Dodaj do ulubionych

17:00 - smutne

01.08.08, 17:46
Smutne - obserwacja z rogu Belgradzkiej i Stryjeńskich. Godzina
17:00, dziś 1 sierpnia. Dzwonią dzwony z kościoła... i nikt,
absolutnie nikt nie zatrzymał się chociaż na moment. Także kierowca
autobusu 504 pognał czym prędzej...mógł przecież na przystanku
odczekać chwilę i pomyśleć o tych, którzy 64 lata temu rzucili
wszystko na jedną szalę...
Obserwuj wątek
    • lunalovelight Re: 17:00 - smutne 01.08.08, 18:24
      Mnie jeszcze bardziej smuci, kiedy co roku sporo ludzi się jednak zatrzymuje na
      tę krótką chwilę, a między nimi slalomem i głośno utyskując przebiegają ci,
      którym rocznica obojętna :/.
      • magdaksp Re: 17:00 - smutne 01.08.08, 19:16
        u mnie przy centrum onkologii prawie nic nie bylo slychac
        to jest dopiero zenada:
        miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,5543401,Powstanie_Warszawskie__kleska_naszej_pamieci.html
    • tvtotal2 Re: 17:00 - smutne 01.08.08, 19:55
      chandlerthedog napisała:

      > Smutne - obserwacja z rogu Belgradzkiej i Stryjeńskich. Godzina
      > 17:00, dziś 1 sierpnia. Dzwonią dzwony z kościoła... i nikt,
      > absolutnie nikt nie zatrzymał się chociaż na moment.


      dziwisz sie? popatrz na rejestracje na parkingu pod blokiem -> PO, SB, KR, EL, DW itd... Co tych ludzi łączy z historią Stolicy..? Podręcznik? Bo chyba nie korzenie, pomijam fakt że dziśprawdziwego warszawiaka można spotkać na Powążkach, jednak na szczęście jest wiele osób pamiętających i wiedzących gdzie taki dzień rocznicowy można odpowiednio uczcić. Ukłony dla Powstańców i wszystkich tych którzy pamiętali o rocznicy.
      • chandlerthedog Re: 17:00 - smutne 01.08.08, 20:08
        tvtotal2 napisał:
        > dziwisz sie? popatrz na rejestracje na parkingu pod blokiem -> PO,
        SB, KR, EL, DW itd...

        Ech tak też chyba nie można. Ja sądzę, że to nie tylko kwestia
        pochodzenia, ale raczej wychowania w szacunku wobec Polski i jej
        historii.
        • zete Re: 17:00 - smutne 01.08.08, 22:20
          Na Imielinie koło Markpolu też prawie nie było słychać syren.
          Ciekawe dlaczego?
          • asinek68 Re: 17:00 - smutne 01.08.08, 22:46
            Natolin - Belgradzka róg Lanciego słychać syrenę, spośród idących
            Lanciego ok. 10 osób stanęła 1 kobieta. ŻENADA :(
            • lawendowata Re: 17:00 - smutne 02.08.08, 00:27
              W metrze z kilkudziesięciu siedzących w moim i sąsiednich wagonach osób kilka
              wstało po komunikacie z głośników. Jakiś starszy podpity pan głośno protestował.
        • stworzenje wychowanie 06.08.08, 19:06

          > Ech tak też chyba nie można. Ja sądzę, że to nie tylko kwestia
          > pochodzenia, ale raczej wychowania w szacunku wobec Polski i jej
          > historii.

          dokładnie,sama jestem z lubelszczyzny, ale czasy wojny znam dobrze, dziadek
          przezyl wojnę walczył pod Zajezierzem koło Dęblina.Dużo opowiadał, babcia,żyją
          do dziś, duży szacunek dla nich mam. Dziadkowie od strony mamy tak samo-ich
          rodzice z kolei czyli moi pradziadkowie przezyli wojnę,pradziadek w Dachau był,a
          pochodził z pod Opoczna.I oni wszyscy przezyli wiec mieli co mi opowiadac.
          Także dokładnie taki sie ma stosunek jak sie jest wychowanym,co jest
          przekazywane z pokolenia na pokolenie jaka wiedza itd.
    • weekenda Re: 17:00 - smutne 02.08.08, 10:10
      Nie wiem czy smutne, nie wiem czy żenada. Ostrożna bym była w ocenie.

      Fakty są takie:

      minęły już 64 lata

      pokolenie, które pamięta powstanie, odchodzi. I przez wiele lata
      miało zakaz obchodzić tę rocznice i nawet o tym mówić

      to pokolenie, które teraz jest w tzw. wieku produkcyjnym było
      wychowane i nauczone, że powstanie było marginalnym zrywem i
      niepotrzebne

      reszta to młodzież i dzieci, dla których wojna jest zapisem na
      kartkach książek. tak jak dla nas bitwa pod Grunwaldem...

      większość mieszkańców Warszawy to ludność nie pochodząca z dziada
      pradziada z Warszawy

      zaczęto uroczyście obchodzić rocznicę Powstania, nie pamiętam
      dokładnie ale dopiero kilka lat temu

      Biorąc pod uwagę to wszystko, nie dziwmy się, że oddźwięk
      mieszkańców miasta 1.8 o 17 jest byle jaki. Czas biegnie
      nieubłaganie i nikt tego nie zmieni. W zasadzie gdyby nie media to
      już od kilku lat nikt by o tej dacie nie wspomiał poza kręgami
      rodzinnymi.
      • magdaksp Re: 17:00 - smutne 02.08.08, 11:41
        nie przesadzalabym :ja mam 23 lata moj maz 25.co roku obchodzimy rocznice
        powstania.i to nie prawda ze mlodziez nie pamieta o Powstaniu ,bo moja 20letnia
        siostra od kilku lat jest na Apelu Poległych.urodzilysmy sie w
        Warszawie ale moja mama jest spod Warszawy ,tata z Warszawy.jednak mimo,ze nie
        jestem warszawianka z dziada pradziada to zawsze uczczę rocznice wywieszeniem
        flagi czy zatrzymaniem sie o 17.
        • weekenda Re: 17:00 - smutne 02.08.08, 15:19
          to Ty. ale jest jeszcze cała reszta. Nie podciągajmy wszystkich do
          siebie. Ludzie są różni.
          • magdaksp Re: 17:00 - smutne 03.08.08, 00:51
            no wlasnie ja tu mowie o niepodciąganiu wszystkich pod jeden osąd.nie kazdy
            natolatek ma w nosie obchody powstania.tak jak nie kazdy na niewarszawskich
            blachach.
            • weekenda Re: 17:00 - smutne 03.08.08, 13:01
              Dokładnie tak. A teraz odwróć sytuację: nie dla każdego ta data ma
              takie samo znaczenie.

              Szanujmy tych, dla których jest istotną i szanujmy tych, dla których
              jest tylko kolejnym dniem w kalendarzu, bez względu na powody.
          • stworzenje masa 06.08.08, 19:09
            weekenda napisała:

            > to Ty. ale jest jeszcze cała reszta. Nie podciągajmy wszystkich do
            > siebie. Ludzie są różni.

            i wlasnie ta reszta to szara masa, któa pędzi niewiadomo za czym i niestety
            czasem nadaje ogolny ton w odbiorze, na szczęscie sa ludzie którzy doceniaja
            rozne rzeczy, maja swoje przekonania itd.
            a karty ksiazek,akurat coraz gorzej z tym uczeniem,dzieci wola przy komputerach
            siedziec, durnota glowy napawac,a w szkole kombinowac tlyko jak olewać uczenie sie.
      • dziedzicznacytadelafinansjery smutne ale nie bez przyczyny 02.08.08, 20:48
        To nie tylko upływ czasu - ale i różne "myszki" dzielnie pracowały nad tym, zeby
        to wymazać. Nadludzkim wysiłkiem udało się zmienić podejście jednak dużej części
        zwłaszcza młodego pokolenia - i to wcale nie dzięki dominującym mediom - a
        raczej wbrew nim.

        Przejrzyj różne srtykuły i komentarze redakcyjne, jakie w ostatnich
        kilku-kilkunastu latach ukazały się w Gazecie Stołecznej na temat upamiętniania
        róznych bohaterów czy formacji walczących w Powstaniu.

        Śpiewka Gazety Wyborczej jest w tym przypadku jedna: kombatanci nie dają żyć
        warszawiakom - ciągle się tylko domagają i domagają. A zazwyczaj chodzi o jakieś
        skwerki czy zaułki, przy których nie ma żadnych adresów - i o nadanie im nazwy -
        właśnie upamiętniającej ich powstańczy trud.

        Cieszy, że w tym roku Gazeta Wyborcza zachowuje się przyzwoicie, ale na tle
        tego, jak zachowują się na codzień - nie można tu nie dostrzec faryzeizmu. Od
        swięta - kochamy Powstańców - ale w dzień powszedni traktujemy ich jak
        namolnych dziadków, których czas minął i powinni zwinąć manatki i nie robić
        zamachów na rondo "Babka", które chyba w pewnym momencie stało się ważniejsze
        niż niejedna reduta powstańćza 64 lata temu.
        • jan-w Re: smutne ale nie bez przyczyny 02.08.08, 21:16
          Twój post o lekceważeniu dotychczas przez Gazetę Wyborczą Powstania
          Warszawskiego, zupełnie nie wytrzymuje konfrontacji z faktami, które każdy może
          łatwo sprawdzić: wyborcza.pl/3,0.html?slowo=powstanie%20warszawskie
          Niechęć do nadawania każdemu kawałkowi zadeptanego trawnika patronów jest
          powszechna wśród społeczeństwa. Czcić bohaterów można tworząc im pomniki, a nie
          nadając parkingowi na 3 samochody imię "3 plutonu 8 oddziału 1 zgrupowania
          oddziału radomskiego GL".
      • zuzyl Re: 17:00 - smutne 06.08.08, 11:41
        Dziecko drogie, nie powielaj mitów propagowanych przez IPN. Za PRL
        nie było zakazu obchodzenia rocznicy Powstania Warszawskiego (no,
        może przed rokiem 56. funkcjonowało coś takiego). W latach
        siedemdziesiątych syreny były w Warszawie włączane o godzinie W.
    • neuroup Re: 17:00 - smutne 02.08.08, 14:17
      Oczywiście, że smutne tak samo jak dla Ciebie i dla mnie.
      Ale spójrz na swój parking i na te rejestracje, które nie zaczynają się na
      literkę "W". No, ale, żeby lepiej zobrazować ci ten problem wróć do tematu 1
      listopada jak zobaczysz ile miejsc parkingowych jest wolnych i jak łatwo
      przejechać przez Warszawę bo właśnie tego dnia widać ile jest Warszawiaków w
      Warszawie.
      Pozdrawiam
      • caps6 Re: 17:00 - smutne 02.08.08, 15:56
        < Ale spójrz na swój parking i na te rejestracje, które nie zaczynają
        < się na literkę "W".

        A nie pomyslałeś misiu, że większość z nich to samochody firmowe firm, mających
        swą główną siedzibę poza W-wą? U mnie tak dokładnie jest - siedziba w Poznaniu,
        wszyscy (i handlowcy, i zarząd) mają samochody z PO. Nawet najbardziej rdzenni z
        najbardziej rdzennych warszawiaków (czy też jak Ty piszesz "Warszawiaków") :-))
        • jan-w Re: 17:00 - smutne 02.08.08, 17:09
          Także siedziby leasingodawców są w "tańszych" miastach. NP Poznaniu.
          • chandlerthedog Re: 17:00 - smutne 03.08.08, 09:00
            Mam wrażenie, że odrobinę odeszliśmy od tematu. Rzecz nie leży w tym
            czy ktoś jest rdzennym mieszkańcem Warszawy i jakie rejestracje ma
            jego auto. Cała sprawa - w moim odczuciu - sprowadza się do tego, że
            nie potrafimy i nie chcemy pamiętać o tych, którzy także pewnie z
            myślą o nas, teraz żyjących chcieli zrobić coś dla kraju.
            Patriotyzm, którego tak wielu się wstydzi, został sprowadzony do
            wywieszenia flag podczas meczów reprezentacji w piłkę nożną. A i tak
            jest to efekt kampanii marketingowej Tyskiego.
            Nie było syren, ok. Coś nie zadziałało. Ale Powstańcy nie czekali na
            syreny ogłaszające rozpoczęcie powstania. Czekali na 17:00 -
            oczywiście inna bajka, że pierwsze strzały były tego dnia o 13:40.
            Dlaczego mieszkańcy Warszawy nie potrafili spojrzeć na zegarki?
            Wpisać sobie w pamięć, że o 17:00 powinni coś zrobić? Choćby dla
            zwykłego szacunku...
            • tsuchiya Re: 17:00 - smutne 03.08.08, 12:16
              Wypowiem się jako przedstawiciel młodych, rocznik 86 i Warszawiak od pokoleń,
              który również nie uczcił w jakikolwiek sposób daty 1 sierpnia. Nie powiem, żebym
              miał to gdzieś, oczywiście doceniam tych ludzi, ale wydarzenie które miało
              miejsce 64 lata temu to dla mnie prehistoria, nie dotyczy mnie to w żaden
              sposób. Może ktoś mi odpowie dlaczego nie ma oburzenia, gdy nikt nie czci np.
              daty powstania styczniowego? Odpowiedzią na to jest właśnie to, że nikt już nie
              jest związany z tymi wydarzeniami. Powiem teraz smutną prawdę. To samo czeka
              obchody powstania warszawskiego, kwestia czasu.
        • neuroup Re: 17:00 - smutne 04.08.08, 14:04
          Wiesz ja już nie chcę poruszać kwestii, że też wiele samochodów w leasingu mają
          rejestracje na W i ich właściciele w takim Krakowie robią fenomenalny PR niby
          warszawskim kierowcą czyli zachowują sie jak ostatnie bydło.
    • agatka_s Re: 17:00 - smutne 03.08.08, 17:23
      A ja sobie myślę ze przyczyna nie tkwi ani w niewarszawskich
      rejestracjach (argument śmiechu wart, bo żeby oddać komuś szacunek
      wcale nie trzeba być "stąd"), ani nikogo ani niczego polityką
      propagandową (zumiem że to niby Gazeta W, tak ludzi nastawiała...),
      ani też żadne inne ideologiczne, ale świadome wybory jakiejś
      postawy. Niestety obawiam się że prawda jest bardzo prozaiczna-
      większość Polaków ma wszystko poza czubkiem własnego nosa,poprostu
      gdzieś.

      Bo co to znaczy jeśli pytają młodego człowieka 1 sierpnia anno
      domini 2008, cobyło 1 sierpnia i jaka dziś rocznica i on nie wie ?
      Znaczy że nie wyedukowano go po pierwsze w szkole. OK-tak się mogło
      zdarzyć-jest jakoś usprawiedliwiony. Ale oznacza to też że taka
      osoba, nie czyta gazet , nie słucha radia, nie zagląda do internetu
      na strony z wiadomościami, nie ogląda wiadomości w TV. Jeśli czyta
      gazety to Przegląd Sportowy i brukowce, jeśli słucha radia to młócki
      Radia ZET, w internecie siedzi na czatach albo innych portalach
      randkowych a w telewizji ogląda seriale....

      Ta sama osoba nie chodzi na wybory, bo ją to nie interesuje. A
      jedynym momentem gdy czuje wspólnote z narodem to wywieszenie flagi
      piwa tyskiego na Mistrzostwa Europy.

      Stawiam tezę że brak zaintersowania Powstaniem, to ten sam brak
      zainteresowania Polską, światem jakimiś ciut bardziej
      skomplikowanymi sprawami niż gdzie sie dobrze zabawić, jak przeżyc
      do pierwszego i jak robić żeby się nie narobić.

      Smutne to,ale moim zdaniem takie jest gros naszego społeczeństwa i
      dlatego nie możemy wymagać od większości aby nagle zaczęli czcić coś
      co jest dla nich kompletną abstrakcją.

      Niech każdy uczci pamięć Powstańców po swojemu, w swoim sercu , i
      niech przekaże tą pamięć młodzieży, dzieciom-bo to jest ważne.
      Niech pamięć będzie długo, niekoniecznie masowo.





    • malgosia19734 Re: 17:00 - smutne 05.08.08, 18:31
      proponuję obserwację 1 września zacząć o 4.00 rano.
      • stworzenje Re: 17:00 - smutne 06.08.08, 19:02
        tak, też świadkiem tego byłam, wyszłam na balkon, dzwony dzwonią w kościele na
        Stryjeńskich a tu nic gamonie gnający ciągle dokądś za czymś z klapkami na oczy
        jak jadą tak i o 17 jechali. Kiedyś się obudzą,ale może będzie dla nich za
        późno. Bo przepędzą tak całe życie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka