Dodaj do ulubionych

Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickiej

IP: 213.172.172.* 30.11.05, 11:39
Miałam tel. od Dyrektora Szkoły Katolickiej

..ponieważ, chcąc zrobić mojemu dziecku przyjemność z okazji 11 urodzin (V
klasa szkoły podst.), zarezerwowałam seans "Harry Potter i czara ognia",
wypisałam zaproszenia dla całej klasy i.. okazało się, że trójka rodziców
zainterweniowała u dyrektora szkoły oburzonych zaproszeniem na "taki" film!
Przykro mi, że żadne z tych rodziców nie zadzwoniło najpierw do mnie (zresztą
wogóle do mnie nie zadzwonili), tak więc od razu usłyszałam zdecydowany
sprzeciw Dyrektora, a na moją sugestię, że przecież to tylko zaproszenie a
nie przymus przyjścia, usłyszałam, że Dyrektor zrobi wszystko, aby żadne
dziecko nie przyszło na te urodziny.... .

Po odreagowaniu, tzn. uspokojeniu własnych emocji, zadzwoniłam do kina,
zmieniłam seans i napisałam list do rodziców z informacją, że dokonałam
takiej zmiany.
Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ciekawa jestem co Wy o tym sądzicie... .
Nadmieniam, że po rozdaniu zaproszeń już pierwszego dnia miałam 3 "ciepłe"
telefony potwierdzające przyjęcie "pierwotnego" zaproszenia... .


Obserwuj wątek
    • silvio1970 Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 30.11.05, 11:47
      Gość portalu: kasia napisał(a):


      > Po odreagowaniu, tzn. uspokojeniu własnych emocji, zadzwoniłam do kina,
      > zmieniłam seans i napisałam list do rodziców z informacją, że dokonałam
      > takiej zmiany.
      > Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ciekawa jestem co Wy o tym sądzicie... .

      moim zdaniem uczyniłas bardzo dobrze. rozumiem, że decyzja o wysłaniu dziecka
      do szkoły katolickiej była przemyślana i świadoma byłaś jej profilu edukacyjno-
      wychowawczego. wysyłając zaproszenie dla "całej klasy" musiałaś też się
      spodziewać że charakter wydarzenia może zostac oceniony przez dyrekcję własnie
      w świetle założeń programowych i wychowawczych szkoły. bardzo dobrze że
      sugestia dyrekcji została przez ciebie wysłuchana.
      • oblesnik Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 30.11.05, 12:46
        Panie Silvio, co pan ma na glowie? Cos miekkiego, cieplego...?
        • silvio1970 Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 30.11.05, 12:54
          oblesnik napisał:

          > Panie Silvio, co pan ma na glowie? Cos miekkiego, cieplego...?

          miękkie t chyba nie jest. mnie jeszcze nikt do środka nie zaglądał. na
          kręgosłupie mam za to 2 torbiele,jesli pana to interesuje.
          • oblesnik Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 30.11.05, 13:13
            Widze, ze musze napisac wyrazniej, bo Silvio udaje albo jest malo domyslny.
            Chodzilo mi o nakrycie glowy - czy to beret z pewnego gatunku welny?
            • silvio1970 Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 30.11.05, 13:21
              > Chodzilo mi o nakrycie glowy - czy to beret z pewnego gatunku welny?

              Aaa! co prawda od czasów gdy stały sie one przedmiotem kpin starszych kolegów,
              nie noszę juz beretów, to jednak na potrzeby tej wirtualnej dyskusji upoważniam
              cię do założenie mi dowolnego modelu z moheru. możesz też mi załozy spodnie z
              krokiem w kostce. w ten sposób osiągniesz twój ideał przewagi intelektualnej
              nad adwersarzem.
              • Gość: Nikt Taaa IP: *.sandomierz.pilicka.pl 08.12.05, 19:37
                Nawet wyrafinowane słownictwo nie zrobi z chama intelektualisty
      • lewe_oko Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 30.11.05, 13:42
        Silvio, szkoda że od siebie tyle nie wymagasz. Zwłaszcza w dziedzinie stosowania
        sie do regulaminów.
        • silvio1970 Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 30.11.05, 13:46
          lewe_oko napisała:

          > Silvio, szkoda że od siebie tyle nie wymagasz. Zwłaszcza w dziedzinie
          stosowani
          > a
          > sie do regulaminów.

          jak najbardziej akceptuję regulamin tego forum. natomiast nigdy nie przyjąem d
          wiadomości moderowania tej grupy. Między innymi dlatego ze została wprowadzona
          nieregulaminowo i bez społecznej konsultacji.
    • jan-w Scalenie wątków 30.11.05, 12:58

      • Re: Miałam telefon od Dyrekora Szkoły katolickiej
      ahlan 30.11.05, 12:55 + odpowiedz

      Kasiu, mozesz do mnie napisac na priva: ahlan@gazeta.pl ?


      • Re: Miałam telefon od Dyrekora Szkoły katolickiej
      silvio1970 30.11.05, 12:52 + odpowiedz

      Gość portalu: aaa napisał(a):

      > A ja bym jeszcze poinformowała pozostałych rodziców dlaczego musiałaś zmienić
      > seans. Niech wiedzą i oni i ich dzieck komu to zawdzięczają i komu maja
      > podziękować. A dyrektorowi szkoły nic do tego jak dzieci spędzają czas wolny

      nie jestem tego taki pewien, prosze się zapoznać z regulaminem takiej
      szkoły. twoje rozumowanie można by od biedy uznać za poprawne gdyby
      zaprosznie miało charakter prywatny a nie "klasowy". niby jak dyrekcja takiej
      szkoły ma zapewnić koherentny rozwój światopogladu gdyby miała pozwalać
      dzieciom na zachowania czy działania niezgodne z założeniami światopogladowymi
      i programem szkoły.

      komuś (a wynika z tego że pewnej liczbie osób) nie spodobał się Harry Potter.
      Dla ciebie jest OK. ale dalej, dla kogoś normalny będzie udział klasy w
      pardzie rowności czy wizyta w prosektorium, dla innych nie. O ile dyskusja na
      tamat granic ma sens w przypadku szkól publicznych (one muszą przyjąć i
      pogodzić wszelkie poglady i postawy) o tyle w przypadku szkół niepublicznych,
      do tego profilowanych światopoglądowo takie rozumowanie nie ma sensu. Po coś
      do jasnej cholery posyłasz swoje dziecko do szkoły katolickiej. Nie podoba ci
      się jej zasady, zmień szkołę a nie katolicyzm.
      • oblesnik Re: Scalenie wątków 30.11.05, 13:23
        Bez przesady, pani organizujaca urodziny wcale nie musiala zmieniac seansu.
        Seans nie byl przeciez organizowany przez szkole ani na jej koszt. Miala to byc
        impreza prywatna i dyrektorowi moglo sie najwyzej nie podobac, ze zaproszenia
        na film, ktory mu sie nie podoba, byly rozdawane na terenie szkoly. Dzieci moga
        sobie prywatnie chodzic na takie filmy jakie im sie podobaja i nie musza o tym
        dyrektora informowac. A jesli dyrektor, dowiedziawszy sie o imprezie,
        usilowalby ja storpedowac i grozic uczestnikom jakimis sankcjami, to mozna by
        go pouczyc, zeby sie nie wtracal w czyjes prywatne sprawy oraz ze takie
        dzialanie jest bezprawne i antywychowawcze.
        • silvio1970 prosimy o regulamin szkoły! 30.11.05, 13:31
          oblesnik napisał:

          > A jesli dyrektor, dowiedziawszy sie o imprezie,
          > usilowalby ja storpedowac i grozic uczestnikom jakimis sankcjami, to mozna by
          > go pouczyc, zeby sie nie wtracal w czyjes prywatne sprawy oraz ze takie
          > dzialanie jest bezprawne i antywychowawcze.

          bezprawne jest łamanie regulaminu szkoły, dlatego żeby ta dyskusja miała sens
          trzeba by sprawdzić jakie obowiązki nakłada on na rodziców i uczniów.
          natomiast niewychowawcze jest organizowanie imprez sprzecznych z programem i
          założeniami dydaktycznymi szkoły. w przypadku imprezy dla całej klasy to jest
          torpedowaniem długofalowego i spójnego programu wychowawczego.
          • lewe_oko Re: prosimy o regulamin szkoły! 30.11.05, 13:41
            Zapewne w regulaminie jest napisane, ze rodzice zobowiązani sa pomagac szkole we
            wcielaniu jej programu wychowawczego i zasad. Tylko jakie zasady łamie "Harry
            Potter"?
            • silvio1970 Re: prosimy o regulamin szkoły! 30.11.05, 13:56
              lewe_oko napisała:

              > Zapewne w regulaminie jest napisane, ze rodzice zobowiązani sa pomagac szkole
              w
              > e
              > wcielaniu jej programu wychowawczego i zasad. Tylko jakie zasady łamie "Harry
              > Potter"?

              Tym między innymi zajmuje się ciało pedagogiczne tej szkoły. A rodzice
              niekoniecznie są zobowiązani do pomagania szkole w realizacji progarmu.
              natomiast na pewno nie mogą przeszkadzac w jego realizacji czy swymi
              działaniami zagrażac jego spójności. dlatego własnie ta szkoła jest katolicka,
              że pewnymi zasadami się kieruje a pewne sa jej obce i wrogie.

          • silvio1970 statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 13:44
            www.szkola.bernardyni.ofm.pl/statutklo.htm
            w skrócie stanowi on o tym, że szkoła realizuje spójny program edukacyjno-
            wychowawczy oparty na nauczaniu Kościoła katolickiego i wartościach
            chrzescijańskich. Uczniem szkoły może być jedynie osoba akceptująca tenże
            program. Uczniem nie może być osoba propagują sprzeczny z założeniami
            wychowawczymi szkoły styl życia.

            Podejrzewam, że regulamin szkoły z naszego wątku ujmuje to podobnie.
            • lewe_oko Re: statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 13:48
              Zatem wg. Ciebie, który z punktów statutu odnosi się do oglądania przez dzieci
              "Harrego Pottera"?
              • silvio1970 Re: statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 14:01
                lewe_oko napisała:

                > Zatem wg. Ciebie, który z punktów statutu odnosi się do oglądania przez dzieci
                > "Harrego Pottera"?

                pewnie w ocenie pedagogów zagraża spójności realizowanego programu
                wychowawczego. nie jestem spechalistą od Harry Pottera ale wiem że nie
                znajduje on uznania w kręgach katolickich. Zrozum Lewe Oko, ze Kościół
                katolicki jest instytucją autorytarną i wierni, a nawet niekoniecznie wierni
                ale z dziwnych powodw wybierający własnie edukację w szkołach katolickich muszą
                się z tym zgodzić. jeśli już tak bardzo się nie zgadza, to proszę bardzo niech
                dziecko idzie sobie prywatnie. ale urzadzanie imprezy dla klasy szkolnej jest
                jawnym wtrąceniem w jej program wychowawczy. i tu szkoła ma prawo opinii
                • lewe_oko Re: statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 14:03
                  Problem polega na tym, że nie instytucją spójną. Zapewniam Cię, że Harry Potter
                  nie przeszkadza wszystkim duchownym Kościoła Katolickiego.
                  • silvio1970 Re: statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 14:09
                    lewe_oko napisała:

                    > Problem polega na tym, że nie instytucją spójną. Zapewniam Cię, że Harry
                    Potter
                    > nie przeszkadza wszystkim duchownym Kościoła Katolickiego.

                    nie jest spójną ale hierarchiczną. w tym przypadku wystarczy że Harry Potter
                    przeszkadza dyrektorowi tej szkoły. rodzice mogą się jeszcze zwrócić do jego
                    bezpośredniego przełożonego ale to chyba nie jest warte zachodu.

                    poza tym oczywiście nie wszytskim duchownym przeszkadza, ale np. niejaki
                    Ratzinger nie wyrażał się o nim pochlebnie.
                • oblesnik Re: statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 15:21
                  Program wychowawczy, ktoremu zagraza obejrzenie "Harry'ego Pottera" jest nie
                  tyle spojny, co kruchy. Wspolczuje takiego programu i takiego swiatopogladu.
                  • silvio1970 Re: statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 15:27
                    > Program wychowawczy, ktoremu zagraza obejrzenie "Harry'ego Pottera" jest nie
                    > tyle spojny, co kruchy. Wspolczuje takiego programu i takiego swiatopogladu.

                    to nie program jest kruchy, tylko tworzywo. Dzieci i młodzież bardzo łatwo
                    przyswajają sobie bezrefleksyjne czy konsumpcyjne wzorce zachowań. A tych
                    akurat bez liku. zanim więc mlodego człowieka puścisz na głęboka wodę- naucz
                    go pływać.
                    • lewe_oko Re: statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 15:37
                      Wyjątkowo się z Toba zgadzam, ale ciągle nie widzę związku z Harrym Potterem,
                      którego zresztą wielką fanką nie jestem. Mogę się co najwyżej zgodzić, że film
                      (II cześć) jest momentami zbyt straszna jak dla dzieci.
                      • silvio1970 Re: statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 15:57
                        lewe_oko napisała:

                        > Wyjątkowo się z Toba zgadzam, ale ciągle nie widzę związku z Harrym Potterem,
                        > którego zresztą wielką fanką nie jestem. Mogę się co najwyżej zgodzić, że film
                        > (II cześć) jest momentami zbyt straszna jak dla dzieci.

                        ja w ogóle na temat Pottera się nie wypowiadam. wystarczającym powodem bym
                        ksiązek o nim nie czytał i filmow nie oglądał jest jego wszechobecność i masowa
                        popularność. W dzisiejszych czasach to fatalna rekomendacja (Coca Cola,
                        McDonalds, Britney Spears czy Polsat). Natomiast dyrektor szkoły (nie tylko
                        katolickiej) ma prawo a nawet obowiązek krytycznej oceny zajęć, w których
                        uczestniczy grupa dzieci oddanych mu do kształcenia. W przypadku szkoły
                        katolickiej jego decyzja ma charakater wykonalny.

                        Każa mama czy jej znajoma może się prywatnie nie zgadzać z opinią dyrektora,
                        może sie ona nie podobac nawet innemu księdzu. ale żadne z nich nie ma prawa
                        ej kwestionować.
                        • marek.dumle Re: statut KLO OO.Bernardynów 30.11.05, 17:22
                          1. Prawo zabraniania to on może i ma ale to co robi musi być zgodne z
                          regulaminem. Dyrektor nie jest właścicielem ani szkoły, ani właścicielem
                          dzieci. Dzieci do pełnoletności podlegają przede wszystkim rodzicom. O ile
                          dobrze zrozumiałem pierwszy post - "spowoduję że dzieci nie przyjdą na film"
                          świadczy o tym że dyrektor zdawał sobie że jego działania są pozaregulaminowe i
                          noszą znamiona klasycznego "widzimisie"
                          2. Niektóre szkoły katolickie są niestety przesadnie ortodoksyjne. Mimo że
                          jestem katolikiem i chętnie bym wysłał dzieci do katolickiej szkoły (nie stać
                          mnie) to są szkoły katolickie na Ursynowie, do których napewno bym dzieci nie
                          wysłał. Ryzykowałbym, że zostaną w nich wychowane na moherowe kadry elpeeru i
                          radiomariawitów
                          3. Chronienie dzieciaków przed kulturą masową jest krótkowzroczne. Dzieci i tak
                          się z nią stykają
                          4. Uznawanie, że Harry Potter jest zły bo jest elementem kultury popularnej bez
                          mocniejszego uzasadnienia merytorycznego jest niestety oznaką snobizmu
                          5. Harry Potter nie jest potępiony, czy zakazany w żadnym oficjalnym dokumencie
                          Kościoła Katolickiego (powoływanie się na Kardynała Ratzingera nic tu nie
                          zmieni)
                          6. "nie może kwestionować"?? Zawsze wszystko można kwestionować. Decydent może
                          kwestionowania nie uwzględnić. Nawet w instytucji znacznie poważniejszej od
                          szkoły katolickiej a mianowicie w Kościele Katolickim jest pole do dyskusji i
                          kwestionowania. Oczywiście decydent (biskup) ma prawo do decyzji ostatecznej
                          (Kościół to nie demokracja). Ale dyskusji w Kościele Katolickim jest wbrew temu
                          co myślą niektórzy - sporo. Każdy Katolik ma prawo wypowiadać się o Kościele i
                          jego sprawach BO JEST JEGO PEŁNOPRAWNYM ELEMENTEM. Tylko jeżeli głosi coś na
                          zewnątrz Kościoła i twierdzi że są to oficjalne poglądy Kościoła musi się
                          liczyć z ewentualnością weryfikacji tych poglądów przez hierarchię
                          • Gość: Magda Re: statut KLO OO.Bernardynów IP: *.aster.pl 30.11.05, 19:05
                            A ja na miejscu tej mamy nie zrezygnowałabym z filmu. Nie znoszę, jak ktoś
                            dyktuje warunki. Dyrektor niech sobie rządzi na terenie szkoły i w czasie
                            trwania zajęć szkolnych, ale absolutnie nie ma prawa (nawet jeśli dziecko chodzi
                            do szkoły katolickiej) dyktować, co mają robić dzieci i ich rodzice w czsie
                            wolnym od zajęć. A swoją drogą bardzo dziwię się ludziom wysyłającym dzieci do
                            szkół katolickich. Rosną w nich przyszłe moherowe berety. Niedługo urzędy
                            państwowe będą się mieściły na plebaniach (dlatego plebanie są takie rozbudowane).
                            • silvio1970 Re: statut KLO OO.Bernardynów 01.12.05, 08:30
                              Gość portalu: Magda napisał(a):

                              > A ja na miejscu tej mamy nie zrezygnowałabym z filmu. Nie znoszę, jak ktoś
                              > dyktuje warunki. Dyrektor niech sobie rządzi na terenie szkoły i w czasie
                              > trwania zajęć szkolnych,

                              jestem katoliczką ale księdz to niech sobie rządzi w kościele. nie znosze jak
                              mi ktoś dyktuje warunki wobec czego uwaząm że 10 przykazań to conajmniej o 5
                              zbyt wiele. Zreszta treść tych pozostałych tez wydaje mi się przesadnie
                              rygorystyczna.

                              dziecko posyłam do szkoły katolickiej nie tylko dlatego że teraza taka moda ale
                              przede wszystkim dlatego żeby otrzymało nie tylko solidną wiedzę ale i porządne
                              wychowanie w imie ojca i syna i ducha. Muszę jednak zaznaczyc ze moje pojęcie
                              katlicyzmu w wielu sprawach wyraźnie rozmija się z opinią hierarchii kościoła
                              rzymskiego, w związku z czym postuluję by papeża pozbawić prymatu biskupiego,
                              biskupom zdjąć te śmieszne rózowe czapki a dyrektora mojej szkoły wywalić na
                              zbity pysk. a do programu szkoły wprowadzić obowiązkowe seanse z Harry Pottera
                              i lekcje kamasutry.

                              Szczęść Boże.
                              • silvio1970 Re: statut KLO OO.Bernardynów 01.12.05, 08:32
                                aha, no i jescze żeby te filmy o Harrym Potterze to w kościele puszczać. za
                                darmo. po którejs ze mszy, tylko żeby nie tej długiej bo mi sie na takie nie
                                chce chodzić.
                                • Gość: zdziwiona Re: statut KLO OO.Bernardynów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 09:11
                                  NAjbardziej z tej calej historii zdziwila/zbulwersowala? mnie postawa trójki
                                  rodzdicow,ktorzy jako pierwszy odruch zadzwonili do dyrekcji szkoly a nie do
                                  matki zapraszajacej.DLa mnie jest to niepojete,bo to nie szkola organizowala
                                  to wyjscie do kina.Nie wiem dlaczego ale przypomina mi to analogie do
                                  zapalczywego komunisty,ktory tez "uprzejmie donosil".Kazda nadgorliwosc jest
                                  patalogia.
                                  Rozumiem,ze sie Pani ugiela "pod naciskiem opinii publicznej",choc we mnie
                                  akurat krew by zawrzala i "porozmawialabym "z tymi rodzicami.
                                  A tak naprawde to doskonaly przyklad jak totalitarnie wychowuje taka szkola
                                  katolicka /kontrla zewnetrzna moich decyzji wewnetrznych/.
                                  • java9 Re: statut KLO OO.Bernardynów 01.12.05, 11:47
                                    Po zapoznaniu się z tym co tutaj zostało napisane jedno wiem napewno - nigdy
                                    nie narażę moich dzieci na wychowywanie w szkole katolickiej.
                                    • Gość: matka podwójna moralność IP: *.chello.pl 01.12.05, 12:17
                                      A jak jeden tatuś z tej szkoły zostawił swoją trójkę dzieci dla pewnej młodej
                                      pani to dyrektor jakoś nie napiętnował tych państwa mimo, że ich postawa nie
                                      jest w zgodzie z zasadami ( wiadomo jakie są kryteria gdy chce się dziecko tam
                                      posłać)a dzieciom pan dyrektor też teraz zabroni odwiedzać nową rodzinę tatusia?
                                    • silvio1970 Sieszni i żałośni jesteście 01.12.05, 14:45
                                      java9 napisała:

                                      > Po zapoznaniu się z tym co tutaj zostało napisane jedno wiem napewno - nigdy
                                      > nie narażę moich dzieci na wychowywanie w szkole katolickiej.

                                      i to jest właściwa postawa. nikt cię nie zmusza do bycia katolikiem ani do
                                      posyłania swoich dzieci do szkoły wyznaniowej. natomiast żądania tych by to
                                      szkoła dostosowała się do ich wizji katolicyzmu są absurdalne.

                                      Kościół przetrwał w swej historii upadek Świątyni Jerozolimskiej i rozpad
                                      Imperium Rzymskiego, przeżył liczne królestwa i cesarstwa, jego dogmatów,
                                      struktury i hierarchii nie wzruszyły wielkie wojny, rewolucje i restauracje.
                                      Wymagania by zgiął karku akurat przed demokracją i liberalizmem są śmieszne.

                                      Zasady są proste. i albo je akceptujesz w całości albo nie. To nie jest zabawa
                                      w podnoszenie rączek w górę.
                                      • java9 Re: Sieszni i żałośni jesteście 01.12.05, 15:23
                                        wiesz, nie czytałam tego o ojcach bernardynach, bo szkoda mi oczu na takie małe
                                        literki - ale czy naprawdę jest tam taki zapis, że zycie dziecka "po zajęciach
                                        w szkole" podporządkowane jest szkole i ojciec dyrektor o tym decyzduje ?
                                        • silvio1970 Re: Sieszni i żałośni jesteście 01.12.05, 15:31
                                          java9 napisała:

                                          > wiesz, nie czytałam tego o ojcach bernardynach, bo szkoda mi oczu na takie
                                          małe
                                          >
                                          > literki - ale czy naprawdę jest tam taki zapis, że zycie dziecka "po
                                          zajęciach
                                          > w szkole" podporządkowane jest szkole i ojciec dyrektor o tym decyzduje ?

                                          a czy kodeks drogowy zabrania wjeżdżania rowerem pod samochód jadący z
                                          predkością > 50 km/h. albo kodeks karny popełnienia sepuku? powiem ci więcej,
                                          póki co nie ma też żadnych przepsiów nakazujących edukację w szkołach
                                          wyznaniowych.
                                          • java9 Re: Sieszni i żałośni jesteście 01.12.05, 15:37
                                            > a czy kodeks drogowy zabrania wjeżdżania rowerem pod samochód jadący z
                                            > predkością > 50 km/h.

                                            w pewnym sensie tak, bo stwarza to zagrożenie dla życia innych ( nie chce mi
                                            się bawić w potyczki przepisami, ale jest tam gdzies jakis punkt o nagłym
                                            wtargnięiu na jezdnię)

                                            jesli w regulaminie nie ma nic co dotyczy życia poza szkołą
                                            ( albo jakos odnosi się do zycia poza szkołą) to jest to jakas paranoja.

                                            W sumie z drugiej strony - jesli jest szkoła sportowa, to rodzic powinien
                                            spodziewac się, że dziecko bedzie narazone na jakis tam wysiłek fizyczny, czyli
                                            nie może skarzyć się na przeciążenie zajeciami sportowymi, ale czy w tej
                                            sytuacji zorganizowanie imprezy w pizzerni przez rodziców ucznia dla innych
                                            uczniów ma prawo spotkać się ze sprzeciwem trenera dyrektora ?
                                            • silvio1970 Re: Sieszni i żałośni jesteście 01.12.05, 15:45
                                              java9 napisała:

                                              > > a czy kodeks drogowy zabrania wjeżdżania rowerem pod samochód jadący z
                                              > > predkością > 50 km/h.
                                              >
                                              > w pewnym sensie tak


                                              > jesli w regulaminie nie ma nic co dotyczy życia poza szkołą

                                              w pewnym sensie jest. szkoła realizuje SPÓJNY program i wymaga by uczniowie
                                              prowadzili styl życia zgodny z jego założeniami.

                                              Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
                                              • java9 Re: Sieszni i żałośni jesteście 01.12.05, 16:20
                                                Pamiętam.
                                                • marek.dumle A ja swoje 01.12.05, 20:56
                                                  Faktycznie - trudno oczekiwać żeby skrajnie konserwatywna szkoła katolicka
                                                  dostosowała się do normalnego posoborowego katolika. Do takich szkół normalny
                                                  posoborowy katolik nie powinien dziecka wysyłać. Należy szukać szkoły
                                                  katolickiej o bardziej zrównoważonym profilu.
                                                  • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 08:43
                                                    marek.dumle napisał:

                                                    > Faktycznie - trudno oczekiwać żeby skrajnie konserwatywna szkoła katolicka
                                                    > dostosowała się do normalnego posoborowego katolika. Do takich szkół normalny
                                                    > posoborowy katolik nie powinien dziecka wysyłać.

                                                    no to sprawa się rypła. mamy skrajnie konserwatywnego, "przedsoborowego"
                                                    papieża, który podobnie jak "radiomariawicki" dyrektor szkoły uważa, iż że w
                                                    książkach, o Potterze jest ukryte i głęboko niepokojące niebezpieczeńswo.

                                                    www.lifesite.net/ldn/2005/jun/05062709.html
                                                    a tak w ogóle to pierwsze słyszę że katolików dzielimy na przed i
                                                    posoborowych. katolicki znaczy tyle co jeden powszechny. z tej definicji
                                                    wynika, że nie ma katolików PRZEDSOBOROWYCH. Chyba, że masz na mysli kolejny
                                                    zbór w Klewkach który się jeszcze nie odbył a o ustaleniach którego masz już
                                                    precyzyjne informacje

                                                    Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
                                                  • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 12:32
                                                    Nie dzielimy katolików na przed i posoborowych.
                                                    Przedsoborowi sami się stawiają poza wspólnotą Kościoła.
                                                  • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 12:37
                                                    > Nie dzielimy katolików na przed i posoborowych.
                                                    > Przedsoborowi sami się stawiają poza wspólnotą Kościoła.

                                                    lubię ludzi, ktorzy się szybko uczą!
                                                  • oblesnik Re: A ja swoje 02.12.05, 14:41
                                                    Tak, "w ksiazkach o Potterze jest ukryte gleboko niepokojace
                                                    niebezpieczenstwo", a za kazdym krzakiem czai sie diabel czyhajacy na zblakane
                                                    katolickie duszyczki.
                          • silvio1970 Re: statut KLO OO.Bernardynów 01.12.05, 14:35
                            marek.dumle napisał:


                            > co myślą niektórzy - sporo. Każdy Katolik ma prawo wypowiadać się o Kościele
                            > jego sprawach BO JEST JEGO PEŁNOPRAWNYM ELEMENTEM. Tylko jeżeli głosi coś na
                            > zewnątrz Kościoła i twierdzi że są to oficjalne poglądy Kościoła musi się
                            > liczyć z ewentualnością weryfikacji tych poglądów przez hierarchię

                            podobnie jak zapisując dziecko do szkoły katolickiej musi się liczyć ze
                            okreśonymi wymaganiami etycznymi, estetycznymi czy wychowawczymi. określonymi
                            przez program wychowawczy i edukacyjny szkoły.
                            • marek.dumle A ja swoje 01.12.05, 20:44
                              Podstawa wychowania to wartości, wzorce i poglądy przekazywane przez rodziców a
                              nie widzimisie jakiegoś dyrektora. Nie należy mylić dyrektora szkoły
                              katolickiej z Kościołem Katolickim, a jego poglądów z poglądami Kościoła
                              Katolickiego.
                              Podobnie nie należy mylić poglądów niejakiego ojca dyrektora i jego
                              sekciarskich radiomariawitów z poglądami Kościoła Katolickiego.
                              • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 09:16
                                marek.dumle napisał:

                                > Podstawa wychowania to wartości, wzorce i poglądy przekazywane przez rodziców
                                >a nie widzimisie jakiegoś dyrektora.

                                jeśli tak uważasz, to sam edukuj i wychowuj swoje dzieci. ja rozumiem, że
                                posłanie dziecka do szkoły jest przyznaniem się do oczywistego faktu, iz w
                                dzisiejszych czasach wiekszość z rodziców nie jest w stanie samemu wykształcić
                                dziecka(kto jeszcze pamięta co to takiego logarytm?). Rozumiem też że ci,
                                którzy posyłają swoje dziecko do szkoły wyznaniowej oczekują do niej czegoś
                                więcej niż nauki tabliczki mnożenia. A na to wiecej składają się właśnie
                                wzorce i wartości o których piszesz. Wartości zaś obowiazują 24 h na dobe.

                                > Nie należy mylić dyrektora szkoły
                                > katolickiej z Kościołem Katolickim, a jego poglądów z poglądami Kościoła
                                > Katolickiego.

                                Ale tu nie chodzi o poglądy Kościoła katolickiego tylko program tej szkoły.
                                To że nosi ona miano katolickiej pozwala domniemac iż program ten został
                                zaakceptowany przez hierarchie i jest zgodny z doktryną Kościoła. Natomiast
                                jego interpretacja niestety zależy od "widzmisię" dyrektora a już z całą
                                pewnością nie zależy od "widzimisię" rodziców. Bo w tym drugim wypadku nie ma
                                mowy o realizacji spójnego celu wychowawczego. Dla jednego rodzica odpowiedni
                                będzie Harry Potter, innemy spodoba się Rambo a jesze innemu pornografia.
                                • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 10:35
                                  1.Nauczanie szkolne jest uzupełnieniem wychowania rodziców a nigdy na odwrót
                                  2.Nauczanie szkolne niespójne z oczekiwaniami i wychowaniem rodziców tworzy
                                  niepokój i zdenerwowanie u dziecka
                                  3.Czasy kiedy to rodzice musieli się dostosować do szkoły na szczęście mamy już
                                  za sobą. To za komuny szkoła kreowała ideowych obywateli ludowej ojczyzny.
                                  Epokę prania mózgów i edukowania janczarów mamy już na szczęście za sobą
                                  4.Nie wszystko co twierdzi, że jest katolickie jest katolickie (jest np. takie
                                  radio…). Uwaga - katolicki oznacza "powszechny"
                                  5.Spójne wychowanie patrz punkt 1. Spójne jest wtedy gdy wychowanie szkolne
                                  jest spójne w wychowaniem rodziców.
                                  • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 10:46
                                    marek.dumle napisał:

                                    > 1.Nauczanie szkolne jest uzupełnieniem wychowania rodziców a nigdy na odwrót

                                    pdsyłam do badań. szkoła i najbliższe otoczenie kształtuja postawy w stopniu
                                    NIEMNIEJSZYM niż rodzice. Dlaczego? Policz sobie ile czasu spędza z dzieckiem
                                    przeciętny rodzic a ile jego koledzy i nauczyciele.

                                    > 2.Nauczanie szkolne niespójne z oczekiwaniami i wychowaniem rodziców tworzy
                                    > niepokój i zdenerwowanie u dziecka

                                    Zgadza się. Tym bardziej schizofreniczne jest oddawanie dziecka do szkoły
                                    katolickiej w oczekiwaniu by tych wartości sobie nie przyswajało.

                                    > 3.Czasy kiedy to rodzice musieli się dostosować do szkoły na szczęście mamy
                                    >już za sobą

                                    Mimo tego co się ostatnio w szkołach wyprawia, twoja teza jest wysoce
                                    kontrowersyjna. Znaczy się że jak nie pozwolisz dziecku na naukę algebry to go
                                    z niej zwolnią? W Polsce obowiazuje mój drogi tzw. przymus edukacyjny, sa
                                    rowznież tzw minima programowe. Z kolei posyłając dziecko do szkoły wyznaniowej
                                    akceptujesz rownież i jej statut i zakres programowy. Tu nie ma co dyskutować.

                                    > 4.Nie wszystko co twierdzi, że jest katolickie jest katolickie

                                    ale wszystko to co ma oficjalną aprobate hierarchii kościelnej jest katolickie.

                                    >Uwaga - katolicki oznacza "powszechny"

                                    obecnie jedynie w sensie wspólnoty religijnej

                                    > 5.Spójne wychowanie patrz punkt 1. Spójne jest wtedy gdy wychowanie szkolne
                                    > jest spójne w wychowaniem rodziców.

                                    a schizofreniczne wtedy gdy rodzice oczekuja by do godziny 14 dziecko
                                    przesiąkało wartościami katolickimi o do 14 miało od nich odpust.
                                    • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 12:36
                                      Jeżeli rodzice w zakresie wychowania zamierzają się wyręczać szkołą to grzeszą
                                      brakiem opieki nad dzieckiem.
                                      Jeżeli szkoła katolicka nie jest spójna z podejściem katolickich rodziców to
                                      coś jest nie tak z tą szkołą. Może jednak nie jest katolicka?
                                      • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 12:43
                                        marek.dumle napisał:

                                        > Jeżeli rodzice w zakresie wychowania zamierzają się wyręczać szkołą to
                                        grzeszą
                                        > brakiem opieki nad dzieckiem.
                                        > Jeżeli szkoła katolicka nie jest spójna z podejściem katolickich rodziców to
                                        > coś jest nie tak z tą szkołą. Może jednak nie jest katolicka?

                                        punktem wyjścia jest to, że to JEST szkoła katolicka. idąc twoim rozumowaniem
                                        możemy dojść do absurdów. to że jakiś proboszcz ma kochanke nie znaczy że jego
                                        parafia przestaje być katolicka.
                                        • java9 Re: A ja swoje 02.12.05, 12:44
                                          wtedy przewaznie przestaje być proboszczem ;)
                                          i udaje się do klasztoru o. kapucynów
                                          • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 12:47
                                            Z jednej strony katolicki (podobno) dyrektorek z drugiej grupa katolickich
                                            rodziców. Czy są katolicy bardziej katoliccy i mniej katoliccy?
                                            • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 12:52
                                              marek.dumle napisał:

                                              > Z jednej strony katolicki (podobno) dyrektorek z drugiej grupa katolickich
                                              > rodziców. Czy są katolicy bardziej katoliccy i mniej katoliccy?

                                              to że szkoła jest katolicka wynika z decyzji hierarchii kościelnej i tego nikt
                                              podważyć nie może.

                                              natomiast o tym, czy jesteś katolikiem czy nie, decyduje twoje postępowanie,
                                              minn, posłuszeństwo zasadom wiary i Koscioła. Słowem, twoja deklaracja to zbyt
                                              mało.
                                            • java9 Re: A ja swoje 02.12.05, 12:57
                                              nie wnikam, ale nie kazdy kto chodzi do kościoła wyznaje te same
                                              zasady co inni chodzący do kościoła ( bo np tak wypada, bo co sąsiedzi
                                              powiedzą, bo taki nawyk jest, bo mozna kościelne ubranie zało9zyc,
                                              pochwalić się furą).

                                              Może jest też tak, ze wysłanie dziecka do katolickiej szkoły jest TRENDY( ;) )
                                              i nie do konca rodzic zdaje sobie sprawe z czym się to wiąże.
                                              Róznymi kryteriami ludzie kierują się w swoich wyborach - ale zasady są
                                              zasadami i trzeba ich przestrzegać.
                                              Przeciez jak się komus coś nie podoba to nie ma obowiązku wysłania
                                              ( przynajmniej na razie) dziecka do takiej szkoły.
                                              • silvio1970 Trendy być katolikiem 02.12.05, 13:11
                                                > nie wnikam, ale nie kazdy kto chodzi do kościoła wyznaje te same
                                                > zasady co inni chodzący do kościoła

                                                bo nie wszystkie zasady czy zwyczaje wynikają bezpośrednio z doktrynby wiary
                                                czy tradycji kośioła.

                                                Może jest też tak, ze wysłanie dziecka do katolickiej szkoły jest TRENDY( ;) )
                                                > i nie do konca rodzic zdaje sobie sprawe z czym się to wiąże.
                                                > Róznymi kryteriami ludzie kierują się w swoich wyborach - ale zasady są
                                                > zasadami i trzeba ich przestrzegać.
                                                > Przeciez jak się komus coś nie podoba to nie ma obowiązku wysłania
                                                > ( przynajmniej na razie) dziecka do takiej szkoły.

                                                wyjatkowo się z toba zgadzam. sam nie jestem przesadnie religijny ale tym
                                                wiekszy mam szacunek dla ludzi, którzy swoją religijność praktykuja i
                                                manifestują. Bo to jest bardzo trudne i żmudne, wymaga sporo czasu i duchowej
                                                dyscypliny, jakiegoś wewnętrzgo przekonania, nadziei czy wiary, nad którym
                                                trzeba p prostu pracować.

                                                natomiast w zdumienie wprawiają mnie ludzie, którzy deklaruja swoją
                                                religijność czy przynależność do jakiejś wspólnoty, jednocześnie domagając się
                                                by to one dostosowywały się do ich zmieniających się poglądów i potrzeb. pal
                                                licho, jeżeli po żmudnych poszukiwaniach znajdzie sobie taka osoba jakieś
                                                wierzenie pasujące do jej przekonań. ale gdy próbuje do niej naginać doktrynę
                                                tak dojrzałą jak ta kościoła katolickiego, to jest po prostu smieszne.
                                                • marek.dumle Re: Trendy być katolikiem 02.12.05, 13:23
                                                  No właśnie. Na przykład niektórzy śmią widzieć "katolików liberałów" poza
                                                  Kościołem co oczywiście jest niezgodne z doktryną Kościoła. Takie domagania się
                                                  ze strony "ultrakatolików" są absolutnie wbrew doktrynie kościoła i jego
                                                  hierarchów, a naginanie w tym kierunku doktryny kościoła jest zdecydowanie
                                                  śmieszne :-)
                                                  • silvio1970 Re: Trendy być katolikiem 02.12.05, 13:39
                                                    marek.dumle napisał:

                                                    > No właśnie. Na przykład niektórzy śmią widzieć "katolików liberałów" poza
                                                    > Kościołem co oczywiście jest niezgodne z doktryną Kościoła. Takie domagania
                                                    się
                                                    >
                                                    > ze strony "ultrakatolików" są absolutnie wbrew doktrynie kościoła i jego
                                                    > hierarchów, a naginanie w tym kierunku doktryny kościoła jest zdecydowanie
                                                    > śmieszne :-)

                                                    znasz jescze jakieś inne systematyki katolików. wg wzrostu, upodobań
                                                    motoryzacyjnych, potencjału intelektualnego, grupy krwi czy numeru obuwia?

                                                    a jesli twoja własna katolickość jest dla ciebie problemem, to pozwól że ci
                                                    posłużę takim przykładem. mieliśmy w przeszłości demokrację i demokrację
                                                    socjalistyczną, były też wina i wina owocowe, oprócz zwykłych krzeseł wciąż
                                                    istnieją krzesła elektryczne. więc oczywiście dla swoich potrzeb możesz się
                                                    określic katolikiem liberalnym ale katolików zostaw w spokoju.
                                                • java9 Re: Trendy być katolikiem 02.12.05, 13:54
                                                  silvio1970 napisał:

                                                  > wyjatkowo się z toba zgadzam.


                                                  chyba muszę się nad sobą poważnie zastanowić
                                                  • silvio1970 Re: Trendy być katolikiem 02.12.05, 13:56
                                                    java9 napisała:

                                                    > silvio1970 napisał:
                                                    >
                                                    > > wyjatkowo się z toba zgadzam.
                                                    >
                                                    >
                                                    > chyba muszę się nad sobą poważnie zastanowić

                                                    nie martw się. to się często zdarza u osób o ak chwiejnym światopoglądzie jak
                                                    twój.
                                                  • java9 Re: Trendy być katolikiem 02.12.05, 14:02
                                                    a jakies konkrety ?
                                                  • marek.dumle Re: Trendy być katolikiem 02.12.05, 14:10
                                                    Lepszy chwiejny niż pokręcony
                                                  • java9 Re: Trendy być katolikiem 02.12.05, 14:19
                                                    następny ;)
                                                    a czemu chwiejny ?
                                                  • silvio1970 czym sie różni przeor od opata? 02.12.05, 14:22
                                                    no proszę, katolicy
                                                  • marek.dumle Re: czym sie różni przeor od opata? 02.12.05, 14:26
                                                    Bycie katolikiem nie zwalnia z myślenia.
                                                    Bycie katolikiem nie zwalnia ze słyszenia, widzenia, zauważania itp
                                                  • java9 Re: czym sie różni przeor od opata? 02.12.05, 14:28
                                                    ale do czego ta odpowiedź się tyczy ?
                                                  • java9 Re: czym sie różni przeor od opata? 02.12.05, 14:27
                                                    a gdzie mają wysyłać sms-y i jakie hasło wpisywać ?
                                                    jaka nagroda ?
    • Gość: adam Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 13:20
      Katolicyzmowi bardziej niz 10 Potterow szkodza wlasnie tacy krotkowzroczni i
      ograniczeni nadgorliwcy. Jak mozna traktowac powaznie kogos, kto uwaza, ze
      bajeczka dla dzieci propaguje satanizm i okultyzm. Idac tym tropem Gumisie
      namawiaja do narkomanii, a Smerfy to pochwala homoseksualizmu.
      Dyrektor czesciowo odpowiada za wychowanie dzieci ze swojej szkoly, ale
      interwencja w takiej sprawie jest smieszna i zarazem grozna, bo tworzy w
      umyslach uczniow obraz katolika-fanatyka, pelnego nienawisci i uprzedzen.
      Niektorzy powiedza, ze albo dostosujesz sie do norm koscielnych, albo nie
      jestes katolikiem, bo wiara narzuca pewne ograniczenia. Ale bedac katolikiem
      nie mozna sie godzic na dzialania niektorych ludzi probujacych walczyc z
      wsciekloscia ze wszystkim co inne. Katolicyzm to przede wszystkim "kochaj
      blizniego swego jak siebie samego". I warto o tym pamietac.


      • silvio1970 Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 01.12.05, 14:26
        Gość portalu: adam napisał(a):

        >Katolicyzm to przede wszystkim "kochaj
        > blizniego swego jak siebie samego". I warto o tym pamietac.

        Jeśli już, to między innymi. Bo PRZEDE WSZYSTKIM jest wiara w Boga. A miłość
        bliżniego nie polega bynajmniej na wyrozumiałym słuchaniu dyrdymałów a tym
        bardziej opinii obrażających Kościół. Moja miłość do ciebie wyraża się więc
        nie w tym, iż pozwalam ci w (o)błędzie trwać tylko w tym, że staram się
        wyprowadzić cię z niego.
        • Gość: pomidorekk Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie IP: *.acn.waw.pl 01.12.05, 15:06
          Silvio, jak to jest że całymi dniami siedzisz w domu przy komie, udzielasz sie
          na kilku forach wchodząc w polemike w prawie kazdym poście i głosząc swoje
          dziwne teorie z któymi nikt sie w sumie nie zgadza. Jakąś misje masz do
          spełnienia?? Nie ma ciekawszych zajęć?? Bo ty musisz kilkanaście godzin na dobę
          w necie spędzać... (jak nie kilkadzisiąt), to chyba troche odrealnia człowieka,
          prawda?? A nie próbowałeś czasem wyjść z domu i zobaczyc jak te wszystkie twoje
          teorie sprawdzają się w prawdziwym życiu?
          Taka moja refelsja na temat Twojego żarliwego udziału na forum
          • silvio1970 Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 01.12.05, 15:12
            > Silvio, jak to jest że całymi dniami siedzisz w domu przy komie, udzielasz
            sie
            > na kilku forach wchodząc w polemike w prawie kazdym poście i głosząc swoje
            > dziwne teorie z któymi nikt sie w sumie nie zgadza. Jakąś misje masz do
            > spełnienia?? Nie ma ciekawszych zajęć?? Bo ty musisz kilkanaście godzin na
            dobę
            >
            > w necie spędzać... (jak nie kilkadzisiąt), to chyba troche odrealnia
            człowieka,
            >
            > prawda?? A nie próbowałeś czasem wyjść z domu i zobaczyc jak te wszystkie
            twoje
            >
            > teorie sprawdzają się w prawdziwym życiu?
            > Taka moja refelsja na temat Twojego żarliwego udziału na forum

            boleję nad tego tyou refleksjami i dziwię się skąd sie biorą. Z sieci
            korzystam jedynie w dni powszednie i to dorywczo od 8 do 17, pod warunkime że
            np. tak jak dzisiaj nie jestem przez 4h zablokowany. poza tym funkcjonuję
            całkiem normalnie, bez większych ekstrawagancji. mam rodzine, pracę, jakieś
            tam zainteresowania.

            to że rzeczywiście zdominowałem to forum wynika nawet nie z jakiejś tam, choć
            oczywistej, przewagi inetleketualnej nad jego pozostałymi uczestnikami.
            bardziej z niewielkiej ilosci i lenistwa tych ostatnich.
            • java9 o- 01.12.05, 15:26
              "to że rzeczywiście zdominowałem to forum wynika nawet nie z jakiejś tam, choć
              oczywistej, przewagi inetleketualnej nad jego pozostałymi uczestnikami.
              bardziej z niewielkiej ilosci i lenistwa tych ostatnich."

              o- o- o- o- o- o- o- o- o-
            • Gość: lekarz Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 15:30
              Silvio-rozpoznajé u Ciebie co najmniej osobowosc paranoiczna/wspolczuje
              serdecznie zonie !!!/
              • silvio1970 Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie 01.12.05, 15:32
                Gość portalu: lekarz napisał(a):

                > Silvio-rozpoznajé u Ciebie co najmniej osobowosc paranoiczna/wspolczuje
                > serdecznie zonie !!!/

                dziękuję, gdzie mam przesłac rachunek?
                • marek.dumle A ja swoje 01.12.05, 21:16
                  "Kochaj i rób co chcesz"
                  Św. Augustyn

                  „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was
                  umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie”
                  (J 13, 34)
                  • Gość: albert A co dzieci na to ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.12.05, 22:30
                    A może by tak wypowiedziały się zainteresowane dzieci (juz 11 latki uzywaja
                    komputera, a jak nie to za pośrednictewm rodzeńswta lub rodziców)
                  • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 09:27
                    marek.dumle napisał:

                    "Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto nie gromadzi ze mną,
                    rozprasza" - Łk 11,14-23

                    "To, co święci pasterze, jako reprezentanci Chrystusa, wyjaśniają jako
                    nauczyciele wiary albo postanawiają jako kierujący Kościołem, wierni, świadomi
                    własnej odpowiedzialności, obowiązani są wypełniać z chrześcijańskim
                    posłuszeństwem"

                    Kan. 212 § 1. - Kodeksu Prawa Kanonicznego
                    • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 10:11
                      1. Tam obok dwa rozdziały dalej jest cytat "Kto nie jest przeciw nam ten może
                      być z nami"
                      Jak ktoś nie rozumie ducha Bibli to pozostaje mu już tylko strzelać cytatami i
                      udowadniać wymyślone tezy.
                      2. "Świętego Pasterza" słuchać należy jak najbardziej, a nie jakiegoś pożal się
                      Boże dyrektoruńcia. W kościele słucha się Biskupów a nie "ojców-dyrektorów"
                      • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 10:38
                        > 1. Tam obok dwa rozdziały dalej jest cytat "Kto nie jest przeciw nam ten może
                        > być z nami"
                        >Jak ktoś nie rozumie ducha Bibli to pozostaje mu już tylko strzelać cytatami i
                        >udowadniać wymyślone tezy.

                        dokładanie temu służył mój cytat. Z Ewnagelii można znależź mnóstwo mądrości,
                        ktore wyrwane z kontekstu mogą podeprzeć dowolną tezę. ale to ty pierwszy
                        ruszyłeś w te drogę. na swoją intelektualna zgube.

                        Twój cytat dotyczy tych, którzy czynią dobrze "w imię Chrystusa" a nie tych,
                        którzy czynią dobrze wg własnych osadów moralnych. Natomiast przytoczony przez
                        mnie dotyczy tych, którzy otwarcie przeciwko niemu wystepują- są nieposłuszni.
                        seans z harrym Potterem na pewno nie jest uczynkiem popełnionym w imię
                        Chrystua, natomiast nieposłuszeństwo dyrektorowi szkoły katolickiej może być z

                        > 2. "Świętego Pasterza" słuchać należy jak najbardziej, a nie jakiegoś pożal
                        się
                        >
                        > Boże dyrektoruńcia. W kościele słucha się Biskupów a nie "ojców-dyrektorów"

                        boże skad ty bierzesz takie informacje? p[asterzem wspólnoty parafialnej jest
                        proboszcz, pasterzem dzieci w szkole katolickiej jest jej dystektor- z
                        pewnością osoba duchowna. Hirarchia jest nie tylko strukturą organizacyjną
                        koscioła katolickiego ale przejawem jednej z wyznawanych przez niego wartości-
                        posłuszeństwa.
                        • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 10:54
                          1.Biblia mówi o biskupach, a niestety nic nie wspomina o „ojcach-dyrektorach”
                          2.„Ojciec-dyrektor” nie jest elementem hierarchii katolickiej (proponuję
                          sprawdzić w cytowanym prawie kanonicznym)
                          3.Strach przed Harrym Potterem jest (sorry) śmieszny
                          4.Oglądanie filmu z Harrym Potterem nie można rozpatrywać w kategoriach
                          nieposłuszeństwa bo nie jest grzechem. Ciekawe co by powiedział spowiednik na
                          spowiadanie się z czegoś takiego :)
                          • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 11:09
                            marek.dumle napisał:

                            > 1.Biblia mówi o biskupach, a niestety nic nie wspomina o „ojcach-dyrektor
                            > ach”

                            jako katolika obowiązuje cię jeszcze prawo kościelne i jego wykładnia stosowana
                            przez jego hierarchię. jeśli się z tym nie zgadzasz nie jesteś katolikiem choć
                            wciąż możesz się określać chrzesciajninem

                            > 2.„Ojciec-dyrektor” nie jest elementem hierarchii katolickiej (prop
                            > onuję
                            > sprawdzić w cytowanym prawie kanonicznym)

                            ojciec dyrektor może nie, ale z całą pewnością jest pełnomocnikiem kościoła,
                            tzn. pełni swą funkcję z mianowania, najpewniej biskupiego.

                            > 3.Strach przed Harrym Potterem jest (sorry) śmieszny

                            Powiedz to Ratzingerowi. Gnostycy, czarnoksiężnicy i róznego rodzaju magowie
                            od samego początku stali w opozycji do nauki kościoła. Bardzo często
                            posłygiwali się przy tym ukrytym przekazem. Poza tym z tego co słyszałem
                            Harremu wszystko przychodzi bez trudu i nie ponosi żadnych konsekwencji swoich
                            czynów. Również podział na dobro i zło nie przebiefga wg klasycznych
                            chrześcijańskich wzorców. Jak mówię są to informacje z drugiej ręki, ale jęsli
                            wygłaszają to przedstawiciele hierarchii trzeba je wziąść pod uwagę. Śmieszne
                            (i płonne marketingowo) jest oczekiwanie że Kościół zajmie oficjalne
                            stanowisko w kwestii Harry Pottera. Co nie mienia postaci rzeczy iz owieczki
                            powinny iść lub nie iść tam gdzie każe im ich pasterz.

                            > 4.Oglądanie filmu z Harrym Potterem nie można rozpatrywać w kategoriach
                            > nieposłuszeństwa bo nie jest grzechem.

                            tak uważasz ty. natomiast to czy jakieś postępowanie jest grzechem nie podlega
                            jedynie twojemu osądowi. naprawdę nie rozumiem tych, którzy nie przestrzegają
                            prawa katolickiegi a mimo to uparcie chcą by nazywać ich katolikami lub co
                            więcej zmieniac te zasady w zależności od tego co właśnie głosi Holywood.
                            • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 11:30
                              A.Nie tylko biblia. Prawo kościelne też nie mówi o ojcach-dyrektorach
                              B.Osoby z mianowania (o ile faktycznie są z mianowania kościelnego w co wątpię
                              w tym przypadku) mogą pełnić swoją funkcję tylko w ramach uprawnień, które są
                              im przyznane. Jak ktoś przekracza swoje uprawnienia to Biskup szybko go
                              przywoła do porządku.
                              C.„z pewnością”? „najpewniej”? a może by tak sprawdzić zamiast w błąd ludzi
                              wprowadzać?
                              D.Ultra konserwatywny katolicyzm przedsoborowy jest niezgodny z doktryną
                              Kościoła. Osoby, które się z nim identyfikują same stawiają się poza Kościołem
                              E.A masoni? Ci dopiero są zagrożeniem. No i Żydzi. Przy nich wszystkich Harry
                              Potter to mały pikuś
                              F.Harremu Potterowi wszystko przychodzi bez trudu? To małe piwo. Taki Smok
                              Wawelski to jest dopiero herezja.
                              G.Grzeszność postępowania nie podlega też twojemu osądowi, chyba że już jesteś
                              biskupem Eminencjo. Naprawdę nie rozumiem tych, którzy uważają się za
                              mądrzejszych od Papieża i uważają, że jedynie ich katolicyzm jest słuszny,
                              zgodny z doktryną, i prawem kanonicznym
                              • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 11:42
                                marek.dumle napisał:

                                > A.Nie tylko biblia. Prawo kościelne też nie mówi o ojcach-dyrektorach

                                o wielu rzeczach nie mówi. widzę że nagminne jest na tym forum oczekiwanie by
                                prawo (nie tylko kościelne) regulowało każdą sytuację. a tak powstaje tylko złe
                                prawo.

                                > B.Osoby z mianowania (o ile faktycznie są z mianowania kościelnego w co
                                wątpię
                                > w tym przypadku)

                                jestem przekonany że tak, w innym przypadku nie mogłaby to być szkoła
                                katolicka. na marginesie, jak to się stało że na tym forum funkcjonuje wątke
                                oparty de facto na pomówieniu w dodatku niekoniecznie dotyczący Ursynowa.

                                >mogą pełnić swoją funkcję tylko w ramach uprawnień, które są
                                > im przyznane. Jak ktoś przekracza swoje uprawnienia to Biskup szybko go
                                > przywoła do porządku.

                                zgadzam się w 100%. natomiast oczekiwanie by uczyniło to Forum Ursynów jest
                                dziwne. Mimo meg niekłamanego podziwu dla oręża i moralnej siły jego
                                administracji i moderatorów.


                                > C.„z pewnością”? „najpewniej”? a może by tak sprawdzić
                                > zamiast w błąd ludzi

                                włąsnie dlatego uzywam tych słów by w błąd nie wprowadzać. oczekuję od autorki
                                tego paszkwilu kilu szcegółów. bo może się okazać że ten co go przejechali to
                                sam wlazł pod samochód i miał 7 promili we krwi.


                                > D.Ultra konserwatywny katolicyzm przedsoborowy jest niezgodny z doktryną
                                > Kościoła.

                                dokładnie, dlatego jeśli szkoła jest katolicka, to znaczy że posoborowa.

                                > To małe piwo. Taki Smok
                                > Wawelski to jest dopiero herezja.

                                nie będę o tym dyskutował. bo nie chodzi o to na jakie bajki dzieci idą do
                                kina, tylko o to czy szkoła ma prawo uznać taka bajkę za szkodliwą. Moim
                                zdaniem ma.
                          • java9 Re: A ja swoje 02.12.05, 11:17
                            Harry Potter i Komnata Tajemnic może kojarzyc się z konfesjonałem - nikt nie
                            wie o czym mysli spowiednik podczas spowiedzi ;)
                            Harry Potter i Czara Ognia - to nic innego jak wino mszalne czasem wypite w
                            zbyt dużej ilosci ;)
                            Harry Potter i Więzień Azkabanu - to klasztor, w którym rózne dzieją się
                            dziwy ;)

                            • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 11:30
                              java9 napisała:

                              > Harry Potter i Komnata Tajemnic może kojarzyc się z konfesjonałem - nikt nie
                              > wie o czym mysli spowiednik podczas spowiedzi ;)
                              > Harry Potter i Czara Ognia - to nic innego jak wino mszalne czasem wypite w
                              > zbyt dużej ilosci ;)
                              > Harry Potter i Więzień Azkabanu - to klasztor, w którym rózne dzieją się
                              > dziwy ;)

                              no i piękny przykład co HP robi z ludźmi.
                              chyba jednak powinny być stosowne ostrzeżenia.
                              • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 12:30
                                1.Jak prawo nie reguluje zasad zaczyna się nadużywanie władzy tak jak w tym
                                przypadku
                                Ale niektóre poglądy prezentowane na forum są wyraźnie antykatolickie bo
                                przedsoborowe
                                2.Twierdzenie, że Forum Ursynów uzurpuje sobie do czegoś prawo jest śmieszne
                                Szkoła może sobie uznawać, że coś jest szkodliwe ale nie ma prawa wchodzić w
                                prywatność rodzin
                                Poza tym za chwilę się okaże, że:
                                -Reksio jest szkodliwy. Bo sugeruje, że pies może złapać złodzieja i wezwać
                                milicję, albo też leczyć innego psa gipsowym opatrunkiem
                                -Koziołek Matołek jest grzeszny. Przedstawia jak zwierzak prowadzi samochód co
                                jak wiemy jest niemożliwe.
                                -Kaczor Donald jest grzeszny. Ciągle obrywa, spada z czegoś i za chwilę biega
                                dalej jakby mu się nic nie stało. To sugeruje, że można być niezniszczalnym.
                                -Bolek i Lolek – to jest grzech ciężki. Nie dość że zajmują się przez cały film
                                jakimiś głupstwami i do Kościoła nie chodzą, to jeszcze jest to niedwuznaczna
                                afirmacja związków gejowskich
                                Ciekawe kiedy szkoła zakaże tych skandalicznych filmów? :-)))
                                • java9 Re: A ja swoje 02.12.05, 12:34
                                  a Królewna Śnieżka, co spała z 7 krasnoludkami ?

                                  i jezszce Pyza, która po kraju się szwęda i nie wiadomo do końca jakie ma
                                  przygody ;)
                                • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 12:49
                                  marek.dumle napisał:

                                  > -Reksio jest szkodliwy.
                                  > -Koziołek Matołek jest grzeszny.
                                  > -Kaczor Donald jest grzeszny.
                                  > -Bolek i Lolek – to jest grzech ciężki.

                                  na etapie interpretacji cytatów z Ewangelii miałem wrażenie, że nie był to
                                  odpowiedni dla ciebie poziom dyskusji. Za kolei etap, które obecnie
                                  osiągnęła niespecjalnie mnie bawi, ale jeśli chcesz poproszę mojego 5 letniego
                                  synka by dotrzymał ci towarzystwa w tym zajmującym dyskursie.
                                  • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 12:53
                                    Niestety prymitywizm myślenia wykazują ci którzy książkę i film o Harrym
                                    Potterze rozpatrują w kategorii poważnych zagrożeń dla młodzieży. A ja tylko
                                    obnażyłem płytkość ich myslenia
                                    • java9 Re: A ja swoje 02.12.05, 12:59
                                      z tego co słyszałam, to kościół przeciwny jest różnym
                                      takim zjawiskom pt "czary mary" i to chyba z tego się bierze.
                                      • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 13:17
                                        Głupota dyrektora polegała na tym, że zamiast:

                                        -zrobić przed filmem lekcję dla dzieci pt. "Harry Potter i co z tego dla nas
                                        wynika", a w ramach tej lekcji wyjaśnić dzieciom co to jest kultura masowa,
                                        powiedzieć dzieciom o zagrożeniach które istnieją w filmach i książkach,
                                        porozmawiać z dzieciakami o magii, o tym czym się różni od cudów, a potem pójść
                                        z dziećmi razem na film, i jeszcze po filmie podyskutować z dziećmi jak go
                                        odebrały i czy go właściwie zrozumiały

                                        -to wolał po prostu zakazać oglądania filmu który przez to nabrał dla
                                        dzieciaków smaku pożądanego zakazanego owocu (na co ten film przecież w ogóle
                                        nie zasługuje)
                                        • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 13:21
                                          marek.dumle napisał:

                                          > Głupota dyrektora polegała na tym, że zamiast:
                                          >
                                          > -zrobić przed filmem lekcję dla dzieci pt. "Harry Potter i co z tego dla nas
                                          > wynika", a w ramach tej lekcji wyjaśnić dzieciom co to jest kultura masowa,
                                          > powiedzieć dzieciom o zagrożeniach które istnieją w filmach i książkach,

                                          w tym celu proponowałby poglądową lekcje na temat szkodliwości picia alkholu i
                                          zażywania narkotyków koniecznie z degustacją tego świństwa.


                                          Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
                                          • marek.dumle Re: A ja swoje 02.12.05, 13:27
                                            Jeżeli dyrektor nie uczy o narkotykach, alkoholu i aids w szkole do (sorry)
                                            jest IDIOTĄ
                                            Porównywanie oglądania Harry Pottera do zażywania narkotyków (że zacytuję
                                            ulubione sformułowanie niektórych na tym forum) JEST ŚMIESZNE
                                    • silvio1970 Re: A ja swoje 02.12.05, 13:13
                                      marek.dumle napisał:

                                      > Niestety prymitywizm myślenia wykazują ci którzy książkę i film o Harrym
                                      > Potterze rozpatrują w kategorii poważnych zagrożeń dla młodzieży. A ja tylko
                                      > obnażyłem płytkość ich myslenia

                                      i niech ci będzie. pozdrów smoka wawelskiego i koziołka matołka. pora na
                                      dobranoc.
                                      • Gość: Kibic Zabrać dziecko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 15:58
                                        Skoro Kasi nie spodobała się interwencja dyrektora, powinna się na niego
                                        śmiertelnie obrazić i zabrać dzieciaka ze szkoły! Chyba moherowe berety nie
                                        przyjeżdzaja co ranka do jej domu i siłą zabieraja dzieciaka do szkoły z tak
                                        durnym dyrektorem.

                                        Decyzja należy do Kasi!
                                        • marek.dumle Re: Zabrać dziecko! 02.12.05, 21:07
                                          Niby tak... niby tak...
                                          Tyle, że jeżeli Kasia jest katoliczką i chciałaby żeby jej dziecko wychowywało
                                          się w kulturze katolickiej to (co logiczne) szuka szkoły przynajmniej w
                                          charakterze katolickiej.
                                          Tyle, że miała pecha bo trafiła na pseudokatolików. Co ciekawsze trafiła na
                                          takich co się boją Harry Pottera - nie istniejącej fikcyjnej postaci. Chrystus
                                          mówi "Nie lękajcie się", a oni się boją.
                                          • magdajeden Re: Zabrać dziecko! 08.12.05, 19:33
                                            oni, w tamtej szkole boją się wielu dziwnych rzeczy. co miesiąc na zebraniach
                                            są poagdanki o zagrożeniach

                                            totalnie totalitarna szkoła.
    • Gość: Kasia Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 22:09
      Dzisiaj odbyło się spotkanie urodzinowe mojego dziecka. Dzieci obejrzały
      zupełnie inny film, choć wiele z nich wolałoby "Harrego". Dzięki Waszym
      krzepiącym opiniom, udało mi się odzyskać równowagę emocjonalną. Chciałabym już
      o tej całej sprawie zapomnieć, choć problem pozostaje i nie wiem jak dalej
      potoczą się losy mojego syna w tej szkole... . Nie chcę działać pochopnie, to
      jest V klasa .. . Ale z tym problemem będę musiała uporać się już sama. Jeszcze
      raz bardzo dziękuję za Państwa wypowiedzi.
      • marek.dumle Re: Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia 03.12.05, 09:30
        Odradzam gwałtowne ruchy. Byłyby tylko ze szkodą dla dziecka. Taka szkoła (jak
        każda) ma plusy i minusy. Jeżeli rozwój dziecka w tej szkole w sumie oceniasz
        pozytywnie to nie ma co się przejmować jednym, choć dość zaskakującym i niezbyt
        zrozumiałym incydentem. Najważniejsze to ochłonąć i decydować bez emocji.
        Powodzenia :)
      • travel_wawa Uważaj, gdzie spędzasz wakacje i ferie. 08.12.05, 20:34
        Być może, jeśli wybieracie się na narty do Austrii czy na Słowację, a będziecie
        o tym publicznie mówić, Twoje dziecko będzie miało obniżoną ocene ze
        sprawowania za NAGANNĄ POSTAWĘ PATRIOTYCZNĄ.

        Absolutnie nie pozwalaj dziecku, aby na przejściach granicznych wypraszało o
        pamiatkowe pieczątki urzędników imigracyjnych w jego paszporcie ( mój syn z
        trudem, ale wydębił takowa w dniu urodzin).
        Potem będzie dowód rzeczowy w razie, jak Pani Dyrektor zarządzi kontrole
        paszportów, czy aby dzieci i ich rodziny wykazały się POSTAWĄ GODNĄ PRAWDZIWEGO
        POLAKA i spedzały ferie w POLSCE i czy nie daj Boże nie dały zarobić OBCYM.
      • prz12 Feedback 29.12.05, 17:54
        Kasiu,

        ciekawe czy warto bylo ? Bo to, ze sobie paru dziwakow w internecie frajde
        zrobilo to pewnie dla nich dobrze, ale co dla Ciebie z tego wyniklo ? No i co
        dla dziecka ?
    • Gość: marushka Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie IP: *.catv.net.pl 02.12.05, 23:14
      Pracuje w szkole katolickiej ale nie zdarzyło się jeszcze tak, by rodzice
      przychodzili skarżyć na innych rodziców do dyrektora. Kiepsko to świadczy o
      kontaktach między rodzicami. Co do profilu edukacyjno-wychowawczego nie widze
      sprzeczności między zapraszaniem dzieci do kina, (nawet jeżeli ma to być
      Potter) a programem wychowawczym szkoły. Dzieci nie wychowują się w próżni
      kulturalnej - czasami mądra dyskusja po filmie prowokuje do zaskakujących
      refleksji. Wizyta w kinie nie była obligatoryjna - jeżeli rodzice uznaliby że
      dzieci są za małe na uczestnictwo w seansie- mogli nie przyprowadzać
      dzieci.Reakcja Ks. niezrozumiała i przedziwna.... Niestety jednynm rozwiązaniem
      było odwołanie kina wogóle albo zmiana seansu - zaognianie tak błachej sytuacji
      w placówce tego typu może się - pisze to z przykrością- odbić na jubilacie...
      Dlatego dura lex sed lex.... nawet jeżeli to prawo jest głupie i niezrozumiałe.
      Przed dyrektorem uszy po sobie a jeżeli jest to do tego Ks. dyrektor to już
      wogóle
    • Gość: luizjana Do gościa : kasi - autorki postu IP: 62.29.142.* 05.12.05, 13:07
      Czy Twoje dziecko chodzi do szkoły Przy Bażantarni? Jeśli tak to proszę napisz
      mi coś bliżej na temat tej szkoły. Myślę o posłaniu do niej dzieci.
      • magdajeden Re: Do gościa : kasi - autorki postu 08.12.05, 19:09

        dziecko Kasi nie chodzi do szkoły przy Bażantarni

        znam szkołę i tę "cudowną" siostrę dyrektor - trzymajmy nasze dzieci z dala od
        tego typu osób.
        kasiu, pozdrawiam, ciesz się, że ci dziecka nie wyrzuciły ze szkoły - jak to
        zrobiły innym dzieciom kilka lat temu :))
        (chociaż jeszcze nic nie wiadomo, mogą delikatnie zasugerować)
        • Gość: luizjana Re: Do gościa : kasi - autorki postu IP: 62.29.142.* 08.12.05, 22:37
          To w końcu o którą szkołę chodzi. O tą przy bażantarni cz na Zaruby?
          Czy we wszystkich szkołach katolickich dzieja sie takie rzeczy? Czy może są
          jakies wyjątki.
          • magdajeden Re: Do gościa : kasi - autorki postu 09.12.05, 00:46
            na zaruby
    • Gość: Randa Re: Miałam telefon od Dyrektora szkoły Katolickie IP: *.catv.net.pl 29.12.05, 20:37
      Mama Jubilata IP: 213.172.172
      Obserwatorka IP : 213.172.172
      teżmatka IP : 213.172.172
      ?????
      • Gość: Obserwatorka W odpowiedzi na insynuację Randy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 20:33
        Dawno się tak nie ubawiłam jak zobaczyłam Twoje śledztwo..... . Przykro mi, ale
        bardzo się mylisz!!! Proponuję Ci, abyś poszukała na innych wątkach, może Cię
        jeszcze inne rzeczy oświecą... ! Powodzenia, hi, hi(!)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka