Dodaj do ulubionych

NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!!!!!

19.01.06, 13:04
obwodnica tak,autostrada przez miasto-NIE
Obserwuj wątek
    • lewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 19.01.06, 13:09
      Gdybyś tylko mógł nie krzyczeć...
      • kazuyoshi78 Re: Skoro już... 19.01.06, 13:18
        Skoro już ktoś poruszył wątek komunikacyjny, to pozwole sobie zadać ludziom z
        Ursynowa jedno pytanie. Mianowicie wyobraźmy sobie, że państwo lub miasto
        dysponuje pewną dużą sumą pieniędzy i chce je wydać na poprawę komunikacji.
        Pieniądze można wydać:

        a) na dużą ilość nowych dróg dla samochodów (w tym wielopasmówek)
        b) na budowę noiwoczesnej i sprawnej komunikacji miejskiej w Warszawie (przede
        wszystkim rozbudowa metra i szybkiej kolei) oraz budowę infrastruktury rowerowej

        Pieniądze można wydać albo na jedno albo na drugie (a nie trochę na jedno i
        trochę na drugie). Co byście wybrali?
        • lewe_oko Re: Skoro już... 19.01.06, 13:19
          b)
        • non_logos Re: Skoro już... 19.01.06, 13:25
          Zdecydowanie B
        • koszatek Re: Skoro już... 19.01.06, 13:37
          Zawężasz wybór. Moim zdaniem trzeba się odnosić do realiów:
          Naprawdę jest tak, że jest pula pieniędzy budżetu centralnego i jest pula pieniędzy budżetu miasta.
          Jeśli trasę S2 (w tunelu) zbuduje GDDKiA, to będzie to z budżetu centralnego. Nie ma wówczas konfliktu drogi czy komunikacja miejska, bo są to zupełnie inne źródła finansowania.
          Natomiast w razie realizacji wersji forsowanej przez "ekologów", ulicę miejską (bez tunelu) musiałoby sfinansować miasto. I właśnie wtedy mamy dopiero konflikt - drogi dla aut, czy KM.
          A może lepiej jedno i drugie ?
          Tym, którzy mnie zaraz zaatakują, mogę powiedzieć jedno: NIE MA takiej możliwości, aby budżet centralny zamiast na S2 wydał pieniądze na komunikację miejską w Warszawie.
          • lewy_okey Re: Skoro już... 19.01.06, 13:48
            Udając, że nie wiemy kto to jest "koszatek", stwierdzam, że to jest stawianie
            sprawy na głowie. Podstawowa sprawa to czy na Ursynowie jest potrzebna
            międzynarodowa autostrada. Oczywiste jest, że nie jest potrzebna i nie ma
            sensu zastanawianie się z jakiego budżetu ją budować. A koszatek zapomniał
            dodać, że w projekcie autostrady jest również biegnąca nad "tunelem"
            wielopasmowa ulica. Tak więc ta ulica powstanie tak czy inaczej, zresztą
            ona już jest, a dodatkowo możemy "zyskać" setki tysięcy samochodów dziennie,
            jadących tranzytem.

            A tak naprawdę, niczego nie udając, to trzeba napisać, że koszatek to
            po prostu kolejny siskomowiec. "Opiekun" forum Warszawa, kolega pani
            jaa_gi (drugiej "opiekunki" forum Warszawa i przewodniczącej siskomu),
            a jego wpis to następna próba robienia ludziom wody z mózgu, poczyniona
            w nadziei, że nowi uczestnicy forum mogą się na to nabrać, a "starzy"
            albo są poblokowani, albo już tu nie zaglądają.
            • koszatek Re: Skoro już... 19.01.06, 14:06
              Polecam zapoznanie się z projektem i prognozami ruchu. Wtedy ewentualnie wrócimy do dyskusji "tunel czy po powierzchni".
              • lewy_okey Re: Skoro już... 19.01.06, 14:18
                koszatek napisał:

                > Polecam zapoznanie się z projektem i prognozami ruchu. Wtedy ewentualnie wrócim
                > y do dyskusji "tunel czy po powierzchni".

                Nie ma takiej dyskusji "tunel czy po powierzchni", tylko "autostrada przez
                osiedle czy brak autostrady przez osiedle". A droga na powierzchni dla
                ruchu lokalnego jest tak czy inaczej i jest również w projekcie autostrady.
                I ten projekt przewiduje przedłużenie i poszerzenie tej drogi (oraz
                postawienie przy niej ławek i huśtawek, tzw. "park komunikacyjny")

                • maciek608 Re: Skoro już... 19.01.06, 14:45
                  No to skoro droga jest i tak, a jeszcze mają być ławki i huśtawki, to chyba ok?
                  • ewe_oko Re: Skoro już... 20.01.06, 12:48
                    maciek608 napisał:

                    > No to skoro droga jest i tak, a jeszcze mają być ławki i huśtawki, to chyba ok?

                    Rzeczywiście jedyne forsowane przez siskom i jana-w zmiany na Ursynowie to
                    dostawienie przy Płaskowickiej paru ławek i kilku huśtawek. I po co my tu w
                    ogóle dyskutujemy?
                    • maciek608 Re: Skoro już... 20.01.06, 14:55
                      No po co? Z tego co się mówi, to na koniec jedyna zmiana dla Ursynowa to szersza
                      ale i zieleńsza ul. Płaskowickiej. No ale fakty toną w morzu bluzgów.
                      • ewe_oko Re: Skoro już... 20.01.06, 15:07
                        maciek608 napisał:

                        > No po co? Z tego co się mówi, to na koniec jedyna zmiana dla Ursynowa to szersz
                        > a ale i zieleńsza ul. Płaskowickiej.

                        Jaka tam szersza. Żadna szersza, po prostu pojawi się trochę ławek, trochę
                        huśtawek, jeziorko z ptactwem wodnym. ścieżka dla rowerzystów, wybieg dla
                        rolkarzy, góra dla narciarzy, hopki dla skateów, plaża dla wszystkich, a
                        wszystko w scenerii rajskiego ogrodu.

                        PS Fani i kibice z innego wątku wciąż boją się list wysłać i czekają na
                        rozwiązanie tej zagwozdki.
                        • maciek608 Re: Skoro już... 20.01.06, 15:14
                          Pomijając ironię, to na powierzchni niwiele się w takim razie zmieni.
                          • ewe_oko Re: Skoro już... 20.01.06, 19:42
                            maciek608 napisał:

                            > Pomijając ironię, to na powierzchni niwiele się w takim razie zmieni.

                            Pomijając oczywiście wjazdy i zjazdy na autostradę, zniszczony las i
                            zdegradowany rezerwat na skarpie, a także spaliny wyplute malowniczo - jak to
                            opisywał siskom - z tunelu na cały Ursynów - niech ci, co mieszkają dalej od
                            Płaskowickiej też mają coś z tego, że goszczą u siebie na osiedlu
                            transkontynentalną autostradę.

                            Ale pomijając wszelkie żarty, to trzeba powiedzieć wprost, że tego tunelu nie
                            będzie. I zdaje sobie z tego sprawę każdy, kto wie jak i jak długo buduje się
                            metro, jak i za ile budowało się tunel Przekręt i jak zbudowało się za płytki
                            tunel pod skrzyżowaniem i kto zapoznał się z futurystyczną wizją tunelu pod
                            Ursynowem o 8 pasach plus awaryjny (choć ostatnio tunel zdaje się zwęził do 6
                            pasów), o długości niemal 2km i biegnącego pod (nad?, bo to jeszcze niewiadomo)
                            linią metra.
                            • plyn_z_wisla Re: Skoro już... 24.01.06, 16:27
                              Dlaczego miałoby nie być tunelu ?
                              Jak na razie, to Ekologiczny Ursynów przegrywa i upada, protesty nie przynoszą skutku, więc tunel będzie !
                              • jan-w Re: Skoro już... 24.01.06, 16:32
                                Ekologiczny Ursynów, chyba już nie istnieje. Strona internetowa zlikwidowana, a
                                w bazie danych ngo, podany tylko nieaktualny adres. To zresztą nie jedyna tego
                                typu organizacja, która padła.
            • balanga84 Re: Skoro już... 20.01.06, 22:13
              czy nie wydaje ci się że ten siskom ZDECHŁ ? te wszystkie jagi ,koszałki i
              jadowite vampiry juz odeszły do przeszłości. Jak festiwal w kołobrzegu

              Na pohybel tym wszystkim zgniłkom. Obyśmy więcej nie musieli........ czytac
              postów tych zdechlaków.
          • kazuyoshi78 Re: Skoro już... 19.01.06, 15:44
            > Tym, którzy mnie zaraz zaatakują, mogę powiedzieć jedno: NIE MA takiej
            > możliwości, aby budżet centralny zamiast na S2 wydał pieniądze na komunikację
            > miejską w Warszawie.

            A dlaczego nie ma? Ano dlatego, że naszymi decydentami bywają rozmaite Koszatki-
            Opłatki...

            W pytaniu chodziło mi, jak mieszkańcy Ursynowa wyobrażają sobie rozwój
            komunikacji w mieście, a nie jakie są obecne realia. Realia mogą się zawsze
            zmienić, wszyskto zalezy od nas samych.

            No wiec jaka odpowiedź?
          • cenzura_na_forum_ursynow Re: Skoro już... 19.01.06, 17:53
            >NIE MA takiej możliwości, aby budżet centralny zamiast na S2 wydał pieniądze na
            >komunikację miejską w Warszawie.

            A jakaś argumentacja za tym twierdzeniem stoi?
            • plyn_z_wisla Re: Skoro już... 24.01.06, 16:31
              Buhahaha !
              Przepchnij to w sejmie, przy grzmieniu Samoobrony i populiźmie wszystkich obrońców uciśnionych.
              Dotacja dla Warszawy ? Co ??? Biedna prowincja ma dofinnansować bogatą Warszawkę ???
              • ewe_oko Re: Skoro już... 24.01.06, 17:09
                plyn_z_wisla napisał:

                > Buhahaha !
                > Przepchnij to w sejmie, przy grzmieniu Samoobrony i populiźmie wszystkich obroń
                > ców uciśnionych.
                > Dotacja dla Warszawy ? Co ??? Biedna prowincja ma dofinnansować bogatą
                >Warszawkę ???


                No proszę, czyli tak mniej więcej orientujesz się dlaczego tunelu nie będzie.
                • plyn_z_wisla Re: Skoro już... 24.01.06, 17:16
                  Przecież to będzie z budżetu Gddkia, konkretnie z KFD, sejm tego nie musi zatwierdzać.
                  A jeśli się boisz, że coś "nie wyjdzie" to jakiego grzyba popierasz wariant, który na 100% wyklucza tunel, zamiast walczyć aby "wyszło" ???
                  • ewe_oko Re: Skoro już... 24.01.06, 17:51
                    > Przecież to będzie z budżetu Gddkia,

                    A GDDKiA jest właścicielem pól naftowych w Iraku i stamtąd bierze pieniądze na
                    budowę autostrad.
    • non_logos Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 19.01.06, 13:24
      Lewe_oko,wiem,że temat jest dla Ciebie drażniący,a Ja nie krzycze,tylko się
      głośno wypowiadam,chyba Mi wolno.
      • lewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 19.01.06, 13:25
        Fragment netykiety: "Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że
        krzyczysz. Nie nadużywaj także wykrzykników. Jeśli chcesz wyróżnić jakieś słowo
        lub zdanie, możesz użyć *gwiazdek* lub _podkreślenia_"

        Temat jest dla mnie co najwyzej nudny.
        • marek.dumle Grochem o ścianę... 21.01.06, 01:00
          Grochem o ścianę, niestety, grochem o ścianę...
    • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 01:32
      Trasa szybkiego ruchu w tunelu przez Ursynów aby łączyć dzielnice - Tak,
      Zmodernizowana DK 50 a w przyszłości autostrada na południu - Tak.
      • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 08:13
        > Trasa szybkiego ruchu w tunelu przez Ursynów aby łączyć dzielnice - Tak,

        Fajnie, fajnie tylko, że takich planów to nie ma. Jest za to autostrada w tunelu
        przez Ursynów łącząca Lizbonę z Moskwą i poszerzona trasa szybkiego ruchu po
        powierzchni. Obie są częścią tego samego planu forsowanego przez siskom i jana-w.
        • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 11:44
          Z tego co wiem to nie będzie to autostrada, tylko trasa szybkiego ruchu.
          Dlaczego uważasz, że nie będzie łączyć dzielnic. Z mapek wynika, że wkomponuje
          się w układ pierscieni w Warszawie i bardzo jest potrzebna w tym miejscu.
          • marek.dumle Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 12:05
            Z punktu widzenia Warszawy byłoby lepiej gdyby autostrada przechodziła przez
            obrzeża Warszawy (ale jednak przez Warszawę). Bo jak będzie przechodzić przez
            Górę Kalwarię to dojazd do niej będzie bardzo kłopotliwy (wylotówki od dawna są
            zatkane). Wtedy owszem rozwiąże ona problemy komunikacyjne Europy, ale
            Warszawie niewiele pomoże.
            Natomiast gdybym mieszkał w rejonie Płaskowickiej sam bym protestował przeciw
            autostradzie. Nawet w tunelu. Tyle że ja wiedziałem o planowanej autostradzie i
            ja tam mieszkania nie kupowałem.
            • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 12:42
              > Natomiast gdybym mieszkał w rejonie Płaskowickiej sam bym protestował przeciw
              > autostradzie. Nawet w tunelu. Tyle że ja wiedziałem o planowanej autostradzie i
              > ja tam mieszkania nie kupowałem.

              Autostrada w tym miejscu została zaplanowana kilkadziesiąt lat temu. Wciąż żyje
              mnóstwo osób w kwiecie wieku, które pamiętają, jak Warszawa kończyła się
              praktycznie na Wierzbnie. Przez kilkadziesiąt lat zmieniło się wszystko, prócz
              planów autostradowych.
              Wymaganie, żeby ludzie czekali, aż jakiś komunistyczny zamysł przerodzi się w
              rzeczywistość, jeśli od pół wieku pozostaje jedynie na papierze i żeby
              gnieździli się w za małych mieszkaniach w zdegenerowanych blokach jest
              arogancją. Taką samą, jak wpadanie siskomów na różne fora osiedlowe (na Gazecie
              i nie tylko) i krzyczenie: "A słyszeliście o trasie N-S? Czy deweloper
              poinformował was o pobliskiej autostradzie? Czy kupilibyście mieszkania, gdy
              byście wiedzieli o pobliskim węźle? Co wy na to?!"
              Ludzie muszą gdzieś mieszkać, większość chce mieszkać w nowych, zadbanych
              budynkach, a jeśli gdziekolwiek ma powstać autostrada, to nie daje się zezwoleń
              i nie sprzedaje się działek tuż przy na budownictwo mieszkaniowe, bo tym samym
              daje się ludziom sprzeczne komunikaty. Niby są jakieś plany, ale one są od pół
              wieku i nic z tego nie wynika, a na dodatek przecież pozwalają nam tu mieszkać.
              Trzeba pamiętać, że nie da się mieć ciastka i zjeść ciastko. Nie da się zgarniać
              kasy od mieszkańców i w spokoju budować im pod nosem węzły, zjazdy, wjazdy i
              8-pasmówki.
              • marek.dumle Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 15:26
                ewe_oko napisała:
                > Wymaganie, żaby ludzie gnieździli się w za małych mieszkaniach w
                > zdegenerowanych blokach jest arogancją.
                Wszystko to prawda, ale trzeba wziąść pod uwagę że znaczna
                część "okołopłaskowickich" bloków pochodzi z lat 90tych kiedy ludzie już mieli
                wybór. Nie musieli kupować akurat w tym miejscu mieszkań. I wydaje mi się że
                nie chcieli przyjąć do wiadomości planowanej autostrady.

                > Nie da się zgarniać kasy od mieszkańców i w spokoju budować im pod nosem
                > węzły, zjazdy, wjazdy i 8-pasmówki.
                Akurat węzły i zjazdy planowane są poza "najgorętszym" obszarem czyli za
                Stryjeńskich i za Rosoła, więc przytłaczającej większości "okołopłaskowiczan"
                to nie dotyczy.

                > Ludzie muszą gdzieś mieszkać, większość chce mieszkać w nowych, zadbanych
                > budynkach, a jeśli gdziekolwiek ma powstać autostrada, to nie daje się
                > zezwoleń i nie sprzedaje się działek tuż przy na budownictwo mieszkaniowe
                No dobra. Mleko się rozlało. Tylko pytanie jak to teraz rozwiązać? Jak pogodzić
                interesy znacznej części mieszkańców miasta, którzy potrzebują autostrady i
                obwodnicy z interesami grupy, której ta autostrada będzie przeszkadzać (w
                mniejszym lub większym stopniu). Tylko proponuję nie wciskać kitu, że
                autostrada Wawie nie jest potrzebna.
                • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 16:10
                  >I wydaje mi się że
                  > nie chcieli przyjąć do wiadomości planowanej autostrady.

                  I nie ma w tym nic dziwnego. Dlaczego miałyby nagle być realizowane plany drogi
                  sprzed pół wieku, gdy Warszawa zupełnie nie przypomina z czasów tworzenia tych
                  planów, a władze utrzymują wszystkich dodatkowo w słuszności takiego rozumowania
                  wydając pozwolenia na budowę mieszkań tuż przy.

                  > > Nie da się zgarniać kasy od mieszkańców i w spokoju budować im pod nosem
                  > > węzły, zjazdy, wjazdy i 8-pasmówki.
                  > Akurat węzły i zjazdy planowane są poza "najgorętszym" obszarem czyli za
                  > Stryjeńskich i za Rosoła, więc przytłaczającej większości "okołopłaskowiczan"
                  > to nie dotyczy.

                  Spaliny wypluwane na cały Ursynów - pisał o tym siskom - dotyczą wszystkich,
                  przy planowanych zjazdach, wjazdach mieszkają ludzie, stoją bloki, a w tunel
                  wierzą tylko naiwni.

                  > interesy znacznej części mieszkańców miasta, którzy potrzebują autostrady

                  Kto potrzebuje europejsko-azjatyckiej autostrady Ursynów?

                  > No dobra. Mleko się rozlało. Tylko pytanie jak to teraz rozwiązać?

                  Kto rozlał niech rozwiązuje, ale nie kosztem innych.
                  • marek.dumle Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 21:52
                    ewe_oko napisała:
                    > Kto rozlał niech rozwiązuje, ale nie kosztem innych.
                    Pięknie, ale to nie jest odpowiedź

                    > Kto potrzebuje europejsko-azjatyckiej autostrady?
                    Bla bla bla - hasełka o euroazjatyckiej autostradzie. Nuda.
                    Warszawa potrzebuje. Średniej wielkości europejska stolica. Której mieszkańcy
                    jeżdżą nie tylko do Konstancina do tężni. Jeżdżą do Poznania, do Wrocławia, do
                    Katowic, do Gdańska itp

                    > w tunel wierzą tylko naiwni.
                    Bez tunelu to w ogóle nie ma o czym gadać. Jeżeli nie zakładamy tunelu to ta
                    nasza dyskusja w tym wątku jest KOMPLETNIE BEZ SENSU i tracisz pan/pani czas

                    > Spaliny wypluwane na cały Ursynów
                    Co do tego to ja właśnie nic nie wiem. Jestem ciekaw jaka jest planowana
                    wentylacja w tunelu. Nota bene nie spodziewałbym się większego zanieczyszczenia
                    niż ze strony Doliny Służewieckiej - to jest nawet bardziej uciążliwa trasa
                    • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 23:32
                      Warszawa potrzebuje. Średniej wielkości europejska stolica. Której mieszkańcy
                      jeżdżą nie tylko do Konstancina do tężni. Jeżdżą do Poznania, do Wrocławia, do
                      Katowic, do Gdańska itp

                      Do tego nie potrzeba transkontynentalnej autostrady przez osiedle.

                      > Bez tunelu to w ogóle nie ma o czym gadać. Jeżeli nie zakładamy tunelu

                      Możesz sobie założyć tunel tylko, że obudzisz się z ręką w nocniku.

                      > > Spaliny wypluwane na cały Ursynów
                      > Co do tego to ja właśnie nic nie wiem. Jestem ciekaw jaka jest planowana
                      > wentylacja w tunelu.

                      Skoro nie wiesz, to znaczy, że ta autostrada tak naprawdę niewiele cię
                      interesuje, a w związku z tym jesteś mało wiarygodny w tym co piszesz na temat
                      tej autostrady i najwyraźniej chcesz po prostu bić pianę. Bo przecież było o tym
                      tyle razy na forum (tym i innych). A po raz ostatni całkiem niedawno siskom
                      opisywał malowniczo wyrzut spalin na cały Ursynów.
                      • marek.dumle Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 21.01.06, 00:58
                        ewe_oko napisała:
                        > Skoro nie wiesz, to znaczy, że ta autostrada tak naprawdę niewiele cię
                        > interesuje, a w związku z tym jesteś mało wiarygodny w tym co piszesz na temat
                        > tej autostrady i najwyraźniej chcesz po prostu bić pianę.
                        Taaak... Gdy brakuje argumentów zaczynają się uszczypliwości. Wygląda na to
                        jednak, że moderatorzy mają sporo racji w ocenie niektórych na forum. Dziękuję
                        zatem za rozmowę. Żegnam
                        • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 21.01.06, 09:31
                          > > Skoro nie wiesz, to znaczy, że ta autostrada tak naprawdę niewiele cię
                          > > interesuje, a w związku z tym jesteś mało wiarygodny w tym co piszesz na
                          > temat
                          > > tej autostrady i najwyraźniej chcesz po prostu bić pianę.
                          > Taaak... Gdy brakuje argumentów zaczynają się uszczypliwości.

                          Rzeczywiście ujawnienie faktu, że mało wiesz na temat planowanej autostrady, bo
                          najwyraźniej się nią do tej pory nie interesowałeś i na wątek na jej temat, nie
                          tylko jako aktywny uczestnik ale nawet jako czytacz, wpadłeś prawdopodobnie po
                          raz pierwszy, nie jest dla ciebie przyjemne i rozumiem, że odbierasz to jako
                          uszczypliwość. No tak już jest, że czasami fakty szxczypią, a nawet bolą - tak
                          jak zabolały jana-w.

                          >Dziękuję zatem za rozmowę. Żegnam

                          Gdy brakuje argumentów, zaczyna się rejterada (BTW, wciąż czekam z listem w
                          zaklejonej kopercie, maćku608, i boję się go wysłać). Ale to dobrze w twoim
                          przypadku,będziesz miał czas poczytać na temat autostrady, a także "planowanego
                          tunelu" wraz z jego systemem wentylacyjnym. Jak już poczytasz, zapraszam
                          ponownie do dyskusji podpartej wiedzą na temat przedmiotu dyskusji, a nie na
                          własnych wyobrażeniach i pobożnych życzeniach o tym przedmiocie.
                          • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 21.01.06, 09:54
                            No i nie zapominijmy o uszczypliwościach marka.dumle, żeby nie zostawił po sobie
                            mylnego wrażenia skrzywdzonego świętego.

                            marek.dumle napisał 20.01.06, 21:53:

                            > Czy wy wszyscy jacyś "lewi" jesteście?
              • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 23:06
                SISKOM odwala bardzo dobrą robotę informując potencjalnych nabywców mieszkań.
                To, że urzędnicy zawalili sprawę nie tłumaczy pazernych deweloperów i ciemnych
                ich klientów. To, że tereny pod POW i N-S były zaplanowane dziesiątki lat temu i
                nic z tego nie wynikło nie tłumaczy w żaden sposób protestujących przeciwko budowie.
                • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 23:17
                  macyk napisał:

                  > SISKOM odwala bardzo dobrą robotę informując potencjalnych nabywców mieszkań.

                  Nie zrozumiałeś. Siskom wpada na fora właścicieli mieszkań, a nie potencjalnych
                  nabywców, i to do nich się zwraca pytając czy wiedzieli i czy kupiliby gdyby
                  wiedzieli.
                  • lewe_jajko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 23.01.06, 08:35
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=35249493&a=35453710
          • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 12:26
            > Z tego co wiem to nie będzie to autostrada, tylko trasa szybkiego ruchu.

            Najwyraźniej siskom wie (a ty nie), że sematyka kształtuje świadomość.
            Polecam wstukanie w google hasła autostrada A2.

            > Dlaczego uważasz, że nie będzie łączyć dzielnic.

            Nic podobnego nie uważam. Przecież jeśli będzie łączyć Lizbonę z Moskwą to
            będzie łączyć też parę innych miejsc po drodze.
            • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 22:56
              Ja piszę o POW a ty o A2. POW ma być trasą szybkiego ruchu po to aby mogła
              przenosić ruch lokalny.
          • lewy_okey Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 12:37
            macyk napisał:

            > Z tego co wiem to nie będzie to autostrada, tylko trasa szybkiego ruchu.

            Hehe, dobre. Gdzie będzie stała tabliczka "koniec autostrady, początek
            trasy ekspresowej"?

            > Dlaczego uważasz, że nie będzie łączyć dzielnic. Z mapek wynika, że wkomponuje
            > się w układ pierscieni w Warszawie i bardzo jest potrzebna w tym miejscu.

            Nie ma potrzeby, żeby w układ dróg w mieście "wkomponować" międzynarodową
            autostradę, szczególnie, że nad rzekomym "tunelem" będzie przebiegać
            nowa, szeroka ulica.
            • marek.dumle Lewi? 20.01.06, 21:53
              Czy wy wszyscy jacyś "lewi" jesteście?
            • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 22:58
              Jeśli POW nie będzie autostradą to to tylko przyspieszy budowę autostradowego
              obejścia Warszawy.
              • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 09:48
                POW będzie de facto autostradą, tylko dla zmyłki nazwie się ją inaczej.
                • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 15:08
                  kazuyoshi78 napisał:

                  > POW będzie de facto autostradą, tylko dla zmyłki nazwie się ją inaczej.

                  To oczywiste, że jest to dla zmyłki, ale trzeba wyraźnie napisać na czym polega
                  ta zmyłka i o co manipulatorom chodzi:
                  - po pierwsze, co oczywiste, autostrada przez największe osiedle mieszkaniowe
                  Warszawy brzmi fatalnie. Obwodnica nie brzmi już tak strasznie, a na dodatek nie
                  sugeruje europejsko-azjatyckiego tranzytu.

                  - ale jest i drugi punkt, pewnie nawet ważniejszy. Autostrady podpadają pod dużo
                  bardziej wyśrubowane normy dotyczące hałasu, zanieczyszczeń, odległości w jakiej
                  mogą mieszkać ludzie, zezwoleń, konsultacji społecznych i bezpieczeństwa. POW
                  tylko dlatego, że akurat na Ursynowie nazywa się POW, a nie A2 nie będzie
                  musiała spełniać tych wszystkich norm, a de facto będzie częścią A2.
        • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 20.01.06, 22:59
          Takich planów nie ma bo nie ma żadnych planów. Na poczatku 2006 miał zacząć się
          proces projektowania w kilu wariantach i wtedy zobaczymy konkrety.
          • non_logos Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 21.01.06, 07:08
            O jakim tunelu piszecie?,kto go wybuduje?bo chyba nie
            nasi ,,wspaniali,,budowlańcy,którzy babrają się tyle czasu z wiaduktem przy
            ul.marynarskiej,a jak zrobili tunel na powiślu to się okazało - że jest za
            niski.
        • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 24.01.06, 16:34
          Tyle siedisz w temacie autostrady, a jeszcze nie znasz projektu ?
          Albo tunel (tak chce gddkia) albo trasa w miejscu Płaskowickiej po powierzchni (tak chce Ekostrada, którą kręci DC z SEU). Nie jedno i drugie bo to bez sensu, miasto ma inne potrzby niż dubel tunelu.
          • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 24.01.06, 17:02
            > Albo tunel (tak chce gddkia) albo trasa w miejscu Płaskowickiej po powierzchni
            > (tak chce Ekostrada, którą kręci DC z SEU). Nie jedno i drugie bo to bez sensu,
            > miasto ma inne potrzby niż dubel tunelu.

            Zgadza się, że ma. Zgadza się, że bez sensu. Ale zapytaj siskom jakie sa plany.
            • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 24.01.06, 17:19
              plany znam, bo czekam na te budowy od lat, stojąc w korkach.
              A ty bijesz pianę na forum nie znając ich.
              • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 24.01.06, 17:46
                A ja ci mówię, zapytaj siskom. Zresztą na pewno to czytają, niech się odpowiedzą.
              • kazuyoshi78 Re: >>> Drogi do nikąd <<< 25.01.06, 09:56
                > plany znam, bo czekam na te budowy od lat, stojąc w korkach.
                > A ty bijesz pianę na forum nie znając ich.

                Dośiwadczenia wielu maist na świecie dowiodły, że panaceum na korki nie jest
                budowa nowych dróg, lecz rozwój komunikacji zbiorowej (zwłaszcza oddzielonej od
                ruchu kołowego - metro, szybka kolej miejska, tramwaj jako uzupełnienie) oraz
                infrastruktury rowerowej.

                www.sgi.uni.wroc.pl/sgi/artykul.php?nr=77www.eko.pb.bialystok.pl/biuletyn/nr_6_2001/1.htm
                Zapoznaj się!
                • kazuyoshi78 Re: >>> Drogi do nikąd <<< 25.01.06, 09:58
                  Pprawione linki:

                  www.sgi.uni.wroc.pl/sgi/artykul.php?nr=77

                  www.eko.pb.bialystok.pl/biuletyn/nr_6_2001/1.htm

                  Czytaj, czytaj!
    • non_logos Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 21.01.06, 07:21
      A może ktoś wie jaka jest różnica między drogą szybkiego ruchu a autostradą? Po
      za tym,że na autostradzie muszą być bezkolizyjne skrzyzowania i zjazdy i
      ogrodzenie wzdłuż drogi? nie ma żadnych ograniczeń co do tonażu tir-ów,więc POW
      będą jeżdzić tiry,jak nie w dzień to w nocy.Czy to się będzie nazywać
      autostrada,czy droga szybkiego ruchu,to fajnie wygląda tyle tylko jak biegnie
      poza miastem, a nie przez jego środek.Aco do argumentacji,że można było tan czy
      tu nie kupować mieszkania ,bo coś będą budować,to jak sobie odpowiedzieć na
      latające samoloty.Lotnisko w mieście to też w/g mnie paranoja.
      Pozdrawiam wszystkich zwolenników jak i przeciwników autostrady czy POW czy
      jak to się ma nazywać.
      • balanga84 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 21.01.06, 16:06
        musisz koniecznie wejśc na strone niejakiego siskomu . Tam dobrze płatni
        specjalisci wytłumaczą (słowo to pochodzi od tłumienia)ci jakie róznicę są. I
        które sa słuszne,a które boże broń.

        jak to lotnisko w mieści to paranoja? to co niby mają robić pracownicy z
        PPL ? Pójśc na bezrobocie i wczesne emerytury? Jak się ma takie specjalnosci
        jak sprzątaczka górnego pietra terminala portu lotniczego, to roboty w w-wie
        nie uswiadczysz. A takich tam wiekszość. Taka chocby chaćba. Co poza szczotką?
        Nic ,ale miotła na lotnisku jest dopbrze płatna, a w mpo nie. I dlatego mamy tę
        paranoję.
        • maszanasza Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 22.01.06, 20:20
          Nie dla autostrady tu, nie dla autostrady tam, nie w mieście , nie tam gdzie
          mieszkamy. Ludzie opamiętajcie się, mieszkacie na krańcach miasta i musicie
          liczyś się z problemami komunikacyjnymi. Sama mieszkam na Ursynowie i zdaję
          sobie sprawę,że nie mieszkam w odrębnym miasteczku, ale części wielkiej
          aglomeracji. Autostrada jest potrzebna nam wszystkim..kupujac mieszkania na
          Ursynowie każdy z nas miał możliwość sprawdzenia jaka droga będzie obok
          przebiegać. Teraz ci, którzy burzą się przeciw autostradzie przyznają się tylko
          do swojej głupoty. Bo plany zagospodarowania tej części Warszawy nie powstały
          pół roku temu.
          Jeśli ktoś uwierzył spółdzielni, czy deweloperowi, że żadnej drogi, autosrady,
          obok nie będzie, a teraz się wścieka, to niech ma tylko do siebie pretensje , a
          nie zwala na innych.
          • turtle3 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 22.01.06, 22:16
            a jak ona ma iść za Płaskowickiej? noszę się z zamiarem kupienia mieszkania na
            nowoursynowskiej i nie chciałbym mieć tego pod oknem. czy jest gdzieś w necie
            mapa z jej planowany przebieg w tamtych okolicach?
            • jan-w Tak dla rozbudowy infrastruktury komunikacyjnej 22.01.06, 22:20
              www.siskom.waw.pl/
              • lewy_okey Tak dla komunikacji, nie dla autostrad osiedlowych 22.01.06, 22:38
                a "opiekun" znowu agituje na rzecz swoich kolegów...
                • maciek608 Re: Tak dla komunikacji, nie dla autostrad osiedl 23.01.06, 00:17
                  A Tobie nie chciało się odpowiedzieć na pytanie... (o ile nie sam je zadałeś)
              • lewe_jajko Re: Tak dla rozbudowy infrastruktury komunikacyjn 23.01.06, 08:52
                jan-w napisał:

                > www.siskom.waw.pl/


                jan-w mowi "Tak dla rozbudowy infrastruktury komunikacyjnej" a rozbudowe
                malutkiej uliczki osiedlowej chcial zablokować.
                Prawda???????
              • kazuyoshi78 Re: Tak dla rozbudowy infrastruktury komunikacyjn 23.01.06, 10:42
                Tak dla przekształcenia Pl.Piłsudskiego w ogromny parking! (tyle wybetonowanej
                powierzchni koło Grobu Nieznanego Żołnierz się marnuje)

                Tak dla przekształcenia Łazienek Królewskich w Parkingi Królewskie (z McDrivem
                na Wodzie)!

                Tak dla wyburzenia części Śródmieścia celem budowy sdzerszych ulic,
                wielopoziomowych skrzyżowań i parkingów!

                Tak dla likwidacji komunikacji miejskiej - samochód to wolność i przyszłość! No
                i wreszcie będzie miejsce na dodatkowe pasy dla samochodów w Al.Jerozolimskich
                i na Marszałkowskiej, jak się zlikwiduje to cholerne torowisko tramwajowe.

                No bo skoro stawiamy na nowe trasy i na rozwój komunikacjiu samochodowej w
                mieście, to te samochody nie moge potem utknąc w centrum i muszą gdzieś
                parkować, prawda?
                • cenzura_na_forum_ursynow Re: Tak dla rozbudowy infrastruktury komunikacyjn 23.01.06, 12:47
                  Także tak dla poszerzenia i wydłużenia ul. Nowoczesnej na Kabatach:))
          • lewe_jajko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 23.01.06, 08:24
            maszanasza napisała:
            kupujac mieszkania na
            > Ursynowie każdy z nas miał możliwość sprawdzenia jaka droga będzie obok
            > przebiegać. Teraz ci, którzy burzą się przeciw autostradzie przyznają się
            tylko
            >
            > do swojej głupoty. Bo plany zagospodarowania tej części Warszawy nie
            powstały
            > pół roku temu.
            > Jeśli ktoś uwierzył spółdzielni, czy deweloperowi, że żadnej drogi,
            autosrady,
            > obok nie będzie, a teraz się wścieka, to niech ma tylko do siebie pretensje ,
            a
            >
            > nie zwala na innych.

            Słuchaj kolezanko. Ku scislosci w tym temacie, to na ta chwile, nie ma
            zatwierdzonych planów autostrady przez ursynow. Na papierze jest tylko
            propozycja, wiec dlaczego ludzie maja sobie odmawiac mieszkań przy
            płaskowickirej??????? Gdyby byly zatwierdzone plany to owszem, to co
            powiedzialas jest jakims argumentem, a na tą chwile to tylko gdybania - realne
            owszem ale przyjezdny z mazur chcacy kupic mieszkanie nie wie na ile sa one
            prawdopodobne. Dopiero od taty zatwierdzenia planow bedzie mozna mowic NOWYM
            (od tej daty) nabywcom
            ze WIEDZIELI ze bedzie autostrada.
            • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 24.01.06, 16:47
              POW w tym miejscu była zatwierdzona od lat w planach zagospodarowania.
              Nie powinny być moim zdaniem rozpatrywane żadne warianty, bo i tak nie ma miejsca na ich budowę, więc to fikcja.
          • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 23.01.06, 19:06
            Bardzo ladnie to ujelas: autostrada przez Ursynow bedzie problemem
            komunikacyjnym, z ktorym bedziemy musieli sie liczyc. Tylko po co nam taki
            problem ne Ursynowie? Czy pod Gora Kalwaria problem nie bylby duzo mniejszy lub
            nawet zaden?
    • lewy_okey a w Rzymie miało być tak dobrze... 23.01.06, 09:09
      ..dzięki tym "nowoczesnym" obwodnicom i autostradom. Tymczasem:

      rzeczpospolita.pl/News/1,20,17740.html#17740
      Samochody zakazane w 9 włoskich miastach. W centrach dziewięciu włoskich miast, w tym Rzymu i Turynu, obowiązywał dziś od 10 do 18 zakaz poruszania się samochodami. Zakaz miał na celu ograniczenie zanieczyszczenia powietrza.
      • kazuyoshi78 Re: a w Rzymie miało być tak dobrze... 23.01.06, 10:46
        Do czego prowadzi rozbudowa dróg samochodowych na wielką skalę przy
        jednoczesnym niedoinwestowaniu komunikacji zbiorowej, widac takze na
        przykładzie miast amerykanskich. Niestety my jakoś nie lubimy uczyć się na
        cudzych błedach, tylko tak samo jak inni ileś lat wecześciej brnąć w te same
        slepe uliczki.
        www.antyglobalizacja.most.org.pl/index.php?a=01&b=01_13
        Bardzo ciekawy artykuł, ale jak wam się nie chce czytac albo nei macie czasu,
        to chociaż na zdjęcia popatrzcie. Bardzo pouczające.
        • kazuyoshi78 Re: Jeszcze coś 23.01.06, 10:52
          www.eko.pb.bialystok.pl/biuletyn/nr_6_2001/1.htm
          Miłej lektury.
    • diego00 Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 23.01.06, 14:52

      Forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23704
      www.siskom.waw.pl

      polecam wszytkim uczestnikom dyskusji- zwłaszcza autorowi...
      • ewe_oko Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 23.01.06, 15:44
        "Obiektywne", "bezstronne", "niepodważalne"

        A wystarczy, ot, choćby zapytać siskom, jak długi będzie ten "planowany tunel" i
        już leżą.
        • diego00 Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 23.01.06, 20:04
          HAHAHA załosne - na SISKOMIE MASZ ODPOWIEDZ NA TO PYTANIE:-) hahaha
          nie osmieszaj sie
      • non_logos Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 23.01.06, 19:39
        byłem na stronie siskom i wiadomości tego stowarzyszenia jakoś mnie nie
        powaliły,tylko zaskoczyły;ciekawe czy siskom ma ,,działke,,od budowanych dróg? A
        może to stowarzyszenie założyły firmy budowlane?
        • diego00 Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 23.01.06, 20:06
          nie,w odroznieniu od tak zwanych "zielonych" - szeroko opisywanych przez
          prase.ale ty bys pewnie mogl cos na ten temat z własnego doswiedzcenia
          powiedziec...
        • rubeus Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 23.01.06, 20:09
          jakbyś uważniej czytał strone to byś trafił na sekcję

          www.siskom.waw.pl/siskom-o_nas.htm
          • lewy_okey Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 23.01.06, 22:19
            > jakbyś uważniej czytał strone to byś trafił na sekcję
            >
            > www.siskom.waw.pl/siskom-o_nas.htm

            Trafiłem na "sekcję", czytam i gdzie tam jest coś "o nas" (czyli o "nich")? Gdzie jest napisane kto
            to jest ten "siskom", dlaczego boją się lub wstydzą podać nazwisk, nie ma do "nich" żadnego kontaktu,
            nie wiadomo ilu ten "siskom" ma członków, nie wiadomo kto to jest ta ruda pani, podobno była
            radna, o której różne rzeczy się słyszy, albo ten pracownik PKP, albo ten student z Krakowa, dlaczego
            oni wszyscy tak się kryją i boją ujawnienia? Coś nie tak z tym "siskomem". Miały być "fakty", a jest
            jakaś anonimowa ściema.
            • maciek608 Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 23.01.06, 22:30
              Tak to sobie czytam i widze że jak nie masz argumentów to wchodzisz na
              personalia, raz ci sie nie podoba jan-w, raz to że nie ma nazwisk na stronie.
              Stowarzyszenie siskom jest w każdym razie bardziej przejrzyste niż twoja
              szanowna osoba która ukrywa się za nickiem celowo przypominającym nick moderatorki.

              Myślę że zwyczajny z ciebie frustrat, "walczysz" z "cenzurą" na forum, bo to
              jest jedyne medium gdzie możesz się wypowiedzieć, więc rozumiem że to dla ciebie
              sprawa życia i smierci.

              Sobie dajesz prawo do anonimowego krytykowania, a ludziom którzy jakoś tam
              pokazali twarze tego odmawiasz. Każdemu kto ma inne zdanie niż Ty zarzucasz
              udział w spisku. W żydomasonerię też wierzysz?
            • jan-w Pytanie w twoim stylu: 23.01.06, 22:33
              A dlaczego ty wstydzisz się podać swoje nazwisko ?
              Dlaczego tak się boisz ujawnienia ?
              Dlaczego nie podajesz kontaktu ?
              (tylko nie pisz, że wystarczy kliknąć na login, to samo dotyczy siskomu, masz
              tam zresztą podany kontakt).
              Dla tych którzy przyszli niszczyc forum Ursynów, Pyckal specjalnie stworzył
              forum specjalne. Ale niestety troll żywi się negatywnymi emocjami normalnych
              użytkowników forum.
              • lewe_jajko Re: Pytanie w twoim stylu: 23.01.06, 22:43
                No tak, ale Oni chyba są dla ludzi, taka organizacja społeczna.
                Wypadaloby zanc nazwiska, a On jest osoba zupełnie prywatną.
                Szczerze mówiac to mi to..
                • hivision5 Re: Pytanie w twoim stylu: 24.01.06, 06:49
                  Odnoszę wrażenie że jan_w to jedna z osób kryjąca się za nazwą siskom.Strasznie
                  jest napięty na wszelką krytykę.Ogranizacje społeczne powinny być jawne,takie
                  jest moje przekonanie.
                  • urban_legend Re: Pytanie w twoim stylu: 24.01.06, 07:54
                    hivision5 napisał:

                    > Odnoszę wrażenie że jan_w to jedna z osób kryjąca się za nazwą siskom.Strasznie
                    >
                    > jest napięty na wszelką krytykę.Ogranizacje społeczne powinny być jawne,takie
                    > jest moje przekonanie.

                    Opłacało się zakładać nowy nick w celu napisania tej błyskotliwej myśli?

                    Ja uważam, że jan-w to Maryla Rodowicz, tylko się kamufluje.
                    • hivision5 Nie dla auto..... 24.01.06, 10:37
                      Wolno Ci myśleć i gdybać co Ci się żywnie podoba.Nie jesteś tu sam i szanuj
                      zdanie innych,Ja nie mam na celu piętnowania,tylko chcę wyrazić swój pogląd,i
                      wyrażam
                      • urban_legend no to ja robię dokładnie to samo <nt> 24.01.06, 12:04

                • diego00 Re: Pytanie w twoim stylu: 24.01.06, 12:31
                  oni tez sa osobami zupełnie prwyatnymi, tak samo jak on. mało tego sa stronami
                  tego samego sporu - tyle ze on bredzi a mowia o faktach a ty domagasz dla niego
                  wiekszych praw...na razie w Polsce tylko kaczki maja wieksze prawa niz inni
                  ludzie;-)
            • diego00 Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 24.01.06, 12:28
              >nie ma do "nich" żadnego kontaktu,

              oczywiscie kłamiesz, jest lepszy konatk niz do Ciebie

              >nie wiadomo ilu ten "siskom" ma członków, dlaczego boją się lub wstydzą podać
              nazwisk

              zyjemy w wolnym kraju - skoro ty nie podajesz swoich danych inni tez nie musza

              >ruda pani, podobno była radna, o której różne rzeczy się słyszy, albo ten
              pracownik PKP, albo ten student z Krakowa,

              widzisz, jednak duzo o nich wiesz...wiesz a mimo to bredzisz - to tylko
              potwierdza teze ze jestes z "tych zarobkowych" ekologow...moze udowodnij ze nie
              jestes ekoszantazysta i przedstaw sie...czemu boisz sie ujawnienia? cos widac z
              toba lewy_okey nie tak...i modreatatora tez prubujesz nieudolnie udawac...

              • vampi_r Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 24.01.06, 19:36
                O! Widzę, że zamiast o trasach, dyskusja zeszła na temat SISKOM... czyli
                tradycyjnie - kim jest i kto za tym stoi... normalka...

                A wszystkich, którzy chcą się dowiedziec czegoś na temat tras, zapraszam
                serdecznie na nasze forum i stronę internetową.
                • antydack Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 24.01.06, 23:09
                  Tak sobie czytam, te wszystkie wypowiedzi i widzę jedno. Jest tu jakaś walka
                  między przeciwnikami autostrady i resztą, która utożsamiana jest z konkretną
                  firmą.
                  Wypowiem się i ja , ani zwolennik, ani pracownik danej firmy, jednocześnie
                  mieszkaniec Ursynowa.
                  Bardzo spodobała mi się wypowiedź sprzed kilku dni na temat przeciwników
                  autostrady. "Nie dla autostrady tu, nie tam...wniosek -sami jestescie sobie
                  winni. "Plany autostrady, czy drogi szybkiego ruchu były znane od wielu lat.
                  Teraz oburzenie mieszkańców planowanej trasy jest bezzasadne . I zgadzam się z
                  poprzednim wpisem, świadczy to o głupocie i naiwności kupujących przy
                  planowanej od wielu lat autostradzie.
                  • waniliax Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 25.01.06, 10:08
                    Widzisz, tu są stosowane dwie argumentacje, w zależności od sytuacji.
                    Pierwsza - plany są za stare i nie pasują do aktualnej rzeczywistości, druga -
                    plany są zbyt świeże, nigdy wcześniej tu tego nie planowano.
                    O ile druga argumentacja ma swoje mocne racje i zapewne niejednokrotnie
                    stanęłabym po stronie protestujących, o tyle druga to zwykłe próby
                    dopasowywania rzeczywistości do własnych potrzeb.
                    • kazuyoshi78 Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 25.01.06, 10:17
                      Plany planami, ale tu chodzi też o co innego - o to, jaką mamy wizję
                      komunikacji. Chodzi o to, czy wyobrażamy sobie komunikację przede wszystkim
                      jako sprawną komunikację zbiorową (uzupełnioną też komunikacją rowerową), czy
                      też jako komunikację opartą na samochodach, z ogromnymi terenami zajętymi przez
                      drogi i parkingi.

                      Na to drugie ja się nie piszę.
                      • julita28 Re: nie autostradzie i drodze szybkiego ruchu 25.01.06, 13:30
                        Przez Ursynów oczywiście. Nie wolno wprowadzać jakiegokolwiek tranzytu kołowego
                        do dzielnic mieszkaniowych !! Zresztą Ursynów ma swoje drogi szybkiego ruchu,
                        jak. np. K.E.N., ul. Rosoła, ul. rtm. Pileckiego. Jest też al. Sikorskiego,
                        Sobieskiego i jak na tę część miasta - wystarczy. Chodzi bardziej o połączenie
                        Ursynowa z innymi dzielnicami i lotniskiem NIE PRZEZ ŚRÓDMIEŚCIE, a więc
                        problem leży dosłownie gdzie indziej a nie na Ursynowie. Należałoby przebić
                        nowe ulice i zorganizować sprawną i szybką komunikację miejską. Wtedy ruch
                        kołowy zmniejszył by się bo mając wybór wielu skorzystało by z kolejki bądź
                        często kursujących autobusów. A tranzyt należy prowadzić przez pustkowia.
                        • hivision5 Re: nie autostradzie i drodze szybkiego ruchu 25.01.06, 13:44
                          Ale przecież jest tzw.zielony ursynów,i jakbyś nie wiedziała tam też mieszkają
                          ludzie.To jak chcesz poprowadzić połączenie do lotniska inaczej niż przez
                          ursynów? Widzisz gdzieś tu pustkowia?
                          • diego00 Re: nie autostradzie i drodze szybkiego ruchu 26.01.06, 12:05
                            wez obejzyj plany zanim cos napiszesz.
                      • diego00 Re: Fakty, dokumenty, plany - www.siskom.waw.pl 26.01.06, 12:13
                        sorry ale jak sobie wyobrazasz komunikacje zbiorowa uzupełniaona rowerowa?
                        wiesz wyjzyj za okno a potem powiedz swojemu 50 letniemu ojcu ze teraz ma
                        jezdzic rowerem do pracy, do centrum czy nawet wawra ze o bielanach nie
                        wspomne.albo powiedz swojej 50 letniej mamie ze przy -20C ma jezdzic tylko
                        komunikacja miejska bo tak jest ekologiczniej...
                        twoja wizja jest mocno utopjna i zeby nie było - sam duzo jezdze rowerem, nawet
                        w te cholerene mrozy 3 razy sobie pojezdziłem, ale zdaje sobie sparwe ze
                        ludziom w wieku moich rodzicow wizja takiej drogi do pracy raczej sie nie
                        spodoba.i todno im sie dziwic. a to oznacza ze musimy byc przygotowani na
                        budowe drog i parkingow
    • kazuyoshi78 Re: >>> PRZYDATNE linki <<< 25.01.06, 10:15
      www.zm.org.pl/?a=autostr
      www.tet.most.org.pl/donikad.html
      www.obywatel.org.pl/index.php?menu=23&msgid=4120
      www.zm.org.pl/?t=ukochany_morderca
      www.tet.most.org.pl/automity.html
      www.antyglobalizacja.most.org.pl/index.php?a=01&b=01_13
      www.sgi.uni.wroc.pl/sgi/artykul.php?nr=77
      www.antyglobalizacja.most.org.pl/index.php?a=01&b=01_18
      www.rowery.org.pl/pragmatyka.htm
      www.zm.org.pl/?a=caly_narod_buduje_autostr
      www.aura.krakow.pl/numer/art2_03_01.html
    • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 11:53
      ciekawe gdzie podziali się Ci,
      którzy tak polecali przesiadkę na rowerek
      wszystkim narzekającym na korki w Warszawie - odkuwają ich od siodełek ?

      • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 11:59
        to oczywiscie w ramach dyskusji na temat budowy autostrady - żeby pokazać,
        że proponowane rozwiązania powinny być jak najbardziej optymalne
        i dostosowane do warunków panujących przez cały rok ...
        • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 12:46
          Nie twierdze oczywiscie, że jazda rowerem przy -15 stopniach to znakomite
          roziwązanie, ale z drugiej strony jeśli ktoś bardzo nie chce jechać rowerem, to
          zawsze znajdzie wiele przeszkód, w tym cztery główne: wiosna, lato, jesień i
          zima.

          Tymczasem praktyka pokazuje, że 3/4 dni w roku świetnie nadaje się do jazdy
          rowerem.

          Ale skoro pytasz o "rozwiązania jak najbardziej optymalne i dostosowane do
          warunków panujących przez cały rok", to odpowiedź jest prosta: rozwój
          komunikacji zbiorowej, zwłaszcza metra i szybkiej kolei.

          A że nie ma pieniędzy? No ba, jak chcą miliardy utopić w autostrady, to na
          komunikację zbiorową faktycznie nia ma. A przecież te pieniadze mogłyby byc
          wydawane inaczej i niekoniecznie trafić do GDDKiA...

          PS. A czy samochód jest optymalny na mrozy? Cóż, podobno niektórzy nie mogli
          odpalić swoich blaszaków, inni wkopali się w zaspy, ktoś wpadł w poślig, więc
          tak różowo nie jest.
          • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 13:25
            no właśnie - budowa autostrad,bez rozbudowy kominikacji
            optymalnym rozwiązaniem nie jest,
            bo ani jedno ani drugie oddzielnie sprawnie nie podziała.

            samochód nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem jeśli chodzi
            o przemieszczanie się, ale nie należy zapominac o takich
            użytkownikach drogi, gdy planuje się rozbudowę komunikacji.

            Czy ktoś wogóle zbadał ile osób "porzuciłoby" samochody na rzecz
            komunikacji miejskiej gdyby komunikacja była bardziej rozbudowana
            (oczywiście konkretne plany "nowej" komunikacji byłyby do wglądu przy badaniu)?

            • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 13:38
              > no właśnie - budowa autostrad,bez rozbudowy kominikacji
              > optymalnym rozwiązaniem nie jest,
              > bo ani jedno ani drugie oddzielnie sprawnie nie podziała.

              Rozbudowa komunikacji bez budowy autostrad da konkretne pozytywne efekty. I
              świetnie zadziała to bez autostrad, bo metro, pociąg czy tramwaj autostrad nie
              potrzebuje. Ba, w ogóle nie potrzebuje asfaltowych dróg.

              > samochód nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem jeśli chodzi
              > o przemieszczanie się, ale nie należy zapominac o takich
              > użytkownikach drogi, gdy planuje się rozbudowę komunikacji.

              Nikt nie zapomniał. Dróg mamy w Warszawie mnóstwo, w tym bardzo dużo
              trzypasmówek. Czas wreszcie sobie przypomnieć o tych, którzy samochodem
              podróżować nie moga lub po prostu nie chcą.

              > Czy ktoś wogóle zbadał ile osób "porzuciłoby" samochody na rzecz
              > komunikacji miejskiej gdyby komunikacja była bardziej rozbudowana
              > (oczywiście konkretne plany "nowej" komunikacji byłyby do wglądu przy
              > badaniu)?

              Nie wiem, czy ktoś to w Warszawie badał, ale doświadczenia wielu miast
              pokazują, że rozbudowa komunikacji zbiorowej przy braku rozbudowy sieci
              drogowej czy _zawsze_ powoduje wzrost podrózy komunikacją zbiorowa i związane z
              tym wymierne korzyści - zarówno w skali całego miasta, jak i dla poszczególnych
              podróżnych.

              Wrzuciłem trochę linków, znajdziesz tam mi.n. trochę tekstów na ten temat.
              • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:01
                >Dróg mamy w Warszawie mnóstwo, w tym bardzo dużo
                > trzypasmówek.

                zatem wytłumacz mi proszę,dlaczego mamy w Warszawie takie korki ???
                • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:20
                  > zatem wytłumacz mi proszę,dlaczego mamy w Warszawie takie korki ???

                  Z bardzo prostej przyczyny. Mamy mianowicie bardzo niesprawną komunikację
                  zbiorową. Komunikację archaiczną, opartą na powolnych autobusach i tramwajach,
                  ze złym stanem taboru. Ten model komunikacji jest w meiście wielkosci Warszawy
                  całkowicie niewydolny. Miasta porównywalne wielkością do Warszawy mają z reguły
                  kilka linii metra i linie szybkiej kolei (np. Wiedeń, Barcelona, Bukareszt,
                  Praga, Sztokholm, Mediolan i inne) docierających w zdecydowaną większośc
                  największych skupisk ludnosci i oferujących szybki i wygodny transport. W
                  Warszawie tego nie mamy, dlatego ludzie rezygnują z komunikacji miejskiej i
                  przesiadają się do samochodów. Stąd te korki.

                  W wielu miastach zachodnich nie ma takich korkow nie dlatego, że jest tam
                  wiecej dróg, lecz dlatego, że mniej ludzi (procentowo) jeździ samochodami.

                  Opócz tego mamy totalny brak wysokiej jakości infrastruktury rowerowej,
                  tymczasem w sprzyjających warunkach atmosferycznych co najmniej 10% podrózy w
                  Warszawie mogłoby odbywać się rowerem. Jest to sprawdzone w miastach
                  zachodnich, więc czemu u nas miałoby być inaczej?

                  Dodajmy jeszcze, że całkowicie u nas leży i to na obu łopatkach komunikacja
                  publiczna Warszawy z miejscowościami podwarszawskimi. W efekcie ludzie
                  dojeżdżają spod Warszawy samohodem, bo jest to często jedyna akceptowalna
                  możliwość (rowerem za daleko, komunikacja bulcizna leży). A te podwarszawskie
                  samochody dodatkowo korkują miasto.

                  Dlatego priorytetem powinien byc rozwój komuniacji zbiorowej zarówno w obrębie
                  samej Warszawy jak i Warszawy z okolicznymi miejscowościami oraz budowa
                  infrastruktury dla rowerów. Kolejne drogi oznaczać będą tylko kolejne podróze
                  samochodem (część ludzi przeisądzei się z neiwydolnej komunikacji zbiorowej do
                  samochodu) i kolejne korki. Nowe drogi zakorkują się błskawicznie, uwierz mi. A
                  jak nie wierzysz, to poklikaj w linki, które przytoczyłem i poczytaj.
                  • kaaarolinkaa Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:29
                    a co powiesz na Londyn-bylam tam w dni powszednie-kkorki takie ze mi oczy w
                    slup stanely. Komuniakcja miejska oprocz metra do kitu! w innych bylam w
                    weeekendy i krocej-wiec sie nie wypowiem
                    • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:46
                      > a co powiesz na Londyn-bylam tam w dni powszednie-kkorki takie ze mi oczy w
                      > slup stanely. Komuniakcja miejska oprocz metra do kitu!

                      A co ja mogę powiedzieć na Londyn? Poczytaj sobie, ile ludnosci ma Londyn.
                      pl.wikipedia.org/wiki/Londyn
                      Przy takiej liczbie ludności ciężko pozbyć się pewnych problemów, choć fajnie
                      byłoby, żeby jeszcze bardziej rozbudowano metro londyńskie (i tak przecież
                      bardzo rozbudowane).

                      Natomiast z uwagi na dysproporcje ludnościowe między Warszawą i Londynem nie
                      wydaje isę celowe porównywanie tych dwóch miast. Porównujmy raczej z miastami,
                      ktore wymieniłem cześciej (porównywalna liczba ludności).
                  • urban_legend Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:32
                    To już nie jest w ogóle wątek o autostradzie, tylko o ogólnej przejezdności
                    miasta :-)))

                    Moim zdaniem transport miejski to jedno, a potrzeba rozbudowy dróg to drugie. W
                    mieście przybywa mieszkańców, i to tych zmotoryzowanych. A - jak wiadomo -
                    miasto z gumy nie jest.

                    Nie neguję jednak faktu, że gdyby było tak jak w innych krajach (kilka nitek
                    metra, szybkie tramwaje itd), korki rozładowałyby się. Tylko dziś właśnie
                    podali, że druga linia metra ma szanse na zakończenie budowy już w dziesięć lat
                    od jej rozpoczęcia (mają zacząć w centrum). Znając życie, dziesięć lat się
                    rozciągnie do dwudziestu...
                    • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:34
                      "druga linia metra ma szanse na zakończenie budowy już w dziesięć lat
                      od jej rozpoczęcia "

                      a kiedy będzie to rozpoczęcie ?
                      • urban_legend Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:42
                        W tv wczoraj powiedzieli "wkrótce", co zapewne zawęża nasze domysły do jakichś
                        trzydziestu lat. Zastanawiam się, czy stosowne jest wspominanie, ile czasu
                        trwała budowa pierwszej linii...
                        • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:51
                          chyba nie, ze względu na użyte metody i maszyny,
                          no chyba, że weźmiemy pod uwagę tempo prac
                          podczas budowy ostatnio oddawanych stacji - tak mniej więcej
                          zaczynając od metro ratusz :)
                    • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:37
                      > To już nie jest w ogóle wątek o autostradzie, tylko o ogólnej przejezdności
                      > miasta :-)))

                      jedno z drugiom się wiąże
                      NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW = nie dla płynnego poruszania się po Warszawie.
                      • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:42
                        > jedno z drugiom się wiąże
                        > NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW = nie dla płynnego poruszania się po
                        > Warszawie

                        NIE pieniądzom na autostradę => TAK pieniądzom na rozwój komunikacji zbiorowej
                        => TAK dla płynnego poruszania się po Warszawie

                        Choć niekoniecznie samochodem, co pewnie będzie bolesne dla delikwentów
                        przyrośniętych do kierownicy.
                        • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:53
                          no zaraz zaraz

                          czy zatem nieprawdą jest,co mówi SISKOM, że budowa drogi krajowej
                          będzie za pieniądze z budżetu Państwa
                          a budowa drogi zwykłej z budżetu naszego miasta ?
                          • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 15:01
                            Zadajmy sobie najpierw pytanie, czy trzeba tam budowac drogę. A nie lepiej np.
                            szybką kolej łączącą Wawer, Wilanów, Ursynów, Włochy i Ursus?
                            • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 15:05
                              z tego co czytam,tak czy siak jakaś droga w tym miejscu będzie,
                              kwestią sporną postaje jej "osiedlowość" czy "autostradowość " :)
                              ale w końcowym wyniku na to samo wyjdzie jeśli chodzi o zanieczyszczenie.

                              wracając do poprzedniego pytania :
                              czy w takim razie SISKOM kłamie?

                              • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 15:19
                                java9 napisała:

                                > z tego co czytam,tak czy siak jakaś droga w tym miejscu będzie,
                                > kwestią sporną postaje jej "osiedlowość" czy "autostradowość " :)


                                Nieuważnie czytasz. Projekt forsowany przes siskom i jana-w przewiduje dwie
                                drogi w tym samym miejscu: i "osiedlową" i "autostradową", więc nie ma w tym
                                projekcie albo-albo, jest i to i to.
                                • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 15:28
                                  pierwsze słyszę, zawsze była mowa "albo albo"
                                  idę zatem doczytać i do dyskusji powrócę.
                              • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 19:39
                                > z tego co czytam,tak czy siak jakaś droga w tym miejscu będzie,
                                > kwestią sporną postaje jej "osiedlowość" czy "autostradowość " :)

                                Póki jeszcze nic nie wybudowano, kiepskie plany można zawsze zmienić i zastąpić
                                planami lepszymi, przewidującymi np. połączenie z Wawrem i Ursusem szynowe a
                                nie asfaltowe.

                                > ale w końcowym wyniku na to samo wyjdzie jeśli chodzi o zanieczyszczenie.

                                Jak ludzie będą jeździć samochodami, to faktycznie wyjdzie na to samo.

                                A jeśli nie pojadą samochodami? Jeśli pojadą szybką koleją? Co wtedy? Też
                                wyjdzie z zanieczyszczeniami na jedno?

                                > wracając do poprzedniego pytania :
                                > czy w takim razie SISKOM kłamie?

                                Nie wiem i mało mnie to interesuje. Mnie interesuje to, aby zamiast inwestować
                                w drogi inwestować w komunikację zbiorową. To, czy Siskom mówi prawdę czy
                                kłamie, nie jest tu istotne. Kłamią czy nie, lansują błędne koncepcje. I to
                                jest naprawdę ważne.
                      • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 17:40
                        Autostrada nie sluzy do poruszania sie po miescie, tylko do przejechania przez
                        nie. Nie nalezy laczyc ruchu tranzytowego z lokalnym. Ruch tranzytowy nalezy
                        poprowadzic obwodnica omijajaca miasto.
                    • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 19:40
                      > Nie neguję jednak faktu, że gdyby było tak jak w innych krajach (kilka nitek
                      > metra, szybkie tramwaje itd), korki rozładowałyby się. Tylko dziś właśnie
                      > podali, że druga linia metra ma szanse na zakończenie budowy już w dziesięć
                      > lat od jej rozpoczęcia (mają zacząć w centrum).

                      A wiesz, dlaczego?

                      Dlatego, że kasa, która mogłaby pójśc na rozbudowę komunikacji zbiorowej w
                      Warszawie i innych polskich miastach, trafiła do GDDKiA i ma pójść na
                      autostraty.
                  • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:33
                    Z tego co czytam wynika, ze gdyby zbudowano tę "sporna drogę"
                    ze środków krajowych a nie z budżetu miasta
                    ( a droga napewno zmniejszyłaby ruch kołowy na terenie Warszawy)
                    to mielibyśmy i mniej zapchane ulice w Warszawie i kasę z budżetu
                    miasta na rozbudowę komunikacji.
                    • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:35
                      tym bardziej, ze z tego co czytam wynika, iż w miejscu tej "spornej
                      drogi" i tak powstanie jakaś droga.
                    • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 14:48
                      > Z tego co czytam wynika, ze gdyby zbudowano tę "sporna drogę"
                      > ze środków krajowych a nie z budżetu miasta
                      > ( a droga napewno zmniejszyłaby ruch kołowy na terenie Warszawy)

                      Zmniejszyłaby??? A niby w jaki sposób?

                      > to mielibyśmy i mniej zapchane ulice w Warszawie i kasę z budżetu
                      > miasta na rozbudowę komunikacji.

                      Z budżetu krajowego też by się kasa znalazła na rozwój komunikacji zbiorowej w
                      Warszawie, a także w Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i paru innych
                      miastach. Ale my przecież wolimy topić je w autostrady...
                      • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 15:01
                        > Zmniejszyłaby??? A niby w jaki sposób?

                        czy naprawdę myślisz, że ruch w Warszawie to tylko my mieszkańcy ?

                        a przejezdni ? a te Tiry na Marynarskiej,
                        na Puławskiej w Alejach jerozolimskich to do sklepiku osiedlowego jadą ?

                        osobiście wolałabym jechać autostrada na skróty przemieszczając się
                        np na bemowo niż pchac się przez centrum i na około.


                        > Z budżetu krajowego też by się kasa znalazła na rozwój komunikacji zbiorowej
                        > w Warszawie, a także w Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i paru innych
                        > miastach.

                        w jaki sposób cały kraj miałby finansować zakup autobusów dla Warszawiaków ?
                        • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 17:47
                          Rece mi opadaja kiedy czytam te twoje naiwne komentarze. Jakim cudem puszczenie
                          szlaku tranzytowego przez miasto ma zmniejszyc ruch w tym miescie? Ten, kto
                          bedzie jechal do Warszawy i tak bedzie musial z autostrady zjechac i wjechac do
                          Warszawy. Natomiast jadacy z Berlina do Moskwy bedzie jechac caly czas
                          autostrada PRZEZ SRODEK URSYNOWA - nie wiadomo, po jakiego grzyba. Potrzebna
                          jest obwodnica tranzytowa, ale nie przez srodek Ursynowa!
                          • non_logos Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 19:45
                            Oblesnik masz racje w 100%.A dzisiaj na ręce premiera złożono petycje z
                            podpisami mieszkańców trzech dzielnic,(w tym ursynowa)o zaprzestaniu projektów
                            i budowy autostrad przez miasto.Zobaczymy jaka będzie odpowiedż.Na forum jest
                            dużo mądrali co twierdzą,że jest duża potrzeba nowych szybkich dróg,że jak ktoś
                            kupował mieszkanie to mógł się zorientować czy obok będzie kiedyś jakaś
                            autostrada,czy jakieś inne licho.Wszystko ok,tyle tylko,że takie plany
                            zagospodarowania przestrzennego powinny być ogólnie dostępne w urzędach gminnych
                            (mam na myśli wywieszanie takich informacji w gablotach informacyjnych)No i jak
                            ktoś chciałby mieszkać obok autostrady to by postawił sobie domek przy
                            autostradzie i byłby happy.A jak ludzie najpierw mieszkali i miasto chce im
                            zafundować taki,,luksus,,to chyba coś nie tak.

                            Pozdrawiam
                        • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 19:49
                          > czy naprawdę myślisz, że ruch w Warszawie to tylko my mieszkańcy ?

                          Nie. Dlatego potrzebne są po pierwsze obwodnice _omijające_ miasto, a po drugie
                          rozwiązania systemowe, np. przymus przewożenia TIR-ów jadąych tanzytem przez
                          Polskę na platformach kolejowych. Rozwiązanie to stosowane jest z powodzeniem
                          np. w Austrii i Szwajcarii, warto ten pomysł skopiowac i w Polsce.

                          > a przejezdni ? a te Tiry na Marynarskiej,
                          > na Puławskiej w Alejach jerozolimskich to do sklepiku osiedlowego jadą ?

                          Powtarzam, potrzebe są obwodnice. I to takie z prawdziwego zdarzenia, a nie np.
                          Trasa AK biegnąca jakieś 4-5 km od Pałacu Kultury, mieszająca ruch lokalny i
                          tranzytowy.

                          I oczywiście obowiązkowe platformy kolejowe dla TIR-ów jadących tranzytem. Od
                          razu sporo TIR-ów by zniknęło.

                          > osobiście wolałabym jechać autostrada na skróty przemieszczając się
                          > np na bemowo niż pchac się przez centrum i na około.

                          Przy dobrze zaplanowanej komunikacji zbiorowej pojechałbyś z Ursynowa metrem do
                          Dw.Gdańskiego i stamtąd szybką koleją na Bemowo. Tory już są. Mozna zresztą
                          zbudować odnogę (podziemną) w sam środek bemowskiego blokowiska i na tym
                          odcinku kolej stanie się faktycznie metrem.

                          Zapewniam cię, że wtedy podróż zbiorkomem z Ursynowa na Bemowo wyszłoby dużo
                          szybciej i wygodniej, niż samochodem.

                          > w jaki sposób cały kraj miałby finansować zakup autobusów dla Warszawiaków ?

                          Nie autobusów, tylko metra i szybkiej kolei, bo autobusy się w wielkim mieście
                          nie sprawdzają.

                          Nie tylko dla Warszawy, ale też dla Łodzi, Krakowa, Wrocławia, Poznania.

                          W jaki sposób? Nie wydawać miliardów na autostraty, tylko wydać je na rozwój
                          komunikacji zbiorowej w Warszawie i innych miastach.
                          • non_logos Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 20:25
                            kazuyoshi masz wiele racje ale nie do końca.Projekt wożenia tirów na lorach,jak
                            najbardziej,tyle tylko,że wydaje mi się mało realny.Jako przykład podałeś
                            Szwajcarie i Austrie-pamiętaj Szwajcaria to najbogatszy kraj w Europie,dzie
                            dbałość o ekologie jest na tyle rozwinięta,że olej napędowy jest droższy o
                            benzyny,żeby zniechęcić transport,,na kołach,,(ciężarówki jeżdzą ale max do 10
                            ton)Chociaż osobiście chciałbym,żeby te lory ,,wypaliły,,Co do obwodnic masz
                            racje.A pamiętacie trolejbusy do piaseczna? No i komu to przeszkadzało?
                            • jan-w Tak dla rozładowania korków 25.01.06, 20:36
                              Uwaga: wyjątkowo poprę Kazuyoshi !
                              Uważam że pomysł przewożenia tranzytowych tirów koleją (obowiązkowo),
                              bezwzględnie powinien być realizowany. Wiele lat temu był taki projekt. Jeśli
                              dobrze pamiętam, miał go realizować Aleksander Gawronik. Jak skończył, wszyscy
                              wiemy. Temat zniknął. To nie jest kwestia zamożności kraju. Przewóz koleją jest
                              szybszy i tańszy.
                              • plyn_z_wisla Re: Tak dla rozładowania korków 25.01.06, 21:47
                                Realizacja idei "tiry na tory" także raz na zawsze zamknęłaby usta tym wszystkim pseudoekologom, który pod pretekstem tabunów tirów międzynarodowych próbują pozbawić Warszawę budowy porządnych tras wjazdowych.
                                Zamiast fundować tylko dla tej garstki tirów specjalną autostradę kosztem Warszawy, znacznie lepiej faktycznie wymusić przewóz ich koleją.
                                Wtedy obwodnica pozamiejska nie jest aż tak bardzo potrzebna i można się skupić na budowie tego co ważne dla Polski, a nie dla ruskich kierowców.
                              • java9 Re: Tak dla rozładowania korków 25.01.06, 23:11
                                pewnie, że super pomysł.
                                jak znikną Tiry to i drogi będa lepsze a i my skorzystamy,
                                bo nie będzie remontów co pół roku.

                                Nie do końca jestem przekonana, że wszyscy tak chętnie
                                przesiądą się do komunikacji zbiorowej.
                          • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 20:30
                            Człowieku, tranzyt nad którym wszyscy tak płaczą, to najwyżej 10% ruchu.
                            Czy wiesz że Warszawa jest stolicą ? STOLICĄ ! Do stolicy się jedzie, a nie ją omija.
                            A tranzyt Berlin-Moskwa to ile ? 10 tirów na dobę ? nawet 100. Ludzie, bądźcie poważni.
                            A skoro już wiemy, że mieszkamy w stolicy, do której się jedzie, a nie na wiosce, którą się omija, to pomyślmy ...
                            Gdzie są korki ? Na wjazdówkach ! Co to za ruch ? Do Warszawy ! Zatem na grzyba nam obwodnica omijająca miasto ?
                            A po drugie. Można i trzeba rozbudować różne SKMy wukadki itp. Ale ludzie chcą mieszkać poza miastem, bo tam taniej i ciszej, bo Warszawa utonęła w bezwładzie organizacyjnym i buduje się wiele osiedli pod miastem. Do każdego WKDki nie doprowadzą !
                            A jeśli nawet to co ? Wkdką może za 10 lat z Nadarzyna pojadę. Dokąd ? Do Śródmieścia. No i co dalej jeśli moja firma jest na Bemowie albo w Wilanowie ? Nie będę jechał 2 godziny do roboty, to mrzonki. A jeślifirmy będą się przenosić ze śródmieścia na skraj miasta, to samochód to jedyne wyjście.
                            A więc, proponuję zamiast walczyć z drogami (które są potrzebne choćby ze względów strategicznych, wyobraźcie sobie co by było w razie potrzeby ewakuacji ?) walczcie aby ludzie jeździli do pracy do śródmieścia, bo tylko wtedy da się to obsłużyć zbiorkomem.
                            • urban_legend Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 22:20
                              plyn_z_wisla napisał:

                              > Do stolicy się jedzie, a nie ją
                              > omija.

                              Świetnie, ale akurat nie wszyscy mają ochotę przez nią przejeżdżać. Łatwiej i
                              szybciej byłoby naokoło zamiast stać w wielogodzinnych korkach.

                              > Gdzie są korki ? Na wjazdówkach ! Co to za ruch ? Do Warszawy ! Zatem na grzyba
                              > nam obwodnica omijająca miasto ?

                              1. Uważam, że okolice Galerii Mokotów to już nie jest wjazdówka, a są tam korki.
                              2. Korki są również w innych miejscach z powodu nieprzejezdności miasta, np. w
                              cenmtrum.
                              3. O "wioskowatości" miasta świadczy właśnie brak dróg i autostrad a nie
                              powstrzymywanie się przed ich budową. Nie mówiąc, oczywiście, o innych środkach
                              i metodach transportu. Natomiast rozważanie, czy ważniejsza jest WKD,
                              autostrada, szybkie tramwaje czy cokolwiek innego, jest nieco bez sensu. Każdy
                              się będzie opowiadać nie za ogólnym dobrem, tylko za tym, co dla niego będzie
                              wygodniejsze. Jednemu nie odpowiada autostrada w pobliżu domu, innemu to że do
                              pracy jedzie dwa razy dłużej niż powinien.

                              > Ale ludzie chcą
                              > mieszkać poza miastem, bo tam taniej i ciszej, bo Warszawa utonęła w bezwładzie
                              > organizacyjnym i buduje się wiele osiedli pod miastem.

                              :-D A ja na przykład chcę mieszkać w mieście a nie pod nim. I mi się tu podoba.
                              I chyba logiczne jest, że jak ktoś chce mieszkać w mieście, to nie będzie się
                              budzić ze świergotem ptaszków a potem iść po mleko prosto od krowy :-)

                              > walczcie aby ludzie jeździli do pracy do śródmieścia

                              ????????????????????????????????????????????????????????????????
                              Ja poproszę jeszcze raz o tłumaczenie na polski.
                              • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 22:47
                                korki przy Galerii są, ponieważ trwa wieczny remont. Ale masz rację, nie tylko na wjazdówkach są korki.
                                tylko że akurat koncepcja budowy według gddkia przewiduje budowę kilku obwodnic wewnątrz miasta, co rozładuje te korki znacznie bardziej niż jedna choćby i hiper-10-pasmowa autostrada dookoła miasta ale zbut daleko od centrum. siskom to już tłumaczył wiele razy i ma to sens.
                                Każdy mieszka tam gdzie mu się podoba i gdzie go stać. ok.
                                ale ja chcę zwrócić uwagę piewcom zbiorkomu, że choćby i 10 linii metra przecinającym śródmieście nic nie pomoże, jeśli siedziby firm będą się lokalizować poza nim (choćby i ta okolica GM - to już nie śródmieście) zaś ludzie masowo osiedlać pod miastem.
                                Komunikacja musi być dostosowana do potrzeb a nie na odwrót.
                                Ale jeśli ktoś jednak upiera się aby koniecznie z Warszawy uczynić mekkę rowerzystów, pieszych i pasażerów zbiorkomu (już nie wnikając po co, ale są ludzie, którzy mają takie wizje) to przede wszystkim robić powinien wszystko, aby na prawdę ludzie mieli po co do tego śródmieścia jeździć do pracy. Tu o politykę gruntowo-lokalowo-urbanistyczną się rozchodzi, a nie o spór autostrada kontra metro.
                      • paplotek Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 20:13
                        Już nie mogę czytać tych dyrdymałów. Autostrady są generalnie potrzebne jako
                        środek komunikacji na poziomie kraju (do Gdanska rowerem szybko sie raczej nie
                        dojedzie, a jazda dwóch osob samochodem jest tansza/porównywalna do dwóch
                        normalnych biletów na pociag czy autobus, a na pewno daleko wygodniejsza; nie
                        wspomne o trzech osobach). Odcinek o który toczy się spór ma kilkanascie
                        kilometrow, więc w porównaniu do wydatków na autostrady w całym kraju to jakiś
                        niewielki ulamek (tylko w tym roku ma byc oddane 200 km), wiec nie epatuj tutaj
                        stwierdzeniami, ze trzeba GDDKiA zabrać pieniadze i przeznaczyc na KM bo nie
                        masz pojecia o czym mowisz.
                        Dyskusja która tu się toczy nie dotyczy kwestii czy wydawac pieniadze na
                        autostrady czy nie tylko jak puscic autostrade w okolicach Warszawy. Czlowieku,
                        mylisz pojecia i wmawiasz innym ze 2+2=22.

                        A poczekaj jak bedziesz mial male dzieci i bedziesz musial je zawiezc do
                        lekarza, przedszkola czy na basen. Ciekawe czy wezmiesz je na rame roweru czy
                        sie bedziesz pakowal do autobusu z wózkiem.
                        • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 23:14
                          A ty te dzieci oczywiscie powieziesz z Ursynowa na Zoliborz ta autostrada
                          przecinajaca Ursynow w kierunku wschod-zachod, zreszta zapchana ciezarowkami
                          przejezdzajacymi - nie wiadomo po co - przez miasto. Gadanie, ze ruch
                          tranzytowy to bedzie tylko 10% to bzdury - dzis 10% a za 5 lat moze 50%.
                          Laczenie tranzytu z ruchem lokalnym to krzyzowanie slonia z wyzlem, bo my w
                          niedorozwinietej Polsce mieszkamy i tak bedzie taniej, bo bedziemy miec "dwa w
                          jenym". Niestety, na dluzsza mete takie rozwiazanie typu "dwa w jednym" na
                          pewno sie nie oplaci.
                        • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 25.01.06, 23:19
                          już sobie wyobrażam, te rzesze ludzi tarabaniące się metrem z laptopem
                          pod pachą, dzieciakami uwieszonymi przy spódnicy czy kieszeni płaszcza ...

                          jasne, że jak będzie lepsza komunikacja zbiorowa, to część ludzi odstawi
                          samochod, ale co to się będzie działo w piątki i poniedziałki albo przed
                          lub po długich weekendach jak Warszawa ruszy na odpoczynek poza miastem....

                          • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 18:59
                            A co to ma wspolnego z miedzynarodowa autostrada?
                        • lewy_okey Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 26.01.06, 00:07
                          paplotek napisał:

                          > Już nie mogę czytać tych dyrdymałów. Autostrady są generalnie potrzebne jako
                          > środek komunikacji na poziomie kraju (do Gdanska rowerem szybko sie raczej nie
                          > dojedzie, a jazda dwóch osob samochodem jest tansza/porównywalna do dwóch
                          > normalnych biletów na pociag czy autobus, a na pewno daleko wygodniejsza; nie
                          > wspomne o trzech osobach).

                          Następny, któremu samochodem jest "taniej". Jest "taniej", bo płacisz tylko za mały
                          ułamek rzeczywistych kosztów, a resztę płacą inni (czyli my). Gdybyś miał naprawdę
                          pokryć koszty swoich "tanich" przejazdów samochodem, czyli koszty budowy i
                          utrzymania dróg, koszty niszczenia środowiska, leczenia ofiar wypadków, remontowania
                          niszczonych przez spaliny i drgania budynków, degradacji wielkich powierzchni, zajętych
                          przez asfalt i przylegających do tego asfaltu, koszty prowadzenia wojen o "tanią" ropę
                          itd. itd. to szybko byś odstawił ten "tani" samochodzik, bo nie było by ciebie stać
                          nawet na niedzielną pokazową przejażdżkę do kościoła. Bardzo drogo nas kosztują
                          te twoje "tanie" podróże.
                          • non_logos Do MODERATORÓW 26.01.06, 07:25
                            Mam wielką prośbę -to Ja zacząłem tem wątek bo miałem nadzieje,że wypowiedzi
                            będą normalne,a tu tylko kłótnie z których nic nie wynika.Jestem za wolną
                            wypowiedzią i przeciw cenzurze na forum,ale naprawde w tym przypadku proszę Was
                            przerwijcie tę żenade.Wyrzućcie ten wątek.
                            • lewe_jajko Re: Do MODERATORÓW 26.01.06, 08:15
                              zgłupiałeś???
                            • java9 Re: Do MODERATORÓW 26.01.06, 13:10
                              poczytaj swoje postym - czy z nich wynika coś innego i bardziej twórczego
                              niż z pozostałych ?
                          • paplotek Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 26.01.06, 11:49
                            Czyli rozumiem ze w cenach biletów te wszystkie rzeczy są uwzględnione??
                            Autobus tak samo potrzebuje paliwa, niszczy srodowisko i powoduje wypadki. Z
                            pociagami jest tak samo bo elektrycznosc nie jest pozyskiwana u nas z
                            elektrowni wodnych (jeszcze dlugo tak nie bedze) tylko z wegla a to neutralne
                            dla srodowiska nie jest. Takze do cen biletów należałoby doliczyc również
                            koszty walki z efektem cieplarnianym. I wtedy znów się okaże że podróż
                            samochodem dwóch/trzech/czterech osób jest tańsza.
                            Takie porównywanie jest absurdalne i dlatego porównuje tylko to co mogę
                            porównać czyli to co płacę, bo nie wiem ile powinienem doliczyć z racji wojny w
                            Zatoce, albo z racji ratyfikacji protokołu z Kioto.

                            A pomijając cenę naprawdę radzę wziąć wózek z rocznym dzieckiem (zwlaszcza przy
                            obecnych mrozach) i spróbować codziennie się przejechać
                            pociągiem/autobusem/metrem i dopiero wtedy powiedzieć ze samochód jest be.

                            Ja nie jestem przeciwnikiem rozwoju komunikacji zbiorowej czy przewożenia tirów
                            na platformach (super rozwiązanie, którego jestem gorącym zwolennikiem), ale
                            czytając posty niektórych mam wrażenie że są oni zdania, że samochody nalezy
                            wstawić do lamusa i podróżować tylko komunikacją zbiorową bez względu na
                            okoliczności. A to jest lekka paranoja.
                            • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 26.01.06, 15:54
                              Jakby tak wierzyć, w to co napisane w tym wątku, to wychodzi, że samochodami po
                              Warszawie poruszają się jedynie 50-letni rodzice diego, a także rodzice z
                              niemowlakami kursujący z nimi dąkądś dzień w dzień.
                              • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 26.01.06, 17:49
                                Otóż to. Z lektury tych wszystkich postów wynika, że przeciętny warszawski
                                kierowca dzień w dzień odwozi dzieci do przedszkola, chorą matkę do lekarza,
                                wozi ze sobą laptopa i 3 wielkie torby z zakupami. Każdy. Codziennie.
                                • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 26.01.06, 19:01
                                  kazuyoshi78 napisał:
                                  > Otóż to. Z lektury tych wszystkich postów wynika, że przeciętny warszawski
                                  > kierowca dzień w dzień odwozi dzieci do przedszkola, chorą matkę do lekarza,
                                  > wozi ze sobą laptopa i 3 wielkie torby z zakupami. Każdy. Codziennie.

                                  No cóż, jak się nie ma dziecka które trzeba wozić w wózku, jedzenie kupuje się
                                  tylko dla siebie, a nie dla całej rodziny i jak sie nie ma laptopa, to można
                                  faktycznie sobie jeździć w zimnie autobusem, a latem na rowerze.
                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 26.01.06, 19:32
                                    > No cóż, jak się nie ma dziecka które trzeba wozić w wózku

                                    Ile procent kierowców ma według ciebie małe dzieci - w wieku przedszkolnym lub
                                    młodsze? 100% 99? A może tylko 97?

                                    Bo ja śmiem twierdzić, ze znacznie ale to znacznie mniej.

                                    > jedzenie kupuje się tylko dla siebie, a nie dla całej rodziny

                                    Kupujesz za jednym zamachem dużo czy mało?

                                    Bo jak mało, to wystarczy z reguły pobliski sklep i pojście na piechotę,
                                    ewentualnie rower.

                                    A jak dużo, to jedź sobie samochodem, ale przecież jeśli kupujesz za jednym
                                    zamachem dużo, to chyba nie robisz zakupów codziennie, prawda?

                                    A my dyskutujemy tutaj o praktykach _codziennych_.

                                    > jak sie nie ma laptopa

                                    Mam. Woziłem zarówno rowerem, jak i zbiorkomem. To naprawdę nie jest problem,
                                    trzeba tylko chcieć.

                                    > to można faktycznie sobie jeździć w zimnie autobusem, a latem na rowerze.

                                    No ba, jak komuś się ręce przykleiły do samochodowej kierownicy, to wymyśli
                                    milion powodów, aby ich nie oderwać.
                                    • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 26.01.06, 20:27
                                      Stary, jak chcesz jeździć wszędzie rowerem to sobie jeździj, ale kraj jest
                                      generalnie wolny, kierowcy też płacą podatki (większe), więc chyba maja prawo
                                      sobie jeździć samochodem po dobrych drogach. Jak ci się nie podoba to możesz się
                                      wyprowadzić z dużego miasta i będziesz miał spokoj.

                                      A to, czy kupuję jedzenie codziennie, czy nie, to jest moja sprawa. Dla potrzeb
                                      Twojej pokręconej logiki przyjmijmy, że jednego dnia robię zakupy na tydzień,
                                      drugiego wiozę wózek, trzeciego podwoże zone do pracy, czwartego wioze ciężki
                                      sprzęt komputerowy do serwisu itd.

                                      A co do dziwacznych dyskucji co do wyższości świąt bożego narodzenia nad
                                      wielkanocą, o przyjmij do wiadomości, że nie ma kraju gdzie działa dobrze
                                      komunikacja masowego rażenia, ale drogi są do dupy. Jest to i to. Jak w
                                      autobusach będzie ciepło i nie będzie śmierdziało to przemyślę, ale na razie
                                      samochód jest bezkonkurencyjny. Sorry.
                                      • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 10:26
                                        U nas kazdy madry ludek myśli, że będzie sprytniejszy od innych. Kombinuje, że
                                        jak zbudują nowe wspaniałe drogi, to on, najmądrzejszy na świecie, wygodnie
                                        dojedzie sobie samochodem, a pospólstwo niech się tłoczy w komunikacji
                                        miejskiej.

                                        Ale dowcip polega na tym, że takich "najmądrzejszych" jest znacznie więcej i
                                        nagle okazuje się, że wielu kombinowało w ten sam sposób i oto nowa droga jest
                                        kompletnie zakorkowana. Zakorkowana, bo każdy myślał, że jest najmądrzejswzy i
                                        że jego samochodzik jest bezkonkurencyjny.

                                        Założmy, że kazdy pasażer komunikacji zbiorowej dojdzie nagle jak ty do
                                        genialnego wniosku, że samochód jest bezkonkurencyjny, pożegna się ze
                                        zbiorkomem i wsiądzie do samochodu, gdy będą istniec te wszystkie wspaniałe
                                        drogi, o które tak walczy Siskom. Odpowiedz teraz na poniższe pytania:

                                        - Jak myślisz, czy będziesz jechał samochodem sprawnie i szybko, czy jednak
                                        niekoniecznie?

                                        - Jak myślisz, czy znajdziesz bez problemu miejsce do parkowania, czy jednak
                                        będziesz miał problem?

                                        Przemyśl to.
                                        • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 11:29
                                          Spróbuj zacząc czytać to zauważysz, że napisałem że jak komunikacja publiczna
                                          będzie konkurencyjna komfortem do samochodu do będą rozważał przesiadkę.

                                          Natomiast jestem przeciw bolszewizmowi, w wydaniu pseudoekologów, którzy każą mi
                                          się przesiadać w garniturze z siatkami na rower. I tak jak pisałem wcześniej to
                                          nie "oni" zbudują drogi, tylko drogi powinny byc zbudowane z moich podatków.
                                          Właściciel samochodu płaci akcyzę, vat i dzisięc innych podatków i ma prawo coś
                                          dostać w zamian.

                                          Tak więc zanim będziesz mi radził żebym coś przemyślał (co i tak robię) spójrz
                                          najpierw na swoje wątpliwe "argumenty" i czytaj dokładnie to co piszę.
                                          • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 11:50
                                            > Spróbuj zacząc czytać to zauważysz, że napisałem że jak komunikacja publiczna
                                            > będzie konkurencyjna komfortem do samochodu do będą rozważał przesiadkę.

                                            O to to! Właśnie dlatego należy komunikację publiczną uczynić konkurencyjną,
                                            aby jak najwięcej osób rozważyło taką mozliwośc. A na to potrzeba pieniędzy.
                                            Także tych, które planuje się utopiźć w autostraty.

                                            > Natomiast jestem przeciw bolszewizmowi, w wydaniu pseudoekologów, którzy każą
                                            > mi się przesiadać w garniturze z siatkami na rower.

                                            Nikt ci nie każe w garniturze i z siatami pomykac na rowerze. Ale zauważ, że
                                            raczej neiwielka częśc warszawskich kierowców jeździ w gajerze i z siatami.
                                            Jasne, że nigdy nie zlikwidujemy ruchu samochodowego w 100%, bo to nierelane,
                                            ale popatrz na dwie przykładowe struktury podrózy niepieszych:

                                            a) samochód 62%, zbiorkom - 36%, rower 2%
                                            b) samochód - 17%, zbiorkom - 70%, rower - 13%

                                            I w jednym i drugim przypadku mamy ruch samochodowy, mamy zbiorkom i rowery.
                                            Ale jest różnica. Jest, prawda?

                                            Te 17% z drugiego przykładu to moga być ci wszyscy gajerowcy, laptopowcy,
                                            siatkowcy i wożący dzieciaki w tę i wewtę. Ale cała reszta tez musi wozić się
                                            samochodem?

                                            > tak jak pisałem wcześniej to
                                            > nie "oni" zbudują drogi, tylko drogi powinny byc zbudowane z moich podatków.
                                            > Właściciel samochodu płaci akcyzę, vat i dzisięc innych podatków i ma prawo
                                            > coś dostać w zamian.

                                            Gó.. ma a nie prawo, bo koszty spowodowane eksploatacją samochodu (zdrowotne,
                                            ekologiczne itd.) znacznie przewyższają korzyści płynące z tych wszystkich
                                            podatków. Podałem zestaw linków, poczytaj sobie, to się dowiesz wszystkiego.

                                            > Tak więc zanim będziesz mi radził żebym coś przemyślał (co i tak robię)
                                            > spójrz najpierw na swoje wątpliwe "argumenty" i czytaj dokładnie to co piszę.

                                            A ty poczytaj te linki i przemyśl jeszcze raz. Skup się zwłaszcza na kosztach
                                            eksploatacji samochodu, których z własnej kieszeni nie pokrywasz i jak mniemam
                                            pokrywać nie chcesz.
                                            • diego00 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 12:45
                                              powtorze poprzedni post bo nie dostałem odpowiedzi:
                                              sorry ale jak sobie wyobrazasz komunikacje zbiorowa uzupełniaona rowerowa?
                                              wiesz wyjzyj za okno a potem powiedz swojemu 50 letniemu ojcu ze teraz ma
                                              jezdzic rowerem do pracy, do centrum czy nawet wawra ze o bielanach nie
                                              wspomne.albo powiedz swojej 50 letniej mamie ze przy -20C ma jezdzic tylko
                                              komunikacja miejska bo tak jest ekologiczniej...
                                              twoja wizja jest mocno utopjna i zeby nie było - sam duzo jezdze rowerem, nawet
                                              w te cholerene mrozy 3 razy sobie pojezdziłem, ale zdaje sobie sparwe ze
                                              ludziom w wieku moich rodzicow wizja takiej drogi do pracy raczej sie nie
                                              spodoba.i trodno im sie dziwic. a to oznacza ze musimy byc przygotowani na
                                              budowe drog i parkingow

                                              • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 13:30
                                                > powtorze poprzedni post bo nie dostałem odpowiedzi:
                                                > sorry ale jak sobie wyobrazasz komunikacje zbiorowa uzupełniaona rowerowa?
                                                > wiesz wyjzyj za okno a potem powiedz swojemu 50 letniemu ojcu ze teraz ma
                                                > jezdzic rowerem do pracy, do centrum czy nawet wawra ze o bielanach nie
                                                > wspomne.albo powiedz swojej 50 letniej mamie ze przy -20C ma jezdzic tylko
                                                > komunikacja miejska bo tak jest ekologiczniej...

                                                Poczytaj moje posty. Nie postuluję wcale redukcji komunikajci samochodowej do
                                                zera, a jedynie dązenie do takiego stanu, kiedy samochodem jeżdżą tylko ci, co
                                                _muszą_,

                                                Z tym mrozem to raczej głupi argument podajesz, bo jakby nie liczył, to rok ma
                                                365 dni (czasem 366), a ile jest w roku dni mroźnych? No chyba mi nie wmówisz,
                                                że 320 ani nawet 150.

                                                Nie próbuj zatem uzasadniac ogólnej reguły, posłufgując się skrajnym
                                                jednostkowym przykładem.

                                                > twoja wizja jest mocno utopjna i zeby nie było - sam duzo jezdze rowerem,
                                                > nawet w te cholerene mrozy 3 razy sobie pojezdziłem, ale zdaje sobie sparwe
                                                > ze ludziom w wieku moich rodzicow wizja takiej drogi do pracy raczej sie nie
                                                > spodoba.i trodno im sie dziwic. a to oznacza ze musimy byc przygotowani na
                                                > budowe drog i parkingow

                                                A nie lepiej byc przygotowanym na budowę linii metra i szybkiej kolei? Rowerów
                                                także nie pogrzebujmy, tak naprawdę co najmniej 2/3 dni w roku nadaje się na
                                                jazdę rowerem. Jasne, że 100% podózy czy nawet 50% to nie będą podróze rowerem,
                                                ale 10% jest już całkiem realne i byłoby to już odczuwalne. Na plus.
                                                • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 13:43
                                                  A niby dlaczego samochodem mieli by jeździć tylko ci, co muszą ?
                                                  W imię czego ? Jakieś nowej komuny ? Jakichś antyglobalistycznych mrzonek ?
                                                  Zapamiętaj sobie: to wolny kraj. Jeśli jakieś zakazy można w Warszawie wprowadzić to tylko w ten sposób, że ktoś przekona większość, że dane posunięcie będzie z korzyścią dla tej większości.
                                                  A zamordystycznym zapędom pseudoekologów mówię: NIE !
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 13:48
                                                    > A niby dlaczego samochodem mieli by jeździć tylko ci, co muszą ?

                                                    W celu większej jakości życia w mieście, lepszego stanu zdrowia i środowiska,
                                                    osiągnięcia wyższej jakośc przestrzeni miejskiej. No i po to, aby nie trzeba
                                                    było toczyć kolejnej wojny o ropę.

                                                    > W imię czego ? Jakieś nowej komuny ? Jakichś antyglobalistycznych mrzonek ?
                                                    > Zapamiętaj sobie: to wolny kraj. Jeśli jakieś zakazy można w Warszawie
                                                    > wprowadzić to tylko w ten sposób, że ktoś przekona większość, że dane
                                                    > posunięcie będzie z korzyścią dla tej większości.

                                                    Zgadza się i dlatego ta cała moja pisanina jest po to, aby przekonac jak
                                                    najwięcej osób i uswiadomić im, czemu rozbudowa komunikacji zbiorowej i
                                                    infrastruktury rowerowej jest lepsza, niż topienie forsy w autostraty. Ja
                                                    nikomu niczego nie narzucam, ja próbuję do pewnych rozwiązań _przekonać_.

                                                    W niekórych krajach zachodnich społeczeństwo udało się przekonać do pewnych
                                                    rzeczy i rozwiązania, o któruych piszę, wybrali sami w wyborach samorżadowych
                                                    lub referendach. Może uda się i u nas.

                                                    > A zamordystycznym zapędom pseudoekologów mówię: NIE !

                                                    Ale przekonywać ludzi to mi łaskawie pozwolisz, prawda?
                                                  • diego00 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 31.01.06, 23:09
                                                    wiesz ile osob w wawie kozysta z transportu zbiorowego?70%!!!!w wiekszosci tych
                                                    cywwilizowanych krajach na ktore sie powołujesz dazy sie do wariantu 50/50 co
                                                    na to powiesz?

                                                    >No i po to, aby nie trzeba było toczyć kolejnej wojny o ropę.

                                                    Saddam jest ci wdzieczny za troske...
                                          • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 17:27
                                            maciek608 napisał:

                                            > Spróbuj zacząc czytać to zauważysz, że napisałem że jak komunikacja publiczna
                                            > będzie konkurencyjna komfortem do samochodu do będą rozważał przesiadkę.

                                            Wreszcie zajarzyłeś.
                                            Ale niestety są przecież i tacy, którzy głupi się urodzili i głupi umrą, choćby
                                            nie wiem jak długo żyli.
                                        • paplotek Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 11:46
                                          kazuyoshi78 (funaki ??). Masz problem z popadaniem w przesadę. Dla Ciebie jest
                                          jedne jedynie sluszne rozwiazanie i nic wiecej. Albo wszyscy jezdza
                                          samochodami, albo wszyscy jezdza komunikacja. Popadasz ze skrajności w
                                          skrajność. A nie jest tak, że wszyscy robią to samo. Jeżeli są i drogi, i
                                          komunikacja to każdy wybiera to co mu pasuje. Wg Twoich teorii chciałbyś zmusić
                                          ludzi do korzystania tylko i wyłącznie z komunikacji, a Ja (i parę innych osób
                                          również) mówię, że jest wiele sytuacji w których samochód jest lepszy. I mówię
                                          ze nalezy rozwijac i jedno, i drugie, tzn i drogi i komunikacje zbiorową.

                                          I to nie jest tak, że codziennie akurat ja odwoże gdzieś starszą osobę. Dziś
                                          robię to ja a jutro ktoś inny, a pojutrze jeszcze ktos inny odwozi dziecko do
                                          szkoły czy na basen. I statystyka działa - codziennie jest grupa ludzi która
                                          jest w sytuacji takiej, że lepiej jest jej skorzystac z samochodu. Jakich
                                          teorii bys nie wygłaszał to drogi są potrzebne (w tym również autostrady). Tak
                                          samo jak komunikacja zbiorowa i ściezki rowerowe. Ja korzystam ze wszystkich
                                          tych form komunikacji w zależności od sytuacji i przewiduję że za kilka lat
                                          (jak skończysz studia) Ty również zaczniesz kozystać z samochodu w pewnych
                                          sytuacjach. Wykaz stary trochę empatii.
                                          • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 12:02
                                            paplotek,
                                            Nie chce mi się już dyskutować z kazuyoshi78 więc podpisuję się pod Twoim postem.
                                            • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 12:05
                                              Poczytaj chociaż artykuły zawarte w linkach.
                                          • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 12:05
                                            > kazuyoshi78 (funaki ??). Masz problem z popadaniem w przesadę. Dla Ciebie
                                            > jest
                                            > jedne jedynie sluszne rozwiazanie i nic wiecej. Albo wszyscy jezdza
                                            > samochodami, albo wszyscy jezdza komunikacja. Popadasz ze skrajności w
                                            > skrajność.

                                            Nie twierdzę, że wsyzscy powinni nagle przestać jeździć samochodem,bo to
                                            możliwe nie jest. Ale spójrzmuy przykładowo. Dwie przykładowe struktury podrózy
                                            niepieszych:

                                            a) samochód 62%, zbiorkom - 36%, rower 2%
                                            b) samochód - 17%, zbiorkom - 70%, rower - 13%

                                            Jest róznica? W pierwszym przypadku potrzeba rozbudowaywac drogi i parkingi na
                                            potęgę, topić dużo kasy i asflatowac mnóstwo terenu. A w drugim już nie,
                                            prawda? Nalezy natomiast doinwestować zbiorkom i infrastrukturę rowerową, ale
                                            kosztuje to znacznie taniej i jest bardziej wydajne, niż kolejne drogi.

                                            > A nie jest tak, że wszyscy robią to samo. Jeżeli są i drogi, i
                                            > komunikacja to każdy wybiera to co mu pasuje.

                                            To prawda, tylko przy obecnym fatalnym atanie komunikacji zbiorowej du żej
                                            liczbie osób pasuje samochód i cała rzec zidzie o to, aby to zmienić. Dlatego
                                            właśnie trzeba doinwestowac komunikację zbiorową, a nie jeszcze bardziej
                                            inwestowac w drogi. Tak, aby komunikacja zbiorowa (lub rower) pasowała znacznie
                                            większej liczbie osób, niż do tej pory.


                                            > Wg Twoich teorii chciałbyś zmusić
                                            > ludzi do korzystania tylko i wyłącznie z komunikacji, a Ja (i parę innych
                                            > osób również) mówię, że jest wiele sytuacji w których samochód jest lepszy. I
                                            > mówię ze nalezy rozwijac i jedno, i drugie, tzn i drogi i komunikacje
                                            > zbiorową.

                                            Drogi akurat mamy mimo wszystko znacznie bardziej rozwinięte, niz komunikację
                                            zbiorową, ale nawet jełśi przyjmiemy, ze nalezy rozwijać jedno i drufgie, to co
                                            twoim zdaniem należy rozwijać _najpierw_?

                                            Bo ja twierdzę, że _najpierw_ nalezy rozwinąć komunikację zbiorową, a tymczasem
                                            u nas chce się błędnie zacząc od dróg.

                                            > I to nie jest tak, że codziennie akurat ja odwoże gdzieś starszą osobę. Dziś
                                            > robię to ja a jutro ktoś inny, a pojutrze jeszcze ktos inny odwozi dziecko do
                                            > szkoły czy na basen. I statystyka działa - codziennie jest grupa ludzi która
                                            > jest w sytuacji takiej, że lepiej jest jej skorzystac z samochodu. Jakich
                                            > teorii bys nie wygłaszał to drogi są potrzebne (w tym również autostrady).

                                            Błąd. Im lepiej jest rozwinięta komunikacja zbiorowa, tym mniej osób musi
                                            korzystać z samochodu, ale przede wszystkim tym mniej osób _chce_ z niego
                                            korzystać. Jeśli zostaną na drodze praktycznie tylko ci, którzy naprawde muszą
                                            jechac samochodem, to nagle okaze się, że korki znacznie zmalały i to bez tych
                                            wszystkich autostrat.

                                            Drogi są potrzebne, to prawda. Ale drogi już _są_. A gdzie jest klka linii
                                            metra i szybkiej kolei, które każde cywilizowane maisto wielkości Warszawy już
                                            ma?

                                            > Tak samo jak komunikacja zbiorowa i ściezki rowerowe. Ja korzystam ze
                                            > wszystkich
                                            > tych form komunikacji w zależności od sytuacji i przewiduję że za kilka lat
                                            > (jak skończysz studia) Ty również zaczniesz kozystać z samochodu w pewnych
                                            > sytuacjach. Wykaz stary trochę empatii.

                                            Studia to ja akurat skończyłem 3,5 roku temu.

                                            Samochód owszem mam (nigdy tego nie ukrywałem) i czasem zdarza mi się z niego
                                            skorzystać (też tego nie ukrywałem). Ale cała walka idzie o to, żeby jak
                                            najmniej było sytuacji, w ktorej samochód faktycznie jest niezbędny, i aby jak
                                            najmniej jeźdizło po drogach tych, którym samochód niezbędny _nie jest_.

                                            Jest duża grupa osób, która korzysta z samochodu niejako z przymusu, bo
                                            komunikacja zbiorowa u nich leży na obu łopatkach i nie mają innej sensownej
                                            alternatywy. Ja ich absolutnie nie potępiam, tylko konsekwentnie pisze, ze
                                            należy taką alternatywę _stworzyć_.
                                            • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 12:56
                                              Buhahaha !
                                              Ciekawe, jak rozwiniesz ten zbiorkom bez zbudowania chociażby podstawowych obwodnic w Warszawie.
                                              Jeśli ograniczysz wjazd do centrum, to autobusy utkną w korkach, bo mamy sieć drogową na poziomie lat siedemdziesiątych, a samochodów przybyło sporo.
                                              Jak porobisz buspasy na wąskich ulicach jak Powstańców, to korki przeniosą się na mniejsze uliczki.
                                              Tramwaje bedą jeździć jeszcze wolniej, bo skrzyżowania będą bardziej zapchane samochodami.
                                              Metro i SKM powinny się budować, ale one wszystkiego nie obsłużą.
                                              A zbiorkom bez autobusów i tramwajów nie ma sensu.
                                              • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 13:21
                                                Czytaj uważnie. Cały czas pisze, że trzeba budowac linie metra i szybkiej
                                                kolei, a nie kupować nowe autobusy, bo to, że system oparty na powolnych
                                                autobusach i tramwajach jest niewydoolny, to ja doskonale wiem.

                                                Metro i SKM wszystkiego nie obłużą, ale są w stanie obslużyć naprawde _wiele_,
                                                docelowo są w stanie obłużyć wszystkie największe skupiska ludnosći w Warszawie
                                                i okolicy. Autobusy uzupełniałyby tylo ten system, pełniąc rolę dojazdówek do
                                                metra i SKM. W korkach raczej nie utkną, bo rozbudowany system metra i SKM
                                                (oraz inne bodźce - np. podwyżka opłat za parkowanie i zmniejszenie liczby
                                                miejsc parkingowych w centrum) zdejmie z ulic część ruchu, poza tym na
                                                peryferiach korki generalnie nie sa duże (choć oczywisxcie wyjatki się
                                                trafiają).

                                                A tramwaj? Ten raczej dróg i autostrad nie potrzebuje, ja przynajmniej o tym
                                                nie słyszalem.
                                                • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 13:39
                                                  To co proponujesz, to dobra komunikacja przedmieście->centrum dla wybrańców oraz kocioł i koszmar dla pozostałych.
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 13:44
                                                    Układ linii kolejowych pozwala także na sprawną komunikację np. w relacji
                                                    Bródno-Żoliborz-Wola-Ochota oraz Bemowo-Żoliborz-Targówek-Grochów-Anin - obie z
                                                    pominięciem centrum. Zgadza się?

                                                    Z Ursusa przez Ursynów do Wawra też mogłaby iść szybka kolej, zamiast tego
                                                    proponuje się autostradę.
                                                  • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 13:53
                                                    Buhahaha !
                                                    Zamiast zjazdu z autostrady kolej ... no niech pomyślę.
                                                    Jadę se autem z Poznania czy Konina. Dojeżdżam do Ursusa - i myk ! w pociąg ! W Warze przesiadam się w autobusik i już po godzinie jestem w domciu. Tylko coś mi nie gra w tym wszystkim ... jak teleportuje się do Wawra mój samochód ???
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:04
                                                    I tym tekstem sam jednak przyznałeś, ze autostrada przez Ursynów będzie służyć
                                                    głownie ruchowi zamiejscowemu. A tyle było pisaniny, jak to potrzebna jest
                                                    warszawiakom ta trasa, bo połaczy Wawer, Ursynów i Ursus. I co, jednak bujda na
                                                    resorach?

                                                    Jak ja _też_ proponuje połączenie Wawra, Ursynowa i Ursusa, ale szynami i
                                                    asfaltem, to nagle się okazuje, ze jednak wazne są Poznań i Lublin, a nie Wawer
                                                    i Ursus...

                                                    No to po co te wcześniejsze bujdy?
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:04
                                                    Miało być "szynami a nie asfaltem".
                                                  • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:10
                                                    Wszystko jedno czy z Poznania czy Nadarzyna będę jechał do tego Wawra.
                                                    Zostawianie auta w Ursusie po to by potem w Wawrze tłuc się autobusem kursującym co pół godziny jest bez sensu.
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:26
                                                    Dla ludzi jadących z Ursusa do Wawra lub na Ursynów codziennie połączenie
                                                    między tymi dzielnicami ma dużo większe znaczenie, niż dla ludzi jeżdżacych z
                                                    Wawra do Poznania. Bo chyba nikt nie jeździ z Wawra do Poznania codziennie?

                                                    Dlatego połączenie międzydzielnocowe winno uwzględniac przede wszystkim
                                                    interesy ludzi pokonującch regularnie daną trasę, a nie tylko okazjonalnie.
                                                  • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:36
                                                    Więc co ?
                                                    Niech żyje jazda z 4 przesiadkami ? Co tam godzina w tą czy w tą ?
                                                    Niech żyją korki na Marynarskiej i Dolince ?
                                                    Niech żyje nowy korek na Płaskowickiej - w końcu po co nam jakiś tam tunel zbudowany przez państwo ?
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:45
                                                    > Więc co ?
                                                    > Niech żyje jazda z 4 przesiadkami ? Co tam godzina w tą czy w tą ?

                                                    Jakie cztery przesiadki? Skąd dokąd? Na relacji Ursus-Wawer? Linia kolejnowa
                                                    jest już teraz przez centrum (zmodernizować!!!), można też wybudowac druga
                                                    przez Ursynów (zamiast autostrady).

                                                    > Niech żyją korki na Marynarskiej i Dolince ?

                                                    A ty co proponujesz? Proponujesz korki na Marynarskiej i Dolince a oprócz tego
                                                    korki na nowej autostradzie (poczytaj linki, a dowiesz się, dlaczego na tej
                                                    autostradzei też będą korki, a te na Marynarskiej nie znikną).

                                                    A ja proponuję: dla chętnycch korki na Marynarskiej i Dolince, dla mądrzejszych
                                                    szybki i sprawny przejazd komunikacją szynową.

                                                    > Niech żyje nowy korek na Płaskowickiej - w końcu po co nam jakiś tam tunel
                                                    > zbudowany przez państwo ?

                                                    Skąd dokąd ma być niby ten korek, jeśli zamiast drogi Wawer-Ursynów-Ursus
                                                    zbuduje się tam połączenie szynowe?

                                                    To ten korek to chyba będzie od Pileckiego do Nowoursynowskiej, bo niby gdzie
                                                    dalej biegnie ulica Płaskowickiej?
                                                  • paplotek Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 15:03
                                                    Ty moze i skonczyles studia ale nie bylo tam na pewno nic o statystyce. Nie jest
                                                    istotne czy _jednostka_ codziennie korzysta tylko czy codziennie znajdzie się
                                                    jakaś osoba do korzystania (być może codziennie inna). Z punktu widzenia
                                                    ogólnego nie ma zadnej roznicy.

                                                • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 13:52
                                                  kazuyoshi78 napisał:

                                                  > poza tym na
                                                  > peryferiach korki generalnie nie sa duże (choć oczywisxcie wyjatki się
                                                  > trafiają).

                                                  Nie masz racji. Obecnie korki w Warszawie dotykają głównie peryferii stolicy.
                                                  najbardziej zakorkowane są wszystkie trasy wjazdowe do miasta. najbardziej
                                                  zakorkowane ulice to: Al.Krakowska, Modlińska, Puławska (za Ursynowem),
                                                  Płowiecka, itp.
                                                  Obecnie cały ruch wylotowy z Warszawy przecina na pół takie miasta, osady jak:
                                                  Marki, Łomianki, Raszyn, Ożarów, Piaseczno, Konstancin. Czy wg Ciebie,
                                                  Kazuyoshi, tak ma pozostac?

                                                  Zauważ, że nikt z nas (mam na myśłi zwolenników budowy dróg kołowych) nie mówi
                                                  i nie pisze, że trzeba budowac TYLKO trasy dla samochodów. Mówimy, że trzeba
                                                  rozwijac wszelkie formy transpodru. Jesteśmy za rozwiązaniami systemowymi.

                                                  A tak na marginesie - głowni protestujący w Warszawie przeciw budowie obwodnic
                                                  miejskich, sami nie potrafia sie nigdzie ruszyć bez samochodu.
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:01
                                                    > Nie masz racji. Obecnie korki w Warszawie dotykają głównie peryferii stolicy.
                                                    > najbardziej zakorkowane są wszystkie trasy wjazdowe do miasta. najbardziej
                                                    > zakorkowane ulice to: Al.Krakowska, Modlińska, Puławska (za Ursynowem),
                                                    > Płowiecka, itp.
                                                    > Obecnie cały ruch wylotowy z Warszawy przecina na pół takie miasta, osady
                                                    > jak: Marki, Łomianki, Raszyn, Ożarów, Piaseczno, Konstancin. Czy wg Ciebie,
                                                    > Kazuyoshi, tak ma pozostac?

                                                    Tak nie musi pozostać, dlatego należy moim zdaniem grunotanie zmodernizowac lub
                                                    zbudowac od postaw komunikację szynową do podwarszawskich miejscowości.
                                                    Dodatkowo wskazane byłoby wprowadzić opłaty za wjazd samochodem do Warszawy, za
                                                    to przy stacjach kolei postawić parkingi dla samochodów i rowerów.

                                                    W ten sposób zdejmiemy z ulic znaczną częśc ruchu lokalnego i nagle może się
                                                    okazać, że jak zostanie praktycznie sam ruch dalekobieżny, to nowe trasy nie sa
                                                    potrzebne. W każdym razie warto przeprowadzić odpowiednie badania
                                                    uewzględniające rozwiązania, które proponuję. Wybudować drogi omijajace Raszyn,
                                                    Marki itd. ewentualnie można, aby ulżyć mieszkańcom także od ruchu
                                                    zamiejscowego, ale dopiero _po_ stworzeniu rozbudowanego systemu komunikacji
                                                    zbiorowej, jak nam jeszcze środków starczy. A wtedy trasy dotychczasowe przez
                                                    miejscowości nalezy zwęzić na tyle, aby nie były atrakcyjne dla ruchu
                                                    dalekobieżnego.

                                                    > Zauważ, że nikt z nas (mam na myśłi zwolenników budowy dróg kołowych) nie
                                                    > mówi
                                                    > i nie pisze, że trzeba budowac TYLKO trasy dla samochodów. Mówimy, że trzeba
                                                    > rozwijac wszelkie formy transpodru. Jesteśmy za rozwiązaniami systemowymi.

                                                    No tak, nawet przytakim założeniu od czegoś trzeba jednak tworzenie systemu
                                                    zacząć. I dlaczego właśnie od dróg a nei od komunikacji zbiorowej?

                                                    > A tak na marginesie - głowni protestujący w Warszawie przeciw budowie
                                                    > obwodnic miejskich, sami nie potrafia sie nigdzie ruszyć bez samochodu.

                                                    Tu już jedziesz raczej ad personam w stosunku do pani Cesarskiej i ewentualnie
                                                    do paru innych osób, ale ja wolę raczej rozmawiac o calościowych wizjach i
                                                    koncepcjach, a nei o jednostkowych przypadkach.
                                                  • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:07
                                                    Jak typowy pseudoekolog nie myślisz praktycznie.
                                                    Było już o tym pisane, że zbiorkom może powstać tylko z pieniędzy warszawskich. Dotacje do metra przechodzą w sejmie z wielkim trudem.
                                                    A spora część warszawskich obwodnic ma szanse powstać z budżetu centralnego przez GDDKIA, więc nie ma obawy o konkurencję.
                                                    Nie ma szans aby tą kasę przenieść na zbiorkom, bo wtedy upomną się inne miasta i zamiast obwodnic w Warszawie kasa pójdzie na przyklad na obwodnicę Lublina, Wrocławia ...
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:13
                                                    > Jak typowy pseudoekolog nie myślisz praktycznie.
                                                    > Było już o tym pisane, że zbiorkom może powstać tylko z pieniędzy
                                                    > warszawskich.
                                                    > Dotacje do metra przechodzą w sejmie z wielkim trudem.
                                                    > A spora część warszawskich obwodnic ma szanse powstać z budżetu centralnego
                                                    > przez GDDKIA, więc nie ma obawy o konkurencję.

                                                    No i to jest właśnie w tym wszystkim najgorsze, że nasi decydenci wolą rozdawać
                                                    pieniadze GDDKiA, a na budowę sprawnej komunikacji w Warszawie i innych dużych
                                                    polskich maistach skąpią. Ale decydenci są tylko odbiciem nas samych, więc może
                                                    kiedyś będzie lepiej, ale najpierw sami musimy zmądrzeć i mam nadzieję, że tak
                                                    się kiedyś stanie.

                                                    A tak na marginesie: Czemu nazywasz mnie pseudoekologiem? Skąd to "pseudo"?

                                                    > Nie ma szans aby tą kasę przenieść na zbiorkom, bo wtedy upomną się inne
                                                    > miasta
                                                    > i zamiast obwodnic w Warszawie kasa pójdzie na przyklad na obwodnicę Lublina,
                                                    > Wrocławia ...

                                                    Dlaczego na obwodnice, a nie na przykład na metro i szybką kolej? W takim
                                                    Wrocławiu metro i szyba kolej też sa potrzebne.
                                                  • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:22
                                                    Dlatego pseudo, że propujesz jakiś utopijny model, który chyba nigdzie na świecie nie istnieje.
                                                    I nie powołuj się na korki w miastach zachodniej Europy.
                                                    Bo jeśli przy ich stopniu rozwoju komunikacji są korki, to w innym przypadku mieliby nie korki ale całkowity paraliż.
                                                    Twoje rozumowanie jest takie: skoro pacjent jest tak poważnie chorym, że nawet operacja doprowadzi tylko do częściowego wyleczenia, to darujmy sobie operację w ogóle. Ale typowe dla pseudoekologów jest to, ze nie mają konkretnych dowodów, jedynie własne domysły i wizje.
                                                    I teraz na przykład chcą aby na podstawie tych domysłów zmieniać miliardowe inwestycje np. przesuwać autostradę w inne miejsce, bo komuś się wydaje (wbrew analizom i dokumentom) że tak będzie lepiej.
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:35
                                                    > Dlatego pseudo, że propujesz jakiś utopijny model, który chyba nigdzie na
                                                    > świecie nie istnieje.
                                                    > I nie powołuj się na korki w miastach zachodniej Europy.
                                                    > Bo jeśli przy ich stopniu rozwoju komunikacji są korki, to w innym przypadku
                                                    > mieliby nie korki ale całkowity paraliż.

                                                    Ależ mistrzu, korki będą _zawsze_. I w Kopenhadze i w Los Angeles i w
                                                    Warszawie. Będą niezaleznie od tego, czy drogi zajmiowac będą mniej niż 10%
                                                    powierzchni maista (Kopenhaga), czy aż 70% (LOs Angeles). A wiesz dlaczego? Ano
                                                    dlatego, że ludzie mają taką tendencję, ze jak odkryją jakąs drożną ulicę, to
                                                    od razu wsiadają w samochód. A że takich mądrych jest więcej, to ulica (nawet
                                                    wielopasmowa) bardzo szybko przestaje byź drożna.

                                                    I właśnie dlatego korków nie zwalczymy nigdy, choćbyśmy zbudowali w Warszawie
                                                    sieć wielopasmowych dróg i wyburzyli pół miasta w tym celu. Po prostu nagle
                                                    zamiast ok. 30% podrózy niepieszych w formie podrózy samochodowych bedziemy
                                                    mieli 70%. Jednym słowem budowa wielopasmówek to droga do nikąd. Jeszcze nigdy
                                                    nie zlikwidowano w ten sposób korków i u nas też się nie zlikwiduje.

                                                    Co zatem robić? Rozbudowac komunikację zbiorową i infrastrukturę rowerową,
                                                    zwęzic ulice, zmniejszyć ilośc miejsc parkingowych. Korki będą, tak jak byłyby
                                                    przy sieci autostrad przecinajacych Warszawę, tylko samochiodów na ulicach
                                                    będzie znacznie mniej, a zatem spalin i hałasu też będzie mniej, a i przestrzeń
                                                    miejska będziwe bardziej przyjazna.

                                                    > Twoje rozumowanie jest takie: skoro pacjent jest tak poważnie chorym, że
                                                    > nawet operacja doprowadzi tylko do częściowego wyleczenia, to darujmy sobie
                                                    > operację w ogóle. Ale typowe dla pseudoekologów jest to, ze nie mają
                                                    > konkretnych dowodów, jedynie własne domysły i wizje.

                                                    Dowody są. Zapoznaj się z linkami, które podałem. Są tam podane doświadczenia
                                                    wielu miast - zarówno tych, w których postawiono na zbiorkom i rowery
                                                    (np.Strasburg) i tych, gdzie postawiono na samochód (np.Detroit). Wnioski
                                                    wyciągnij sam.

                                                    > I teraz na przykład chcą aby na podstawie tych domysłów zmieniać miliardowe
                                                    > inwestycje np. przesuwać autostradę w inne miejsce, bo komuś się wydaje
                                                    > (wbrew analizom i dokumentom) że tak będzie lepiej.

                                                    Ja nie mówię o przesuwaniu autostraty, lecz o zaniechaniu jej budowy i
                                                    przeznaczeniu odzyskanych pieniędzy na rozwój komunikacji zbiorowej.
                                                  • kazuyoshi78 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:41
                                                    Zamiast płynąć z Wisła, czytaj:
                                                    www.pascal.pl/forum/posting.php?mode=quote&p=201&sid=ace2c13134ec55163852b3aa59e002c2

                                                    Jeszcze coś:
                                                    rowery.free.ngo.pl/wizja/zamknac.htm
                                                    I trochę humoru :)
                                                    www.zm.org.pl/?a=singer-5
                                                    www.zm.org.pl/?a=singer-1
                                                    www.zm.org.pl/?a=singer-2
                                                  • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 15:03
                                                    mam wrażenie, że jak typowy pseudoekolog traktujesz ludzi jak debili.
                                                    nie wsiadają w samochód bo zobaczyli lepszą drogę ale na przykład dlatego, że się wzbogacilii albo pojawiło się dziecko w rodzinie albodostali pracę w takiej dzielnicy gdzie nie ma dobrej komunikacji. Albo dlatego że PKP zawiesza jedyną linię w okolicy. Jak zaniechanie budowy dróg skłoni kogokolwiek do otwarcia przewozów na takiej linii ?
                                                    A jeśli przy poziomie korków=constans zwiększa się komfort, to też jest o co walczyć.
                                                    Zaniechać budowy autostrady ? Ciekawe, jak te miasta na które się powołujesz jako wzorce, by sobie radziły bez autostrad i nowoczesnych dróg. Miasta wielkości Warszawy, z tak oddalonymi od centrum osiedlami.
                                                    Poza tym, ty chyba ignorujesz potrzeby i rozważasz komunikację jako oderwany od rzeczywistości byt.
                                                    A przecież inne są potrzeby dla dojazdu z osiedli - sypialni do śródmieścia a inne są potrzeby dla poruszania się po obwodzie, między takimi osiedlami oraz osedlami leśnymi, bardzo rozległymi (jak Wawer).
                                                  • jan-w Dlaczego pseudoekolodzy ? 27.01.06, 17:28
                                                    Odpowiedź jest prosta. Ekolog to jak sama nazwa wskazuje, naukowiec zajmujący
                                                    się ekologią. Podobnie jak socjolog - socjologią, kynolog - psami itd. Miłośnik
                                                    psów nie jest kynologiem. Podobnie zwolennik różnych działań związanych z
                                                    ekologią, nie jest ekologiem. Na dodatek, wiedza z dziedziny ekologii, wśród
                                                    pseudoekologów jest zazwyczaj mocno "zwichrowana". Np propozycje przetwarzania
                                                    ropy naftowej na nierozkładalny plastik do produkcji sztucznych futer, skór itp.
                                                    Ale to już osobny temat. Każdemu kto oświadczy że jest naukowcem
                                                    wyspecjalizowanym w ekologii, gotów jestem uwierzyć i nazywać go ekologiem.
                                                    Jeśli jest tylko działaczem organizacji typu ekologiczny ursynów - nie ma
                                                    podstaw, aby go tak nazywać.
                                                  • lewy_okey Re: Dlaczego pseudoekolodzy ? 27.01.06, 23:10
                                                    Czyli krótko mówiąc, pseudoekolodzy to są tacy spece od ekologii, jak siskomiarze od komunikacji.
                                                    Tylko, że ja na tym forum nie widzę żadnych pseudoekologów, a od samozwańczych "ekspertów komunikacyjnych" aż się roi (pomijając fakt, że w rzeczywistości jest ich o wiele mniej, tylko dwoją się i troją pod różnymi loginami).
                                                  • maciek608 Re: Dlaczego pseudoekolodzy ? 27.01.06, 23:23
                                                    Z tego co pamiętam "eco" znaczy po łacinie, cos takiego jak "gospodarstwo, dom".
                                                    Więc ekologia to nauka o gospodarowaniu. Ekstremiści z tego forum, którzy nie
                                                    chcą autostrady, chcą ją puścić hen daleko przez puste pola albo chcieliby żeby
                                                    wszyscy przesiedli się do ikarusów, są pseudoekologami. Bo każdy dobry sposób
                                                    gospodarowania to jest m.in. wyważenie różnych racji i interesów, a nie
                                                    tłuczenie tej samej śpiewki na forum o jakichś spiskach itp. I to pod pirackim
                                                    nickem.
                                                  • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 15:22
                                                    kazuyoshi78 napisał:

                                                    >Tak nie musi pozostać, dlatego należy moim zdaniem grunotanie zmodernizowac
                                                    lub
                                                    > zbudowac od postaw komunikację szynową do podwarszawskich miejscowości.
                                                    >Dodatkowo wskazane byłoby wprowadzić opłaty za wjazd samochodem do Warszawy, za
                                                    > to przy stacjach kolei postawić parkingi dla samochodów i rowerów.

                                                    OK.
                                                    A korki weekendowe?
                                                    Problem z dojazdami do miasta i wyjeżdżaniem, to nie tylko dojazdy do pracy.
                                                    Miałem przyjemność jechania 2 dni przed Bożym Narodzeniem do Janek.
                                                    Przejechanie trasy od ulicy Banacha do Janek zajęło mi 1,5 godziny. Tak jest w
                                                    kazde piątkowe popołudnie lub przed większymi swiętami.
                                                    Przy czym nawierzchnia Al.Krakowskiej w Raszynie jest w stanie nadającym się
                                                    tylko do remontu. Nie ma jednak jak tego remontu przeprowadzić. Czy wyobrażasz
                                                    sobie zamknięcie jedynej trasy wylotowej do 4 najwiekszych polskich miast -
                                                    Kraków, katowice, Wrocław, Łódź - nim wpierw nie wybuduje się nowej wylotówki?

                                                    > W ten sposób zdejmiemy z ulic znaczną częśc ruchu lokalnego i nagle może się
                                                    > okazać, że jak zostanie praktycznie sam ruch dalekobieżny, to nowe trasy nie
                                                    sa potrzebne.

                                                    Masz jakiś pomysł, jak zmusić ludzi do przesiadniecia się na kolej?
                                                    Można tworzyć zachęty, np. wspólny bilet z komunikacją miejską lub dopłacac do
                                                    biletów miesięcznych lub poszerzać strefy płatnego parkowania w centrum.
                                                    Jednak tym sposobem nie zlikwidujesz korków na wlotówkach do miasta.
                                                    Opłaty za wjazd do miasta to utopia. Jak to sobie wyobrazasz? Bramki? Winiety?

                                                    >W każdym razie warto przeprowadzić odpowiednie badania
                                                    >uewzględniające rozwiązania, które proponuję. Wybudować drogi omijajace Raszyn,
                                                    > Marki itd. ewentualnie można, aby ulżyć mieszkańcom także od ruchu
                                                    > zamiejscowego, ale dopiero _po_ stworzeniu rozbudowanego systemu komunikacji
                                                    > zbiorowej, jak nam jeszcze środków starczy.

                                                    Rzecz w tym, że Ty wciąż nie potrafisz przyjąc do wiadomości, że planuje się
                                                    rozwój komunikacji miejskiej zupełnie niezaleznie od budowy nowych tras i
                                                    obwodnic miejskich. I my jesteśmy za tym, by wszelkie inwestcje w nowe trasy i
                                                    rozwój zbiorkomu przeprowadzać równolegle.

                                                    > No tak, nawet przytakim założeniu od czegoś trzeba jednak tworzenie systemu
                                                    > zacząć. I dlaczego właśnie od dróg a nei od komunikacji zbiorowej?

                                                    Alez właśnie zaczyna się i od tego i od tego.

                                                    > > A tak na marginesie - głowni protestujący w Warszawie przeciw budowie
                                                    > > obwodnic miejskich, sami nie potrafia sie nigdzie ruszyć bez samochodu.
                                                    >
                                                    >Tu już jedziesz raczej ad personam w stosunku do pani Cesarskiej i ewentualnie
                                                    > do paru innych osób, ale ja wolę raczej rozmawiac o calościowych wizjach i
                                                    > koncepcjach, a nei o jednostkowych przypadkach.

                                                    Ale ja pokazuję rozumowanie ludzi. Wielu z tych walczących z autostradami
                                                    jeździ tylko i wyłacznie własnym samochodem i nawet nie ma pojęcia ile kosztuje
                                                    bilet na tramwaj i jak się go kasuje, a także jak wchodzi się do metra.
                                                    Pokazuję te przykłady, bo w taki sam sposób, jak Pani Cesarska, rozumuje o
                                                    wiele więcej osób.

                                                    Nadmienie, że wśród siskomowców tylko ja jeżdżę własnym samochodem. Wszyscy
                                                    korzystają ze zbiorkomu. W tym nasz kolega wywalczył powstanie buspasów na
                                                    Modlińskiej.
                                                    A czemu ja nie korzystam ze zbiorkomu?
                                                    Po pierwsze: najlepsze połaczenie z Wierzbna w okolice Dw. Zachodniego mam
                                                    przez centrum miasta. Między innymi przez brak dróg w Warszawie komunikacja na
                                                    kierunki wschód-zachód nie ma którędy jeździć, jak tylko przez centrum.
                                                    Po drugie: na stacji Wierzbno ciężko jest nawet wsiąść do metra.
                                                    Po trzecie: jak Pani Cesarska, ja po prostu kocham jeździc samochodem.

                                                    Kazuyoshi. To co Ty propopnujesz to zwykła utopia.
                                                    Nie bierzesz w ogóle pod uwagę faktu, że Warszawa ma chyba najwyzszy wskaźnik
                                                    ludzi korzystających z komunikacji masowej, w porównaniu do innych europejskich
                                                    metropolii.
                                                    Jak wykazały badania przeprowadzane przez BPRW, to w Warszawie 71% ludzi
                                                    korzysta ze zbiorkomu, a tylko 29% z własnego auta. W innych miastach ten
                                                    wskaźnik jest fifty-fifty lub 60:40. A jednak tamte miasta (np. Amsterdam,
                                                    Berlin) nie mają takich korków na ulicach, czy trasach wlotowych.
                                                    W Warszawie przez brak dobrych tras kołowych, nawet przy tak procentowo niskim
                                                    udziale komunikacji samochodowej w ogólej liczbie kursów, mamy potęzne korki
                                                    dotykające całą aglomerację.
                                                    Jaki stąd wniosek? - brakuje własnie dróg w stolicy.
                                                    Przy czym na tym etapie i przy takim udziale komunikacji masowej w przewozie
                                                    ludzi, rozbudowujac zbiorkom nie uzyskasz w zasadzie lepszego wskaźnika
                                                    korzystających z komunikacji masowej.
                                                    A jeśłi myślisz, że nagle 100% ludzi będzie jeździć tylko i wyłacznie
                                                    komunikacją masową, to jesteś w błędzie.

                                                    Patrzmy więc na problem komunikacj w stolicy realnie i rozwiązujmy go realnie.
                                                    My mówimy: potrzebne sa działania systemowe.
                                                    Pod pojęciem "system" rozumiemy szybki i równoczesny rozwój wszelkich form
                                                    komunikacji.
                                                    1. System obwodnic i tras wylotowych z miasta. Nowe ulice, mosty, likwidacja
                                                    wąskich gardeł.
                                                    2. Rozwój komunikacji zbiorowej (nowe linie metra, tramwajowe, buspasy, PAT,
                                                    integracja SKM z komunikacja miejską, wspólny bilet)
                                                    3. Park&Ride
                                                    4. Zintegrowany System Sterowania Ruchem
                                                    5. Rozszerzanie stref płatnego parkowania
                                                    6. Zachęty dla korzystania z komunikacji masowej.
                                                    7. Wydzielanie stref tylko i wyłącznie dla ruchu pieszego bądź pieszo-rowerowego
                                                    8. System sciezek rowerowych pozwalający na bezpieczne przejechanie nawet całej
                                                    warszawskiej aglomeracji.

                                                    Ludzie nie porzucą swoich aut na rzecz kolei, czy tramwaju. Rzecz w tym, by
                                                    budując nowe trasy samochodowe nie doprowadzić do gwałtownego przyrostu ruchu
                                                    samochodowego. SISKOM zdaje sobie sprawę z zagrożenia, że zbudowanie nowych
                                                    tras bezkolizyjnych mogłoby doprowadzić do sytuacji, że nagle wskaźnik
                                                    jeżdżących własnym autem dochodzi do 50%. Dlatego uwazamy, że należy
                                                    przedsięwziąc rozwiązania systemowe.
                                                    Nie chcemy, by Warszawa rozwijała się na spośób miast amerykańskich, gdzie
                                                    samochód traktowany jest jak buty. Ale nie przesadzajmy i w drugą stronę - nie
                                                    rubmy z Warszawy drugiego Pekinu!!!
                                                  • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 15:26
                                                    Rubmy, oczywiście przez O z krechą...
                                                  • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 16:06
                                                    Tu w tym wątku (jak zwykle) padło ze strony przeciwników rozwoju sieci drogowej
                                                    (rozwoju Warszawy) wiele nieprawdziwych stwierdzeń.
                                                    Najbardziej dołuje mnie szastanie hasłem "ruskie tiry" i "tiry na tory".

                                                    Tymczasem w Warszawie korki powstają nie przez tranzyt, ale przez ruch
                                                    samochodów warszawskich lub dowarszawskich, niewspółmierny do istniejącej sieci
                                                    drogowej. Powtarzamy, że tranzyt w stosunku do ruchu wewnętrznego to 1-2%.
                                                    Żadnego tranzytu ruskich TIR nie uświadczysz w Al.Niepodległości, na Wale
                                                    Miedzeszyńskim, na Marszałkowskiej, na Żwirkach.
                                                    Nie sprawdza się też w praktyce hasło,że lepsze drogi powodują zwiekszone
                                                    zainteresowanie zmotoryzowaniem społeczeństwa. W Warszawie przez ostatnie 15
                                                    lat przybyło nowych tras tyle, co kot napłakał, w tym żadna nowa wylotówka.
                                                    A wskaźnik zmotoryzowania osiągnął już 600 pojazdów na 1000 mieszkanców
                                                    wliczajac w to niemowalki i staruszków. Przy czym wskaźnik ten nie będzie już
                                                    wiecej tak gwałtownie rósł. Po prostu nikt nie jest w stanie pojechac dwoma
                                                    samochodami naraz.

                                                    Z koleju hasło "tiry na tory" jest pisane przez kogos, kto tak na prawdę nie ma
                                                    pojęcia o transporcie kombinowanym oraz o tym, jak w zasadzie większy udział
                                                    takiego transportu miałby rozładowac korki w stolicy. Nie dowieziesz do każdego
                                                    sklepu towarów koleją.
                                                    Zapomina się, że nawet gdyby 100% towarów do stolicy dowozone było koleja, to
                                                    potem po miescie trzeba to rozwieść i tak ciężarówkami od stacji
                                                    przeładunkowych do celu przeznaczenia. Miedzy innymi dla takiego ruchu
                                                    cięzarowego mają w Warszawie być budowane trasy bezkolozyjne. Obecnie towar do
                                                    marketów musi być dowozony zwykłymi ulicami, które nie sa do tego
                                                    przystosowane. Stąd dziury w jezdniach i koleiny.
                                                    Ja twierdzę jednakowoż, ze lepiej do woelkich centrów handlowych dowozic towar
                                                    tirami. Jeden 40-sto tonowy tir mniej spali paliwa i stworzy mniejsze nateżenie
                                                    ruchu, niż cztery 10-cio tonowe ciężarówki.

                                                    Kazuyoshi.
                                                    Powołujesz się czesto na teksty z Zielonego Mazowsza. Nie wiem, czy należysz do
                                                    tej organizacji,ale jakoś zawsze kojarzyłem Cię z nimi.
                                                    Osobiście uwazam, że działania Zielonego Mazowsza są chwilami bardzo szkodliwe.
                                                    Tworzenie i opowiadanie jakichś utopijnych wizji przez tą organizację powoduje,
                                                    że w wielu przypadkach ci prawdziwi ekolodzy mają problem z wywalczeniem czegos
                                                    na prawde ważnego.
                                                    Na jednym z posiedzeń u ministra środowiska w sprawie obwodnicy Augustowa sam
                                                    słyszałem, jak politycy wyśmiewali się z ekologów dając jako przykład wizję
                                                    Zielonego Mazowsza na rozwiązanie problemu tej trasy - zburzenie domów w
                                                    Augustowie. Byłem obecny na tym posiedzeniu z ekologami z WWF, Pracowni Na
                                                    Rzecz Wszystkich Istot, OTOP, CMOK. Niestety i oni i ja, musieliśmy wstydzić
                                                    się za takie oszołomskie i zupełnie utopijne wizje.
                                                    Przez takie organizacje każdy ekolog postrzegany jest w Polsce jak oszołom. A
                                                    ci prawdziwi ekolodzy mają bardzo utrudnione pole działania.

                                                    Patrzcie więc na sprawy w sposób realny do rozwiązania. Inaczej nikt was nie
                                                    potraktuje powaznie. A jeśli macie jakieś utopijne i durne wizje, to lepiej dla
                                                    sprawy i dla innych będzie, jak nie będziecie ich upubliczniać.
                                                  • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 21:05
                                                    Po wpuszczeniu autostrad tranzytowych do miasta bedziemy miec oprocz ruchu
                                                    lokalnego dodatkowy ruch tranzytowy. I dzielnice przecieta na pol przez
                                                    autostrade. I bol glowy mieszkancow sasiadujacych z autostrada. Wystarczy?
                                                  • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 01:53
                                                    oblesnik napisał:

                                                    > Po wpuszczeniu autostrad tranzytowych do miasta bedziemy miec oprocz ruchu
                                                    > lokalnego dodatkowy ruch tranzytowy. I dzielnice przecieta na pol przez
                                                    > autostrade. I bol glowy mieszkancow sasiadujacych z autostrada. Wystarczy?

                                                    Potrafisz podać skalę ruchu tranzytowego?
                                                    I jak niby przetnie dzielnice na pół trasa w tunelu?
                                                    Czy metro rozcina dzielnicę na pół?

                                                    Wol9isz w tym miejscu trasę wierzchem w wersji Ekostrady?
                                                  • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 19:04
                                                    Nie oszukuj! Nie ma protestow przeciwko obwodnicom miejskim! Sa protesty
                                                    przeciw tranzytowi autostradowemu przez Ursynow!
                                                  • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 20:15
                                                    oblesnik napisał:

                                                    > Nie oszukuj! Nie ma protestow przeciwko obwodnicom miejskim! Sa protesty
                                                    > przeciw tranzytowi autostradowemu przez Ursynow!

                                                    O! (sic!).
                                                    A Chomiczówka odsuwa na sąsiednie osiedle Trasę Mostu Północnego, trasę miejską. I nawet nie potrafią odpowiedzieć jakiż to tranzyt miałby tam jeździć.

                                                    Obleśniku, posłuchaj.
                                                    My na prawdę nie widzimy problemu w tym, by władze Ursynowa lub Warszawy wystąpiły do GDDKiA, by postawić w Konotopie i Koniku odpowiedni znak drogowy, a jeszcze wcześniej (w Mińsku Mazowieckim i w Baranowie) strzałkę nakazująca zjechanie tranzytowi na 50-tkę.
                                                    Zresztą nawet nie muszą władze o to prosić, bo tak właśnie ma być.
                                                    Wiem, wiem - uważacie, że zmodernizowana 50-tka to zbyt słaba trasa, jak dla 20 tys. pojazdów na dobę. Marzy się wam, by dla tak znikomego ruchu budowac autostradę. Niemal pustą autostradę.

                                                    I co?
                                                    My nie mamy nic przeciewko, by tam powstała autostrada. Jednak wpierw Warszawa potrzebuje tras. Czemu? Wyjaśniamy to od wielu miesiecy.
                                                    Powtórzyć?
                                                  • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 21:07
                                                    Znak drogowy bez alternatywnej obwodnicy bedzie sobie mozna do tylka wsadzic.
                                                  • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 01:50
                                                    Alternatywna obwodnica jest. A raczej bedzie w 2007 roku.
                                            • paplotek Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:54
                                              >> Drogi są potrzebne, to prawda. Ale drogi już _są_.

                                              Na tej samej zasadzie mogę powiedzieć że metro i SKM też _jest_ i wcale nie
                                              skłamię. Stan naszych dróg (zarówno pod względem sieci jak i stanu) stawia nas
                                              na szarym koncu w Europie. One rzeczywiście są, tylko jest ich za mało i są zbyt
                                              zniszczone i przestarzałe.

                                              > ale nawet jełśi przyjmiemy, ze nalezy rozwijać jedno i drufgie, to co
                                              > twoim zdaniem należy rozwijać _najpierw_?
                                              >> Bo ja twierdzę, że _najpierw_ nalezy rozwinąć komunikację zbiorową, a
                                              >>tymczasem u nas chce się błędnie zacząc od dróg.

                                              Oprócz tego cytatu powołujesz się w innym poscie na inne kraje ze tam sie wiele
                                              inwestuje nie w drogi tylko w komunikacje zbiorową. W tych krajach byc moze tak
                                              jest, ale tam jest już swietna sieć autostrad i tras szybkiego ruchu i oni moga
                                              sobie pozwolic na inwestycje w inne rzeczy. Ja twierdzę, że najpierw trzeba
                                              wybudować porządną sieć autostrad i tras szybkiego ruchu.

                                              Ale tu caly czas mowie o skali krajowej do przemieszczania się na dalekie trasy.
                                              A odcinek Warszawski jest tylko małym odcinkiem calej autostrady. Ma on oprócz
                                              roli tranzytowej pozwolic na latwy i szybki wyjazd/wjazd warszawiakom z/do
                                              miasta i szybkie przemieszczanie się pomiędzy dzielnicami. I musi być wybudowany
                                              tylko kwestia tego gdzie, jest tutaj dyskutowana. Nie jest kwestia _czy_ budować
                                              ale _gdzie_ budować.
                                              A Ty mówisz w odpowiedzi o metrze. To zupełnie niezalezna rzecz. Metro ma służyć
                                              do czegoś innego.
                                              • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 21:11
                                                Nie ma SKM w Warszawie. Tak zwana SKM to zalosna propaganda bylego prezydenta
                                                Warszawy, ktora jest karykatura prawdziwej kolei miejskiej.
                                                Nie ma tez prawdziwego metra w Warszawie. Jest tylko jedna niedokonczona linia,
                                                ktora w dodatku ma zostac niedlugo popsuta przez dobudowanie niepotrzebnych
                                                stacji pl. Konstytucji i Muranow.
                                                • paplotek Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 30.01.06, 15:59
                                                  oblesnik napisał:
                                                  > Nie ma SKM w Warszawie. Tak zwana SKM to zalosna propaganda bylego prezydenta
                                                  > Warszawy, ktora jest karykatura prawdziwej kolei miejskiej.
                                                  > Nie ma tez prawdziwego metra w Warszawie. Jest tylko jedna niedokonczona
                                                  linia,

                                                  Widzę że do niektórych nie docierają aluzje i trzeba mówić jak najprościej,
                                                  więc wyjaśniam (Ci co zrozumieli proszę nie czytac bo będzie wyjaśnienie jak
                                                  dla dziecka):
                                                  Mój post był odpowiedzią na wcześniejszy post w którym kazuyoshi (chyba) napisał
                                                  że drogi w Warszawie są. Ja pisząc że na tej samej zasadzie mogę napisać, że
                                                  metro i SKM też jest chciałem przez to powiedzieć, że tak naprawdę w Warszawie
                                                  dróg nie ma dostatecznie dużo i dostatecznie dobrych. Zrobiłem to poprzez
                                                  _przyrównanie_ dróg do metra i SKM. Ponieważ wszyscy wiedzą, że metro w
                                                  Warszawie jest żałosnnie krótkie i słabo rozbudowane, a SKM to się władze
                                                  chwaliły, żeby mieć sukces a tak naprawdę to SKM jest bardziej na papierze,
                                                  więc z tego i z porównania wypływa wniosek, że sieć i jakość dróg w Warszawie
                                                  jest podobnie żałosna. Koniec tłumaczenia. Jeżeli jeszcze jest coś
                                                  niezrozumiałe to wytłumaczę wiekszymi literami.
                                • java9 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 26.01.06, 19:13
                                  własnie dlatego trzeba zadbać i o komunikację i o drogi a nie popadać ze
                                  skrajności w skrajność.

                                  korki są na ulicach i tlok w komunikacji
                                  ( ja dziś w tramwaju prawie rozebrana zostałam z kurtki jak tłum ruszył do
                                  wyjścia a za chwilę kolejny natarł na wagonik :)))

                                  nalezy pamiętać, ze wiele osób porusza się po drogach w ciągu dnia w ramach
                                  obowiązków służbowych, wiele osób posiada samochody słuzbowe,
                                  w których wozi te laptopy i dzieci :))


                                  • ewe_oko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 17:46
                                    > własnie dlatego trzeba zadbać i o komunikację i o drogi

                                    Owszem, o drogi też trzeba dbać, ale, na litość Boską, nie przez budowanie
                                    transkontynentalnej autostrady przez osiedle mieszkaniowe. Co trzeba zrobić to
                                    budować wiadukty i mosty, zsynchronizować sygnalizację świetlną i przestać
                                    wreszcie remontować drogi smołą.
                            • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 19:00
                              Paplotku, przestan paplac!
                              • paplotek Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 30.01.06, 16:07
                                > Paplotku, przestan paplac!

                                Znowu tłumaczenie dla dzieci (Kto zrozumiał nie czytać):
                                Nie paplam, tylko ustosunkowuje się do zarzutu, że nie uwzględniam przy
                                porównaniu kosztu transportu samochodem i komunikacją zbiorową różnych
                                składników typu wojna o ropę, leczenie ofiar wypadków, czy degradacja
                                środowiska. Twierdzę, że po pierwsze nie jest możliwe uwzględnienie tego typu
                                składników (no bo ile doliczyć?), a po drugie, że gdyby chcieć jednak takie
                                rzeczy uwzględniać to należałoby to zrobić zarówno w przypadku transportu
                                samochodowego jak i komunikacji zbiorowej, ponieważ w cenie biletów również nie
                                są uwzględnione pewne składniki (tego samego kalibru co wojna w zatoce). Koniec
                                tłumaczenia.
                                • jan-w Koszt komunikacji zbiorowej 30.01.06, 16:29
                                  Co więcej, w cenie biletów, nie jest nawet zawarty, pełen koszt przejazdu.
                                  Przejazdy komunikacją miejską są dotowane z podatków, także tych którzy z niej
                                  nie korzystają. Pomijając "koszty wojny w zatoce" ;-).
                                  Nie twierdzę że tak nie powinno być.
                                  Ale użytkownikom samochodów nikt nie dopłaca do ich eksploatacji.
                                  Tak więc zarzut o niepełnych kosztach - patrz paplotek.
                                  • kazuyoshi78 Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 00:19
                                    > Ale użytkownikom samochodów nikt nie dopłaca do ich eksploatacji.

                                    Hmmm, jest to nader interesujące stwierdzenie.

                                    www.zb.eco.pl/zb/130/transpo2.htm
                                    biuletyn.zielonasiec.pl/biuletyn.php?id=76&c=ekonomia
                                    www.ipt_lodz.toya.net.pl/publ/pub_4/GBK_0403_1.htm
                                    rowery.free.ngo.pl/raporty/koszty.htm
                                    gbk.mi.gov.pl/_sgt/mfmps11_1.htm
                                    www.kolej.most.org.pl/csk/pkp11.htm
                                    Teoretycznie powinno być tak, że koszty zewnętrzne transportu samochodowego są
                                    pokrywane przez "producentów" tych kosztów, czyli przez kierowców. W praktyce
                                    koszty te ponosi całe społeczeństwo, w tym ludzie nie korzystający z samochodu
                                    albo używający samochodu sporadycznie. Innymi słowy całe społeczeństwo (także
                                    niejeżdżące) pokrywa koszty masowego transportu samochodowego.

                                    I co, nadal twierdzisz, że użytkownikom samochodów nikt nie dopłaca do ich
                                    eksploatacji?
                                    • jan-w Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 08:54

                                      Tak. Wszystkie twoje argumenty dotyczą też komunikacji zbiorowej. A do niej
                                      dopłacają wszyscy bezpośrednio, w postaci dotacji finansowanych z podatków.
                                      I ten rodzaj dopłat miałem na myśli. Dyskusje o kosztach ocieplenia atmosfery
                                      przez samochód/autobus i tym podobnych kosztach ogólnych, przypominają dyskusje
                                      jednej z warszawskich wspólnot, gdzie chcą uzależniać wysokość opłat
                                      eksploatacyjnych, od widoku z okna.
                                      • kazuyoshi78 Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 09:44
                                        > Tak. Wszystkie twoje argumenty dotyczą też komunikacji zbiorowej.

                                        Masz na mysli zatruwanie środowiska, hałas i tym podobne? No zgadza się,
                                        komunikacja zbiorowa też nie jest wolna od tych wad, ale chyba nie wymaga
                                        udowodnienia, że tramwaj lub autobus wiozący 60 osób generuje jednak znacznie
                                        ale to znacznie mniejsze koszty zewnętrzne, niż 45 samochodów przewożących te
                                        60 osób.

                                        > A do niej
                                        > dopłacają wszyscy bezpośrednio, w postaci dotacji finansowanych z podatków.
                                        > I ten rodzaj dopłat miałem na myśli.

                                        Po prostu komunikacja zbiorowa musi zostać koniecznie sprywatyzowana. Bo tak
                                        się jakoś składa, ze prywatne linie autobusowe jakoś wychodza na swoje, wiec
                                        jednak można. Prywatne linie kolejowe istniejące w wielu krajach rónież
                                        wychodzą na swoje, wiec na torach też można. I to samo musi spotkać polską
                                        kolej, aby uzyzskać na torach stan co najmniej kilkudziesięciu niezlaeżnych
                                        podmiotów konkurujących ze sobą i zlikwidować monopol PKP - fatalnie
                                        zarządzanego molocha z przerostem zatrudnienia i pochłaniacza kolejnych dotacji.

                                        Ale i tak konkurencyjnośc operatorów komunikacji zbiorowej jest sztucznie
                                        zaniżona przez to, że dotowany jest transport samochodowy (część kosztów tego
                                        transportu ponosi cale społeczeństwo, a nie tylko użytkownicy), co jest
                                        ewidentnym zakłóceniem wolnej konkurencji.
                                        • marek.dumle Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 10:06
                                          Nie masz przypadkiem poczucia, że to jest ładna teoria, która nie przystaje i
                                          nie będzie przystawać do rzeczywistości?
                                          Oczywiście można rzeczywistość zmieniać, ale ja nie wierzę w sztuczności. W
                                          sztuczności wierzyli komuniści wdrażając teoretycznie piękną teorię, która nie
                                          sprawdziła się w życiu.
                                          Przyznam się że nie lubię sformułowań "trzeba rozwijać", "należy to zmienić" bo
                                          zaraz zapala mi się w głowie pytanie - konkretnie KTO?
                                          Powiedzmy sobie jasno: jaka partia (z tych z poparciem społecznym) odważyłaby
                                          się pójść w kierunku tworzenia barier w transporcie indywidualnym? Przecież to
                                          samobójstwo. Transport zbiorowy mimo swoich zalet nie zastąpi poczucia komfortu
                                          i wygody jaki towarzyszy transportowi indywidualnemu. Można oczywiście
                                          utrudniać ludziom życie, tworzyć sztuczne bariery transportowi indywidualnemu,
                                          ale ludzie przyzwyczaili się do tego, że mają prawo do niego i ograniczenia w
                                          tym zakresie bardzo źle ocenią. Politycy, którzy wpisaliby takie hasła na
                                          sztandarach wyborczych przepadną z kretesem w wyborach.
                                          Powiedzmy sobie jasno - Główną barierą dla rozwoju transportu zbiorowego jest
                                          jego niekompatybilność z potrzebami konkretnego człowieka. Na tym polega zasada
                                          transportu zbiorowego - uśrednić potrzeby ludzi i przewieźć z punktu A do B.
                                          Mimo że do A część musi najpierw dotrzeć i z B musi iść/jechać gdzieś dalej
                                          (często taksówką która jest niemniej paskudna niż transport indywidualny).
                                          Jaka recepta? Zgodnie z tym co się dzieje na całym świecie - rozwijać
                                          wielokierunkowo tak jak to sie dzieje obecnie i nie szukać sztucznych
                                          rozwiązań, które przyszłość i tak odrzuci.
                                          • kazuyoshi78 Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 10:30
                                            > Nie masz przypadkiem poczucia, że to jest ładna teoria, która nie przystaje i
                                            > nie będzie przystawać do rzeczywistości?
                                            > Oczywiście można rzeczywistość zmieniać, ale ja nie wierzę w sztuczności. W
                                            > sztuczności wierzyli komuniści wdrażając teoretycznie piękną teorię, która
                                            > nie sprawdziła się w życiu.

                                            Za to wiele rozwiązań ograniczających komunikacją samochodową i promujacych
                                            komunikację zbiorową sprawdziło się w życiu jak najbardziej. Trochę linków
                                            wrzuciłem na pierwszej stronie tego wątku, warto poczytać.

                                            > Przyznam się że nie lubię sformułowań "trzeba rozwijać", "należy to zmienić"
                                            > bo zaraz zapala mi się w głowie pytanie - konkretnie KTO?

                                            Rozbić monopol PKP i dopuścić wolną konkurencję na torach może władza
                                            ustawodawcza. I to wystarczy, podmioty chętne inwestować w kolej znajdą się
                                            wtedy się spokojnie i bez problemu. Skoro znalazły się w innych krajach, gdzie
                                            dopuszczono wolną konkurencję, to czemu u nas miałoby być inaczej?

                                            Nie można tez oczywiscie wykluczyć pomocy ze strony władz państgowych i
                                            samorządowych, zwłaszcza jeśli chodzi o budowę infrastruktury transportu
                                            zbiorowego. Doświadczenia krajów zachodnich pokazały, że taka pomoc przynosi
                                            wymierne korzyści, natomiast dokładanie do komunikacji samochodowej powoduje
                                            jedynie straty.

                                            > Powiedzmy sobie jasno: jaka partia (z tych z poparciem społecznym) odważyłaby
                                            > się pójść w kierunku tworzenia barier w transporcie indywidualnym? Przecież
                                            > to samobójstwo.

                                            Nasze społecznstwo wyposzczone latami siermieżnego komunizmu i w ramach
                                            odreagowania oddające samochodom boską neimal cześć pewnie jeszcze do tego nie
                                            dojrzało. Ale dojrzeli już do tego w Singapurze, dojrzeli w Londynie, dojrzeli
                                            w Oslo i Kopenhadze, dojrzeli w Strasburgu i wielu innych miejscach, więc mioże
                                            mieszkańcy Warszawy tez kiedyś dojrzeją. Na razie większośc ludzi w owczym
                                            pędzie krzyczy "trzeba więcej dróg i tańszej benzyny!!!", ale jest szansa, że
                                            to się zancznie zmieniać.

                                            > Transport zbiorowy mimo swoich zalet nie zastąpi poczucia komfortu
                                            > i wygody jaki towarzyszy transportowi indywidualnemu.

                                            Owszem, panuje wciąż jeszcze mit, ze transport indywidualny jest wygodny i
                                            komfortowy. Ale w tkaim razie skąd tyle narzekań na korki i trudnosci ze
                                            znalezieniem miejsca do parkowania? Czyżby z tym komfortem było jednak coś nie
                                            tak?

                                            > Można oczywiście
                                            > utrudniać ludziom życie, tworzyć sztuczne bariery transportowi
                                            > indywidualnemu,
                                            > ale ludzie przyzwyczaili się do tego, że mają prawo do niego i ograniczenia w
                                            > tym zakresie bardzo źle ocenią.

                                            Owszem, mają prawo. Ale to kosztuje. I ktoś te koszty ponosi. Dlaczego ma je
                                            ponosić całe społeczeństwo, a nei tylko samochodziarze?

                                            Ja mam prawo pójśc do sklepu i kupić sobie np. kino domowe. Ale muszę ponieśc
                                            koszt skorzystania ze swojego prawa, muszę za to kino domowe zapłcić. Czy
                                            wyobrażasz sobie sytuację, że płacę tylko 1/3 ceny, a resztę dopłaca
                                            społęczeństwo?

                                            Zresztą prawo do transportu indywidualnego też nie jest prawem nadrzędnym i
                                            może byc jak najbardziej ograniczane z uwagi na ochronę innego dobra. To już
                                            funkjonuje nawet w prosamochodowej Warszawie, np. na Rynek Starego Miasta
                                            wjechac ci nie wolno. I mam nadzieję, że nie chcesz, aby jeździły tamtędy
                                            samochody.

                                            > Politycy, którzy wpisaliby takie hasła na
                                            > sztandarach wyborczych przepadną z kretesem w wyborach.

                                            Tu już można byłoby się kłócić. Samochodziarze na pewno więcej krzyczą, ale czy
                                            jest ich rzecyzwiscie większość?

                                            Marzę o referendum, w którym ludzie mogliby zadecydować, czy wydawac pieniądze
                                            na rozwój komunikacji samochodowej, czy komunikacji publicznej (metrto, szybka
                                            kolej). Wyszłoby czarno na białym, co mysli większośc.

                                            > Powiedzmy sobie jasno - Główną barierą dla rozwoju transportu zbiorowego jest
                                            > jego niekompatybilność z potrzebami konkretnego człowieka. Na tym polega
                                            > zasada transportu zbiorowego - uśrednić potrzeby ludzi i przewieźć z punktu A
                                            > do B. Mimo że do A część musi najpierw dotrzeć i z B musi iść/jechać gdzieś
                                            > dalej (często taksówką która jest niemniej paskudna niż transport
                                            > indywidualny).

                                            Ale o Park&Ride to pewnie słyszałeś? Przy ważniejszych punktach komunikacji
                                            zbiorowej powinny być prakingi dla rowerów (strzezone), przy niektórych także
                                            dla samochodów. I wtedy atrakcyjnośc komunikacji zbiorowej znacznie wzrośnie.

                                            Z takiego Józefosławia najszybciej dojechac można do centrum Warszawy nie
                                            samochodem, lecz rowerem przez Las Kabacki do stacji metra Kabaty i dalej
                                            metrem. Tylko dlaczego do k...y nędzy nie ma strzęzonych parkingów rowerowych
                                            przy stacjach metra???

                                            > Jaka recepta? Zgodnie z tym co się dzieje na całym świecie - rozwijać
                                            > wielokierunkowo tak jak to sie dzieje obecnie i nie szukać sztucznych
                                            > rozwiązań, które przyszłość i tak odrzuci.

                                            Na razie rozwijano jednokierunowo - mamy w Warszawie kupę dróg z trzema pasami
                                            w każdą stronę, za to mamy kulejącą komunikację zbiorową i zerową praktycznie
                                            infrastrukturę rowerową. Więc jesli chcesz stawiac na wielokierunkowość, to
                                            chyba czas juz najwyższy rozwinąć teraz inne kierunki.
                                            • marek.dumle Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 11:53
                                              Wow... Ale rozprawa...
                                              Gratuluję obszernej treści i niezłej argumentacji. Serio.
                                              Zajmę się tylko fragmentem -

                                              kazuyoshi78 napisał:
                                              > Na razie rozwijano jednokierunowo - mamy w Warszawie kupę dróg z trzema
                                              > pasami w każdą stronę, za to mamy kulejącą komunikację zbiorową i zerową
                                              > praktycznie infrastrukturę rowerową. Więc jesli chcesz stawiac na
                                              > wielokierunkowość, to chyba czas juz najwyższy rozwinąć teraz inne kierunki.

                                              Przesadzasz jak zawsze :)
                                              Tzw. "Kupa dróg" (moim zdaniem żenująco mało w porównaniu z innymi miastami
                                              Europy) umożliwia jeden z głównych rodzajów transportu zbiorowego tzn.
                                              autobusowy. Kolej leży - wiadomo dlaczego (brak konkurencji i prywatyzacji). Co
                                              do rozwoju infrastruktury rowerowej to tu akurat biorąc pod uwagę punkt startu
                                              w 1990 roku (ZERO) zmiana jest moim zdaniem duża. Zwłaszcza na Ursynowie to
                                              widzę.

                                              PS Nigdzie na świecie nie usuwa się tranportu indywidualnego z miast. Usuwa się
                                              go z centrów miast.
                                              • komagane Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 16:39
                                                >
                                                > PS Nigdzie na świecie nie usuwa się tranportu indywidualnego z miast. Usuwa
                                                się
                                                >
                                                > go z centrów miast.


                                                Nno, niezupełnie.
                                                Nie usuwa sie transportu indywidualnego z miast. Ale sie go utrudnia.
                                                - Nigdzie na swiecie nie wolno parkować bez umiaru na chodnikach, trawnikach,
                                                podwórkach itp.
                                                - Parkingi przy ulicach, piętrowe, podziemne, na dachach itp. itd. są płatne i
                                                to słono.
                                                - W wielu miastach płaci się za wjazd do centrum. Płaci sie za przejazd przez
                                                mosty. Płaci się za autostrady wewnatrzmiejskie. Toteż nigdzie na świecie nie
                                                ogląda się takiej ilości ciężarówek przemieszczających sie przez centrum jak
                                                np. w Al. Jerozolimskich czy na trasie AK.
                                                - Nigdzie na świecie nie ma milionowych metropolii bez metra lub/i szybkiej
                                                kolei miejskiej. No, może w Trzecim Świecie. [U nas, jak wiadomo, inwestycje te
                                                są w zalążku]
                                                - Na ogół na swiecie nie ma możliwości wjeżdżania samochodem w osiedle i
                                                stawiania go pod blokiem, na trawniku czy na drodze pożarowej.

                                                Wszystkie te regulacje i inwestycje prowadzą do tego, by ograniczyć liczbę
                                                samochodów poruszających sie po mieście.
                                                A korki i tak są, w Paryzu, Londynie i Tokio. Jeżdżą ci, którzy muszą, i ci,
                                                którym to i owo przyrosło do fotela samochodowego. A także ci, którym sie nie
                                                spieszy, więc w korkach mogą sobie postać. Normalny, pracujący człowiek w korek
                                                sie nie pcha. Ale ma alternatywę w postaci zbiorkomu. U nas korki mamy,
                                                alternatywy nie mamy. Dlatego SKM czy metro są znacznie wazniejsze niz nowe
                                                drogi.
                                                • marek.dumle Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 18:57
                                                  komagane napisała:
                                                  > Nie usuwa sie transportu indywidualnego z miast. Ale sie go utrudnia.
                                                  > - Nigdzie na swiecie nie wolno parkować bez umiaru na chodnikach, trawnikach,
                                                  > podwórkach itp.

                                                  To oczywiste. Warszawy to też dotyczy. Na Ursynowie problemem jest dziwna
                                                  struktura osiedli. Miejscami nie ma ulic albo są niejasne ulico-chodniki. Do
                                                  tego dochodzi generalny niedostatek parkingów na Ursynowie (poza nowymi
                                                  budynkami gdzie parkingi są w piwnicach)

                                                  > - Parkingi przy ulicach, piętrowe, podziemne, na dachach itp. itd. są płatne
                                                  > i to słono.

                                                  W centrach. Tak jak w Wawie

                                                  > - W wielu miastach płaci się za wjazd do centrum.

                                                  Słusznie. Centrum.

                                                  > Płaci sie za przejazd przez mosty.
                                                  > Płaci się za autostrady wewnatrzmiejskie.

                                                  Pierwsze słyszę. To chyba jakiś ewenement. Nie w Paryżu

                                                  > Toteż nigdzie na świecie nie
                                                  > ogląda się takiej ilości ciężarówek przemieszczających sie przez centrum jak
                                                  > np. w Al. Jerozolimskich czy na trasie AK.

                                                  To jest niestety możliwe i to jest nienormalne. Brak obwodnicy. Brak ringu.

                                                  > - Nigdzie na świecie nie ma milionowych metropolii bez metra lub/i szybkiej
                                                  > kolei miejskiej. No, może w Trzecim Świecie.

                                                  Z tym się zgadzam. Co do metra - to chyba kwestia pieniędzy, co do kolei - to
                                                  chyba kwestia indolencji i niezaradności.

                                                  > - Na ogół na swiecie nie ma możliwości wjeżdżania samochodem w osiedle i
                                                  > stawiania go pod blokiem, na trawniku czy na drodze pożarowej.

                                                  Owszem, ale też wszędzie na świecie robi się parkingi i drogi dojazdowe.
                                                  Ursynów jest "specyficzny".

                                                  > Wszystkie te regulacje i inwestycje prowadzą do tego, by ograniczyć liczbę
                                                  > samochodów poruszających sie po mieście.

                                                  Centrum. Upieram się, że to dotyczy centrów.

                                                  > Dlatego SKM czy metro są znacznie wazniejsze niz nowe drogi.

                                                  Uważam, że konieczne jest jedno i drugie. Historii nie cofniemy. Świat idzie
                                                  naprzód czy nam się to podoba czy nie.
                                                  • komagane Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 21:55
                                                    W Paryzu nie byłam, ale byłam w Madrycie, Lizbonie, Tokio, Pradze, Zurychu,
                                                    Rzymie, Monachium i wielu innych duzych miastach. I wzyscy moi znajomi na
                                                    codzień poruszali się komunikacja zbiorową, uważając, że koszt za duży i za
                                                    duzo czasu zabiera przepychanie sie przez miasto. Samochodami poruszają się:
                                                    domokrążcy, taksówkarze, rzemieslnicy, dostawcy wszelkiego rodzaju, playboye
                                                    oraz ludzie, którzy muszą cos cięzkiego przewieźć. No, może jeszcze pan
                                                    premier, pan minister i pan ambasador.

                                                    W milionowych miastach, poza (na ogół dwupasmowymi) trasami ekspresowymi, ulice
                                                    sa wąskie. Szerokie arterie w cenmtrum i na obrzeżach kojarza mi sie głównie z
                                                    Moskwą, i zapewniam cie, że to bardzo nieprzytulne miasto z tego powodu.
                                                    Czyżbyśmy chcieli wzorowac się na niegdysiejszej bratniej stolicy?

                                                    Jedyne, czego naprawdę brak w Warszawie dla ruchu samochodowego, to parkingów.
                                                    Tak w centrum, jak i na obrzeżach, przed szkołami, sklepami, teatrami itp.
                                                    Najwyższy czas uwolnić nasze chodniki, alejki, uliczki osiedlowe od plagi
                                                    samochodów, za pomocą kar, mandatów i jednocześnie poprzez budowę nowych
                                                    parkingów, podziemnych, piętrowych, windowych i koniecznie płatnych. Polski
                                                    właściciel czterech kółek powinien zacząć myśleć i liczyć, czy naprawdę stać go
                                                    na samochód. A za parkowanie w miejscu, gdzie nie nalezy, nie mandaciki za 50
                                                    zł, tylko wywieźć z mety na parking policyjny za miastem. Mnie tak raz wywieźli
                                                    samochód, ze 25 lat temu, i od tej pory NIGDY nie stanęłam w niedozwolonym
                                                    miejscu.
                                                  • plyn_z_wisla Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 22:05
                                                    W Warszwie są "prospekty" w centrum, można i trzeba je pozwężać i oddać centrum pieszym, ale w zamian muszą powstać obwodnice i nowe wlotówki.
                                                    Chyba nie powiesz, że np. z Nadarzyna na Bemowo jest za dużo dróg ???
                                                  • komagane Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 22:20
                                                    plyn_z_wisla napisał:

                                                    > W Warszwie są "prospekty" w centrum, można i trzeba je pozwężać i oddać
                                                    centrum
                                                    > pieszym, ale w zamian muszą powstać obwodnice i nowe wlotówki.
                                                    > Chyba nie powiesz, że np. z Nadarzyna na Bemowo jest za dużo dróg ???


                                                    Święte słowa, z Nadarzyna na Bemowo mogłaby isć obwodnica pozamiejska. A jak
                                                    przez miasto, to kolejką dojazdową. Sa jakies plany wybudowania odnogi WKD do
                                                    Janek i do Nadarzyna, ale bardzo mgliste. Sa pomysły puszczenia kolei miejskiej
                                                    po rzadko uzywanych torach PKP na terenie Warszawy, ale władze nie rozwinęły
                                                    pomysłu.
                                                    Chyba nie powiesz, że u nas w Warszawie tory kolejowe do czegokolwiek służą w
                                                    ruchu miejskim?
                                                  • plyn_z_wisla Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 22:37
                                                    WKD nawet jak będzie do Nadarzyna (chociaż planują to już od tyl lat ...) to na Bemowo jechałbym i tak 2 godziny. Rowerem to se mogę kilkanaście razy w roku przejechać na taką wycieczkę przy dobrej pogodzie. WKD jest dobra tylko dla tych, co jadą do roboty w ścisłym śródmieściu i ewentualnie gdzieś przy jej trasie. Nawet przesiadka na metro jest do kitu. Trzeba to wszystko poprawić, ale to nie jest panaceum na korki.
                                                    Obwodnica pozamiejska ? Z Nadarzyna na Bemowo może i ok, ale z Bemowa na Ursynów to już kiszka. Mało praktyczna. Plany GDDKiA są o wiele lepsze.
                                                  • komagane Re: Koszt komunikacji zbiorowej 02.02.06, 00:18
                                                    plyn_z_wisla napisał:

                                                    > WKD nawet jak będzie do Nadarzyna (chociaż planują to już od tyl lat ...) to
                                                    na
                                                    > Bemowo jechałbym i tak 2 godziny. WKD jest dobra tylko dla tych
                                                    > , co jadą do roboty w ścisłym śródmieściu i ewentualnie gdzieś przy jej
                                                    trasie.
                                                    > Nawet przesiadka na metro jest do kitu. Trzeba to wszystko poprawić, ale to
                                                    ni
                                                    > e jest panaceum na korki.


                                                    Dlaczego Polacy zawsze muszą wyważac otwarte drzwi i wymyślać na nowo to, co
                                                    już dawniej wymyślono. Transport zbiorowy w duzych miastach wszędzie opiera się
                                                    na metrze i szybkiej (oraz wolnej) kolei miejskiej. Dlaczego? Bo tak jest
                                                    najszybciej i najbardziej efektywnie. No, ale jeżeli dla ciebie podróż z
                                                    Nadarzyna na Bemowo kolejką musi trwać dwie godziny, to widać nie wierzysz, że
                                                    polscy inzynierowie mogliby zbudować infrastrukture kolejową na przeciętnym
                                                    poziomie swiatowym, a tylko potrafią partaczyć jak w PRL-u.

                                                    Pociąg, szczególnie w terenie zabudowanym, MUSI jeździc szybciej niż samochody.
                                                    Stan, kiedy pociąg wlecze się 20 km/godz. i spóźnia się, to nie jest stan
                                                    normalny. Postoje w polu i pękające tory to też nie jest stan normalny. Tyle że
                                                    np. w Japonii czy Francji nienormalne sytuacje to 1/2% wszystkich przejazdów, a
                                                    w Polsce - 70%. I to jest przyczyna, że Polak zdesperowany bierze sprawy w
                                                    swoje ręce i kupuje samochód, by nim wyłącznie jeździć.
                                                  • plyn_z_wisla Re: Koszt komunikacji zbiorowej 02.02.06, 01:00
                                                    Tak, wiem, polska myśl techniczna, poprawiajmy organizację i punktualność ... tylko jednego nie kumam:
                                                    w jaki sposób pozbawianie Warszawy dobrych dróg ma pomóc w tej rozbudowie i poprawie zbiorkomu ???
                                                    Zwłaszcza, że budżet Warszawy byłby dodatkowo dociążony w razie nie budowania tras przez gddkia ?
                                                  • jan-w Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 22:18
                                                    Zauważ, że twoi znajomi to bardzo nietypowy, wąski margines społeczeństwa,
                                                    zafiksowany na pseudoekologii. Większość ludzi w podanych przez ciebie miastach
                                                    tak się nie zachowuje. W Warszawie, też nie.
                                                  • komagane Re: 02.02.06, 00:09
                                                    > Zauważ, że twoi znajomi to bardzo nietypowy, wąski margines społeczeństwa,
                                                    > zafiksowany na pseudoekologii. Większość ludzi w podanych przez ciebie
                                                    miastach
                                                    > tak się nie zachowuje. W Warszawie, też nie.


                                                    ??? Co ty wiesz, kto jest na czym zafiksowany i jak sie zachowuja ludzie w
                                                    wielkim mieście? Co ty wiesz, janie-w, o moich znajomych? Sam jestes
                                                    zafiksowany we własnych stereotypach i podręcznych etykietkach. Dobra rada:
                                                    zamiast teoretyzować na forum, przejedź się np. do Londynu czy Madrytu,
                                                    popracuj tam parę tygodni czy miesięcy i poobserwuj, jak sie zachowuje
                                                    większość. Uogólnienia najlepiej opierac na mocniejszych podstawach niż
                                                    wewnętrzne przekonanie.
                                                  • marek.dumle A tak swoją drogą... 02.02.06, 10:33
                                                    A tak swoją drogą jak jeździłem wieczorem paryskim metrem to byłem tam czasem
                                                    jedynym białym. Trochę dziwnie się z tym czułem
                                                  • komagane Re: A tak swoją drogą... 05.02.06, 12:30
                                                    Kiedy ja jechałam metrem w Tokio, tez byłam tam czasem jedyną białą.

                                                    I co z tego? Po prostu w Tokio mieszkają głównie zółci, a w Paryzu czarni
                                                    metrem dojeżdżaja do pracy. Proponujesz dać w metrze wagony tylko dla białych,
                                                    tylko dla kolorowych i tylko dla elity, pierwszej klasy, z darmowa kawą?
                                                  • lewy_okey Re: A tak swoją drogą... 05.02.06, 15:03
                                                    Jemu chyba chodziło o to, żeby dali takie wagony, do których da się wjechać
                                                    samochodem. Żaden czarny wtedy nie będzie mu psuł nastroju, włączy sobie
                                                    muzyczkę, zapali papieroska, z panną pofigluje, a nikt mu nie powie, że na
                                                    brykę go nie stać i musi jeździć z metrem razem z czarnymi, żółtymi i
                                                    czerwonymi.
                                                  • marek.dumle A tak swoją drogą... 05.02.06, 18:34
                                                    komagane napisała:
                                                    > Kiedy ja jechałam metrem w Tokio, tez byłam tam czasem jedyną białą.
                                                    > I co z tego? Po prostu w Tokio mieszkają głównie zółci, a w Paryzu czarni
                                                    > metrem dojeżdżaja do pracy. Proponujesz dać w metrze wagony tylko dla
                                                    białych,
                                                    > tylko dla kolorowych i tylko dla elity, pierwszej klasy, z darmowa kawą?

                                                    Przykład z Tokio trochę nietrafny, ale niech Ci będzie. Przykro mi ale rasistą
                                                    nie jestem więc chyba nie będę dobrym adwersarzem do polemiki z Tobą.
                                                    Żeby jednak dodać trochę smrodu w tej dyskusji dodam, że mój kuzyn który
                                                    mieszka w Londynie przeniósł dziecko ze szkoły państwowej do prywatnej bo w
                                                    państwowej jego syn był jedynym białym. Czy z tego wynika, że on jest rasistą?
                                                    Myślę, że mimo haseł egalitarności i równości, społeczeństwo takie jest, że
                                                    potrzebuje oddzielania się. W każdym razie większość do tego dąży. Spójrz jakim
                                                    wzięciem cieszą się w Wawie zamknięte osiedla :)
                                                    I nie traktuj tego forum tak śmiertelnie poważnie. Wątpię, żeby premier
                                                    Marcinkiewicz je czytał i w swoich ustawach uwzględniał wnioski jakie wynikają
                                                    z naszych dyskusji :)
                                                • plyn_z_wisla Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 21:41
                                                  No właśnie, metro i SKM są b. ważne, a tu warszawscy eko-terroryści chcą obciążyć budżet Warszawy przez to że protestują przeciw budowie tras szybkiego ruchu z budżetu centralnego a w zamian chcą aby miasto Warszawa budowało ulice ze swojego budżetu.
                                                  Kasa z budżetu centralnego miałaby posłużyć zamiast Warszawie, to małej grupie kierowców ruskich tirów.
                                                  • marek.dumle Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 23:08
                                                    Russskie tiry jeżdżą przez Górę Kalwarię. Środkiem miasta to jadą raczej ci z
                                                    Litwy i Północnej Białorusi bo oni nie mają jak Wawy ominąć
                                            • paplotek Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 13:17
                                              > Na razie rozwijano jednokierunowo - mamy w Warszawie kupę dróg z trzema
                                              pasami
                                              > w każdą stronę, za to mamy kulejącą komunikację zbiorową i zerową praktycznie
                                              > infrastrukturę rowerową.

                                              Powtarzam. Mamy w Warszawie za mało dróg, ich układ i stan jest niedobry. Za to
                                              przy każdej nowo budowanej czy remontowanej ulicy powstaje ścieżka rowerowa....
                                              A komunikacja autobusowa jest nienajgorsza - autobusy jeżdżą w wielu relacjach,
                                              docierając prawie w każdy zakątek miasta, jeżdżą dość często, także nie ma co
                                              narzekać. A na to że stoją w korkach można łatwo zaradzić, tylko trzeba to
                                              konsekwentnie egzekwować - chodzi mi o buspasy.

                                              > Rozbić monopol PKP i dopuścić wolną konkurencję na torach może władza
                                              > ustawodawcza. I to wystarczy, podmioty chętne inwestować w kolej znajdą się
                                              > wtedy się spokojnie i bez problemu. Skoro znalazły się w innych krajach,
                                              gdzie
                                              > dopuszczono wolną konkurencję, to czemu u nas miałoby być inaczej?


                                              Jeżdziłeś kiedyś pociagiem np w Hiszpani? Ja miałem tę przyjemność (wątpliwą)
                                              przez miesiąc przemieszczać się po tym kraju tylko pociagami. Jeżeli uważasz że
                                              w Polsce jest zle rozwinięta infrastruktura kolejowa i jest mało połaczeń to
                                              radzę się tam przejechać. Tam dużo jest tylko pociągów podmiejskich w
                                              aglomeracjach w typie naszej WKD. Jak chcesz się przemieścić pomiedzy dwoma
                                              miastami to już jest większy problem - sieć kolejowa jest rzadka i pociagi
                                              jeżdżą raczej nieczęsto i najwięcej pomiędzy dużymi miastami. Tak wynika z
                                              chęci pasażerów do korzystania z pociągów. I firmy (bo nie jest to jedna firma)
                                              przewożą tylko w takich relacjach w któych jest dużo chętnych bo to się opłaca
                                              z ekonomicznego punktu widzenia. I dlatego musi być coś w zamian, jakaś
                                              alternatywa - i w Hiszpani jest alternatywa w postaci rozwijanej sieci
                                              autostrad i tras szybkiego ruchu.
                                              Przywołuję ten przykład bo w Polsce też widać, że się dzieje to samo. Za komuny
                                              nikt nie patrzył na koszty i połączeń było dużo i w róznych relacjach. Teraz
                                              gdy trzeba się liczyć z kosztami zamykane sa kolejne połączenia, często całe
                                              odnogi torów przestają byc użytkowane bo nie ma chętnych na tyle dużo, żeby
                                              opłacało się tam puszczać pociągi. Dochodowe mogą być tylko połączenia między
                                              duzymi miastami (piszę "mogą być" bo u nas z racji tego że PKP jest molochem z
                                              przerostem zatrudnienia nie zawsze są). Ale nawet dobrze zarządzana firma nie
                                              zmieni praw rynku, takich że pasażerów musi byc odpowiednio dużo, żeby się
                                              opłacało inwestować - i nie mów że trzeba dopłacać firmom zeby otwierały
                                              połaczenia w niedochodowych relacjach, bo będzie to argument przeciwko Tobie -
                                              dlaczego z moich pieniędzy mają być dopłaty do kolei jak ja z kolei nie
                                              korzystam - ten Twój przykład z kinem domowym dobrze tutaj pasuje.

                                              A jak ktoś chce dojechać np z Broka do Kazimierza ? to są trzy możliwości: albo
                                              samochodem po obecnych tragicznych drogach, albo samochodem w większości po
                                              planowanych drogach ekspresowych i autostradach (tylko na samym początku i
                                              końcu drogami lokalnymi - no ale tego się nie przeskoczy, bo do każdej
                                              miejscowości nie dociągniesz dróg ekspresowych), albo w proponowany przez
                                              Ciebie sposób kombinowany tzn jakoś (np samochodem) do Tłuszcza tam przesiadka
                                              do pociągu do Warszawy, w Warszawie przesiadka do następnego pociągu do
                                              Lublina, potem przesiadka w Puławach do czegoś i dotarcie na miejsce do
                                              Kazimierza.
                                              Dla mnie wybór jest jasny. I nie pisz że w tej relacji jeździ mało osób, bo
                                              takich relacji w skali kraju jest dużo i codziennie duża grupa ludzi musi/chce
                                              się przemieszczać w takich nietypowych relacjach i dla nich tak naprawdę nie ma
                                              alternatywy, najlepszy i najwygodniejszy jest transpost indywidualny. I dlatego
                                              transport indywidualny musi być rozwijany poprzez inwestycje w sieć dróg.
                                              Samymi pociągami tego nie załatwisz i dlatego negowanie sensu inwestycji
                                              drogowych wogóle jest po prostu nienajmądrzejsze. A skoro drogi są budowane to
                                              należy zdecydować którędy mają iść np w pobliżu Warszawy. I dyskusja tutaj
                                              dotyczy tego w jaki sposób poprowadzić jedną z takich dróg: w tunelu pod
                                              Płaskowickiej czy jakoś inaczej. Ja osobiście _ponieważ_ mieszkam na Ursynowie
                                              chciałbym tej trasy w tunelu, bo będzie dla mnie po prostu wygodniej.

                                              Jest jeszcze jedna rzecz: budowa tych dróg jest w dużej części finansowana z
                                              Unii. A oni dają pieniądze na konkretne cele i projekty. I nie da się tych
                                              pieniędzy przesunąc na coś innego.

                                              A budowa metra jak najbardziej też musi być kontynuowana i to na jak największą
                                              skalę i integracja z szybką koleją miejską też powinna następować. A to że
                                              ekipa Kaczora zas....ała sprawę i nie dostaniemy pieniędzy z Unii na ten cel to
                                              jest inna śpiewka.
                                              Różnica między nami jest taka że Ty negujesz sens inwestycji w drogi, a ja nie
                                              neguje sensu inwestycji w metro. I nie piszę głupot, że metra to już w
                                              Warszawie wystarczy. A Ty piszesz głupoty, że dróg w Warszawie wystarczy.


                                          • ewe_oko Re: Koszt komunikacji zbiorowej 01.02.06, 11:17
                                            > Powiedzmy sobie jasno: jaka partia (z tych z poparciem społecznym) odważyłaby
                                            > się pójść w kierunku tworzenia barier w transporcie indywidualnym? Przecież to
                                            > samobójstwo.

                                            Jeśli jest się moherowym populistą. A populistom przypominam, że inteligencja
                                            tłumu jest to inteligencja najgłupszej osoby z tłumu podzielona przez ilość osób
                                            w tym tłumie.
                                            • belkot_belkot_belkot 2+2=5 01.02.06, 12:06
                                              Zatem jak populista z populistką :)))
                                              2+2=5!!!
                                              Spotyka Jasio starą nauczycielkę z liceum po latach.
                                              - No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
                                              - A wie Pani, chemię wykładam.
                                              - Niemożliwe, taki imbecyl... A gdzie Jasiu wykładasz?
                                              - W "Biedronce".
    • nie_przez_miasto Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 07:42
      Przede wszystkim trzeba stawiać na rozwój komunikacji miejskiej i jak widzę w
      tej sprawie jest zgoda między wszystkimi
      • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 14:08
        nie_przez_miasto napisał:

        > Przede wszystkim trzeba stawiać na rozwój komunikacji miejskiej i jak widzę
        w
        > tej sprawie jest zgoda między wszystkimi

        Przede wszystkim trzeba stawiać na rozwój wszystkich form komunikacji.
        Bo to i niezależne zupełnie finansowanie i nie ma w świecie wielkiego miasta,
        któreby miało TYLKO rozbudowaną sieć zbiorkomu, a było zupełnie pozbawione
        nowoczensnych tras bezkolizyjnych tworzących sieć obwodnic miejskich.

        A czy Ty korzystasz z komunikacji miejskiej?
        • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 19:20
          vampi_r napisał:

          > Przede wszystkim trzeba stawiać na rozwój wszystkich form komunikacji.
          > Bo to i niezależne zupełnie finansowanie i nie ma w świecie wielkiego miasta,
          > któreby miało TYLKO rozbudowaną sieć zbiorkomu, a było zupełnie pozbawione
          > nowoczensnych tras bezkolizyjnych tworzących sieć obwodnic miejskich.

          No właśnie może by to dotarło do co poniektórych tutaj. Dobrze rozwinięta
          komunikacja zbiorowa to była w ZSRR, bo tam faktycznie mało kto miał samochód. I
          ludzie zasuwali na piechote albo na rowerach. A jaka oszczędność dla środowiska!
          No państwo dobrobytu prostu...
          • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 21:20
            A w Sztokholmie byles? Czy Sztokholm byl w ZSRR? Napiszeasz, ze Sztokholm jest
            mniejszy od Warszawy i to niedobry przyklad, to moze przyjrzyj sie rozwiazaniom
            komunikacyjnym w Berlinie lub Monachium. Na lotnisko pod Monachium, daleko od
            centrum, mozna wygodnie i szybko dojechac pociagiem, a na lotnisko w Warszawie,
            blisko centrum, nieraz trudno sie dostac z powodu korkow. Wolalbym zeby
            najpierw dociagnieto te brakujace 2 km torow kolejowych do lotniska. Oplatanie
            go autostradami jest kosztowniejsze i jest rozwiazaniem mniej efektywnym.
            • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 21:33
              A Ty byłeś???!!!

              Dziękuję za te dwa wspaniałe przykłady popierające moje zdanie.

              W Berlinie byłem wielokrotnie i takiego pociętego autostradami miasta nie ma
              chyba drugiego w Europie.

              W Monachium przypadkiem mieszkałem przez pół roku i trzeba sobie wyraźnie
              powiedzieć, że z każdej strony dochodzą do centrum autostrady, a wokół też jest
              obwodnica i wcale nie idzie przez puste pola, jak to się marzy pseudoekologom w
              Warszawie.

              Głuchym i ślepym jeszcze raz powtarzam, że nie chodzi o to by budować miasto bez
              chodników, tylko by obie opcje rozwijać równomiernie. Bo jeżeli tak nie zrobimy
              to będziemy mieli albo model Los Angeles albo miasto w którym mało kto będzie
              chciał inwestować ze względu na słabą komunikację. I tyle. A ekstremistom,
              którzy sie ujawniają na tym forum należy mówić stanowcze nie.
              • hivision5 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 05:02
                do maciek608-Z tym Berlinem to troche zły przykład,jako takich autostrad w
                mieści nie ma,są wjazdówki z ring-u,i taki model powinien być u nas,duża
                obwodnica wokół całego miasta.I też są korki. I w Monachium też są,i los
                angeles też są mimo,że z lotniska,,wskakujesz,,od razu na 4-ro pasmówke.To jest
                (niestety)cena jaką musimy zapłacić za rozwój cywilizacji.Nie czarujcie się
                mało jest takich ludzi co zamieni samochód na inny środek lokomocji.
                • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 09:50
                  Kolejny co czyta posty innych. To juz się robi nudne. Człowieku przeczytaj
                  najpierw moja wypowiedź i to co napisałem o los angeles a potem sie produkuj. Co
                  do Berlina i Monachium, to sorry, ale autostrady są i dużo bliżej centrum niż ma
                  być w Warszawie, i na powierzchni nie w żadnych tunelach, i przy samych domach
                  mieszkalnych. Tak po prostu jest. Ja tak czytam tę "dyskusję" to widzę że
                  niekórzy są tak zaślepieni że juz nawet siebie samych zaczynaja oszukiwać.
                  • jan-w Bezproduktywna dyskusja 28.01.06, 09:55
                    Zgadza się. Dlatego większości, nie chce się już w tym wątku wypowiadać...
                    • lewy_okey Re: Bezproduktywna dyskusja 28.01.06, 10:07
                      jan-w napisał:

                      > Zgadza się. Dlatego większości, nie chce się już w tym wątku wypowiadać...

                      O większości to można jedynie powiedzieć, że kilka lat temu w referendum ponad 80% ludzi wypowiedziało się przeciwko autostradzie ("trasie ekspresowej", "POW", "obwodnicy", itd.) przez środek osiedla. A to co o "większości" pisze jan-w, to jest manipulacja, bo jan-w nie ma żadnych informacji o tym co chce albo czego nie chce większość. Jan-w może nam najwyżej powiedzieć ile osób jest nadal poblokowanych i nie możę się wypowiedzieć na forum, ale to i tak nie będzie żadna większość albo mniejszość.
                      • maciek608 Re: Bezproduktywna dyskusja 28.01.06, 10:32
                        Prosze bardzo, dwieście ileś postów, miałeś okazje pokazac swoje powalające
                        argumenty. Jakośc czegoś takiego nie było. Za to spisków zwiazanych z janem-w,
                        urban legend itd. wytropiłeś pełno.

                        Bardzo mi przykro ale obiektywnie patrząc przeciwnicy autostrady poważnych
                        argumentów - to znaczy pozwalających rozwiązać problem z korzyścią dla
                        wszystkich - nie przedstawili.

                        Kiedy pisze się że trzeba rozwijać zrówno transport zbiorowy i sieć drogową, to
                        od razu wjeżdżają frustraci i przyczepiają się jakby człowiek napisał tylko o
                        tym drugim. Kiedy piszę że w Monachium i Berlinie są autostrady to słyszę że nie
                        ma (buhahaha). Przebogata w treści merytoryczne wypowiedź rozpoczynająca wątek:
                        "nie dla autostrady przez Ursynów" mówi sama dla siebie.

                        Ja rozmawiam bardzo chętnie, ale za pomocą argumentów i nie chce mi sie
                        udowadniać, że w np. najlepszym do mieszkania mieście Europy - Monachium
                        autostrady dochodzą do centrum. Jak ktoś nie był i nie wierzy to niech sobie
                        kupi w empiku mapę. Ale póki co niech sie nie wymądrza.

                        Tak jak się odgrażaliście załóżcie sobie własne forum, dajcie mu jakać nośną
                        nazwę, np. "w poszukiwaniu zgubionego mózgu" i sobie "dyskutujcie".
                        • cenzura_na_forum_ursynow Re: Bezproduktywna dyskusja 28.01.06, 12:17
                          maciek608 napisał:

                          > Ja rozmawiam bardzo chętnie, ale za pomocą argumentów

                          Wciąż czekam z niewysłanym listem w ręce na te argumenty. Wrócisz do wątku i
                          podasz wreszcie te argumenty?
                          • maciek608 Re: Bezproduktywna dyskusja 28.01.06, 12:28
                            Czytaj sobie to co pisałem wcześniej, czytaj sobie to co pisalem o stylu
                            dyskusji przeciwników autostrady. Jeżeli nie zrozumiesz tego co napisałem wyżej,
                            nie o akceptowaniu, ale chociaz o czytaniu wypowiedzi innych, to cytując klasykę
                            - nie chce mi się z Toba gadać.
                            • cenzura_na_forum_ursynow Re: Bezproduktywna dyskusja 28.01.06, 14:39

                              maciek608 napisał:

                              > Czytaj sobie to co pisałem wcześniej, czytaj sobie to co pisalem o stylu
                              > dyskusji przeciwników autostrady. Jeżeli nie zrozumiesz tego co napisałem >wyżej,
                              > nie o akceptowaniu, ale chociaz o czytaniu wypowiedzi innych, to cytując >klasykę
                              > - nie chce mi się z Toba gadać.

                              Palisz głupa:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=35163579
                        • vampi_r Re: Bezproduktywna dyskusja 28.01.06, 14:32
                          maciek608 napisał:


                          > Ja rozmawiam bardzo chętnie, ale za pomocą argumentów i nie chce mi sie
                          > udowadniać, że w np. najlepszym do mieszkania mieście Europy - Monachium
                          > autostrady dochodzą do centrum. Jak ktoś nie był i nie wierzy to niech sobie
                          > kupi w empiku mapę. Ale póki co niech sie nie wymądrza.

                          Nawet nie musi kupować mapy:
                          www.siskom.waw.pl/mapy/europa/munchen.gif
                          dla porównania Warszawa w tej samej skali:
                          siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa.gif
                          A tu pozostałe miasta:
                          www.siskom.waw.pl/europa.htm
                      • i.love.ursynov Re: Bezproduktywna dyskusja - do lewego 28.01.06, 10:39
                        Czy możesz mi powiedzieć, co rozumiesz przez "środek miasta"?
        • nie_przez_miasto Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 10:49
          vampi_r napisał:

          > nie_przez_miasto napisał:
          >
          > > Przede wszystkim trzeba stawiać na rozwój komunikacji miejskiej i jak wid
          > zę
          > w
          > > tej sprawie jest zgoda między wszystkimi
          >
          > Przede wszystkim trzeba stawiać na rozwój wszystkich form komunikacji.
          > Bo to i niezależne zupełnie finansowanie i nie ma w świecie wielkiego miasta,
          > któreby miało TYLKO rozbudowaną sieć zbiorkomu, a było zupełnie pozbawione
          > nowoczensnych tras bezkolizyjnych tworzących sieć obwodnic miejskich.
          >
          > A czy Ty korzystasz z komunikacji miejskiej?
          >
          >
          Dlaczego o to pytasz? Czy uważasz, że tylko ja jestem na świecie i tylko o
          sobie myślę? Obwodnice też są potrzebne i każde dziecko już o tym wie...zresztą
          Vampirze pisałeś już o tym nie raz i nie dwa i nikt przy zdrowych zmysłach nie
          może odmówić Ci racji. Problem leży nie w tym czy są potrzebne czy nie tylko w
          ich bardzo konkretnej lokalizacji np pod czyimiś oknami lub jak w przypadku Via
          Baltici przeprowadzenia trasy przez bardzo cenne przyrodniczo tereny.
    • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 27.01.06, 23:24
      No proszę, kolejna dawka powalających, nieodapartych argumentów, po której
      wypada tylko wyjechać z łopatą 40 km na południe od Warszawy i karczowac
      nieużytki pod przyszłą "obwodnicę".
      • nie_przez_miasto Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 11:41
        maciek608 napisał:

        > No proszę, kolejna dawka powalających, nieodapartych argumentów, po której
        > wypada tylko wyjechać z łopatą 40 km na południe od Warszawy i karczowac
        > nieużytki pod przyszłą "obwodnicę".

        Wiesz Maćku to też są argumenty bo wielu ludzi czuje się oszukanch i trzeba z
        nimi rozmawiać, przekonywać a niejednokrotnie zapłacić odszkodowania bo
        sytuacje są bardzo rózne. Nie przkonuje się nikogo siłą, przemocą i
        lekceważeniem.
        • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 12:03
          obiekywny obserwator niech rozwazy zawartośc merytoryczną zdania "NIE DLA
          AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!!" i reszty wypowiedzi na foum. ... A
          autostrada była planowana od wielu lat, więc nie mów że ktoś był oszukany, tylko
          raczej że mu się coś nie podoba.
          • nie_przez_miasto Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 13:40
            maciek608 napisał:

            > obiekywny obserwator niech rozwazy zawartośc merytoryczną zdania "NIE DLA
            > AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!!" i reszty wypowiedzi na foum. ... A
            > autostrada była planowana od wielu lat, więc nie mów że ktoś był oszukany,
            tylk
            > o
            > raczej że mu się coś nie podoba.

            Autostrada czy obwodnica to już nie ma aż takiego znaczenia. Dla mieszkających
            w jej pobliżu tak samo uciążliwa. Owszem była planowana ale wielu ludzi, którzy
            tam mieszkają nie za bardzo wybieralo sobie lokalizację ponieważ w latach 70 a
            więc wtedy kiedy powstawał Ursynów dostawało się mieszkania z przydzialu i nikt
            nie grymasił a tym bardziej nie zastanawiał się na planami. POW przechodzi
            również przez inne dzielnice i nie jest to tylko sprawa Ursynowa. Nie wszystko
            jest aż tak proste jak myślisz
          • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 13:44
            Nie_przez_miasto poruszył ważną kwestię - rozmawiania z ludźmi i wyjaśnienia im wszystkiego.
            SISKOM od półtora niemal roku stara się to robić.

            Rzecz jedynie w tym, że są pewne grupki, które nie chcą słuchać i jednocześnie zabraniają, czy przeszkadzają słuchać innym.
            Są grupki po prostu odporne na wiedzę.

            Pod hasłem: "NIE dla AUTOSTRADY przez Ursynów" ja osobiście się podpisuję obiema ręcami.
            Ale ten, kto otworzył ten wątek i szasta tym hasłem, należy właśnie do tych, którzy nie chcą słuchać lub są odporni na wiedzę.

            Bo przez Ursynów nie będzie AUTOSTRADY. I my o tym też mówimy od półtora roku.

            Co będzie (i nie PRZEZ, ale POD), pokazujemy na naszej stronie internetowej.
            Link w sygnaturce.
        • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 13:37
          No przepraszam bardzo, kto się czuje oszukany ? Ci co kupowali mieszkania i stawiali domy przy rezerwie komunikacyjnej ?
          A jeśli nawet władze faktycznie potraktowały kogoś per noga - TO JAKI TO NIBY ARGUMENT, żeby pod okno komuś innemu podsunąć autostradę ??? Bo jak inaczej rozumieć hasło 'nie przez miasto' ?
          • nie_przez_miasto Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 13:44
            Hasło nie przez miato jest pewnym skrótem myślowym i nie należy rozumieć go
            dosłownie.
            • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 13:51
              A może bardziej odpowiednie byłoby hasło "Nie_pod_moim_oknem"?

              Od razu nadmieniam, że rozumiem obawy tych, którzy będą mieć trasę blisko - poniżej 100, czy 200 metrów od okien swojego gniazdka.
              Ja mam Al.Niepodległosci 60 m. od okien swojego domu.
              A wolałbym mieć POW zamiast tej ulicy, w odległosci nawet poniżej 100 metrów.

              Nie_przez_miasto oznacza w zasadzie tyle, że drogi i ulice należy budowac poza miastem. Ale wtedy poza miastem nalezy budować też miasto...
              • nie_przez_miasto Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:00
                Nieustający tropicielu prawdy czy uważasz,że to coś złego, że nie chce się mieć
                pod oknem tego co ty masz.
                • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:07
                  Pewnie, lepiej żeby miał ktoś inny.
                  Utwierdzam się w przekonaniu, że protesty należy generalnie olewać.
                  Sprawy takie jak Rospuda i tak nagłośni prasa i tylko wtedy gdy zostanie taka sprawa uwiarygodniona przez zaangażowanie wielu osób z autorytetem, można robić wyjątek i uwzględnić postulaty.
                • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:10
                  nie_przez_miasto napisał:

                  > Nieustający tropicielu prawdy czy uważasz,że to coś złego, że nie chce się mieć
                  >
                  > pod oknem tego co ty masz.

                  Nic w tym złego.
                  Problem jedynie w tym, że ktos TO musi mieć.
                  Na Niepodległosci 80% to ruch z i na Ursynów. Dla mnie to tranzyt.
                  Nie chcę tranzytu pod moim oknem. Niech ursynowiacy jeżdżą metrem, a samochody zostawią pod domem.
                  Tyle, ze ci co krzyczą na Ursynowie "nie pod moim oknem" sami nie mogą obyć się bez auta i jeżdżą pod czyimiś oknami.
              • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:04
                No właśnie! Cały czas właśnie staram się żeby niektórzy to zrozumieli.

                Miekszkaniec Ursynowa, który wiedział że ma iść autostrada w tym miejscu ma się
                czuć wg protestujących oszukany. Ale wiedział o planowanej autostradzie! Nie
                piszcie że kupując mieszkanie 30 lat temu nie miał wyboru, bo nigdy nie ma
                wyboru. Ktoś kto dzisiaj ma kasę kupuje dom, kto ma mniej kupuje mieszkanie w
                dobrej lokalizacji, kto ma jeszcze mniej kupuje w gorszej, itd. I poza pierwszym
                nikt nie ma wyboru! Jak nie mam pieniędzy to kupuję mieszkanie w gorszej
                lokalizacji i liczę sie np. z tym że będę miał tramwaj pod oknem. Tak samo bylo
                w latach 70, ten kto miał kase lub znajomości załatwiał sobie mieszkanie w
                lepszym miejscu, ten kto nie miał w gorszym. ALE - nawet wtedy nikt do kupna
                miekszkania nie zmuszał. Wiadomo było co będzie na Płaskowickiej. I tyle.

                A jeżeli według protestująych mieszkaniec Ursynowa ma się czuć oszukany, to jak
                sie maja czuć Ci których po ewentualnym przesunięciu autostrady na południe
                trzeba wy przesiedlać??!!

                Kończę tak jak wyżej ktoś mi protekcjonalnie napisał: "to nie jest takie proste..."
                • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:06
                  Powyższa moja wypowiedż nawiązuje oczywiście do postu vampir_a a nie do osobnika
                  "nie_przez_miasto"
              • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:07
                I jeszcze jedno z haseł:
                W mieście ulice, poza miastem obwodnice.

                Owszem. Ale czy ktokolwiek z protestujących przedstawił jakieś rozwiązanie alternatywne?
                Ograniczają się do haseł.
                W zasadzie chodzi (bądźmy szczerzy) o "nie pod moim oknem".
                Bo gdyby w miejsce POW chciano zbudować 6-cio pasmową ulicę, jak Dolinka Służewiecka, to ci sami ludzie krzyczeliby, że nie chcą.
                Mamy tego przykłady na Chomiczówce.

                Tu w tym wątku Obleśnik napisał, że nie ma nic przeciwko trasie, nie chce tylko tranzytu.
                No to walczcie o to, by tranzytu nie było!!!

                Czy ktokolwiek z krzyczących na NIE zrobił cokolwiek w tej sprawie?

                Nie_przez_miasto przywołał przykład obwodnicy Augustowa.
                Rzecz jednak w tym, że właśnie obwodnica Augustowa jest typowym przykładem spychnictwa. Tam trasa zamiast iść koło siedlisk ludzkich została decyzjami politycznymi zepchnięta w lasy i bagna.
                To samo usiłuje się zrobić w Warszawie.
                Alternatywą dla "nie przez miasto" jest właśnie "przez KPN i lasy Bemowskie, przez Całowanie i MPK na długości 16 km., przez Wyspy Zawadowskie, przez Ławice Kiełpińskie."

                Z tym, że podlscy ekolodzy protestują przeciw prowadzeniu tras przez tereny przyrodnicze. Warszawscy "ekolodzy" chcą w okolicach Warszawy właśnie wprowadzenia tras w obszary leśne lub rezerwaty przyrody.

                Dlatego SISKOM popiera ekologów z Podlasia, a walczy z pseudoekologami warszawskimi.
                • nie_przez_miasto Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:32
                  Syty głodnego nigdy nie zrozumie. Każdy ma swoje racje. A co do obwodnicy
                  Augustowa to zupełnie inna bajka i nie chcę szukać tu żadnych analogii.
                  Wytycznie rezerwy to taka rosyjska ruletka jedni mają więcej szczęścia od
                  innych i każdy drży żeby nie pod jego oknem nie widze w tym nic dziwnego. MPK w
                  miejscu w którym przejdzie POW jest równie piękny jak KPN czy lasy Bemowskie,
                  Wyspy Zawadowskie czy Ławice Kiełpińskie i nie chce mi się już o tym wiecej
                  pisać i wysłuchwać waszych ataków. Idę nakarmić swoje ptaszki a wy wymyślajcie
                  mi od oszołomów i pseudoekologów i udowadniajcie , że jesteście lepsi i że ja
                  muszę się na wszystko godzić bo jak nie pod moim oknem to pod czyim?
                  • plyn_z_wisla Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:43
                    Na szczeście demokracja nie polega na losowaniu tylko na uzgadnianiu planów zagospodarowania.
                    Zdaje się, że był zatwierdzony w 1992.
                    Czy nie_przez_miasto zgłaszał wtedy uwagi ?
                  • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:47
                    Ależ mnie chodzi o to, że w Warszawie hasło "nie przez miasto" oznacza właśnie prowadzenie tras w terenach podwarszawskich rezerwatów.
                    POW musi gdzieć przeciąć MPK. I czy nazwiemy to POW, czy ulicą zbiorczą, to tak i tak przetnie ten park.

                    Nie oceniam ładniości tych terenów, bo nie jestem przyrodnikiem.
                    Faktem jest natomiast, że w Polsce mamy Prawo ochrony środowiska, mamy Ustawę o ochronie przyrody, musimy też przestrzegać unijnych dyrekty w zakresie ochrony przyrody.
                    I jeśli gdzieś pod Warszawą istnieje prawnie rezerwat przyrody, to prawo zakazuje budowy trasy w tym miejscu, o ile istnieją rozwiązania alternatywne.
                    Takie rezerwaty po Warszawą istnieją i są one właczone do europejskiej sieci Natura 2000. Z kolei są warianty, które umożliwiają ominiecie tych terenów (to właśnie wariant wybrany przez GDDKiA), więc budowanie POW w innym miejscu jest po prostu niemożliwe z punktu widzenia prawa polskiego i unijnego.

                    A który z rejonów MPK jest piękniejszy, niech wypowiadają się przyrodnicy.

                    W Wesołej krzyczą, że budowa WOW zniszczy lasy znajdujące się w tej dzielnicy.
                    Ale ci sami ludzie chcą poprowadzenia tej trasy w wariancie wchodzącym jeszcze bardziej w las i jeszcze na dłuższym odcinku.

                    Nie mozna usprawiedliwiać niszczenia jednego lasu w zamian za zniszczenie mniejszych połaci leśnych. I tyle.
                    • vampi_r Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 15:16
                      I jeszcze jedno.

                      Czy ktokolwiek z przyczących na NIE zadał sobie tyle trudu, by wskazać alternatywę?
                      Od miesięcy staramy się podpytać krzyczących "Nie przez miasto" - w takim razie GDZIE.
                      Od miesiecy odpowiedzi brak.
                      Ewentualnie prezentuje się flamasterplan Ekostrada, a wyjaśnienia gdzie i co i za ile już zupełnie brak.
                      Ewentualnie każdy patrzy nie dalej jak w okolicy 500 metrów od swojego grajdołka.

                      Nie ważne, ze zsumowane wszelkie żądania protestujących w Warszawie są zupełnie sprzeczne i wychodzi z tego kompletna bzdura.

                      Ktoś pisał o pokrzywdzeniu jakichs mieszkańców.
                      OK. Ale ci co czują się pokrzywdzeni przez prowadzenie tras, sami chcą podsuwać je innym pod okna i w miejsca, gdzie nie były tego typu trasy nigdy planowane.

                      Chomiczówka chce zniszczyć Radiowo i Blizne, z koniecznością wyburzenia wieluset domów postawionych w zgodzie z istniejacym planem zagospodaroania.
                      Burmistrz Łomianek chce zniszczyć nadwiślański rezerwat przyrody i przy okazji zburzyć legalnie zbudowane domy w Burakowie.
                      Wesoła chce podsunąć trasę pod Halinów i zniszczyć naturalne siedliska łosi w oklicy Okuniewa.
                      Ekologiczby Ursynów chce A2 przez Całowanie.
                      Barbara Szulc z Załusek chce POW przez Piaseczno i Konstancin z konieczością burzenia całych osiedli mieszkaniowych, które całkiem niedawno tam zostały zbudowane.
                      Itp. itd.

                      Pytam się więc - nie tu, to GDZIE.

                      A może w ogóle nic nie budować? Wszak są też i tacy, którzy uwazają, że w Polsce i w Warszawie drogi nie są zupełnie potrzebne.
                • cenzura_na_forum_ursynow Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:52
                  vampi_r napisał:

                  > A może bardziej odpowiednie byłoby hasło "Nie_pod_moim_oknem"?

                  >W zasadzie chodzi (bądźmy szczerzy) o "nie pod moim oknem".

                  >Tyle, ze ci co krzyczą na Ursynowie "nie pod moim oknem" sami nie mogą obyć się
                  >bez auta i jeżdżą pod czyimiś oknami.

                  Co ty tak naskakujesz na biednego jana-w? To przecież zrozumiałe, że
                  oprotestował rozbudowę osiedlowej uliczki, przecież to była uliczka pod
                  _jego_ oknem.
              • cenzura_na_forum_ursynow Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 14:45
                vampi_r napisał:

                > A może bardziej odpowiednie byłoby hasło "Nie_pod_moim_oknem"?

                Toż to hasło jana-w, który oprotestował osiedlową uliczkę, bo akurat chciała się
                rozbudować pod jego oknem.
                • maciek608 "cenzura_na_forum_ursynow" pali głupa. 28.01.06, 17:44
                  Tak jak sie elegancko wczesniej o mnie wyraził (czego ode mnie chciał? - nie
                  wiem) - "cenzura_na_forum_ursynow" pali głupa. Tutaj proszę, skończyły sie
                  argumenty to wchodzimy na ulubiony temat! JAN-W. Spisek jana-w! Pierwszego
                  masona IV RP!

                  Spytajcie się o cokolwiek "cenzury", jeśli nie zna odpowiedzi, to zawsze
                  znajdzie się temat: jan-w. A jakże "cenzura" podnosi poziom dyskusji. Tam gdzie
                  inni rozmwiają o przebiegu trasy, argumentach, za czy przeciw "cenzura" zawsze
                  podniesie temat własciwego sprawcy całego zła: to jan-w.

                  Bolszewickie pozdrowienia dla "cenzury_na_forum_ursynów".
                  • lewe_jajko Re: "cenzura_na_forum_ursynow" pali głupa. 28.01.06, 20:12
                    Niestety ale wiele wskazuje na to ze ow spisek to prawda.
                    Nie musisz wierzyc, twoja sprawa. Ja sie zdystansowalem.
                    Dostalem bana i zeby cos napisac musze uderzac przez proxy.
                    Zwyczajnie nie wygram..
                    • lewa_piers Re: "cenzura_na_forum_ursynow" pali głupa. 28.01.06, 23:54
                      lewe_jajko napisał:
                      > Niestety ale wiele wskazuje na to ze ow spisek to prawda.
                      > Nie musisz wierzyc, twoja sprawa.

                      Właśnie! Od razu mówiłem, że to wszystko krecia robota wiadomych sił. Są pewni
                      ludzie, z określonych kręgów, którzy chcą rządzić tym forum. RĘCE PRECZ OD
                      FORUM!!!
                      • java9 Re: "cenzura_na_forum_ursynow" pali głupa. 30.01.06, 16:53
                        i jeszcze,żeby tak od klawiatur chciały precz w niektórych przypadkach ...
                  • lewe_jajko Re: "cenzura_na_forum_ursynow" pali głupa. 28.01.06, 20:19
                    widze ze ucich urban_legend i pojawil sie macius608.
                    Styl pisania postow i notoryczne zmienianie tematu postu
                    wydalo cie Urban, podobnie jak to ze od czasu pojawienia sie
                    macka608 ty sie przestales udzielac.
                    I KTO TU JEST TROLLEM? Ty wszystkich wyzywales od trolli zmieniajacych nicki.
                    echh
                    • maciek608 To smutne myślałem że jestem wyjatkowy :-( 28.01.06, 22:36
                      To smutne myślałem że jestem wyjatkowy :-( A tu okazuje się że jestem urbanem
                      (schizofrenia?). Muszę nad sobą popracować. Tropicieli spisków zapraszam do
                      wyszukiwarki, może tam odnajdą oryginalność postów uzytkownika maciek608
                      (pisanych od jakiegoś czasu).
                    • urban_legend troll trolla trollem pogania 30.01.06, 15:57
                      lewe_jajko napisał:

                      > widze ze ucich urban_legend i pojawil sie macius608.
                      > Styl pisania postow i notoryczne zmienianie tematu postu
                      > wydalo cie Urban, podobnie jak to ze od czasu pojawienia sie
                      > macka608 ty sie przestales udzielac.
                      > I KTO TU JEST TROLLEM? Ty wszystkich wyzywales od trolli zmieniajacych nicki.
                      > echh


                      Kochaniutki, wiem że szkoda czasu na twoje wypociny, ale niestety rozczaruję
                      cię, gdyż nie jestem jedyną osobą, która umie pisać po polsku i nie jestem
                      jedyną, która zmienia tematy wątków. Dla ciebie to zapewne szok, ale w
                      odosobnieniu szpitalnym musisz czuć się inaczej. Buziaki.
                  • cenzura_na_forum_ursynow Re: "cenzura_na_forum_ursynow" pali głupa. 31.01.06, 10:59
                    maciek608 napisał:

                    > Tak jak sie elegancko wczesniej o mnie wyraził (czego ode mnie chciał? - nie
                    > wiem) - "cenzura_na_forum_ursynow" pali głupa. Tutaj proszę, skończyły sie
                    > argumenty to wchodzimy na ulubiony temat! JAN-W. Spisek jana-w! Pierwszego
                    > masona IV RP!

                    No dobra, powymądrzałeś się, a teraz dawaj te swoje argumenty:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=35163579&a=35221323
                    Albo przyznaj, że nie miałeś racji, zamiast podwijać ogon i uciekać z wątku.
                    • maciek608 Re: "cenzura_na_forum_ursynow" pali głupa. 31.01.06, 15:06
                      TO jest dyskusja o autostradzie więc nie zmieniaj tematu. A co do tamtego to co
                      miałem do powiedzenia powiedziałem jak nie wierzysz to idź sobie na uniwersytet,
                      znajdź jakiegoś doktora/prof. i przekonaj go to może ci wytłumaczy. A ze palisz
                      głupa to fakt - i powiedz co w moim poscie było nieprawdą :-).
                      • cenzura_na_forum_ursynow "Argumenty" maćka608 31.01.06, 19:35
                        maciek608 napisał:

                        > TO jest dyskusja o autostradzie

                        Ta odnoga dyskusji, za twoją sprawą, dotyczy posiadania/nieposiadania argumentów.

                        >A co do tamtego to co miałem do powiedzenia powiedziałem

                        No to to akurat wszyscy widzą, ale dobrze, że sam potwierdzasz, bo to zamyka nam
                        dyskusję. Powiedziałeś tyle ile mogłeś, a wobec kolejnych pytań i argumentów
                        okazałeś się bezsilny, a do błędu przyznać się nie potrafisz, więc wychodzisz z
                        wątku po angielsku.
                        • maciek608 Re: "Argumenty" maćka608 31.01.06, 20:08
                          Twój główny argument to spisek jana-w.

                          W tej pobocznej dyskusji powiedziałem tyle, że średnio inteligentny szympans
                          powinien zrozumieć, ale wolałeś ciągnąć temat(bo to chyba byłeś ty?). Idź sobie
                          postudiować, albo wróć na studia, albo zdaj najpierw maturę, to pogadamy. Skoro
                          miałeś do powiedzenia tylko tyle co tam powiedziałeś, to nie będę wiecznie
                          powtarzał, ze wchodząc w posiadanie cudzych danych osobowych jesteś zobowiązany
                          do ich ochrony, bo jak mam to niby robić, w kółko innymi słowami? Możesz nie
                          wierzyć, możesz powtarzać, że sie nie znam - to twoja sprawa. Szkoda mi czasu
                          żeby cię przekonywać.

                          Prawda jest taka że rozmowa z osobnikiem twojego rodzaju to do pewnego momentu
                          wymiana zdań, a nagle wjeżdzasz na jana-w. Albo przywołujesz jakiś inny wątek.
                          Psujesz to forum, psujesz rozmowę, bo czym teraz dyskutujemy, o autostradzie?
                          Przykładem są twoje ostatnie posty, gdzie jak na razie nie ustosunkowałeś się do
                          zarzutów. Żegnam bez szacunku.
                          • urban_legend strata czasu 31.01.06, 20:19
                            Maciek608, tracisz czas na dyskusję z tym czymś. Za chwilę odpisze Ci
                            lewe_jajko, potem naskoczy na Ciebie ewe_oko, potem prawa_śledziona,
                            lewe_nozdrze i prawa_dolna_jedynka i okaże się, po prostu, że niestety nie masz
                            racji w sprawie autostrady ani w żadnej innej, bo jesteś jedynym, które ma inne
                            zdanie, i w ogóle powinieneś wstać, przeprosić, przyznać się do porażki i na
                            wirtualnych kolanach błagać trollinę, żeby Ci pozwoliła pozostać na forum w
                            swoim zaszczytnym towarzystwie. Szkoda trochę życia na takie indywiduum.
                            • maciek608 Racja. 31.01.06, 20:50
                              Racja. Ta sytuacja nie ma już nawet walorów ludycznych.
                          • cenzura_na_forum_ursynow Re: "Argumenty" maćka608 31.01.06, 22:06
                            maciek608 napisał:

                            > nie będę wiecznie
                            > powtarzał, ze wchodząc w posiadanie cudzych danych osobowych jesteś
                            >zobowiązany do ich ochrony, bo jak mam to niby robić, w kółko innymi słowami?

                            Paragrafami.
                            Listy i paczki z adresem na wierzchu wysyłasz, czy chronisz w ukryciu cudze dane
                            osobowe?

                            Możesz nie
                            > wierzyć, możesz powtarzać, że sie nie znam - to twoja sprawa.
                • lewe_jajko Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 20:15
                  Moze jan-w zechce sie nareszcie ustosunkowac do stawianych mu w TYM temacie
                  zarzutów? Macius popros jana-w, i wtedy napisz ze bezpodstawnie wchodzimy na
                  ten (jego) temat.
                  • maciek608 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 22:38
                    Sam go poproś, TY lepiej wiesz kto sie kryje pod którym nickiem. Miałem ciężką
                    sobotę, ale teraz jest lepiej bo dzięki Tobie mam niezłą zabawę pod wieczór.
                  • lewa_piers Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 28.01.06, 23:58
                    lewe_jajko napisał:
                    > Moze jan-w zechce sie nareszcie ustosunkowac do stawianych mu w TYM temacie
                    > zarzutów?

                    Właśnie Właśnie! Ja myślę, że on jest na tyle właśnie ustosunkowany, że nie
                    zamierza się ustosunkowywać do zarzutów. Ale gdyby na niego malutki donosik do
                    Ziobry podesłać, to w 3 minuty bo go zdmuchnęli.
                    • ekologiczny_ursynow Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 30.01.06, 13:42
                      W mieście ulice poza miastem obwodnice
                      • belkot_belkot_belkot Właśnie właśnie! 30.01.06, 14:32
                        Właśnie właśnie!!!
                        Wasze ulice, nasze obwodnice!!!

                        Do Poznania przez Kraków! Niech Żyje! Niech Żyje! Niech Żyje!
                • belkot_belkot_belkot Tak? 28.01.06, 23:49
                  cenzura_na_forum_ursynow napisała:
                  > vampi_r napisał:
                  > > A może bardziej odpowiednie byłoby hasło "Nie_pod_moim_oknem"?
                  > Toż to hasło jana-w, który oprotestował osiedlową uliczkę, bo akurat chciała
                  > się rozbudować pod jego oknem.

                  A u was w Amierikie niegrów bijot!!! Wot szto!!!
                  • gretabe Obwodnica tak, ale nie w mieście!!! 31.01.06, 10:16
                    jak w tytule. Przesuńmy ją dalej poza miasto, jak rany, albo w jakie,ś mniej
                    zamieszkałe rejony np. siekierki...
                    • jan-w Re: Obwodnica tak, ale nie w mieście!!! 31.01.06, 10:27
                      Są takie propozycje. Obwodnica Warszawy, przez Górę Kalwarię. Będziesz z niej
                      korzystać jadąc na Żoliborz ? A do tego służy obwodnica wewnętrzna.
                      • oblesnik Re: Obwodnica tak, ale nie w mieście!!! 31.01.06, 17:20
                        Jasne ze nie bede jezdzic z Ursynowa na Zoliborz prze Gore Kalwarie - musialbym
                        byc tak samo niespelna rozumu jak ci, ktorzy tranzyt Berlin-Moskwa chca puscic
                        srodkiem Ursynowa.
                        • belkot_belkot_belkot MY CHCEMY TRANZYT!!! 31.01.06, 17:46
                          MY CHCEMY TRANZYT!!!
                          MY CHCEMY TRANZYT!!!
                          MY CHCEMY TRANZYT!!!
                          TRANZYT ALBO ŚMIERĆ!!!
                        • jan-w Obwodnica tak, tranzyt nie w mieście!!! 31.01.06, 18:35
                          Nieprawda. Po budowie mostu w cieśninie Beringa, będzie to tranzyt Lizbona -
                          Nowy Jork. Są też plany poprowadzenia tędy wielkiej autostrady
                          transgalaktycznej. Tranzyt będzie, ale nie przez Ursynów.
                          • oblesnik Re: Obwodnica tak, tranzyt nie w mieście!!! 01.02.06, 19:57
                            Brawo! Dac mu wodki (wiecej?)!
    • ekologiczny_ursynow [...] 29.01.06, 18:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • marek.dumle belkot_belkot_belkot 31.01.06, 23:40
        No więc panie dziejku to było tak...

        Nawalony zając wraca po nocy do domu. W pewnym momencie fiknął i zasnął.
        W międzyczasie znalazły go dwa wilki i nie mogąc dojść do zgody poobijały sobie
        mordy, aż do utraty przytomności.
        Rano zając się budzi, rozgląda się po pobojowisku i mówi:
        - Kurde, ja to kiedyś po pijaku cały las rozwalę...
    • i.love.ursynov Przestańcie karmić trolle, zmądrzejcie wreszcie 02.02.06, 14:40
      Zachowanie trolla

      Troll rozpoczyna dyskusję przede wszystkim po to, aby wywołać zamieszanie,
      wyładować w niej swoje negatywne emocje, oraz aby poczuć się ważnym i
      zauważonym. Rzadziej spotykanym powodem jest chęć popisania się elokwencją i
      sztuką erystyki.

      Troll zwykle reaguje wrogo zarówno na próby uspokojenia dyskusji, jak i
      agresywne reagowanie na jego zaczepki, zaś merytoryczna zawartość dyskusji ma
      dla niego znaczenie tylko o tyle, o ile rozpala w dyskutantach negatywne emocje
      i przyczynia się do kontynuowania sporu. Sprawia to zazwyczaj takie wrażenie,
      jakby troll "sycił" się nimi. Najczęściej im więcej osób wpadnie w jego sidła i
      odpowie na jego post, tym bardziej wydaje się zadowolony. Znużenie dyskutantów
      objawiające się kończeniem dyskusji (patrz: EOT) lub też wrzuceniem go do
      killfile'a interpretuje jako odniesienie zwycięstwa.

      pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
      • mozdzins Będzie casting dla komagane i lewych.kończyn 02.02.06, 15:18
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3143284.html
        " W jednym z odcinków lokatorzy będą walczyć z planami zbudowania obok ich bloku
        obwodnicy"
        • oblesnik Re: Będzie casting dla komagane i lewych.kończyn 02.02.06, 19:55
          Tylko w jednym? No to wiadomo juz, ze ten nowy serial to knot.
    • ufo64 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 02.02.06, 20:21
      SISKOM - Dla naiwnych autostrada przez Ursynów nie przewiduje wjazdów na
      Ursynowie, ani najbliższej okolicy, nie będzie można nią na pewno ominąć korków
      do Centrum, natomiast pewnie będzie można wpaść na nowe korki
      • hivision5 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 04.02.06, 06:51
        Dziewczyny nie drapcie się.Przecież autor ustalił na wstepie _nie dla
        autostrady_ i niech tak zostanie.Siskom niech wybuduje ,,ślepą,,autostrade pod
        swoim domem i niech bawi się w kierowanie ruchem.Nie rozumiem jednem tematu,na
        ursynowie nikt nie chce dyskoteki(bo za głośno,ćpuny itp)w nowych blokach
        wspólnoty nie chcą żadnej działalności związanej ze sprzedaża alkoholu,a tu na
        forum są zwolennicy autostrady,czyli warkotu,smorodu itp.Może się gubie,ale czy
        ktoś chciałby mieszkać przy autostradzie,drodze szybkiego ruchu,czy jak to ma
        się nazywać?
        • belkot_belkot_belkot TAK DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 04.02.06, 08:11
          JA CHCĘ AUTSOTARDĘ!!!
          Najlepiej przez moje mieszkanie!
          Niech wchodzi przez łazienkę a wychodzi w sypalni!
          Jak zamknę drzwi do kuchni - korek zrobię i fajnie będzie!
          Eeeeeeekstra!
        • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 05.02.06, 01:02
          hivision5 napisał: >czy ktoś chciałby mieszkać przy autostradzie,drodze
          szybkiego ruchu
          Skoro się tam wprowadzili to widocznie chcieli. Milion razy było to pisane, że
          plany nie powstały ostatnio więc protestujący niech maja żal do siebie.
          • hivision5 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 05.02.06, 12:49
            Co to znaczy <milion razy było pisane> Gratuluje naiwności i wiary w pisaniny
            urzędników,w naszym kraju też miało być lepiej(tak pisali)i co uwierzyłeś?
            • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 05.02.06, 18:03
              Tak, bo kupując mieszkanie na Ursynowie nie zbagatelizowałem tej informcji i
              brałem pod uwagę odległość od Płaskowickiej. Mieszkań i terenów do budowy jest
              od groma więc nie rozumiem po kiego pchać się w najblizsze sąsiedztwo planowanej
              trasy. Naiwnością jest przyjmowanie, że skoro przez dziesięciolecia nic nie
              zrobiono to już tak zostanie, tymbardziej, że ring w tym miejscu jest
              Warszawiakom potrzebny i nie ma dla niego alternatynej lokalizacji.
              • przez_miasto Przez miasto!!! 05.02.06, 20:14
                macyk napisał:

                > Tak, bo kupując mieszkanie na Ursynowie nie zbagatelizowałem tej informcji i
                > brałem pod uwagę odległość od Płaskowickiej. Mieszkań i terenów do budowy jest
                > od groma więc nie rozumiem po kiego pchać się w najblizsze sąsiedztwo planowane
                > j
                > trasy. Naiwnością jest przyjmowanie, że skoro przez dziesięciolecia nic nie
                > zrobiono to już tak zostanie, tymbardziej, że ring w tym miejscu jest
                > Warszawiakom potrzebny i nie ma dla niego alternatynej lokalizacji.

                Mieszkania przy planowanej trasie były tańsze, bo tańsze były grunty.
              • oblesnik Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 06.02.06, 16:33
                Chybas sie wczoraj urodzil i nie wiesz, ze w latach siedemdziesiatych i
                osiemdziesiatych jak ktos po 10-20 latach czekania na mieszkanie spoldzielcze w
                koncu sie doczekal, to bral, co dawali (zreszta nia za darmo), a nie ogladal
                sie na jakas autostrade. Mozliwe tez, ze kiedy projektowano te autostrade (lata
                szescdziesiate), to nie planowano budowy mieszkan na Ursynowie, a kiedy zabrano
                sie za budowe Ursynowa, to brano pod uwage inne poprowadzenie autostrady, o
                czym zreszta debatowano przez ostatnich pare lat.

                Na obwodnice poza Warszawa na pewno znalazloby sie miejsce (mozna przerobic
                droge nr 50 na prawdziwa autostrade). OPROCZ prawdziwej obwodnicy mozna zrobic
                ten tunel pod ul. Plaskowickiej jako fragment obwodnicy wewnetrznej, ale nia
                ZAMIAST.
                • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 06.02.06, 19:07
                  Wiem, że kiedyś brano co dawano i było się szczęśliwym. Jednak dopiero w
                  ostatnich latach zaczęto zabudowywać tereny najbliżej położone Płaskowickiej i
                  wyloty przy Geancie. Ci co tam się ulokowali zasilają niestety szeregi
                  dotychczasowych przeciwików trasy przez Ursynów. Czyli obecnie grupę tą stanowią
                  głównie: a). emeryci, prawdopodobnie nie potrzebujacy już samochodów i
                  spędzający czas z pieskiem na trawniku. b). Nowonapływowi, którzy przy zakupie
                  koszuli poświęcają więcej inisjatywy kupując mieszkanie. c). ekolodzy.

                  Zgodzę się, że potrzebne są obie trasy jednak wolę w pierszej kolejności tą
                  przez Ursynów, bo dzieki temu mamy szansę aby powstała koło 2010 roku. W linku
                  szkic poglądowy obwodnic (po uwzględnieniu protestów). Zastanówcie się czy
                  mieszkańcom Warszawy może ona służyć. siskom.waw.pl/temporary/uklad_zly.jpg
                  • jan-w Budują przy planowanej trasie specjalnie 06.02.06, 19:39
                    A jakie jest podejście developrów i innych zabudowujących pobliskie tereny,
                    można przeczytać w ŻW. Dotyczy to innego rejonu, ale wszędzie jest tak samo:


                    Ale władz spółdzielni to nie przekonuje. Postawiła już pięć nowych domów. W
                    tym roku postawi kolejne! W odległości około 150 metrów od trasy. – Właśnie
                    dlatego, że będzie droga, ja stawiam domy – mówi szczerze prezes Rasiak.
                    – Ale domagam się ekranów.

                    Wojciech Dąbrowski, dyrektor mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji
                    Dróg Krajowych i Autostrad, która jest wykonawcą inwestycji, ripostuje:
                    – Jak ja mogłem projektować ekrany przy domach, które były dopiero w planie?
                    – pyta. – Gdy domy powstaną, wówczas zastanowimy się, nad zamontowaniem
                    w tym miejscu ekranów – dodaje.
                    • non_logos Re: Budują przy planowanej trasie specjalnie 07.02.06, 13:15
                      Szanowny Pan dyrektor niech nie będzie taki mądry,ekrany to wymóg UE.
                      A spółdzienie że domy stawiają,a na co mają czekać,- ich teren,a decyzje o
                      autostradzie raz są na tak,raz na nie.
                      • power_of_kobylany Re: Budują przy planowanej trasie specjalnie 08.02.06, 00:29
                        non_logos napisała:
                        > A spółdzienie że domy stawiają,a na co mają czekać,- ich teren,a decyzje o
                        > autostradzie raz są na tak,raz na nie.
                        W myśl tej zasady buduje się też na terenach zalewowych. Bo raz rzeka wyleje a
                        raz nie.
    • kolorado2 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 06.02.06, 20:11
      znowu ktoś chce zrobić sobie na tym temacie kapitał jakiegoś zaufania
      społecznego.
      • non_logos Bemowo wygrało ,Bemowo wygrało 07.02.06, 13:17
        Przez bemowo nie będzie ,,szła,,trasa S-7.
        Więcej na forum Bemowa.
        • marek.dumle Bemowo wygrało?? 07.02.06, 18:41
          O ile wiem vampi_r wycofał się z tego doniesienia. To była prowokacja.
          • jan-w Re: Bemowo wygrało?? 07.02.06, 19:05
            Piękny wątek ;-)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=290&w=36264459
    • silvio1970 W Warszawie zapadła się jezdnia 10.02.06, 11:13
      wiadomosci.onet.pl/1258169,11,item.html
      dedykuję wszystkim zwolennikom gigantycznych inwestycji.
      • belkot_belkot_belkot Nie ze mną te sztuczki silvio... 10.02.06, 13:11
        Poddaję z kolei tobie pod rozwagę poniższy tekst.
        Mam nadzieję, że nie przerasta Cię intelektualnie.

        Na biurku Saddama H. odzywa sie telefon.
        - Słucham - mówi Saddam.
        - Saddam? - oddzywa się bełkotliwy głos z silnym akcentem - słuchaj jestem
        Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. Strasznie mnie wkurzasz i dlatego
        wypowiadam ci wojnę.
        - Tak? - zamyślił się Saddam - a ile ty masz żołnierzy?
        - Nooo.... jestem ja, mój szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w sumie
        z osiem osób!
        - Ale ja mam 1,6 mln wojska!
        - Tak? To ja jeszcze zadzwonię, tylko się naradzę ze szwagrem.
        Za tydzień na biurku Saddama znów dzwoni telefon.
        - Saddam? Znowu mówi Paddy, pamiętasz. Ja w sprawie tej wojny, cośmy ci
        wypowiedzieli. Poczyniliśmy pewne przygotowania i mamy sprzęt.
        - Tak? A jaki można wiedzieć?
        - Kosiarkę do trawy, traktor ogrodowy, grabie, łopaty i kije do bejsbola!
        - No... ale ja mam 20 tys. czołgów i 30 tys. transporterów opancerzonych, a
        od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowałem dodatkowe pół miliona żołnierzy.
        - To wiesz co? To ja jeszcze muszę parę rzeczy sprawdzić i oddzwonię.
        Za kolejny tydzień Paddy dzwoni znów:
        - Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, cośmy ci ją
        wypowiedzieli. Wiesz co, zapomnij o tym.
        - O! A cóż to skłoniło cię do zmiany decyzji?
        - Bo wiesz, poczytaliśmy ze szwagrem konwencję genewską i doszliśmy do
        wniosku, ze za cholerę nie wyżywimy dwóch milionów jeńców.
        • silvio1970 Re: Nie ze mną te sztuczki bełkot 10.02.06, 13:47
          a ja tobie zapodaję na weekend taki tekst:

          Lecą dwa orły i jeden pyta drugiego:
          - Hej! Wydaje mi się, że tobie w locie cały czas stoi?
          A ten drugi odpowiada:
          - Co się dziwisz, skoro latasz jak ci.....
          • belkot_belkot_belkot Nie ze mną te numery silvio 10.02.06, 16:40
            Cóż... Chyba się domyślam jaka tęęęęęga głowa jest autorem...

            Może lepiej przemyśl:

            W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani pyta dzieci:
            - Jakie dźwięki wydaje krowa?
            Małgosia podnosi rękę:
            - Muuuu, proszę pani.
            - Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
            Grześ podnosi rękę:
            - Miauuu, proszę pani.
            - Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy? Może powie
            nam Jaś?
            - Na glebę sk..., ręce na głowę i szeroko nogi !!!
    • silvio1970 Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 10.02.06, 11:19
      non_logos napisała:

      > obwodnica tak,autostrada przez miasto-NIE

      Sprowadzenie dyskusji z Siskomem do poziomu rozwiązań transportowych przesłania
      zasadnicze powody dla których tak uparcie lansują projekt autostrady przez
      najwieksze osiedla mieszkaniowe w Polsce. Otóż większość (jeśli nie całość)
      tak rozumianej inwestycji byłaby finansowana z budżetu centralnego. natomiast
      obwodnice musiałoby finansować miasto. a to oznacza znacznie mniejsze
      pieniążki. poza tym warszawacy bardzo lubią polepszac sobie życie na cudzy
      koszt.

      Pamiętaj, że Forum Ursynów jest cenzurowane.
      • macyk Re: NIE DLA AUTOSTRADY PRZEZ URSYNÓW !!!!!!!!!!!! 10.02.06, 23:46
        Bzdety wypisujesz.
        • marek.dumle Co trol to trol 11.02.06, 00:06
          W końcu on jest trolem
          Więc chyba nie ma wyjścia
          Musi
          Można mu współczuć
          Być takim trolem to w końcu nic przyjemnego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka