Dodaj do ulubionych

Wędliny "jak za Gierka"

IP: 62.87.185.* 17.02.05, 10:29
i też mimo wszelkich braków, trudnosci było o wiele lżej ludziom niż
obecnie.I żadnemu Kaczyńskiemu, ani Tuskowi ani Giertychowi tego sie nie uda
aby bylo lżej, bo zbyt są zaślepieni, aby sie do tego przyznać.
Obserwuj wątek
    • szczurbiurowy Re: Wędliny "jak za Gierka" 17.02.05, 10:37
      Co za brednie.
      A może też takie kiełbaski jak za Bieruta albo Stalina? Szyneczka a la Gulag ?
      Polędwica z człowieka ?
      • Gość: giero Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.asternet.pl / *.asternet.pl 17.02.05, 12:41
        stary chyba troszke przegiales !
        ja bym Gierka do Bieruta czy Stalina nie porownywal
        zastanow sie co piszesz a przedewszystkim doedukuj
        powtarzanie mitow, legend i bredni nie swiadczy zbytnio dobrze o intelekcie
        • Gość: Biegunka Normy z lat 70-tych!!!??? A co na to PZH? IP: *.azvu.nl 17.02.05, 13:36
          • Gość: mariuszek Głupoty , wtedy nie było "E" E400,E300 itd . IP: *.pl / *.pl 17.02.05, 18:32
            np. były zabronione wszystkie ulepszacze "E ". Co ciekawe, problem z jakością
            mleka wystąpił za Jaruzela , chłopi takie numery odstawiali ,że sikanie do mleka
            ,to był taki sobie problem .
            • Gość: marian Re: Głupoty , wtedy nie było "E" E400,E300 itd . IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:22
              ten artykuł jest bzdurny.
              Za Gierka nie było kolejek....

              Jak zwykle kupa wyborcza....
              • Gość: sloneczko do Mariana IP: *.onlink.net 17.02.05, 22:04
                za Gierka nie bylo kolejek? Moze....Za to napewno byly koleje. Stalo sie za
                wszystkim i powstaly nowe zawody np. zawodowy stacz albo dorabiajacy do
                emerytury emerytowany stacz, albo rodzinny stacz (babcvia, ciocia itp.)
                • Gość: m Re: do Mariana IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 22:30
                  w latach osiemdziesiątych były te kolejki
                  • Gość: irka Re: do Mariana IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 01:09
                    towarzysze z fanklubu Ediego G. wymyślili sobie nową przeszłość pt "Za Gierka
                    nie było kolejek". Trzeba być bardzo młodym lub strasznie(!!!) starym, by w to
                    wierzyć> Ależ oczywiście, że były kolejki po wszystko i to jakie!!!
                    • Gość: Magda Re: do Mariana IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.02.05, 08:01
                      Były kolejki pod konic lat 70-tych. Pamiętam to bardzo dobrze, jako 10-12 latka
                      zamiast bawić się z rówieśnikami musiałam "ogonkować". Pamiętam nie umiałam
                      odróżnić wołowego od wieprzowiny, mama mi wytłumaczyła różnicę.
                      Może mi ktoś tylko przypomni dlaczego nie było kurczaków na kartki ??? Nie
                      jadało się ich wtedy w ogóle czy były dostępne bez kartek ??? Moja mama zaraz
                      na początku lat 80-tych zaczęła pracować w zakładzie drobiowym i lata 80-te to
                      dla mnie kurczak we wszelakim wydaniu ale kartek na kurczaka nie pamiętam.
                      • Gość: kasia dobranoc IP: *.chello.pl 18.02.05, 09:33
                        rzeczywiście, były kolejki. ale krótkie - do 10 osób. jednak to prawda, że
                        partyjni zjadali mięso reszcie. a księża nie dostawali kartek na tran.
            • Gość: reki Re: Głupoty , wtedy nie było "E" E400,E300 itd . IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 01:07
              ulepszaczy może nie było, ale w żywności były za to detergenty, antybiotyki,
              DDT i cały inny, mniej "postępowy" syf wynikający z nieprzestrzegania wymagań
              sanitarnych i zwykłego brudu !
            • Gość: Normalny Durniu, też były tylko nikt nie wiedział że to "E" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 21:55
              nikt nie wiedział że to "E" bo wszystko co nie-ruskie było Be hehehehe. a wiesz że zwykle ekologiczne barwniki roslinne tez maja swoje numery "E"?! no skad taki duren moglby wiedziec jak on nawet nie rozumie o czym pisze :-)))
            • Gość: boog94 Re: Głupoty , wtedy nie było "E" E400,E300 itd . IP: 82.160.23.* 05.03.05, 21:26
              chłopie, spadłeś z księżyca. Te wszystkie E były tylko pod inną nazwą np.
              benzoensan soau, kwase cytrynowy, saletra, itp
        • Gość: nikt do kuku IP: *.attu.pl / 85.128.90.* 17.02.05, 15:44
          Komu było lżej? Lżej w porównaniu ze strasznymi latami 50tymi i sięrmiężnymi
          60tymi - na pewno. Ale pamiętaj, że to był dobrobyt na kredyt, który się dosyć
          szybko i boleśnie skończył... ale tego już nie pamiętasz, albo nie chcesz pamiętać?
          • Gość: alef zero Re: do kuku IP: 12.104.180.* 17.02.05, 19:46
            Mowic, jak fajnie bylo za Gierka to moze tylko jakis pieprzony politruk, ktory
            stracil przywileje w wyniku tego co zaszlo w Polsce w latach 80-89, ewentualnie
            jego potomstwo.
            • Gość: katarzynka tak! IP: *.chello.pl 17.02.05, 20:47
              lalek barbie nie było! kucyki pony - na kartki razem z butelką octu.
      • blond_kasi Re: Wędliny "jak za Gierka" 17.02.05, 14:58
        za gierka w ogole nie było żadnych wędlin, bo "wszystko wywożono do rosji".
        mleko dostawali tylko partyjni. natomiast był ocet na pustych półkach. to
        wszytsko wynika wprost z roczników statystycznych, ale one są "sfałszwane przez
        komunę". fałszowano na rakowieckiej w biurze "za różowymi firankami" a gierek
        osobiście katował chorych opozycjonistów na mysiej, tam, gdzie do dzisiaj jest
        taki podwójny hak na suficie. groza. natomiast ta reklama wedlin to
        jest "ubecka fałszywka" i wildbaum powinien ją osobiście wynieśc na pendrajwie
        z Instytutu Sprawiedliwości.
        • Gość: mariuszek I nie było DVD !!! IP: *.pl / *.pl 17.02.05, 18:38
          I za Gierka był stan wojenny i ZOMO pałowało i za Gierka była słynna zima
          stulecia i na przystankach stały koksowniki ,żeby żołnierze mogli się ogrzać !
          Za Gierka w TV robili za spikierki mundurowi i taki pan w czarnych okularach
          powiedział ,że za ch....a nie pusci TELERANKA !!!!
          • Gość: marian Re: I nie było DVD !!! IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:24
            Co gorsza - nikt w Polsce nie posiadał internetu!

            Przez Gierka!
        • Gość: Prudent1 Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.vnburn01.mi.comcast.net 17.02.05, 21:51
          Co Ty za bzdury opowiadasz! Mialas jakies zmory w nocy? A moze jakies male
          badanko psychiatryczne, co? Gierek osobiscie katowal? Mozna miec duze
          zastrzezenia co do jego osoby, ale takie brednie, to sa wymysly chorego mozgu?
          Zylem wtedy, pracowalem i pierwsze slysze, zeby np.mleko dostawali
          jacys "specjalnie zasluzeni". Ty sie naprawde musisz leczyc!!!
          • Gość: katarzyn już niedługo! IP: *.chello.pl 17.02.05, 22:18
            tęskno Ci, swołoczy, do starych dobrych czasów, co? poczekaj komuchu, jak Cie
            bronek namierzy, inaczej zaśpiewasz...
        • Gość: Biker Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 18.02.05, 07:35
          Czlowieku ile ty masz lat? Wogole pojecia nie masz o czym mowisz. Za Gierka nie
          bylo z niczym problemow. Bylo wszystko w sklepach a o kolejkach nikt nie myslal
          nawet. Wszystko to czyli kolejki, ocet i listy kolejkowe , stacze i tym podobne
          rzeczy pojawily sie po 80 tym roku kiedy nastaly kartki. Bylem czlonkiem partii
          i gdyby nie Solidarnosc wszystko bylo by ok
        • Gość: mikado san Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 09:16
          dziwie sie ze przezylas rodzice cie powinni byli zjesc
      • Gość: PARAMBOL Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.com-czd.jjs.pl 17.02.05, 15:58
        Widziałem reklamę wędlin "jak za Gierka" tej firmy "Stół Polski" czy jakoś tak.
        Jakiś spaślak z obleśną miną - niedobrze się robi. Mnie osobiście na
        wspomnienie wędlin i sklepów mięsnych z PRL (w tym gierkowskich) chce się
        wymiotować.
      • midian3 Re: Wędliny "jak za Gierka" 17.02.05, 23:00
        czlowieku nie wiesz o czym mowa!lepiej nie wypowiadaj sie jak brak ci
        konkretow,bo mysle ze tamte czasy znasz z opowiesci babci,jak smakuje ci
        dzisiejsza chemia to samcznego.
        • Gość: ikar Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 01:11
          dzisiaj chemia, wtedy - naturalny syf!!!
    • Gość: baret Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.chello.pl 17.02.05, 10:47
      Gość portalu: kuku napisał(a):

      > i też mimo wszelkich braków, trudnosci było o wiele lżej ludziom niż
      > obecnie.
      co za brednie... chyba tylko tym z legitymacjami PZPR.
      co za kretyn tę reklame wymyslił. Za gierka były 3 (!) rodzaje szynki:
      wieprzowa, prasowana i wołowa. Najłatwiej mozna było kupić tewołowa ..o
      twardości podeszwy. Pozostałe mozna było kupić tylko i wyłacznie w okolicach
      swiąt. Ewentualnie za 2-3 krotnie wyzsza cenę w sklepie "komercyjnym".
      A kiełbasy.. wciąż "ulepszane" od poczatku lat 70-tych, tzn. malała ilośc miesa
      na rzecz tłuszu, łoju i "ulepszaczy". Stąd dowcipy o pasztetowej z papieru
      toaletowego (tego szarego)
      Resentymenty do ku..kiego zakłamanego systemu..ot co.
      Odzywające sie u osób z krótką pamiecia, alzhaimerem, lub u tych których nawet
      nie było w planie (nie byli nawet poczęci).
      • Gość: uczeń Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.icpnet.pl 17.02.05, 10:50
        wspominający czasy Gierka zapomnieli dodać, że kupowali te wspaniałości w specjalnych sklepach, za
        żółtymi firankami, które nazywały się Konsumy, albo na stoiskach w Sejmie i stołówkach w Komitetach
        Wojewódzkich PZPR. Dla zwykłych śmiertelników była produkcja z wypełniaczami typu kryl, łowiony na
        Morzu Północnym, do wątrobianek, mortadeli dokładano mielony papier toaletowy (wystarczy dotrzeć
        do informacji z nielicznych rozpraw sądowych, bo trudno było pokonać mafię milicyjnych żon
        pracujących w Zakładach Mięsnych, które wystawiały osoby nie mające ochoty kraść).

        Nawet marynarze-obcokrajowcy, zaopatrujący się w Baltonie, mówili, że wędlina dobra, ale najpierw
        trzeba ją wykręcić jak pranie, by wydusić z niej wodę! Dlatego wolałem od czasu do czasu upiec
        kawałek czystego mięsa, jako obkład w plasterkach.

        Wspominać dobre czasy Gierka mogą głównie ci, dla których jednorazowo pojawiały się telewizory i
        aparaty fotograficzne japońskie, strzelby belgijskie, na talony w cenach przeliczanego dolara po kursie
        państwowym, a nie wolnorynkowym. A zwykły śmiertelnik, na pytanie : Kiedy będzie lepiej? otrzymywał
        odpowiedź: Już było. Nie dajmy się zwariować tym próbom gloryfikacji czasów Gierka.
        • blond_kasi Re: Wędliny "jak za Gierka" 17.02.05, 15:26
          bardzo mi się podoba Twoja pełna konkretnych przykładów, bezkompromisowa
          wypowiedź. niektórzy wyraźnie nie pamiętają już tego "raju". ale ja nie
          zapomnę! przymus pracy dla wszystkich, mieszkań budowali jedna trzecią tego co
          teraz, :), dziesiątki tysięcy bezdomnych spiących w śmietnikach, szalejąca
          aborcja, żadnych urlopów, bezpłatnych wczasów... no i ten brak telefonów
          komórkowych i laptopów! tylko otyłe dzieci Pierwszych Sekretarzy miały prawo do
          wlasnej komorki... brrrr!
          • Gość: alef zero Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 12.104.180.* 17.02.05, 20:51
            Mozesz sobie ironizowac ile dusza zapragnie, a ja tez zylem w tych czasach w
            PRL-u i wiem, jak bylo.
          • Gość: ja czyli ja [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 21:12
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • Gość: płaca mi za to! Re: "blond_kasi" IP: *.chello.pl 17.02.05, 21:28
              "ja czyli ja" ze szczurbiurowy wynoszą w stringach papier toaletowy z pracy.
          • Gość: mikado san Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 09:18
            bardzo mi się podoba Twoja pełna konkretnych przykładów, bezkompromisowa
            > wypowiedź. niektórzy wyraźnie nie pamiętają już tego "raju". ale ja nie
            > zapomnę! przymus pracy dla wszystkich, mieszkań budowali jedna trzecią tego co
            > teraz, :), dziesiątki tysięcy bezdomnych spiących w śmietnikach, szalejąca
            > aborcja, żadnych urlopów, bezpłatnych wczasów... no i ten brak telefonów
            > komórkowych i laptopów! tylko otyłe dzieci Pierwszych Sekretarzy miały prawo do
            >
            > wlasnej komorki... brrrr!


            tobie sie naprawde zlasowal mozg (czy co to tam nosisz w tej czaszce)
            kom?rki to polowa lat 90 a wtedy partji juz nie bylo
            • Gość: blond_kasi Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.chello.pl 18.02.05, 09:55
              dziecko, w rzeczywistości komorki wynaleziono w połowie lat 60-tych tylko
              esbecja ukrywała to przed narodem. owszem duże, nieporęczne, ale były! potem -
              już za środkowego gierka - można je było wymienić na talon za pralkę frania.
              więcej czytaj, a nie tylko gry i gry!
        • Gość: ona Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.pools.arcor-ip.net 04.03.14, 12:29
          szynke wycisnac z wody...Joooooooooo..ale nie kur..a za Gierka.Möwisz chyba o latach ponad 80-tych...!!!!!!!!!!!!!Za Gierka byla dobra szynka palancie!!!!I co wypisujesz tu bzdury malolacie!
      • Gość: kaszana Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 22:22
        Masz racje , tamte lata pozytywnie wspomina tylko debil albo esbek.
    • Gość: mentor Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.05, 10:52
      Ależ fakty mówią za sibie, panowie. Ta kiełbasa idzie jak ciepłe bułeczki.
      Czyli "za Gierka" to mocna marka u nas (wiadomo to zresztą nie od dziś). Bardzo
      wielu Polaków uważa że dekada Eddiego to złoty okres historii Polski. Ja
      osobiście wolę to co teraz oraz lata 80. - nie było już tej ptopagandy sukcesu.
      Uwaga nt. wędlin stalinowskich jest o tyle chybiona, że Gierek nie był
      stalinistą (trzeba rozróżniać).
      • Gość: Le Saux Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 80.55.199.* 17.02.05, 13:10
        gIEREK NIE BYŁ STALINISTĄ? POPATRZ, POPATRZ. MOŻE LENINISTĄ ALBO TROCKISTĄ,
        ALBO MOŻE ALBO INNYM REWIZJONISTĄ. DZIELENIE KOMUCHÓW NA FRAKCJE MA TAKI SENS
        JAK ODMIANY KRÓW I ŚWIŃ
        • Gość: mentor Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.05, 14:19
          A jednak. Gdyby wszyscy oni byli tacy jak Józiek Stalin to nie dożylibyśmy ery
          internetu he, he.
        • Gość: mentor Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.05, 14:20
          a poza tym nie lubię rasizmu ani klasizmu (komuchy go wymysliły a ty go
          stosujesz, jesteś mentalnie ich bliskim krewnym tyle że z prawego jądra
          totalitarnego)
          • Gość: mj Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:26
            to prawda, kiedys były lepsze wędliny.
            Oczywiście w latach 80-tych nie dało sie ich kupić, ale to nie było za Gierka.

            Wyborcza zjeżdża już na samo dno...
            • Gość: kasia_blond Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.chello.pl 17.02.05, 20:45
              czekaj Ciebie komuchu też zlustrujemy... szczurbiurowy już ma Twoj numer...
              jeszcze będzieśz skamlał o wyborczą...parchu...
    • Gość: gts Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 11:18
      kuku pisze: "i też mimo wszelkich braków, trudnosci było o wiele lżej ludziom
      niż obecnie" - masz rację ! lżej ?? na czym ma to lżej polegać? mniej było w
      lodówce? dłużej sie stało w kolejkach? dostawało sie mieszkania? a nie
      kupowało? samochody na talony za zasługi a nie za pracę? kiełbasa, cukier i
      inne na kartki? a na wyjazd zagraniczny przydział dewiz? znasz to z autopsji
      czy też z opowiadań?

      kuku pisze: "I żadnemu Kaczyńskiemu, ani Tuskowi ani Giertychowi tego sie nie
      uda aby bylo lżej, bo zbyt są zaślepieni, aby sie do tego przyznać." - co do
      tego mają wymienieni? na to aby było lepiej trzeba samemu pracować a nie
      oczekiwac tego od innych!!
    • Gość: elka Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.warszawa.opoka.net.pl 17.02.05, 11:20
      ciekawa jestem czy ceny tych wędlin też "jak za Gierka".
      Tym którzy nei pamietaj przypominam, że kilogram szynki kosztowal 90 zł,
      kilogram najtańszej kiełbasy tzw. "Zwyczajnej" 44, a pensja średnia w tych
      czasach to ok.2000 zł
      • Gość: irka Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 11:59
        a może przypomnieć jeszcze znacznie wyższe ceny w tzw. sklepach komercyjnych, do
        których z czasem przeniosła się większość tzw. lepszych wędlin i gatunków mięsa.
        Po krótkim czasie także tam zapanowały długie kolejki, nocne stania i odpłatne
        odstępowanie miejsc bliższych ladzie .... eh, czasy - rolniczy, mlekiem i miodem
        płynący kraj...tylko komuniści potrafią takie cuda!
        • darr.darek Irka i Elka zamieściły najmądrzejsze komentarze 17.02.05, 14:37
          nic dodać, nic ująć.
        • Gość: do tępoli Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:32
          niezapomnę jak Gierek (taki typ w ciemnych okularach) ogłosił stan wojenny.
          Poza tym należy też pamiętać, ze to Gierek bił Żydów przed wojną! (słynna
          Młodzież Wszechpolska niedawno reaktywowana przez... Gierka!), a jeszcze warto
          wspomnieć, ze nie kto inny jak Gierek (pseudo Rywin) przyszedł do Michnika
          całkiem niedawno jako reprezentant grupy trzymajacej władzę!

          Ależ tu się tępota szerzy....
          • Gość: alef zero Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 12.104.180.* 17.02.05, 21:09
            Panie, kto tu jest tepy? Tu nie chodzi o Gierka, chodzi o sowietyzacje kraju i
            calej Europy srodkowo-wschodniej, czemu rok 1989 polozyl kres.
            • Gość: kasia zlustrować masarza! IP: *.chello.pl 17.02.05, 21:39
              tak. mnie, panie, to na przykład tak zsowietyzowali, że teraz to i religa nie
              pomoże. tyle, co sobie czasem na białoruś wyskoczę, :(.
              • Gość: marian sowiet Re: zlustrować masarza! IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 21:46
                ja do dzis umiem na pamięć wierszyk:
                "siewodnia prazdnik i wiesna, ja słyszu smiech i gałasa...."

                Do tej pory mi to w głowie siedzi, jestem sowietem!!!
                • Gość: alef zero Re: zlustrować masarza! IP: 12.104.180.* 17.02.05, 22:14
                  Prosze nie mylic rusyfikacji z SOWIETYZACJA. To sa dwie zupelnie inne sprawy.
                  Ja akurat przeciwko nauczaniu jezyka rosyjskiego w szkolach nic nie mialem.
                  Jezyk to tylko jezyk.
                  • Gość: kasia Re: zlustrować masarza! IP: *.chello.pl 17.02.05, 22:22
                    czyżby? jak to mówią: "od języczka do koniczka"...
                    • Gość: marian sowiet Re: zlustrować masarza! IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 22:35
                      to był wierszyk o pierwszym maju, wiec jednak jesten sowietem.
                    • Gość: alef zero Re: zlustrować masarza! IP: 12.104.180.* 17.02.05, 22:37
                      Kto tak mowi? A tak na marginesie: czy brala pani kiedys jakis kurs logiki,
                      Kasiu? Jesli nie, to radzilbym...
          • Gość: ona Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.pools.arcor-ip.net 04.03.14, 12:34
            typ w ciemnych okularach to byl General Jaruzelski ,a nie kur..a Gierek i to Jaruzelski ....to ON oglosil stan wojenny chlopczyku durnowaty!!!!!
    • Gość: ikar Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 11:53
      wszystki, których dopadła nostalgia, proponuję jeszcze: cukier, jak za Gierka,
      samochód, jak za Gierka, mieszkanie jak za Gierka, piwo, jak za Gierka,
      paszport, jak za Gierka, pralkę, jak za Gierka, gazety, jak za Gierka,
      telewizję, jak za Gierka i wolność stowarzyszania się i wolnośc słowa, jak za
      Gierka! Na zdrowie!
      PS. Pamiętam prawdziwy smak wędlin "jak, za Gierka" (zwyczajna, krakowska itp.)
      - był obrzydliwy, śmierdziało saletrą czy jakimś innym chemicznym ulepszaczem -
      na zdrowie!!!
      • Gość: baret Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.chello.pl 17.02.05, 11:55
        Gość portalu: uczeń napisał(a):

        > wspominający czasy Gierka zapomnieli dodać, że kupowali te wspaniałości w
        specjalnych sklepach, za
        > żółtymi firankami, które nazywały się Konsumy, albo na stoiskach w Sejmie i
        stołówkach w Komitetach Wojewódzkich PZPR.
        tu stanowczo zaprzeczam. Konsumy, żólte firanki, to juz lata 80-te.
        • Gość: rikie Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:03
          można zaprzeczać towarzyszu, ale kłamać to nieładnie... przecież tzw. zmiany
          wskutek wydarzeń sierpnia 1980 w dużej mierze dotyczyły likwidacji przywilejów,
          sklepów dla tych "równiejszych" itp. Komunizm jest nieodłącznie powiązany z
          reglamentowaniem deficytowych dóbr i nagradzaniem szczegónie ważnych lub
          zasłużonych obywateli - innej możliwości nie ma!
        • Gość: buahahaha Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.asternet.pl / *.asternet.pl 17.02.05, 13:00
          i moze stad ten caly ambarans ze niektorzy pamietaja ale nie czasy gierka tylko
          syf jaki powstal w latach 80-tych
          a w tychze latach Edward Gierek byl represjonowany on i jego rodzina o czym nie
          kazdy wie. co do jego planu to byl dobry. Polska miala szanse splacic dlugi
          weglem. A jak slysze o "dlugach gierka" to scyzoryk mi sie otwiera w kieszeni.
          za te dlugi ten kraj stal sie choc troche nowoczesny, za te pieniadze powstaly
          mieszkania, koleje, drogi, wielkie zaklady itd. bez ktorych dzisiaj nie byloby
          nas ani w Europie ani nigdzie bo bysmy na taka Ukraine spogladali jak na kraj
          wysoko rozwiniety. te wlasnie dlugi zostaly w wiekszosci umorzone i tak
          naprawde POWINNY BYC SPLACONE ze sprzedazy tych wlasnie przedsiebiorstw za
          ktore zostaly wybudowane wkrotce po roku 1989. jednak nasze elity wladzy
          pozwolily sobie na roztrwonienie tych pieniedzy a resztki dlugu mimo wszystko
          gigantycznie oprocentowanego przez OSTATNIE 15 LAT naroslo do niebotycznej
          kwoty. Pytam sie czy sa to wiec "dlugi gierka" czy nowej rzeczypospolitej ??
          odpowiedz nasuwa sie sama. a teraz kiedy gospodarka ruszyla i tak naprawde to
          czego by jej bylo potrzeba to niskich podatkow i niekoniecznie mocnego zlotego
          to madre glowy planuja splacic "dlug gierka" z .... obligacji dlugoterminowych.
          czyli splacmy jeden dlug zaciagajac drugi ktorym obciazymy nastepne pokolenia.
          bardzo sprytne. bo to zahamuje wzrost wartosci zlotowki (no i w pewnym sensie
          dobrze ale szkoda ze na dlugie lata) i uczyni nasze panstwo bardziej wiarygodne
          dla inwestorow (buahahahahaha). no czyms trzeba ich do nas przyciagnac skoro
          juz wszystko zostalo rozkradzione :(
          gdyby Polacy mieli jaja i zrobili co trzeba na poczatku lat 90-tych a nie
          podpisywali zobowiazania ktore okreslily nasze wrecz przymusowe wejscie do
          struktru unijnych (referendum to fikcja, klamka zapadla juz w 91 roku) to nie
          byloby dlugu, nie bylo wysokich podaktow za to bylaby najprezniej rozwijajaca
          sie gospodarka w Europie. Zobaczycie jak Ukraincy beda potrafili zrobic
          porzadek z korupcja i ruskimi agentami to za 10 lat unia bedzie im mogla
          nagwizdac i to UE bedzie zabiegala o ich wejscie lub tez bedzie sie bronila
          przed ich wejsciem bojac sie ich gospodarki ich rolnictwa. jeszcze Polacy beda
          jezdzic na Ukraine tak jak teraz oni jezdza do nas.
          • Gość: zyd Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.upc-h.chello.nl 17.02.05, 21:48
            Tak, synku, oczywiscie. A co na to doktor Lubicz?
    • Gość: konsument Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:24
      pomijając aspekty polityczne czy było lepiej czy gorzej. obecne produkty
      wędliniarskie mają tylko ładny wygląd ,ale smaku w nich za grosz (wszystko ma
      smak rozmoczonej tektury) , na szczęście pamiętam jeszcze smak szynki i innych
      wędlin z tamtych lat ,które go posiadały.
      • Gość: stal Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 81.255.42.* 17.02.05, 12:42
        A moze ze zmienisz proteze bo w tej starej urtrzymujesz stare smaki?
        Dla tych ktorzy pamietaja, zwyczjna z rozna tak zwana kielbasa
        przeciwpozarowa :tylko zagrzac ,gdyz dluzsze trzymanie nad rusztem zalewalo
        ogien. w sklepie natomiast wedliny pakowane byly szary twardy papier (jak byl)
        a najczesciej to TRYBUNA ROBOTNICZA albo ROLNIK POLSKI. Te same czasopisma
        znajdowaly sie rowniez w ubikacjach.
        TO BYLY SMAKI!!
        • Gość: statystyk Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.asternet.pl / *.asternet.pl 17.02.05, 13:07
          proponuje podac wiek w przypadku wypowiedzi typu: "pamietam ten smak"
          moze unikniemy nieporozumien,
          ustalmy dokladnie kiedy byly "czasy gierka" bo niektorym moglo sie cos poplatac
          i myla polowe lat 80-tych kwalifikujac wszystko co bylo przed rokiem 1989
          jako "czasy gierka". statystycznie wiekszosc internautow zwyczajnie tych czasow
          nie pamieta bo albo byli malymi dziecmi albo po prostu wogole ich jeszcze nie
          bylo.
    • jerry.uk 45-letnia pani Maria zwariowala! 17.02.05, 12:31
      Jaka moze byc nostalgia za kolejkami?!!! jesli pani Maria teskni za socjalizmem
      moze wyemigrowac na Bialorus. Tam bedzie miala puste polki i chamstwo
      sprzedawczyn w sklepie.
      • Gość: realista Re: 45-letnia pani Maria zwariowala! IP: *.asternet.pl / *.asternet.pl 17.02.05, 13:13
        45 letnia Pani Maria to na pewno pamieta czasy o ktorych mowa i moze miec
        zdrowa skale porownawcza co do sytuacji w jakiej byla kiedys a w jakiej jest
        teraz. pelne polki, kolorowe reklamy, i inne komercyjne bzdety nie swiadcza o
        tym ze przecietny obywatel ma poczucie bezpieczenstwa a przedewszystkim pelny
        portfel zeby te produkty znalazly sie w jego lodowce. hamstwo jest kwestia
        kultury a nie gospodarki i tak samo mozna sie dzisiaj z nim spotkac wszedzie
        jesli nie na wieksza skale (na pewno na drogach). tak wiec wyrazy szacunku dla
        Pani Mari za zdrowa i obiektywna opinie ktora osobiscie szanuje choc lata 70-te
        pamietam jak przez mgle z dziecinstwa.
        • Gość: zyd Re: 45-letnia pani Maria zwariowala! IP: *.upc-h.chello.nl 17.02.05, 21:54
          45 letnia pani Maria zapewne czuje nostalgie nie za kolejkami (wysylalo sie
          babcie, albo kogos niepelnosprawnego), ale za pelnymi bezpieczenstwa czasami,
          kiedy to do pracy szlo sie po to, zeby odpoczac. Pani Maria zapewne pamieta,
          jaka to radosc sprawiala dzieciom, kiedy przyniosla ukradzione ("wyniesione") w
          biurze flamastry albo zeszyty. Pani Maria zapewne tez ceni sobie to, ze zawsze
          byla na biezaco w wszystkich plotkach, jako ze do pracy, ktora mogla wykonac
          jedna osoba, przewaznie byly zatrudnione ze cztery ("bezrobocia nie bylo").
          Ludzie tesknia za Gierkiem, bo, zanim skonczyly sie pieniadze z kredytow, zyli
          w iluzji dobrobytu. I dzieki niemu nauczyli sie lenistwa i zlodziejstwa.
    • Gość: lisek chory pomysl reklamowy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:42
      nie wiem kto to kupuje, - ja nie zamierzam. pamietam z PRL-u salceson zwany
      potocznie "cwaniakiem". dlaczego cwaniakiem? bo sie za granice nie dawal
      wywieźć :)
      • Gość: TEGUCIGALPA Re: chory pomysl reklamowy. IP: 80.55.199.* 17.02.05, 13:25
        Tyle pomyj się wylewa na tym forum na Leppera, a ja właśnie od niego w
        programie forum dowiedziałem się, że norma wymyślona w Brukseli dla szynki
        wynosi z 1 kg surowca 1,5 kg szynki. Jestem synem rzeźnika (nie mylić z jakimś
        tam masarzem) więc wiem jak to jest moźliwe. W procesie technologicznym podaje
        sie mięso tzw. szprycowaniu środkami konserwującymi i absorbującymi wodę. Mój
        ojciec jako czeladnik zdawał egzamin, a później został mistrzem rzeźnickim i
        mówił że z 1kg surowca można otrzymać 90 dkg produktu gotowego ponieważ 10%
        traci podczas wędzenia. Dzisiaj nawet się nie wędzi tylko maluje (zanurza się w
        kadziach zawierających substancję chemiczną o zapachu dymu np. z jałowca) i
        dlatego wszystko tak samo smakuje. Poza tym ostrzegam przed kupowaniem mięsa i
        wędlin w hipermarketach; pochodzi ono z zagranicy i do tuczu stosuje sie różne
        pasze, których niejednokrotnie już tam nie wolno stosować.
        Podobnie było z kurczakami z Belgii, które były skarmiane paszą zaprawianą
        olejem silnikowym. Większośc tych kurczaków sprzedano w Polsce i innych krajach
        postkomunistycznych
        • Gość: normals Ta norma określa maksymalną ilość szynki z 1kg. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 18:32
          Jeżeli ktoś zrobi szynkę tak jak mówisz, czyli z 1kg - 90dkg to taka szynka
          także będzie spełaniała normy unijne. Tylko będzie droższa i już Twoja w tym
          głowa żeby przekonać do niej kupującego.

          Ja osobiście taką kupuję od zaprzyjaźnionego rolnika.

          Norma jest po to, bo są magicy którzy zrobią z 1kg surwoca i 3kg gotowej szynki.
          Po prostu jest to jakiś kompromis, maksymalne rozrzedzenie mięsa.
          A jeżeli ktoś kupuje szynkę w sklepie i mu smakuje, to jego sprawa.
          Ale często też nie wie co kupuje.
          • Gość: m Re: Ta norma określa maksymalną ilość szynki z 1k IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:45
            to prawda, popytajcie znajomych, którzy pracują w marketach jak przedłuża się
            okres trwałości wędlin, a potem idźcie tam na zakupy i...smacznego :p
        • Gość: JORK Re: chory pomysl reklamowy. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.05, 19:44
          Kurczaki karmione paszą z olejem silnikowym???.Jezus Maria!.A ja tak lubię
          kurczaki.Nie zjem teraz żadnego żarcia z odrobiną tego świństwa!!!!.
    • Gość: leXXX Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 17.02.05, 14:02
      Co za pojebus?
    • Gość: Ciechanowianin Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.inteko.com.pl 17.02.05, 14:14
      Nie ma takich zakładów mięsnych w Ciechanowie - to jakaś kaczka.
    • Gość: PIOTR Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 14:19
      Zaklady miesne Stol Polski znajduja sie w Ciechanowcu a nie w Ciechanowie jak
      napisal napisal to ten pismak idiota
      • blond_kasi Re: Wędliny "jak za Gierka" 17.02.05, 15:15
        jak śmiesz obrażać dziennikarza wyborczej! jak napisał, że w ciechanowie, to w
        ciechanowie, komuchu!
    • Gość: Piotr Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.uwm.edu.pl 17.02.05, 15:12
      to jedź do Korei północnej będzie Tobie zdecydowanie lżej- zaślepiony
    • Gość: Toffik Re: Wędliny "jak za Gierka"-CIECHANOWIEC!!!!!!! IP: 213.241.23.* 17.02.05, 16:22
      Ten zakład leży w CIECHANOWCU - pięknym miasteczku na Podlasiu, a nie w
      Ciechanowie. Kiedy w końcu zaczną odróżniać te 2 nazwy...
    • aniaczepiel Re: Wędliny "jak za Gierka" 17.02.05, 16:44
      Chcę skosztować.
    • Gość: zona Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.itpp.pl 17.02.05, 18:09
      > i też mimo wszelkich braków, trudnosci było o wiele lżej ludziom niż
      > obecnie.
      Naprawdę pamiętasz, pacanku, co jadłeś i czym jeździłes "za Gierka"? Lżej mogło
      ci być wtedy tylko dlatego, że nikt nie miał lepiej, a teraz pewnie cię to
      boli. Wtedy wystarczyło się do partii zapisać albo do bezpieki donieść aby było
      lepiej, a teraz trzeba zarabiać i myśleć na własny rachunek... Jasne że lżej
      było (twoim) ludziom za Gierka!
      • Gość: mariuszek A czym teraz jeeezdzisz ha IP: *.pl / *.pl 17.02.05, 18:47
        Ciekawe , taki COOL dobrobyt , to dlaczego do cholery jesteście tak przywiązani
        do daaarmowej służby zdrowia , daaarmowego szkolniwa , zabezpieczeń sooocialnych
        dla wybranch , do 10-cio letnie gwarancje zaaaaatrudnienia . Paacanie
        • Gość: Volski Re: A czym teraz jeeezdzisz ha IP: 66.168.95.* 17.02.05, 19:07
          Jezeli Pan Bog by mi obcial lata o 50% to jestem gotow wrocic do czasow Gierka.
          Ale bez tego ani rusz!
          Moja corka urodzila sie w 76 i jezdzilem na Prage by kupic Humane. To byly
          czasy!!! Teraz zyjemy w zgnilych Stanach i corka zarabia wiecej niz ja. To jest
          skandal i brak poszanowania dla osob starszych! Gierek by na to nie pozwolil!
          Ale jak przyjezdzam do Polski, to jedzonko wpycham az mi sie uszy trzesa. Tutaj
          w Stanach to jestem na ciaglej diecie. To gorsze niz obozy koncentracyjne!
          Prosze przyslac sily Ukladu Warszawskiego i mnie wyzwolic!!!!
    • Gość: gość Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:21
      a jednak, wbrew pozorom normy z tamtych lat były znacznie ostrzejsze niz
      obecnie - a i kontrola była bardziej rygorystyczna. Skąd wiem ? pracowałem w
      chłodni - dużej, właśnie w kontroli - nie było dyskusji, towar niezgodny z
      normami wracał do producenta... a i kontrole u dystrybutorów związanych z
      chłodnią też się odbywały bez taryf ulgowych. Takie numery, jakie teraz dzieją
      się w marketach by nie przeszły...
      • Gość: Off Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:41
        Było biednie, szaro i beznadziejnie. Zero papieru toaletowego i zero perspektyw.
        Ludzie! Porąbało was!? Wspominacie to z nostalgią tylko dlatego, że byliście
        wtedy młodzi!!
        • Gość: kasia Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.chello.pl 17.02.05, 20:54
          głupie to przypadkowe społeczeństwo, aż strach. nie doceniają...:).
        • Gość: alef zero do Off-a IP: 12.104.180.* 17.02.05, 23:21
          Nie martw sie, nie wszystkich porabalo. Ja wiem, ze bylo tak jak mowisz i mnie
          tez PRL-u sie z niczym przyjemnym nie kojarzy. Trzymaj sie i nie daj sie!

          pozdr
        • Gość: też do offa Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.chello.pl 17.02.05, 23:36
          tak, trwaj. cichy, codzienny heroizm. jak bronek z warszawy; i heniek z
          gdańska; i tadek z torunia. jak to mówią: kropla do kropli i zbierze się
          szklanka. uśmiecham się do Ciebie, :).
      • Gość: zyd Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.upc-h.chello.nl 17.02.05, 22:00
        Faktycznie, taryfy ulgowej nie bylo - w lape musial dawac kazdy bez wyjatku.
        Jak nie, to sie do brudnej fugi przyczepialo, co? A jak pojemnik wedlin
        wskoczyl do bagaznika, to hordy szczurow i upieprzone po kolnierze "fartuchy"
        nagle znikaly.

        Odpusc sobie takie teksty, OK?
      • Gość: alef zero Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 12.104.180.* 17.02.05, 23:11
        Tak, tak, wystarczylo w PRL-u do sklepu miesnego wejsc, zeby czlowieka na
        wymioty zaczelo brac.
        • Gość: m Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 23:46
          lepsze zarcie bylo!
          Na pewno lepsze niz w marketach...
          • Gość: nie drażnic alefa! Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.chello.pl 17.02.05, 23:59
            przestałbyś. alef już wczoraj prawie nie spał, tylko gierek i gierek!
            • Gość: as Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.nest.gliwice.pl 18.02.05, 02:35
              Owszem byłam wtedy młoda, ale nie tęsknię, chociaż... wędliny "wyższego sorta"
              rzeczywiście smak miały lepszy niż te obecne bezsmakowe szynki.
              Dobrze byłoby gdyby obecnie można było takie gdzieś zakupić chociażby na święta
              (tak jak wtedy)...
        • Gość: kasia ojczyznę wolną racz nam zwrócić panie... IP: *.chello.pl 18.02.05, 09:47
          wchodziłeś do takiego sklepu i normalnie znikałeś. nie było takiego człowieka.
          były różne zapadnie i tajne przejścia. nocami jeżdziły po mieście czarne wołgi
          z napisem "zakład mięsny". potem w arłamowie internowanych zmuszono do jedzenia
          mielonych.
    • Gość: romek948 Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: 213.77.79.* 18.02.05, 07:24
      jestes albo bardzo mlody albo byly prominent skoro piszesz takie bzdury :)
    • Gość: O co Chodzi Re: Wędliny "jak za Gierka" IP: *.edm.wiband.net 18.02.05, 07:42
      Czy ktokolwiek z Was wczul sie w role Wieprza? Jak mozna tak pisac Gazeto, wy
      nie macie zrozumienia dla Wieprza, Lochy i ich potomstwa. Od dzisiaj zaczne
      jesc kielbase wolowa. Lusia P.
    • Gość: arti :D smacznego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 09:15
      no dobra spece od jedzonka zapraszam na strone www.kulinaria.com.pl poczytajcie sobie co takiego
      dobrego specjalistyczna firma zajmujaca sie dodatkami do zarcia poleca swoim klientom

      moim nr 1 jest szary papierowy worek o pojemnosci 50kg zawierajacy kielbase ogniskowa :D
      smacznego oczywiscie w postaci proszku.

      nadmienie ze do polski dopiero w latach 90 zaczeto sprowadzac nasrzykiwarki :D co to takiego tez
      nalezy znalezc sobie na necie :D

    • Gość: Blofeld Chyba masz kuku na móniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 09:48
    • Gość: smakosz teraz szynka to kryptosalceson 50%mięso,50%woda IP: *.alpha.krakow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 10:02
      + gliutaminian sodu -zeby nie wyciekła. w salcesonie jest woda na wierzchu ( w
      galaretce)a w szynce w środku i dlatego jest mokra i wygląda jakby ją pies
      polizał.
    • Gość: xyz Bzdura, to nie o "nagrode po staniu" chodzi, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 10:15
      kupuje te wędliny i jest nie tylko w smaku różnica ale i w wyglądzie i
      w "konsystencji", nie są plastikowe, dziwnie błyszczące i nie psuja się już po
      2-ch dniach. Widoczna różnica, oby się utrzymała.
      Atrykuł podsumował chyba przyjaciel konkurenta produkującego plastikowe wędliny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka