkam na Kabatach, pracuję na AWF-ie. Dojście do metra ( ok. 10 minut), zwykle metro tez nie odjeżdża natychmiast - następne 5 minut, jazda metrem od stacji do stacji- ok. 30 minut, z metra muszę wyjść i dojść do przystanku tramwajowego ( ok 10 minut), poczekać na tramwaj - ok 15 minut, chyba, że jest taki tłok, że do niego sie nie wepchnę, i wtedy następny kwadrans, tramwaj jedzie ok 10 minut, ale zdarza się, że nieco dłużej. Na terenie uczelni są spore odległosci - na piechotę idzie się od przystanku co najmniej kwadrans. Daje to ok. 110 minut. Samochodem tę sama odległość pokonuję w ok. 40 -50 minut - w zalezności od natężenia ruchu. Jeżeli od 110 odejmie się 50 wychodzi 60 minut, a 60 minut to godzina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Transport Publiczny IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.11.05, 08:23 Widzę, że przez noc namnożyło się tych czasów oczekiwania i innych problemów. Wczoraj to było tylko 10 minut na dojście do metra i oczekiwanie na tramwaj, dziś przystanek tramwajowy uciekł kilometr dalej, odległości na uczelni drastycznie wzrosły, tramwaj niemożliwie się zatłoczył, itd. A jaki z tego morał? Trzeba inwestować w komunikację miejską. Bo komunikacja wiejska (czyli "fura") już ma się wystarczająco dobrze. Teraz potrzebny jest zrównoważony rozwój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 29.11.05, 09:54 > Mieszkam na Kabatach, pracuję na AWF-ie. Dojście do metra ( ok. 10 minut), > zwykle metro tez nie odjeżdża natychmiast - następne 5 minut, jazda metrem od > stacji do stacji- ok. 30 minut, z metra muszę wyjść i dojść do przystanku > tramwajowego ( ok 10 minut), Idziesz na przystanek oddalony o kilometr tylko po to, żeby potem napisać jak to długo jechałaś KM? > poczekać na tramwaj - ok 15 minut, Zawsze czekasz te 15minut na tramwaj? Jeśli tak, to wyjdź 7-10min. później na metro. Ale to znów nie pasowało by do założonej tezy. >chyba, że jest > taki tłok, że do niego sie nie wepchnę, i wtedy następny kwadrans, No ale skoro jak piszesz jest tak źle w KM, a samochodem jest dużo, dużo lepiej, to jest to niewątpliwie poważny argument za tym, by w pierwszej kolejności inwestować w KM a nie w prywatną komunikację samochodową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny IP: 62.29.248.* 29.11.05, 10:03 Znowu chcesz komuś mówić, jak ma żyć, żeby pasowało do Twojej teorii? Trzeba inwestować i w komunikację i w drogi. Pierwsze bez drugiego też dobrze nie funkcjonuje. Mamy mnóstwo niedrożnych skrzyżowań, na których stoją w korkach zarówno samochody osobowe, jak i autobusy, a czasami tramwaje też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 29.11.05, 13:01 > Znowu chcesz komuś mówić, jak ma żyć, żeby pasowało do Twojej teorii? Nikt nikomu nie mówi jak ma żyć, mimo tego, że siuskofile powtarzają to w tym wątku z zadziwiającą regularnością. Ale w sumie co mają odpowiadać na obnażanie ich kolejnych mniejszych i większych kłamstw i kłamstewek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny IP: 62.29.248.* 29.11.05, 13:08 Masz jakieś urojenia? Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 29.11.05, 11:27 No widzisz, samochód tym różni się od komunikacji miejskiej, że wychodzisz kiedy chcesz a nie "na autobus", różni się tym, że jedzie się nim wygodniej i szybciej ( mam na mysli normalne warunki drogowe ), różni się tym, że nie trzeba przesiadać się i oczekiwac na kolejne tramwaje autobusy czy metro, tracąc niepotrzebnie czas. A chyba wszyscy wiemy jak cenny jest czas, szczególnie rano gdy spieszymy się do pracy. Jesli ktoś ma chęc i życzenie podróżować samochodem, to żadna siła go do tego nie zmusi. W komunikacji miejskiej nie jest źle - jest tragicznie. Raz, że stoisz w korkach, dwa czekasz kilkanaście minut na tramwaj ( to być może zmieni się za jakieś kilka tygodni) to jeszcze musisz przesidadać się i biegac pomiędzy przystankami - nie wszyscy mają chęc i życzenie podróżować w takich warunkach. Zakładając powyższe - gdzie i jak chcesz drogi gościu z kropką inwestować ? Jak zbudujesz tory tramwajowe aby autobusy w korkach nie stały ? Nawiasem mówiąc, mam wrażenie, że te tłoki w tramwajach nie wynikają z braku taboru tylko z głupoty tych, którzy układają rozkład jazdy - np z Centrum ok godziny 8,35 rano odjeżdżają wszystkie tramwaje jadące w stronę Okęcia. Po 10 minutach oczekiwania pojawia się zapchane 44, do ktorego usiłują wsiąść wszyscy Ci, którym uciekło 7,9,25 ( luźne). Mam nadzieję, że te zmiany komunikacyjne na dobre pasażerom wyjdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 29.11.05, 12:11 > No widzisz, samochód tym różni się od komunikacji miejskiej, że wychodzisz > kiedy chcesz a nie "na autobus", różni się tym, że jedzie się nim wygodniej > i szybciej (...) > W komunikacji miejskiej nie jest źle - jest tragicznie. I ty też strzelasz sobie do własnej bramki. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 29.11.05, 12:12 > I ty też strzelasz sobie do własnej bramki. Dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 29.11.05, 12:57 > > I ty też strzelasz sobie do własnej bramki. > > Dlaczego ? Patrz kilka postów wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 29.11.05, 13:27 nię znajduję tam odpąwiędzi na moję pytanię Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 29.11.05, 12:15 > I ty też strzelasz sobie do własnej bramki. Z góry założyłeś, że muszę stać albo po stronie zwolenników albo przeciwników budowy autostrad i komunikacji i nie rozumiesz, że może być inaczej. Dlatego nie ma sensu rozmowa z osobami o twoich poglądach. Zadałam ci pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Transport Publiczny 29.11.05, 11:15 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Jeżeli od 110 odejmie się 50 wychodzi 60 minut, a 60 minut to godzina. godzina dla zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny IP: 62.29.248.* 29.11.05, 11:25 Ja tam wolę taką godzinę spędzić z dzieckiem, zamiast na przystankach. Taka godzinka "dla zdrowia" razy dwa (dojazd do pracy i z pracy) daje taki efekt, że dzieci prawie nie oglądają rodziców. Choć osobiście chwalę sobie 10-15 minutowy spacer do metra (ale to pół godziny dziennie, a nie dwie - bardoz istotna różnica). Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 29.11.05, 11:28 stanie na przystanku wśród ulicznego smogu nazywasz godziną dla zdrowia ? Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Transport Publiczny 29.11.05, 12:14 java9 napisała: > stanie na przystanku wśród ulicznego smogu nazywasz godziną dla zdrowia ? nie ale godzina spaceru- jak najbardziej. napisałem to oczywiście żartem, bo problem w tym, żeby na przystanku nie stać dłużej niż 5 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 29.11.05, 13:30 silvio1970a napisała: > > nie ale godzina spaceru- jak najbardziej. napisałem to oczywiście żartem, bo > problem w tym, żeby na przystanku nie stać dłużej niż 5 minut. no to podaj taką przykładową trasę spacerową ze stacji Ursynów na Ochotę do szpitala przy Banacha - za dreptanie po malowniczej Marynarskiej czy opłotkami przez wyczółki i przy cargo sredecznie dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
komagane Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 29.11.05, 17:35 Czytam i czytam, ale niestety kłóci sie to całkowicie z moimi doswiadczeniami. Zwykle bowiem jest tak, że podróżując żółwim tempem w korku wzdłuż Al;. Krakowskiej, Grójeckiej, Al. jerozolimskich na odcinku centralnym czy podmiejskim, widze oto śmigające obok prawie puste tramwaje (w Alejach podmiejskich - równiez pociągi). Im bardziej uporczywy korek, z tym wiekszą zazdrościa na nie patrzę i chętnie bym sie przesiadła. Chętnie, ale nie mogę. Nie mogę, bo mieszkam daleko od tramwaju (ponad 2 km) i ten odcinek musiałabym odbyc pieszo. Chętnie zostawiłabym samochód na parkingu przy tramwaju, ale nie mam gdzie, bo nie ma parkingu. Wzdłuż ulicy zakaz zatrzymywania i postoju, przy dochodzących uliczkach również. Większość samochodów tworzących korek w Al. Krakowskiej (poza tirami) to samochody osób mieszkających na terenie, do którego nie dochodzi komunikacja publiczna, więc M U S Z Ą jechać samochodem. Proponuję zmusic władze miasta, by wreszcie energiczniej zabrały sie za budowe parkingów Park-and Ride przy węzłowych stacjach metra i pętlach tramwajowych. Wtedy na pewno cześc ludzi zostawi cztery kołka i dalej pojedzie tramwajem lub metrem, korek sie rozładuje, "samochodowi" pojada szybciej i przestana tak naciskac na budowę autostrad - i wszyscy będa zadowoleni. I duzo mniejszym kosztem. A Kabatke mimo wszystko opodatkować. Cała Polska składa sie na to, by sobie dojechała metrem do pracy, a ona jeszcze narzeka, że przesiadka niewygodna. Za rok, za dwa będzie miec metro pod brame uczelni. No, ale trzeba by jeszcze puścic odnogę metra po campusie, by zadowolic pania hrabinę, by łaskawie zgodziła sie nie robić tłoku na zakorkowanych ulicach i zostawiła cztery kółka w domu. Boże, jeśli tak jak Kabatka rozumują inni mieszkańcy Ursynowa, to trzeba będzie zorganizować jakąś akcję obywatelskiego nieposłuszeństwa i przestac płacic podatki, z których władza buduje wam to metro. Bo przez to cholerne metro, jak widać niepotrzebne Kabatkom, jeszcze długo nie będzie środków na tramwaj do Janek, ani nawet na mój parking Park-and-Ride i na załatanie dziur w Al. Krakowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 29.11.05, 19:46 nie rozumiem, mieszkasz na ursynowie, masz metro i narzekasz, że nigdzie nie dojedziesz tramwajem ? proszę bardzo : - wysiadasz na stacji Służew, podjeżdżasz jedne przystanek autobusem i masz tramwaje jadące z wyścigów puławską albo woronicza do Wołowskiej i do al niepodległości - wysiadasz na stacji Pole Mokotowskie, przechodzisz kawałek przez ulicę i masz tramwaje jadące al niepodległości - wysiadasz na stacji Politechnika i jedziesz tramwajem albo Nowowiejską i dojeżdżasz do Grójeckiej ( tam znów czeka tramwaj)albo Marszałkowską w stronę centrum ( możesz sobie też wrócić na puławską) - wysiadasz na stacji centrum - tam tramwaje w dowolnym kierunku - wysiadasz na stacji ratusz i masz tramwaje jadące al solidarności itd.... po co ten krzyk o jakieś parkingi dodatkowe ? Prawie codziennie jeżdżę Grójecką, Al Krakowską i bez przesady - korków tam nie ma, co najwyżej kilka samochodów staje na światłach i kilka czeka do skrętu... piszesz, że mieszkasz 2 km od tramwaju, toż to jakieś 20 minut szybkim tempem na piechotę- w czym problem ? poza tym, jak pewnie zauwazyłoś, argumenty przeciw rozbudowie dróg między innymi dotyczyły tych, którzy kupują mieszania na zadupiu i zgodnie z wypowiedziami innych, jak mieszkają na zadupiu to niech liczą się z korkami. pojedź sobie w aleje jerozolimskie przy centrum ok godz 8-9rano wtedy zobaczysz te "puste " tramwaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 29.11.05, 21:18 > nie rozumiem, mieszkasz na ursynowie Oj, głupiutka totempotem. Odpowiedz Link Zgłoś
komagane Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 30.11.05, 09:31 Uprzejmie prosze o czytanie ze zrozumieniem. Poza tym ja nie narzekam. Kabatka narzeka. Ja składam propozycje. A parking Park-and-Ride to nie jest "jakis parking", tylko element systemu. Proponuję wejsc na google i poszukac informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.chello.pl 30.11.05, 11:22 Ależ 2 km do przystanku to niewiele więcej niż odległość, która ja muszę pokonać od przystanku tramwajowego do mojego zakładu na terenie uczelni, więc w czym problem? Natomiast w przeciwieństwie do Ciebie jakoś nie widziałam tych pustych tramwajów, no ale być może coś innego rozumiemy pod pojęciem "pusty". Nic więc nie szkodzi, abyś zamiast patrzeć na śmigające tramwaje urządziła sobie poranny 2 kilometrowy spacerek do najbliższego przystanku. Nie odpowiada? Bo widzisz punkt widzenia zlezy od punktu siedzenia ( stare jak świat). Znajdą się ludzie, którzy oprotestują udowę parkingówprzy węzłowych stacjach metra, bo np. zabierze im to ostatni kawałek skwerku, zieleńca czy plac zabaw. Nikt ze zwolenników budowy tras szybkiego ruchu, obwodnic itp nie neguje konieczności rozwoju komunikacji miejskiej, ale RÓWNOLEGLE do wspomnianych inwestycji drogowych. Natomiast p r z e c i w n i c y budowy dróg chcieliby TYLKO I WYŁĄCZNIE rozwijać komunikację miejską- i taka jest między nami różnica. Ponadto my , w przeciwieństwie do Was nie usiłujemy nikomu narzucać sposobu życia i przemieszczania się po mieście.Samochód- Twój wybór, metro, tramwaj - wolna wola. Wy natomiast usiłujecie wywrzeć na nas presję, abyśmy zmienili i tryb życia i przyzwyczajenia i dostosowali je do Waszej woli. Dyktujecie nam co jest lepsze i co powinniśmy robić. A akcja "nieposłuszeństwa obywatelskiego" bardzo mi się podoba. Nie płaćcie podatków i potem tłumaczcie się przed urzędnikami skarbowymi. Niewątpliwie Was wysłuchają i wykażą zrozumienie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 30.11.05, 11:43 > Znajdą się ludzie, którzy oprotestują udowę parkingówprzy węzłowych stacjach > metra Należysz do nich? Jesteś za budową dużego parkingu dla dojeżdżających do stacji Kabaty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 19:33 Problem w tym, że to wy, zwolennicy autostrad, tylko w autostradach dostrzegacie sposób na rozwiązanie wszelkich problemów komunikacyjnych. Nie jesteście w tym odosobnieni: juz od czasów wczesnego Gierka zaczęto likwidować w Warszawie linie tramwajowe, zastepując je autobusami, a z czasem - samochodami. Efekty widac poniewczasie. Może to lobby orlenowsko - lotosowskie, wspierane przez szejków z Arabii Saudyjskiej tak bruździ, wspierając siskom, kabatke i tym podobnych? Co do Kabatki: alez prosze bardzo, wolisz samochodem, jedź samochodem, stój w korkach, ale nie narzekaj i nie domagaj sie specjalnych inwestycji dla Kabatek. Co do AWF-u: dobra rada, sprawcie sobie melexy na podróże po campusie, jeśli campus za duży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.05, 20:47 Chyba czytasz i rozumiesz tylko to, co chcesz. Kto i kiedy tutaj powiedział, że budowa autostrad jest rozwiązaniem wszelkich problemów komunikacyjnych? Mówimy o tym, że trzeba zarówno rozbudować w Warszawie sieć dróg (obecnie mamy jakby dwie rzeki - jedną prawdziwą i drugą, z odnogami, w postaci torów kolejowych), jak i rozwijać komunikację miejską. Skoro Ty oczekujesz od jeżdżących tylko własnymi samochodami dokładania się na komunikację miejską, to ci mają prawo oczekiwać od Ciebie dokładania się na rozbudowę sieci dróg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 21:54 Alez ja juz swoje dołożyłam. Z moich podatków macie metro i chcecie dróg, a ja nie mam jak dojechac do miasta, bo nie mam wyboru. Ten sam problem mają mieszkańcy np. raszyna, np. Zalesia, np. Legionowa: NIE MA WYBORU! Dlatego powtarzam i powtarzac będę: najpierw alternatywne dojazdy dla tych, którzy alternatywy nie mają. Potem, prosze bardzo, dołoże swoje podatki do waszych dróg. PS. Koleżanka córki mieszka w Piasecznie. Bez dojazdu, daleko do kolei (ktora zresztą chodzi rzadko). Od 17 roku życia dziewczyna dojeżdżała do szkoły własnym samochodem, jej ojciec do pracy innym samochodem, jej matka jeszcze trzecim. No, stac ich było. Tylko czy to ma sens? Więc może jednak n a j p i e r w szybką kolej miejska i tramwaj po Puławskiej do Piaseczna, a p o t e m rozbudowa dróg? Dotarło wreszcie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.05, 23:01 A czy do Ciebie dociera (że użyję Twoich słów), że jedno drugiego nie wyklucza? Dlaczego Ty przyznajesz sobie prawo do mówienia, co ważniejsze, a mi odmawiasz mówienia, że wszystko jednakowo ważne? Mieszkałam przez jakiś czas w Piasecznie. Dojeżdżałam do pracy autobusami - jednak jest alternatywa dla własnego samochodu. Do tej samej pracy teraz dojeżdżam autobusem i metrem z Kabat. Zajmuje mi to nawet więcej czasu, pomimo istotnie mniejszej odległości, niż wcześniej z Piaseczna. Idąc Twoim tokiem rozumowania mogłabym uważać, że mi poprawa dojazdu należy się bardziej, niż tym z Piaseczna, a jakoś tak wcale nie twierdzę. Nikomu nie odmawiam prawa do poprawy komunikacji, we wszelkim tego słowa znaczeniu. Nikomu nie zamierzam mówić, że jego prawa i swoboda wyboru są mniej ważne, niż kogoś innego. Więc może wreszcie przestańmy, jako społeczeństwo, wszystko tylko krytykować i blokować, żeby w końcu coś powstało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.chello.pl 01.12.05, 07:57 Zacytuj mi moja wypowiedź, w której jest choć jedno zdanie negujace konieczność rozwoju komunikacji miejskiej i podmiejskiej! Bo nie przypominam sobie, żebym cokolwiek na ten temat pisała. Uważam, że trzeba rozwijać i drogi ( obwodnice, trasy szybkiego ruchu) i transport publiczny. Natomiast przeciwnicy samochodów najchętniej zastosowaliby zakazy poruszania się własnymi ( służbowymi) autami! My nie usiłujemy wmówic Wam jak macie żyć, czym się poruszać, czy zmieniać przyzwyczajenia- Wy natomiast nie robicie niczego innego. A już najbardziej humorystyczne było zaproponowanie uczelni, aby nabyła melexy! Wybacz, ale w wewnętrzne sprawy uczelni raczej ingerować nie będziesz ( no chyba, że zostaniesz członkiem senatu i będziesz miała głos). Wcale się nie dziwię, że koleżanka Twojej córki dojeżdża samochodem. Sama nie odważyłabym sie puscić dziecka autobusem czy pociągiem, aby wcześniej czy później było "skrojone" przez chuliganów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 10:20 Uważam, że trzeba rozwijać i drogi ( obwodnice, > > trasy szybkiego ruchu) i transport publiczny. > Natomiast przeciwnicy samochodów najchętniej zastosowaliby zakazy poruszania > się własnymi ( służbowymi) autami! Otóż to! A gdzież to szanowna koleżanka znalazła chocby jedno zdanie o zakazach poruszania się samochodem, albo o postulatach zamykania dróg samochodom? Natomiast przewaga ilościowa dróg, nawet tych kiepskich i zakorkowanych, nad drogami szynowymi jest przytłaczająca. PRZYTŁACZAJĄCA! Najlepiej jest w centrum, w granicach przedwojennej Warszawy, najgorzej - w nowych dzielnicach oraz w miastach satelickich, takich jak Piaseczno. Paradoksalnie - najlepiej jest na Ursynowie. Z powodu metra. Więc kiedy mieszkańcy Kabat narzekają i domagają się nowych dróg, bo im juz metro nie wystarcza, pozostaje tylko usmiechnąć sie z politowaniem. Ja w każdym razie odmawiam płacenia z moich podatków na polepszenie komfortu życia mieszkańców okolic uprzywilejowanych komunikacyjnie. Najpierw szyny do Piaseczna, Park-and-Ride przy stacjach węzłowych, potem nowe drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 01.12.05, 11:25 Gość portalu: komagane napisał(a): > > > Otóż to! A gdzież to szanowna koleżanka znalazła chocby jedno zdanie o zakazach > > poruszania się samochodem, albo o postulatach zamykania dróg samochodom? > wystarczy poczytać ten wątek - w mniej lub bardziej obraźliwy sposób nazywani użytkownicy samochodów mają ruszyć tyłki do autobusów i tramwajów. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 01.12.05, 11:33 Gość portalu: komagane napisał(a): "Ja w każdym razie odmawiam płacenia z moich podatków na polepszenie komfortu życia mieszkańców okolic uprzywilejowanych komunikacyjnie. Najpierw szyny do Piaseczna, Park-and-Ride przy stacjach węzłowych, potem nowe drogi." no to może ktoś wreszcie odpowie mi na pytanie, KTÓRĘDY podczas prac związanych z budową torowiska mają jeździć Ci, którzy codziennie dojeżdżają Puławską ? Jak Puławska zakorkuje się bardziej, to z Ursynowa nie wyjedziemy. Nawiasem mówiąc - czy znasz róznicę w cenach nmieszkań na Ursynowie i np w Piasecznie albo na Białołęce - mieszkańcy Ursynowa słono zapłacili za swoje mieszkania ze względu na dostępnośc metra. W tej cenie równiez znajduje się podatek.Miałam do wyboru - zakup mieszkania na Białołęce + dobry samochód na dojazdy , albo zakup mieszkania na Ursynowie. Na Ursusie też można kupić duzo taniej, tylko dojazd kiepski a poszerzania ulic i rozbudowy drug,o zwiększeniu ilości autobusów w najbliższej 5latce mozna zapomniec - dzwoniłam i dowiadywałam się. Trzeba najpierw zastanowić się nad plusami i minusami zakupu mieszkania, dopytać o infrastrukturę, zainteresować się mozliwościami rozwoju okolicy a nie biadolić na dojazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: 62.29.248.* 01.12.05, 12:03 A może najpierw tory na Białołekę? Albo do Starej Miłosnej? Niby dlaczego zaczynać od Piaseczna? Tak piszesz o tym metrze, jakby to było panaceum na wszelkie problemy komunikacyjne. A nie jest! Dojedź sobie z Ursynowa na lotnisko komunikacją miejską. Niby blisko, a dojaz zajmuje nie mniej niż godzinę - to Twoim zdaniem tak świetnie, że już nie ma co poprawiać? Co z ludźmi mieszkającymi na Ursynowie, a pracującymi w Wilanowie, Konstancinie, Piasecznie i okolicach tych miejsc - niby w czym ma im pomóc metro??? Pewnie, że metro jest super, ale naprawdę nie każdy może (pomimo chęci) z niego korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 05.12.05, 13:08 > Co z ludźmi mieszkającymi na > Ursynowie, a pracującymi w Wilanowie, Konstancinie, Piasecznie i okolicach > tych miejsc - niby w czym ma im pomóc metro??? W niczym, ale z Ursynowa można w tamte miejsca bardzo szybko dojechać na skróty rowerem, naprawdę nie trzeba turlać się blaszaną puszką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.12.05, 00:33 Kto może i chce, ten jeździ rowerem. Tyle, że nie każdy może. Nie każdy też chce i ma do tego prawo. Zwłaszcza o takiej porze roku, jak teraz. Niektórzy też muszą pracować w dość oficjalnych strojach. Nie w każdym miejscu pracy jest możliwość umycia się. Inni dowożą np. dzieci do przedszkoli/szkół - ich też wyślesz rowerem? Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 07.12.05, 16:29 Gość portalu: waniliax napisał(a): >Inni dowożą np. dzieci do przedszkoli/szkół - ich też > wyślesz rowerem? na to tez znajdzie się rozwiązanie ;) zawsze możesz zakupic tandem, ubrać dzieciaka w sztormiak kaptur, sama wozić w tobołku ubranie na przebranie itd ta dyskusja zaczyna być zabawna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Melexy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 10:31 A co do melexów - a co mnie obchodzi, czym po swojej uczelni poruszają się jej pracownicy? A kupcie sobie taksówki wewnętrzne. Albo jeszcze lepiej: trzymajcie własne drugie samochody tylko dla celów poruszania sie po uczelni. Albo wynajmijcie rikszarzy. Albo rowery. Albo wrotki służbowe, przechowywane na portierni. Albo zbudujcie sobie ruchome chodniki, takie jak na lotnisku. Wolna wola. Ale, na miły Bóg, nie żądajcie od ludzi, którzy naprawde maja trudny dojazd do pracy, żeby jeszcze poczekali na poprawę komunikacji, bo panna (pani) Kabatka ma za daleko od bramy AWF-u do biurka, a metro nie dojeżdża jej prosto pod klatkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Melexy IP: *.chello.pl 01.12.05, 15:49 A jednak bardzo Cię obchodzi czym poruszamy się po terenie uczelni, i znowu dajesz nam wytyczne co mamy robić i jak jeździć do pracy. Nigdzie nie napisałam, że ktokolwiek ma czekać na poprawę komunikacji miejskiej. Naucz się czytać ze zrozumieniem! Komunikację trzeba rozwijać, ale rozbudowa dróg jest równie ważna. Czy tak trudno to zrozumieć? Tak samo uciążliwe jest przejście 2 km do przystanku jak i do zakładu na terenie uczelni.I postaraj się zroumieć, że są ludzie, których mierzi jazda zatłoczonymi autobusami, tramwajami i wdychanie wyziewów czosnku, potu czy oddechu nieleczonych zębów albo przetrawionego alkoholu ( przepraszam za obrazowe przedstawienie sytuacji w komunikacji miejskiej). Postaraj sie także pojąć, że nie kazdy lubi, aby na niego kichano i kasłano, nie chce siadać ( o ile jest wolne miejsce) na siedzeniu upapranym przez buty wyglądających przez okno dzieci albo wylanym soku! Dajmy ludziom wolny wybór: kto chce ( z takich czy innych powodów) podróżować komunikacją miejską - niech to robi. Budujmy szybką kolej miejska, rozwijajmy tabor autobusowy i tramwajowy. Kto woli samochód niech korzysta z niego i jeździ po szerokich wygodnych drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 pocztówka do św. Mikołaja 01.12.05, 15:59 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Kto woli samochód niech korzysta z niego i jeździ po szerokich wygodnych > drogach. a kto woli kuszetkę w metrze lub salonkę w tramwaju niech kupi bilet ZMK. preferencje proszę okreslić w sposób nie budzący wątpliwości Wasz Świety Mikołaj Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970 pocztówka do św. Mikołaja 01.12.05, 16:01 Gość portalu: Kabatka napisał(a): > Kto woli samochód niech korzysta z niego i jeździ po szerokich wygodnych > drogach. a kto woli niech wybierze kuszetkę w metrze lub salonke w tramwaju. preferencje proszę określić w sposób nie budzący wątpliowści Wasz Święty Mikołaj Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: pocztówka do św. Mikołaja 01.12.05, 16:17 no nie mów, że gdybyś miał słuzbowy samochód, albo miałbyś chęć, możliwości itd wożenia tyłka swoim samochodem to przesiadłbyś się do zapchanego metra i tramwaju a szefowi podziękował za samochód służbowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 01.12.05, 13:06 No Kabatka, kolejne pytanie czeka na odpowiedź. > Znajdą się ludzie, którzy oprotestują udowę parkingówprzy węzłowych stacjach > metra Należysz do nich? Jesteś za budową dużego parkingu dla dojeżdżających do stacji Kabaty? Tradycyjnie zostanie bez odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.chello.pl 01.12.05, 15:37 Nie odpowiem Ci na to pytanie jednoznacznie. Jesli byłby to parking podziemny (!) wybudowany np. pod parkingiem Tesco to jestem jak najbardziej ZA, choć prawdopodobnie na mojej ulicy panowałby zdecydowanie większy ruch. Natomiast jesli parking byłby kosztem np. placu zabaw ( nie mam dziecka w wieku zabaw w piaskownicy), terenów rekreacyjnych czy choćby bazarku jestem PRZECIW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 01.12.05, 17:23 > Natomiast jesli parking byłby kosztem np. placu zabaw ( nie mam dziecka w wieku > zabaw w piaskownicy), terenów rekreacyjnych czy choćby bazarku jestem PRZECIW. No popatrz, to tak jak z tą autostradą przez Ursynów - zamiast terenów rekreacyjnych i bazarku. Też jesteś PRZECIW? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 23:30 No patrz, to zupełnie jak z tą autostradą, pardon, POW, z powodu której zlikwidowana będzie niejedna piaskownica, ogródek, domek i bazarek. Ach, ach, tylko dlaczego panna Kabatka nie ujmuje się za cudzymi piaskownicami, ogródkami i bazarkami? Czyżby dlatego, że to nie są J E J ogródek i bazarek? A tak poważnie: w Warszawie gołym okiem widać bardzo nierównomierne rozłożenie inwestycji. Nawet w tzw. "dobrych" dzielnicach. Pal sześc moje Włochy, ale, prosze bardzo, zobacz sobie nowe osiedla np. na Siekierkach (np. Bluszczańska czy Bartycka), gdzie mieszkańcy jak zbawienia wyglądają chocby położenia asfaltu i najprostszego chodnika, bo musza przemierzać codziennie kilometr lub więcej do najbliższej "cywilizacji". Jak mieszkańcy Piaseczna, Raszyna, Łomianek, Legionowa - gdzie mógłby być pociąg czy tramwaj, ale nie ma. [Opinie na temat komfortu podróży autobusem podzielam.] Jak mieszkańcy Wawra, Falenicy czy Michalina - gdzie jeździ pociąg, ale rzadko, niekomfortowo i strach. {No, może SKM poprawi sytuację]. aprawdę, ci, co juz mają metro i chcą jeszcze więcej, nie wykazują choćby minimalnej solidarnosci z mieszkańcami tego samego miasta, podatnikami do tej samej wspólnej kasy. Którzy z tej kasy dostali dużo mniej niż ty. Weź to, kobieto, pod uwagę. I nie grzesz więcej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płyń z Wisłą ! Zawiść ... IP: 83.238.100.* 02.12.05, 01:32 No żesz qrza doopa. Przecież tzw. autostrada A2 ma być budowana z budżetu krajowego a nie miejskiego - więc co to za bzdety wypisujesz ? NA Siekierkach brak dróg lokalnych - to co, krajówkę chcesz im zbudować ? A ktoś wciąż zapomina, co ma być n Ursynowie: TUNEL. Który nie koliduje z parkiem, czy czymkolwiek na powierzchni. A uwielbiana Ekostrada chce w to miejsce puścić drogę po wierchu ... ona niby nie koliduje z piaskownicami ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Zawiść ... IP: *.acn.waw.pl 02.12.05, 08:00 > A ktoś wciąż zapomina, co ma być n Ursynowie: TUNEL. Który nie koliduje z parki > em, czy czymkolwiek na powierzchni. > A uwielbiana Ekostrada chce w to miejsce puścić drogę po wierchu ... ona niby n > ie koliduje z piaskownicami ? Debilku, nawet jak ma być ten "tunel", to na górze ma być dodatkowa droga, poszerzona i przedłużona, a nie żadne "piaskownice". Czyli cały ruch lokalny i tak górą, a do tego ruch tranzytowy w "tunelu". A po co nam to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Moherowy target siuskomów IP: *.acn.waw.pl 02.12.05, 10:49 > A ktoś wciąż zapomina, co ma być n Ursynowie: TUNEL. Który nie koliduje z parki > em, czy czymkolwiek na powierzchni. A wiesz cokolwiek będzie na powierzchni? Zapytaj vampira z drakulą. Możesz się dziwić jakie piaskownice, tereny rekreacyjne i bazarki urządzą ci na wielopasmówce. Siuskomy - pilni uczniowie Kurskiego. Powtarzać tunel, tunel, tunel, tunel... a biedny moherowy motłoch natychmiast uwierzy, że tunel, a potem sam sobie dopowie, że jak tunel dołem, to górą niechybnie parki i zieleńce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Moherowy target siuskomów IP: *.acn.waw.pl 02.12.05, 15:44 > A wiesz cokolwiek będzie na powierzchni? Zapytaj vampira z drakulą. Możesz się > dziwić jakie piaskownice, tereny rekreacyjne i bazarki urządzą ci na wielopasmó > wce. A no i dopytaj jak długi ma być ten tunel. Bo też pewnie nie wiesz. I napisz nam tutaj, bo myślę, że więcej osób chciałoby się dowiedzieć jaka jest planowana długość na dziś. Tylko szybko, bo te dane pioruńsko szybko się dezaktualizują, powinny być podawane codziennie, albo i ze dwa razy dziennie. Takie prenatalne życie tunelu: to się kurczy, to wydłuża, to poszerza, to zwęża - niczym żywa dżdżownica. A efekt będzie taki, że padnie przed narodzinami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Moherowy target siuskomów IP: *.chello.pl 03.12.05, 09:44 I tym "położniczym" akcentem proponuję zakończyć dyskusję . Sa tacy, którzy uważają, że do urodzenia się jakiejkolwiek inwestycji , która nie jest po ich myśli trzeba niedopuścić. Z zaangażowaniem i samozaparciem prowadzą akcję antykoncepcyjną. Są i tacy, mam nadzieję, że także wśród decydentów, którzy chcą, aby w Warszawie rodziły się nowe drogi, obwodnice, mosty i rozwijały się już narodzone metro, tranwaje i szybka kolej miejska. Czy zwycięży koncepcja czy antykoncepcja - zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Kabatka znów unika odpowiedzi na niewygodne pytani IP: *.acn.waw.pl 03.12.05, 11:03 > Sa tacy, którzy uważają, że do urodzenia się jakiejkolwiek inwestycji , która nie jest po >ich myśli trzeba niedopuścić. Na przykład Kabatka: "Natomiast jesli parking byłby kosztem np. placu zabaw ( nie mam dziecka w wieku zabaw w piaskownicy), terenów rekreacyjnych czy choćby bazarku jestem PRZECIW." Ale, ale wciąż bez odpowiedzi pozostawiłaś pytanie: "No popatrz, to tak jak z tą autostradą przez Ursynów - zamiast terenów rekreacyjnych i bazarku. Też jesteś PRZECIW?" Nie doczekamy się odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Kabatka znów unika odpowiedzi na niewygodne p IP: *.chello.pl 03.12.05, 17:03 Byłabym ZA . Satysfakcjonuje? Napisałam po polsku? Wystarczająco jasno? W sposób zrozumiały? Szkoda, że nie widzisz różnicy pomiędzy budowaniem parkingu nazienego ( gdy mozna podziemny), a trasą szybkiego ruchu, która w sumie słuzy wszystkim- nawet tym, którzy nosa nie wyściubiają z domu. Bo równiez Ty Kropko będziesz konsumowac towar ze sklepów dowieziony wybudowaną drogą, i czytać gazety, które same nie przyfrunęły. A jesli zachorujesz i będzie potrzebne pogotowie będziesz zadowolona, że pomoc przyszła na czas, a nie po godzinie stania w korku! To samo jeśli zapali Ci sie mieszkanie. Naprawdę, więcej nie mam ochoty na czcze dyskusje, bo nie przekonamy się wzajemnie. Ja - i jeszcze kilka rozsądnych osób, choć możemy nie zgadzać się co do szczegółów jesteśmy ZA rozwojem, budową, usprawnieniami i nowoczesnością. Ty, ze swoimi zwolennikami, widzisz tylko komunikację miejską i usiłujesz narzucać innym swój sposób życia. Nic z tego. Nalezy miec nadzieje, że rozsądek zwycięży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Kabatka znów unika odpowiedzi na niewygodne p IP: *.acn.waw.pl 03.12.05, 22:16 > Byłabym ZA . Odpowiedź oczywista, po raz kolejny pannę Kabatkę interesuje tylko to, co dla niej wygodne, a jak coś dla niej niewygodne, to jest PRZECIW. Tylko czemu panna Kabatka nie potrafi zrozumieć ludzi, którzy również są przeciw temu, co im przeszkadza? Bo liczy się tylko ona, ona i ona, panna Kabatka? >Ja - i jeszcze kilka rozsądnych osób Z tym kilka, to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.chello.pl 02.12.05, 08:18 Osobiście nie mam żadnych korzyści z piaskownicy - mój syn jest w wieku, w którym raczej ogląda się za przedstawicielkami płci przeciwnej niż wiaderkiem i łopatką. Jestem także w wieku, w którym za wcześnie na wnuki a potomastwa nie planuję. Nigdzie nie napisałam, że jestem przeciwna parkingowi jako takiemu ( chociaż SAMA nie będę z niego korzystać), jestem przeciwna parkingowi na powierzchni. Jest możliwość wybudowania podziemnych miejsc postojowych, tak żeby wilk był syty i owca cała. Natomiast przeciwnicy wszelkich drogowych inwestycji w sposób bezpośredni lub pośredni i tak z nich korzystać będą, choć teraz są generalnie przeciw likwidacji przysłowiowych bazarków i piaskownic. To dzięki tym drogom dojedzie do nich pogotowie ratunkowe czy straz. dzięki nim zjedzą dowiezioną bułke do pobliskieg sklepu, kupia gazetę w kiosku vis a vis domu, czy buraki w warzywniaku. Jest subtelna różnica? Natomiast słusznie zauważasz, że w niektórych osiedlach mieszkańcy z utęsknieniem wyglądają robót inwestycyjnych. Więc wniosek prosty- budować, budować, budować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 02.12.05, 10:45 > jestem przeciwna parkingowi na powierzchni. Nie do końca. Przypomnijmy, czemu jesteś PRZECIWNA: "jesli parking byłby kosztem np. placu zabaw ( nie mam dziecka w wieku zabaw w piaskownicy), terenów rekreacyjnych czy choćby bazarku jestem PRZECIW" Widzisz, to tak jak z tą autostradą przez Ursynów - zamiast terenów rekreacyjnych i bazarku. Też jesteś PRZECIW? Tradycyjnie nie odpowiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 03.12.05, 13:00 Tu musze zając stanowisko. Trasa pod Ursynowem nie zostanie zbudowana kosztem terenów rekraacyjnych, a wręcz przeciwnie. Obecnie na terenie rezerwy terenu są ohydne parkingi, teren jest zaniedbany. Po zbudowaniu POW nad tunelem teren zostanie odpowiednio zagospodarowany i zrekultywowany, powstanie tam park, oczka wodne, ścieżki rowerowe. I to zapisane jest w projekcie i zbudowanie parku nad tunelem POW jest obligatoryjne. Od razu uprzedzam pytanie - nie, nie będzie żadnych spalin ani hałasu nad tunelem POW. Powietrze będzie mieć tam taką samą skalę czystości jak w innych rejonach dzielnicy, a hałas będzie dochodził, ale z pobliskiej Płaskowickiej. Co do bazarku, to nie wiem. Ja osobiście jestem przeciwny tego typu przybytkom. Jeśli bazarek miałby być zlikwidowany, to zapewne znajdzie się dla niego inne miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 03.12.05, 15:31 > Trasa pod Ursynowem nie zostanie zbudowana kosztem terenów rekraacyjnych, Mówisz, że autostrada ominie Skarpę (rezerwat!)? To którędy pójdzie? > Po zbudowaniu POW nad tunelem teren zostanie odpowiednio zagospoda > rowany i zrekultywowany, powstanie tam park, oczka wodne, ścieżki rowerowe. Och, ach założyliśmy moherowe berety i już uwierzyliśmy. Prawie tak jak braciom Kaczyńskim. (Czy przy okazji budowy autostrady, powstanie też 3mln nowych mieszkań?) A pawie będą spacerowały po tym parku, a złote rybki w oczkach wodnych będą pływać? Jeszcze napisz dokładnie, w którym miejscu i jak duża będzie ta arkadia, bo chętnie kupię mieszkanie w pobliżu. >nie będzie żadnych spalin ani hałasu nad tunel em POW. >a hałas będzie dochodził, ale z pobliskiej Płaskowickiej. A ten tunel to nie ma iść pod Płaskowicką? I gdzie w takim razie będą spaliny z tunelu, jeśli nie nad tunelem? Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi78 Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 05.12.05, 13:13 > już najbardziej > humorystyczne było zaproponowanie uczelni, aby nabyła melexy! Wybacz, ale w > wewnętrzne sprawy uczelni raczej ingerować nie będziesz ( no chyba, że > zostaniesz członkiem senatu i będziesz miała głos). A ty czego taka agresywna? Ktoś rzucił pewną propozycję (nawiasem mówiąc całkiem sensowną moim zdaniem), no to chyba można skomentować to normalnie, a nie od razu wyskakiwać z gębą. Kto niby mówi o ingerowaniu w jakieś wewnętrzne sprawy twojej wspaniałej uczelni? To była tytlko mała propozycja i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.chello.pl 05.12.05, 16:59 To nie ja wywołuję agresję na tym forum. Wyrażam tylko sprzeciw wobec pomysłu na zakup melexów przez uczelnię. Popatrz jak wyskakują na zwolenników budowy dróg dyskutanci mający odmienne zdanie! Zaś a poropos "blaszanej puszki" - jak pogardliwie nazywasz samochód - po stokroć wolę własne auto niż smród komunikacji miejskiej. Jeden zje na sniadanie cebule, drugi czosnek ( sezon przeziębień więc naród się leczy), trzeci wypali peta na przystanku i zieje na współpodróżnych, od czwartek jedzie "wczorajszym" alkoholem. To nasza komunikacyjna codzienność. Aż dziw, że tak mało ludzi podróżując autobusem czy tramwajem ma odruchy wymiotne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 05.12.05, 18:51 > Jeden zje na sniadanie cebule, drugi czosnek ( sezon przeziębień więc naród się > > leczy), trzeci wypali peta na przystanku i zieje na współpodróżnych, od > czwartek jedzie "wczorajszym" alkoholem. To nasza komunikacyjna codzienność. Każdy sądzi według siebie. Jak masz głównie takich znajomych, to wydaje ci się, że wszyscy ludzie tacy są. A to nieprawda. Zresztą, każdy z tych "aromatów" jest i tak mniej szkodliwy niż smród walący z rury wydechowej samochodu stojącego w korku przed tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komagane Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 22:41 Nie chcecie melexów, to nie kupujcie, wasza sprawa. Nie chcecie wrotek, rowerów, hulajnóg czy ruchomych chodników - wolny wybór, mnie nic do tego. Ale mam cos do tego, kiedy chcecie pieniądze z moich m. in. podatków przeznaczyć na nowe drogi dla siebie. Mam zastrzeżenia, bo w wielu innych miejscach w warszawie i poza Warszawą są znacznie gorsze warunki komunikacyjne. Dlatego, moja paniusiu, jeśni nie chcesz wąchać wyziewów twoich współbraci w wierze i języku, to musisz zapłacic za to postaniem sobie w korkach. Nic za darmo. A co do agresji, to gołym okiem widac, że najwięcej jej objawów widac u "zakorkowanych" kierowców. Kabatka wciaz jeździ, to gdzieś musi nadmiar adrenaliny wyładowac. Dobrze, że na forum, a nie np. bijąc dzieci czy niszcząc mienie publiczne (np. wybijając szyby w metrze). Zniesiemy to z pogodnym czołem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.chello.pl 06.12.05, 08:22 Ja mam wyjatkowo pogodne i spokojne usposobienie.Cierpliwości zas nauczyły mnie lata pracy w charakterze nauczyciela akademickiego. admiar adrenaliny ( kazdy go na) wyładowuję np. na pływalni czy w trakcie zajęć ze studentami ( ze wzgledu na charakter uczelni nie jest to najczęściej praca w sali wykładowej). Cóż kazdy sądzi po sobie- jeśli Ty nadmiar adrenaliny wyładowujesz niszcząc jakiekolwiek mienie - to nie przypisuj tego mnie. Jesli Ty swoje frustracje wyładowuesz na forum - nie wmawiaj, ze robię to ja! Ty nie chcesz dróg, ja nie chcę podróżować w smrodzie! Ty nie chcesz inwestycji - ja jestem za rozbudowa miasta. Z Ciebie aż kipi agresja - ja próbuję Ci to uzmysłowić. Nalezysz do ludzi, ktrzy nie przyjmują do wiadomości niczyich racji, którzy musza koniecznie postawić na swoim, do których musi nalezeć ostatnie słowo - sa tacy, i to ludzie bardzo nieszczęśliwi. Protestują dla zasady - ja nie mam- niech nie mają inni. Obojętne czego - pieniędzy, domu, samochodu, dróg, wygody itp. Mam nadzieję, że drogi powstaną i zblizymy się do cywilizowanych miejsc. A tak na marginesie - gdyby wszyscy uzytkownicy samochodów z Ursynowa i okolic objętych metrem postanowili korzystać z tego środka lokomocji - stałoby sie ono całkiem niewydolne. Szanse pordróży mieliby ci, którzy wsiadają na pierwszej, górga drugiej stacji.Pozostali kisiliby sie w tłoku, a tłok budzi agresję, i to znacznie większą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 06.12.05, 08:58 > Mam nadzieję, że drogi powstaną i zblizymy się do cywilizowanych miejsc. Na przykład jakich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.chello.pl 07.12.05, 08:32 Lepsze drogi niz w Warszawie są we wszystkich europejskich stolicach. Obwodnice również. A jesli to Ci mało posłuzmy się przykładem Paryża ( miasto znacznie większe niż Warszawa, o nieporównywalnie lepiej rozwiniętej sieci metra) ma znakomitą sieć dróg i obwodnic. Problemem jest wyjazd z centrum ( korki) natomiast dojazd np. na lotnisko nie jest kłopotliwy, gdy samochód znajdzie się na autostradzie ( drodze szybkiego ruchu). Podobnie jest w Madrycie, Londynie, itp. A z bliższych miast Berlin. Tylko pozazdrościć jaką Niemcy ( zresztą nie tylko w stolicy) mają sieć dróg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 10:37 >A jesli to Ci mało posłuzmy się przykładem Paryża ... gdzie jest tak dobrze, że raz wyjeżdżają rejestracje parzyste, a raz nieparzyste. Zgadzam się z Kabatką - natychmiast przenieść ten pomysł do Warszawy. A jakieś mniej śmieszne przykłady? Przy Londynie, to z krzesła można spaść. Jak ktoś nie był w Madrycie, to niech sobie wygoogla "jams in Madrid", a jak ktoś posiada niemiecki "staus in Berlin" - tu z łatwością trafi na specjalną stronę informującą o korkach na obwodnicach. Może za którymś razem jednak dotrze i warto to powtórzyć: to, że jesteśmy mocno zapóźnionym krajem paradoksalnie ma czasem pozytywne skutki. Dzięki zapóźnieniu i możliwości obserwowania innych krajów niemal w ogóle nie przechodziliśmy przez kosztowną i mało wygodną fazę czeków, od razu większość zaczęła używać kart. Dzięki zapóźnieniom i możliwości obserwowania innych krajów mamy szansę nie wywalić bezsensownie pieniędzy na budowę autostrad w mieście, gdzie już żyje 2 mln, a będzie najprawdopodobniej więcej (wraz z okolicami, których mieszkańcy w większości pracują w Warszawie liczba ta już przekracza 2mln), bo patrząc na zachodnie aglomeracje wiemy już, że nie da się tak, żeby przy takiej gęstości zaludnienia każdy jechał sobie wygodnie, sprawnie i szybko swoją furą. Niedasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: 62.29.248.* 07.12.05, 12:04 Z całym szacunkiem, ale nie jest to argument za tym, żeby w ogóle nie rozbudowywać sieci dróg, a jedynie za tym, żeby rozwijać również komunikację miejską (co zresztą cały czas powtarzamy), której aktualnie daleko jest do stanu zadowalającego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.chello.pl 07.12.05, 14:59 Tak się złożyło, że całkiem często bywam w Paryżu - i upieram się - na lotnisko i poza miasto prowadzą duże, wielopasmowe autostrady, od których odchodza nitki do miasta. Mam to szczęście, że obserwuję to co dzieje się nad Sekwaną od, z górką, ćwierćwieku. I każdy Francuz patrzy z politowaniem na cieniutką ulicę Zwirki i Wigury, którą nie sposób przedrzeć sie na lotnisko. W Berlinie byłam w czerwcu - i też jakoś nie widziałam nieprzejezdnych dróg na lotnisko itp. No, ale "kropka" i tak wie lepiej. Zaczęlismy szóstą setkę postów.... Aha, poszerzają ulicę Rosoła więc jednak jeszcze ktoś myśli w tym mieście! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 17:23 i też jakoś nie widziałam nieprzejezdnych dróg A proton widziałaś? > lotnisko itp. Co jest podobnego do lotniska? Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 07.12.05, 16:37 Zrozumiałabym postawę roszczeniową chcących tylko rozbudowy komunikacji i ich bunt i opór na rozbudowę dróg, gdyby drogi miały być budowane za pieniądze z biletów komunikacji miejskiej.Wtedy ich protesty mogłyby byc uznane za zasadne, bo oni płacą za bilety i mają prawo domagac się dojazdu w godziwych warunkach. Ale przeciez tutaj jest mowa o pieniądzach publicznych. Swoją drogą ciekawe jak wyglądałby stan techniczny pojazdów kom miejskiej gdyby wydatki związane z utrzymaniem wagonów i autobusów pokrywane były tylko z biletów. A argumenty o dojazdach rowerem do pracy ( rzucane w kierunku zwolenników budowy dróg i rozbudowy komunikacji) polecam przeciwnikom budowy dróg a zwolennikom rozbudowy komunikacji - po co Wam więcej autobusów, przeciez swobodniej dojedziecie do pracy rowerem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 17:25 > Ale przeciez tutaj jest mowa o pieniądzach publicznych. Czyli z moich pieniędzy chcesz realizować pomysły, które jeszcze nigdzie na świecie się nie sprawdzoły. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 08.12.05, 15:58 z publicznych słońce, naucz się czytać ze zrozumieniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 09.12.05, 12:41 > z publicznych słońce, naucz się czytać ze zrozumieniem Głupiutka totempotem, publiczne pieniądze to są również moje pieniądze. Komunizm i siskomuchy mózg ci przeżarły? Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem dedykowane " . " 09.12.05, 21:11 myślałam, że jakas mucha nasrała mi na komputer, ale to tylko Twój nick. Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 09.12.05, 21:13 myślałam , że mucha narobiła mi na monitor, a to tylko Twój nick. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 09.12.05, 23:57 Witamy javę pod wymiennym nickiem. Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 10.12.05, 22:17 Wyobraź sobie, że tego nicka używało zamiennie 6 osób, ale nudziło nam się.Tyle mamy w tym temacie do powiedzenia ...no jeszcze tylko tyle,że zabawa była przednia. Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 14.12.05, 13:08 co ... zatkało kakało ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce IP: *.acn.waw.pl 14.12.05, 16:13 > Wyobraź sobie, że tego nicka używało zamiennie 6 osób, ale nudziło nam się.Tyle > mamy w tym temac To może przenieście się z tą dziecinadą, totempotem, na jakiegoś czata albo inny onet? I nie róbcie wiochy w ważnym dla naszej dzielnicy wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: Transport Publiczny - dedykowane Kabatce 15.12.05, 13:11 > To może przenieście się z tą dziecinadą, totempotem, na jakiegoś czata albo > inny onet? I nie róbcie wiochy w ważnym dla naszej dzielnicy wątku. a co za idiota ciągle wywołuje tutaj nasz nick ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młoda Transport Publiczny - do WaniliaX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 23:14 WaniliaX napisał/a: >< Skoro Ty oczekujesz od jeżdżących samochodami dokładania się do Transportu Publicznego, to Ci (czyli 'jeżdżący samochodami') mają prawo oczekiwać od Ciebie dokładania się do budowy dróg. Ten cytat świadczy o tym, że WaniliaX nie wie, czy żyje, gdzie żyje, po co żyje itd. Każdy Pasażer, głównie autobusów (w przypadku Transportu Publicznego m.st. Warszawy dotyczy to Wszystkich Pasażerów), dokłada się do remontów i budowy nowych dróg: pasażer płaci za przejazd, a przewoźnik za to kupuje m.in. paliwo, w którego cenę jest wliczony Podatek Drogowy; do remontów i budowy nowych dróg dokłada się również Kolej, która z tego nie ma - niestety - NIC; oto dowód: www.pkp.pl/zobacz_i_porownaj.pps#1 www.tramwaje-warszawskie.pol.pl/info/biuletyn1.pdf www.tramwaje-warszawskie.pol.pl/info/biuletyn2.pdf www.siskom.waw.pl/kp-bustram.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny - do WaniliaX IP: 62.29.248.* 01.12.05, 12:17 :)))))))))))) poczytaj uważnie całość, a dopiero potem wyciągaj wnioski nt. tego, co miałam na myśli, kiedy to pisałam To, co napisałaś jest prawdą, ale ma się nijak do mojej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek to doprawdy ciekawe - o czym mysli wanillia kiedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 16:11 pstryka te swoje machejkowe posty ???? o niebieich midgalach z wanilia ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: to doprawdy ciekawe - o czym mysli wanillia k IP: 62.29.248.* 05.12.05, 10:24 Przynajmniej myśli ;) - w przeciwieństwie do Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek to doprawdy ciekawe - o czym mysli wanillia k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:16 to prawda - czytajac twoje posty - analizuje je i poddaje miazdzacej krytyce - na jaka zasluguja a wanilia mysli ze mysli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: to doprawdy ciekawe - o czym mysli wanillia k IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.05, 00:22 A to już wiesz, co to analiza? Chyba jednak Ci się wydaje :) Wiesz, Twoje wypowiedzi nie zasługują na moją dalszą uwagę. Szkoda czasu na idiotyzmy. W każdym razie szkoda mojego czasu. A jeśli nawet tylko myślę, że myślę, to jednak myślę :) I Ty to powiedziałeś :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek to doprawdy ciekawe - o czym mysli wanillia k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 09:35 uzylem slowa myslec w znaczeniu - wydawac sie nic dziwnego ze nie jestes w stanie podac jakiejkolwiek porawnej definicji - masz nawet problemy z tzw potocznym jezykiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj jacuś jacuś Re: to doprawdy ciekawe - o czym mysli wanillia IP: 62.29.248.* 22.12.05, 09:48 Jest takie przysłowie, że mądry głupiemu ustępuje, co niniejszym czynię. Moje stanowisko w poruszanych sprawach wyraziłam już chyba na tyle dokładnie, że naprawdę nie ma już tu nic do dodania. Ja mam swoje zdanie, Ty masz swoje. Nic nie wskazuje na to, że którekolwiek z nas przekona to drugie. Wcale mi zresztą na tym nie zależy w Twoim przypadku. W dalszą pyskówkę słowną z Tobą też nie mam ochoty się wdawać. Do niczego to nie doporowadzi, zwłaszcza przy Twoim stanowisku, że jesteś jedyny mądry i sprawiedliwy. Żyj sobie dalej w tym swoim przeświadczeniu i Wesołych Świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek to doprawdy ciekawe - o czym mysli wanillia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 20:09 niby ustepujesz - ale porownaj dlugosc naszych postow emocje i waniliowa pustka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Transport Publiczny - do WaniliaX IP: 62.29.248.* 01.12.05, 12:19 Zapomniałam jeszcze dodać - czy z Twojego komentarza do mojej wypowiedzi powinnam wnioskować, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? (Podobno ostatnio dość powszechna przypadłość) Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 25.11.05, 15:12 oj, jak pomyślę, że mogłam kiedyś obiok ciebie w metrze stać......... brrr ;) Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 24.11.05, 10:17 Za duzo usiłujesz wyczytać między wierszami, stąd chyba nieporozumienia. Nie napisałam, że nie chcę aby po Puławskiej jeździł tramwaj. Nie mam nic przeciwko temu, aby jeździł. Jesli jest taki pas przeznaczony na ruch tramwajów to super, ze ktoś o tym pomyślał. Należy zastanowić się ( i o tym piszę), jak sprawnie i bez uciążliwości dla pozostałych użytkowników drogi, zacząc budowę torów. Chyba zdajesz sobie "." , że w tej sytuacji konieczne będzie zamknięcie conajmniej jednego pasa ruchu w każda stronę na Puławskiej ( podczas budowy) i to spowoduje korki.Korki będą większe niż już są, bo dla ludzi jadących od strony Piaseczna jest to jedyna możliwośc przedostania się do centrum czy innych dzielnic warszawy. Zanim zostanie rozkopana Puławska,należy pomysleć co zrobić aby odciązyc ruch na Puławskiej.Moim zdaniem najpierw popwinna być możliwośc skorzystania z alternatywnej drogi dojazdu dla tych, którzy muszą z niej korzystać a dopiero potem grzebać w ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 24.11.05, 13:05 >zamknięcie > conajmniej jednego pasa ruchu w każda stronę na Puławskiej ( podczas budowy) > i to spowoduje korki.(...) > alternatywnej drogi dojazdu dla tych, którzy muszą z niej korzystać a dopiero > potem grzebać w ziemi. Och, ach, a co to będzie w trakcie budowy wielopasmowej autostrady w poprzek Puławskiej i Ursynowa! Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 24.11.05, 13:31 Nie znam się na metodach budowania drogi w tunelu, ale z tego co kojarzę to odbywa się to pod ziemią i nie zakłuca ruchu, a jeśli istenieje potrzeba wyjścia z maszynami nad ziemię, to nie trwa to długo ( mozna takie prace przeprowadzić w weekend).No ale na ten temat powinien wypowiedzić się ktoś kto się na tym zna. Wiem natomiast jedno i tutaj widzę różnicę - kopanie wzdłuż Puławskiej przy budowaniu torów zakorkuje ją na całej długości, a budowanie w poprzek zakłóci ( z tym należy się liczyć)ją w krótkim czasie ( weekendy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 24.11.05, 17:57 > Nie znam się na metodach budowania drogi w tunelu, ale z tego co kojarzę to A z czego to kojarzysz? Wiesz jak długi ma być ten tunel, którego nie będzie? Twierdzisz, że ten tunel ma przebiegać pod Puławską? > to nie trwa to długo ( mozna takie prace przeprowadzić w weekend) Nie widzisz, czy znowu udajesz, że nie widzisz, co się dzieje koło Galerii Mokotów? > Wiem natomiast jedno i tutaj widzę różnicę - kopanie wzdłuż Puławskiej przy > budowaniu torów zakorkuje ją na całej długości, a budowanie w poprzek zakłóci > ( z tym należy się liczyć)ją w krótkim czasie ( weekendy). Udowodnisz to? Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 24.11.05, 19:54 > Udowodnisz to? a udowodnisz, że jak powstaną bus pasy i wydasz pieniądze tylko na komunikację miejską to zmniejszą się korki ? > Twierdzisz, że ten tunel ma przebiegać pod Puławską? jaki tunel ? ten na tramwaje ? >Nie widzisz, czy znowu udajesz, że nie widzisz, co się dzieje koło Galerii Moko > tów? prawie codziennie to widzę, rano i po południu i jakoś nie zauwazyłam aby kopali tunel.A ty widzisz tam jakis tunel ? > A z czego to kojarzysz? > Wiesz jak długi ma być ten tunel, którego nie będzie? napisałam, że na ten temat powinni wypowiadać się mądrzejsi. ja kojarzę z rozmów i z tego co czytałam - pierwsze stacje metra budowane ponad 20 lat temu powodowały wyłączenie wielu ulic z ruchu, a kolejne budowane nową technologią powodowały ograniczenia ( podkreślam ograniczenia) w ruchu tylko tam, gdzie była budowana stacja ( wejścia do tunelu) stacja centrum, stacja świętokrzyska itd w stronę żoliborza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Transport Publiczny IP: *.acn.waw.pl 24.11.05, 20:28 > > Udowodnisz to? > a udowodnisz, że Zamiast odbijać wykrętnie piłeczkę odpowiedz. > > Twierdzisz, że ten tunel ma przebiegać pod Puławską? > jaki tunel ? ten na tramwaje ? Totempotem, rżniesz głupa. O jakim tunelu pisałaś? >koło Galerii Mokotów? > prawie codziennie to widzę, rano i po południu i jakoś nie zauwazyłam aby > kopali tunel.A ty widzisz tam jakis tunel ? Znowu rżniesz głupa. Pisałaś o pracach naziemnych, które to podobno " nie trwają długo ( mozna takie prace przeprowadzić w weekend)" > > Wiesz jak długi ma być ten tunel, którego nie będzie? Nie odpowiedziałaś. > napisałam, że na ten temat powinni wypowiadać się mądrzejsi I przy tym pozostań. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Transport Publiczny 25.11.05, 15:32 posłuchaj no ty kropko co spod wykrzyknika zrejterowała :) przyjęłam twoją metodę - tak samo jak ty odkręcam kota ogonem, zanim zapytasz mnie o argumenty przedstaw łaskawie swoje. przeczytaj jeszcze raz swoje zaczepne odpowiedzi - jak nie zrozumiesz o co mi chodzi to pomiń moje wypowiedzi - czy ktoś cię zmusza do dyskusji ze mną ? ps nie mam pojęcia jak długi ma być ten tunel - istotne jest dla mnie to, że chcąc przedostać się z domu do pracy mam szansę nie stac w korkach. co do prac naziemnych - czy umiesz czytać ? w sytuacji gdy kopany jest TUNEL istnieje potrzeba wyjścia na ziemię, chociazby po to aby poprowadzić wyjścia ewakuacyjne lub zejście dla pieszych. Takiego przejścia nie kopiesz na środku jezdni tylko obok, czasem wymaga to zablokowania jakiegoś pasa ruchu. Nie porównuj tej rozpierduchy, która jest przy Galerii Mokotów, bo to jest przebudowa skrzyżowania ( budowa wiaduktu, poszerzenie ulicy) - czyli coś znacznie bardziej skomplikowanego , do kopania tunelu pod ziemią wymagającego w pewnych etapach do wyjścia na powierzchnię np na kilka dni ( porównaj budowę stacji metra w ostatnich latach) Nie porównuj budowy przejścia podziemnego, do rozkopania puławskiej na całej jej długości w związku z budowaniem torowiska,przy braku zapewnienia alternatywnej drogi do innych dzielnic warszawy. Tak rozpiosujesz się o podatkach dla tych co mieszkają obok metra, ciagle przytaczasz argumenty, że za twoje podatki nie będzie się chamstwo z samochodów cieszyć na rozbudowę dróg - idąc twoim tokiem rozumowania mozna kontrargumentować w ten sam debilny sposób - Ci, których stac na samochody i poruszanie się nimi do pracy zarabiają więcej i płacą większe podatki, będąc konsekwentnym do twoich argumentów mozna powiedzieć, że mają wiecej do gadania w kwestii rozbudowy dróg niż osoba która zarabia mniej i płaci mniejsze podatki i musi poruszac się autobusem bo nie stać jej na samochód - czy widzisz durnowatość swoich argumentów ??? Odpowiedz Link Zgłoś
totempotem Re: Transport Publiczny 23.11.05, 19:10 jakoś nie przypominam sobie, abym brała udział w tej dyskusji, więc z łaski swojej nie wzywaj "imienia" mego nadaremnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 24.11.05, 23:41 Miesiąc mija. Niedługo skonczą remont tego wiaduktu, a wy jeszcze będziecie dyskutować. Poczytałem posty Waniliaxa, Kabatki, Javy9. Dzięki za dobrą robotę, kochani. Pokazujecie, że argumenty są po naszej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 25.11.05, 12:58 > Poczytałem posty Waniliaxa, Kabatki, Javy9. No panienki, do roboty. Sam Wielki Mistrz zagrzewa. A przy okazji siuskomy, jak tam idzie przyswajanie informacji ze strony: ntl.bts.gov/card_view.cfm?docid=24436 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 25.11.05, 13:32 Bardzo proszę mnie nie obrażać. Wyrażam własne zdanie, a w tym kraju jeszcze wolno to robić, w przeciwieństwie do rzucania bezpodstawnych obelg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 25.11.05, 13:43 > Bardzo proszę mnie nie obrażać. A co cię tak uraziło? Panienka, czy zagrzewka do roboty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 25.11.05, 14:22 Lekceważenie, z jakim się odnosisz do mnie i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 25.11.05, 15:18 Tak się akurat składa, że nie jest to dla mnie jakis tam Mistrz z prostego powodu - nie interesują mnie sprawy, idee i założenia Siskomu ( bez obrazy dla siskomu) Najwyraźniej mam z nimi zbieżne poglądy i tyle na ten temat. Z tego co widzę,nie jestem odosobniona w poglądach i nie muszę pisac pod kilkoma nickami by próbowac przekonać czytających, że takich jak ja jest wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Do Waniliax i Java9 25.11.05, 17:15 Nie przejmujcie się zaczepkami ze strony tego .... Wyrażacie swoją opinię i chwała Wam za to. Trzymajcie się. Ich jest niewielu i jak zauważyliscie, to starają się robić tłum pisząc pod kilkoma nickami. Jak też zauważyliscie, to w zasadzie nie mają nic do przekazania poza swoimi mało skomplikowanymi przemysleniami i usiłowaniem prymitywnego obrażania innych. Ja proponuję skonczyć dyskusję. Napisane zostało chyba wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Do Waniliax i Java9 IP: *.acn.waw.pl 25.11.05, 19:58 > Trzymajcie się. Mistrz mówi, a owieczki mają słuchać. > Ja proponuję skonczyć dyskusję. Napisane zostało chyba wszystko. Nie no, zaraz. Wciąż czekamy na obiecany komentarz drakuli do informacji na stronie: ntl.bts.gov/card_view.cfm?docid=24436 W zastępstwie drakuli może skomentować dowolny siuskom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płyń z Wisłą ! Do tego %%% z Ekologicznego Ursynowa lub Zielonych IP: 83.238.100.* 25.11.05, 23:19 Słuchaj królu złoty. Za mały jesteś, żeby poważni ludzie z tobą gadali. Prowokujesz tu i obrażasz wszystkich, z którymi rozmawiasz. PALMA CI ODBIJA ? Nie wiem skąd jesteś, jaka ekoszkodnicka organizacja firmuje te bzdety, jakie wypisujesz, ale wiem jedno: Warszawa nie potrzebuje takich organizacji jak Ekologiczny Ursynów, Przyjazne Miasto czy Zieloni2004. Jakie wydali owoce ? Ot, trochę paroletnich opóźnień tego i owego, paru spławionych inwestorów, parę milionów do czyjejś kieszeni. Parę procesów sądowych o "bycie stroną" z czego i tak nic nie wynika, trochę pchania nochala w nieswoje sprawy, czyjaś kampanija wyborcza ... Kto pokaże dobre owoce warszawskich ekologów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek juz wiemy co 'plynie z Wisla' - feeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 08:38 pomawiaj dalej - bedzie kasa na schroniska dla zwierzat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: van_Helsing trzy miliony much nie moga sie mylic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 11:12 wielokrotnie powtarzane bledne opinie - oparte na miezrozumieniu i magicznym myslenie nie osiagna wartosci obwodnica poza miastem komunikacja miejska w miescie wampiry na cmentarzu wanilia w torcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: trzy miliony much nie moga sie mylic IP: 62.29.248.* 28.11.05, 10:27 a van_Helsing między bajki ;) choć bardzo popieram początek Twojej wypowiedzi :)))dodam jeszcze, że podobnie jest z zaprzeczaniem rzeczywistości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek trzy miliony much nie moga sie mylic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 10:49 bardzo poprosze o analize logiczna twojej wypowiedzi cos ci sie chyba obwody przegrzaly na widok va Helsinga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: trzy miliony much nie moga sie mylic IP: 62.29.248.* 05.12.05, 10:25 oj dałbyś już spokój z tymi swoimi idiotyzmami poproszę o komkrety - wtedy możemy porozmawiać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek trzy miliony much nie moga sie mylic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 22:34 a wiec poprosze o konkretna definicje obwodnicy - ktora bylaby spelniona przez twor forsowany przez ssikomuchow jak dotad wszystkie twoje proby wyraznie odwolywaly sie do okregow i kol nie do cieciwy - tworu tranzytowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: trzy miliony much nie moga sie mylic IP: 62.29.248.* 09.12.05, 10:29 :))))))))) Bardzo proszę! Obwodnicę można zdefiniować jako drogę opartą na zbiorze punktów brzegowych określonego obszaru. Jeśli nie zrozumiałeś, to naturalnie służę definicjami obszaru, punktu brzegowego i czego Ci jeszcze będzie trzeba do zrozumienia. Jak już tak rozmawiamy, to powiedz mi, proszę, jak wiele znasz przypadków obwodnic zbudowanych rzeczywiście na planie okręgu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek trzy miliony much nie moga sie mylic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:14 twoja definicja jest do bani - zawiera pojecie 'oparte' ktore nic nie znaczy z pewnoscia nie spelnia tej definicji obwodnica Rzymu (jesli utozsamic 'oparcie' z zawieraniem) - od punktow brzegowych jest polozona daleko daleko spelnia ja natomiast cieciwa (jak powyzej) - w tym i srednica ciekawe czemu na obwodnice nawet dyrektor gddkia mowi RING ( nie mylic z bokserskim) - choc w jego przypadku bylo to klamstwo jako ze A2 przez miast to ani ring ani obwodnica tak wiec jak zwykle - waniliowe pudlo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: trzy miliony much nie moga sie mylic IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.05, 00:25 Echhhh jednak z matematyką masz niewiele wspólnego. Szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek trzy miliony much nie moga sie mylic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 09:36 z ta twoja kranoludkowa - z pewnoscia nic podoni jak ty nie ma nic wspolnego z ta prawdziwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: trzy miliony much nie moga sie mylic IP: 62.29.248.* 22.12.05, 09:49 :)))))))))) Wiesz... nie mam wewnętrznej potrzeby udowadniania Ci swojej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek trzy miliony much nie moga sie mylic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 20:08 na razie skutecznie udawadniasz niewiedze dobrze ci to idzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: trzy miliony much nie moga sie mylic IP: 62.29.248.* 23.12.05, 09:23 To tylko Twoje subiektywne zdanie na ten temat :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Ściśnięty" w 171 Linia 319 ===> przekształcenie w linię 1** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 11:41 Linia 319 powinna zostać przekształcona w linię 1** (całodzienną, całotygodniową) - dzięki temu na ul. Puławskiej zostaną odciążone przeładowane autobusy linii 7** (na odcinku trasy: Karczunkowska <===> Metro Wilanowska). W ostatnim czasie - w związku z licznymi prośbami pasażerów - Biuro Komunikacji przekształciło linię 322 w 142, linię 302 w 144, linię 402 w 502 oraz linię 415 w 514. Prośby dotyczące przekształcenia linii 319 w linię 1** kierujmy - najlepiej 'telefonicznie' - do: Dyrektora Biura Komunikacji oraz do Burmistrza Dzielnicy Ursynów ; www.bip.warszawa.pl/informacja.asp?mn_id=179 www.ursynow.pl/ratusz/2_1_5.php Odpowiedz Link Zgłoś
adamkruszewski Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 27.11.05, 21:37 1. Budowa autostrady nie zmniejszy korków z Piaseczna do Centrum Warszawy. Dowód plan autostrady: www.ursynow.waw.pl/informacje/prezentacja.php Nie tędy droga..... 2. Jeżeli można wybudować tunel pod Ursynowem to równie dobrze można wybudować tunel pod lasem kabackim zwolennicy tunelu pod ursynowem twierdzą że nie bedzie on szkodził lasowi ;-) Ominie sie wtedy metro, bloki itd. 3. Więcej www.ursynow.waw.pl/informacje/uchwala_a2.php Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 28.11.05, 00:50 adamkruszewski napisał: > 1. Budowa autostrady nie zmniejszy korków z Piaseczna do Centrum Warszawy. > Dowód plan autostrady: > www.ursynow.waw.pl/informacje/prezentacja.php > Nie tędy droga..... Szanowny Panie Adamie. Nie patrzy Pan na system tras i obwodnic, a jedynie wybiórczo na jedną z tych tras. To błąd zasadniczy. Oczywiście trasa wschód-zachód w niewielkim stopniu przysłuży się ruchowi północ-południe. Proszę jednak miec na względzie i inne planowane trasy wchodzące w skład systemu, w tym S79 i Trasę NS. Do Piaseczna ma być też pociągnieta trasa ekspresowa, będąca elementem trasy NS. Będzie łaczyć się z POW na południowy-wschód od lotniska Okęcie. Bez POW budowa trasy ekspresowej w kierunku północ-południe traci nieco sens. Z Piaseczna ludzie jeżdżą nie tylko do centrum, ale i do innych dzielnic, w tym na Pragę. Zakłądajac powstanie trasy ekspresowej do Piaseczna i nie zbudowanie POW, ruch w relacji Piaseczno-Wawer, Wesoła, wyjazd na wschód (kierunek na Siedlce) musiałby wjeżdzać na Marynarską, Rzymowskiego, Dolinkę Służewiecką, Trasę i most Siekierkowski. Akurat tak się składa, że Dolinka Słuzewiecka jest obecnie trasą mocno zakorkowaną, a na Sadybie też mieszkają ludzie. Gdyby nie było POW, to dla takich relacji o wiele wiecej samochodów z Piaseczna wybrałoby Puławską, zamiast planowanej trasy ekspresowej NS. Proszę też miec na względzie planowany most Na Zaporze i połaczenie go trasą z ulicą Płaskowickiej. W tym przypadku ruch na kierunku Piaseczno - Wawer, Wesoła wybierałby przejazd Puławską, wjechanie w Płaskowickiej, przejechanie przez środek Ursynowa i przejazd Mostem Na Zaporze. Byłby to znakomity skrót w stosunku do Mostu Siekierkowskiego. Po zbudowaniu POW, wraz z nową trasą do Piaseczna sytuacja powyższa nie będzie miec miejsca. Samochody pojadą trasą NS, wjadą w POW i tunelem przejadą przez Ursynów, wy zjechać na Wale Miedzeszyńskim lub ul.Patriotów. Czyli zbudowanie POW odciąży jednak Puławską. > > 2. Jeżeli można wybudować tunel pod Ursynowem to równie dobrze można wybudować > tunel pod lasem kabackim zwolennicy tunelu pod ursynowem twierdzą że nie bedzie > > on szkodził lasowi ;-) > Ominie sie wtedy metro, bloki itd. Metro zostało już tak zaprojektowane i zbudowane, że POW w tunelu nie przeszkadza (tunel metra ma w odpowiednich miejscach wzmocnione stropy). Myli się Pan, w kwestii ominiecia bloków. Trasa biegnie skądś dokadś. Nie zaczyna się i nie kończy na Lesie Kabackim. Po zachodniej stronie Lasu Kabackiego są już pobudowane domy, nie ma tam odpowiednio szerokiego pasa terenu i robiąc węzeł z Puławską trzebaby dokonywać wyburzeń wielu nowych nieraz domów. Również na zachód od Puławskiej nie ma miejsca na trasę ekspresową. Podobnie ma się sprawa po wyjścu z Lasu Kabackiego na wschodzi oraz po prawej stronie Wisły. Przy takim prowadzeniu trasy jak Pan proponuje (pod lasem Kabackim) byłoby w efekcie wiele wyburzeń. Trasa weszłaby też w nadwiślański rezerwat przyrody Wyspy Zawadowskie. Proszę zrozumiec słowo "rezerwat". A może budować trasę w tunelu pod Wisłą? Poza tym, by tunel nie miał wpływu na drzewostan leśny, trzebaby go posadowić o wiele głębiej. Przełożyłoby się to drastycznie na koszty. > 3. Więcej www.ursynow.waw.pl/informacje/uchwala_a2.php Ciekawe, czy ci radni zgodziliby się na budowanie na Ursynowie ulicy typu Dolinka Służewiecka. No chyba nikt nie powie, że w miescie na powinno być 6-cio pasmowych ulic? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.meil.pw.edu.pl 28.11.05, 09:32 > Metro zostało już tak zaprojektowane i zbudowane, że POW w tunelu nie przeszkad > za (tunel metra ma w odpowiednich miejscach wzmocnione stropy). czy tunel POW ma byc pod metrem czy nad ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 28.11.05, 18:26 nieważne,stropy i podłoga metra są wzmocnione. No chyba żeby nie były ,o co w tym warszawskim chaosie łatwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waniliax Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: 62.29.248.* 07.12.05, 12:01 To tak w kwestii, czy trzeba remontować i budować drogi, czy też nie: biznes.onet.pl/0,1208150,wiadomosci.html Naturalnie ciągle nie kwestionuję równoczesnej potrzeby rozwoju komunikacji miejskiej i kolei. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 07.12.05, 15:02 Zwolennicy rozbudowy dróg nie kwestionują konieczności rozbudowy komunikacji mijskiej, stworzenia systemu szybkich i bezpiecznych pociągów (pod)miejskich itp. Przeciwnicy rozbudowy dróg najchetniej wszystkich powsadzaliby do tramwajów, autobusów, metra i surowo zabronili używać aut. A istniejące drogi zwężyli lub wydzielili tylko dla komunikacji miejskiej. I taka jest między nami różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 07.12.05, 15:52 Różnic jest więcej. My potrafimy myśleć. A w kwestii formalnej - czy ten wiadukt jeszcze remontują? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 17:26 O, jest wampir. To co z tym parkiem? Gdzie dokładnie? Jak duży? Kiedy? Gdzie można zobaczyć plany? Co z pawiami i rybkami? Odpowiedz Link Zgłoś
siskom_tak Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 07.12.05, 17:38 Projekt parku dostepny jest na naszej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 07.12.05, 22:22 > Projekt parku dostepny jest na naszej stronie. A konkretnie, siuskomy? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 19.12.05, 16:32 Co konkretnie? www.siskom.waw.pl/projekty.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 19.12.05, 20:55 > Co konkretnie? Gdzie dokładnie ten park? Jaka powierzchnia? Kiedy powstanie? Co w nim będzie? Jaka roślinność? Które konkretnie slajdy zawierają te informacje? No i czy będą tam te pawie, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale dowcip Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.knc.pl 21.12.05, 14:06 > Różnic jest więcej. My potrafimy myśleć ale dowcip !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kabatka Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 08.12.05, 08:02 Jedna z informacji na onecie - Stan polskich dróg jest katastrofalny - tylko 1% spełnia unijne standardy". Więc, proszę P.T Przeciwnikow Budowy Dróg, czy dalej stoicie przy swoim, że lepiej nie budować? Czy w związku z tym chcecie, aby za parę lat 0,001% spełniał unijne standardy? Czy mamy podążać w tym kierunku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 08.12.05, 12:12 Jedna z informacji na onecie - Stan polskich dróg jest katastrofalny - tylko 1% > spełnia unijne standardy". Więc, proszę P.T Przeciwnikow Budowy Dróg, czy dalej > stoicie przy swoim, że lepiej nie budować? Widzisz różnicę między budować a remontować, czy nie bardzo? Widzisz różnicę między budować drogi, a budować autostrady przez gęsto zaludnioną aglomerację, czy też nie bardzo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herlock Sholms Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.chello.pl 08.12.05, 15:33 W polskim wydaniu wychodzi na jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psik zakichany swiat siskomu IP: *.acn.waw.pl 14.12.05, 16:57 jaki piękny biało-czarny swiat !!!!Połowa społeczności za full autostradami ,reszta za polnymi ścieżkami !!! A ty jesteś po stronie białej czy czarnej? Odpowiedz Link Zgłoś
zirys Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 14.12.05, 02:29 tat tak . jestem nowy,malo wnikam, ale nadchodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno IP: *.acn.waw.pl 15.12.05, 12:49 Siuskomy, co z tym parkiem nad autostradą, bo mieszkanie przy tym parku chcę kupić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Oto jak się buduje autostrady IP: *.acn.waw.pl 15.12.05, 21:05 businessweek.pl/archiwum/?O=6893 Horrendalne już dziś koszty pierwszego odcinka autostrady A-1, największej pomorskiej budowy, wkrótce mogą wzrosnąć o 13 proc. Okazuje się jednak, że budowa autostrady A-1 doprowadzi sąsiednie drogi wojewódzkie do ruiny. Inwestorzy zapowiadają nawet do 2 tys. kursów 42-tonowych ciężarówek dziennie! Eksperci uważają, że koniec budowy autostrady to początek długich remontów dróg wojewódzkich. - Szacujemy, że remonty tych dróg kosztować będą 350 mln zł - przestrzega szef Zarządu Dróg Wojewódzkich Włodzimierz Kubiak. 350 mln zł to trzy razy więcej niż tegoroczny budżet na utrzymanie i remonty wszystkich dróg wojewódzkich na Pomorzu. Wiesław Lewandowski, szef Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego w Gdańsku, obawia się nie tylko wzmożonego ruchu, ale również tego, że firmy transportowe będą notorycznie przeciążać swoje ciężarówki. Może temu sprzyjać brak jakichkolwiek wag na pomorskich drogach wojewódzkich. Transportowcy pracujący na zlecenie Gdańsk Transport Company SA rozliczani będą za tony przewiezionego towaru. - Bez względu na trasę dowozu stawka będzie taka sama - uśredniona - tłumaczy Małgorzata Dobosz. - To będzie tragedia. Kierowcy jeżdżą na skróty, przez mostki. Zdarzały się nam samochody przeważone o 20 ton! - alarmuje szef WITD. Dyrektor Kubiak przyznaje, że nie ma możliwości kontrolowania ciężarówek. - Polegam na zaufaniu do inwestora. Obiecał, że nie będą oszukiwać - zdumiewająco odpowiada Kubiak. - Mam nadzieję, że tak będzie - dopowiada bez przekonania. Jednak fakty są nieubłagane. Krótki remont kilkukilometrowego odcinka krajowej "siódemki" spowodował ogromną dewastację lokalnych dróg. Tylko w rejonie starostwa nowodworskiego straty szacowane są na 4 mln zł. Wystarczył jeden dzień kontroli, aby wlepić transportowcom mandaty za 30 tys. zł! To około jednej trzeciej kosztów wybudowania punktu wagowego. - Administrator sąsiednich dróg wcale nie musi zgadzać się na przejazd przez swoje drogi – wyjaśnia dr inż. Krzysztof Filipalski z Katedry Dróg i Mostów z Politechniki Śląskiej. - Wówczas inwestor buduje swoje - tymczasowe drogi techniczne dla ruchu budowlanego. Jest to uwzględnione w przetargu. Inwestor powinien liczyć się z takimi kosztami. Niewykluczone, że kasandryczne wizje pomorskich drogowców są przesadzone. Trzeba jednak mieć na uwadze, że budując płatną autostradę, można zrujnować publiczne drogi, a koszt ich naprawy poniosą podatnicy, a nie ten, kto je zepsuł. Odpowiedz Link Zgłoś
macyk Re: Oto jak się buduje autostrady 17.12.05, 21:08 Nie wiem w czym problem aby policjanci kilka godzin w tygodniu zamiast z radarem czatowali z wagą najazdową. Fakt, że łapówki od kierowcy przeładowanego grata pewnie są niższe niż z przekroczenia prędkości ale to nie jest argument za tym, że by być bezczynnym. Odpowiedz Link Zgłoś
java9 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 18.12.05, 20:42 czy jakiś admin mógłby tę gnidę rozdeptać ? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Ogromne korki odcięły Piaseczno 09.01.06, 15:13 Rozumiem, że skoro estakada została otwarta, to i stosownie do tego temat stał się nieaktualny. A co będzie, czyli jak wyjechać z Ursynowa samochodem, gdy zacznie się "odkolizyjnianie" ciągu Rzymowskiego - Dolina S - Witosa? Odpowiedz Link Zgłoś