Dodaj do ulubionych

Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk...

09.12.11, 18:03
"Ale żaden z ponad 40 weterynarzy, których obdzwonili, nie chciał im pomóc"

co za wstyd, moze najlepiej prosze podac nazwiska tych ludzi ktorzy odmowili pomocy.
Obserwuj wątek
    • hradok Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... 09.12.11, 18:15
      Gdzie są ci na forum, którzy z taką z taką zajadłością, a całkowicie bezpodstawnie atakowali górala z Brzegów, gdy umierał mu koń... Łoś się nie liczy... Łoś to nie zwierzę....
      PS. Pozdrawiam tych wszystkich przyjezdnych , którzy wyrzucili pieski pod Tatrami... mają się dobrze. Górale ich przygarnęli!!!
    • Gość: davee żałośni weterynarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 18:15
      żeby oni nigdy nie musieli być na miejscu tego łosia albo życzę im,żeby byli!!!
      • bronimir Re: żałośni weterynarze 09.12.11, 20:09
        Dziwnym trafem czcisz przywódców którzy wywołali Powstanie Warszawskie i skazali ludzi na taki los. Wtedy ludzie z braku leków i lekarzy umierali w cierpieniu dniami czy godzinami.
        • Gość: Bronek redaktorze złoty, pisze się: temu łosiu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 21:08
          • Gość: felek Re: redaktorze złoty, pisze się: temu łosiu... IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.12.11, 02:51
            czy to wazne jak sie pisze?wiadomo o kogo chodzi broniu
      • Gość: Zbulwersowany Re: żałośni weterynarze IP: *.adsl.inetia.pl 10.12.11, 14:22
        Tak, popieram poprzednika,to jest banda pasibrzuchów,jak nie dasz do łapy, to od siebie nic nie dadzą.
    • Gość: as Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 18:20
      W Laskach otwarto nowy 24h "saloon" weterynaryjny, 50m od granic KPN i 1km od dyrekcji. Może ktoś ruszy tyłek z tego pałacu.
    • Gość: xxx Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 18:22
      Weterynarze- czekają na naiwne paniusie z pieskami i kotkami, którym będą wstrzykiwać wodę 10x po 50 zł.
    • Gość: alboalboalbo Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 18:42
      Oto kolejny przykład znieczulicy urzędniczej i profesjonalnej. Szary obywatel, z ulicy, pała dobrymi chęciami a nawet służy sponsoringiem, jednak jedyne co spotyka, to gruby i tępy mur obojetności i samozadowolenia.
      • bronimir Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino 09.12.11, 20:12
        Pamiętam jak wybijaliście polowanka Panu Prezydentowi, teraz dobijajcie zwierzątka sami.
    • Gość: zuzanka Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino IP: *.216.217.178.ip4.netico.pl 09.12.11, 18:50
      szkoda, że pan Płemieł był w Brukseli:)
      Ale czy wierny Graś był z nim, czy na działce grabił liście?
      u.
      • myszykiszek Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino 09.12.11, 19:22
        Gość portalu: zuzanka napisał(a):

        > szkoda, że pan Płemieł był w Brukseli:)
        > Ale czy wierny Graś był z nim, czy na działce grabił liście?

        Prezesss natomiast jak zwykle gwałcił kota, a jego wierny Hoofman estetykę.

        Tylko co z tego, głupia Zuzanko? Jak to się ma do tematu?
        • the_last_guardian_angel Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino 09.12.11, 23:30
          myszykiszek napisał:

          > Gość portalu: zuzanka napisał(a):
          >
          > > szkoda, że pan Płemieł był w Brukseli:)
          > > Ale czy wierny Graś był z nim, czy na działce grabił liście?
          >
          > Prezesss natomiast jak zwykle gwałcił kota, a jego wierny Hoofman estetykę.

          Kot prezesa nie zyje, ignorancie!

          W.
          • pancerniki_kieszonkowe Alik żyje!!! Jest wypchany i ma szklane oczka 10.12.11, 06:19
            ...ale nadal pięknie towarzyszy swemu Panu w zabawach i pląsach. Jakie to piękne i wzruszające!!!
          • Gość: kokosz Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino IP: *.jarsat.pl 10.12.11, 10:05
            To że nie żyje wcale nie przeszkadza prezesowi żeby go gwałcić.Jak wykorzystuje śmierć brata do celów politycznych to czy będzie mu przeszkadzać śmierć jego kota żeby go dalej gwałcić?
        • unamatita Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino 10.12.11, 07:13
          myszykiszek napisał:
          > Tylko co z tego, głupia Zuzanko? Jak to się ma do tematu?


          jak to co lemingu? Pan Płemieł z wiernym Grasiem mogliby uratować jelenia. Pomyśl czasem, to nie boli!
          u.
    • Gość: Czytelnik Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 19:06
      Niech ryczy z bólu ranny łoś,
      Zwierz zdrów przebiega knieje.
      Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś,
      To są zwyczajne dzieje.
      • borru Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino 10.12.11, 08:25
        "Niech ryczy z bólu ranny łoś,
        Zwierz zdrów przebiega knieje.
        Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś,
        To są zwyczajne dzieje."

        Na drodze płonie zniczy krąg
        kwiatuszki kładzie Zosia
        może powstanie pomnik dla
        świętej pamięci .... łosia ?


    • Gość: gosc Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.xdsl.centertel.pl 09.12.11, 19:10
      bo o tej godzinie chlali i nie bylo komu
    • myszykiszek "nie wiadomo, co tak naprawdę zawiodło" 09.12.11, 19:20
      "W tej sytuacji nie wiadomo, co tak naprawdę zawiodło"

      Wiadomo co: sumienie. S-syny nie posiadają go na stanie.
      • Gość: KB Re: "wiadomo, co tak naprawdę zawiodło" IP: *.provimi.com 12.12.11, 16:27
        Zawiodła wykładnia prawa. Brak przepisów wykonawczych do ustawy o ochronie zwierząt.
        Łoś jest objęty pełną całoroczną ochroną gatunkową. Wygląda na to, że wszyscy wezwani powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności, gdyż odmówili ratowania gatunku chronionego, co leży w ich kompetencjach. Pewnie otrzymaliby karę w zawieszeniu - właśnie ze względu na brak odpowiednich przepisów wykonawczych.
        • Gość: Wet Re: "wiadomo, co tak naprawdę zawiodło" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 22:33
          Wiele razy pisałem że tego łosia prawdopodobnie nie DAŁO BY SIĘ URATOWAĆ, był zbyt poważnie rany przez bezmyślną panią kierującą samochodem, tam nie lekarz był potrzebny tylko ktos kto jak najszybciej by odstrzelił łosia.
          Jakim prawem wmawiasz mi że w moich kompetencjach leży pomoc każdemu chronionemu zwierzęciu ??
          Ja to mogę zrobić ( jeśli mam warunki, jestem związany jakąś umową ) ale NIE MUSZĘ jeśli tego nie spełniam !! Nikt mnie do tego nie może zmusić !! Która ustawa lub rozprządzenie nakłada na lekarzy weterynarii takie kompetencje lub obowiązki ??
          Jaka kara dla lekarzy ?? Tam nie było obowiązku bycia na miejscu tego zdarzenia !!
          Dlaczego nikt nie wspomina o ewidentnej winie tej kobiety która nie zachowała odpowiedniej ostrożności i potrąciła zwierzę ( nieważne że chronione, te nie chronione zapewne tak samo czują ból ! ) na terenia parku narodowego ??
          Dlaczego ty który opowiadasz o obowiązującym prawie nie widzisz problemu w tendencyjnie napisamym artykule ( np. nie ma w nim nawet zdania wytłumaczenie owych lekarzy których oskarża się o NAJWIĘKSZE PRZESTEPSTWO W TEJ HISTORII !) ??
          NIe popadajmy w paranoję, taka akcja pomocy to nie jest bułka z masłem i dobrymi chęciami się tam nic nie wskóra.
          Nawet gdyby rokowała pozytywnie ( a zgodnie z relacją NIE ROKOWAŁA i zwierzę z powodów zapewne histerii sprawczyni i braku męskiej decyzji obecnych tam przedstawicieli parku wypadku niepotrzebnie męczyło się wiele godzin !! ) żaden szanujący się lekarz ( właśnie nie konował, tylko fachowiec !) nie pojedzie do takiego zdarzenia nie mając odpowiedniego sprzetu, środków transportu ani zaplecza do ew. leczenia i rekonwalescencji !!!
          Sądząc z tonu dotychczasowych wypowiedzi większośc adwersarzy to niestety prości, żeby nie powiedzieć prymitywni, agresywnie nastawieni po przeczytaniu odpowiedzni podkolorowanego artrykułu dyletanci i ignoranci, nie mający nawet podstawowej wiedzy na temat leczenia zwierząt, szczególnie dzikich.
          Z twojej wypowiedzi moge wnioskować że masz wiedzę na temat obowiązującego prawa, ale mimo to uległeś manii " polowania na czarownice " które wywoła osoba piszaca ten nie do końca obiektywny i tendencyjny akrtykuł !!
          Jak myślisz po co miał tam byc lekarz ? Żeby sobie popatrzeć na akt odstrzału rannego łosia ? Po to żeby wypisac akt zgonu ? Żeby rozhisteryzowana kobieta miała na kogo zwalić winę za śmierć zwierzęcia ?
          Kilka osób dało sie przekonać do moich tez ale jak widze nadal zdarzają się głosy ( jak wnioskuję inteligentych i kulturalnych forumowiczów ) które próbują udowodnić kwadrature koła i szukać winnych wsród tych którzy ŻADNEJ WINY NIE PONOSZĄ !!!

          P.S. Chwilami miałem wrażenie że ten akrtykuł powstał aby "wybielić" sprawczynię tego wypadku, która powinna za niego odpowiedzieć zgodnie z obowiązującym prawem.
        • Gość: ŁośKillaz Re: "wiadomo, co tak naprawdę zawiodło" IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.11, 22:56
          srsly, czy tak piszesz głupoty dla sportu? Rozumiem, że jakby ktoś zadzwonił do Ciebie, bo gdzieś w kraju zdycha łoś, a Ty drogi obywatelu (bo tak samo wygląda wobec prawa weterynarz z książki telefonicznej) nie udzielisz "temu łosiu" pomocy, to można Cię, w ramach Państwa Prawa, odstrzelić?

          Łoś, co może się dla forumowych miłośników zwierząt wydać się dziwne, to nie chomik czy szczur. To duże i potwornie silne zwierze, do którego uśpienia potrzebna jest specjalna strzelba (generalnie) - weterynarz to nie policjant czy strażak i nie każdy taki sprzęt posiada. To jeden.

          Dwa. Argument o telefonowaniu do 40 weterynarzy jest co najmniej śmieszny. Rozumiem, że w razie wypadku samochodowego, każdy dzwoni po prywatnych lecznicach / firmach ratunkowych, żeby ściągnąć lekarzy? Oczywiście nie, ale to proste porównanie już jak widzę Was przerasta ;)

          Zawiodło to co zwykle - prawo (a właściwie jego brak), dyletanctwo władz Parku a także... Pani która łosia utłukła :) Gdyby jechała zgodnie z ograniczeniem prędkości i patrzyła na znaki drogowe, wiedziałaby, że łoś może pod koła wyleźć...

          Szlag mnie trafia, znam kilku(nastu) weterynarzy, którzy w mrozie i deszczu jadą leczyć zwierzęta - tylko jak się uda zareagować i zwierzaka wyleczyć, czy nawet uśpić gdy wymaga tego sytuacja, to żaden cieć z gazety o tym nie napisze :) bo liczy się sensacja - zginął Łoś. A to nie był zwykły Łoś, tylko Łoś na miarę naszych możliwości, proszę Państwa!

          Natomiast gdyby ten łoś to był ptak, to szlachetna Pani z samochodu nawet by się nie zatrzymała ;) a zwierze też mogłoby zdychać w bólu przez kilka godzin...

          ehh... ręce opadają.
    • cheffin Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... 09.12.11, 19:28
      Panie deeeeeeeeeeeeeeeerektorze najwyzsza pora pomyslec o etacie dla weterynarza sekretaarek jest w resorcie lesnictwa skolko ugodno, park Kampinos znany w calej Europie szkoda tylko ze nikomu sienie chce ruszyc wieczorna pora d............ z przed telewizora do rannego losia, pomalu zwierzeta zaczynaja ginac z naszej winy z powodu lenistwa.
    • cheffin Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino 09.12.11, 19:37
      A moze bedzie trzeba zaczac podawac nazwiska, ktos napisal na forum ze w Laskach otwarto salon, no to teraz Laski bede znane z leczenia niewidomych ale i z niewidzacych chorych zwierzat weterynarzy.
    • arturpio kasta czarnogrodu 09.12.11, 20:03
      No tak, nie nalezy umierac w sobote wieczorem, bo to konowalstwo z czarnogrodu jest na wodeczce u kumpla.

      Tak samo lecza zwierzeta jak ludzi. lekarzy interesuje tylko forsa, pacjent jest dla nich takim samym miesem jak schaboszczak dla rzeznika - towarem na ktorym sie zarabia.

      Hanba tej przekletej kascie! Hanba! Zygac sie chce... jak widze lekarza, zmieniam chodnik, przechodze na druga strone ulicy.



    • bronimir Park Kampinowski to nie ZOO. 09.12.11, 20:04
      Tam obowiązują prawa natury, ciężko ranne zwierze zdycha.
      Wcale się nie dziwię weterynarzom, załóżmy że dany łoś nie był ubezpieczony, to kto by mu zapłacił? Gdyby poszło coś nie tak, szwendać się po prokuratorach?
      Pismaki kilka lat temu skutecznie obrzydzili weterynarzom i myśliwym publiczne zajmowanie się dużymi zwierzętami. Mogą zająć się wiewiórką bądź krecikiem, na łosia nie ma głupich, niech jadą redachtorzy i leczą bądź zabijają. Czy oni są tylko od ludzi? Nie.
      • koelscher Re: Park Kampinowski to nie ZOO. 09.12.11, 21:43
        Coz, pozostaje zyczyc panom weterynarzom, aby - kiedy nadejdzie ich czas - zdychali osiem godzin bez pomocy lekarskiej.

        k-r
      • Gość: Ynst Re: Park Kampinowski to nie ZOO. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 22:24
        > Tam obowiązują prawa natury, ciężko ranne zwierze zdycha.
        Śmiertelne potrącenie zwięrzęcia przez pędzący obiekt chyba nie jest prawem natury? Nie rozumiem czemu człowiek ma mieć zaraz pomoc, a zwierzę może sobie cierpieć i wyć z bólu. Bo to gorszy gatunek od wspaniałej rasy ludzkiej? My, jako ludzie, powinnśmy pomagać innym zwierzętom, a szczególnie gdy człowiek jest źródłem tej krzywdy. I to nie tylko w przypadku, gdy bezpośrednio my jesteśmy sprawcami. Tutaj starły się dobra wola i brak umiejętności (weterynaryjnych) vs. umiejętności i brak dobrej woli.
        • bronimir Re: Park Kampinowski to nie ZOO. 09.12.11, 22:48
          Ciężko ranny łoś bez problemu może zabić człowieka i trudno mieć do niego o to pretensje.
          Nawet umierające zwierze broni się przed człowiekiem. Udzielenie mu pomocy to więcej niż pogłaskanie kotka, dlatego najczęściej pomoc polega na dobiciu łosia. Ten fakt oburza strasznie ludzi. Rozwijając Twoją myśl, niewielu poszkodowanych w wypadku ludzi zabija ratowników.
        • misiu-1 Re: Park Kampinowski to nie ZOO. 10.12.11, 14:49
          Gość portalu: Ynst napisał(a):

          > Śmiertelne potrącenie zwięrzęcia przez pędzący obiekt chyba nie jest prawem natury?

          Jak to nie? Oczywiście, że jest. I pewnie niejeden raz pędzący słoń albo nosorożec śmiertelnie potrącił lub stratował jakieś zwierzę. Człowiek też jest częścią natury.

          > Nie rozumiem czemu człowiek ma mieć zaraz pomoc, a zwierzę może sobie cierpieć i wyć z
          > bólu.

          Zwierzę też może mieć pomoc, jak ją sobie zorganizuje, jak człowiek.

          > My, jako ludzie, powinnśmy pomagać innym zwierzętom, a szczególnie gdy człowiek jest
          > źródłem tej krzywdy.

          To idź i pomagaj. Ktoś cię trzyma i nie pozwala?
          • Gość: mrs jonas Re: Park Kampinowski to nie ZOO. IP: *.swidnica.mm.pl 10.12.11, 20:52
            co za debil... tak, bo my dostajemy telefony o umierajacym losiu. moze jakbysmy dostali, to bysmy pomogli, ale niestety nie informowano nas, wiec nie wypisuje idiotyzmow 'kto ci broni, idz i se pomagaj' zycze zebys tez kiedys bardzo cierpial i nikt ci nie pomogl
            • misiu-1 Re: Park Kampinowski to nie ZOO. 10.12.11, 23:02
              Sam jesteś debil. Jak chcesz pomagać, to ty zadbaj o to, żeby ktoś, kto chciałby kogoś zawiadomić, wiedział, że ciebie. Na przykład załóż Stowarzyszenie Do Spraw Niesienia Pierwszej Pomocy Łosiom Potrąconym Przez Samochody w Puszczy Kampinoskiej i w porozumieniu z nadleśnictwem powieś odpowiednie plakaty przy każdym wjeździe na teren puszczy.
              • Gość: Asia Re: Park Kampinowski to nie ZOO. IP: *.metrolink.pl 12.12.11, 00:12
                mam nadzieję misiu, tu durny trollu, że kiedyś będziesz cierpiał tak jak to biedne zwierzę, bezmyślny, zgorzkniały, pozbawiony serca gnoju
                • Gość: ktos Re: Park Kampinowski to nie ZOO. IP: *.181.71.138.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.12.11, 11:34
                  Ale poza inwektywami, to masz jakieś argumenty, mala dziewczynko? Jak coś ci się nie podoba, to się tym zajmij, a nie marudzisz, jac y to weterynarze źli... Postaw sobie budkę w Kampinosie i pomagaj Łosiom, jak ci tak los łosi uwiera.
      • Gość: Michał Re: Park Kampinowski to nie ZOO. IP: *.adsl.inetia.pl 10.12.11, 16:00
        Od kiedy prawem natury jest droga przez środek puszczy.
      • Gość: mrs jonas Re: Park Kampinowski to nie ZOO. IP: *.swidnica.mm.pl 10.12.11, 20:48
        mam nadzieje, ze jak ciebie cos potraci to tez cie zastrzela
      • Gość: 01am Re: Park Kampinowski to nie ZOO. IP: *.146.235.153.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 11.12.11, 03:01
        Tobie tez nikt nie pomoze.
    • bogdan331 Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... 09.12.11, 21:44
      KRZYWA!O KRZYWA!
    • Gość: Wet O ignorancjo !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 21:59
      Od razy widać że na tym forum samispecjaliści od medycyny ratunkowej rannych łosi.
      Po pierwsze : wypadkowi uległo duże, DZIKIE zwierze. Każdy kto choć trochę jest w temacie powinien zdawac sobie sprawę z ogromu złożoności problemu : stworzenie taki odczuwa lęk przed człowiekiem, uczucie to często uniemożliwia jakąkolwiek próbę podjęcia działań ( nawet ratujących życie ) bo odruchy obronne, które wówczas wykazuje, potrafią być niebezpieczne i dla człowieka ( znienawidzonego, żądnago kasy weta ) i dla samego zwierzęcia ( mało sobie zdajemy sprawę jaką siłą dysponują duże, dzikie kopytne ). Ogromny stres zwierzęcia może nawet spowodowac jego zgon.
      Po drugie : owo dzikie zwierzę uległo WYPADKOWI KOMUNIKACYJNEMU, i to zapewne b. poważnemu bo w pierszych wersjach artykułu było wspomniane o obustronnym złamaniu tylnych kończyn. To że zwierze się poruszało, to wcale nie świadczy o tym że uraz rokował dobrze ale o działaniu hormonów stresu które w takich sytuacjach łagodzą ból i umożliwiają działania instynktowne ( czyli np. obronę i ucieczkę z miejsca zagrożenia ). To tak jakby taka chwilowa narkoza, która gdy przestanie działać często kończy się śmiercią, bo urazów MOGŁO BYĆ WIĘCEJ i mogły być one b. poważne, nie dające szans na wyzdrowienie. Z drugiej strony ciekawy jestem jak szanowni forumowicze wyobrażają sobie rekonwalescencję ( czyli zapewne codziennę podawanie leków, zmianę opatrunków itp )takiego pacjenta, zakładająć że mimo wszystko jakimś cudem udało by mu się przeżyć NARKOZĘ CHIRURGICZNA w czasie zabiegu ( o ryzyku tejże nie będe się już rozpisywał ). W zwyczajnej zagrodzie pod lasem by nie mógł przebywać a zamknąć do szpitalnego boksu DZIKIEGO ZWIERZĘCIA raczej by się nie udało, z powodów które wcześniej opisałem prawda ?
      Po trzecie : takim zwierzęciem powienien zająć się tylko lek wet SPECJALISTA CHORÓB ZWIERZĄT NIEUDOMOWIONYCH, a takich w okolicahc kampinosu 40-tu raczej się nie znajdzie. Do pomagania takim zwierzętom potrzebna jest np. broń palmera, potrzebne są specjalne leki i OGROMNE DOŚWIADCZENIE. Takich specjalistów i takiego sprzętu oraz leków poza ZOO i SGGW, w warszawskich i podwaszawskich lecznicach w sobotnią noc to raczej nie ma co szukać, naprawdę !
      Po czwarte : to, żeby nie powiedzieć psim obowiązkiem władz parku było pomyśłenie o takich sytuacjach zawczasu. Wtedy by był i dyżurujący specjalista ze sprzętem i było by zapewnione lokum do leczenia takich pacjentów.
      Aż nie chce mi się wierzyć że nikt z tych 40-wetów nie zasugerował eutanazji takiego pacjenta, bo moim zdaniem powidoków na sukces, biorąc pod uwagę złożoność sytuacji, którą starałem się wyjasnić od początku raczej NIE BYŁO.
      To tyle ode mnie, mam nadzieję że nikogo nie zanudziłem a niektórym forumowiczom rozjaśniło sie co nieco.
      • Gość: Wet Re: O ignorancjo !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 22:30
        A wierzyć się też się nie chce, że na miejscu był jakiś myśliwy ( a jak wiadomo są oni uznanymi miłośnikami zwierząt i bardzo dbają o kwestie szerokorozumianej ochrony przyrody ) i nie podjął decyzji o natychmiastowym dobiciu śmiertelnie rannego, jak mniemam łosia, tylko z wiadomych tylko sobie powodów wydzwaniał w nocy do czterdziestu (!!)bezdusznych wetów ( przecież każdy z nas jest w stanie i ma obowiązek w " nocy o północy " jechać do rannego dzikiego zwierzęcia ). O ile mnie pamięć nie myli, to nie dalej jak 1-2 lata temu w Warszawie w biały dzień, nie było problemów z podjęciem decyzji o odstrzale ZDROWEGO łosia który dłużej zabawił w jednym ze stołecznych parków.
        Tym, co tak "ciepło" wyrażają się o lekarzach weterynarii, radzę aby dowiedzieli się co nieco o specyfice tego naprawdę trudnego i niewdzięcznego zawodu, o zarobkach ( np. w porównaniu do lekarzy medycyny, którym często gęsto wiedzą bynajmniej nie ustępują ) a dopiero potem żeby wyrażali swoje głupie i świadczące o bezdennej niewiedzy opinie na tym lub podobnych forach.


        Miłej nocy.
        • Gość: gosc Re: O ignorancjo !! IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.12.11, 00:55
          Biedaczysko weterynarzysko, niewdzieczna praca, za darmo, lekarze maja lepiej, on taki wykształcuny i nic nie zarabia, w nocy nie wstanie, pomimo zwrotu kosztow... no poprostu sama żałość, tylko iść do lasu i rzucić sie pod biegnącego łosia.

          Czasami trzeba wyjsc poza tepą rutyne i zrobic cos wiecej, niz pieczatka na swinskiej dupie, liczenie kasy i wykazac sie inwencja i współczuciem.
          • Gość: Wet Re: O ignorancjo !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.11, 01:21
            Przyznaję się do błędu : straciłem czas pisząc na forum tego wątku :((
            Nie mam zamiaru komentować wypowiedzi "specjalistów", opornych na jakiekolwiek argumenty mających tyle mylny, co dla nich samych niewątpliwie szkodliwy ogląd na otaczający ich świat.
            Poziom merytoryczny i kulturalny dyskusji spowodował, że powziąłem decyzję o jak najszybszym opuszczeniu tego "zacnego grona " co niniejszym czynię !

            Dobrej nocy !
            • Gość: Sławek Nie straciłeś czasu IP: *.elk.mm.pl 10.12.11, 07:07
              Nie straciłeś czasu - parę osób to przeczyta, ja jako człowiek zupełnie "spoza tematu" czekałem na taki wpis. Masz rację, łosia należało natychmiast odstrzelić - skoro był myśliwy powinien to zrobić, ale oczywiście też się bał, że spotka się z zarzutami...
              Tak to już jest niestety, że każdemu (precyzując: każdemu głupiemu) najłatwiej krytykować innych, zwłaszcza jeśli się na jego robocie nie znają.

              Ja nie wyobrażam sobie, żeby w sobotę wieczorem, będąc po piwku albo dwóch (mam przecież do tego prawo po tygodniu ciężkiej pracy), miałbym się zgodzić jechać i wykonywać profesjonalne czynności - bez wcześniejszego uzgodnienia tegoż, całkowicie na własną odpowiedzialność. Ciekaw jestem ilu tych mądrali z forum by postąpiło odwrotnie.
              • Gość: gosc Re: Nie straciłeś czasu IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.12.11, 10:02
                Czasami trzeba wyjsc poza tepą rutyne i zrobic cos wiecej, niz pieczatka na swinskiej dupie, liczenie kasy i wykazac sie inwencja i współczuciem.
                • Gość: sums Re: Nie straciłeś czasu IP: *.ighz.pl 12.12.11, 17:47
                  oczywiście, współczuciem się świetnie leczy, szczególnie ranne łosie.
        • kazik.k Re: O ignorancjo !! 12.12.11, 11:23
          masz racje wiekszosc z tych uzalajacych sie nad tym rannym "osiem" to tepi ignoranci!!lubia sie uzalac i miec wieczne pretensje do innych ktorzy nie "ratowali" sami oczywiscie nic nie robiac!!ranne dzikie zwierze i tak duze jak los jest bardzo niebezpieczne i bez jakiejs instytucji do tego przeznaczonej nie znajdzie sie "chetnego" weterynarza do takich dzialan!!to taki typowy belkot ignorantow!
    • Gość: romek Jakże mnie wzrusza miłość Michnika do łosi! IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.11, 22:09
      Gdybyż choć jedną setną z niej miał dla ludzi, w Polsce żyłoby się o niebo lepiej.
      Nie tylko łosiom i hienom.
      • pancerniki_kieszonkowe Mnie zaś wzrusza patriotyczna katolicka 10.12.11, 06:26
        prawdziwa miłość gładko golonych chłopców do wszelkiego stworzenia, poczynając od mieszkańców drugiej dzielnicy, kibiców innej drużyny, kończąc na ludziach innej rasy. Ile miłości i katolickiej empatii w tych inteligentnych spojrzeniach łysych chłopców.
    • Gość: just Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.play-internet.pl 09.12.11, 22:18
      To jest jakaś wielka pomyłka ten park, chcą wysiedlić mieszkańców Sierakowa którzy mieszkają tam od dziesięcioleci bo niby przeszkadzają zwierzętom na terenie parku ale jak widać mało dyrekcję tak naprawdę zwierzęta obchodzą jak zwykle chodzi o kasę.
    • Gość: thusz Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 22:21
      żwierzęta są sympatyczniejsze niż ty. A poza tym coś im się w takiej sytuacji chyba należy? W końcu to nie łoś potrącił czowieka... a jakby tobie zdarzył się wypadek i byś tak sobie poleżał przy drodze 8 godzin to może byś inaczej patrzył na świat
      • bronimir Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino 09.12.11, 22:56
        Kto wreszcie bronił łosiom przyjść koledze z ratunkiem?
        Czy wszystko musi robić człowiek?
        • Gość: swoboda_t Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 23:01
          Ostatnio jak sprawdzałem łosie nie prowadziły samochodów i tym samym nie potrącały nimi innych łosi. To my, ludzie, gwałcimy naturę swoimi poczynaniami i wynalazkami i przez to jesteśmy odpowiedzialni za skutki.
          • misiu-1 Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino 10.12.11, 14:43
            Skoro czujesz się odpowiedzialny, to dlaczego nic nie zrobiłeś? Ludzieeeeee!!!! znalazł się ktoś, kogo można pociągnąć do odpowiedzialności. Sam się przyznał, choć liczba mnoga wskazuje na jakichś wspólników. Zatrzymać i przesłuchać, a może wyjawi ich nazwiska.
        • the_last_guardian_angel Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino 09.12.11, 23:37
          bronimir napisał:

          > Kto wreszcie bronił łosiom przyjść koledze z ratunkiem?
          > Czy wszystko musi robić człowiek?

          Podobno człowiek jest istotą rozumną. Chociaż jak się czyta niektóre wpisy to nachodzi zwątpienie...

          W.
    • Gość: swoboda_t Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 22:59
      Leśne Pogotowie Ratunkowe. W Mikołowie k. Katowic działa fundacja Świat Zwierzętom prowadząca m.in. Leśne Pogotowie Ratunkowe. Każdy zainteresowany znajdzie namiary w necie, również numer konta. Ze swojej strony zachęcam do wpłat i kontaktu z Fundacją w wymagających tego przypadkach. Ja jestem ze Śląska, dużo jeżdżę autem i mam ich numer wpisany w komórce. Choć mam nadzieję nigdy go nie użyć. Ten łoś mógł trafić do Mikołowa, mógł też dochodzić do siebie na miejscu, w Kampinosie. Ale pewnym ludziom zabrakło empatii i chęci. Tym bardziej to przykre, że osoby będące na miejscu zdarzenia chciały pomóc. Tłumaczenia dyrektora Parku są żenujące. Jeśli Park Narodowy nie zadba o chronione zwierzęta, to kto?
    • yumiyoshi Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... 09.12.11, 23:37
      No normalnie weterynarze z powołania, przez duże -pe. Może też kiedyś, któryś z nich trafi na takiego samego lekarza.
    • Gość: gosc Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.12.11, 23:50
      Moze polamac nogi tym weterynazom i zarzadowi parku a potem niech 8 godzin poczekaja na karetke... bydlo, tepe trepy!
      • Gość: przyrodnik Smutne oczy klempy IP: *.proxy.aol.com 10.12.11, 02:20
        A co na to wszystko klempa?
        Przecież posrednio tez na tym ucierpi.
    • Gość: Douger Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.12.11, 02:40
      Jeden, powtarzam jeden myśliwy zwlókł się o 2 w nocy, żeby pomóc. Pieprzone konowały...
      • Gość: Sławek Re: Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampino IP: *.elk.mm.pl 10.12.11, 07:16
        > Jeden, powtarzam jeden myśliwy zwlókł się o 2 w nocy, żeby pomóc. Pieprzone kon
        > owały...

        Równie dobrze mogłeś samemu się ruszyć, wziąłbyś jakąś strzykawkę, pojechałbyś, podjąłbyś decyzje i wykonał co trzeba - wszystko i tak wiesz najlepiej. Zawsze w sobotę wieczorem jesteś zwarty i gotowy zająć się swoją pracą? No chyba, że wskażesz konkretnie kogoś, kto nie dopełnił obowiązków...
    • borru Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... 10.12.11, 08:30
      "Niech ryczy z bólu ranny łoś,
      Zwierz zdrów przebiega knieje.
      Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś,
      To są zwyczajne dzieje."

      Na drodze płonie zniczy krąg
      kwiatuszki kładzie Zosia
      może powstanie pomnik dla
      świętej pamięci .... łosia ?
      • kichchi Re: a kto jest trzeźwy w noc sobotnią ? 10.12.11, 09:39
        zwłaszcza wśród zawodów medycznych i myśliwych ?
        później żydorcza by skamlała " pijany weterynarz zabił łosia"
    • Gość: gregorsamsa Nikt nie pomógł rannemu łosiowi. Park Kampinosk... IP: *.superkabel.de 10.12.11, 10:07
      Niech ryczy z bólu ranny łoś, Zwierz zdrów przebiega knieje. Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś, To są zwyczajne dzieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka