Dodaj do ulubionych

Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

19.02.09, 18:30
Spieszę donieść że właśnie wróciłyśmy ze sprawy i już spieszę zdać relację.
Po pierwsze Wysoki Sąd uznał że:
Każdy spółdzielca ma prawo zaskarżyć każdą uchwałę, także uchwałę Rady
Nadzorczej - to prawo mec. Wierzbicki usilnie kwestionował zarówno w
odpowiedzi na pozew jak i we wszystkich wypowiedziach na ZP jak i na RN
Po drugie unieważnił uchwałę Rady Nadzorczej w całości, dodatkowo zwracając
uwagę że Rada nie miała prawa udzielać zgody na wewnętrzną pożyczkę. Ponadto
nie uznał ani jednego z argumentów przedstawianego przez mec. Wierzbickiego.
Obiecuję solennie że jak otrzymamy uzasadnienie wyroku w całości go
przedstawię. Jutro jadę złożyć wniosek o uzasadnienie, chciała bym abyście
drodzy sąsiedzi zapoznali się z jego treścią.
Obserwuj wątek
    • gagamus Re: Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.02.09, 21:43
      GRATULUJĘ.proszę o umieszczenie na stronie pisemnego uzasadnienia wyroku.
    • in-clavo Re: Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.02.09, 22:11
      Przede wszystkim gratulacje za wynik w sądzie !. Sadzę, że gdyby wcześniej
      prezes SM wspomagany przez swojego „radcę - mecenasa” i klakierską RN wsłuchiwał
      się w głosy członków spółdzielni a nie postępował w stylu „ My Spółdzielnia”
      można byłoby sprawę rozwiązać zgodnie z prawem i minimum sprawiedliwości.
      Niestety „ my spółdzielnia” w swojej szerokości wykorzystując swoich zaufanych w
      żadnym gremium , ani na Zebraniu Przedstawicieli ani w Radzie Nadzorczej nie
      dopuszczał do wyrażania innej niż tej „ słusznej” opinii. Najsmutniejsze jest
      to, że wielu stało obojętnie lub aktywnie uczestniczyło w tym aby zagłuszyć inne
      zdanie nie mieszczące się w pojęciu „ jedynego słusznego”. Mądrale z Rady co wy
      na to ?
      • kryst123 Re: Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.02.09, 23:07
        Najsmutniejsze jest to że my wszyscy za to płacimy. Wnosząc sprawę do sądu
        wyłożyłyśmy własne pieniążki, i gdybyśmy przegrały, to była by nasza strata. A w
        chwili obecnej spółdzielnia, czyli my wszyscy, musi nam zwrócić koszty , ponadto
        są koszty pan mecenasa, jak sądzę kilkunastokrotnie przewyższające koszty opłat
        sądowych i to też my spółdzielcy pokryjemy. Także to nasze zwycięstwo zaprawione
        jest goryczą. A po za tym chciała bym coś podsumować:
        Na Radzie Nadzorczej podczas uchwalania uchwały nr 11/2008 opinię prawną
        przedstawia pan mecenas.Prot 4/2008 pkt.8 zgodnie z tą opinią po dyskusji RN w
        st 9 za 2 przeciw i 1 wstrzymujący się uchwałę przyjmuje.
        Na ZP nad prawną stroną czuwa pan mecenas, i on negatywnie opiniuje wniosek o
        uchylenie uchwały 11/2008
        Dziś reprezentując Spółdzielnie, czyli znowu nas, przegrywa sprawę.
        Pan mecenas nie jest pracownikiem etatowym.Za każdą z tych czynności otrzymuje
        wynagrodzenie, wypłacane przez Zarząd ale do .pip...pip.... finansowane przez
        nas. Czy wam to się podoba?????????

        A następnym ruchem pewnie będzie decyzja o odwołaniu się od wyroku, też za nasze
        pieniądze.
        Wraz z Tobą zwracam się do Rady Nadzorczej: Co Państwo na to?
        Szczególnie zwracam się do przedstawicieli mojej V enklawy bo ich delegowaliśmy:
        dlaczego na to pozwalacie?
        • jaga90 Wygrałyśmy - nie cieszcie się na zapas! 20.02.09, 10:08
          Miłe Panie, uważam, że nie powinniście się cieszyć ze swego sukcesu
          przedwcześnie!
          Dopiero teraz zaczną się Wasza prawdziwe problemy ze spółdzielnią,
          do której kierownictwa zapewne dotrze, że ma za przeciwnika nie
          pokrzykujących po kątach kilku spółdzielców ale dośc skuteczną ich
          grupkę.
          Dopiero teraz zaraąd i niektórzy czlonkowie rady nadzorczej z nim
          trzymajacy zacza gorączkowo kombinować jak tych "warchołów i
          szkodników" skutecznie spacyfikować.
          Po wyrok, ktory wczoraj zapadl jest niezwykle niebezpieczny nie
          tylko dla spoldzielni Na Skraju ale dla prezesow wszystkich
          spoldzielni w Polsce. I jestem przekonany, ze nie zostana oni sami
          ze swoimi problemami ale szybciutko udadzą się do Krajowej Rady
          Spoldzielczej i jej szefa A. Domagalskiego albo do Jureczka
          Jankowskiego lub Rysia Jajszczyka po wsparcie i pomoc. Również radca
          prawny społdzielni, Jacek Wierzbicki, sprawy nie odpuści i zrobi
          wszystko, aby się zrehabilitować nie tylko w oczach kierownictwa
          spółdzielni Na Skraju ale i prezesów spółdzielni Służew nad Dolinką,
          Jary, Ksawerów i może innych, w których też goli spore pieniądze za
          wątpliwej jakości porady prawne.
          Oczywiście przekona zarząd i radę nazdorczą spółdzielni Na Skraju do
          wniesienia apelacji, bo ani on ani kierownictwo spółdzielni nie
          ponosi żadnych kosztów - za to zapłacą przecież spółdzielcy więc
          zarząd nie będzie miał wątpliwości aby sprawę ciągnąć. I im dłużej
          będzie to trwało tym więcej J. Wierzbicki wyciągnie od spółdzielni.
          Dopiero teraz, przy realnym zagrożeniu interesów wąskiej grupki
          forsujacej inwestycję przy Cynamonowej zaczną oni przekonywac innych
          do jej celowości. Oczywiście nic nie powiedzą, że pompowanie w nia 3
          milionow pieniędzy będących własnościa członków spółdzielni jest
          niezgodne z prawem, bo na dobrą sprawe chyba nikt w spółdzielni nie
          panuje nad jej finansami a członkowie spółdzielni nie palą się
          zbytnio do zgłębienia tematu. Bo zachodzi pytanie, że jak bezprawnie
          mozna przeznaczyć owe 3 miliony na finansowanie inwestycji osób,
          ktore powinny ją finansować to skad owe 3 miliony i dlaczego o tę
          sumę nie zmniejszono w nastepnym roku opłat na GZM wymaganych od
          spółdzielców. Oczywiscie członkowie Komisji Rewizyjnej rady
          nadzorczej zapewne broniąc teraz po nieprawomocnym jeszcze wyroku
          wlasnej skóry (a przede wszystkim niekompetencji) też będą zachecac
          zarząd i J. Wierzbickiego do apelacjji i przedstawiania powódek jako
          dzialajacych na szkodę spoldzoielni.

          Tak więc mile Panie jeszcze wiele przed wami i nie liczcie raczej na
          wsparcie sąsiadów bo ci, jak wykazuje praktyka, raczej będą
          kibicować nie zajmujac wyraxnego stanowiska albo przychylą się do
          opinii kierownictwa spółdzielni.

          Niemniej wczorajszy wyrok to niewątpliwie Wasz sukces i choćby za
          podjęcie walki z wszechwładnym do tej pory zarządem i radą należą
          się Wam słowa uznania co niniejszym czynię!
    • canisvulpes Re: Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.02.09, 10:03
      Najserdeczniejsze gratulacje. Nie mam jednak żadnej watpliwości, że
      Spółdzielnia (przepraszam, Zarząd) poprosi o uzasadnienie wyroku i
      złoły apelację. A jak apelację odrzucą, to pozostanie skarga
      kasacyjna. Będzie NAS to kosztowało następne kilkadziesiąt tysięcy
      złotych ale na tę decyzję nie mamy najmniejszego wpływu... A Rada
      Nadzorcza klepnie premię dla Panów Prezesów
      • jaga90 Re: Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.02.09, 10:10
        Jak wynika z nieco wcześniejszego postu canisvulpesa, nie tylko ja
        mam podobne jak on refleksje w związku z wczorajszym wyrokiem!
    • xbelgrade Gratulacje 19.03.09, 17:41

      I bardzo dobrze, nawet jesli sami za to zapłacimy.
      Odnosnie wątku o umowach zawieranych przez Spółdzielnie - moze warto wystapic o
      informacje ile Spoldzielnia zaplacila adwokatom.
      • jaga90 Re: Gratulacje 19.03.09, 18:56
        Ile Wierzbicki bierze za kiepska obsluge prawna spółdzielni można
        dowiedzieć się chyba z rozpisania wydatków spółdzielni w tzw.
        pozostałych kosztach.
        Z reguły, jeśli obsługa prawna nie jest oddzielnie wyszczególniona,
        powinna byc podana w podanej wyżej pozycji.
        • canisvulpes Re: Gratulacje 19.03.09, 23:39
          UWAGA! Strona SM już działa. Speców od internetu proszę o komentarz
          JAK działa. Ja się nie podejmuję. A teraz do rzeczy. W "kontaktach"
          jest stanowisko "radca prawny" i jest to kobiueta o dżwięcznym
          imieniu Angelika. Czyżby odszedł od nas Pan Mecenas Wierzbicki?
          Byłaby to strata ogromna!!!
    • trelek-morellek Re: Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.05.09, 14:47
      kryst.123 napisz coś bliżej o dalszych losach tej sprawy, a mianowicie:
      - czy zarząd złożył apelacje, jeżeli tak to co tam pan mecenas wymyślił aby tym
      razem wygrać.
      • kryst123 Re: Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.05.09, 15:02
        Spółdzielnia złożyła apelację, otrzymałyśmy już ją i odpowiedziałyśmy na nią.
        Nie będę komentowała jej treści ani streszczała jej, postaram się natomiast
        zeskanować ją i umieszczę ją (tak jak wyrok) na foto forum. Niestety to chwilkę
        potrwa, bo obecnie mam trochę utrudniony dostęp do skanera. Umieszczę także
        naszą odpowiedź. Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale byłam trochę zajęta i
        nie bardzo miałam czas na pisanie na forum.
        • kryst123 Re: apelacja sm i odpowiedz cz I 25.05.09, 15:07
          Zgodnie z obietnicą udostępniam treść wniesionej przez spółdzielnię apelacji która umieszczona jest na fotoforum oto link fotoforum.gazeta.pl/a/33765.html natomiast poniżej umieszczam treść naszej odpowiedzi na apelację
          ...................... Do Sądu Apelacyjnego
          w Warszawie
          I Wydział Cywilny
          Pl. Krasińskich 2/4/6
          00-207 Warszawa
          Powódki:
          Pozwana: Spółdzielnia Mieszkaniowa „Na Skraju”
          Sygn. akt Sądu Okręgowego: XXIV C 1442/08
          ODPOWIEDŹ NA APELACJĘ
          Działając w imieniu własnym, w odpowiedzi na apelację pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie XXIV Wydział Cywilny z dnia 19 lutego 2009 r., sygn. akt XXIV C 1442/08, wnosimy o:
          1. Oddalenie apelacji w całości.
          2. Zasądzenie od pozwanej na rzecz powódek kosztów postępowania według norm przepisanych.
          UZASADNIENIE
          Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny wyrokiem z dnia 19 lutego 2009 r. ustalił, że uchwała Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Na Skraju” w Warszawie oznaczona numerem 11/2008 podjęta 10 kwietnia 2008 r. w przedmiocie zatwierdzenia założeń organizacyjno finansowych zadania inwestycyjnego przy ul. Cynamonowej w Warszawie realizowanego przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Na Skraju” jest nieważna. W pozostałym zakresie (żądanie ewentualne o uchylenie w/w uchwały) Sąd powództwo oddalił. Ponadto Sąd rozstrzygnął o kosztach postępowania.
          W apelacji od powyższego wyroku pełnomocnik pozwanej podniósł szereg zarzutów odnoszących się przede wszystkim do naruszenia prawa materialnego, jak również zarzucił obrazę przepisów postępowania. W konkluzji pełnomocnik wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt. 1 poprzez oddalenie powództwa o ustalenie nieważności uchwały Rady Nadzorczej i odpowiednią zmianę rozstrzygnięcia w zakresie kosztów postępowania.
          W ocenie strony powodowej wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie jest w pełni prawidłowy, a podniesione w apelacji zarzuty nie mogą zostać uznane za usprawiedliwione. Należy, bowiem podkreślić, że Sąd I instancji w uzasadnieniu swojego orzeczenia szczegółowo wyjaśnił motywy rozstrzygnięcia. Uzasadnienie to jest spójne, logiczne i precyzyjnie określa podstawy faktyczne i prawne wyroku.
          Na wstępie należy podkreślić, iż całkowicie nieuzasadniony jest zarzut naruszenia art. 316 k.p.c. Skarżący wskazuje, iż obraza tego przepisu przez Sąd I instancji polega na przyjęciu za podstawę wyroku błędnego stanu rzeczy – błędnego stanu prawnego i faktycznego. Skarżący nie rozwinął powyższego zarzutu, nie wykazał, na czym miałyby polegać błędy w ustaleniach faktycznych. W związku z powyższym przedmiotowy zarzut, z uwagi na swoją ogólnikowość, nie może być skuteczny.
          Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c. należy w pierwszej kolejności podnieść, iż przepis ten, choć umiejscowiony w kodeksie postępowania cywilnego, w istocie rzeczy jest normą materialno prawną określającą przesłanki zasadności powództwa, w którym powód domaga się sądowego ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Naruszenie tego przepisu winno być zatem powołane jako zarzut naruszenia prawa materialnego, a nie procesowego. Niezależnie od tego należy stwierdzić, iż zarzut naruszenia tego przepisu jest nieuzasadniony.
          Wbrew twierdzeniom pozwanej, w przedmiotowej sprawie zostały spełnione wszystkie przesłanki określone w art. 189 k.p.c., w szczególności nie można zgodzić się z autorem apelacji w zakresie zarzutu, iż nie miałyśmy interesu prawnego do wystąpienia z żądaniem ustalenia nieważności uchwały Rady Nadzorczej. Interes ten wynika przede wszystkim ze stosunku naszego członkostwa w Spółdzielni Mieszkaniowej. Powołać w tym miejscu należy art. 18 ustawy Prawo spółdzielcze, określającym prawa i obowiązki członka spółdzielni. Znamienne jest to, iż nie tylko prawem, ale wręcz obowiązkiem członka spółdzielni jest dbanie o dobro i rozwój spółdzielni. W związku z powyższym każdy członek spółdzielni ma interes prawny w zaskarżeniu uchwały określającej prawa i obowiązki członków, która jest sprzeczna z dobrem spółdzielni, a tak jest w przedmiotowej sprawie. Nie jest również zasadny zarzut błędnej interpretacji przez Sąd I instancji art. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Powołany przez skarżącego w uzasadnieniu apelacji wyrok Sądu Najwyższego (sygn. akt III KK 339/02), został wydany w sprawie karnej i jak w samej apelacji wskazano, dotyczy on pojęcia własności spółdzielczej w rozumieniu kodeksu karnego. Oczywistym jest, iż na gruncie różnych gałęzi prawa rozumienie tych samych pojęć prawnych może być odmienne, więc wywód skarżącego również w tym zakresie nie jest trafny.
          W kwestii dopuszczalności zastosowania w przedmiotowej sprawie art. 189 k.p.c. należy również wskazać, iż orzecznictwo Sądu Najwyższego z ostatnich lat dopuszcza możliwość zaskarżania uchwał organów spółdzielni. W wyroku z dnia 16 stycznia 2008 r. (IV CSK 462/07) Sąd Najwyższy stwierdził, że powództwo o ustalenie nieważności uchwały walnego zgromadzenia spółdzielni nie jest wprost przewidziane żadnym przepisem, ale w sposób niebudzący wątpliwości dopuszczalność takiego powództwa wynika z art. 42 § 9 Prawa spółdzielczego. Jego podstawę, tak jak i podstawę powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały zarządu spółdzielni, także uchwały Zarządu Kasy Krajowej, stanowi art. 189 k.p.c. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2007 r. (IV CSK 342/06).
          Przechodząc do analizy zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów ustawy Prawo spółdzielcze, należy wskazać na następujące kwestie. Nie jest zasadny zarzut obrazy art. 32 ust. 3 tej ustawy. Skarżący stwierdza, iż Sąd Okręgowy błędnie przyjął, iż przedmiotowa norma prawna otwiera możliwość zaskarżania uchwał innych organów spółdzielni niż walne zgromadzenie. Z powyższym argumentem nie sposób się zgodzić. Sad I instancji trafnie wskazał, iż zmiany w prawie spółdzielczym rozszerzyły możliwość odwoływania się do sądu przez członka spółdzielni od uchwał organów spółdzielni. Stanowisko takie zostało wprost wyrażone przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 2 lutego 2007 r. (III CZP 141/06, OSNC 2007/12/180). Natomiast zupełnie inną kwestią jest to, czy zaskarżenie to ma nastąpić w drodze powództwa o uchylenie uchwały, czy też w drodze powództwa o ustalenie jej nieważności. Sąd I instancji stanął na stanowisku, iż właściwe jest to drugie rozwiązanie i stanowisko to, jak wykazano powyżej, jest w pełni prawidłowe. Niezrozumiałe jest też stwierdzenie skarżącego, iż zbędne były rozważania Sądu Okręgowego na temat możliwości uchylenia uchwały, skoro żądanie pozwu obejmowało również uchylenie uchwały.
          ..................
          ciąg dalszy w drugiej części bo się nie mieści
          • kryst123 Re: apelacja sm i odpowiedz cz II 25.05.09, 15:13
            Nie jest również uzasadniony zarzut naruszenia art. 67 ustawy Prawo spółdzielcze. Sąd I instancji prawidłowo przyjął, iż spółdzielnia prowadzi działalność gospodarczą na zasadach rachunku ekonomicznego przy zapewnieniu korzyści członkom spółdzielni. Gwoli sprecyzowania należy zauważyć, że spółdzielnie mieszkaniowe w swej podstawowej części prowadzą działalność „bezwynikową” (art. 6 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych), jednak ponadto spółdzielnie prowadzą typową działalność gospodarczą (np. wynajem lokali, zarządzanie nieruchomościami) (art. 75 i 76 ustawy Prawo spółdzielcze). W zaskarżonej uchwale przyjęto, iż w przedmiotowej inwestycji budowlanej osoby niebędące członkami spółdzielni będą mogły nabyć lokale zwracając jedynie koszt ich budowy. Takie rozwiązanie byłoby dopuszczalne, gdyby nabywcami nowych lokalów mieli być tylko członkowie spółdzielni. W sytuacji, gdy uchwała dopuszcza nabywanie mieszkań przez osoby trzecie, inwestycja powinna być prowadzona w celu zapewnienia korzyści członkom, a więc wypracowania zysku. Skarżący zdaje się nie odróżniać tych dwóch różnych aspektów. Z kolei błędem logicznym dotknięty jest argument skarżącego, iż Sąd I instancji błędnie przyjął, iż budowa w systemie deweloperskim sama w sobie przynosi zysk, ponieważ rynek pokazuje coś innego. Pomijając już fakt, iż skarżący nie wyjaśnia bliżej, jaki rynek i w jaki sposób „pokazuje coś innego”, należy zwrócić uwagę, iż w tym przypadku o chodzi o założenie zysku. Każda firma deweloperska, przystępując do realizacji danej inwestycji, zakłada osiągnięcie zysku. Oczywiście w trakcie prac może okazać się, że zysk ten nie powstanie, jednak jest to zupełnie inna sytuacja niż ta, w której spółdzielnia od razu, z góry, w ogóle nie zakłada osiągnięcie zysku. Co więcej, taki stan faktyczny powoduje zdecydowane zwiększenie ryzyka dla spółdzielni.
            Nie jest także usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 38 ustawy Prawo spółdzielcze. Pozwana wskazuje, iż Sąd I instancji bezpodstawnie przyjął, iż zaskarżona uchwała Rady Nadzorczej wkracza swoją treścią w materię zarezerwowaną do wyłącznej kompetencji Walnego Zgromadzenia. Jednocześnie skarżący podniósł, iż rozważania dotyczące treści uchwały Walnego Zgromadzenia są nieuprawnione i zbędne, ponieważ to uchwała Rady Nadzorczej jest przedmiotem zaskarżenia. Powyższy argument jest całkowicie chybiony. Fakt, iż przedmiotem zaskarżenia jest uchwała Rady Nadzorczej a nie Walnego Zgromadzenia jest oczywisty. Rozważania Sądu I instancji dotyczące wymaganej treści uchwały Walnego Zgromadzenia były jednak niezbędne z uwagi na fakt, iż uchwała Rady Nadzorczej wkroczyła w tę materię. Podkreślenia wymaga również fakt, iż wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd Okręgowy dokonał w pełni prawidłowej interpretacji art. 38 § 1 pkt. 1 Prawa spółdzielczego, zgodnie z którym do wyłącznej właściwości walnego zgromadzenia należy uchwalanie kierunków rozwoju działalności gospodarczej oraz społecznej i kulturalnej. W świetle stanowiska pozwanej, zgodnie z którym wymogi sformułowane przez Sąd I instancji odnośnie treści uchwały podjętej na podstawie tego przepisu, nie mają charakteru normatywnego, powstaje zasadnicze pytanie, co miałoby być przedmiotem tego rodzaju uchwały. To, że analizowany przepis ma dość lakoniczną treść nie może oznaczać, iż treść uchwały ma ograniczać się do bardzo ogólnego wskazania kierunku rozwoju. Skoro Walne Zgromadzenie jest najwyższym organem spółdzielni (art. 36 § 1 Prawa spółdzielczego), to właśnie do jego kompetencji należy określenie zasad prowadzenia inwestycji (w trybie spółdzielczym, czy też komercyjnym, realizacja siłami własnymi, czy też za pośrednictwem podmiotu zewnętrznego). Potwierdza to przepis § 9 ust. 1 Statutu Spółdzielni, zgodnie z którym to Zebranie Przedstawicieli określa kryteria organizacyjne i finansowe planowanej inwestycji. Tymczasem w niniejszej sprawie kwestie te reguluje zaskarżona uchwała Rady Nadzorczej, co należy uznać za sprzeczne z art. 38 § 1 pkt. 1 Prawa spółdzielczego. Treść normatywną uchwały Rady Nadzorczej w sprawie założeń organizacyjno-finansowych poszczególnych przedsięwzięć inwestycyjnych określa § 96 ust. 2 i 3 Statutu Spółdzielni. Analiza tych przepisów prowadzi do wniosku, iż treść uchwały Rady Nadzorczej ma dotyczyć bardziej szczegółowych kwestii związanych z inwestycją. Na marginesie należy zaznaczyć, że zaskarżona uchwała tylko częściowo określa zagadnienia, o których mowa w § 96 ust. 2 Statutu. Dokument spełniający te wymagania został przyjęty dopiero 19 listopada 2008 r. i jest to uchwała nr 38/2008 w sprawie przyjęcia zasad rozliczania kosztów budowy i ustalania wartości początkowej lokali w związku z planowaną inwestycją przy ul. Cynamonowej. A zatem uchwała 11/2008, która zawiera treści określone w § 9 Statutu Spółdzielni, powinna zostać uchwalona przez Zgromadzenie Przedstawicieli, a następnie na jej podstawie Rada Nadzorcza powinna uchwalić zgodnie z § 96 Statutu uchwałę, której treść wyczerpałaby wymagania §96 ust. 2 Statutu.
            Podzielić należy również argumentację Sądu Okręgowego odnośnie naruszenia przez zaskarżoną uchwałę art. 38 ust. 4 Prawa spółdzielczego. Skarżący twierdzi, że przekazanie zarządowi spółdzielni uprawnienia do dysponowania kwotą do 3 milionów złotych z zasobów spółdzielni celem zapewnienia finansowania etapu przygotowawczego inwestycji, było prawidłowe, ponieważ nie ma przepisu rangi ustawowej, który przewidywałby, że dla wydatkowania określonej kwoty wymagana jest uchwała jakiegokolwiek organu spółdzielni. Skarżący twierdzi zatem, iż w tym przypadku nie może być mowy o podziale nadwyżki bilansowej, co zgodnie z art. 38 ust. 4 należy do kompetencji Walnego Zgromadzenia. Powyższa argumentacja jest nieuzasadniona. Należy podkreślić, że w zaskarżonej uchwale nie wskazano, z jakich funduszy ma pochodzić kwota 3 milionów złotych. Opłaty uiszczane na rzecz Spółdzielni, określone w art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, mogą być przeznaczone tylko na cele określone w tych przepisach (art. 4 ust. 6[3] ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Z kolei zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, różnica między kosztami eksploatacji i utrzymania danej nieruchomości, zarządzanej przez spółdzielnię na podstawie art. 1 ust. 3, a przychodami z opłat, o których mowa w art. 4 ust. 1-2 i 4, zwiększa odpowiednio przychody lub koszty eksploatacji i utrzymania danej nieruchomości w roku następnym. Zestawienie powyższych norm prawnych prowadzi do wniosku, iż w spółdzielni nie ma środków finansowych, poza ewentualną nadwyżką bilansową, które mogłyby zostać przeznaczone na początkowe pokrycie kosztów prowadzenia inwestycji.
            Bezpodstawny jest również zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 1 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Zgodnie z tym przepisem celem spółdzielni mieszkaniowej, zwanej dalej "spółdzielnią", jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych i innych potrzeb członków oraz ich rodzin, przez dostarczanie członkom samodzielnych lokali mieszkalnych lub domów jednorodzinnych, a także lokali o innym przeznaczeniu. Prawidłowo więc Sąd Okręgowy ustalił, iż podjęta przez Radę Nadzorczą uchwała o budowie w trybie spółdzielczym lokali dla osób, które nie są członkami spółdzielni, narusza powołany wyżej przepis. Wywody skarżącego odnośnie sprzeczności stanowiska Sądu z ideą budownictwa spółdzielczego są chybione. Wynika to przede wszystkim z podniesionej już wcześniej okoliczności, a mianowicie nierozróżniania przez pozwaną działalności polegającej na prowadzeniu inwestycji w celu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych swoich członków i działalności komercyjnej, polegającej na budowie lokali w celu ich sprzedaży i osiągnięcia zysku (na podstawie art. 1 ust. 6 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Sąd Okręgowy nie zakwestionował samej możliwości budowy budynków w celu ich sprzedaży na rzecz osób niebędących członkami spółdzielni, a jedynie wskazał, iż może to nastąpić w ramach prowadzonej dzia
          • kryst123 Re: apelacja sm i odpowiedz cz III 25.05.09, 15:19
            Z tych względów należy uznać, że apelacja wniesiona przez stronę pozwaną jest nieuzasadniona i jako taka winna ulec oddaleniu.

            Wobec powyższego wnosimy, jak na wstępie.

            Załącznik:
            - odpis odpowiedzi na apelację.
            ........................................

            Nie komentujemy apelacji, swoje stanowisko przedstawiamy w odpowiedzi na apelację. Uważam że tak jest uczciwie. Każdy z Państwa może sam sobie wyrobić zdanie.
            • canisvulpes Re: apelacja sm i odpowiedz cz III 25.05.09, 17:39
              Precyzja, logika elegancja wywodu.
              Pełny podziw
          • kryst123 Re: apelacja sm - Termin rozprawy 05.08.09, 19:47
            Na prośbę kilku osób podaję termin rozprawy apelacyjnej
            11 sierpnia 2009 o godz. 13:15 sala 1 w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie PL.
            Krasińskich 2/4/6
            • elefonte Re: apelacja sm - Termin rozprawy 11.08.09, 19:37
              No i jak?
              • kryst123 Re: apelacja sm - Termin rozprawy 11.08.09, 20:53
                Rozprawa się odbyła - wyrok zostanie ogłoszony 25 sierpnia o godz 12 w sali nr 1
                • elllami Re: apelacja sm - Termin rozprawy 11.08.09, 23:23

                  Dzisiaj odbyło się posiedzenie Sądu Apelacyjnego w sprawie o uchylenie
                  wyroku Sądu Okręgowego który unieważnił Uchwałę Rady Nadzorczej. Apelacja
                  wniesiona przez Zarząd. Wyrok będzie ogłoszony 25 sierpnia 2009 r, czyli za dwa
                  tygodnie w tej samej sali o godz. 12 -tej. Stronę Spółdzielni reprezentował p.
                  mecenas i p. prezes. Wydawało mi się, że pan mecenas był bardzo zdenerwowany
                  kiedy przedstawiał swoje argumenty.
                  Nas reprezentowały nasze sympatyczne koleżanki które z dużą swobodą
                  prezentowały swoje stanowisko. Ponadto było jeszcze nas troje członków
                  Spółdzielni zainteresowanych przestrzeganiem prawa w naszej Spółdzielni.
                  Uważam, że spraw które kwalfikują się do zaskarżania do Sądu w naszej
                  Sþółdzielni jest wiele np.
                  .Czy Zarząd miał prawo nie zwracać nadpłaconych przez człónków pieniędzy za
                  media z gospodarki zasobami mieszkalnymi (GZM) . Czyni tak od wielu lat, a dla
                  przykładu za 2008 rok nadwyżka przychodów nad kosztami na gospodarce zasobami
                  mieszkaniowymi wyniosła + 463 050 zł* z czego nadwyżka za :
                  energię elektryczną + 3 534,34 zł*
                  gaz + 47 502,04 zł*
                  dostawę zimnej wody i odprowadzenie ścieków + 140 543,27 zł*
                  w sumie
                  191 579,52 zł
                  * dane ze str. 22 Sprawozdania Zarządu w sprawie wyników finansowych i
                  działalności Spółdzielni za 2008 rok
                  Czy Zarząd miał prawo w przypadku GZM-ów ignorować postanowienia Ustawy Prawo
                  energetyczne i Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu
                  ścieków oraz Statut SM „Na Skraju”, które głoszą :
                  W Ustawie z 10 kwietnia 1997r Prawo energetyczne (Dz. U. 1997r Nr 54 poz. 348 z
                  późn. zmianami) art. 45a określa zasady ponoszenia opłat za paliwa gazowe,
                  energię elektryczną i ciepło. Art. 45a ust. 1 pkt 4 stanowi między innymi,
                  cytuję: ,,wysokość opłat powinna być ustalana w taki sposób, aby zapewniała
                  wyłącznie pokrycie ponoszonych przez odbiorcę kosztów zakupu paliw gazowych,
                  energii elektrycznej lub ciepła”. Tak więc zwrot nadwyżki przychodów nad
                  kosztami za energię cieplną, gaz i energię elektryczną to wymóg Prawa
                  energetycznego.
                  Art. 26 ust. 2 Ustawy z dnia 7 czerwca 2001r o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i
                  zbiorowym odprowadzeniu ścieków stanowi, że suma obciążeń za wodę lub ścieki nie
                  może być wyższa od ponoszonych przez właściciela lub zarządcę na rzecz
                  przedsiębiorstwa wodociągowo - kanalizacyjnego.
                  § 108 ust 1 do 4 Statutu SM „Na Skraju” mówi o rozliczeniu opłat za rok
                  poprzedni do 30 kwietnia. Ustęp 2 mówi jasno, że cytuję : „(…….) Spółdzielnia ma
                  obowiązek rozliczyć z każdym członkiem, właścicielem odpowiednio przez
                  obciążenie lub zwrot nadpłaconych kwot.”
                  Zarząd zwrócił tylko nadwyżĸę za energię cieplną
                  Czy tak powinno być, że Zarząd pozwala sobie na nieprzestrzeganie prawa ?.

                  • canisvulpes Re: apelacja sm - Termin rozprawy 25.08.09, 18:38
                    Czy ogłoszono wyrok w apelacji? Czy przełożono? Napiszcie coś proszę
    • elllami Re: Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.08.09, 22:32
      Elefonte – ja jestem przekonana, ze wyrok Sądu Apelacyjnego będzie dla nas
      korzystny. Przecież to jest niemożliwe aby Sąd Okręgowy wydając wyrok
      unieważniający uchwałę RN popełnił tyle błędów jak napisał w uzasadnieniu
      apelacji p. mecenas.
      W Sądzie Rejonowym toczy się inna sprawa przeciwko Spółdzielni z powództwa
      prywatnego członka spółdzielni o zawyżone opłaty za wodę.
      Sprawa o uchylenie / unieważnienie uchwał ostatniego zebrania przedstawicieli
      jako organu który nie powinien już istnieć będzie trzecią o których wiemy.
      Zarząd to cwany lis. Wszystkie jego pomysły niezgodne z prawem są przyjęte jako
      uchwały RN albo ZP np. zwołanie jeszcze ZP aby uchwalić Statut .Zarząd będzie
      się zasłaniał, że to ZP uchwaliło.
      Uważam, że kierowanie spraw na drogę sądowąto jest jedyna droga aby zmusić ten
      Zarząd do przestrzegania prawa.Na RN nie można liczyć bo jak widać większość z
      nich nie zna podstaw Prawa spółdzielczego, ustawy o spółdzielnich mieszkaniowych
      zapisów Statutu i nie może się zbytnio przepracowywać .
      Jak pokazało ostatnie ZP większość przedstawicieli swoje zadanie wypełnia mając
      ślepe zaufanie do działalności Zarządu . Może jest inna przyczyna a mianowicie,
      zbyt duża ilość osób zarówno w RN i wśród przedstawicieli to osoby kŧóre
      zasiliły te organy bo byli mile widziani przez Zarząd.
      • sape5 Re: Wygrałyśmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.09, 15:52
        Wczoraj Sąd Apelacyjny przychylił się do apelacji Spółdzielni. Czyli niestety przegraliśmy.
        Teraz pozostaje jedynie kasacja w Sądzie Najwyższym. Żeby ją założyć konieczne jest: pisemne uzasadnienie wyroku; zawodowy prawnik, który będzie nas reprezentował; ocena sensu występowania do Sądu Najwyższego (koszty a szansa na wygraną).
        W ustnym uzasadnieniu Sędzia stwierdził między innymi, że Rada Nadzorcza miała prawo do dysponowania naszymi 3.000.000,00 złotych. Skoro mogła zadysponować tą kwotę, to równie dobrze w przyszłości może to być np. 30.000.000,00zł, które my będziemy musieli potulnie na ten zbożny cel dostarczyć ( w tej uchwale jest taki zapis).
        Co dalej w tej sprawie będzie się działo - trudno powiedzieć.
        Sprawa inwestycji dotyczy nas wszystkich, zarówno tych którzy myślą o kupnie mieszkania jak i tych którzy nawet nie mają pojęcia o przystąpieniu do tego procesu. Budowa bloku za 120.000.000,00zł to ogromne przedsięwzięcie organizacyjne, finansowe, towarzyskie (kto się załapie). Jeśli takie przedsięwzięcie realizuje ekipa sprawnych menadżerów, ludzi doświadczonych - może to być duży sukces. Jeśli robią to ludzie którzy tych kryteriów nie spełniają to mogą być duże kłopoty - kłopoty dla wszystkich.
        Jaka będzie decyzja co do dalszych losów sprawy, dziś trudno powiedzieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka