Dodaj do ulubionych

Kogo wolno bić

IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.11, 07:51
W szpitalu z powodu uszkodzenia kręgosłupa tudzież innych obrażeń znalazł się pobity przez warszawską straż miejską Michał Stróżyk, dziennikarz „Gazety Polskiej”.

Napadnięty został za to, że 11 kwietnia nie chciał opuścić Krakowskiego Przedmieścia przed Pałacem Prezydenckim. Bezpodstawne pobicie dziennikarza powinno wywołać oburzenie środowiska. Nie wywołało. Wyobraźmy sobie, że rządzą bracia Kaczyńscy, a przed pałacem, który zajmuje Lech, pobity zostaje dziennikarz „Gazety Wyborczej”.

Przez cztery lata media, tudzież wszelkie możliwe instancje śledcze, zajmowały się samobójstwem Barbary Blidy. Oskarżenia i pomówienia pod adresem ówczesnych władz okazały się funta kłaków warte. W efekcie uznano, że Blida padła ofiarą… atmosfery z czasów rządu PiS. Chór powtarzający, że politycy tej partii mają krew na rękach, nadal głosi swoje, a Blida funkcjonuje jako męczennica III (IV?) RP.

A pamiętają państwo nazwisko Marka Rosiaka, ofiary jedynego dotąd w historii III RP morderstwa politycznego? Zabity został za to, że był członkiem PiS, a jego ciężko poraniony partyjny kolega cudem uniknął śmierci. Sprawa sprzed pół roku. Czy media analizują kampanię, która poprzedziła zabójstwo? Zastanawiają się nad źródłem szaleństwa człowieka, który chciał zabić Kaczyńskiego i wszystkich członków jego partii? Rozważają „atmosferę”, która do tego doprowadziła? Analizują portret psychologiczny sprawcy, który był także członkiem PO? Czy w ogóle zajmują się sprawą?

A co by było, gdyby ofiarą padł aktywista PO, zabójca był kiedyś członkiem PiS i krzyczał, że należy zabić wszystkich członków PO? Wyobrazili sobie państwo?

W dokumencie Ewy Stankiewicz „Krzyż” widzimy bojówki podpitych młodzieńców atakujących i obrażających modlących się obrońców krzyża. Dzieje się to przy bierności służb porządkowych, które, co najwyżej, podejmują działania przeciw ofiarom. Czy bierność służb porządkowych przeradza się dziś w agresję przeciw tym, którzy mają „niewłaściwe” poglądy, co pokazuje przykład Stróżyka, i czy ośrodki opiniotwórcze zaczną je za to chwalić?

Bronisław Wildstein

nadeszły schizofreniczne czasy...a Tusk się tylko uśmiacha i robi dobrą minę do złej gry... no i oczywiście winny jest kaczyzm i ciemnogród...
Obserwuj wątek
    • Gość: Kir Re: Kogo wolno bić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.11, 20:12
      A co on z nimi się bił?kończyny rozumię,ale kręgosłup?Jeżeli znajdował się w miejscu i czasie gdzie była straż miejska mająca prawo do użycia środków przymusu to jakie pobicie.Mają prawo do użycia środków przy pokonywaniu czynnego i biernego oporu jak mi się zdaje.To prawo przy biernym oporze wywaliłbym na zbity pysk ,bo nie znajduje uzasadnienia i przypomina bicie,ale pobicie, i to po kręgosłupie,Z posłami nie wyszło może z dziennikarzem.......
      A czemu chcesz sobie wyobrażać tego z GW też by go bolało,ale Sofii by o tym nie napisała,ba nie zauważyła by nawet tego,ktoś zdziwiony?
      Prezes jasno też tłumaczy użycie siły jieżeli chodzi o okupację budynków państwowych a tym sanym zasadność użycia siły w stosunku do pielęgniarek,Tutaj jak może raczyłaś zauważyć nawet nie było z nim żadnego sporu,no cóż nie było jednak potępienia zachowania związkowców włażących do pomieszczeń poselskich w celu okupacji zapewne dlatego,że to były peowskie inaczej zapłakałby się on albo Błaszczak.Widzę,że jak na Hienę przystało posługujesz się nazwiskiem ofiary tylko czy mordu politycznego? Co do prezydenta Narutowicza problemu nie ma ,ale tutajprzymierzanie się na Niesiołowskiego pozwala raczej
      na przyjęcie emocjonalnego stosunku do sytuacji politycznej i ogólnego niezadowolenia z polityków.Do utrzymywania w takim stanie emocjonalnym sprawcy mogła wystarczać dowolna relacja medialna.Wystarczy popatrzeć na Krakowskie Przedmieście aby zobaczyć w jakim stanie podniecenia emocjonalnego mogą znajdować się ludzie.Rzecznik prokuratury łódzkiej Kopania sprytnie operując tzw dobrem śledztwa zachachachmęcił tak informacje o nim,że służy to bardziej snuciu oskarżycielskich na szkodę PO przez pisowców domniemań niż wyjaśnieniu sprawyJak gościu traktuje wypowiedzi,praktycznie zeznania pracowników biura poselskiego Niesiołowskiego Sam śmiech,przy publicznej aprobacie.W takiej Polsce żyjemy i komu po mordzie daćHołota chce władzy, a bkolesiostwo pomaga jak może.
    • Gość: Kir Re: Kogo wolno bić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.11, 12:34
      > A co by było, gdyby ofiarą padł aktywista PO, zabójca był kiedyś członkiem PiS
      > i krzyczał, że należy zabić wszystkich członków PO? Wyobrazili sobie państwo?
      Wcześniej pisałem ogólną odpowiedź i te detale mi jakby umknęły,zresztą to gdybanie tak jakby ktoś chciał sprawdzać, co by było,wydaje mi się,że w pewnym sensie pokazałem to na przykładzie podejścia do sprawy łódzkiej,ja nie gdybam lecz odnoszę się do prezentowanych przez media faktów,Organ procesowy jakim jest prokuratura jest państwowym organem ścigania zobligowanym do zachowania zasad procesowych,gdzie nie powinna mieć miejsca sytuacja wcześniej przeze mnie opisana,gdyby tak było
      inaczej wyglądałby zarówno przekaz medialny ,jak i jego odbiór społeczny,kto zatem udawawać może ,że tego nie dostrzega i w jakim celu?usatysfakcjonowani bowiem mogą być jedynie bolszewicy jednak to wmieszanie w pewnym sensie organu państwa w walkę polityczną ,gdyż w tym przypadku następuje bardzo duży stopień uogólnienia,
      a co do Twojego gdybania odpowiedź wydaje się też stosunkowo prosta idąc tą ścieżką rozumowania
      otóż mieliśmy incydent z granatem,sprawa całkowicie rozmyta,sprawca obezwładniony granat podobno niesprawny,jednak obezwładnienie gościa uważa się, i słusznie za przejaw odwagi funkcjonariusza,gdyż pozostawienie mu luzu, nawet zastrzelenie to możliwość wybuchu a to także ofiary i co wtedy pani Stankiewicz z kogo zrobiłaby sprawcę? jak poniżej,może gościu planował rzucenie tym granatem w prezydenta czy premiera, nie wiemy, co może i lepiej,ale jalże lekce sobie sprawę potraktowano, wystarczyło podać "niesprawny" przyniósł zamiast jajka:))
      poseł Pięta nie tylkp,że mówi,ale gaworzy sobie z babcią na temat zastosowania pepeszy do obrony Krakowskiego Przedmieścia,niezły znajdują wspólny temat i język a także już nie nić a linę porozumienia, widać zatem kto zainteresowany aby w mediach tworzyć wrażenie bycia ofiarą, zresztą
      ten pomylony z PO niby jakiś ich mistrzu od czegoś tam ostatnio też strzelił coś o napalonym na władzę Kaczyńskim.Przecież te przymulone sieroty nie wiedzą nawet w jakim świecie żyją, bo kogo to obchodzi,jakby siermięga nie wiedział,że o sprawach oczywistych się nie mówi,właściwie kto nie jest napalony na władzę?istotne są stosowane metody dochodzenia do niej



      > W dokumencie Ewy Stankiewicz „Krzyż” widzimy bojówki podpitych młod
      > zieńców atakujących i obrażających modlących się obrońców krzyża. Dzieje się to
      > przy bierności służb porządkowych, które, co najwyżej, podejmują działania prz
      > eciw ofiarom. Czy bierność służb porządkowych przeradza się dziś w agresję prz
      > eciw tym, którzy mają „niewłaściwe” poglądy, co pokazuje przykład S
      > tróżyka, i czy ośrodki opiniotwórcze zaczną je za to chwalić?
      A skąd określenie "bojówki,bojówka to zorganizowana w określonym celu grupa z jakiejś formacji
      proszę,był taki incydent w pociągu gdzie pobito zdaje się neofaszystów czy kogoś w tym rodzaju,
      mieliśmy kiedyś "endeckie" i "piłsudczyków" goście się nawet strzelać potrafili

      Tutaj mamy do czynienia z miejscem publicznym czyli ogólnodostępnym i ryzykiem z tego wynikającym
      jak tu widać,właściwie obie grupy nie pozostawały sobie dłużne,kwestia samych transparentów,twierdzenie,że negatywnie na nie mogą reagować jedynie zwolennicy PO jest znacznym nadużyciem,tak jak i nadużyciem jest zawłaszczanie przestrzeni wokół pałacu, poprzez powoływanie się na pierwszy wybór mieszkańców Warszawy
      i wogóle
      Na początku bowiem były wystawione tam trumny pary prezydenckiej i to do nich a nie do pałacu
      szli ludzie aby oddać hołd,przyjeżdżały wycieczki,stały kilkugodzinne kolejki,pałac można zobaczyć z oddali,
      Zapewne część ludzi pamięta czas sprzed propagandy
      "Solidarni 2010" robieni byli jeszcze jak dobrze pomnę właśnie przy tych trumnach co już obrzydzenie pewne wywoływało, ale raczej nie tym,że umiejętnie przeciwników PO wynajdywano
      tylko obecnością tych trumien, oczywiście każdy ma swoją moralność

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka