ja_polak
13.08.04, 10:02
To normalna reakcja ludzi na arogancka polityke Busha. To juz nie chodzi o
wojne w Iraku, lecz o styl rzadzenia i reprezentowania Amerykanów w swiecie.
Swiat coraz bardziej odsówa sie od pomyslów Amerykanskich. A to przeciez
Amerykanie byli synonimem wolnosci, równosci i "American dream" - czego co
wyszlo pomimo wszystko...
To dobrze, ze sa artysci, którzy staraja sie przywrócic Ameryce to miejsce,
które miala w naszych sercach i myslach. My lubimy Ameryke taka jaka zawsze
byla - idealistyczna, wolna, upominajaca sie o tego, komu zle... a na taka
Ona dzis nie wyglada pod rzadami Busha. To dobrze, ze zaczyna sie to w
Ameryce, bo trudno bedzie powiedziec, ze to jeszcze jeden "atak na Ameryke"...