Dodaj do ulubionych

Teoria spiskowa

IP: 193.0.117.* 31.03.05, 09:44

Kiedy tak sobie czytam te ostatnie niebywale interesujące artykuły w "Wprost"
to z wrażenia aż mnie strach za gardło łapie. Te materiały są zbyt spójne,
naładowane faktami, zdjęcia są nazbyt dobrze dobrane - czy w Polsce naprawdę
mamy aż tak dobrych dziennikarzy śledczych i czy wszyscy pracują u Króla? Na
mieście zupełnie poważnie krążą plotki o służbach specjalnych jako źródle
tych rewelacji. Całkiem możliwe, że jakaś część służb zorientowała się, że
już niedługo nadejdą rządy PO-PiS i trzeba będzie się jakoś tłumaczyć z
dotychczasowej działalności. Po zeznaniach Dochnala pewnie zorientowali się,
że nic już nie uratuje "klubu Krakowskie Przedmieście" i lepiej uciec z
walącego się gmachu.

Szczególnie nieprawdopodobne wydają się możliwości wykrycia przez "Wprost"
marcowego spotkania w USA Mazura i Millera. Informacja ta ma rzekomo
pochodzić z "kilku źródeł". Obawiam się, że takie spotkanie nie odbyło się w
publicznej restauracji i żadne dziennikarskie metody nie mają znaczenia.
Najwyraźniej spec służby sprzedały Mazura, swego długoletniego agenta
przewidując, że w przyszłości będą musiały gęsto się tłumaczyć z ochrony
zleceniodawcy mordu na Papale.

Jeszcze bardziej paranoiczne plotki interpretują te publikacje jako przecieki
mające swe źródło w służbach specjalnych Rosji albo państw zachodnich. Rosja
wiadomo, zależy jej na destabilizacji sytuacji wewnętrznej i kompromitacji
Polski na arenie międzynarodowej. A jeśli to robota służb zachodnich
(Czyżewski?) to może przecieki mają na celu przyspieszenie oczyszczenia
sytuacji politycznej (wybory), wszak taka patologia na pewno nie sprzyja
wiarygodności Polski jako ważnego członka NATO i UE.

Ciekaw jestem kulis publikacji tekstów nt. Marka Ungiera w "Rzepie". Kiedy
sprawa jego umorzonych spraw sądowych nie skłoniła Kwasa do zdymisjonowania
ulubieńca momentalnie ujawniono sprawę zatrzymania przez policję jego syna.
To wystarczyło.

Pewnie dzisiaj, w tej patologicznej sytuacji politycznej wszelka debata nt.
kontrolowanych przecieków w mediach stałaby się argumentem na rzecz uciszenia
tych mediów. Ale za pół roku, za rok kiedy już czerwona hołota odejdzie w
niebyt obawiam się, że środowisko dziennikarskie nie uniknie wewnętrznej
dyskusji.

Obserwuj wątek
    • newsrum Re: Teoria spiskowa 31.03.05, 10:35
      widzisz misio, trafiles chyba w sedno. Pisalem na dziennikarce prace
      magisterska na temat roli fotografii w informacyjnym przekazie prasowym. Na ile
      wzmacnia przekaz pisemny, zastepuje go, jak zmioenia sie jej rola etc. Promotor
      zachecil mnie, bym jeden z rodzialow poswiecil sprawie z 1995 r. owczesnego
      premiera Pawlaka i niejakiej Anny M. wynalezionej przez "Wprost", ktory po
      swopjej publikacji zmusil PaWLAka do dymisji. Tam byly przy tym tekscie fotki
      tej jego dupy jako koronny dowod. Rozmawialem z fotoreporterem "Wprost" (dzis
      juz poza redakcja) ktory je rzekomo robil. Otoz on robil FOTOMONTAZ z
      materialow dostarczonych mu przez Krola - zdjec najwyrazniej o charakterze
      operacyjnym, robionych ukryta kamera, najpewniej prfzez sluzby specjalne.
      Zreszta posel SLD Jerzy dziewulski, spec policyjny, poznal sie na tym golym
      okiem, mowil o tym w TV i powtorzyl tez mi to. A dla ludzi to falszerstwo bylo
      niewidzoczne, kupili to i PaWLAK PADL. Poslugiwanie sie materialami ubeckimi to
      widac norma we "Wprost" i Kwasniewski chyba wie co powiedzial gdy to
      powiedzial. Zacieram rece na ten proces ktory mu Krol wytoczyl. Pewno bedzie
      ciekawie jak Kwasniewski zacznie pokazywac dowody - chyba ze kurde Sad utajni
      te rozprawe. Ale i tak przecieki z sali beda.

      Gość portalu: misio napisał(a):

      >
      > Kiedy tak sobie czytam te ostatnie niebywale interesujące artykuły w "Wprost"
      > to z wrażenia aż mnie strach za gardło łapie. Te materiały są zbyt spójne,
      > naładowane faktami, zdjęcia są nazbyt dobrze dobrane - czy w Polsce naprawdę
      > mamy aż tak dobrych dziennikarzy śledczych i czy wszyscy pracują u Króla? Na
      > mieście zupełnie poważnie krążą plotki o służbach specjalnych jako źródle
      > tych rewelacji. Całkiem możliwe, że jakaś część służb zorientowała się, że
      > już niedługo nadejdą rządy PO-PiS i trzeba będzie się jakoś tłumaczyć z
      > dotychczasowej działalności. Po zeznaniach Dochnala pewnie zorientowali się,
      > że nic już nie uratuje "klubu Krakowskie Przedmieście" i lepiej uciec z
      > walącego się gmachu.
      >
      > Szczególnie nieprawdopodobne wydają się możliwości wykrycia przez "Wprost"
      > marcowego spotkania w USA Mazura i Millera. Informacja ta ma rzekomo
      > pochodzić z "kilku źródeł". Obawiam się, że takie spotkanie nie odbyło się w
      > publicznej restauracji i żadne dziennikarskie metody nie mają znaczenia.
      > Najwyraźniej spec służby sprzedały Mazura, swego długoletniego agenta
      > przewidując, że w przyszłości będą musiały gęsto się tłumaczyć z ochrony
      > zleceniodawcy mordu na Papale.
      >
      > Jeszcze bardziej paranoiczne plotki interpretują te publikacje jako przecieki
      > mające swe źródło w służbach specjalnych Rosji albo państw zachodnich. Rosja
      > wiadomo, zależy jej na destabilizacji sytuacji wewnętrznej i kompromitacji
      > Polski na arenie międzynarodowej. A jeśli to robota służb zachodnich
      > (Czyżewski?) to może przecieki mają na celu przyspieszenie oczyszczenia
      > sytuacji politycznej (wybory), wszak taka patologia na pewno nie sprzyja
      > wiarygodności Polski jako ważnego członka NATO i UE.
      >
      > Ciekaw jestem kulis publikacji tekstów nt. Marka Ungiera w "Rzepie". Kiedy
      > sprawa jego umorzonych spraw sądowych nie skłoniła Kwasa do zdymisjonowania
      > ulubieńca momentalnie ujawniono sprawę zatrzymania przez policję jego syna.
      > To wystarczyło.
      >
      > Pewnie dzisiaj, w tej patologicznej sytuacji politycznej wszelka debata nt.
      > kontrolowanych przecieków w mediach stałaby się argumentem na rzecz uciszenia
      > tych mediów. Ale za pół roku, za rok kiedy już czerwona hołota odejdzie w
      > niebyt obawiam się, że środowisko dziennikarskie nie uniknie wewnętrznej
      > dyskusji.
      >
      • shock-g Re: Teoria spiskowa 31.03.05, 10:47
        Mógłbyś napisać coś jeszcze na temat "Wprost"? Masz jakiś związek z tą gazetą?
        Znasz Pana MK osobiście? Mógłbym prosić o nazwisko (a przynajmniej inicjały)
        owego fotoreportera?

        Przepraszam, że pytam, być może na innych tematach już padły odpowiedzi na te
        pytania.
        • newsrum Re: Teoria spiskowa 31.03.05, 10:52
          Z ta gazetą lużno wspólpracowałem czas jakis, poki mi nie ukradła 2 tekstow, co
          podobno jest tam normą (nie opublikowali, po czym ukazaly sie po nieznacznych
          przerobkach jako materialy wlasne dziennikarzy etatowych). Zaszczcytu
          osobistego poznania Marka Krola -bo czyba o n iego chodzi - nie dostapilem, raz
          go widzialem. Ten fotoreporter to Krzysztof Wojda.

          shock-g napisał:

          > Mógłbyś napisać coś jeszcze na temat "Wprost"? Masz jakiś związek z tą
          gazetą?
          > Znasz Pana MK osobiście? Mógłbym prosić o nazwisko (a przynajmniej inicjały)
          > owego fotoreportera?
          >
          > Przepraszam, że pytam, być może na innych tematach już padły odpowiedzi na te
          > pytania.
          • pressforum Re: Teoria spiskowa 31.03.05, 11:16
            no ciekawie sie robi na tym forum, ja tu widze jakis procesik jak nic :)
            • Gość: Pillon Re: Teoria spiskowa IP: *.crowley.pl 31.03.05, 11:34
              Jeden aparatczyk będzie się sądził z drugim aparatczykiem - który z nich
              skuteczniej wysługuje się słóżbami specjalnymi, sorry ale to nie moja bajka,
              nich się tłuką między sobą w swoim czerwonym rezerwacie, nie kibicuję żadnej z
              tych stron...
              • Gość: misio Re: Teoria spiskowa IP: 193.0.117.* 01.04.05, 14:47

                To nieporozumienie, nie chodzi mi o nagonkę na tygonik "Wprost", ale o problem
                podatności mediów polskich na kontrolowane przecieki, które nie wiadomo czemu i
                komu służą. Np. Anna Marszałek z "Rzepy" miała doskonały rok 2003, pikantne
                teksty co tydzień. Skończyła się dobra passa z chwilą wylania Adama Rapackiego
                z CBŚ, do dzisiaj pani redaktor jakoś nie może dojść do reporterskiej formy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka