Dodaj do ulubionych

odpowiedź od Tesco

IP: 217.11.133.* 13.08.03, 16:01
Szanowni Państwo zgodnie z zapowiedzią postaram się odpowiedzieć na wasze
uwagi.
Po kolei:

- Powracają pytania o oświetlenie półek z kosmetykami. Przygotowujemy
projekt wymiany świetlówek na tzw. zimne, tak by nie wpływały one na
temperaturę produktów, a oświetlały półki, bo tak wyglądają one znacznie
lepiej i łatwiej zorientować się gdzie co jest. Problem znacznie zmniejszył
się już po uruchomieniu klimatyzacji 1 sierpnia, ale mimo to wszystkie
świetlówki zostaną wymienione.
-
- Sprawa nieczynnych kas. To prawda, że nie wszystkie kasy są zawsze
otwarte. Najczęściej nie ma zresztą takiej potrzeby. Staramy się dopasować
liczbę czynnych kas do ruchu w sklepie. Nie jest to sprawa prosta, bo
szczególnie na Kabatach nie zawsze da się przewidzieć, jaka będzie liczba
klientów o określonej porze dnia. Szukamy też nowych kasjerek do pracy.
Sprawa nie jest jednak łatwa. Kilka tygodni temu zorganizowaliśmy specjalny
nabór, ale jeszcze mamy wakaty. Na razie korzystamy z pracowników sezonowych
z firm takich jak Work Service. Usprawnienie pracy kas musi jeszcze troszkę
potrwać. Pracujemy nad tym intensywnie i mam nadzieje, że we wrześniu sprawa
będzie już załatwiona.
- Zapychające się terminale do kart płatniczych. Niestety mamy na to
niewielki wpływ. Terminale są obsługiwane przez banki i cały system nie jest
pod nasza kontrolą. Jeśli są jakieś poważniejsze kłopoty zawsze
interweniujemy w bankach i na ogół daje to rezultaty.
- Powtarzają się uwagi o lepiących się opakowaniach mrożonek i lodów,
co ma świadczyć o tym, że były rozmrożone i ponownie zamrażane. Otóż rzeczy
mają się następująco: mrożonki prosto z samochodów mroźni trafiają do naszej
mroźni, gdzie są przechowywane w odpowiedniej temperaturze (od –18 do –25).
Pracownicy sklepu uzupełniają chłodziarki na hali sprzedaży na bieżąco i
pilnują by nie brakło towaru w sklepie. Właściwie nie ma takiej możliwości by
cokolwiek rozmroziło się po drodze. Niestety zdarzają się przypadki, gdzie w
lodówkach na hali lądują nawpółwypite puszki z napojami, kawałki loda, czy
rozgniecione winogrona, które ktoś wziął z półki i poobgryzał a resztki
wrzucił do lodówki. Stąd może się zdarzyć, że opakowanie mrożonki jest czymś
ubrudzone. Tego nie sposób uniknąć przy prawie 100 tysiącach klientów w ciągu
tygodnia. Oczywiście staramy się takie przypadki szybko usuwać, ale nie
zawsze udaje się zauważyć, że ktoś zrobił z lodówki kosz na śmieci.
- Sprzedajemy po obniżonej cenie produkty, którym kończy się termin
ważności. To są rzeczy nadające się do jedzenia, ale z oczywistych względów
trzeba je sprzedać szybko i tanio. Nie są na pewno sprzedawane pod
hasłem „promocja”, tylko „przecena”.
- Z kurczakami opisanymi przez „Superexpress” zdarzył się nam się
wypadek przy pracy. Kurczaki były przywiezione do sklepu poprzedniego dnia,
były przechowywane w lodówce, która niestety zepsuła się. Obsługa nie
zauważyła tego i towar trafił do sprzedaży. Nasza wina. Przepraszamy,
naprawdę staramy się by takie przypadki się nie zdarzały.
- Na część uwag dotyczących ”górala z jego fajansiarską
budą”, „badziewia”, „syfiastych produktów”, „tandety i góralskiej muzyki”
itp. ciezko odpowiedzieć. To, co dla jednego jest tandetą i badziewiem, dla
kogoś innego może być towarem takim jakiego właśnie szuka by wydać najmniej.
Oceny walorów estetycznych góralskiej muzyki nie podejmę się – rzecz gustu.
Staramy się, by również „góral” mógł zarobić i jeśli tylko znajduje klientów
na swój towar, to w czym problem? Wiem, że ekipa pracująca na Kabatach
dokłada starań, by towar był urozmaicony i by również ci, których stać na
więcej mogli tez znaleźć coś dla siebie. To dotyczy także odzieży. Pracujemy
nad tym by od jesieni zwiększyć asortyment odzieży trochę droższej i lepszej
jakości.
- Co do hałasów powodowanych przez działalność sklepu: nie da się
prowadzić takiego przedsięwzięcia w absolutnej ciszy. Nie twierdzimy w żadnym
wypadku, że problem jest wydumany. Wprost przeciwnie, staramy się zrobić, co
możliwe, by ograniczyć uciążliwości powodowane przez hipermarket dla
sąsiadów. Sąsiadka Tesco napisała, że „być może wystarczy wysoka, zagięta
ściana dźwiękochłonna. Wszystko nam jedno. My chcemy tylko normalnie mieszkać
i odpoczywać i to nie tylko w godzinach ciszy nocnej.” Mamy już gotowy
projekt takiej ściany, wysokiej na 5 metrów, zarezerwowany budżet i niebawem
zaczniemy budowę. Mam nadzieję, że będę mógł już niedługo podać szczegółowe
terminy.
- Na koniec chciałbym tylko przypomnieć, że to nie sklep zlokalizowano
w pobliżu bloków, tylko bloki zlokalizowano w pobliżu stojącego i
działającego hipermarketu. Nie mieliśmy żadnego wpływu na to w jakiej
odległości od sklepu zostaną postawione budynki mieszkalne. Powstał problem i
naprawdę we wspólnym interesie leży rozwiązanie go w rozsądny sposób.

Bardzo dziękuje za uwagę. Bardzo proszę o wszelkie uwagi i komentarze.
Sukcesywnie będę odpowiadał na wszystkie listy. Proszę o cierpliwość.
Propozycja spotkania w sprawach działania sklepu jest ciekawa. Znajdźmy
termin i miejsce. Ja jestem za.

Pozdrawiam
Paweł Musiał

pmusial@pl.tesco-europe.com.
Można również pisać do współpracującej ze mną Marty Lau: marta_lau@pl.tesco-
europe.com.


Obserwuj wątek
    • Gość: Kabatczyk Panie menago Musial...... IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 13.08.03, 16:24
      1. a czy nie moznaby skrocic czasu pracy do godziny 22.00? tak bylo w starym
      hicie i bylo ok
      2. dalej bedziecie sprzedac chlam pod swoja marka?
      3. Z tymi kurczakami jako wypadek przy pracy, to sie Pan Panie Musial nie
      osmieszaj. Przejdz sie Pan na dzial miesny i powachaj. Prawie zawsze tam
      smierdzi starym miesem.
      4. Jak kto chce kupic goralska tandete to niech jedzie do Zakopca.
      Idac Panski tokiem myslenia, Panie Musial, za chwile zjawia sie tu Kaszubi,
      Slazacy, Lemkowie, Bojkowie i Bog wie kto jeszcze ze swoim regionalnym towarem.
      Aha, do szczescia Panu, Panie Musial brakuje jeszze Cyganek wrozacych z kart
      lub reki i kapeli ze Lwowa.
      Chcesz Pan Panie Musial robic nam na Kabatach Cepeliade?
      Jak Pan tak lubisz takie klimaty to baw sie Pan z nimi w soim mieszkanku.
      Najlepiej Pan zrobisz jak Pan wezmiesz ta bude i postawisz ja se kolo swojego
      mieszkanka. Bedziesz Pan szczesliwy i dyrekcja z Pana zadowolona.
      • Gość: gosiaczek setnie sie ubawilam, dzieki kabatczyk:) [n/txt] IP: *.acn.pl 13.08.03, 16:43
      • Gość: antos Kabatczyk czy menel z Pragi? IP: 80.252.0.* 13.08.03, 16:55
        Facet z Tesco próbuje coś wytłumaczyc. Lepiej późno niż wcale. Pisze do rzeczy.
        Jaka odpowiedź Pana z Kabat, który ma się za elitę narodu i nie chce kupować
        tanich rzeczy? Opluć, dopieprzyć, zglebować.
        Kaszubów, Górali i innych chętnie wysłałby do robót przy gnoju, by mu nie
        zakłócali atmosfery warszawskiego blokowiska.
        Język jak spod budki z piwem, żuleria z Pragi miewa lepsze obyczaje...
        Gratuluję
        • Gość: Kabatczyk Bezinteresowna pomoc GW???????? IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 13.08.03, 17:50
          Gość portalu: antos napisał(a):

          > Facet z Tesco próbuje coś wytłumaczyc. Lepiej późno niż wcale. Pisze do
          rzeczy.
          > Niech nie tlumaczy tylko rzeczywiscie cos zrobi.

          > Jaka odpowiedź Pana z Kabat, który ma się za elitę narodu i nie chce kupować
          > tanich rzeczy? Opluć, dopieprzyć, zglebować.

          Znowy jestem ciekaw gdzies wyczytal, ze mam sie za za elite narodu. Za "elyte"
          to zdaje sie Pan uwazasz (tak wynika z IP).
          Ciekawe czemu Antos z Gazety Wyborczej broni Tesco? Z tak bezinteresownej checi
          niesienia pomocy?
          Moze Antos pomoz mieszkancom sasiednich blokow zmeczonych nieustannych brudem i
          halasem wokol Tesco,(zajrzyj na inne watki).
          Tesco jako bogata firma obroni sie sama (niestety) i nie sadze aby potrzebowala
          pomocy dziennikarza GW.
          Opisuje tylko to co jest i co moze byc dalej, jesli sie pojdzie za tokiem
          myslenia Pana Musiala

          > Kaszubów, Górali i innych chętnie wysłałby do robót przy gnoju, by mu nie
          > zakłócali atmosfery warszawskiego blokowiska.

          Gdzies to kolego wyczytal, ze ja chce ich do gnoju wyslac? Przejawiasz styl
          uprawiania rzemiosla dziennikarskiego rodem z Trybuny Ludu.

          > Język jak spod budki z piwem, żuleria z Pragi miewa lepsze obyczaje...

          Widze, ze swietnie znasz ich obyczaje, czyzbys byl jednym z nich????

          > Gratuluję
          Dziekuje.....

          • Gość: Ann Re: Bezinteresowna pomoc GW???????? IP: *.acn.pl 13.08.03, 20:19
            Drogi Panie Pawle - a kiedy pojawi się w Tesco piwo guiness w drafcie tzn. w
            puszkach?
            • Gość: mag Re: Bezinteresowna pomoc GW???????? IP: *.acn.pl 13.08.03, 23:49
              to pytanie o piwo z mojej stony - kiedy i czy w ogole bedzie dostepne piwo
              desperados.

              i czy dostawa malibu w koncu kiedys dotrze? czy to jalowe czekanie?
              • jean-baptiste Piwo Guiness draught 14.08.03, 09:52
                I inne brytyjskie/irlandzkie specjały. Kiedy to będzie można kupić?
                Koledzy z Anglii chcieli zrobić zakupy w Tesco, ale im odradziłem. Przecież nie
                przezyliby tego. A ja mam bardzo wąskie sumienie.;)
            • Gość: Ania Re: Bezinteresowna pomoc GW???????? IP: *.k.mcnet.pl 14.08.03, 12:58
              Guinness draft oznacza piwo z beczki a nie z puszki.

              Ania


              Gość portalu: Ann napisał(a):

              > Drogi Panie Pawle - a kiedy pojawi się w Tesco piwo guiness w drafcie tzn. w
              > puszkach?
          • Gość: antos Kabatczyk z Pragi wali kulą w płot IP: 80.252.0.* 14.08.03, 09:56
            Jaki cwany, patrzcie państwo, mój numer IP wskazuje, że jestem wrednym
            papieromazem z Wyborowej. A nie przyszło Kabatczykowi z Różyckiego do głowy, że
            wysłałem maila z kawiarenki internetowej w kafejce w centrum Warszawy, gdzie
            mogę sobie bezpłatnie skorzystać z internetu? A że akurat tu jest knajpka
            skoligacona z gazetą to co, ja musze być krewnym Michnika?
            Niejednemu psu Burek, jak powiadała moja babcia...
            A wracając do Tesco, to ani myślę ich bronić, tu zgodzę się z Kabatczykiem z
            Ząbkowskiej, że sobie sami poradzą. Widzę tylko, że facet Musiał próbuje coś
            tłumaczyć, rzeczywiście chyba ruszyli tyłki i poprawiają jak mogą a Kabatczyk
            spod Stadionu Dziesięciolecia jedyne co potrafi to apelowć do hipermarketu,
            żeby sam się w powietrze wysadził. Głupi jaki czy co?
            Ja robię zakupy głównie w Tesco, bo jak wracam na Kabaty do domu, to wszystko
            inne już jest zamknięte. Bardzo się cieszę, że mają otwarte tak długo. A że
            niektóre produkty w pasiakach są lichej jakości? Są, ale są najtańsze. Nie
            musze tego kupować, chyba, że bardzo by mnie przypiliło. Rozumiem, ze
            Kabatczykowi ze Stalowej pasowałoby, gdyby tesco rozdawało za pół darmo
            produkty delikatesowe. Niech sam założy sklep i niech rozdaje, droga wolna.
            Mnie wkurza że Tesco jest za małe i nie można czasem przejść spokojnie z
            wózkiem, ale rozumiem, że jakby chciało się rozbudować, to Kabatczyk i jego
            elitarne środowisko, któremu nie odpowiada sklep z tanimi rzeczami pewnie by
            się oflagowało i wezwało na pomoc Leppera.

            Ukłony

            antos
    • Gość: sasiadka tesco Re: odpowiedź od Tesco IP: *.acn.pl 13.08.03, 21:03
      Szanowny Panie. Ogromnie sie ciesze ze jest pan PRAWDZIWY. Szczerze mowiac
      caly czas obawialam sie ze jest pan z matrixa i okaze sie ze to tylko dowcip.
      Jak to bylo z kolejnoscia zabudowy to juz sie pewnie nie dowiemy: jajko czy
      kura.. Ale na pewno jest nie tak jak powinno. Lzy szczescia stanely mi w
      oczach na wzmianke o scianie dzwiekochlonnej. Wielka prosba: skoro juz
      rozwazacie na serio budowe takiej sciany to wezcie specow od akustyki ktorzy
      dopilnuja ze inwestycja bedzie trafiona. Panowie z urzedu miasta ktorzy
      mierzyli u nas poziom halasu stwierdzili (a ich maszyna to pokazala - sama
      widzialam) ze im wyzsze pietro tym wiekszy halas. Moze sie okazac ze prosta
      sciana 5 m nie wystarczy (a moze wystarczy, nie znam sie na tym)i trzeba
      bedzie cos z tym pokombinowac. No i wezcie sie za ten balagan bo to ohydna
      wizytowka. Nie bylam specjalna fanka hita ale takiego pieprzniku to oni nie
      mieli. I choc tez halasowali (tez sie czepialam, a jakze) to tesco bije
      wszelkie rekordy. Niech Pan zerknie na plac rozladunkowy. Dobudowaliscie
      kolejna, piata rampe ale juz z tych czterech kierowcy nie mogli korzystac bo
      nie ma miejsca na manewry duzych samochodow. A jesli bez powodzenia probuja
      manewrowac to smrodza i halasuja. Powiesiliscie wielki napis zeby wylaczac
      silniki i agretgaty w czasie postoju. Ale to jest chyba tylko dla nas.
      Przeciez przy takiej temperaturze musza wlaczac chlodzenie inaczej te
      przyslowiowe skrzydelka kurczaka im wypelzna. Kierowcy naprawde sikaja w wasze
      palety. Bo tak jest szybciej a jak sie trafi porzadnis to toi toi zawalony
      skrzynkami (tylko daszek widac). Moge tak w nieskonczonosc poniewaz chcac
      niechcac zapoznalam sie z funkcjonowaniem zaplecza tesco az za dobrze. Tak czy
      siak przyjmujemy nowy wozek za dobra monete i za swiatelko w tunelu. Wierze ze
      to swiatelko to nie nadjezdzajacy pociag. A ta pani kierujaca sklepem to
      istotnie porazka. Moze ona ma potencjal ale nie do pracy z klientem - ja bym
      ja wsadzila na gleboki back office ale to juz nie moja sprawa. Pozdrawiam.
      • Gość: albert Re: odpowiedź od Tesco IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 21:32
        Nieprawda, ze najpierw byl Hit a potem bloki.
        Teren ten był planowany jako duży parking buforowy dla dojeżdzających do
        Warszawy i przesiadających sie do metra.

        Wykupiłem kieszkanie w bloku obok dzisiejszego Tesco-Hita. Sprawdzałem w
        Geodezji plany i niczego nie było. Któregoś dnia przez przypadek zerknąłem na
        mapę geodezyjną - został naniesony Hit. Jak to stało się tak szybko ???
        Wszystkie zgody załatwili w rekordowym czasie !!!

        Poszedłem do Prezesa spółdzielni mieszkaniowej, ten juz wiedział o sprawie
        (prawdopodbnie konsultowano z nim), był zdziwiony, ze tak szybko wiem.
        Dostałem od razu lokalizację w innym budunku tej samej spóldzielni na Kabatach.

        I cieszę się z tego.

        Gdy dzisiaj oglądam swoje niedoszłe mieszkanie (tuż obok przyjecia towarów
        przez Tesco) to cieszę się, ze szybko załatwiłem zamianę mieszkania.
    • gale Re: odpowiedź od Tesco 14.08.03, 21:58
      Gość portalu: paweł musiał napisał(a):

      > Szanowni Państwo zgodnie z zapowiedzią postaram się odpowiedzieć na wasze
      > uwagi.

      Po co sie starac, wystarczy odpowiedziec.

      > Po kolei:
      >
      > - Powracają pytania o oświetlenie półek z kosmetykami. Przygotowujemy
      > projekt wymiany świetlówek na tzw. zimne,

      Brawo, po pol roku - sukces!

      > tak by nie wpływały one na
      > temperaturę produktów, a oświetlały półki, bo tak wyglądają one znacznie
      > lepiej i łatwiej zorientować się gdzie co jest. Problem znacznie zmniejszył
      > się już po uruchomieniu klimatyzacji 1 sierpnia, ale mimo to wszystkie
      > świetlówki zostaną wymienione.
      > - Sprawa nieczynnych kas. To prawda, że nie wszystkie kasy są zawsze
      > otwarte. Najczęściej nie ma zresztą takiej potrzeby.

      Tia, szczegolnie wtedy kiedy klientow jest tlum.

      > Staramy się dopasować
      > liczbę czynnych kas do ruchu w sklepie.

      A moze przestac sie starac i zabrac za robote?

      > Nie jest to sprawa prosta, bo
      > szczególnie na Kabatach nie zawsze da się przewidzieć, jaka będzie liczba
      > klientów o określonej porze dnia.

      Manager kiepski? Wymienic!!! Natychmiast!!!

      > Szukamy też nowych kasjerek do pracy.
      > Sprawa nie jest jednak łatwa. Kilka tygodni temu zorganizowaliśmy specjalny
      > nabór, ale jeszcze mamy wakaty.

      Dobra rada i za darmo - zatrudnic wiecej kasjerek i zlikwidowac wakaty.

      > Na razie korzystamy z pracowników sezonowych
      > z firm takich jak Work Service. Usprawnienie pracy kas musi jeszcze troszkę
      > potrwać. Pracujemy nad tym intensywnie i mam nadzieje, że we wrześniu sprawa
      > będzie już załatwiona.

      Genialnie, do wrzesnia stracicie kolejny tabun klientow.

      > - Zapychające się terminale do kart płatniczych. Niestety mamy na to
      > niewielki wpływ.

      A co to obchodzi klientow?! Mam znowu doradzac za darmo?!!! Podpiszcie umowe z
      firma, ktora zagwarantuje 'nie zapychajace sie' terminale.

      > Terminale są obsługiwane przez banki i cały system nie jest
      > pod nasza kontrolą. Jeśli są jakieś poważniejsze kłopoty zawsze
      > interweniujemy w bankach i na ogół daje to rezultaty.

      Brawo.

      > - Powtarzają się uwagi o lepiących się opakowaniach mrożonek i lodów,
      > co ma świadczyć o tym, że były rozmrożone i ponownie zamrażane. Otóż rzeczy
      > mają się następująco: mrożonki prosto z samochodów mroźni trafiają do naszej
      > mroźni, gdzie są przechowywane w odpowiedniej temperaturze (od –18 do 
      > 211;25).

      Zero absolutne?

      <blabla>
      </blabla>

      > Stąd może się zdarzyć, że opakowanie mrożonki jest czymś
      > ubrudzone.

      To moze trzeba zadbac aby tego nie bylo?

      > Tego nie sposób uniknąć przy prawie 100 tysiącach klientów w ciągu
      > tygodnia. Oczywiście staramy się takie przypadki szybko usuwać,

      Na Boga, przestancie sie starac, zajmijcie sie P-R-A-C-A. Dzialaniem. Nie
      wiecie jak? Prosze o kontakt, pomoge, mowie powaznie, zajmuje sie tym
      profesjonalnie, przekladaniem STARANIA SIE na DZIALANIE.

      > ale nie
      > zawsze udaje się zauważyć, że ktoś zrobił z lodówki kosz na śmieci.

      Sorry, nie moj problem.

      > - Sprzedajemy po obniżonej cenie produkty, którym kończy się termin
      > ważności. To są rzeczy nadające się do jedzenia, ale z oczywistych względów
      > trzeba je sprzedać szybko i tanio. Nie są na pewno sprzedawane pod
      > hasłem „promocja”, tylko „przecena”.

      Nie wiem, nie wypowiadam sie.

      > - Z kurczakami opisanymi przez „Superexpress” zdarzył się nam się
      > wypadek przy pracy.

      Luz, blues.

      > Kurczaki były przywiezione do sklepu poprzedniego dnia,
      > były przechowywane w lodówce, która niestety zepsuła się. Obsługa nie
      > zauważyła tego i towar trafił do sprzedaży. Nasza wina. Przepraszamy,
      > naprawdę staramy się by takie przypadki się nie zdarzały.

      Znowu sie staracie?!!! Prosze o kontakt plusgsm@plusnet.pl - poradzimy
      cos na to.

      > - Na część uwag dotyczących ”górala z jego fajansiarską
      > budą”, „badziewia”, „syfiastych produktów”, ̶
      > 2;tandety i góralskiej muzyki”
      > itp. ciezko odpowiedzieć. To, co dla jednego jest tandetą i badziewiem, dla
      > kogoś innego może być towarem takim jakiego właśnie szuka by wydać najmniej.
      > Oceny walorów estetycznych góralskiej muzyki nie podejmę się – rzecz gust
      > u.

      Zgadzam sie. Mi sie nie podoba ale pewnie komus innemu - tak.

      > Staramy się, by również „góral” mógł zarobić i jeśli tylko znajduje
      > klientów
      > na swój towar, to w czym problem?

      Oj, macie DUUUUZY problem ze "staraniem sie"

      > Wiem, że ekipa pracująca na Kabatach
      > dokłada starań,

      Ten problem jest wiekszy ze zdania na zdanie...

      > by towar był urozmaicony i by również ci, których stać na
      > więcej mogli tez znaleźć coś dla siebie.

      Czyzby?

      > To dotyczy także odzieży.

      Znaczy tych szmat?

      > Pracujemy
      > nad tym by od jesieni zwiększyć asortyment odzieży trochę droższej i lepszej
      > jakości.

      Daj Boze, NIEEEEE

      > - Co do hałasów powodowanych przez działalność sklepu: nie da się
      > prowadzić takiego przedsięwzięcia w absolutnej ciszy. Nie twierdzimy w żadnym
      > wypadku, że problem jest wydumany. Wprost przeciwnie, staramy się zrobić, co
      > możliwe, by ograniczyć uciążliwości powodowane przez hipermarket dla
      > sąsiadów. Sąsiadka Tesco napisała, że „być może wystarczy wysoka, zagięta
      > ściana dźwiękochłonna. Wszystko nam jedno. My chcemy tylko normalnie mieszkać
      > i odpoczywać i to nie tylko w godzinach ciszy nocnej.” Mamy już gotowy
      > projekt takiej ściany, wysokiej na 5 metrów, zarezerwowany budżet i niebawem
      > zaczniemy budowę. Mam nadzieję, że będę mógł już niedługo podać szczegółowe
      > terminy.

      Trzymam kciuki.

      > - Na koniec chciałbym tylko przypomnieć, że to nie sklep zlokalizowano
      > w pobliżu bloków, tylko bloki zlokalizowano w pobliżu stojącego i
      > działającego hipermarketu. Nie mieliśmy żadnego wpływu na to w jakiej
      > odległości od sklepu zostaną postawione budynki mieszkalne. Powstał problem i
      > naprawdę we wspólnym interesie leży rozwiązanie go w rozsądny sposób.

      Nie wiem, nie wypowiadam sie.

      <blabla>
      </blabla>
      > pmusial@pl.tesco-europe.com.

      Nareszcie!
      • Gość: malinka Re: odpowiedź od Tesco IP: 217.153.94.* 16.08.03, 10:52
        gale napisał:

        > Gość portalu: paweł musiał napisał(a):
        >
        > > Szanowni Państwo zgodnie z zapowiedzią postaram się odpowiedzieć na wasze
        > > uwagi.
        >
        > Po co sie starac, wystarczy odpowiedziec.
        >
        > > Po kolei:
        > >
        > > - Powracają pytania o oświetlenie półek z kosmetykami. Przygotowujemy
        > > projekt wymiany świetlówek na tzw. zimne,
        >
        > Brawo, po pol roku - sukces!

        To że zmieniają to dobrze czy źle?
        >
        > > tak by nie wpływały one na
        > > temperaturę produktów, a oświetlały półki, bo tak wyglądają one znacznie
        > > lepiej i łatwiej zorientować się gdzie co jest. Problem znacznie zmniejszy
        > ł
        > > się już po uruchomieniu klimatyzacji 1 sierpnia, ale mimo to wszystkie
        > > świetlówki zostaną wymienione.
        > > - Sprawa nieczynnych kas. To prawda, że nie wszystkie kasy są zawsze
        > > otwarte. Najczęściej nie ma zresztą takiej potrzeby.
        >
        > Tia, szczegolnie wtedy kiedy klientow jest tlum.
        >
        > > Staramy się dopasować
        > > liczbę czynnych kas do ruchu w sklepie.
        >
        > A moze przestac sie starac i zabrac za robote?

        No to przecież się właśnie zabierają? O co chodzi galemu? Żeby zrobili wszystko
        w ciągu jednego dnia? Żeby się zamknęli?
        >
        > > Nie jest to sprawa prosta, bo
        > > szczególnie na Kabatach nie zawsze da się przewidzieć, jaka będzie liczba
        > > klientów o określonej porze dnia.
        >
        > Manager kiepski? Wymienic!!! Natychmiast!!!

        U galego w pracy tak wywalają, jak coś nie idzie? W dziób i dodomu?
        >
        > > Szukamy też nowych kasjerek do pracy.
        > > Sprawa nie jest jednak łatwa. Kilka tygodni temu zorganizowaliśmy specjaln
        > y
        > > nabór, ale jeszcze mamy wakaty.
        >
        > Dobra rada i za darmo - zatrudnic wiecej kasjerek i zlikwidowac wakaty.

        Miejsca wolne. Gale albo ktoś z rodziny ma ochotę?
        >
        > > Na razie korzystamy z pracowników sezonowych
        > > z firm takich jak Work Service. Usprawnienie pracy kas musi jeszcze troszk
        > ę
        > > potrwać. Pracujemy nad tym intensywnie i mam nadzieje, że we wrześniu spra
        > wa
        > > będzie już załatwiona.
        >
        > Genialnie, do wrzesnia stracicie kolejny tabun klientow.

        Boże cóż za troska o przebrzydłe tesco. łza kapnęła mi na klawiaturę...
        >
        > > - Zapychające się terminale do kart płatniczych. Niestety mamy na to
        > > niewielki wpływ.
        >
        > A co to obchodzi klientow?! Mam znowu doradzac za darmo?!!! Podpiszcie umowe
        z
        > firma, ktora zagwarantuje 'nie zapychajace sie' terminale.

        Za terminale odpowiadają banki a nie sklep. Gale tego nie rozumie. Na naukę
        nigdy nie jest za późno...
        >

        > > - Powtarzają się uwagi o lepiących się opakowaniach mrożonek i lodów,
        > > co ma świadczyć o tym, że były rozmrożone i ponownie zamrażane. Otóż rzecz
        > y
        > > mają się następująco: mrożonki prosto z samochodów mroźni trafiają do nasz
        > ej
        > > mroźni, gdzie są przechowywane w odpowiedniej temperaturze (od –18 d
        > o 
        > > 211;25).
        >
        > Zero absolutne?
        >
        > <blabla>
        > </blabla>
        >
        Znów ten dowcip, szarm, wdzięk i inteligencja. Niesamowite

        >
        > > Kurczaki były przywiezione do sklepu poprzedniego dnia,
        > > były przechowywane w lodówce, która niestety zepsuła się. Obsługa nie
        > > zauważyła tego i towar trafił do sprzedaży. Nasza wina. Przepraszamy,
        > > naprawdę staramy się by takie przypadki się nie zdarzały.
        >
        > Znowu sie staracie?!!! Prosze o kontakt <a
        href="mailto:plusgsm@plusnet.pl"target="_blank">plusgsm@plusnet.pl</a> -
        poradzimy
        > cos na to.

        Wolałbym zamknąc budę,niz radzić się galego.
        >
        > > - Na część uwag dotyczących ”górala z jego fajansiarską
        > > budą”, „badziewia”, „syfiastych produktów”,
        > ̶
        > > 2;tandety i góralskiej muzyki”
        > > itp. ciezko odpowiedzieć. To, co dla jednego jest tandetą i badziewiem, dl
        > a
        > > kogoś innego może być towarem takim jakiego właśnie szuka by wydać najmnie
        > j.
        > > Oceny walorów estetycznych góralskiej muzyki nie podejmę się – rzecz
        > gust
        > > u.
        >
        > Zgadzam sie. Mi sie nie podoba ale pewnie komus innemu - tak.
        >
        > > Staramy się, by również „góral” mógł zarobić i jeśli tylko zna
        > jduje
        > > klientów
        > > na swój towar, to w czym problem?
        >
        > Oj, macie DUUUUZY problem ze "staraniem sie"
        >
        > > Wiem, że ekipa pracująca na Kabatach
        > > dokłada starań,
        >
        > Ten problem jest wiekszy ze zdania na zdanie...
        >
        > > by towar był urozmaicony i by również ci, których stać na
        > > więcej mogli tez znaleźć coś dla siebie.
        >
        > Czyzby?
        >
        > > To dotyczy także odzieży.
        >
        > Znaczy tych szmat?

        Galekupuj swoje fatałaszki w Galerii Mokotów jak dotychczas i daj sobie spokój
        z tesco. To nie sklep dla ciebie. Ostatnio widziałam fajną przecenę w sklepie z
        odzieżą, spodnie poszły w dół z 659 na 429,90.
        > >
        > > - Na koniec chciałbym tylko przypomnieć, że to nie sklep zlokalizowano
        > > w pobliżu bloków, tylko bloki zlokalizowano w pobliżu stojącego i
        > > działającego hipermarketu. Nie mieliśmy żadnego wpływu na to w jakiej
        > > odległości od sklepu zostaną postawione budynki mieszkalne. Powstał proble
        > m i
        > > naprawdę we wspólnym interesie leży rozwiązanie go w rozsądny sposób.
        >
        > Nie wiem, nie wypowiadam sie.

        I tak trzymaj gale, darz bór!!!
        >
        > <blabla>
        > </blabla>
        > > pmusial@pl.tesco-europe.com.
        >
        > Nareszcie!
        >
        • gale Re: odpowiedź od Tesco 17.08.03, 08:17
          <cut>
          > > > - Powracają pytania o oświetlenie półek z kosmetykami. Przygotowujemy
          > > > projekt wymiany świetlówek na tzw. zimne,
          > >
          > > Brawo, po pol roku - sukces!
          >
          > To że zmieniają to dobrze czy źle?

          Poczekaj, narazie napisali, ze 'przygotowuja projekt'. Od przygotowywania
          projektu do zmiany daleka droga :(

          > > A moze przestac sie starac i zabrac za robote?
          >
          > No to przecież się właśnie zabierają? O co chodzi galemu? Żeby zrobili
          wszystko
          > w ciągu jednego dnia? Żeby się zamknęli?

          O to, ze od kiedy przejeli HIT-a, staraja sie, staraja jak Flip i Flap, zamiast
          cos efektywnie zrobic. Roznica pozornie mala ale aby ja dostrzec wystarczy
          pojechac do Tesco. Bron Boze nie chce, zeby sie zamkneli.

          > > > Nie jest to sprawa prosta, bo
          > > > szczególnie na Kabatach nie zawsze da się przewidzieć, jaka będzie li
          > czba
          > > > klientów o określonej porze dnia.
          > >
          > > Manager kiepski? Wymienic!!! Natychmiast!!!
          >
          > U galego w pracy tak wywalają, jak coś nie idzie? W dziób i dodomu?

          Nie, u galego w pracy nie przyjeliby na takie stanowisko osoby, ktora z
          rozbrajajaca szczeroscia przyznaje, ze sie nie zna. A gdyby przemknal sie
          jednak, zapewne znalazlby sie inny zakres zadan dla takiego pracownika. Czy ja
          napisalem o wywalaniu, dziobie i domu?

          > > Dobra rada i za darmo - zatrudnic wiecej kasjerek i zlikwidowac wakaty.
          >
          > Miejsca wolne. Gale albo ktoś z rodziny ma ochotę?

          Nie, z rodziny nie. Ale mam troje znajomych, ktorzy ostatnio chodza bez pracy.
          Od razu dalem im znac, ze jest robota. Kiepska bo kiepska ale jakas jest.

          > > Genialnie, do wrzesnia stracicie kolejny tabun klientow.
          >
          > Boże cóż za troska o przebrzydłe tesco. łza kapnęła mi na klawiaturę...

          Wiesz, bardzo lubilem ten sklep - kiedy byl HIT-em, za czasow Goepferta.

          > > > - Zapychające się terminale do kart płatniczych. Niestety mamy na to
          > > > niewielki wpływ.
          > >
          > > A co to obchodzi klientow?! Mam znowu doradzac za darmo?!!! Podpiszcie umo
          > we
          > z
          > > firma, ktora zagwarantuje 'nie zapychajace sie' terminale.
          >
          > Za terminale odpowiadają banki a nie sklep. Gale tego nie rozumie. Na naukę
          > nigdy nie jest za późno...

          Galernik rozumie. Na rynku jest kilku konkurencyjnych dostawcow tej uslugi.
          Mozna wybrac. Poza tym jedna poprawka - za terminale nie koniecznie odpowiadaja
          banki, vide Polcard, ktory bankiem nie jest.

          > Znów ten dowcip, szarm, wdzięk i inteligencja. Niesamowite

          Dzieki :)

          > poradzimy
          > > cos na to.
          >
          > Wolałbym zamknąc budę,niz radzić się galego.

          Wolna wola.

          > > Znaczy tych szmat?
          >
          > Galekupuj swoje fatałaszki w Galerii Mokotów jak dotychczas i daj sobie
          spokój
          > z tesco. To nie sklep dla ciebie. Ostatnio widziałam fajną przecenę w sklepie
          z
          > odzieżą, spodnie poszły w dół z 659 na 429,90.

          A ja w Galerii widzialem lepsza, w Artisti Italiani. Niestety, juz przebrano
          wszystko i nic fajnego tam nie ma. Ale to juz OT.

          > > Nie wiem, nie wypowiadam sie.
          >
          > I tak trzymaj gale, darz bór!!!

          Darz bor!
    • asztet W wolnym tłumaczeniu... 15.08.03, 19:59
      Gość portalu: paweł musiał napisał(a):

      > Szanowni Państwo zgodnie z zapowiedzią postaram się odpowiedzieć na wasze
      > uwagi.
      > Po kolei:
      >
      > - Powracają pytania o oświetlenie półek z kosmetykami. Przygotowujemy
      > projekt wymiany świetlówek na tzw. zimne, tak by nie wpływały one na
      > temperaturę produktów, a oświetlały półki, bo tak wyglądają one znacznie
      > lepiej i łatwiej zorientować się gdzie co jest. Problem znacznie zmniejszył
      > się już po uruchomieniu klimatyzacji 1 sierpnia, ale mimo to wszystkie
      > świetlówki zostaną wymienione.

      PIH się czepiał - to zrobimy.

      > - Sprawa nieczynnych kas. To prawda, że nie wszystkie kasy są zawsze
      > otwarte. Najczęściej nie ma zresztą takiej potrzeby. Staramy się dopasować
      > liczbę czynnych kas do ruchu w sklepie. Nie jest to sprawa prosta, bo
      > szczególnie na Kabatach nie zawsze da się przewidzieć, jaka będzie liczba
      > klientów o określonej porze dnia. Szukamy też nowych kasjerek do pracy.
      > Sprawa nie jest jednak łatwa. Kilka tygodni temu zorganizowaliśmy specjalny
      > nabór, ale jeszcze mamy wakaty. Na razie korzystamy z pracowników sezonowych
      > z firm takich jak Work Service. Usprawnienie pracy kas musi jeszcze troszkę
      > potrwać. Pracujemy nad tym intensywnie i mam nadzieje, że we wrześniu sprawa
      > będzie już załatwiona.

      Nie będziemy wydawać kasy na więcej kasjerów bo nas na to nie stać. A jak już
      przyszli i wózek naładowali - to nie uciekną przecież. We wrześniu nie będzie
      już kasjerów z work service.

      > - Zapychające się terminale do kart płatniczych. Niestety mamy na to
      > niewielki wpływ. Terminale są obsługiwane przez banki i cały system nie jest
      > pod nasza kontrolą. Jeśli są jakieś poważniejsze kłopoty zawsze
      > interweniujemy w bankach i na ogół daje to rezultaty.

      O co wam chodzi?

      > - Powtarzają się uwagi o lepiących się opakowaniach mrożonek i lodów,
      > co ma świadczyć o tym, że były rozmrożone i ponownie zamrażane. Otóż rzeczy
      > mają się następująco: mrożonki prosto z samochodów mroźni trafiają do naszej
      > mroźni, gdzie są przechowywane w odpowiedniej temperaturze (od –18 do 
      > 211;25).
      > Pracownicy sklepu uzupełniają chłodziarki na hali sprzedaży na bieżąco i
      > pilnują by nie brakło towaru w sklepie. Właściwie nie ma takiej możliwości by
      > cokolwiek rozmroziło się po drodze. Niestety zdarzają się przypadki, gdzie w
      > lodówkach na hali lądują nawpółwypite puszki z napojami, kawałki loda, czy
      > rozgniecione winogrona, które ktoś wziął z półki i poobgryzał a resztki
      > wrzucił do lodówki. Stąd może się zdarzyć, że opakowanie mrożonki jest czymś
      > ubrudzone. Tego nie sposób uniknąć przy prawie 100 tysiącach klientów w ciągu
      > tygodnia. Oczywiście staramy się takie przypadki szybko usuwać, ale nie
      > zawsze udaje się zauważyć, że ktoś zrobił z lodówki kosz na śmieci.

      Bydła nie upilnujemy - i się nas nie czepiajcie.

      > - Sprzedajemy po obniżonej cenie produkty, którym kończy się termin
      > ważności. To są rzeczy nadające się do jedzenia, ale z oczywistych względów
      > trzeba je sprzedać szybko i tanio. Nie są na pewno sprzedawane pod
      > hasłem „promocja”, tylko „przecena”.

      A jeżeli nawet, to kto by na to zwracał uwagę. Ot, niedopatrzenie naszych
      pracowników. Jejku, co za problem.

      > - Z kurczakami opisanymi przez „Superexpress” zdarzył się nam się
      > wypadek przy pracy. Kurczaki były przywiezione do sklepu poprzedniego dnia,
      > były przechowywane w lodówce, która niestety zepsuła się. Obsługa nie
      > zauważyła tego i towar trafił do sprzedaży. Nasza wina. Przepraszamy,
      > naprawdę staramy się by takie przypadki się nie zdarzały.

      Cholerne pismaki - ale trudno - wytropili, przygwoździli - no to na szkoleniu z
      piaru uczyli że nic innego nie pozostaje jak przeprosić.

      > - Na część uwag dotyczących ”górala z jego fajansiarską
      > budą”, „badziewia”, „syfiastych produktów”, ̶
      > 2;tandety i góralskiej muzyki”
      > itp. ciezko odpowiedzieć. To, co dla jednego jest tandetą i badziewiem, dla
      > kogoś innego może być towarem takim jakiego właśnie szuka by wydać najmniej.
      > Oceny walorów estetycznych góralskiej muzyki nie podejmę się – rzecz gust
      > u.
      > Staramy się, by również „góral” mógł zarobić i jeśli tylko znajduje
      > klientów
      > na swój towar, to w czym problem? Wiem, że ekipa pracująca na Kabatach
      > dokłada starań, by towar był urozmaicony i by również ci, których stać na
      > więcej mogli tez znaleźć coś dla siebie. To dotyczy także odzieży. Pracujemy
      > nad tym by od jesieni zwiększyć asortyment odzieży trochę droższej i lepszej
      > jakości.

      Nie wy będziecie decydować co sprzedajemy - zwłaszcza jak nam się dobrze
      sprzedaje.

      > - Co do hałasów powodowanych przez działalność sklepu: nie da się
      > prowadzić takiego przedsięwzięcia w absolutnej ciszy. Nie twierdzimy w żadnym
      > wypadku, że problem jest wydumany. Wprost przeciwnie, staramy się zrobić, co
      > możliwe, by ograniczyć uciążliwości powodowane przez hipermarket dla
      > sąsiadów. Sąsiadka Tesco napisała, że „być może wystarczy wysoka, zagięta
      >
      > ściana dźwiękochłonna. Wszystko nam jedno. My chcemy tylko normalnie mieszkać
      > i odpoczywać i to nie tylko w godzinach ciszy nocnej.” Mamy już gotowy
      > projekt takiej ściany, wysokiej na 5 metrów, zarezerwowany budżet i niebawem
      > zaczniemy budowę. Mam nadzieję, że będę mógł już niedługo podać szczegółowe
      > terminy.

      Walniemy płotek - i zamnkiemy im dzioby. Ciszej może nie będzie, ale nie będzie
      widać tego syfu jaki mamy. My działamy zgodnie z prawem, ciszy nigdy nie
      będzie - a jak chcą to niech nam udowodnią że coś jest nie tak

      > - Na koniec chciałbym tylko przypomnieć, że to nie sklep zlokalizowano
      > w pobliżu bloków, tylko bloki zlokalizowano w pobliżu stojącego i
      > działającego hipermarketu. Nie mieliśmy żadnego wpływu na to w jakiej
      > odległości od sklepu zostaną postawione budynki mieszkalne. Powstał problem i
      > naprawdę we wspólnym interesie leży rozwiązanie go w rozsądny sposób.

      Tak naprawdę możecie nam naskoczyć. My byliśmy pierwsi, a wam nikt nie kazał tu
      kupować mieszkań. My bedziemy działać tak jak zwykle, a wy nie kombinujcie, bo
      jak nam coś będzie nie na rękę, to i tak nic nie wskóracie

      > Bardzo dziękuje za uwagę. Bardzo proszę o wszelkie uwagi i komentarze.
      > Sukcesywnie będę odpowiadał na wszystkie listy. Proszę o cierpliwość.
      > Propozycja spotkania w sprawach działania sklepu jest ciekawa. Znajdźmy
      > termin i miejsce. Ja jestem za.

      Taką mam robotę - i za to mi płacą, aby wam poprawić trochę samopoczucie i
      poudawać, że moja firma dba o was.
      • Gość: mcrae77 asztet w wolnym tłumaczeniu IP: 217.153.94.* 16.08.03, 09:57
        aszteta w wolnym tłumaczeniu:

        tesco to bandyci i choćby stanęli na głowie i zrobili ze sklepu delikatesy, to
        mam to w d. Jak milczą, to gnoje, jak odpowiadają, to cyniczni hipokryci. W
        sumie wszystko jedno, bo na forum zawsze można im przysrać,a to jest toco
        tygrysy lubią najbardziej.
        • asztet Re: asztet w wolnym tłumaczeniu 16.08.03, 11:39
          W sumie racja, z tym że mnie generalnie obchodzą ludzie, którzy walczą o
          święty spokój w wlonym czasie i we własnym domu niż "kapitalistyczny
          krwiożerca".

          A to czy odpowiedzą czy nie to mała różnica jeśli i tak się nic nie zmieni.
          Znam dość dobrze zasady działania różnego rodzaju "pionów kontaktu z
          klientami" - i niestety wszędzie są one podobne.
    • Gość: wars Re: odpowiedź od Tesco IP: *.chello.pl 16.08.03, 08:42
      bla, bla, bla...
    • Gość: . Jak nie musisz... IP: *.chello.pl 17.08.03, 09:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka