Dodaj do ulubionych

Warszawa nie da się lubić

IP: *.biol.us.edu.pl 19.01.05, 09:47
Kiedyś, dawno temu Warszawa kojarzyła mi się ze szpitalami. Nic przyjemnego,
naprawdę. ..naście lat jeździłam do lekarzy, bo tak musiałam, bo nigdzie
indziej takich doktorów nie było. Warszawę wtedy bardzo lubiłam mimo tych
niedobrych okoliczności, z którymi wiązały się moje wizyty w stolicy.
Warszawa wtedy była piękna i miała w sobie coś wspaniałego. Dziś Warszawę
omijam z tak daleka jak tylko możliwe. Nie lubię tego miasta, zrobiło się
paskudne, brudne, chamowate, wrzaskliwe, kiczowate. Nigdy nie nie
zdecydowałabym się na mieszkanie i pracę w stolicy, choćby nie wiem jakie
kariery ktoś obiecywał. Życie ma się tylko jedno. Miałabym je spędzić w TAKIM
miejscu?!?
Obserwuj wątek
    • Gość: Pior Re: Warszawa nie da się lubić IP: 10.203.53.* 19.01.05, 13:04
      STAROWKA nasza jest nie tylko bardzo ladna he he, ale i... NAJMLODSZA na
      swiecie! Nasze stare miasto ma troche ponad 55 lat :-)
      • synziemi Re: Warszawa nie da się lubić 20.01.05, 11:12
        No nie dokladnie. Wiele miast np. niemieckich tez musialo odbudowac swoja
        historyczna zabudowe po wojnie z uwagi na ciezkie naloty.
        • Gość: Sebar Ja uwielbiam KRATY we wszystkich oknach stolicy IP: *.static.qsc.de 20.01.05, 18:23
      • Gość: teraz Re: Wa nie da się lubić - 2x byłem = mandat + IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.01.05, 13:14
        Byłem u Was 2 x. dostałem mandat/karę za to że chciałem sobie metro pooglądać -
        130 zł

        poszedłem do PKiN na wieżę widokową - okazało się że akurat tego dnia nie
        czynne ....

        :) ;)
        źle nie było, nastepny raz za 10-15 lat :)

        ----
        pzdr
        www.zobacz.glt.pl

        • synziemi Re: Wa nie da się lubić - 2x byłem = mandat + 20.01.05, 14:53
          Gość portalu: teraz napisał(a):

          > Byłem u Was 2 x. dostałem mandat/karę za to że chciałem sobie metro pooglądać -
          >
          > 130 zł
          >
          > poszedłem do PKiN na wieżę widokową - okazało się że akurat tego dnia nie
          > czynne ....

          No dobrze, ale co to nam mowi o samym miescie?
    • Gość: ab wiedzą, co mówią IP: *.localdomain / *.crowley.pl 19.01.05, 14:45
      "Z pewnością wiedzą, co mówią - aż 80 proc. Polaków było w Warszawie choć raz."
      Ale się uśmiałem! Ciekawe jak wielu z tych 80% było w Warszawie tylko raz.
    • Gość: wąskie myslenie Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 15:25
      Okropnie irytują mnie wypowiedzi oskarżające warszawiaków o cwaniactwo,
      nieuprzejmosc itp. To głupie stereotypy!! To,że raz spotkałes warszawiaka,
      którego zachowanie pozostawiało wiele do życzenia nie znaczy,ze całe miasto
      jest takie...Mieszkam w stolicy. Byłam w wielu miejscach w kraju i w kilku za
      granicą. Stwierdzam, że WSZĘDZIE zdażaja się ludzie zarówno na niskim, jak i
      bardzo wysokim poziomie. Może czas zweryfikować swoje poglądy o Warszawie i jej
      mieszkańcach.
      • Gość: 555 Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 19.01.05, 16:16
        Jak Kocham Warszawę. Urodziłem się tutaj i tutaj mieszkam do 30 lat, moja
        rodzina mieszka juz do 300 lat w tym miesicie pradziadkowie brali udział w
        powstaniu listopadowym wojnie 20 roku obronie we wrześniu 39 i powstaniu
        warszawskim. Po wojnie w Warszawie rodowitych Warszawiaków było może z 15 tys.
        Teraz mieszka tu około 4 mln ludzi skądś oni się wizieli. I to jak widzimy
        Warszawiaków tak widzimy całe społeczeństwo polskie. Bardzo mnie w@%$^@%$$!!!
        gdy ktoś przyjeżdża do Warszawy i ją opluwa. Jak się nie podoba to wracajcie do
        domu i zostawcie nas w spokoju. Najpierw poznajcie historie tego miasta a potem
        mówcie o wyglądzie ulic i budynków, ludziach tu mieszkających (tylko nie
        nazywajcie ich warszawiakami tylko warszawka).
        Z poważaniem
        \555\
        • Gość: s. Re: Warszawa nie da się lubić IP: 217.8.186.* 19.01.05, 16:31
          dołączam się !!!
          po co ktos mieszka tu i marudzi że mu sie nie podoba ? przeciez może sobie
          wybrac lepsze miejsce
          dla mnie ot jest moje miasto rodzinne, poza tym uwazam ze nie jest gorsze od
          innych, tylko ze jak ktos jest przyjezdny, to kazde maisto bedzie obce (tak jak
          dla mnie obce jest kazde inne miasto)
          • Gość: jej To wasz poblem,nie znacie innych miast IP: *.pl 20.01.05, 09:24
            Czyli brak porównania, niestety tak . Warszawa :brud , smród , woda kranówka --
            smierdzi ,jej , na tym ludzie gotują zupki ;( . Komunikacja : tramwaje
            Bruuudne , jak trzymam się poręczy w tramwaju , to rece trzeba myć zaraz
            ,natychmiast, bo śmierdzą od hm .. tłuszczu na poręczach. itd . I nie pisać
            mi,że nie znam innych wielkich miast , mieszkałem przez pół roku w Rzymie
            • Gość: Hr Koniec polski "JEJ" TO PRZEDE WSZYSTKIM TY MASZ JAKIŚ PROBLEM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:26
              i raczej ze swoja psychiką.

              "Warszawa :brud , smród...I nie pisać mi,że nie znam innych wielkich miast,
              mieszkałem przez pół roku w Rzymie"
              Widocznie nie znasz innych wielkich miast skoro takie brednie
              wypisujesz. "Brud, smród..." to ogólnie ujemne strony życia w każdym wielkim
              mieście. I Rzym tutaj nie jest wyjatkiem. Powiem wiecej Rzym to bardzo zły
              przykład. Z wyjatkiem miejsc turystycznych, w mieśicie Romulusa i Remusa panuje
              taki sam, jesli nawet nie wiekszy syf niż w Warszawie.

              "Komunikacja : tramwaje Bruuudne , jak trzymam się poręczy w tramwaju , to rece
              trzeba myć zaraz, natychmiast, bo śmierdzą od hm .. tłuszczu na poręczach"
              A zapewne w tramwaju w Poznaniu lub w metrze w "Rzymie" ludziom dłonie sie nie
              pocą i dlatego jak sie wyjdzie z tego srodka transportu, to ręce pachna
              perfumami Kenzo.
              Wiesz kim ty jestes? Jednym z tych dupków, którzy nie lubia Warszawy, bo ktoś
              im kiedys powiediał, ze Warszawa jest Beeee.
              • Gość: jej Re: "JEJ" TO PRZEDE WSZYSTKIM TY MASZ JAKIŚ PROBL IP: *.pl 20.01.05, 11:00
                W Warszawie , nastąpiła kumulacja złych cech miasta . np . sporo ludzi w Polsce
                to ludzie niezbyt higieniczni , i jak popada deszcz to czuć , wsiądą do tego
                tramwaju + brudne lepkie poręcze , to jazda takim tramwajem , jest dla takiego
                wymuskanego paniczyka jak ja, prawdziwym horrorem .
                Tak to jest ,jeżeli ktoś się przyzwyczai do dobrego , to do złego za cholerę
                nie może .
                • Gość: Hr Koniecv polski Re: "JEJ" TO PRZEDE WSZYSTKIM TY MASZ JAKIŚ PROBL IP: 217.153.142.* 20.01.05, 12:20
                  Człowieku ty masz jakiś wielki problem. Ja Tobie proponuje wyprowadzić się
                  gdzies na wies gdzie ludzi nie spotkasz, a jedyny zapach potu jaki poczujesz
                  bedzie Twoim własnym.. A to "lepsze", o którym mówisz to Rzym? Ten brudny i
                  zasyfiony? Hehehehe
                • Gość: wawianka Re: "JEJ" TO PRZEDE WSZYSTKIM TY MASZ JAKIŚ PROBL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:21
                  A spytaj się paniczyku warszawiaków ilu z nich gotuje jedzenie, czy pije wodę
                  kranówkę - Ty jesteś jednym z tych 80% którzy byli tu raz? Tysiące ludzi biega
                  codziennie lub prawie codziennie po wodę oligoceńską, chocby nie było
                  studzienki w pobliżu ich domu - nie wiesz przypadkiem po co dźwigają te ciężkie
                  baniaki?! Przecież nie do podlewania kwiatów...
                  • Gość: jej Po tą wode,powinny setki tysiecy ludzi biegać ;) IP: *.pl 20.01.05, 14:44
                    Bo sporo ludzi w Warszawie mieszka , ale naprawdę , to gotują na kranówce ,aż
                    para leci !! A woda, to skąd w kranie leci, z Wisły he he .
              • marcingishon nietrafiony przykład 20.01.05, 12:23
                Rzym akurat jest brudnym miastem i mieszkać tam trudniej niż w WAWIE.
                Mediolan to co innego.
            • synziemi Re: To wasz poblem,nie znacie innych miast 20.01.05, 11:17
              Gość portalu: jej napisał(a):

              > Czyli brak porównania, niestety tak . Warszawa :brud , smród , woda kranówka --
              > smierdzi ,jej , na tym ludzie gotują zupki ;( . Komunikacja : tramwaje

              To rozwiazanie jest proste: nie przyjezdzaj do Warszawy. :) Ja polowe zycia
              spedzilem w pewnej duzej zachodniej metropolii (wiekszej od samej Warszawy) i
              zauwazylem podobne problemy tam. A z tym brudem i smrodem to lekka przesada bo
              inne polskie miasta wcale nie sa lepsze pod tym wzgledem.
              • Gość: jej Re: To wasz poblem,nie znacie innych miast IP: *.pl 20.01.05, 13:04
                Tak ,ale ,napisałem tak jak to wygląda,
                Czyli realny wygląd Warszawy . Ciekawe czy wyrwali z chodników słynne słupki,
                powbijane co 50 cm , wbito je za prezydentury otyłego trzydziestolatka , który
                obecnie jest europosłem .
                • Gość: wawianka Re: To wasz poblem,nie znacie innych miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:24
                  skoro wiesz jak to wygląda (ciekawe skąd - z telewizyjnych przekazów 3-
                  sekundowych w faktach lub wiadomościach???) to powinieneś też wiedzieć czy
                  słupki się ostały. Lepiej wypowiadaj się na własne regionalne tematy!
                  • Gość: jej Re: To wasz poblem,nie znacie innych miast IP: *.pl 20.01.05, 14:35
              • Gość: wolny A ty znasz? IP: 130.161.57.* 20.01.05, 13:27
                Co do "zachodnich metropolii" to faktycznie mozna znalezc takie co sa
                brudniejsze od Warszawy ale tak na prawde to wiekszosc stolic jest
                reprezentacyjna i zadbana. Tego niestety nie mozna powiedziec o Warszawie ktorej
                centrum to po prostu wielkomiejski syf. Fakt, Bruksela tez nie jest za czysta a
                Londyn to cukierkowy smietnik ale na przyklad Paryz, Haga, Berlin czy Kopenhaga
                maja miejsca jak najbardziej reprezentacyjne. W Wawie to wlasciwie tylko Nowy
                Swiat a to przeciez tylko jedna ulica.
                A Warszawska starowka moglaby byc ladna gdyby zostala troche odnowiona bo
                sypiace sie tynki i zluszczona farba uroku jej nie dodaja. Nie mozna tej
                starowki nawet porownywac do Krakowa, Wroclawia czy nawet Poznania.
                I nie nalezy sie tlumaczyc wojna bo ta byla 55 lat temu, ani komunizmem bo inne
                Polskie miasta wygladaja lepiej od Wa-wy a mialy tyle samo czasu na "odbudowe".

                I na koniec to w Wa-wie bylem 4 razy z czego 3 z obowiazku. Bardzo chetnie bym
                do Warszawy nie przyjezdzal ale tak sie sklada ze akurat tam sa ambasady.
            • Gość: warszawiak Re: To wasz poblem,nie znacie innych miast IP: 212.160.156.* 20.01.05, 14:53
              a ja nie lubię przyjezdnych za ich wieczny krytycyzm. nikomu się w-wa nie
              podoba ale wszyscy się tu pchają, robią tłum, korki - potem mają powód do
              narzekań.
        • Gość: koko Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 10:26
          Ja przyjechałem do Warszawy i nie zamierzam jej opluwać, podoba mi się tu. Z
          przykrością stwierdzam natomiast, że ludzie z korzeniami podobnymi do Twoich
          lubują się w wypominaniu przyjezdnym jacy to oni niewarszawiacy i jak to
          powinni tak w ogóle stąd spadać i inne takie bla bla bla. I ci sami ludzie
          chcieliby, żeby ich miasto zasłużyło na miano europejskiej metropolii. Żadnej
          sprzeczności tu nie widzą!
          A tak poza tym głupio mi Tobie jako Warszawiakowi z dziada pradziada zwracać
          uwagę, że cała aglomeracja liczy co najwyżej połowę tego co podajesz. Nie
          zabraniaj też wypowiadać się o wyglądzie budynków, bo jest w Warszawie mnóstwo
          ciekawej architektury, ale i całą masa potworków, podyskutować przecież można.
          A z bezsensownym opluwaniem rzeczywiście nie można się zgodzić.
          • Gość: wawianka Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:29
            nie zgadzam się z Tobą te 1,7 mln to stan udokumentowany a Ty sam jako
            przyjezdny powinnienes wiedzieć ile osób spoza W-wy jest tu "na lewo" wynajmuja
            mieszkania i nie meldują się naturalnie a wchodza do liczby ogólnej
            mieszkańców.
            • Gość: koko Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 16:10
              Ja to wszystko rozumiem i biorę pod uwagę, ale 4 mln to tu jednak nie ma.
        • Gość: warszawiak Re: Warszawa nie da się lubić IP: 81.210.116.* 20.01.05, 10:57
          popieram cię absolutnie... jak się nie podoba tym z "paszportami" to po co tu
          przyjeżdżają... chyba zabierać nam pracę...
        • synziemi Re: Warszawa nie da się lubić 20.01.05, 11:15
          Gość portalu: 555 napisał(a):

          > Jak Kocham Warszawę. Urodziłem się tutaj i tutaj mieszkam do 30 lat, moja
          > rodzina mieszka juz do 300 lat w tym miesicie pradziadkowie brali udział w
          > powstaniu listopadowym wojnie 20 roku obronie we wrześniu 39 i powstaniu
          > warszawskim. Po wojnie w Warszawie rodowitych Warszawiaków było może z 15 tys.

          Totalnie Cie popieram. Ja tez wywodzie sie z Warszawy od pokolen. Niemniej po
          wojnie mimo wszystko wrocilo troche wiecej niz 15 tys. Warszawiakow. Szacuje
          sie, ze wrocila jedna trzecia przedwojennego miasta a wiec jakies 400 tys (tak
          przynajmniej podali przedwczoraj w Kurierze). Wsrod nich byli i moi dziadkowie.
          • Gość: 555 Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 12:30
            ok moze trochę przesadzilem z ta 15 ale tak czy inaczej było nas Warszawaików
            duzo mniej i jeszcze jedno Warszawa kiedys była symbolem minionej epoki
            (przedwojennej) i nowy rząd ( władze sowieckie) dokonczyły to co zaczeli
            hitlerowcy. Skutecznie bo teraz zeczywiscie niemozna Warszawy nazwac Paryżem
            północy jak kiedys ja nazywano. ale duzo gozej wyglada Nowa Huta czy Katowice.
            Obecne władze tez zabardzo niemaja pomyslu co z tym całuym bałaganiem zrobic, i
            staraja sie wszytsko zasłonic Szklanymi Domami. Obecnie jestesmy jednym z
            najdynamiczniej rozwijacym sie miastem w Europie imam nadzieje ze wyjdzie nam
            to na zdrowie.
          • Gość: 555 Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 12:30
            ok moze trochę przesadzilem z ta 15 ale tak czy inaczej było nas Warszawaików
            duzo mniej i jeszcze jedno Warszawa kiedys była symbolem minionej epoki
            (przedwojennej) i nowy rząd ( władze sowieckie) dokonczyły to co zaczeli
            hitlerowcy. Skutecznie bo teraz zeczywiscie niemozna Warszawy nazwac Paryżem
            północy jak kiedys ja nazywano. ale duzo gozej wyglada Nowa Huta czy Katowice.
            Obecne władze tez zabardzo niemaja pomyslu co z tym całuym bałaganiem zrobic, i
            staraja sie wszytsko zasłonic Szklanymi Domami. Obecnie jestesmy jednym z
            najdynamiczniej rozwijacym sie miastem w Europie imam nadzieje ze wyjdzie nam
            to na zdrowie.
          • Gość: 555 Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 12:34
            ok moze trochę przesadzilem z ta 15 ale tak czy inaczej było nas Warszawaików
            duzo mniej i jeszcze jedno Warszawa kiedys była symbolem minionej epoki
            (przedwojennej) i nowy rząd ( władze sowieckie) dokonczyły to co zaczeli
            hitlerowcy. Zreszta władze sowieckie nigdy nie lubiły warszawy i zawsze starały
            sie ja zmiszczyc. Skutecznie bo teraz zeczywiscie niemozna Warszawy nazwac
            Paryżem
            północy jak kiedys ja nazywano. ale duzo gozej wyglada Nowa Huta czy Katowice.
            Obecne władze tez zabardzo niemaja pomyslu co z tym całuym bałaganiem zrobic, i
            staraja sie wszytsko zasłonic Szklanymi Domami. Obecnie jestesmy jednym z
            najdynamiczniej rozwijacym sie miastem w Europie imam nadzieje ze wyjdzie nam
            to na zdrowie.
            pzd
        • Gość: Bobek Ja tez kocham Warszawe IP: 216.217.131.* 20.01.05, 13:57
          Warszawa to moje rodzinne miasto, w ktorym mieszkalem do 28 roku zycia. I choc
          mieszkam teraz ponad 20 lat obok Waszyngtonu, ktore ma i ladne i brzydkie
          miejsca, Warszawa wydaje mi sie najpiekniejsza i czesto do niej wracam. A
          najbardziej podobaja mnie sie Warszawianki.
      • Gość: buraki buraki i megalomani IP: *.client.comcast.net 20.01.05, 08:54
        warszawiaki to tradycyjnie glupkowate "cwaniaki" w cerowanych skarpetach. jednak
        lubie ich pie..ne parki, aleje komunistyczne, starowke, winko grzane, kaczke
        pieczona itd. itp.
        • Gość: Hr Koniec polski Re: buraki i megalomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:29
          Ale ja Ciebie nie lubie, jak zreszta kazdego kabotyna. Warszawiak.
          PS. Skad wiesz, że warszawiacy maja cerowane skarpetki? Zdejmujesz im buty?
          • Gość: jej Może miał na myśli ,że chodzą w sadałach IP: *.pl 20.01.05, 11:16
            Ale , chyba to nie jest zbyt wielki występek
            • Gość: lks Re: Może miał na myśli ,że chodzą w sadałach IP: *.polkomtel.com.pl 20.01.05, 15:51
              w warszawie nikt nie chodzi w skarpetkach i sandałach - to wieśniacka moda :))
      • Gość: wawaNacjonalist Re: Warszawa nie da się lubić IP: 195.49.1.* 20.01.05, 12:46
        jako warszawiak z dziada pradziada stwierdzam, ze chamskie i prymitywne (a wiec
        zniechecajace do warszawiakow) sa typy, ktore zasiedlily to miasto po wojnie.
        Niestety jest tego duzo. Strasznie sie toto chlubi, ze jest z WARSZAWY i leje
        na mieszkancow innych miejsc w Polsce a przeciez niczym sie nie rozni (poza
        tym, ze mu odwalila choroba zwana stolecznictwem).
    • Gość: Ter Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.01.05, 18:55
      Co za brednie.Kocham W-we.Chamstwo i cwaniactwo to nie jest znak rozpoznawczy
      warszawiakow,te cechy mozna spotkac w kazdym zakatku kraju.A propo prawdziwych
      warszawiakow jest naprawde niewielu powiem 50 procent drugie 50 procent to
      pseudo warszawiacy ktorzy przyjechali robic kariere tzw.buraki.Wiec pomyslmy
      zanim chcemy cos napisac.Komentarz chyba zbedny.
      • Gość: ja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 23:50
        A propo prawdziwych
        > warszawiakow jest naprawde niewielu powiem 50 procent drugie 50 procent to
        > pseudo warszawiacy ktorzy przyjechali robic kariere tzw.buraki


        tak samo jak ty generalizujesz nazywając wszystkich przyjzdnych "burakami" tak
        oni uogólniają, ze każdy warszawiak to cwaniak.

        a tak na marginesie: to, że warszawiacy to cwaniacy mówiło się już przynajmniej
        za czasów 2 wojny swiatowej ...
      • guyritchie Warszawa jest okej dla okej ludzi 20.01.05, 10:18
        wawa jako miasto w znaczeniu infrastrukturalnym jest tragiczna.
        komunikacja miejska to zenada, drogi to waskie dukty,
        zapyziale blokowiska i brud powszechny.
        jest brzydka, ale to przeciez wina calego narodu:
        "caly narod buduje stolice" wiec zbudowal to co zbudowal. :)

        jednak warszawa ma ten swoj puls, swoje niepowtarzalne tempo,
        swietnych ludzi, swietne miejsca.
        jest najbardziej zabowowym miescem w kraju,
        tylko w wawie mozna zrealizowac sie szybko i konkretnie,
        jesli tą realizacją ma byc miejskie, otwarte, szybkie, zabawne i wypelnione
        ruchem i dzialaniem zycie (na skale nasza krajowa to ocena).
        wiem co mowie bo naleze do jednej z tzw mniejszosci ktora tylko wawa tak
        otwarcie przyjmuje.

        a poza tym kazdy ma taka warszawe jaka wlasnie z calym narodem sobie zbudowal.
        moze byc zawsze tylko brudna, chamska, buraczana ale moze taka jest gdy wlasnie
        taka warszawe sobie wybrales.
        nie chcem ale napiszem, ze taka jest wawa jaki ty jestes.

        ja wybralem wawe kolorowa, mloda, otwarta i radosna. i taka mam.
        stoje wiec w korku ale nie po to aby po powrocie do domu wku...ny
        wlaczyc tiwi i sie tępo patrzec z nad schabowego
        ale po to aby dojechac do gymu, aby spotkac sie z przyjaciolmi
        i ugotowac cos po wlosku dla nich.
        Albo tkwie w zapchanym metrze nie po to aby rozpamietywac
        kleske "w robocie" ale po to zeby na wlasny rachunek
        cos zrobic i zarobic dla siebie.

        a wracajac do estetyki...coz ratuja wawe swietne nowe budynki.
        dla mnie metropolitan w kazdym calu jest doskonaly.
        budynek lotu wyglada jakby byl w zbudowany w chmurach
        i zawsze ma kolor nieba.
        focus chociaz to na pozor tepy kloc ale detal ma wprost fenomenalny itd itp...

        warszawa dokladnie taka jest jaka kazdy sobie dla siebie zbuduje,
        bo to wielki plac budowy.
        i juz.
      • Gość: koko Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 10:30
        Jak ja burak to Ty cwaniak. Ma to sens jakiś? Zastanów się trochę. A poza tym
        jeśli tych buraków jest tak dużo, to czy przypadkiem nie są również
        nieodłącznym elementem stolicy, jego częścią, elementem charakteru miasta?
      • Gość: j. Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.chello.pl 27.01.05, 21:25
        > warszawiakow jest naprawde niewielu powiem 50 procent drugie 50 procent to
        > pseudo warszawiacy ktorzy przyjechali robic kariere tzw.buraki.Wiec pomyslmy

        hehe
        a ja bym waszą lepszą połowe zamienił na więcej nas - buraków. zrobiloby sie troche mniej chamowato bez ludzi typu nic-nie-znacze-poza-tym-ze-jest em-ze-stolycy ;)
    • Gość: WUR Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.01.05, 18:57
      To nie przyjezdzaj wiecej,zostan w swojej wsi
    • Gość: GRAŻYNA Re: Warszawa nie da się lubić IP: netsystem4.netsystem* / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 23:25
      JESTEM WARSZAWIANKĄ Z DZIADA PRADZIADA I JESTEM BARDZO Z TEGO DUMNA . JEST NAS
      JUŻ GARSTKA . SKORO NAS POLSKA NIE LUBI ,PO CO SIĘ PCHA ,MY ZA WAMI TEŻ NIE
      PRZEPADAMY .W URZĘDACH ,W ŚRODKACH KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ, SKLEPACH I NA ULICACH
      SŁYCHAĆ, CZUĆ PRZYJEZDNYCH.MY GINIEMY W TŁUMIE.W WEKENDY JEST
      SUPER ,CISZA,SPOKUJ NARESZCIE SĄ WOLNE MIEJSCA W AUTOBUSACH TRAMWAJACH.MY NIE
      JESTEŚMY NIE PRZYJEMNI -MY JESTEŚMY DOBRZE WYCHOWANI I SKROMNI...
      • Gość: ja hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 23:48
        MY NIE
        > JESTEŚMY NIE PRZYJEMNI -MY JESTEŚMY DOBRZE WYCHOWANI I SKROMNI...


        bueheheheheh to się uśmiałam ...
      • Gość: yot Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.p.lodz.pl 20.01.05, 08:31
        wszyscy tu widze to zasiedziali Warszawiacy... to gdzie te "buraki"? to kto
        tworzy atmosfere tego miasta, skoro wszyscy tylko o tych "burakach" mowią? czy
        sa specjalne rezerwaty dla tych 'PRAWDZIWYCH'? nie wiem co gorsze -
        nabzdyczenie swoja prawdziwą "warszawskością" Warszawiacy z "dziada pradziada"
        (jako warszawska ekstraklasa) czy ludnosc naplywowa, od ktorej sie tak
        odcinają... ja tam zostaje w swojej wsi - Was niech dunder świśnie...
      • Gość: Pit Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 08:34
        Zastanowilas sie Warszawianko z dziada pradziada, ze ludzie pchaja sie do
        Stolycy nie dlatego, ze im sie tak podoba, tylko, ze zachlannie zabiera polowie
        Polski miejsca pracy. Z perspektywy Warszawy nie ma problemu wielkiego
        bezrobocia, z perspektywy Warszawy kraj kwitnie, bo przeciez powstaje tyle
        wiezowcow. Gdybys wysciubila nos poza miasto, to moze bys zobaczyla, jakie
        perspektywy u siebie maja ludzie, ktorzy "pchaja sie w urzedach, srodkach
        komunikacji miejskiej, sklepach i na ulicach". I wyobraz sobie, jak by
        wygladalo to twoje miasto z dziada pradziada, gdyby - wedle twego marzenia -
        pozostala was garstka. I jak bedzie wygladac, jesli kiedys - poza Warszawa -
        swiat zacznie inwestowac w inne miejsca w Polsce. Jeszcze zatesknisz za
        przyjezdnymi.
        • synziemi Re: Warszawa nie da się lubić 20.01.05, 11:29
          Gość portalu: Pit napisał(a):

          > Zastanowilas sie Warszawianko z dziada pradziada, ze ludzie pchaja sie do
          > Stolycy nie dlatego, ze im sie tak podoba, tylko, ze zachlannie zabiera polowie
          >
          > Polski miejsca pracy.

          Wiesz... To co mowisz to czysty nonsens. Watpie czy w Warszawie jest polowa
          wszystkich miejsc pracy ale nie dziwi mnie, ze jest tu stosunkowo najlatwiej cos
          znalezc. Zazwyczaj na swiecie jest tak, ze istnieje jedno glowne centrum
          biznesowe w danym kraju: Nowy Jork, Londy, Paryz itp. Polska nie jest tu
          wyjatkiem. Widocznie miasto stwarza dobre warunki na to aby tu inwestowac.
          Przeciez nie mozna oczekiwac, ze na Podlasiu czy Slasku poziom inwestycyjny
          bedzie taki sam. To powiedziawszy, zycze ludziom z tych innych regionow jak
          najlepiej. Pora przestac narzekac na stolice i wziac sie samemu do roboty! :)
        • Gość: ewcia Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 20.01.05, 19:45
          Zgadzam sie w całaej rozciągłości.Warszawka wysysa życiowe soki z tego
          kraju!!!!!!!
      • Gość: Magda Re: Warszawa nie da się lubić IP: 195.205.101.* 20.01.05, 09:24
        Nie jestem za uogólnianiem.
        Pewnie, że jak większość dużych miast ma ładne i mniej ładne zakątki.
        Ludzie też są różni, jak wszędzie. W Warszawie jest ich po prostu bardzo dużo,
        więc i więcej jest tych niesympatycznych. Poza tym życie w tłumie często
        niestety wymaga odrobiny asertywności, a nawet tupetu, bo inaczej zatratują
        człowieka. Daleka jestem od szuflatkowania i oczerniania ludzi ze stolicy.
        Jednak nie przepadam za Warszawą.
        Najchętniej przyjeższałabym tu jak najrzadziej, ale niestety muszę być dość
        często w interesach. Polska jest jednak dość zcentralizowana i często
        niezależnie od tego, gdzie się pracuje na stałe, w Warszawie i tak trzeba się
        pojawiać.
        Zastanów się, czy Warszawiaków nie lubią przypadkiem z uwagi na takich ludzi
        jak Ty. Skoro tak nienawidzisz przyjezdnych i wyrażasz się o nich z pogardą (MY
        ZA WAMI TEŻ NIE PRZEPADAMY .W URZĘDACH ,W ŚRODKACH KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ,
        SKLEPACH I NA ULICACH SŁYCHAĆ, CZUĆ PRZYJEZDNYCH.), jak oni mogą lubić Ciebie.
        Jeśli Ty będziesz sympatyczna, to duża jest szansa, że i oni odwdzięczą Ci się
        sympatią. A Twoja wypowiedź nie świadczy ani o tym, że jesteś skromna, ani że
        dobrze wychowana, bo taktu w niej nie ma za grosz. Choć na pewno wśród
        Warszawiaków skromne i dobrze wychowane osoby też się zdarzają, jak wszędzie
        zresztą.

        A prawdą jest, że w innych dużych miastach Polski, jak np. w Gdańsku,
        Wrocławiu, czy Łodzi tubylcy zupełnie inaczej reagują na przyjezdnych. Łatwiej
        można uzyskać pomoc, mało kto trąbi, jak auto na obcych "blachach" jedzie
        wolno, albo popełni jakąś gafę na drodze.
        • Gość: kasia Kto tak naprawdę jest niemiły IP: *.net 20.01.05, 16:04
          przykro mi to stwierdzić,ale jesli chodzi o to kto się zachowuje najmniej
          grzecznie i najbardziej chamsko to moje odczucia są proste - stare panie w
          futrach pedzące do tramwaju a potem sapiące nad tobą jakie one nie stare i jaka
          ta młodzież chamska, trącający mnie parasolem w oczy (dosłownie) starcy, dzis na
          przystanku bez żadnego przepraszam potrącało mnie po kolei kilku staruszków, a
          mogli przejść z mojej lewej strony - widocznie woleli potrącać.
          ja nie wiem,skąd te poczucie u tych ludzi,że wszystko im się należy i że trzeba
          to tak bezwzględnie egzekwować. może mają jakieś problemy w domach i dlatego są
          tacy złośliwi. ja nie mam nic przeciwko uznawaniu praw ludzi starszych, ale gdy
          wracam zmęczona i głodna po pracy do domu i jedyne czego pragnę to wtulic się
          spokojnie gdzieś w rożek tramwaju, a jestem po kolei trącana przez tych
          schorowanych,pędzących do wolnego miejsca, a potem nie moge wyjść z tramwaju, bo
          ktos nie czekając i nie zważając na nic już się do niego pcha, to aż zgrzytam
          zębami, że ci ludzie uzurpuja sobie prawo do szacunku.,
          może to brzmi jak głos goryczy, ale kto ma nas wszystkiego uczyć,jak nie starsze
          pokolenie, i niestety ci ludzie mają dzieci, które z domów na pewno wyniosły te
          same wzorce. a może ci ludzie to tez napływowe buraki????
          także reasumując, jeśli najbardziej chamskie są buraki przyjezdne, to widać juz
          tu troche siedzą............
          • Gość: kasia Re: Kto tak naprawdę jest niemiły IP: *.net 20.01.05, 16:11
            a i jeszcze jedno, to nie przyjezdni są odpowiedzialni za zamęt na warszawkich
            drogach - to właśnie samochody na warszawskich rejestracjach zachowują się jak
            piraci, wpychają się gdzie popadnie nie zważając na to jak to wpływa na innych,
            przejeżdżaja prawie po nogach pieszym, ochlapują mnie gdy idę chodnikiem, że nie
            wspomnę o taksiarzach przejeżdżających ludzi na przejściu dla pieszych na
            zielonym świetle.....
            p.s. jestem przyjezdnym burakiem i się tego nie wstydzę
            p.s.s Słowacki wielkim poetą był .........
      • Gość: Królik Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.netia.pl 20.01.05, 10:00
        GRAŻYNA, PODPISUJE SIE POD TYM CO NAPISAŁĄŚ, TEZ JESTEM WARSZAWIAKIEM, Z
        DZIADA ..., DALSZYCH KORZENI NIE ZNAM BO MOJEGO DZIADKA ZOLNIERZE AK ZNALEZLI W
        BECZCE W JEDNEJ Z KAMIENIC W CZASACH I WOJNY ŚWIATOWEJ - RODZICE NAJPEWNIEJ
        UKRYLI GO PRZED OKUPANTEM I NIECHYBNA SMIERCIA... POTEM W II WOJNIE WALCZYL,
        WYSADZAL TORY POD PRUSZKOWEM Z TRANSPORTEM NIEMIECKIM, BRONIL WARSZAWY W
        POWSTANIU....
        • Gość: koko Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 10:38
          No, widzę, że tych dziadów pradziadów nie nauczyli jednak w szkole do czego
          służą wielkie litery, i że małe też są.
      • Gość: koko Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 10:35
        Grażynko, dumna Warszawianko, może tę swoją skromność i dobre wychowanie
        okazałabyś zmieniając sposób w jaki piszesz. Nie od dziś pisanie w necie
        wielkimi literami uznaje się za brak kultury.
    • Gość: regulgator nienawiść nienawiść nienawiść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 00:37
      dlatego jest tak źle, bo ludzie nie dysponują innymi uczuciami niż nienawiść.
      • Gość: McGoo Re: nienawiść nienawiść nienawiść IP: *.stacje.agora.pl 20.01.05, 09:10
        100% racji
    • aecg Da się lubić! 20.01.05, 08:27

    • Gość: ares HMMM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 08:30
      to w sumie troche dziwne, bo ja w wawie znalazlem najwiecej tanich ofert hoteli
      i moteli jezeli chodzi o duze miasta w Polsce. Krakow, Poznan, Gdansk sa
      drozsze pod tym wzgledem. Jezeli chodzi o komunikacje to Warszawa ma najlepsza
      komunikacje miejska, a ze sa korki to niestety wszystkie wieksze miasta z takim
      problemem sie na swiecie spotykaja, gdyz coraz wiecej ludzi ma samchody. Tempo
      zycie - mi sie ono podoba. Warszawa to miasto w ktorym ludzie moga sie
      zrealizowac - artystycznie, kulturalnie, zawodowo i intelektualnie. Nie
      rozumiem niecheci ludzi z innych miast do Warszawy, moze to po prostu zazdrosc,
      a moze zly wizerunek, ktorzy tworza "warszawiacy", pisze to w cudzyslowiu, gdyz
      najbardziej soba okazuja, ze sa z Warszawy ludzie, ktorzy dopiero co do niej
      sie przeprowadzili i juz sa wielcy "warszawiacy". to czesto wkurza, ale co
      zrobic? od urodzenia mieszkam w wawie i nie zamienilbym tego miasta na
      • Gość: Magda Re: HMMM IP: 195.205.101.* 20.01.05, 09:30
        Z komunikacją to rzeczywiście masz rację. Może najlepsza na świecie to nie
        jest, ale jest niezła. Jak na duże miasta naprawdę w porządku.
        • Gość: Hr Koniec Polski ZWŁASZA NOCNA KOMUNIKACJA JEST NAJLEPSZA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:35
          Lepszej jeszcze nie spotkałem nigdzie. Autobusy jeżdza regularnie o tych samych
          porach wa kazde miejsce stolicy. Co więcej wszystkie spotykaja się w tym samym
          czasie w jednym punkcie, dzieki czemu łatwo i szybko mozna wszedzie dojechać z
          kazdego punktu miasta.
          • Gość: wolny "wspaniala" Warszawska komunikacja IP: 130.161.57.* 20.01.05, 13:44
            to samo jest w poznaniu wiec nie widze tu nic specjalnego. to ze komunikacja
            dziala tak jak powinna to raczej jej zalozenie. a ile stacji metra juz zdolali w
            wawie wybudowac? bo to byloby dobrym porownaniem z innymi stolicami.
            • Gość: Hr Koniec Polski A ILE PIENIEDZY WYCIAGA Z WAWY POLSKA????? IP: 217.153.143.* 21.01.05, 15:05
              Juz Tobie mówie. 120 mld złotych to ogólne przychody budżetu centralnego w
              Polsce z tytułu wpłat za podatek CIT, PIT i VAT. Z tych 120 mld złotych ponad
              30 mld pochodzi z Warszawy. Do tego trzeba doliczyc jeszcze 500 mln złotych
              tzw. podatku "janosikowego" płaconego przez stolice na rozwój biedniejszych
              regionów Polski.
              A teraz pytanie. Ile Warszawa dostaje z budżetu na budowe metra? 150 mln
              złotych. Dlatego nie pieprz, ze ktos w wawie temu winny iż budowa metra toczy
              się w zółwim tempie. Nie okradajcie nas a sami sobie zbudujemy metro bez waszej
              łachy łachmaniarze.
              • bartllomiej Oj da się lubić..... 22.01.05, 12:10
                Ludzie z warszawy są widziani jako ludzie nieuprzejmi poniewaz 70% to
                wiesniaki, prawdziwy warszawiak jest uprzejmy uzywa slow jak "dzien
                dobry" "przepraszam" "dziekuje" itp, a taki burak nie, i to dlatego WARSZAWA
                jest widziana jako miasto nieprzyjazne. Niestety to prawda.
                • Gość: ada55 Re: Oj da się lubić..... IP: 217.96.10.* 25.01.05, 18:47
                  Takich właśnie pięknych słów używają jak kolega powyżej, określając wszystkich
                  nie-warszawiaków mianem "łachmaniarzy", lub tak jak Ty Panie Warszawiaku
                  mianem "wieśniaków i buraków".Bardzo uprzejme z Pana strony, Panie Bartłomieju
                  że podstawową wartością człowieka jest dla Pana jego pochodzenie...
      • Gość: Bernard Re: HMMM IP: *.uni.wroc.pl 20.01.05, 10:14
        Nie
        > rozumiem niecheci ludzi z innych miast do Warszawy, moze to po prostu zazdrosc,
        >
        > a moze zly wizerunek, ktorzy tworza "warszawiacy", pisze to w cudzyslowiu, gdyz
        >
        > najbardziej soba okazuja, ze sa z Warszawy ludzie, ktorzy dopiero co do niej
        > sie przeprowadzili i juz sa wielcy "warszawiacy". to czesto wkurza, ale co
        > zrobic?

        Jeśli przeprowadzili się i mieszkają w Warszawie, to co niby mają mówić? Są
        mieszkańcami Warszawy a nie Krakowa, czy Wrocławia. Skoro o zazdrości mowa, to
        może ci warszawiacy z dziada pradziada zazdroszczą zaradności tym którzy mimo
        niełatwych czasów dali radę przebić się i osiedlić w Warszawie? Chyba potrzebę
        wywyższania się swoją warszawskością od urodzenia posiadają ci którym natura
        poskompiła innych cenniejszych cech. Ponadto głupie jest takie zarzekanie się,
        że tu się urodziłem i za nic bym nie przeniósł się. Zapewniam was, że gdyby
        nagle kapitał całkowicie przeniósł się np do Gdańska i w Warszawie zapanowało
        bezrobocie, to okazałoby się szybko, że wielu rodowitych warszawiaków
        błyskawicznie stałoby się gdańszczanami.
    • Gość: agi a jednak.....da sie lubić IP: 195.205.45.* 20.01.05, 08:46
      Mówcie i piszcie co chcecie....Warszawa da się lubić...Kiedyś podobnaie jak
      wiekszośc, pierwsza myśl, która mi przychodziła do głowy, gdy ktos mnie zapytał
      czy lubie Warszawe, to "nie znosze tego miasta"...ale tak naprawde gdy je
      opuszczam, nawet na kilka dni, wracajac ogarnia mnie nostalgia..patrze na
      ulice, mosty, budynki i tak naprawde ciesze sie Warszawa...Nie mamy sie czego
      wsztydzic...Ktos moze powiedziec Piekny Paryz, Piekna Praga, a my tu z taka
      Warszawa startujemy....Tylko ze wiekszosc miast euorpejskich poddala sie w
      czasie wojny bez walki..Dlatego przetrwaly i sa piekne...a warszawa? chyba
      wszyscy wiedza..ostatnio oprowadzalam obcokrajowca po Warszawie..wiem ze jego
      pierwsze wrazenia nie byly najlepsze, ale wystarczylo ze pokazalam mu zdjecia
      starej Warszawy, tej przed II WS..dopiero wtedy zrozumial o co tak naprawde
      chodzi i Warszawa jest taka jaka jest....I mu sie spodobala..Pochodzil troche
      sam i odkryl magincze miejsca...
      Warszawa da sie lubic...trzeba tylko znalezc te miejsca. urocze kamienice,
      podwórka, parki...Podoba mi sie pas kamienic na Marszałkowskiej...hotel Polonia
      odnowiony, okolice filharminii, itd itp...
      w sumie jestem z Warszawy..
      i wcale nie jestem warszawianka nota bene...
      • Gość: koko Re: a jednak.....da sie lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 10:43
        Chyba to co powiedziała agi najlepiej oddaje mój pogląd na temat Warszawy.
    • Gość: prf Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 08:51
      A ja tu się urodziłem. Tutaj się wykształciłem i tutaj pracuję. Warszawa zmienia swój charakter.
      Obecnie mieszka tu więcej przyjezdnych niż rodowitych warszawiaków, co ma ogromny wpływ na
      panujący tu klimat, relacje międzyludzkie. Czasami mam dość tego miasta i marzę o wyprowadzce.
      Jednak wystarczy tydzień w jakimkolwiek innym miejscu w Polsce i czuję otaczającą mnie pustkę. Nie
      mogę żyć w miejscu, gdzie jest cisza, spokój i nic się nie dzieje. Tutaj jest centrum wszystkiego.
    • Gość: Konrad Korzeniowsk Re: Mnie się w Warszawie podoba jej historia i ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.01.05, 08:56
      ... miejsca historyczne, zwłaszcza dotyczące epopei Powstania Warszawskiego!
      Uwielbiam Warszawiaków, może dlatego, że niewielu spotkałem dotąd
      nieuprzejmych. Ujemne wyjątki: niektórzy urzędnicy/urzędasy - o przesadnym o
      sobie mniemaniu, spotkałem takich w Informacji Ministerstwa Sprawiedliwości i
      Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich: zgroza!!!
      W tej chwili zaciera się już różnica pomiędzy Warszawiakami przedwojennymi i
      tymi nowszej generacji, którzy tu przywędrowali z prowincji. Zaraz po wojnie
      różnica była rażąca - oczywiście na korzyść Warszawiaków z dziada, pradziada!
    • Gość: endrju Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.acn.waw.pl 20.01.05, 08:57
      Tworzenie nieprzyjaznego klimatu dla stolicy uwazam za bezsens. Urodzilem sie w
      tym miescie i choc jestem dopiero pierwszym pokoleniem mieszkajacym w stolicy,
      moi rodzice nigdy nie pluli na Warszawe. Kiedys ktorys z felietonistow (chyba
      pan Skiba) przytoczyl wypowiedz Chruszczowa odnosnie jednego z towarzyszy z
      patrii, jakoby byl ten towarzysz gorszy od swini, gdyz ta ostatnia nie sra w
      swoje koryto. Troche to wulgarne, ale jak ulal pasuje do wszystkich
      pseudo-warszawiakow, ktorzy zapominaja ze tutaj pracuja i mieszkaja. Jesli komus
      naprawde jest tak zle, to nie musi charowac i robic kariery, ale niech przy
      okazji nie oczernia Warszawy. I calkowicie zgadzam sie z jedna z wczesniej
      wyrazonych opinii. Wszedzie przeciez mozna spotkac chamstwo, cwaniastwo,
      gburstwo i zadzieranie nosa. Jesli jednak sie chce, to rowniez wszedzie mozna
      spotkac uprzejmosc i zyczliwosc, kompetencje i skromnosc. Wszedzie mozna znalezc
      fajne miejsce, w ktorym mozna spedzic wieczor z przyjaciolmi. Wiele zalezy od
      nas. Moze czasami warto najpierw samemu byc uprzejmym i zyczliwym, kompetentym i
      skromnym. Moze czasami warto usmiechnac sie do drugiego czlowieka...:) Tym
      optymistycznym akcentem powoli musze konczyc, bo kariera mi ucieka i nie mam
      czasu do stracenia:)
      Pozdrawiam
      Andrzej
      • Gość: bgp2001@gazeta.pl Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 20.01.05, 09:05
        Bywam w Warszawie dość regularnie z racji mojego zawodu i z całą
        odpowiedzialnością stwierdzam, że nie... Na pewno w owej Warszawie, na codzień
        spotykanej tamże jest 80% warszawiaków ze Skarżyska, Koluszek, czy innego
        Piekutkowa... Jednak, nie da się jej lubić! Przykro mi, ale na to składa się
        bardzo wiele przyczyn, między innymi chamstwo otoczenia na każdym kroku, na
        pewno o wyższym stopniu niż gdziekolwiek. A poza tym cały czas czuje się, że
        chcą cię wszędzie oszwabić... Afery ten serial narodowy też rodzi się właśnie
        w "stolycy"!
        • miszas Re: Warszawa nie da się lubić 20.01.05, 09:34
          Wyliczanie kto od ilu pokoleń mieszka w Wawie i przez to jest bardziej
          warszawski jest bez sensu. Siłą tego miasta jest właśnie to że "przygarnia"
          nowych ludzi, mniej lub bardziej wartościowych. Nie mam nic przeciwko ludzią
          którzy postanawiają się związać z tym miastem na stałe, niech tylko nie
          opluwają miasta, które ich karmi! Jak się nie podoba to dorga wolna, przymusu
          meldunkowego nie ma. A co Warszawy - miasta afer... lepiej spórzcie skąd są
          aferzyści, niewielu z nich wywodzi się z Wawy (vide: Miller, Jakubowska, Kwach,
          Lepper...). Pozdrawiam wszystkich lokalnych Partiotów. I tych z Wawy i tych z
          Krakowa, Konina czy Kalkulty.
    • Gość: Ja Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:24
      Wszystko mozna o Warszawie powiedziec,ale nie ze ma piekna starowke
      • Gość: ADAM Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:40
        A co jest wizytówką każdego miasta?
        no oczywiście DWORCE.
        A jaki z tego wniosek wyciągają nasi włodarze?
        Żaden...
        no ten dworzec śródmieście w centrum miasta , to naprawde obciach...
        brud, smród, chłód i ubóstwo....albo dworzec zachodni lub wschodni....
        za to nowa architektura jest "w porzo"
        zrobienie z pałacu kultury "ratusza z zegarem" też było fajnym pomysłem...

        co do starówki...gdy się zobaczyło Pragę..to już żadna starówka nie wydaje się
        być piękna...nawet krakowska...

        najbardziej w warszawie przeszkadza mi brak ścieżek rowerowych i policjantów w
        nocy, na ulicach.... strach sie bać
      • Gość: a to ja Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.prokom.pl 20.01.05, 09:56
        No właśnie. Ktoś, kto mówi o pięknej starówce, nie był chyba nigdy w żadnym
        innym mieście "ze starówką".
        Warszawy nadal nie lubię, mimo, że się przyzwyczaiłem. Lubię za to co niektórych
        osobników, którzy w niej pomieszkują - dla nich nadal tu przyjeżdżam.
      • synziemi Re: Warszawa nie da się lubić 20.01.05, 11:35
        Bez przesady, nasza starowka nie jest zla. Nie jest duza ale jest
        'klimatyczna'. Uwielbiam po niej lazic. :)
    • Gość: Darkus Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:34
      A tym, że jeden przyjechał wcześniej ze wsi od drugiego - więc jak tam ma być miło , kulturalnie i przyjemnie, skoro każdmeu "słoma z butów wystaje"? Spójrzcie na Kraków - jaki piękny i kulturalny.
      Nie ma co porównywać...."Nie przenoście nam stolicy do Krakowa"... skądś wziął się ten tekst piosenki -nieprawdaż ???
      • Gość: Bernard Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? IP: *.uni.wroc.pl 20.01.05, 10:41
        > Nie ma co porównywać...."Nie przenoście nam stolicy do Krakowa"... skądś wziął
        > się ten tekst piosenki -nieprawdaż ???

        Z czy ktoś chce stolicę tam przenosić? Bo jakoś nie słyszałem i dlatego ten
        fragment piosenki uważam za głupi. Sens mniej więcej taki: nie dawajcie mi za
        darmo mercedesów.
        • Gość: Darkus Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:38
          a nie naspisałem, że "słoma wam z butów wystaje"? WIedziałem !!! mniej trywialnej odpowiedzi nieoczekiwałem.
      • synziemi Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? 20.01.05, 11:41
        Mimo wszystko jakby przeliczyc 'niestatystycznie' to w Warszawie wiecej jest
        'tubylcow' niz w Krakowie. Pomysl to tym! :)
        • Gość: Darkus Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:30
          NIestety tubylec to nie osoba, która osiedliła się 50 lat temu chyba, że uważasz inaczej? Prawdziwą warszawską inteligencję wybito podczas II wojny światowej. Osoby, uważające się za "tubylców" przyjechały z wioch, żeby odbudoać ruiny za talerzyk zupki i kromkę (pajdkę) chleba... Przykre - ale prawdziwe, pomyśl o tym....
          • synziemi Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? 20.01.05, 13:41
            Ponoc 43 procent dzisiejszych Warszawiakow urodzilo sie tutaj. To mniej wiecej tyle ile dzisiejsza populacja Krakowa (nawet troche wiecej). Jezeli ktos sie w tym miescie urodzil to kim ma sie nazywac?
            • Gość: darkus Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:50
              Może się nazywać - asymilowanym z buraka na ziemniak.
            • Gość: Darkus Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:53
              Przepraszam za wulgarzym, chodzi mi o to, że niemożna uważać się za rodowitego Warszawiaka, dlatego, że się tam urodził, aby być rodowitym Warszawiakiem trzeba mieć przynajmniej korzenie z 3 pokoleń.
              • synziemi Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? 20.01.05, 14:57
                Gość portalu: Darkus napisał(a):

                > Przepraszam za wulgarzym, chodzi mi o to, że niemożna uważać się za rodowitego
                > Warszawiaka, dlatego, że się tam urodził, aby być rodowitym Warszawiakiem trzeb
                > a mieć przynajmniej korzenie z 3 pokoleń.

                W moim pojeciu 'rodowity' to taki ktory sie w danym miejscu urodzil, zwlaszcza w przypadku miast. I dlaczego trzeba miec korzenie z akurat trzech pokolen a nie pieciu czy siedmiu? Nieraz taki 'z przyjezdnych' zna to miasto lepiej i lepiej je czuje niz taki Warszawiak od pokolen. Jest to kwestia danego czlowieka i jego charakteru. A jak sie ktos w danym miejscu urodzil to sila rzeczy jest z nim najbardziej zwiazany.
                • Gość: Darkus Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 21:32
                  Może masz rzeczywiście rację. Dl;aczego więc (bez urazy) zwierzęta posiadają rodowód? Nie wystarczy, że urodziło się np.: Arabem? Pomyśl o tym - ale obiektywnie. Powiem szczerze, że nie jestem z Krakowa i patrzę na to obiektywnie.
                • Gość: DArkus Re: Czym się różni Warszawiak od Warszawiaka ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 23:21
                  Pisząc "Arabem" miałem na myśli rasę koni, chodziło mi głównie o rasy zwierząt (nieważne jakich) nie przytaczałem rasy psów, aby nie było to źle zrozumiane.
      • Gość: biala81 do wiecznie niezadowolonych krakowiaków!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 11:55
        może i rynek macie fajniejszy, ale o reszcie lepiej nie wspominać! brudno,
        śmierdzi szczynami, zapijaczone mordy w bramach....myślicie, że jesteście
        pępkiem świata...tak naprawdę nie dorastacie nam do pięt! sory, ale jak ktoś
        wyraża sie o kimś, że ten jest burakiem ( w tym wypadku odnosi się to do
        ogółu ), a nawet raz z nim nie rozmawiał, to chyba coś z nim nie tak! wy,
        jakże niesamowici intelektualiści podłapaliście od kogoś, że Warszawa jest
        bleeee i teraz chodzicie i powtarzacie!żenada...krakowiacy to prostacy-nie
        macie własnego zdania i podpieracie sie cudzym, mimi że większość z was nawet
        raz nie była w stolicy!!!!
      • Gość: looney Kraków :) A to dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 17:05
        Kraków - miasto najbardziej patetycznych i nudnych ludzi w Polsce.
        • Gość: Darkus Re: Kraków :) A to dobre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 21:30
          Taaaaa. Pieprzenie bez argumentów.... Bye bye !!! dowidzenie się z panem... (to po warszawsku). Dlaczego u was ( w Warszawie) wciąż kupuje się ziemniaki na "metry" ? Ze wsi to przywieziono i dziwnym zbiegiem okoliczności świetnie się przyjęło..
    • Gość: Karla Zamieszkac czy nie zamieszkac? IP: 195.7.34.* 20.01.05, 09:50
      Stoje przed trudna decyzja zamieszkac pod W-wa czy nie. Mam zly wizerunek W-wy.
      Kojazy mi sie z komunizmem. Te budynki! Normalna Moskwa!Chyba wybieram Krakow,
      TO jest piekne miasto!
      • gregor_1976 Re: Zamieszkac czy nie zamieszkac? 20.01.05, 11:03
        > Kojazy mi sie z komunizmem. Te budynki! Normalna Moskwa!Chyba wybieram Krakow,
        > TO jest piekne miasto!

        Krakow piekne miasto? Chyba pieknego miasta nie widzialas. Krakow jest duszny,
        ciasny i zasmrodzony, latem nie do wytrzymania. A ludzie tam to nietolerancyjne,
        stetryczale buraki.
        • Gość: darkus Nie drapcie się dziewczyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:43
          W Warszawie są jeszcze większe buraki. Jeśli zapytam na ulicy jak się orze ziemię, każdy mi powie...
          • gregor_1976 Re: Nie drapcie się dziewczyny 20.01.05, 15:50
            Gość portalu: darkus napisał(a):

            > W Warszawie są jeszcze większe buraki.

            Nie wiem jakie buraki sa w Warszawie. Jestem z Gdanska.
            • Gość: Darkus Re: Nie drapcie się dziewczyny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 21:38
              Dlaczego więc bierzesz udział w dyskusji, skoro nie wiesz nic o ludziach z Warszay? Forum jest włąsnie na ten temat "dlaczego nie lubimy Warszay", a nie Krakowa...Widzę tu wielką pomyłkę.

              P.S. Gdańsk, jest dla mnie bardzo fajnym miastem, chciałem tam nawet kiedyś mieszkać i pracować, rzucając własną dobrze płatną pracę. Podoba mi się komunikacja i ludzie, zabytki i klimat. Ciesz się. Pozostaje mi jedynie pogratulować...
              • gregor_1976 Re: Nie drapcie się dziewczyny 21.01.05, 10:53
                Gość portalu: Darkus napisał(a):

                > Dlaczego więc bierzesz udział w dyskusji, skoro nie wiesz nic o ludziach z Wars
                > zay? Forum jest włąsnie na ten temat "dlaczego nie lubimy Warszay", a nie Krako
                > wa...Widzę tu wielką pomyłkę.

                A ja nie widze tu zadnej pomylki. Uczestniczka forum nawiazala do Krakowa, to
                sie wypowiedzialem na temat Krakowa. Co to wojsko? Musztra?
      • Gość: warszawiak Re: Zamieszkac czy nie zamieszkac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 11:16
        to lepiej nie mieszkaj w warszawie!!!jedz do krakowa gdzie jest piekna
        niekomunistyczna nowa huta!! które budynki, prócz pkin-u przypominają ci moskwę?!?
    • Gość: Hann Re: Warszawa nie da się lubić IP: 193.42.211.* 20.01.05, 10:05
      Warszawa jest tak piękna, jak buźka jej obecnego Gospodarza. Buźka infantylna,
      która ani swoim wyglądem, ani wypowiedziami nie reprezentuje współczesnych
      intelektualnych standardów europejskich.
      Ostatnio najbardziej mi się podoba wstrzymanie budowy „Złotych Tarasów”. Za to
      Panu Gospodarzowi należy się tytuł Mistrza Gospodarności. Czy, należy rozumieć,
      że gdy jakiemuś sędziemu wyjdzie z papierków, że trzeba zasądzić rozbiórkę
      obiektu to Mistrz ów przyśle brygadę z młotami pneumatycznymi i w mig zostanie
      przywrócony stan poprzedni, a to: obskurny parking i barakowóz z krzyżem. Czy
      naprawdę nie można równolegle uczciwie załatwiać spraw gruntów pod obiektem i
      budowę, tak już zaawansowaną, kontynuować?
      Zakładam, że wszystkie miasta na świecie mają podobne problemy. A jednak
      przebudowuje się całe dzielnice, buduje drogi, modernizuje. Dlaczego tylko dla
      Polaków te problemy są nie do przeskoczenia?
      Rzeczywiście – miasto Paryż równać nie ma prawa, bo nie masz, nie masz jak
      Warszawa...
      To NIE Niemcy wymyślili określenie "Polnisch Wirtschaft"...
    • Gość: ~X~ piękną starówkę ? IP: *.ds.pg.gda.pl 20.01.05, 10:09
      Chyba sobie jaja robili ;-) W warszawie można się zabawić i dobrze zarabiać, nic
      po za tym. Brud i syf aż bije po oczach, no i ogólna koncepcja rozbudowy.
      Przecierz to co si tam dzieje do ch... niepodobne, warszawiacy zróbcie coś z tym
      aby centrum nie wyglądało jak śmietnik.
      • Gość: Hr koniec Polski Re: piękną starówkę ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:36
        bród i syf to niestety jest ujemna strona kazdego duzego miasta. Widziałes
        kiedys Paryż o godzinie 17????? Syf taki jakiego w stolicy Polski nie uraczysz
        nigdy.
        • Gość: ~X~ Re: piękną starówkę ? IP: *.ds.pg.gda.pl 20.01.05, 15:11
          Tylo bez porównań do innych miast.
          W takim Amsteramie, Kopenhadze nie widziałem papierka na chodniku, w szaletach
          możnabyło przejrzeć się w kafelkach. Nawet Praga wydaje się oazą czystości.
          Co do Paryża się nie wypowiadam bo byłem tylko na jednodniowej wycieczce w tym
          mieście.
          • Gość: monadina Re: piękną starówkę ? IP: 212.160.138.* 20.01.05, 16:08
            Ej, ty byłeś na prawdę w Amsterdamie? Dziwne, musieli jakoś go ostro posprzątać
            przez ostatnie 2 lata.
            • Gość: ~X~ Re: piękną starówkę ? IP: *.ds.pg.gda.pl 20.01.05, 18:04
              Byłem przez całe wakacje. I jakoś nie widziałem nigdy syfu.
      • Gość: biala81 Re: piękną starówkę ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 11:57
        nikt ci nie karze tu przyjeżdżać!
        • Gość: ~X~ Re: piękną starówkę ? IP: *.ds.pg.gda.pl 20.01.05, 15:02
          Ja tu nie mam nic do rzeczy. Warszawa zyskałaby dużo gdyby ktoś się wziął
          poważnie za czystośc i plan architektoniczny albo raczej za jego realizację. Na
          razie jak napisałem powyżej smiech mnie ogarnia jak ktos mówi o "pięknej"
          stolicy. Piękne to są może laski co się tam kręcą ni po za tym.
          • Gość: znak pokoju Re: piękną starówkę ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.01.05, 12:03
            Piekno Warszawy objawia sie tym ktorzy ja znaja.
      • Gość: ktoś Re: piękną starówkę ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 11:22
        może centrum Wawy nie wygląda najlepiej, faktycznie wszyscy żyją w biegu, ale
        można do niej przywyknąć. Jeszcze kilka lat i chyba nawet ją polubię.
    • Gość: koko Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.crowley.pl 20.01.05, 10:14
      Kiedyś, gdy znałem Warszawę z rzadkich w niej wizyt, też raczej nie wzbudzała
      mojego zachwytu. Gdy przyjechałem tu do pracy, to wracałem do rodzinnych Kielc
      z uczuciem ulgi. Jednak po pewnym czasie zacząłem inaczej postrzegać stolicę.
      Niby się zgadza: korki, zabieganie, monstrualne odległości nie do końca
      uzasadnione ludnością miasta, lecz jego bezsensowną rozległością, Starówka bez
      krakowskiego, czy nawet poznańskiego uroku. Ale mimo tego teraz Warszawa mi się
      nawet podoba. Nie wiem, może to dlatego, że po prostu lubię duże miasta,
      ruchliwe ulice, ludzkie potoki rozlewające się po ulicach. Pewnie za parę lat
      będę miał jeszcze inne zdanie, a może mnie tu już nie będzie. Ale wydaje mi
      się, że te opinie o stolicy są wyrażane na podstawie bardzo powierzchownych
      wrażeń pytanych osób.
      A z tym złym wizerunkiem powodowanym niskim autorytetem prezydenta, to już się
      jak widać kampania wyborcza rozpoczęła i "bezstronna" GW zaczyna wrzucać
      kamyczki do konkurencyjnego ogródka. Daję głowę, że mało kto z Warszawiaków zna
      nazwisko prezydenta swego miasta, a co dopiero ludzie spoza stolicy, więc co tu
      mówić o jego wpływie na postrzeganie miasta. Grubymi nićmi toto szyte.
    • Gość: Olka Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.pl 20.01.05, 10:16
      Niektorzy z komentujacych pisza, ze do Warszawy pchaja sie ludzie z tzw.
      prowincji. Wedlug badan demografow, Warszawa bylaby skazana na wymarcie za
      kilkanascie lat, gdyz od kilku lat przyrost naturalny w Wawie jest ujemny,
      mieszkancy zajmuja sie glownie robieniem kariery i gdyby nie ludnosc naplywowa
      za pare latek Wawa bylaby wyludniona planeta urzednikow, manadzerow i tym
      podobnych technokratow.
    • Gość: Wawiak Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:26
      I słusznie zauważyłaś kiedyś to miasto miało większy urok i było bardziej
      przyjazne. CO SIĘ ZMIENIŁO ????
      Dziś kiedy zostało opanowane przez psełdo Warszawiaków, tych co to w tygodniu
      są zatwardziałymi Warszawiakami a w piątek po pracy i na swięta wracają do domu
      (bynajmniej nie w Warszawie), stało się głośne, brudne, szare i ma się tu
      wrażenie że wszyscy tylko gdzieś biegną. A moze warto czasem zatrzymać się i
      zobaczyć coś więcej. Tu ludzie też się bawią, spotykają, miło spędzają czas....
      Ktoś już kiedyś powiedział "PIENIĄDZE TO NIE WSZYSTKO...."
    • Gość: ja Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:43
      Ja nie znajduję ani jednego powodu, dla którego mogłabym lubić to miasto.
      Mieszkam tu od 4 miesiecy i muszę tu zostać jeszcze przez rok. Później na
      szczęście wrócę do swego wspaniałego Białegostoku. W Warszawie jest strasznie
      brudno, bałagan nic nie ma swojego miejsca ludzie zachowują się tak jakby każdy
      żył na jakiejś innej planecie. Człowieka traktuje sie jak przedmiot. I jeszcze
      coś, w Białymstoku szybciej udało mi sie znaleźć pracę niż tu. Może po prostu
      miałam szczęście, a może mit o wspaniałej Warszawie jest już nieaktualny!!!
      • Gość: beatrix.kiddo Re: Warszawa nie da się lubić IP: *.man.polbox.pl 20.01.05, 10:57
        Droga ja,
        a mozesz mi powiedziec (z ciekawosci sie pytam) po co przyjechalas do warszawy?
        pozdrawiam
        • michalfront Nikt tu nikogo na siłę nie ciągnie... 20.01.05, 11:10
          ...i do mieszkania nie zmusza. Jak się nie podoba, zawsze można wrócić skąd się
          przyjechało.

          Nie mam nic przeciwko osobom przenoszącym się do Warszawy w poszukiwaniu pracy
          czy lepszych warunków życia. Wielu moich znajomych i przyjaciół pochodzi spoza
          Warszawy i nigdy dla nikogo nie stanowiło to problemu.

          Ale jednego nie znoszę - jak ktoś do Warszawy sią sprowadza, korzysta ze
          wszystkiego co to miasto oferuje, a jednocześnie na każdym kroku je opluwa i
          podkreśla jakie jest beznadziejne, szare, brzydkie, chamskie itp.
          Takich ludzi pytam: "skoro tak nie znosisz tego miasta to po co tu jeszcze
          jesteś? spadaj i nie wracaj!"
          • Gość: beatrix.kiddo Re: Nikt tu nikogo na siłę nie ciągnie... IP: *.acn.waw.pl 20.01.05, 16:42
            dziekuje, nie chcialam byc doslowna:)))))) pozdrawiam, asia
      • Gość: DGA Re: Warszawa nie da się lubić IP: 81.246.7.* 20.01.05, 11:27
        Do kolezanki z Bialegostoku - jesli chodzi o prace, to nic dziwnego, ze
        znalazlas ja szybko, poniewaz caly Bialystok i okolice wyemigrowaly w polowie
        lat '90 do Brukseli pracowac na czarno...

        Niedlugo bedzie tutaj (bxl) wiecej samochodow z blachami BIK..., BIC... etc niz
        belgijskich.

        Porownujac z Bruksela, Warszawa naprawde nie ma sie czego wstydzic. Tutaj sa
        dzielnice tak brudne, ze nie wiadomo, czy to Europa, czy przedmiescia
        Marakeszu!!! Poza tym, w niewielu miastach Europy sa NOCNE autobusy i tramwaje
        - to dla tych, ktorzy twierdza, ze komunikacja w stolicy jest do niczego!

        To tyle od Warszawiaka na wygnaniu. Pozdrawiam wszystkich!
        • synziemi Re: Warszawa nie da się lubić 20.01.05, 11:49
          Gość portalu: DGA napisał(a):

          > Porownujac z Bruksela, Warszawa naprawde nie ma sie czego wstydzic. Tutaj sa
          > dzielnice tak brudne, ze nie wiadomo, czy to Europa, czy przedmiescia
          > Marakeszu!!! Poza tym, w niewielu miastach Europy sa NOCNE autobusy i tramwaje
          > - to dla tych, ktorzy twierdza, ze komunikacja w stolicy jest do niczego!

          No wiec wlasnie ja mam bardzo podobne refleksje. Mieszkam w kilkumilionowej
          metropolii w Ameryce Polnocnej a komunikacja jest tutaj gorsza niz w Warszawie.
          Autobusy nocne to tutaj tragedia; jezdza zadko i po bardzo niewielu trasach.
          Plusem w stosunku do Warszawy jest to, ze dzienna komunikacja jezdzi dluzej,
          mniej wiecej do 1:30. Jednak po tym czasie ciezko jest dostac sie z jednego
          konca miasta na drugi. Siec autobusowa ogolnie to w Warszawie jest o niebo
          lepiej zorganizowana. Tutaj jest tylko ten plus, ze maja o jedna linie metra
          wiecej niz w Warszawie. No ale samo miasto tez jest troche wieksze. Suma
          sumarum, Warszawa nie prezentuje sie wcale tak zle na tym tle.
    • synziemi Re: Warszawa nie da się lubić 20.01.05, 11:10
      Jezeli ktos mieszka w malym miasteczku lub na wsi, gdzie tempo zycia faktycznie
      jest duzo wolniejsze, to nie dziwie sie, ze taka osoba nie czulaby sie dobrze w
      Warszawie. W pewnym stopniu tyczy sie to rowniez ludzi z innych wiekszych miast
      polskich. W przedwczorajszym Kurierze Warszawskim podali, ze szacuje sie, ze
      miasto ma 2,5 miliona mieszkancow i ze moze podwoic swoja populacje w ciagu
      najblizszych dwoch dekad. Juz teraz pod wzgledem rozwoju i inwestycji jest w
      oddzielnej lidze niz reszta miast polskich a za pare lat bedzie jeszcze dalej z
      przodu.

      Samo miasto tez sie zmienia. Na wschod od Emilii Plater wyrasta prawdziwe
      'city'. W samym centrum sa budowy ktore zmieniaja charakter Srodmiescia. Zlote
      Tarasy czy Rondo 1 z kazdym dniem juz teraz sprawiaja, ze centrum cywilizuje
      sie. Zabudowanie Placu Defilad jest tylko kwestia czasu. Wchodzi w zycie plan
      rewitalizacji czesci Traktu Krolewskiego. Miasto pracuje nad odbudowa
      niektorych kluczowych zabudowan, np. Palacu Saskiego. Pierwsza linia metra jest
      juz na ukonczeniu, scalajac miasto i znacznie poprawiajac komunikacje miejska.
      Buduja sie mosty. Czesc Wislostrady zostala wrzucona pod tunel i sa plany aby
      pociagnac to na wysokosc Starowki. Jednym slowem miasto otwiera sie na Wisle
      (naprawiajac historyczny blad minionych pokolen!). Powstaje niesamowita ilosc
      nowej zabudowy na obrzezach miasta: Bialoleka, Wilanow itp.

      To tylko niektore trendy ktore maja miejsce. Nie mozna tez zapomniec o tym, ze
      Warszawa to, jak na warunki polskie, jedyna prawdziwa metropolia. Laczy sie tu
      historia z wspolczesnoscia. Miasto nie jest skansenem ale nie jest tez
      pozbawione zabytkow, pomnikow kultury i historii. Jest to nie tylko stolica
      biznesowa ale tez kulturalna Polski. Mozna tu znalezc miejsca niesamowicie
      klimatyczne, takie jak czesci Srodmiescia, stary Zoliborz, stary Mokotow, Praga
      itp. A nad tym wszystkim czuwa historia, tak niezwykle naznaczajac to miasto
      ktore zaledwie 60 lat temu doznalo niemal zabojczego ciosu.

      Warszawa da sie lubic a jezeli sie tu urodzilo to nie sposob jej nie kochac.
      Nawet teraz, kiedy zyje poza granicami kraju, to wlasnie wspomnienie o niej jest
      tym co mnie najczesciej przyciaga do kraju. To nie tylko najwieksza ilosc
      teatrow i galerii w kraju ale tez sprawy zupelnie prozaiczne, takie jak czekanie
      na tramwaj pod estakada wzdluz Jana Pawla czy wypad do Empiku na Nowy Swiat.
      Jezeli sie tu urodzilo i wychowalo, tak jak to bylo w moim przypadku, to ma sie
      to miasto we krwi i nigdy juz ono czlowieka nie opusci. Ale nade wszystko
      trzeba mu dac szanse. Jezeli od samego poczatku ktos sie na nie obrazi, to
      ciezko bedzie mu dostrzec to wszystko co ma ono do zaoferowania.
      • synziemi Re: Warszawa nie da się lubić 20.01.05, 11:52
        synziemi napisał:

        > Na wschod od Emilii Plater wyrasta prawdziwe
        > 'city'.

        Oczywiscie mialem na mysli 'na zachod od Emilii Plater'. :)
    • Gość: Patriota W kazdej instytucji tego miasta pracuje swolocz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:15
      z prowincji. Nastawiam strone radia PIN, bo szukam pracy. Polowa zespolu -
      rzeszow. Rzad 3/4 stanowisk chamy z Trojmiasta i Krakowa. Pociagi nocne z
      Krakowka i Trojmisteczka nie mowiac o innych zafajdanych dziurach zapchane
      cwaniaczkami pracujacymi w Warszawie. Taki np. Durczoczek, lysa pala TVP,
      nerwowy slazaczek z najbardziej smierdzacego sku..onego miasta swiata-Katowic.
      Co on k...a w moim miescie. Palancik z matura przyjechal tu zabierac prace
      dziennikarzom po Uniwersytecie.
      Jak wam sie nie podoba Warszawa chamusie to WYPPIE..JTA do swoich wioch i
      wiecej to swoich wiejskich kwadratowych mord nie pokazujecie.
      W kazdym sklepie scierwojady wiejskie, albo Krakowek, albo jakis Toruniek, albo
      inne gawno poniemieckie. Do k...y nedzy siedzcie sobie tam na waszych wsiach i
      srrajta se za stodola a od stolicy CHAMY WARA!
      • Gość: koko Re: W kazdej instytucji tego miasta pracuje swolo IP: *.crowley.pl 20.01.05, 12:16
        Ja tam akurat z dość chamskich Kielc jestem, ale Kraków czy Trójmiasto wiochą
        nazywać? Rozumiem, ty zwyczajnie głupi jesteś, tak od stóp do głów głupi.
        Ciekawe dlaczego to wieśniaki zabierają tobie pracę. A ty im nie możesz?
        • Gość: nobody Re: W kazdej instytucji tego miasta pracuje swolo IP: *.zus.pl 20.01.05, 15:08
          > Ciekawe dlaczego to wieśniaki zabierają tobie pracę. A ty im nie możesz?
          To proste: bo sam jest większym wieśniakiem...
      • Gość: Pits Re: W kazdej instytucji tego miasta pracuje swolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 15:17
        I wlasnie takich k...tasów jak ty (pisane małą literą) nazywa sie waszawka i za
        takich jak ty nie lubi sie Warszawy. Pewnieś dumny pattioto z tego, że jestes
        warszawiakiem w siedemnastym pokoleniu, pijesz mleko prosto od krowy hodowanej
        na Alejach Jerozolimskich, chlebek z ziarna z Marszalkowskiej lub ze słomy z
        twoich butów. A budząc się rano marzysz sobie o dniu, gdy każdy będzie cię
        łaskawco pytał o pozwolenie na pracę w Warszawie, bo przecież ty z założenia
        jesteś lepszy od innych. W końcu jesteś z Warszawy. Dawno na necie nie było
        równego tobie kretyna. Bez pozdrowień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka