Dodaj do ulubionych

Sklepowi podjadacze

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 10:19
Wędlinoym skrytożercom mówimy NIE !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: mniejwiecej dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: 80.86.192.* 13.05.05, 10:20
      polska to kraj zlodzieji
      • Gość: Ni mniej ni wiecej Do mniejwiecej IP: *.umcs.lublin.pl 13.05.05, 10:39
        Gość portalu: mniejwiecej napisał(a):
        > polska to kraj zlodzieji

        Dzieki Twoim rodzicom, mniej wiecej...
        • Gość: nikt co to znaczy "mniej więcej" - wyjaśnienie IP: *.attu.pl 15.05.05, 05:34
          Spróbuj wsadzić dwa palce w dupę - jeden wchodzi mniej a drugie więcej.
          I mniej więcej na tym poziomie jest wypowiedź mniej więcej :)
          • Gość: zoom Re: co to znaczy "mniej więcej" - wyjaśnienie IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.05, 13:12
            Gość portalu: nikt napisał(a):
            > Spróbuj wsadzić dwa palce w dupę - jeden wchodzi mniej a drugie więcej.
            > I mniej więcej na tym poziomie jest wypowiedź mniej więcej :)

            Nie kolego, - na TYM poziomie, to jest tylko i wylacznie TWOJA wypowiedz.
            • Gość: focus Re: co to znaczy "mniej więcej" - wyjaśnienie IP: *.direct-adsl.nl 15.05.05, 20:09
              > Gość portalu: nikt napisał(a):
              > > Spróbuj wsadzić dwa palce w dupę - jeden wchodzi mniej a drugie więcej.
              > > I mniej więcej na tym poziomie jest wypowiedź mniej więcej :)
              >
              > Nie kolego, - na TYM poziomie, to jest tylko i wylacznie TWOJA wypowiedz.

              ja ja. niemiec dwa palce w arsch rufno fpychać i żaden nie jest ani mniej ani
              fiencey.
      • Gość: Karo Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 12:46
        No i bardzo dobrze...niech jedzą i się najadają!!!
        To nie Polski kapitał, więc można ich narażać na straty - i tak miliony
        zarabiają. Pomyślcie!!!!!!
        • Gość: Ździchu Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.chello.pl 13.05.05, 15:10
          >Pomyślcie!!!!!!

          daj przykład...
          • Gość: zgrzyt Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 19:43
            Niech napiszą o jakości sprzedawanych towarów, jak część sprzedawanych owoców
            jest przeterminowanych, bo psują się po przyniesieniu do domu, dlatego należy
            spróbować co to towar, inaczej nigdy bym tego nie kupił, sprzedają kiepski
            towar i jeszcze narzekają, w supermarketach pracują krętacze
            • zewszad_i_znikad Podjadacze 13.05.05, 23:44
              Skoro takie nieświeże i paskudne winogrona, nie brzydzisz się jeść niemytych?
              A jeśli chodzi o nałogowych podjadaczy ;), najbardziej wkurzający są tacy, co
              próbują, zostawiają i nawet się nie przejmą! Moja mama widziała kiedyś, jak
              facetka otworzyła słoik majonezu, spróbowała paluchem i odstawiła!! A potem
              ktoś nie zauważy, że było otwarte! Matka koleżanki twierdziła, że widziała
              kobietę, która niemalże przyrządziła sobie kanapkę między półkami.
              Oprócz tego typu drażnią mnie nieco ludzie, którzy kiedy się rozmyślą i wyjmują
              coś z koszyka, kładą to beztrosko w pierwsze lepsze miejsce. Niedawno widziałam
              kawał mięsa w lodówce z lodami... :-/
              • Gość: lu Re: Podjadacze IP: *.adsl.proxad.net 14.05.05, 17:18
                O rany, ale dzicz. Serio! Kradzieze sa wszedzie, ale takiego "kosztowania" nie
                widzialam.
                • zewszad_i_znikad Re: Podjadacze 14.05.05, 20:24
                  A, to jeszcze inna apetyczna historia z supermarketu, choć z podjadaniem
                  niezwiązana... Rzecz się działa w Tesco (wówczas Hit) w Wawie. Moja mama
                  zobaczyła biegającą po kubkach z jogurtem... mysz. Zwykłą szarą mysz. Poszła
                  zgłosić to do obsługi, na co facetka, uwaga:
                  - No tak... one tu biegają...
                • Gość: kazek Re: Podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 12:51
                  u nas na wsi nie ma hipermarkietów a Marysia da każdemu kto chce spróbować
                • Gość: Mixer Re: Podjadacze IP: *.columbus.res.rr.com 16.05.05, 06:18
                  Bzdura. W USa wystawia sie kilkanascie gatuknow wedliny, owoce, warzywa w
                  sosach, produkty smazone i podgrzewane a wszystko do konsumpcji przy pomocy
                  wykalaczek. A jak jeszcze zachecaja do probowania. Wszystko po to aby
                  przyciagnac klientow w sobotnie przedpoludnie.
                  Markety przescigaja sie w ofertach dla weekendowych smakoszy. To wierutna
                  BZDURA, ze sklep na tym traci. Przyciaga tylko wiecej klientow. Hej, nie ma sie
                  czego wstydzic...amatorow na darmowe jedzenie widzialem wszedzie a tylko w
                  polszcze sa gonieni...
                  • sylwiastep Re: Podjadacze 16.05.05, 07:25
                    W Katarze rowniez daja probowac. Arabowie maja podejscie do zycia typu: my tu
                    rzadzimy, nam sie nalezy. I probuja. Zanim kupi, to poprosi o kawal szynki,
                    sera, kilka orzechow do sprobowania. A czesto sprobuje, i wcale nie kupi.

                    Raz widzialam taka scene: kurczak pieczony, caly juz sprzedany, zostalo jedno
                    skrzydelko. Arabka stala, i dotad przesladowala biednego sprzedawce, az jej to
                    skrzydelko DAL!!! Zeby sobie mogla zjesc.

                    Nawet sie nie zdziwil, chlopina jeden.
                    • Gość: zgrzyt Re: Podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 23:21
                      dobre ;)))
        • leech3 kradzież to kradzież - co tu kombinować 13.05.05, 17:46
          • Gość: Uborka Re: kradzież to kradzież - co tu kombinować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 18:23
            Nich sobie walczą z ludzmi co chcą spróbować winogrona zanim kupią. Na szczęści
            nie trzeba kupować w tych beznadziejnych wielgachnych sklepach z zepsutymi
            warzywami i nieświerzymi rybami i wiecznie "świeżymi" kurczakam ;).
          • mike-great Re: kradzież to kradzież - co tu kombinować 14.05.05, 23:30
            A jak Belkowy kradnie w białych rękawiczkach miliony z PPZZUU to jest OK???
          • Gość: socjalista Grabić zagrabione! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:28
            To sieci hipermarketów okradają nasz budżet (wyprowadzając dochody za granicę),
            kupców (prowadząc nieuczciwą konkurencję), producentów (nie płacąc za towary w
            terminie i grożąc im zaprzestaniem współpracy w razie sprzeciwu) i konsumentów
            ("odświeżając" produkty, zmieniając ceny na inne od tych na półkach), więc nie
            jest moralnie naganne to, co nagrabili im odebrać.
            • Gość: socjalista UZUPEŁNIENIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:30
              Aha - byłbym zapomniał - hipermarkety okradają jeszcze pracowników nie płacąc za
              nadgodziny, zmuszając do wykonywania niezgodnych z umową czynności, terroryzując
              utratą pracy.
            • aniaczepiel Re: Grabić zagrabione! 15.05.05, 19:08
              Zgadzam się z socjalistom. Ceny za wysokie. Poza tym kto zabrania jeść w
              supermarketach? Jedzenie jest dla ludzi. A czasami chcę coś zjeść. W
              hipermarkecie. A kupować czegoś za 10 zł nie muszę.
              • Gość: antysocjalista bojówki antyhipermarketowe IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 16.05.05, 01:16
                proponuje zorganizowanie takich bojówek wyzerających winogron i wszystakie
                rzeczy o wartości poniżej 10zł, co to ich nie chca kupić, batożących kierowników
                - imperialistycznych wyzyskiwaczy i w ten sposób wymierzających jedyną słuszna
                sprawiedliwość pod hasłami - nie narobić się, a mieć - co nie nasze, to
                niczyje!!! itp.
                ...;)
                Gratuluję wam obojgu, dzięki takim wieśniakom i gó..zjadom (tu w
                przeciwieństwie do "zgadzam się z socjalistom" rzeczywiście się tak pisze) mamy
                (Polacy) taka syfną opinię za granicą
        • Gość: ZZ Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.top.net.pl 14.05.05, 10:11
          Polak-katolik wyżebrze, ukradnie a do roboty nie pójdzie.
          Na złość żydom, lutrom, masonom i liberałom!
          Alleluja i do przodu!
        • Gość: Ma-ryja Typowo polskie - do karo IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.05, 20:52
          > No i bardzo dobrze...niech jedzą i się najadają!!!
          > To nie Polski kapitał, więc można ich narażać na straty - i tak miliony
          > zarabiają. Pomyślcie!!!!!!

          I dlatego w Polsce jest jak jest!!!.
          Ty nie musisz myslec, bo nie potrafisz. I dlatego nigdy w zyciu do niczego nie
          dojdziesz, chyba, ze ukradniesz, aby sie cieszyc chwila. Ten, kto nie potrafi
          poszanowac innej osoby, ani jej wlasnosci, nie ma rowniez szacunku do samego
          siebie!
          P.S. a do kosciola pewnie na kolanach chodzisz?
      • Gość: bartek Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 13.05.05, 19:06
        i analfabetów
      • elfhelm ja tylko próbuję winogron :) 13.05.05, 22:10
        bo czasem taki syf, że szkoda wydawać kasy. Więc lepiej najpierw skosztować,
        czy warto je kupić.
      • Gość: wicurpix Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:25
        Co ty nie powiesz? Przeciez zwyczaj podjadania przeszedl z zachodu: tam nazywa sie to zjawisko - "grassing" czyli wypas
      • Gość: lu Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.adsl.proxad.net 14.05.05, 02:03
        Przykro to powiedziec, ale cos nie gra.... Mozna bez problemu cos zjesc we
        hipermarketach we Francji. Nikt nas nie bedzie gonil po sklepie, ani wzywal
        policji (to tu nie do pomyslenia). Dlaczego? Bo z zalozenia wiadomo, ze zaplace
        wychodzac. W Polsce jest to zakazane. Dlaczego? Czyzby bylo wiadmomo, ze nie
        zaplace? Pytanie: skad taka roznica?
        • Gość: ZZ Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.top.net.pl 14.05.05, 10:15
          Ale to nie we Francji najpopularniejszym politykiem jest złodziej Lepper, tylko
          w katolickiej Polsce.
          • mike-great Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce 14.05.05, 23:35
            Jaki ty ranking czytałeś? Najpopularniejszy jest Kaczor i Donald, albo Rakieta
        • mike-great Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce 14.05.05, 23:34
          Stąd, że przeciętny Polak ma mniej forsy od przeciętnego francuza. Ale tak to
          jest jak TPSA utrzymuje France Telekom, itp., i kiedy Polacy pracują na
          żabojadów
        • Gość: meow Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 23:51
          Bo tutaj z założenia wiadomo, że nie zapłacisz ;)
      • mike-great Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce 14.05.05, 23:31
        Gość portalu: mniejwiecej napisał(a):

        > polska to kraj zlodzieji


        W którym i ty żyjesz - więc kim jesteś???
      • Gość: CHEsany Re: dzisiaj ukradzione jutro w polsce IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 16.05.05, 00:30
        z sondy wynika ze to marginalny problem supermarkety (czyt.holokausty) jak
        zwykle przesadzaja:) do broni bracia towarzysze
    • Gość: alterglobe macdonaldyzacja rules! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.05.05, 10:24
      skoro klientów supermarketów zmusza się samą organizacją sklepów, by sami
      wykonywali robotę za sprzedawców i menedżerów - ganiali wśród półek
      zaplanowaną cynicznie trasą wśród kuszących przedmiotów, kładli towar do
      koszyków i wykładali zakupy na taśmę, a później poganiani przez następnych
      klientów pakowali to wszystko do toreb, to czemu się oburzać, że ludzie w
      rewanżu korzystają z udogodnień, jakie stwarza ta niewolnicza forma
      sprzedaży?!
    • Gość: niby-złodziej Sklepowi podjadacze IP: *.gdynia.mm.pl 13.05.05, 10:25
      Naprzeciwko domu jest "Biedronka". Czasem mam ogromny dylemat, co kupić do
      jedzenia i łażę od półki do półki. Jednak każdy z produktów kupiłem już
      przynajmiej kilkanaście razy i na razie mam dość. Wówczas jestem podejrzanym
      klientem, więc ochroniarz z groźną miną nie odstępuje mnie ani na krok. Co
      mam z nim zrobić, skoro niczego w życiu nie ukradłem?
      • Gość: Garfield Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 10:32
        Prowokuj ich specjalnie, będziesz miał ubaw jak ja, niech łażą wszyscy za tobą,
        przynajmniej nikt Cię nie okradnie.
      • Gość: Mirosław Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 20:48
        Gość portalu: niby-złodziej napisał(a):


        >Wówczas jestem podejrzanym
        > klientem, więc ochroniarz z groźną miną nie odstępuje mnie ani na krok. Co
        > mam z nim zrobić, skoro niczego w życiu nie ukradłem?


        Co zrobić ???
        Ja zawsze pytam takiego namolnego jegomościa co mu kupić :)))
        Wręcz czekam na niego i kiedy się zbliza pytam czy ten towar jest swieży :))

        Czasem to jest dobry ubaw :)))

        Pozdrawiam
      • Gość: wicurpix Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:27
        Opluj go
      • Gość: marek Biedronki i inne supermarkety to obozy pracy XXI w IP: *.242.81.adsl.skynet.be 14.05.05, 21:12
        Jeszcze kupujesz w tym supermarkecie gdzie pracownikow gorzej sie traktuje niz
        gowno??? Powinienes sie wstydzic. Bo wspierasz cos, co mogloby miec prawie
        nazwe obozow pracy. Nie prawie. Z pewnoscia.
        • mike-great Re: Biedronki i inne supermarkety to obozy pracy 14.05.05, 23:38
          Ochroniarz z biedronki - to on musi bardzo mały być, muskle jak kopruch
      • mike-great Re: Sklepowi podjadacze 14.05.05, 23:37
        Podejść do niego patrząc mu w oczy i powiedzieć-myśli Pan że kradnę???

        Gość portalu: niby-złodziej napisał(a):

        > Naprzeciwko domu jest "Biedronka". Czasem mam ogromny dylemat, co kupić do
        > jedzenia i łażę od półki do półki. Jednak każdy z produktów kupiłem już
        > przynajmiej kilkanaście razy i na razie mam dość. Wówczas jestem podejrzanym
        > klientem, więc ochroniarz z groźną miną nie odstępuje mnie ani na krok. Co
        > mam z nim zrobić, skoro niczego w życiu nie ukradłem?
      • Gość: hehehe Re: Sklepowi podjadacze IP: *.net-serwis.pl 15.05.05, 14:52
        Świetna zabawa prowokowanie takich detektywów sklepowych
        Dobrze pochodzić po sklepie i podenerwować troche go np. gnieść i szeleścić opakowanianiami Wtedy warto nakłaść do wózka ile wlezie a potem wszystko zacząć odkładać
        Ten bobek poleci naskarżyć ochroniarzowi i obydwaj będą troche skołowani. Z reguły zatrzymują delikwenta który wychodzi bez zakupów Ale nie dajcie się przeszukać tylko poczekajcie aż wezwą Policje Wtedy wy nakrzyczcie na ochrone że jest nienormalna i zatrzymuje was bez przyczyny :D
        • piscina Re: Sklepowi podjadacze 15.05.05, 21:18
          Naprawdę nie możesz sobie znaleźć innych rozrywek? Współczuję. Ten ochroniarz to
          zwykły chłopak, ktory z trudem znalazł pracę i boi sie z niej wyleciec. Może ma
          świadomość, ze i jego ktoś obserwuje kamerą, czy on dobrze pilnuje? Zwłaszcza
          jeśli jest na stażu? Zarabia pewnie grosze a jest pewnie tak samo wykorzystywany
          jak inni pracownicy hipermarketu. Pomyślcie troche.
          • Gość: hehehe Re: Sklepowi podjadacze IP: *.net-serwis.pl 16.05.05, 10:49
            Kamery są do tego żeby taki ochroniarz z koleżkami nie bił klientów supermarketu.
            Chociaż kiedy potrzeba to ten biedaczek umie wyłączyć kamere i porządnie wyżyć sie na kliencie. Piscina dołączam sie do twoich współczuć ;)
    • Gość: ebol Re: Sklepowi podjadacze IP: *.redbull.com 13.05.05, 11:03
      niech tak nie płaczą sieci. i tak wszystkie straty są pokrywane przez
      producentów
      • Gość: Miś Straty pokrywaja konsumenci IP: 67.187.118.* 14.05.05, 01:39
        Gość portalu: ebol napisał(a):
        > niech tak nie płaczą sieci. i tak wszystkie straty są pokrywane przez
        > producentów

        To nie prawda. Straty sa wkalkulowywane w cene towaru i pokrywa je nabywca
        czyli my. Kazdy sklep tylko stara sie aby nie tracic wiecej niz konkurencja.

        Podobnie jest w bankach. Odsetki na pozyczki sa wyzsze dla bardziej ryzykowych
        klientow. Te odsetki pokrywaja straty spowodowane niesplaconymi pozyczkami.
    • Gość: Andree Ja podjadam winogrona! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 11:09
      Nawet czasem niejedno a dwa!
      • Gość: bassPL Re: Ja podjadam winogrona! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 12:19
        Może się pochwalą jaki procent w globalnych obrotach stanowią te "straty".
        Być możę że znacznie mniej niż w sklepiku gdzie dają mi wędlinę albo ser do
        spróbowania, jeśli mam życzenie.
        • freelancer1 Re: Ja podjadam winogrona! 13.05.05, 14:20
          nie ważne jakie są straty, ważne, żebyś dostrzegł różnicę pomiędzy "dostać" a
          "ukraść"...
          • Gość: michal Re: Ja podjadam winogrona! IP: 213.241.34.* 13.05.05, 14:58
            Ja tez!!! I nie zamierzam kupowac, bez sprobowania.
          • Gość: bumcyk freelancer ty złodzieju miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 19:48
            freelancer ty złodzieju miejsca na serwerze, mógłbyś napisać coś mądrzejszego,
            przez ciebie ludzie czytają durnotoy
            • freelancer1 Re: freelancer ty złodzieju miejsca 16.05.05, 12:59
              miejsce dostałem od firmy Agora S.A., zgodnie z regulaminem usług świadczonych
              przez tą firmę
              ...a to ze ludzie czytają "Fakt" i "Superexpress" to nie moja wina...
          • Gość: wicurpix Re: Ja podjadam winogrona! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:30
            Przykład idzie od góry- supermarkety okradają Polskę, wyzyskuja pracowników i kontrahentów więc czego beczą? Niech postawia przy każdym regale ochronę-będą miejsca pracy!
      • Gość: zjadacz Re: Ja podjadam winogrona! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 19:46
        ja zawsze trzy zjadam :))))))))))
      • Gość: marek Re: Ja podjadam winogrona! IP: *.242.81.adsl.skynet.be 14.05.05, 21:05


        Ja tez. I co z tego... Boze!!! Wielkie halo!!! a to jak supermarkety robia w
        konia producentow (jak ich wyzyskuja) i jakie marze nakladaja??? Nie nawidze
        tych wszystkich supermarketow i wulgarnych szefow. Tylko kasjerki na tym
        cierpia...bo haruja za pare zlotych.
        A czy moralnym jest odswiezanie wedlin???
        • Gość: qwerrtyuiop Re: Ja podjadam winogrona! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 20:12
          nienawidzisz supermarketów, a podjadasz w nich? po co tam kupujesz? bez sensu
      • Gość: marek A ODSWIEZANIE WEDLIN TO CO TO JEST???? IP: *.242.81.adsl.skynet.be 14.05.05, 21:07
        Pytam sie!!!! Same supermakety to zlodzieje!!! Za to nie nawidze tych wielkich
        przestrzeni.
    • konread Re: Sklepowi podjadacze 13.05.05, 12:16
      Często są stoiska promocyjne instalowane na których człowiekoi wpychają
      oczęstunek. Czasem trudno jest się poprostu zorientować które stoisko jest które;-)
      • Gość: s O kurna, to są tez stoiska inne? iups... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:44
        > Często są stoiska promocyjne instalowane na których człowiekoi wpychają
        > oczęstunek. Czasem trudno jest się poprostu zorientować które stoisko jest któr
        > e;-)
    • Gość: to_ona Re: Sklepowi podjadacze IP: 213.25.131.* 13.05.05, 12:50
      a ja nie przepadam, gdy pomiędzy półkami np z proszkiem do prania, znajduję
      otwarte opakowanie fistaszków....;/ mam koleżankę, która notorycznie chodzi na
      takie "degustacje". nie , no ok, notorycznie może nie, ale nie omieszka nie
      skorzystać, gdy paczuszka czegoś tam jest już otwarta.
      • Gość: mniamniam Re: Sklepowi podjadacze IP: *.bbtec.net 13.05.05, 16:18
        czy ta twoja kolezanka chodzi jeszcze do przedszkola? nie radzil bym jesc
        niczego z otwartej paczki bo nigdy nie wiesz kto tam wkladal swoje brudne albo
        zaslinione paluchy.
        • Gość: ;) Re: Sklepowi podjadacze IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.05, 12:23
          zeby tylko paluchy ... niech lepiej sobie otworzy nowa paczke:)
        • Gość: typowy_kark czlowiek nie wie z czego tyje IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 14.05.05, 19:16
    • Gość: student83 Skandal IP: *.hhp.de / 195.125.217.* 13.05.05, 12:57
      To co sie dzieje w supermarketach to skandal, ludzie biora sobie szczegolnie
      owoce i wedliny i jedza je jakby to byly darmowe rzeczy, co gorsza uca tego
      dzieci, spotkalem sie nieraz z sytuacja kiedy mama mowi do dziecka zeby sobie
      cos wzielo jak jest glodne... co z takiego dziecka wyrosnie ciezko powiedziec..
      oczywiscie niektorzy rodzice powiedza ze to nic takiego.. ale ja uwazam ze sa
      ZASADY ktorych lamac nie wolno.. teraz to dziecko wie ze moze sobie bezkarnie
      wziac winogrono ale pozniej zechce czegos innego. Ponadto juz na porzadku
      dziennym jest podmienianie jajek XL za S ( oszczedzimy wtedy jakies
      kilkadziesiat groszy) oraz wazenie produktow a nastepnie doladowywanie do
      torebki jeszcze kilku pomidorow, pamietajmy tez ze zwrocenie uwagi grozi
      zbesztaniem wyzwaniem a nawet grozba rekoczynu

      Pozdrawiam moj szanowny narod;)
      • aniaczepiel Re: Skandal 15.05.05, 19:12
        Gość portalu: student83 napisał(a):
        > Ponadto juz na porzadku
        > dziennym jest (...) wazenie produktow a nastepnie doladowywanie do
        > torebki jeszcze kilku pomidorow

        Myślałam, że ja to wymyśliłam :P
    • Gość: Included in price Re: Sklepowi podjadacze IP: 80.48.102.* 13.05.05, 13:01
      To głupoty. Odstawiamy towar do jednego z hipermarketów - towar, któy jest
      podjadany. Hipermarket żąda od nas uwzględenienia problemu wyjadania i potrąca
      za to, jak za towar zniszczony podczas transportu. Więc traci producent, a
      klient jest najedzony, zaś market - umywa ręce od kłopotu, mimo, że ma służby,
      które powinny o to dbać, by wyżeranie nie miało miejsca.
      • Gość: dfghjk Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:24
        Mam genialny sposób na to uciążliwe wyjadanie: zamknąć te cholerne hipermarkety. Zakluczyć w diabły i
        wszyscy bądą szczęśliwi. Nie cierpię, kiedy te hieny robią z nas złodziei. Strasznie nie lubie bubków
        zwanych "ochroniarzami". Kiedyś taki palant przyczepił się do mnie na nocnej zmianie. Łaził krok w krok
        a ja posuwałem z wózkiem pośród półek ładując wszystkiego ile wlezie a potem załadowany wózek
        zostawiłem przed kasami i wyszedłem bez zakupów - niech sobie rozkładają towar spowrotem, jak Kuba
        bogu...
        • Gość: hehehe Re: Sklepowi podjadacze IP: *.net-serwis.pl 13.05.05, 14:36
          Powinieneś przypomnieć żeby do wózka wkładać plastikowy żeton zamiast 1 złotówki żeby sklep nie zarobił za dużo ;)
          Potem zostawia sie taki wózek żeby zatrudniali więcej ludzi w supermarketach którzy będą przez godzine jeździć po sklepie i go wypakowywać :D
          Najlepiej załadować produkty z lodówek żeby się szybciej popsuły
          Można też włożyć do wózka kilka pudełek lodów, odwrócić do góry dnem i czekać aż sie stopią :D na tej masie produktów, zostawić wózek i wyjść ze sklepu :D
          • Gość: Miś Metoda na wysokie ceny w Polsce IP: 67.187.118.* 14.05.05, 01:54
            Gość portalu: hehehe napisał(a):
            > Potem zostawia sie taki wózek żeby zatrudniali więcej ludzi w supermarketach
            > którzy będą przez godzine jeździć po sklepie i go wypakowywać

            Supermarket placi pensje personelowi z marzy handlowej, ktora jest wliczona w
            cene towaru. Teraz rozumiem dlaczego w Polsce wiele cen jest wyzszych niz w
            Stanach mimo, ze place personelu sklepowego sa kilkakrotnie nizsze. W Polsce
            skelp ma znacznie wiecej strat spowodowanych przez kradzieze czy umyslne
            niszczenie towaru propagowane przez Hehehe. On pewnie mysli, ze to zabawne. Ale
            za takie postepowanie placa wszyscy wskutek wyzszych cen.

            Podobnie producent - jesli pokrywa wyzsze straty, to musi te straty wliczyc w
            cene towaru. Pan Bog ani rzad nie finansuja producenta. Zreszta to co rzad
            finansuje to robi z naszych podatkow. Wszystkie koszta producenta pokrywaja
            konsumenci czyli my lub producent bankrutuje.
          • Gość: tres Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:36
            Uderz się chłopcze głową w ściane, a potem popraw, i jeszcze raz i jeszcze.
            Z piaskownicy wyrzucili?

            Lody czy zepsute zarcie kupi - jak nie Ty - Twoja matka. A jeszcze potem bedziesz znow pisał bzdury na forum ze w hipermarkecie biedactwo kupiłes zepsute żarcie i przemrozone lody. Puknij sie w czoło.
            No... a teraz zmykaj juz do mamy, pora karmienia sie zbliza....


            Gość portalu: hehehe napisał(a):

            > Powinieneś przypomnieć żeby do wózka wkładać plastikowy żeton zamiast 1 złotówk
            > i żeby sklep nie zarobił za dużo ;)
            > Potem zostawia sie taki wózek żeby zatrudniali więcej ludzi w supermarketach kt
            > órzy będą przez godzine jeździć po sklepie i go wypakowywać :D
            > Najlepiej załadować produkty z lodówek żeby się szybciej popsuły
            > Można też włożyć do wózka kilka pudełek lodów, odwrócić do góry dnem i czekać
            > aż sie stopią :D na tej masie produktów, zostawić wózek i wyjść ze sklepu :D
            • Gość: kasza Re: Sklepowi podjadacze IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 16.05.05, 00:24
              ludzie,
              czy wy juz ironii nie rozumiecie?
              • Gość: hehehe Re: Sklepowi podjadacze IP: *.net-serwis.pl 16.05.05, 11:19
                No właśnie Należy robić dziury w opakowaniach i próbować wszystkiego :D
    • Gość: socza Re: Sklepowi podjadacze IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.05.05, 13:04
      jesli sie to im nie podoba to niech zamkna swoje sklepy i zaczna robic cos
      innego (zbierac zlom). Mieszkam w UK od 11 lat i wszedzie tu mozna testowac
      produkty przed ich zakupem. Ciekaw jestem czy szef TESCO kupilby sobie samochod
      bez wczesniejszego jego przetestowania.......

      • nicola21 Re: Sklepowi podjadacze 13.05.05, 13:26
        jesli kupie winogrono na rynku to zawsze dostane do sprubowania jedno grono.
        sprzedawca nie moze konkurowac cena, wiec chce zareklamowac winogrono.
        hipermarkey walcza o klienta niskimi cenami i wymagaja zapewne aby klient bral
        co jest i placil a nie wybrzydzal.

        to ze Polacy czasmi zachowuja sie jak zwierzeta i biora do ust co lezy, nawet
        jesli bylo dodtykane przez setke osob przed nimi to inna sprawa.
        a ze hipermarkety kaza za to placic producentom i dostawca to po prostu hamstwo.
        daltego ja jezdze tma na zakupy tylko po produkty sojowe, bo trudno je dostac na
        osiedlowym rynku. wsystko inne moge kupic poza hipkiem za nieco wyzsza cene
        ale zajmuje mi to zdecydowanie mniej czasu i mam zaufanie do osob u ktorych
        kupiuje zywnosc.
        • Gość: wicurpix Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:34
          A wy bierzecie do ust wszystko co stoi
      • Gość: J. Re: Sklepowi podjadacze IP: *.fbx.proxad.net 13.05.05, 15:12
        Tak, testujesz samochod, ale pozniej z niego wylazisz i nie bierzesz kola, drzwi, klamki ...
        • jan.kulczyk Re: Sklepowi podjadacze 13.05.05, 16:57
          Hehe w porządku, nie ma problemu. Czyli mam spróbować winogrono, a potem je wypluć? Da się zrobić, absolutnie! Mam pluć z powrotem do skrzynki czy na podłogę?
          • Gość: gooooooooooooogiel Pluj do skrzynki - to grono-tester, starczy dla ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 11:41
            zdego
      • mike-great Re: Sklepowi podjadacze 14.05.05, 23:46
        To w UK są supermarkety? Nie wiedziałem. A samochody też macie? No nie, chyba
        nie może być prawda.
    • Gość: andante paranoja IP: *.itpp.pl 13.05.05, 13:33
      Ale przeciez w tym artykule są pomieszane dwa pojęcia. Jasne, że ktoś kto
      przychodzi i zzrea powiedzmy sloik oliwek czy opakowanie szynki to zlodziej. Ale
      przepraszam bardzo, jak mam kupic winogrona nie probujac ich? przeciez raz sa
      kwasne, raz slodkie. Wszedzie na swiecie kupuje winogrona probujac ich i nie
      tylko winogrona. Na zachodzie w sklepach i na targach wystawia sie probki
      owocoiw, melonow arbuzow etc zeby sprobowac i zdecydowac sie.
      Ja tez w supermarkecie urywam winogrono i probuje. To wedlyug mnie normalne a
      nie zlodziejstwo.
      Na tej samej zasadzie przeciez zlodziejem jest ten co wybral sie na jazde probna
      samochodem i nie kupil go. przeciez samochod spalil powiedzmy litr benzyny plus
      amortyzacja plus czas dealera. W sumie to na pewno kilkanascie czy kilkadziesiat
      zlotych. Albo jak wyprobowuje telewizor czy cokolwiek elektronicznego - to
      przeciez nie place za prąd.
      Uwazam za paranoje wrzucanie do jednego worka probowanie jednego winogrona i
      zjadania calych opakowan wedliny
      • misio_patysio Re: paranoja 13.05.05, 14:00
        nie do końca się z Tobą zgodzę. nie lepiej żeby jeden z pracowników skosztował
        gronko i napisał na kartce czy są kwaśne czy słodkie? wtedy straty są w
        wysokości jednego grona.

        próbujesz w swoim poście usprawiedliwić ludzi którzy coś próbują. a jeżeli
        chodzi o jabłka? dasz każdemu klientowi gryza? a co zrobisz z osobami które
        chcą kupić proszek do prania? pozwolisz im do domu zabrać próbkę proszku żeby
        mogli go przetestować czy udostępnisz im w hipermarkecie pralkę żeby w trakcie
        zakupów mogli sobie za darmo zrobić pranie? tak samo z piwem? dasz im spróbować
        mimo zakazu spożywania alkoholu w obrębie sklepu? dasz im patelnie albo garnek
        żeby mogli sobie ugotować warzywa, mrożonki albo mięso i spróbować czy są
        dobre?

        degustacja moim zdaniem leży w gestii producenta, to producentowi powinno
        zależeć na sprzedaży swojego produktu i wykończeniu konkurencji a nie
        sprzedawcy, sprzedawca musi mieć duży asortyment i niskie ceny a nie dawać się
        najeść klientom.
        • Gość: autor jaki autor?? Re: paranoja IP: *.server.ntli.net 13.05.05, 18:56
          bardzo psieplasiam ale seplenie ;) jak pracownik bedzie mial pisac ze jest
          slodkie i gorzkie to z zarobkami rzedu 2-3 zloty na godzine nie wiem ile teraz
          dokladnie sie zarabia w Polsce,powiedza mu masz zlotowke wiecej i on ci napisze
          wszystko slodkie wspaniale itp,mechanizm dzialalnosci supermarketow jest brdzo
          prosty niech traca inni byle nie my,tak naprawde straty jakie sa powodowane tzw
          podjadaniem ich nie dotycza odrobia sobie tym ze producent musi im dac frykowe
          pare palet towaru na promocje,zabulic za dobre miejce w sklepie czy na polce
          <ceny za umieszczenie towaru w glownej alejce sa nie na poziomie 1000 -2000
          zlotych ale od 20000 zloty zaczynajac:) nie wspominajac juz oczywiscie o
          platnosciach....placimy za 3 miechy po 3 miesiacach okazuje sie ze brakuje
          jednej pieczatki na gorze faktory <ta sama jest na dole> i co sie dzieje nie
          placa nastepne 3 miesiace :) i kto jest winny przeciez nie oni :) ehhh a my jak
          te barany chodzimy do nich bo kurczak jest tanszy o 2 zlote :P a najfajniejsze
          jest to ze wszyscy na nie narzekaja ale laza calymi stadami ??? nie idzmy do
          nich przez wystarczy 2 miesiace zobaczycie jak ceny nagle jeszcze bardziej
          spadna....reklamacje od razu zaczna byc uznawane promocje osiagna granice
          absurdu a jeszce jeden miesiac i sie opkaze ze <z przyczyn niezaleznych od nich
          siec zostaje zamknieta>:P ale z drugiej strony co wtedy ....male osiedlowe
          sklepiku tez dostana fiola od wolnosci rynkowej i ceny u nich wzrosna jeszcze
          bardziej ehhhhhhhhhh tak zle tak niedobrze.....
    • Gość: umiejący liczyć Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:37
      A czy tesco nie liczy ile to jest gdy tak każdy z tych skubiacych wyda średnio
      po 50 złotych. Jaka to jest góra pieniędzy?. Owoce choć wyglądają jednakowo
      różnie smakują.
      Ja nie lubię kupować kota w worku i jak tylko mogę to sprawdzam.
      • Gość: HankaWalisiak Re: Sklepowi podjadacze IP: 80.50.251.* 13.05.05, 14:00
        Umiejacy liczyc ma racje. Niech Teco tak nie placze. Na calym swiecie wielkie
        sieci wliczaja podjadajacych w koszty, a blans zawsze jest dodatni. Wiece bez
        przesadyzmu...OK. Jak Tesco tak bedzie plakac to juz nic od nich nie kupie i
        pojede do Lider Szajsu.
      • Gość: moorgana Re: Sklepowi podjadacze IP: *.ocean.univ.gda.pl 13.05.05, 14:18
        A ty za to liczysz i jak pójdziesz do reserved i kupisz kurtkę za 300 zł. to
        masz prawo sam sobie wziąć np. pasek? Bo kurtka nie jest tyle warta i na tobie
        zarabiają. Jak ktoś nie lubi hipermaketów to nie trzeba tam kupować. A Polak
        krętactwo i kombinowanie wysysa z mlekiem matki a potem tylko patrzy gdzie by
        tu coś uszczknąć dla siebie.
        • Gość: mnm Re: Sklepowi podjadacze IP: *.chello.pl 14.05.05, 00:35
          Chrzanisz. Jeżdzę trochę po świecie i wszędzie widzę ludzi, którzy próbują
          przed kupnem winogrona, fistaszki, ser itp. Nie jest to reguła, ale nie jest to
          tylko przypadłość Polaków. A poza tym co za problem, żeby hipermarkety wliczyły
          koszty próbowania (próbowania, a nie jedzenia ukradzionych czekolad w
          przymierzalni na przykład) w cenę np. winogron. Założę się, że tak robią.
        • Gość: focus Re: Sklepowi podjadacze IP: *.direct-adsl.nl 15.05.05, 20:19
          > A ty za to liczysz i jak pójdziesz do reserved i kupisz kurtkę za 300 zł. to
          > masz prawo sam sobie wziąć np. pasek?

          Masz prawo ją przymierzyć.

          Ale pewnie ty zabronił(a)byś nawet dotknąć kurtki przed zapłaceniem. Inaczej -
          kradzież!
    • Gość: phi Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:56
      ja tam kupuje czerwone grejpfruity ale waże je jako zwykłe, połowę tańsze.
      zrobiłem to kilka razy, ale i tak nie mam pewności, czy już odbiłem sobie tzw.
      końcóweczki, typu "nie mam grosika-dwóch, może być bez reszty?" oprócz tego
      żarcia w marketach nie próbuję - bo się boję. boję się jakości. i tyle.
      • Gość: mix Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:09
        ja zawsze coś muszę zjeść w czasie zakupów, bo jak wiademo na "głodnego" więcej
        się kupuje. I tak rakupy robię na co najmiej 200 zeta.
        • Gość: reee To jesteś..... IP: *.ocean.univ.gda.pl 13.05.05, 14:20
          to jesteś po prostu złodziejem i żadne argumenty czy zrzucanie winy na
          hipermarket czy ochroniarzy tego nie zmienią
        • Gość: leman Re: Sklepowi podjadacze IP: *.poligrafia.com 13.05.05, 14:34
          A ja robie tak: chce mi sie pic - biore cole z lodowki i pije, Mloda chce lizaka - daje jej lizaka. Ale
          przy kasie pokazuje pusta butelke i papierek po lizaku i normalnie place. Po prostu.
          • Gość: Nutka Re: Sklepowi podjadacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 16:17
            ja w sklepie czesto pje i moje dziecko tez. Ale wlasnie - w kasie stawiam na
            tasmie puste opakowanie! Najbardziej wkurzylo mnie raz to, jak kupilam majonez.
            W domu okazalo sie, ze zwolennik probowania przed zakupem wsadzil do srodka
            swoj paluch i wyzarl troche. Ja na sama mysl o brudnym lapsku malo sie nie
            porzygalam. Jestem do tylu o cene sloika majonezu!
            • zewszad_i_znikad Re: Sklepowi podjadacze 14.05.05, 20:27
              Może to ten sam słoik, którego "podjadanie" widziała na własne oczy moja
              mama... ;)
    • Gość: .................. niemyte owoce brudnymi rękami IP: 195.94.207.* 13.05.05, 14:06
      życzę zdrowia
    • Gość: Agata Re: Sklepowi podjadacze IP: 195.217.253.* 13.05.05, 14:30
      Biedne Tesco. Normalnie sie poplakalam :((
    • Gość: klientka próbująca To chyba reklama, a nie strata IP: 155.94.70.* 13.05.05, 14:30
      Jeśli klient spróbuje i mu smakuje, to pewnie kupi więcej niż bez próbowania. A
      jeśli nawet nie kupi, to przecież i tak zostawi w sklepie pieniądze za coś
      innego. Nie bądźmy naiwni wierząc w te ogromne straty biednych hipermarketów.
      Przecież mają to wliczone w koszt utrzymania sklepu. Coś za coś. W końcu nie od
      dziś wiadomo, że sprzedaż samoobsługowa niesie ze sobą ogromne korzyści właśnie
      dlatego, że klient ma bezpośredni kontakt z towarem, może dotknąć, obejrzeć,
      przeczytać i dlaczego nie spróbować tego jednego winogronka? Bo nie mówię tu o
      zjadaniu bochenka chleba z pętkiem kiełbasy popijanej coca-colą. Jeśli mamy
      działać tak zgodnie z prawem, to niejeden klient wytoczyłby proces
      hipermarketom za ich oszustwa, np. z cenami produktów, które okazują się przy
      kasie nieoczekiwanie wyższe niż na półce z towarem...
    • Gość: Lope Re: Sklepowi podjadacze IP: *.aster.pl 13.05.05, 14:33
      Ależ to zaledwie ok. 1 kg na jeden sklep dziennie. Pokrzepiające dane.
    • Gość: ryba CI CO TAK ROBIĄ TO ZWYKLI ZŁODZIEJE I TYLE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:33
      nazywajmy rzeczy po imieniu to zwykłe złodziejstwo . co z tego że właściielem
      hipermarketu jest gruby francuz który się opala na lazurowym wybrzeżu albo
      nawet cała masa np. niemców którzy kupili akcje metro ag ( właściciel reala ).
      czy jest jakaś kategoria ludzi których wolno okradać ? ja jak coś zjem lub
      wypiję ( z głodu lub pragnienia )co po pracy mi się często zdarza zwłaszcza że
      wizyta w hipermarkecie to co najmniej 1 godz. to nawet z pustym papierkiem lub
      puszką idę do kasy i płacę . ten kto tego nie robi po prostu kradnie .
      • Gość: Dyzi0 kradniesz, i co z tego ze potem zwrocisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:34
        Przez takich jak ty, prawdziwi hipermarketowi zlodzieje prosperuja w najlepsze.
        Bo przeciez hipermarket nie ma 100 ochroniarzy, i tacy pustobutelkowiczowie
        angazuja ochrone, sprawdzajaca czy zaplacisz czy nie, a w tym czasie zlodzieje
        nieobserwowani sobie kradna. Ci nieliczni, zlapani zawsze tez moga powiedziec,
        ze oni chcieli zaplacic w kasie.. Zasada powinna byc prosta, po zaplaceniu,
        mozesz robic co chcesz z towarem, wczesniej, po prostu cfaniakujesz, zeby nie
        powiedziec kradniez, a potem zwracasz skradzione pieniadze!
        • Gość: knock knock Re: kradniesz, i co z tego ze potem zwrocisz? IP: *.76.classcom.pl 14.05.05, 23:45
          chyba pieprzysz i to ostro
      • Gość: socjalista GRABIĆ NAGRABIONE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:32
        To sieci hipermarketów okradają nasz budżet (wyprowadzając dochody za granicę),
        kupców (prowadząc nieuczciwą konkurencję), producentów (nie płacąc za towary w
        terminie i grożąc im zaprzestaniem współpracy w razie sprzeciwu), konsumentów
        ("odświeżając" produkty, zmieniając ceny na inne od tych na półkach) i własnych
        pracowników (nie płacąc za nadgodziny, wymagając świadczeń nie przewidzianych w
        umowie, terroryzując utratą pracy), więc nie jest moralnie naganne to, co
        nagrabili im odebrać.
    • Gość: Giotto Sami prowokują, ustawiają dziewczyny z przysmakami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:34
      Wiele razy będąc w hipermarkecie zetnąłem się z sytuacją kiedy jakieś
      dziewczyny usiłowały poczęstować mnie jakimiś przysmakami. Nigdy nie dałem się
      nabrac bo wiem że w przypadku skonsumowania zostałbym natychmiast zatrzymany
      przez ochronę i oskażony przez kierownictwo o "podjadanie".
    • Gość: Ania Real to sklep w PRL-owskim stylu IP: *.chello.pl 13.05.05, 14:59
      Kiedy kupuję winogrona, wolę spróbować, czy nadają się do jedzenia. Zresztą na
      Zachodzie degustacja tego typu towarów jest normą, a nie kradzieżą. Rozumiem,
      że np. zjedzenie batonika można uznać za kradzież, ale kiedy pomyślę, że ktoś
      mógłby mnie tak ukarać jak Real za skubnięcie winogrona, to aż ciarki
      przechodzą po plecach. Brrr!
      Zresztą byłam w Realu ze dwa razy i za każdym razem coś przykrego mnie tam
      spotkało, jak np. zbesztanie za posiadanie towarów zakupionych w innym sklepie.
      Już sama nazwa sklepu kojarzy się z rosyjską, trującą podróbką spirytusu.
      • aniaczepiel Re: Real to sklep w PRL-owskim stylu 15.05.05, 19:14
        Gość portalu: Ania napisał(a):
        Rozumiem,
        > że np. zjedzenie batonika można uznać za kradzież

        O. Moja kryminalna przeszłość. W Auchan nikt mnie nie zauważył. Za to
        Carrefour...
        • Gość: bzyk-antysocjalist wow, ale ty super dziewczyna...wow!! IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 16.05.05, 01:19
          proponuje cię na liderkę bojówek antyhipermarketowych. Pomoż(r)ecie??
    • tersta OBY SIĘ ZADŁAWILI!!! 13.05.05, 15:19
      Bezczelna mentalność Kalego: gdyby tak w ich sklepach żarli, toby ich ścigali.
      Ale jak oni żrą w cudzych sklepach, to jest według nich...reklama !!??
      Chyba waszego bucostwa.
    • Gość: elmo Re: Sklepowi podjadacze IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.05.05, 15:28
      A o znikajacych na zapleczach calych paletach to juz nikt nie pamieta?
    • Gość: blacky Re: Sklepowi podjadacze IP: 213.25.206.* 13.05.05, 15:30
      i slusznie zwasze cos uskubne w supermarkecie i beda tak robil . oby tak wiecej
      robilo
      • Gość: jop Re: Sklepowi podjadacze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.05, 15:53
        wstydż się złodzieju!
        Obserwuję takich stojących przy skrzynkach z winogronami,jak nieraz całymi
        rodzinami jedzą opryskane chemikaliami winogrona(na skórce których jest gruba
        warstwa srodków przeciwgrzybiczych).Nie wstydzą się,a gałązki pozostałe z kiści
        chodząc po sklepie-wrzucają pod lodówki.Zazwyczaj są to te same osoby,które
        przy każdej mojej bytności w Carefurze rozpoznaję.
        Złodzieje!
    • Gość: Lek Jak zakwalifikować czyn dziecka... IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / *.amwaw.edu.pl 13.05.05, 15:56
      Bardzo często podczas zakupów mój młodszy synek skubie sobie bagietkę włożoną
      do kosza popijając soczkiem z kartonika. Nastęnie pusty kartonik po wypitym
      soczku wykładam przy kasie i płacę jak za pełny. Za do połowy obgryzioną bułkę
      też płacę, jak za nietkniętą. Nie widzę problemu, nigdy nikt nam ani przy
      kasie, ani na sali nie zwrócił uwagi.

      Czuję się w porządku, zawsze płacę za to co dziecko zje.
      • Gość: wicurpix Re: Jak zakwalifikować czyn dziecka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:36
        A za to co ty sobie zjesz tez płacisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka