Gość: gosc
IP: *.aster.pl
01.01.06, 18:27
Witam,
Co sądzicie na temat sposobu "zbierania" pieniędzy
przez dzieci z "Bractwa Leśnego" w Albercie?
Przez jakiś czas było mi to nawet obojętne,
ale pomału zaczyna mnie to mocno irytować...
Tym bardziej, że jak robię codziennie (lub częściej)
zakupy w Albercie to nie będę za każdym razem im coś zostawiał,
w zamian za dość beszczelne (nachalne) pakowanie zakupów - a mogę sobie
tego np. nie życzyć (a są tam dość często).
W Albercie przeważnie działają 4 kasy...
Wypadałoby, żeby przynajmniej 2 były wolne od tych "uczynnych"
dzieci... - z całym szacunkiem dla nich, ale pomału przeradza się
to w nachalne żebranie...
Czy podobnie jest w innych Albertach?
Omawiany przypadek dotyczy tego w Galerii Ursynów...