abcd1235
23.05.06, 22:00
To mój pierwszy post, ale glupota ludzka i zacietosc nie ma granic. Wygladam
sobie przez okno na plac zabaw, ktory mam pod oknem i co widze? - Pani
wyprowadzila krolika na spacer prosto do piaskownicy, gdzie jutro od rana
gromada maluchow bedzie sie bawila w piasku. Wyszedlem zeby zwrocic kobicie
uwage, ze na plac zabaw sie zwierzat nie wprowadza to co uslyszalem, "ze ten
krolik przeciez nic zlego nie zrobi" i Pani nie widzie problemu. To chyba
pierwsze zwierze na swiecie, ktore nie sika i nic nie wydala. Chyba jakis
kosmita maczal w tym palce.
Pani nie chciala ze mna dyskutowac, bo przecieze jej krolik jest
najwazniejszy na swiecie a dzieci sa glupie i placza. Powiedziala ze nigdzie
nie pojdzie i juz.
Nie wiem skad sie biora tacy ludzie, ale moja interwencja przynajmniej
sprawila ze Pani przeniosla sie z piaskownicy w inna czesc placu zabaw.
Zadzwonilem tez do Strazy Miejskiej gdzie oczywiscie przyjeli zgloszenie, ale
pewnie maja "wazniejsze" sprawy i nie przyjechali, a teraz to juz krolik z
Pania wlascicielka poszedl do domu.
P.S. Jak czyta to Pani z krolikiem to niech Pani wie ze nie odpuszcze i niech
sobie Pani swojego zwierzaczka wyprowadza gdzie indziej - najlepiej na trawe
przed placem zabaw - jest tam duzo kup innych zwierzakow i na pewno bedzie
sie tam dobrze czul.