Gość: kasia
IP: 213.172.172.*
30.11.05, 11:39
Miałam tel. od Dyrektora Szkoły Katolickiej
..ponieważ, chcąc zrobić mojemu dziecku przyjemność z okazji 11 urodzin (V
klasa szkoły podst.), zarezerwowałam seans "Harry Potter i czara ognia",
wypisałam zaproszenia dla całej klasy i.. okazało się, że trójka rodziców
zainterweniowała u dyrektora szkoły oburzonych zaproszeniem na "taki" film!
Przykro mi, że żadne z tych rodziców nie zadzwoniło najpierw do mnie (zresztą
wogóle do mnie nie zadzwonili), tak więc od razu usłyszałam zdecydowany
sprzeciw Dyrektora, a na moją sugestię, że przecież to tylko zaproszenie a
nie przymus przyjścia, usłyszałam, że Dyrektor zrobi wszystko, aby żadne
dziecko nie przyszło na te urodziny.... .
Po odreagowaniu, tzn. uspokojeniu własnych emocji, zadzwoniłam do kina,
zmieniłam seans i napisałam list do rodziców z informacją, że dokonałam
takiej zmiany.
Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ciekawa jestem co Wy o tym sądzicie... .
Nadmieniam, że po rozdaniu zaproszeń już pierwszego dnia miałam 3 "ciepłe"
telefony potwierdzające przyjęcie "pierwotnego" zaproszenia... .