Dodaj do ulubionych

Ursynowska radna, o preambule projektu statutu

20.07.07, 08:15
Warszawy: miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4327448.html
Obserwuj wątek
    • silvio1970a a mnie wstyd za taką radną 20.07.07, 08:37
      rozumiem, że to Bóg od lat utrudnia rozwój Warszawy, rzuca kłody po nogi
      naszych dzielnych urzędasów, robi dziury w drogach i nie pozwala położyć
      miejskiej autostrady "ekspertom" z siskomu.

      a moze w góle zrezygnujmy z jakichkolwiek norm etycznych. wtedy bedzie można
      zupełnie jawnie kraść, dawać łapówy i przyznawac dotacje swoim kirewym i
      znajomym?
      • jan-w A ja ją popieram. 20.07.07, 09:30
        Wprowadzanie do dokumentów urzędowych, zapisów na temat Boga, nie ma nic
        wspólnego z etyką, uczciwością a nawet religijnością. Nie ma też sensu i
        uzasadnienia. Można być uczciwym człowiekiem, nie będąc katolikiem. Można być
        znakomitym katolikiem, a nie wycierać sobie ciągle ust Bogiem. To raczej domena
        różnych podejrzanych typków (typu Rydzyka, czy Giertycha), którzy w ten sposób
        usiłują maskować swoje krętactwa. Nie mam tu na myśli HGW, ale niestety w
        propozycji preambuły do statutu warszawy, niebezpiecznie się do tej grupy zbliżyła.
        • silvio1970a a jaby inaczej! 20.07.07, 10:20
          a niby gdzie jest napisane że to Bóg katolicki? a co człowiekowi uczciwemu
          choc nie wierzącemu w żadnego Boga taki zapis przeszkadza? Mógłbys to
          racjonalnie uzasadnić? w czym konkretnie taki zapis przeszkadza? w budowie
          dróg, w stworzeniu planów zagospodarowania przestrzennego, usprawnienu pracy
          urzędów?

          a wprowadzenie takiego zapisu jak najbardziej ma swój aspekt etyczny. jest
          uznaniem oczywistego faktu, że normy moralne na których zbudowane została
          nowoczesna cywilizacja (nie tylko zachodnia) wywodzą się z wielkich systemów
          religijnych. a walka z faktami to przykład obsesyjnej nietolerancji. w dodatku
          fanatycznej bo skierowanej przeciwko wiekszości społeczeństwa. a fe!
          • lepanto bardziej jesteśmy dziećmi rozumu niż wiary 23.07.07, 21:32
            >a co człowiekowi uczciwemu
            > choc nie wierzącemu w żadnego Boga taki zapis przeszkadza? Mógłbys to
            > racjonalnie uzasadnić? w czym konkretnie taki zapis przeszkadza?

            no ja taki właśnie jestem,czyli uczciwy . I niestety mi to przeszkadza. Bo jak
            wielu w tym kraju uważam, że postęp i rozwój wynika głownie z odejscia od
            zabobonu i religijnego obskurantyzmu. I dotyczy to każdego boga.
            Mimo to pozwalam żyć ludziom zabobonnym. Nawet wtedy kiedy mi przeszkadzają
            narzucając swój religijny punkt widzenia. A to własnie robisz.

            Są jeszcze inne aspekty sprawy. Warszawiaków nie powinna dzielić sprawa
            religi. Czy nie wystarczy ze jest Polska toruńska i warszawska?

            A stwierdzenie pani HGW - "w preambule do statutu miasta, w którym JA RZĄDZĘ ,
            będzie odwołanie do Boga " , zakrawa na skandal. Czyja władza tego religia ?
            Nie na taką HGW głosowaliśmy. Mogła powiedzieć ,ze chce być moherową dewotką
            i......... w Warszawie rządziliby kaczyści . Jako mniejsze zło.

            Cała nadzieja w kierownictwie PO. Że przywróci pani prezydent właściwy
            kręgosłup. Bo nie została prezydentem "na wieki wieków".


            I jaka piękna oczywista oczywistość (cytat z J.K.):
            > a wprowadzenie takiego zapisu jak najbardziej ma swój aspekt etyczny. jest
            > uznaniem oczywistego faktu, że normy moralne na których zbudowane została
            > nowoczesna cywilizacja (nie tylko zachodnia) wywodzą się z wielkich systemów
            > religijnych. a walka z faktami to przykład obsesyjnej nietolerancji.
            chłopie , w szkole mieliśmy o odrodzeniu,reformacji,oswieceniu i rewolucji
            francuskiej. I te doświadczenia decydują w równym stopniu o
            kształcie "europejskosci" i naszej etyce co katolicka tradycja. Przypomnę ci że
            system demokratyczny mamy z starożytnej i pogańskiej Grecji i Rzymu. A w Nowym
            i Starym Testamencie nikt na ten temat nie zająknął się nawet.
            Chyba sam widzisz ,że bardziej jesteśmy dziećmi rozumu niż wiary. I oby tak
            zostało.
            • silvio1970a ja tam jestem dzieckiem ojca i matki 24.07.07, 09:27
              lepanto napisała:

              >uważam, że postęp i rozwój wynika głownie z odejscia od
              > zabobonu i religijnego obskurantyzmu.

              taaa..bardzo racjonalne podejście. a wg mnie rozwój bierze się w skrócie rzecz
              ujmując z wiedzy, pomysłowości, doświadczenia i pracy. Wątpię by brał się z
              walki z zabobonem i religijnym obskurantyzmem. No, chyba że masz na myśli
              owoce Wielkiej Rewolucji Październikowej.

              > Mimo to pozwalam żyć ludziom zabobonnym. Nawet wtedy kiedy mi przeszkadzają
              > narzucając swój religijny punkt widzenia. A to własnie robisz.

              Nic ci nie narzucam. Podobnie jak preambuła statutu. Czego nie da się
              powiedzieć o twoich poglądach jeśli tak można nazwać pieniacki atak na
              przekonania innych. Dzięki ci jednak za darowane życie!

              > Są jeszcze inne aspekty sprawy. Warszawiaków nie powinna dzielić sprawa
              > religi. Czy nie wystarczy ze jest Polska toruńska i warszawska?

              Nie ma takiej Polski, jest projekcją twojego ograniczonego "rozumowego"
              widzenia świata.

              > A stwierdzenie pani HGW - "w preambule do statutu miasta, w którym JA
              RZĄDZĘ ,
              > będzie odwołanie do Boga " , zakrawa na skandal. Czyja władza tego religia ?

              A co, preambuła wprowadza jakąś religię grodzką? Mógłbyś mnie oswiecic jaką
              konkretnie? Katolicyzm, szyityzm, amidyzm, karaimi, voodoo? Nakazuje ci
              udział w jakiś zabobonach, zabrania rozwoju intelektulanego, uczciwej pracy na
              rzecz miasta?

              > Nie na taką HGW głosowaliśmy.

              Ha, ha I to mówi "dziecko rozumu"! A może dziecko rozumu powinno przed wyborem
              prześledzić drogę polityczną i zawodową pani Hani, przeczytać kilka wywiadów i
              artykułów. Głosowanie na znaczek partyjny doskonale wpisuje się w
              twój "oświeceniowy" rodowód.

              > Cała nadzieja w kierownictwie PO. Że przywróci pani prezydent właściwy
              > kręgosłup.

              he, he. tak, w kierownictwie, tudziez najwyższym aktywie partyjnym zawsze
              można było pokładac nadzieję. koleś, w jakiej ty epoce żyjesz?

              > w szkole mieliśmy o odrodzeniu,reformacji,oswieceniu i rewolucji
              > francuskiej. I te doświadczenia decydują w równym stopniu o
              > kształcie "europejskosci" i naszej etyce co katolicka tradycja.

              nikt nie neguje ich wpływu na kształt dzisiejszego świata. Można się jedynie
              spierać o to, czy wpływ ten jest "równy" wpływom wilekich religii, a jeszcze
              bardziej o to czy we wszystkich dziedzinach życia pozytywny. Poza tym mieszasz
              dziecko rozumu pojęcia. Odrodzenie i oswiecenie to nurty kulturowe mocno w
              tradyci europejskiego chrześcijaństwa osadzone. Reformacja I Rewolucja
              Francuska to zwykłe ruchy polityczne bezposrednio lub posrednio w kosciół
              katolicki wymierzone. Ponownie zapomniałeś o rewolucji październikowej.



              > Przypomnę ci że
              > system demokratyczny mamy z starożytnej i pogańskiej Grecji i Rzymu. A w
              Nowym
              > i Starym Testamencie nikt na ten temat nie zająknął się nawet.

              Kochane dziecko rozumu! starozytne demokracje niewiele miały wspólnego z ich
              dzisiejszymi odpowiednikami. Między innymi dlatego, że te które znasz
              zbudowane są na zasadzie powszechności. A ta wprost wywodzi z
              chrześcijańskiego uznania godności KAŻDEGO człowieka. To nie przypadek, że
              wiele rejonów świata chetnie korzysta z technologicznych zdobyczy nowoczesnej
              cywilizacji a zdecydowanie odrzuca jej rozwiązania polityczne.

              > Chyba sam widzisz ,że bardziej jesteśmy dziećmi rozumu niż wiary.

              Głeboko wierzę w to, że rozum nie jest twoim wstepnym

              • lepanto bardziej jesteśmy dziećmi rozumu niż wiary 24.07.07, 14:08
                No tak , to niestety forum ursynowskie. I nie czas i miejsce na religijne
                pogaduchy.

                Zostań przy swoim bogu ,módl się jak uważasz. Ale pozwól też zyć innym ,którzy
                w boga nie wierzą.
                I niechcą go mieć ani w konstytucji,ani w statucie,preambule czy stanowionym
                prawie. Czy mają do tego prawo? Jesli chcesz mieć prawo wierzenia, to musisz
                też dać innym prawo do niewierzenia. Ja uważam ,że wiara jest twoją prywatną
                sprawą i kościoła ci nie burzę. Ani niczego nie zakazuję ,czy nakazuję.

                Tak, sadzilismy ,ze pani Walc -osoba wielce religijna, będzie zachowywać swą
                religijność jako sprawę prywatną. A tak niestety nie jest. Czy kierownictwo PO
                może coś z tym zrobić ?. Jesli wywaliło z parti całą mafię warszawską , to i
                to leży w mozliwościach.

                >Czy nie wystarczy ze jest Polska toruńska i warszawska?
                >
                > Nie ma takiej Polski, jest projekcją twojego ograniczonego "rozumowego"
                > widzenia świata.
                Niestety dobrze by było by zabrakło rydzyków ,jurków i innych nawiedzonych w
                moherach. Ale są . I polaryzują nas , wokół nieistniejących problemów.
                Wystarczy przeczytać codzienną GW , by zobaczyć jak to wygląda.
                Zupełna ciekawostka z tym rozumowym i ograniczonym !! Czy istnieją granice
                ludzkiego rozumu? Czy człek religijny,uważa że ludzie niewierzący, posługujący
                się tylko rozumem są przez to "ograniczeni" ?
                • silvio1970a ty jesteś raczej sierotą 24.07.07, 15:45
                  lepanto napisała:


                  > Zostań przy swoim bogu ,módl się jak uważasz. Ale pozwól też zyć
                  innym ,którzy
                  > w boga nie wierzą.
                  > I niechcą go mieć ani w konstytucji,ani w statucie,preambule czy stanowionym
                  > prawie. Czy mają do tego prawo?

                  A czy ci którzy wierzą lub szanują wiarę innych nie mają prawa do stosownego
                  odwołania w konstytucji czy innym akcie prawnym? Tym bardziej że religijność,
                  deklaruje zdecydowana wiekszosć naszego społeczeństwa. Tym bardziej że cała
                  nowoczesna historia naszego kraju jest nierozerwalnie związane z
                  chrzescijaństwem. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąc że gdyby nie
                  Kościół to byłbys teraz poddanym Władimira Władimrowicza czy innego cara
                  Imperium.

                  > Jesli chcesz mieć prawo wierzenia, to musisz
                  > też dać innym prawo do niewierzenia.

                  Do tego z logiką jesteś dziecię rozumu na bakier. Prawo to z założenia coś z
                  czego możesz ale nie musisz skorzystać. Konstytucyjna wolność wyznania
                  absolutnie pozwala ci w nic nie wierzyć. Ale jednoczesnie nakazuje ci
                  uszanować wiarę innych, w tym prawo do jej publicznego uzewnętrzniania.
                  Poczytaj sobie ustawę zasadniczą, nie zaszkodzi.

                  >Ja uważam ,że wiara jest twoją prywatną
                  > sprawą i kościoła ci nie burzę. Ani niczego nie zakazuję ,czy nakazuję.

                  To właśnie preambuła niczego nie nakazuje i niczego nie zakazuje. Więcej
                  wyraźnie wskazuje na to, ze nie wszyscy wierza w Boga. Natomiast ty jak
                  nabardziej domagasz się ograniczenia prawa osób wierzących. Prawa do
                  demonstracji ich wiary.

                  > Niestety dobrze by było by zabrakło rydzyków ,jurków i innych nawiedzonych w
                  > moherach. Ale są . I polaryzują nas , wokół nieistniejących problemów.
                  > Wystarczy przeczytać codzienną GW , by zobaczyć jak to wygląda.

                  Napisz mi jeszcze że oglądasz szkło kontaktowe, słychasz Żakowskiego w TOK FM i
                  czytasz komentarze Paradowskiej. Wtedy braknie mi argumentów i ewangelicznego
                  zapału.

                  > Zupełna ciekawostka z tym rozumowym i ograniczonym !! Czy istnieją granice
                  > ludzkiego rozumu?

                  a masz co do tego jakiekolwiek wątpliwości? osobiście stawiam na to, że jest
                  nią właśnie Bóg.

                  W sumie żałosny chłopie jesteś. Ja bym jeszcze potrafił uszanować gdybyś ty
                  stawiał Rozum w opozycji do Boga. Ale ty najwyraźniej próbujesz postawić Rozum
                  w miejsce Boga. I to najlepszy dowód na to, że Bóg ci go odebrał.
                  • lepanto Re: ty jesteś raczej sierotą 24.07.07, 17:47
                    jeśli jeszcze raz uzyjesz wobec mnie wyzwisk typu sierota czy żałosny - to
                    powiem ci parę słow. Nie bedzie to po chrześcijańsku ,bom nie chrzescijanin.
                    Ale będzie rzetelnie.
                    Ale twoje słownictwo też nie jest chrześcijańskie. A może właśnie jest?

                    Żyję w tym kraju i mam takie samo prawo do "dobrego prawa" ,jak kazdy obywatel.
                    I nie chcę by to prawo zaśmiecały zabobony i wierzenia sprzed setek lat.Bo
                    będzie to złe prawo, którego jako dobry obywatel wolałbym nieprzestrzegać.
                    Jako obywatele tego samego kraju mozemy znaleźć tylko wspólny język na gruncie
                    całkowitej LAICYZACJi państwa. Mam nadzieję ,że wiesz o czym piszę?
                    Choć z drugiej strony, zachodzę w głowę gdzie uchowali się ludzie , którzy
                    w XXI wieku proponują wprowadzanie religi do prawa i polityki. I nie chodzi
                    bynajmniej o jakiś zapyziały ,religijny Iran, tylko o statut Warszawy.

                    Europejczycy już to przerabiali. Wojny religijne między protestantami ,
                    katolikami i prawosławnymi pochłonęły morze ofiar. I tacy jak ja,czyli
                    niewierzący byli pewnie większoscią w tym morzu. Wiec dajmy sobie spokój i
                    trzymajmy religię z daleka od życia społecznego i politycznego.
                    Madrzy to rozumieją. I nawet w chrześcijańskiej Ameryce sędzia zakazał
                    wystawienia 10 przykazań w gmachu kongresu.
                    A w naszym sejmie wisi sobie krzyż. Symbol niby czego?


                    i taki lapsus:
                    > W sumie żałosny chłopie jesteś. Ja bym jeszcze potrafił uszanować gdybyś ty
                    > stawiał Rozum w opozycji do Boga. Ale ty najwyraźniej próbujesz postawić
                    >Rozum
                    > w miejsce Boga. I to najlepszy dowód na to, że Bóg ci go odebrał.
                    Bóg mi niczego nie dał i niczego nie odebrał. Moze i szkoda, ale jak go nie
                    ma..... to mam na wieki przechlapane. Widzisz jak trudno być niewierzącym !!
                    A ty piszesz że jesteś tylko wynikiem radosnego chędożenia mamy i taty.
                    I broń boże -jakiegoś rozumu. Zazdroszczę tej prostoty żywota.
                    • silvio1970a Re: ty jesteś raczej sierotą 25.07.07, 08:25
                      lepanto napisała:

                      > jeśli jeszcze raz uzyjesz wobec mnie wyzwisk typu sierota czy żałosny - to
                      > powiem ci parę słow.

                      ho, ho. a jakich to? pozwól że zgadnę. ciemnogród, moher, faszysta?

                      rozumiem że nazywanie praktyk religijnych zabobonem jest wyrazem twojego
                      szacunku dla wierzących? że odmawianie im prawa do demonstracji tej wiary jest
                      wyrazem twojej tolerancji?

                      > A ty piszesz że jesteś tylko wynikiem radosnego chędożenia mamy i taty.
                      > I broń boże -jakiegoś rozumu. Zazdroszczę tej prostoty żywota.

                      a ja głeboko ci współczuję tak wyrafinowanej wizji świata, w której postęp jest
                      pochodną burzenia świetości a poczęcie owocem wyrafinowanego procesu
                      intelektualnego. jesteś sierotą intelektualnym i co gorsza, sierota
                      emocjonalnym. stąd towja frustracja.



                      • lepanto no tak 25.07.07, 20:54
                        ...jakie głębokie "analizy" mojego skromnego światopoglądu. I wszystko
                        dlatego ,ze wyraziłem opinię (dość pospolitą zresztą),ze religia nie powinna
                        się mieszać z polityką.

                        Te dyskusje o psich kupach to ci znacznie lepiej wychodziły.
                        Ileż tam było pasji, wrecz chęci wymordowania psiej populacji.I właścicieli.
                        A teraz mnie opluwasz tak jakoś bez przekonania.
                        Mozebyś pozostał jednak w tamtym temacie? Albo taki problem psiego sikania?
                        Zupełnie przez ciebie nierozpoznany.A na Ursynowie wręcz biała plama.Moczu
                        zresztą.

                        Szkoda czasu na takie "dyskusje". Żegnaj psia kupko. W moherku , a jakże.
                        • silvio1970a Re: no tak 27.07.07, 13:58
                          lepanto napisała:

                          > ...jakie głębokie "analizy" mojego skromnego światopoglądu.

                          obawiam się że temat zbyt płytki by się solidnie zagłębić ale dziękuje że
                          doceniasz moje wysiłki


                          > A teraz mnie opluwasz tak jakoś bez przekonania.

                          pzykro mi że odnosisz takie wrażnie. czynię to z ogromnym przekonaniem.
                          • lepanto Re: no tak 27.07.07, 21:52
                            na kenie pies nawalił straszna kupe.
                            Biegaj synku, póki świeża.
        • fotoamator13 czy to ta radna, co kiedyś śpiewała? 20.07.07, 12:33
          W Kołobrzegu? Piosenki pochwalne na cześć władzy ludowej i bratniej armii
          czerwonej? I wtedy nie przeszkadzały jej preambuły do Gierka i Breżniewa?
          • silvio1970a tak ta sama 20.07.07, 12:54
            ale trzeba przyznać że jest w swojej postawie konsekwentna. wtedy walczyła z
            bogiem w imię lepszego systemu, teraz macha sztandarami tolerancji

            Ale stanowisko pani I. to kolejny przykład tolerancji-inaczej. To, że nie dla
            wszystkich Bóg jest ważny znaczy nie mniej ni więcej to, że są i tacy dla
            których jest on ważny. Biorąc rzecz racjonalnie ci pierwsi nie mają powodu by
            z takim zapisem preambuły walczyć, natomiast ci drudzy maja jak najbardziej
            uzasadnione powody by zapis taki się pojawił. Analogicznie: ja np rzadko
            jeżdze do do Szczecina czy Kutna ale nie domagam się z tego powodu usunięcia
            tych miejscowości z rozkładu PKP. Co wiecej rozumiem powody dla których
            miejscowości te w rozkładzie takim są uwzględnione.

            I w tym własnie tkwi sęk całej sprawy. Tu nie chodzi o to że dla pani I. Bóg
            nic nie znaczy. Ona po prostu chce żeby nie znaczył on nic dla całej
            społecznosci. Biorąc pod uwagę fakt, ze znakomita większość Polaków, w tym
            mieszkańców Warszawy jest religijna zachowanie takie jest przejawem skrajnej,
            fanatycznej NIETOLERANCJI. Do tego arogancji w stosunku do historii i tradycji
            naszego kraju.

            Drugim biegunem takiego widzenia świata sa z kolei rozmaite postulowane zapisy
            dotyczące równouprawnienia płci czy orientacji seksualnych, które nie są niczym
            innym jak żądaniem szczegónych przywilejów dla róznych grup czy mniejszości.
            Ja nie widze żadnego powodu dlaczego homoseksualiści mieliby np. korzystać z
            przywilejów instytucji małżeństwa skoro nie są w stanie podołać podstawowym
            zadaniom dla których instytucja ta została stworzona. Nie widze żadnych
            powodów dla których pracodowca nie mógłby się kierowac preferencją płci przy
            zatrudnianiu pracownika. Nie życzę sobie by robione było to kosztem moich praw
            i dochodów.

            Natomiast zapis o Bogu w preambule konstytucji czy jakiegoklwiek innego aktu
            prawnego w żaden sposób nie ogranicza niczyich praw, nie naruca dodatkowych
            obowiązków w żaden sposób nie daje też dodatkowych swobód jakiejkolwiek
            grupie. Jest zwykłym uznaniem rodowodu kulturowego naszego kraju. I żałosne
            jest że ktos może się tym czuć urażony czy zagrożony. Jak wiadomo nie sposób
            obrazić człowieka bez honoru, podobnie jak nie sposób zostac przez niego
            obrażonym. Prolem w tym że ów o tym nie wie i dalej bezmyślnie bluzga, co całą
            sprawę sprowadza do kwestii dobrego smaku. A nie ma żadnego powodu by tolerować
            niesmaczne zachowania w naszym domu.
            • jan-w Fałszywa religijność 20.07.07, 13:14
              Z sondażu wynika, że 82% mieszkańców Warszawy, jest przeciw zapisom nt Boga w
              statucie:

              Czy w preambule do statutu Warszawy powinno być odniesienie do Boga?
              82% Nie (1129)
              18% Tak (253)
              Liczba oddanych głosów: 1382

              Czy ty w swoim CV również powoływeś się na Boga? Tam byłoby to równie sensowne,
              co w różnych aktach prawnych. Im ktoś częściej wyciera sobie gębę Bogiem, tym
              mniej zwykle ma z nim wspólnego. Chrześcijanie żyją po chrześcijańsku, a nie
              używają religii do autoreklamy i napaści na innych.

              Równouprawnienie, to przyznanie szczególnych przywilejów? Ciekawe ;-)

              • silvio1970a Re: Fałszywa religijność 20.07.07, 15:24
                jan-w napisał:

                > Z sondażu wynika, że 82% mieszkańców Warszawy, jest przeciw zapisom nt Boga w
                > statucie:

                tak, sondaż to najcięższa artyleria "tolerantystów". najlepiej taki
                przeprowadzony telefonicznie na zlecenie GW na reprezenatywnej grupie 500
                mieszkańców z odpowiednio sformułowanym pytaniem. ciekawy jestem wyniku
                sondażu pt. czy przeszkadza ci zapis o Bogu?


                > Równouprawnienie, to przyznanie szczególnych przywilejów? Ciekawe ;-)

                raczej żałosne a czasami wręcz aroganckie. rzeczywiście "tolerancja"
                czy "równouprawnienie" powinny byc w takim kontekście znaczone mocnym
                cudzysłowem.

                > Czy ty w swoim CV również powoływeś się na Boga? Tam byłoby to równie
                sensowne,
                > co w różnych aktach prawnych.

                nie. wiecej również zapisy w statucie czy konstytucji również nie są dla mnie
                potrzebne. ale szanuje zdanie tych, którym na tym zależy i chcą o tym głośno
                mówić. choćby z tego prostego względu nic mnie to nie kosztuje, nie ogranicza
                moich swobód ani nie daje nikomu specjalnych przywilejów. w odniesieniu do
                roszceń gejów, lesbijek czy feministek, którzy są tylez marginalnymi co
                wrzaskliwymi mniejszoścami. Ciekawe, że własnie przeciwnicy zapisów o Bogu są
                ich głównymi sojusznikami.

                i walkę z tym uważam nawet nie za przejaw złej woli ale agresywna próbę
                narzucenia


                • jan-w Nie karmić trolla ! 20.07.07, 15:51
                  No tak. Zapomniałem że mam cichego wielbiciela, który każdą inicjatywę usiłuje
                  utopić w błocie, jeśli tylko ja wyrażę dla niej poparcie.
                  • silvio1970a Po co odpowiadać skoro mozna obrażać i banować 20.07.07, 15:58
                    jan-w napisał:

                    > No tak. Zapomniałem że mam cichego wielbiciela, który każdą inicjatywę usiłuje
                    > utopić w błocie, jeśli tylko ja wyrażę dla niej poparcie.

                    zapomniałes również odpowiedzieć na proste pytania: w czym ci ten zapis
                    przeszkadza i jak ma się to do tolerancji, którą wraz panią I. rzekomo
                    promujesz?

                    zapomniałes równiez że mozna mnie po prostu zbanować albo usunąć post.

                    a poza tym oszalałeś. nigdy nie byłem twoim wielbicielem.
              • silvio1970a Fałszywa tolerancja 20.07.07, 15:42
                Hej, tolerancyjny człowieku!

                wciąż mi nie odpowiedziałeś na pytanie w czym konkretnie przeszkadza zapis o
                Bogu? jakie to prawa narusza czy sowbody obywatelskie? dlaczego odmawiasz 18%
                społeczeństwa prawa do zamenifestowania swojej religijności czy przywiązania do
                tradycji?
            • i.love.ursynov O! kolega katolik pełną gębą! 20.07.07, 14:08
              Frazesów, pogardy i żółci
              • silvio1970a Re: O! kolega katolik pełną gębą! 20.07.07, 15:29
                i.love.ursynov napisał:

                no tak, ten poziom dyskusji tolerantystom odpowiada najbardziej. jad, faszyzm,
                mohery, homofoby, ciemnogród. już się gubię w tych waszych "argumentach" i
                przyznam że nie potrafię z nimi dyskutować
                • fotoamator13 uściślenie terminologii 20.07.07, 15:46
                  > no tak, ten poziom dyskusji tolerantystom

                  małe sprostowanie, to nie są "tolerantyści", tylko "toleraści"
                  • silvio1970a Re: uściślenie terminologii 20.07.07, 16:00
                    fotoamator13 napisał:

                    > > no tak, ten poziom dyskusji tolerantystom
                    >
                    > małe sprostowanie, to nie są "tolerantyści", tylko "toleraści"

                    tez piknie. a może tolerały?
            • fotoamator13 Re: tak ta sama 20.07.07, 16:01
              Dobrze, że to ustaliliśmy z kim mamy do czynienia, bo myślałem, że to może
              przypadkowa zbieżność nazwisk. Czyli Lenin, Breżniew i Gierek są OK, można o
              nich śpiewać piosenki, Bóg niech spada.
              • silvio1970a Re: tak ta sama 20.07.07, 16:09
                fotoamator13 napisał:

                > Dobrze, że to ustaliliśmy z kim mamy do czynienia, bo myślałem, że to może
                > przypadkowa zbieżność nazwisk. Czyli Lenin, Breżniew i Gierek są OK, można o
                > nich śpiewać piosenki, Bóg niech spada.

                jak pisałem jest w tym żelazna konsekwencja tylko dekoracje się zmieniają.
                najważniesze by nie zejść ze sceny
    • relana1 Re: Ursynowska radna, o preambule projektu statut 20.07.07, 12:36
      Elu, popieram Cię. Koleżanka z Gminy Ursynów
    • lepanto bój sie boga walcowa 20.07.07, 22:06
      mówia o niej bufetowa. Gruba przesada.
      Ale z tym pomysłem to wylazła z niej kuchta. wsiowa , religijna , a nawet
      trochę nawiedzona kuchta.
      Nijak nie pasuje do warszawy.Chyba ze jako pomoc domowa u jasnie państwa.

      I miłe zaskoczenie postawą pani Igras . Duzy plus !!!.
      Choć muszę przypomnieć , ze pani Igras (wraz z fagasami z siuśkomu)
      sciągneła na Ursynów spore nieszczęśćie w postaci autostrady przez środek
      osiedla.
      • silvio1970a [...] 23.07.07, 09:23
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • silvio1970a serdeczne podziękowania 24.07.07, 09:30
          chciałbym tą droga złozyć naszemu KaCykowi janowi- za umozliwienie mi zabrania
          głosu w tej demokraycznej, liberalnej i na wskroś "oświeceniowej" dyskusji.
    • dorma35 Re: Ursynowska radna, o preambule projektu statut 24.07.07, 19:29
      Mój Boże.....sami katolicy.....Jakoś tego katolickiego społeczeństwa na codzień
      nie widać specjalnie.To całe zdewocenie społeczeństwa jest poniżej krytyki i
      nie życzę sobie żadnych odniesień do wiary - jakiejkolwiek -przynajmniej w
      jakimś tam statucie.Czy nie lepiej być po prostu dobrym człowiekiem..??
    • lepanto Czy premier skreśli preambułę z Bogiem? 24.07.07, 22:28
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4330179.html?nltxx=1077927&nltdt=2007-07-21-04-06

      Preambuła do statutu miasta w wersji forsowanej przez PO i PiS odwołuje się do
      Boga. Tymczasem premier Kaczyński wstępów w tego typu dokumentach nie uznaje.
      Przekonali się o tym już radni Łodzi
      Zapisu o opatrzności, która daje "wielu" radnym siłę i wytrwałość w służbie
      publicznej nie chce jedynie Lewica i Demokraci. Za zapisem skopiowanym z
      programu wyborczego Hanny Gronkiewicz-Waltz większość PO-PiS opowiedziała się w
      komisji statutowej Rady Warszawy. Teraz dokument przyjmują kolejne dzielnice. W
      piątek mimo protestów LiD, projekt statutu z odniesieniem do Boga przeszedł na
      Mokotowie. W Śródmieściu dyskusji o preambule nie było. - Nie zajmujemy się
      głupotami, tylko konkretami - wyznał nam burmistrz dzielnicy Wojciech Bartelski
      (PO).

      Wysiłki koalicji statutowej mogą skończyć się fiaskiem. Okazuje się, że premier
      z którym samorządowcy muszą uzgadniać ostateczną wersję dokumentu, preambuły w
      statutach wyklucza. Tak stało się w Łodzi. Tam radni statut chcieli zacząć
      tak: "Industrialny, wielonarodowy i wielokulturowy rodowód buduje tożsamość
      Łodzi. Jego świadectwem jest dorobek intelektualny oraz zachowane, wyjątkowe w
      skali europejskiej historyczne dziedzictwo materialne. Z dumą podejmujemy
      obowiązek ich ochrony i kontynuacji w duchu tolerancji, wolności, nowoczesności
      i twórczej kreacji". Zapis przepadł po interwencji premiera. Jarosław Kaczyński
      uznał, że statut ma dostosowywać prawo do potrzeb miasta, a preambuła nie
      powinna być używana w aktach normatywnych. Zarezerwowana jest dla dokumentów
      ważniejszych takich jak np. Konstytucja.

      - Biorąc pod uwagę, że premier już raz odmówił uznania preambuły, PiS stawia go
      w niezręcznej sytuacji - uważa Marek Rojszyk (SLD), wiceszef Rady Warszawy i
      jeden z liderów LiD. - Niezręcznie jest tym bardziej, że w preambule jest
      odwołanie do Boga. Ta niesubordynacja PiS zadziwia.

      Rojszyk liczy, że jeśli PiS i PO będą nadal trwać przy preambule i przegłosują
      ją podczas ostatecznego przyjmowania statutu, Jarosław Kaczyński zdecyduje tak,
      jak w przypadku Łodzi.

      Korespondenci "Gazety" sprawdzili: Warszawa byłaby jedynym dużym miastem,
      którego radni odwołują się do opatrzności. Statuty bez preambuły uchwalili
      radni Poznania, Katowic, Kielc, Lublina, Częstochowy, Bielska-Białej, Rzeszowa,
      Płocka, Torunia i Zielonej Góry. Preambułę, ale bez odwołań do opatrzności mają
      Gliwice. W Szczecinie w załączniku do statutu, czyli regulaminu rady miasta,
      samorządowcy dopisali, że radny po ślubowaniu może dodać: "Tak mi dopomóż Bóg".
      Podobne zasady obowiązują w Radomiu.


      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka