konread 16.05.05, 09:25 A potem takiej żony (męża) od kompa nie odpędzisz;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: JJ Re: Jak szukać żony w sieci IP: 212.244.107.* 16.05.05, 10:31 Bardzo ciekawa opinia pana z którym była przeprowadzana dziejsza rozmowa. Widzę że mamy tu doczynienia niemal z maratończykiem ;) Ja przez kilka lat (4-5) internetowych doświadczeń spotkałam się z 20 facetami. W tym kontekscie brzmi bardzo miezernie. Owszem trafiłam na paru fajnych, do dzisiaj się z nimi przyjaźnię, a także na paru idiotów, których niestety nie udalo mi się odsiać na początku pisania, ale takie ryzyko zawsze istnieje. Wiem czego szukam w sieci i czego oczekuję. Napewno nie jest to mąż za wszelką cenę i taka opinia pana z którym była rozmowa jest myślę znacznie przesadzona, tak samo jak nieatrakcyjna kobieta po 40. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julka Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 10:35 Żonę można prędzej znaleźć, bo kobiety (szczególnie młode) są bardzo naiwne i łase na komplementy i czułe słówka, w większości niestety fałszywe. Męża może złapać dziewczyna przebiegła, sprytna i umiejąca dobrze się maskować, której zależy wyłącznie na pieniądzach i seksie. Męża natomiast nie znajdzie nigdy kobieta dojrzała, poważna, z pewnym bagażem doświadczeń, rozsądnie myśląca i wiedząca, czego chce w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybka Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 14:24 a tam znalazłam a jestem dojrzała i wiem czego chcę więc skoro są wyjątki to znaczy, że można w każdym wieku i na necie też :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yasmin Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.wroclaw.mm.pl 16.05.05, 21:14 Ja na czacie poznałam osobę, z którą teraz jestem bardzo blisko...bardzo, bardzo mimo, że odległość 300 km dzieli nasze miasta i nie boję się powiedzieć, że kocham tę osobę, a mam za sobą 30 lat życia i wiele przejść, w tym małżeńskie też i wiem co to znaczy kochać...więc można wszędzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.gostyn.pl / 217.97.143.* 16.05.05, 10:36 Po tej lekturze mam smutne wrażenie, że jeśli chcę znaleźć miłość swojego życia, nie pozostaje mi nic innego jak przejść na ostrą dietę i starać się o kredyt na sfinansowanie operacji plastycznej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 40+ Re: Jak szukać w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 10:41 na stronach www randka, sympatia itp. pełno podstarzałych i wyleniałych kogutów szukających tylko (czasami mocnych) wrażeń, przebierających jak w ulęgałkach i wymieniających posty z licznymi dzierlatkami w celu złapania ich do łóżka. Jeśli zainteresują się 40+ to wyłącznie w celu znalezienia mamuśki ze sporymi pieniążkami, no bo oni potrzebują być zadbani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agat Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 10:45 Nie szukać! Zająć się czymś pożytecznym, a przede wszystkim sobą, działać w organizacjach, itp. być aktywną. Może wtedy spotka się kogoś wartościowego ? Jest to jednak jak los na loterii, 100 razy przegrasz i może 1 wygrasz, ale kto nie gra nie wygrywa. Odpowiedz Link Zgłoś
losice Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 11:10 Facet ma 39 lat ... poza internetowymi radkami i krótkimi spotkaniami (jak pisze okło 200 nie wie nic o kobietach). 2 tygodnie prawdziwego bycia z kobieta daje milion razy wiecej doswiadczeń niz jego czatowanie. pisze ze bedzie szukał jeszcze 20 lat .. śmiechu warte .. w ten sposób "wyginęły mamuty". Wżyciu (bez internetu) faktycznie spotykasz bardzo mało partnerek - w twojej klasie w szkole, na studiach, w pracy - ile realnie 30 z których wybierasz i jednak spotykasz miłość swojego zycia (tak jest zbudowany swiat). Facet ma informatyczne podejście do zycia, a życie to nie program komputerowy i nie potrzeba przerzucać milionów danych zeby stwierdzic że coś nam odpowiada albo nie. Internet i czat nadaje sie w 99% do spotkań typu - oboje chcemy szybkiego seksu i już. 1% to są odchylenia na krzywej Gaussa - tzn. te przypadkowe miłości (prawdziwe) w sieci, przeniesione na zycie. Często zreszta obu stronom w gruncie rzeczy chodzi o taki internetowy kontakt, życie w iluzji bez kontaktu rzeczywistego. Ogólnie odniosłem wrażenie że facet pisze na temat kobiet nic o nich nie wiedząć. dodam ze sam jestem zonaty 14 lat i mam dokładnie 39 lat - czyli tyle co bohater artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 01:09 ciekawe jak po 14 latach małżeństwa wygląda "miłość" i czy wg Ciebie w realu jest dużo miłości małżeńskiej tzn. ile par na 100 zawiera małżeństwo z miłości (10/20 na 100 ?) a ile par może mówić miłości/więzi po 10 latach małżeństwa (1 na 100, 1 na 1000 ?) Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Mam troche wiecej i jestem kawalerem 21.05.05, 18:37 i calkowicie sie z Toba zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: les Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.aster.pl 16.05.05, 11:35 Ja jeno rad bym przypomnieć, że internet nic nie zmienia poza tempem. Starodawne agencje matrymonialne działają na tej samej zasadzie. Spotyka się z kimś i albo sobie przypadną gołabki do gustu, albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
alex69 Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 11:56 współczuje facetowi, jak przy 200 nie wyszło, to juz nie da rady!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWA Re: Jak szukać żony w sieci IP: 213.227.80.* 16.05.05, 12:35 Szok!Przeczytałam w felietonie zdanie: "Ja to rozumiem. Mężczyźni tak szybko się nie starzeją, facet po czterdziestce jest wciąż atrakcyjny. A kobieta...? " i o mało nie spadłam z krzesła!!! Chłopie, skad Ty sie urwałeś?! Z Marsa? Gdzie Ty spotkałeś dobrze starzejącego się faceta po 40, wciąż atrakcyjnego? W którym miejscu on jest taki atrakcyjny, na łokciach? Bo chyba nie w okolicach pasa! Pokaż mi na ulicy chociaż jednego faceta po 40, który nie taszczy przed soba brzucha! Wam sie wydaje, ze kobieta poleci na każde byle co, każdy zwał sadła, byleby mu dyndało, byleby miała opiekuna, bo przeciez bez niego jest towarem drugiej kategorii. Dlatego na ulicach mamy to co mamy. Niech Ci Twoi faceci po 40stce zrzucą ubrania i stana przed lustrem! Ukaże sie PRAWDA - okrutnie naga! W Polsce należałoby ogłosic narodowy program walki z nadwagą. U panów. Bo to ich głównie dotyczy ten problem. Im więcej lat tym wiekszy brzuch, obwisła skóra, braki w uzebieniu. I nie mysl sobie,ze pracuje wśród niedbajacych o siebie, prymitywnych roboli. Mam do czynienia z ludźmi o wysokim statusie społecznym z dobrze wypchanym portfelem. Brzuchate perszerony, tak mogłabym okreslic Twoich panów po 40 stce. Chacha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.botany.gu.se 16.05.05, 12:53 Nie denerwuj sie. Jak pan twierdzi, ze po trzydziestce to sa "bledy mlodosci" to jemu sie pewnie wydajae ze teraz to dopiero jest w kwiecie wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goa Re: Jak szukać żony w sieci IP: 212.244.107.* 16.05.05, 13:01 kobita ma racje jak malo która hehehe perszerony... idealne określenie hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
aby123 Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 13:04 A dlaczego zadan z pan, panów nie zwrocila uwagi, jak pan mowi o kobietach, ze potrzebuja faceta, zeby nie zdechnac z glodu. Bo bez niego to bysmy wogóle nie przeżyły. Jesli tak mysli facet, to współczuje tej dziewczynie, ktora z nim będzie. Za każdą kromkę chleba będzie musiała powiedzieć mu: Dziękuje! Odpowiedz Link Zgłoś
aby123 Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 13:06 I jeszcze chcę dodać ze jak zarabiałam więcej od faceta, to mi nie darował. Ten związek się skończył, m. in. dlatego, że mój były chłopak, na szczęście już, nie mógł tego przeżyć, że nie mówiłam mu dziękuję ci panie i władco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 16.05.05, 18:56 Faktycznie, na szczęście. Musiał mieć nieźle wybujane ego. Życzę Ci wszystkiego najlepszego, abyś znalazła tego właściwego. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
zakleta-7 Re: Jak szukać żony w sieci 17.05.05, 11:41 I to jeden z powodów, że do tej pory mu sie nie udało. Jak sie ma takie poglądy i podejście to nic dziwnego, że życie mu sie nie układa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laseczka Re: Jak szukać żony w sieci IP: 212.244.107.* 16.05.05, 13:07 Patrzcie go jaki wybredny. Szuka młodych dziewczyn a nie pomyśli że dojżała kobieta moze nie miec ochoty na takie stare pudło jak on!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata36 Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 13:39 Ale sie usmialam.. co za DUPEK Mam 36 lat - z glodu nie umieram. Nic by mnie nie wpedzilo w "ramiona" zadufanego padalca jak on.... A moj "partner" jest.. mlodszy ode mnie (wiem, pan z tekstu zawalu dostanie jak to zobaczy)i w swietnej formie. Powinnam go chyba po stopach calowac, nie? Heheeheehh - ale sie nudzilam w pracy ale mnie to rozbawilo......... Pozdrawiam stare baby ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enya Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 16.05.05, 14:04 O nie mogę, nie denerwujcie się tak kobietki, przecież ten pan reprezentuje po prostu średnią krajową, jeśli chodzi o poziom narcyzmu męskiego. Mężczyźni nie starzeją się tak szybko - co za przestarzały (nomen omen) pogląd! Dlaczego więc wcześniej umierają i więcej chorują, hm? Dlaczego już około 30-tki wielu ma problemy z potencją?! Dlaczego są MALKONTENTAMI wiecznie niezadowolonymi ze świata?! ZA to bardzo krytycznymi wobec bliźnich? HAHAHA, szanowny panie, jedyne, co się szybciej u kobiet starzeje to cera - ale i tu wiele zależy od genów i właściwej pielęgnacji, więc w sumie, jak się babka postara, to będzie wyglądać super do późnych lat. Ja mam 38 lat, nikt mi nie daje więcej niż 30-32,w tym bardzo wymagająca pod tym względem młodzież. Za to moi rówieśnicy to w zdecydowanej większości łysiejący, z brzuszkami, kroczący statecznym krokiem w domowych pantoflach faceci, za którymi NIEGDYŚ laski się oglądały. GET REAL, MAN! I jeszcze jedno, spotkałam się z 5 panami między 45 a 48 rokiem życia poznanymi przez Internet. I wiesz co Ci powiem - byli STARZY DUCHOWO, rozumiesz? NIe tylko fizycznie wyglądali dokładnie na tyle ile mieli albo i na więcej w niekórych wypadkach, ale DUCHOWO byli starzy - zero młodzieńczości, zero iskry szaleństwa, zero pomysłów, poczucia humoru jak na lekarstwo. I co z tego, że nawet inteligentni i majętni? Współczesnej, niezależnej kobiecie to nie wystarcza! PRZYGNĘBIALI MNIE! TEraz spotykam się od jakiegoś czasu z rówieśnikiem i jest super, jesteśmy na dobrej drodze do happy endu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzydziesty ósmy Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 14:45 Mam wrażenie, że potepiając jeden schemat, tworzysz drugi. ;-) Ja też mam 38 lat. I mam nieco brzuszka. A równocześnie wyglądam na góra 30-32. Niekiedy nawet ta "uroda" przeszkadza mi, bo nie budzi własciwego respektu u ludzi ;-). Ducha mam młodego, jestem szalony. Kiedy łażę po serwisach randkowych, to konam ze śmiechu, co Wy kobietki wypisujecie. Wystarczy postudiować nicki i pseudonimy, albo rubryki "o mnie" i "czego szukam". Wiecznie pojawiają się "romantyczne", "intrygujące", "szalone" albo "niezwykłe", czy tez "ciepłe". A szukają mężczyzny "opiekuńczego", "delikatnego", "szalonego, z poczuciem humoru i romantyka", ale "stąpajacego twardo po ziemi" (czytaj: chyba o zabezpieczenie materialne chodzi? - ale nie mam az tak fatalistycznej wizji kobiecej psychiki :-P). I jeszcze moje ulubione hasło-wytrych w ustach i klawiaturach kobiet - "bezpieczeństwo". No i ja własnie te wszystkie postulaty spełniam (tylko ten lekki brzuszek :-> ), ale mam prawdopodobnie właściwy dystans do tych miłosnych afer via internet. "Testowałem" szereg pań na okolicznośc moich AUTENTYCZNYCH pogladów, pasji i zamiłowań. Praktycznie wszystkie spowodowały efekt przynajmniej lekkiej fascynacji, a potem kończyły się miłymi znajomościami bez podrywu i zobowiazań. Dla wyjasnienia: własciwie nie szuka/łe-m nikogo, ale też sie bawię w "psychologa", a miłe znajomości są zawsze mile widziane. No to tyle moich wynurzeń (na peryskopową ;-) ). Pozdrawiam wszystkich poszukujących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzydziesty ósmy Małe dementi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 14:56 > Dla wyjasnienia: własciwie nie szuka/łe-m nikogo, ale też sie bawię > w "psychologa", a miłe znajomości są zawsze mile widziane. Winno być ale też sie _NIE_ bawię w "psychologa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konishiko Re: Jak szukać żony w sieci IP: 134.76.70.* 16.05.05, 19:46 Pozdrawiam czlowieka z dystansem! Tez przegladalam kiedys serwisy randkowe z ciekawosci i stereotypy dzialaja w obie strony, az sie kurzy. Ile osob pisze o swoich prawdziwych zainteresowaniach i cechach charakteru? I wlasnie dlatego mnie taka idea zupelnie nie przekonuje. Spedzam na sieci duzo czasu (pewnie zbyt duzo), nawiazalam przez Internet kilka swietnych znajomosci i przyjazni, ale nie szukalabym w ten sposob nikogo na serio. A jesli juz, to w zadnym wypadku nie na serwisie randkowym, tylko na liscie dyskusyjnej czy mailowej odpowiadajacej moim zainteresowaniom lub pasjom. Wtedy ma sie przynajmniej pewnosc, ze bedzie o czym porozmawiac na pierwszym spotkaniu, no i ze druga osoba czym sie interesuje oprocz "seksu i sportow ekstremalnych", a na takich forach ludzie mniej udaja ;) Taka metode polecam wszystkim posiadajaczm zainteresowania, o ktorych da sie dyskutowac na sieci (czyli wlasciwie wszystkie). Choc akurat ja raz sie nacielam, cale szczescie zanim sie powaznie zakochalam, sadze ze szanse sa lepsze. Poza tym IMHO nie ma nic rownie oslabiajacego zainteresowanie strona przeciwna jak pewnosc, ze jest wolna i intensywnie poszukuje partnera. Taka juz jestem staroswiecka ze lubie flirt ;) Pozdrawiam wszystkich poszukujacych i zachecam do zdrowej dozy dystansu! Odpowiedz Link Zgłoś
morskie.powietrze Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 22:19 Gość portalu: konishiko napisał(a): > "Pozdrawiam czlowieka z dystansem!" To co prawda nie do mnie, ale pozwolę sobie się odezwać: > > "Tez przegladalam kiedys serwisy randkowe z ciekawosci i stereotypy dzialaja w > obie strony, az sie kurzy. Ile osob pisze o swoich prawdziwych > zainteresowaniach i cechach charakteru? I wlasnie dlatego mnie taka idea > zupelnie nie przekonuje. Spedzam na sieci duzo czasu (pewnie zbyt duzo), > nawiazalam przez Internet kilka swietnych znajomosci i przyjazni, ale nie > szukalabym w ten sposob nikogo na serio. A jesli juz, to w zadnym wypadku nie > na serwisie randkowym, tylko na liscie dyskusyjnej czy mailowej odpowiadajacej > moim zainteresowaniom lub pasjom. Wtedy ma sie przynajmniej pewnosc, ze bedzie > o czym porozmawiac na pierwszym spotkaniu, no i ze druga osoba czym sie > interesuje oprocz "seksu i sportow ekstremalnych", a na takich forach ludzie > mniej udaja ;) " Pewność co do tematów na pierwsze spotaknie czerpie się z wcześniejszej korespondencji i z właściwie zastosowanych kryteriów odsiewu. Ja na przykład anonse panów, którzy piszą o sportach ekstremalnych, podrózach, potrzebach seksualnych, chęci przeżycia przygody omijałam szerokim łukiem. COś w tym, co napisali musiało mnie zastanowić i zaciekawić, musiałam poczuć jakąś wspólną cechę, o którą można zahaczyć, żadnych tam "napisz, to się dowiesz" albo "jestem jaki jestem" itp. Wierz mi, ze to w połączeniu ze wstępną korespondencją dobrze się sprawdzało. SPotkań miałam bardzo mało - ale nigdy to nie były niewypały. CO do poszukiwań na forach tematycznych - ok, ale przepraszam, jak to widzisz? Zapytasz pana "przepraszam, czy jest pan wolny?" Zaczniesz flirtować nie wiedząc, czy jest wolny? Ejże... Poza tym, wspólna pasja, to tylka jedna z pożądanych wspólnych cech - i chyba wcale nie najważniejsza. Co mi z tego, że trafiłabym na pasjonata literatury iberoamerykańskiej skoro byłby to człowiek kompletnie niezaradny życiowo, bluszczowaty synek mamusi? Wierz mi, ze wspólne zainteresowania na portalach randkowych też można wykryć, tylko trzeba umieć szukać i czytać uważnie anonse. > > "Taka metode polecam wszystkim posiadajaczm zainteresowania, o ktorych da sie > dyskutowac na sieci (czyli wlasciwie wszystkie). Choc akurat ja raz sie > nacielam, cale szczescie zanim sie powaznie zakochalam, sadze ze szanse sa > lepsze. Poza tym IMHO nie ma nic rownie oslabiajacego zainteresowanie strona > przeciwna jak pewnosc, ze jest wolna i intensywnie poszukuje partnera. Taka juz > > jestem staroswiecka ze lubie flirt ;)" > Owszem :) jest taka pewność, ze ktoś szuka i tylko tyle - każdy jest pewny, ze ma KONKURENCJĘ i nie wie, czy akurat JEGO wybierzemy - to działa równie mocno! pozdrawiam > "Pozdrawiam wszystkich poszukujacych i zachecam do zdrowej dozy dystansu!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??????? Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.olsztyn.mm.pl 17.05.05, 12:32 Wydaje mi się to zupełnie bezsensu! Ludzie na necie nie zawsze mówią prawdę 90% ludzi wymyśla o sobie różne historie,a my nie jestesmy wtanie tego sprawdzić.Bądzmi bardziej otwarci na świat wyjdzmy gdzieś i spotkajmy się bezpośrednio z daną osobą.Nie bójmy sie naszego społeczeństwa,bądzmy odwazniejsi wyjdzy na swiat i poznajmy ludzi,a net zosatwmy na wole chwile zeby poklikać sobie czasem ze znajomymi.Trzymam kciuki dla tych kórzy poszukuja tej jedynej.Wierze w was że potarficie się owtorzyć!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzydziesty ósmy Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 05:05 > Taka juz > jestem staroswiecka ze lubie flirt ;) Ano własnie - jako i ja ;-). Pozdrawiam galopująco Odpowiedz Link Zgłoś
morskie.powietrze Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 22:02 Weź poprawkę, że to było pisane w ferworze polemicznym, więc pewne uogólnienia są naturalne :) Sama spotykam się teraz, jak napisałam, z moim rówieśnikiem, i on odstaje od tego schematu. TO raz. Dwa: NICZEGO nie szukałeś - NIC nie znalazłeś. Nie byłeś nastawiony poważnie, a to się natychmiast wyczuwa, więc kto by się tam pchał głębiej w taką znajomość. Dystans = niechęć do popracowania nad relacją, gdy pojawi się jakaś szansa rozwoju. Trzy: co widzisz złego w tym, czy też, co Cię śmieszy w tym, że kobiety szukają panów "opiekuńczych, delikatnych, romantyków, czułych, z poczuciem humoru ale i twardo stąpających po ziemi"? Te cechy da się pogodzić i marzy o nich każda kobieta i prawda to stara jak świat, nawet jeśli nie ujmie tego tak wprost, otwarcie, może trochę nieudolnie! Tego nam właśnie trzeba, drogi rozmówco! Masz 38 lat a praw najprostszych pan nie znasz, eh... Stąpanie po ziemi niekoniecznie oznacza, że kobieta jest materialistką i leci na kasę - w dzisiejszych czasach to raczej znaczy, że sama jest niezależna i z takim facetem chce być, a nie z jakimś Piotrusiem Panem, którego będzie musiała utrzymywać, a on jako ten wieczny licealista będzie tylko w BIeszczady jeździl i wiersze pisał. Romantyzm jedno - życie drugie - trzeba to zgrać. A co do poczucia humoru to nie da się bez niego żyć - wiem, już próbowałam, facet mnie w depresję wpędził niemalże. A z brzuszkiem proszę się udać do lasu na rower! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzydziesty ósmy Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 04:53 Wziąłem poprawki na wszystko. Po prostu nie mam problemu z kobietami w realu. Niczego nie szukałem = nie musiałem rozpaczliwie skanowac netu w celu znalezienia partnerki. Nie musiałem, bo nie musiałem. Poza tym nie negenuję wcale, ze mozna pogodzić "romantyka" z "zarabiaczem kasy". I tez napisałem, ze spełniam te postulaty - autentycznie (i w dodatku jestem skromny i wcale się nie reklamuję). Śmieszy mnie schematyzm postaw kobiet "poszukujących". Kompletnie nie potrafią się zareklamować tak, by nie skłamać, ale równocześnie zaintrygować potencjalnego partnera. Anonnse i opisy własnej osoby licznych pań są napuszone, schematyczne i banalne, by nie powiedzieć głupiutkie. "Po języku je poznacie". Właściwie po wypowiedzi wiem, z kim mam do czynienia. I NIGDY mi się nie zdarzyło pomylić. Odrobina analizy, naprawdę nie trzeba być fachowcem (no coż - ja jestem ;-) ), wystarczy. Niezmiernie rzadko się zdarza, by trafic na randkową wersję Nikodema Dyzmy ;-). Ale tu uwaga! Zupełnie inaczej jest na forach czy grupach dyskusyjnych. Oczywiscie literówki i inne aspekta nie są kryterium, gdyż dyskusje w necie obciążone są błędem pospiechu etc., wiadomo, o tym się nie dyskutuje. > Dwa: NICZEGO nie szukałeś - NIC nie znalazłeś. Nie byłeś nastawiony poważnie, a to się natychmiast wyczuwa, więc kto by się tam pchał głębiej w taką znajomość. I tu się mylisz, Szanowna Pani! Gdybym był łajdakiem ;-) i kłamcą, to mógłbym wiele wskórać. Ale zachowuję sie uczciwie i jak co do czegoś przyjdzie, to albo się wycofuję, albo lojalnie informuję, co i jak. Nie jestem jakimś zakompleksionym (tu reklama ;-) ) edypkiem, Piotrusiem Panem, wiecznie majsterkującym nastoletnim onanistą. Mam fajną pracę o wysokim uznaniu społecznym, wyraziste poglądy i sporą sympatię do ludzi. Pewnie też byłbym (piszę "byłbym", a nie "jestem") partią dość atrakcyjną, bo i pieniądze jakieś się tam zarabia, więc lalki szukające "bezpieczeństwa" miałyby pozytywny argument ;->. Brzuszek zwalczam dziesiątkami kilometrów na rowerku (licznik mi swiadkiem), ale taka uroda genetyczna ;-). Powtórzę: nie lubię u Pań anonsujących się na forach randkowych tych schematycznych postulatów i banalnych autokreacji. Spotkajmy sie kiedyś przy kawie i porozmawiajmy ;-). Pozdrawiam lazurowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krupi Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:46 Brzuch jest mniam o ile reszta tez pychotka :) Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 MEZCZYZN juz BRAK 17.05.05, 16:41 Kochani, Jestem mniej wiecej w wieku Enyi, tak samo jak ona nie wygladam na swoje lata, (podobnie jak mamie daja mi kilkanascie lat mniej...i nie jestem "pasztetem" ani przysłowiowa "idiotką" lub barby....) a poszukiwania PRAWDZIWEGO męzczyzny, z poczuciem humoru, inteligencją, rozwiniętego intelektualnie, nie pasożyta i nie bawidamka, mającego wciąż marzenia do ktorych warto biec, pełnego ciepła i radości, otwartego na to co może przynieśc kazda chwila, nowy dzień i inni ludzie wpędziły mnie w stan zniechęcenia zmieszanego z IRYTACJĄ. Kiedy WAS CZYTAM trochę sie pocieszam, ze jednak raz na kilka tysiecy, jak w Lotto można trafić na takiego....I zapewniam WAS ze wygląd zewnętrzny nie jest JEDYNYM mankamentem mężczyzn poznanych w sieci i realu. U wszystkich dostrzegłam powazne braki w zakresie inteligencji emocjonalnej....Zeby nie było wątpliwości powiem, że "probowalam" przez kilka lat, korespondowalam z kilkudziesięcioma, spotkałam sie z kilkoma, jeden został moim kumplem, dla jednego wybralam sie w podróż za Ocean, kilku pomogłam w realu (jeden z nich jest znajomym...). I dalej NIC. KATALOG GRZECHÓW Glownych: 1. brak umiejetnosci bycia TOWARZYSZEM, przyjacielem, kochankiem w jednej osobie 2. brak chęci rozwoju wewnętrznego, emocjonalnego, 3. brak pargnienia dzielenia sie wiedzą i umiejetnosciami, 4. skarjny egoizm i egocentryzm, 5. "olewanie" wiedzy o potrzebach partnerki, 6. brak kultury osobistej, 7. brak empatii, 8. brak poczucia humoru, Słowem KATASTROFA. Uwazam, ze "przecietny poziom emocjonalny" szukajacej milości lub męza lub towarzysza lub wszystkiego w JEDNYM kobiety jest znacznie wyższy niż męzczyzny. I to mnie zatrważa. UWAZAM że PSYCHOLOGOWIE POWINNI BIC NA ALARM bo WZOREZC MESKOSCI I MEZCZYZNY w czasach popkultury po prostu się nie ukształtowal. To co jest to jakies karłowactwo okropne z czym po prostu nie da sie zyć na co dzień. Na usprawiedliwienie powiem...mam kilku przyjacioł rodzaju meskiego. Spełniaja wiekszośc moich warunków, ale brak zauroczenia milosnego miedzy nami. Podam trzy PRZERAZAJACE PRZYKŁADY z ŻYCIA (moje i przyjaciołki); opowiem je wszystkie w trzeciej osobie.... Pan X. Przystojny, po 40-tce, niexle zarabiajacy, z racji swej pracy zwiedził niemal cala Europę, duzo podrozuje, nieźle zarabia. Skromny. Duze problemy w komunikacji z plcia przeciwną. Nie umie prowadzic rozmowy waznej z kobieta, chyba ze płyciutkie gadki - szmatki. Nie potrafi odpowuiadac na mejle. Nie potrafi sie zakolegowac, zakumplowac jesli kobieta mu sie nie podoba, woli ją psychicznie "skopać". Guzik go to obchodzi. Pisali mejle, kilka razy sie spotkali. Probowal byc miły. Nie mowil o co mu chodzi. Skonczylo sie na glaskaniu w lozku. Kiedys zadzwonil do Niej poprosil aby przyjechala. zasugerowal wspolna noc. Kiedy sie namietnie calowali, chwile później wywalil ja z lozka i kazal sie wynosic o trzeciej w nocy z haslem na ustach: "Ty nie jestes ta". OTOCZENIE ma go za kulturalnego człowieka. Pan Y: Korespondowali. Rozmawiali przez telefon. Umówili sie. Raz i drugi....Raz u niego kolacja...w kawalerce smrod i brud....Pan sie dopiero co wprowadzil ale bajzel byl a jakże....Pan śpiewa w....ha...ma aspiracje zostac solistą...Umowlili się u niej na kolacje na 17.30. Ona zrobila kolację. Godzina 17.30 a Pana nie ma. O 17.45 zadzwoniła. Pan wesolutki mowi, ze no wlasnie mial zadzwonic bo przyjechali do niego rodzice i musi z nimi sobie troche pobyc....Na to ona zdziwiona, ze przeciez sie umowili...Na to on ze to skandal ze ona nie szanuje jego rodziców.....Na dokladke powiem, że poprzednim razem jak Pan od Pani wychodził "pozyczył" 50 zl na taksowke....no ale nie oddał...WoT kultura !!!! Pan Z: Korespondowali....Umowili się....Spotkali. Wyszło na to ze poszli do taniego Pubu na piwo, no ale niech tam, byl po drodze....Kiedy przyszło do płacenia...on nie mial ona musiala zapłacic....Potem sie mieli jeszcze umowic...umowili...na telefon. No ale jak zadzwonila to byl z psem na spacerze i nie mógl rozmawiac, potem mieli sie spotkac...jak zadzwonila zgodnie z umową aby ustalic miejsce spotkania...okazało sie ze on nie chce rozmawiać....potem skasowal mejla, nie odpowiadal na telefony. Pan U: Ma problem z umawianiem się. Jak sie umowił to 9 razy na 10 musiał "wyciac" jakis numerek z godzina z przelozeniem z czymkolwiek. Oczywiscie grał "przyjaciela". Ale jak sie denerwoala ze to nie fair to jej zrobil awanture, ze jest ....histeryczką. A z opisem enyi sie zgadzam. To malkontenctwo panów po 40-tce i brak mlodzieńczosci jest wrecz PRZERAZAJĄCY. Gorzej. OBWAIAM sie ze to NIREFORMOWALNE. Nawet jak probujesz takiego "podnieść" na wyzszy poziom rozwoju emocjonalnego to sie okazuje....daremny trud bo im dobrze jak jest....LEPIEJ ZNALEXC WADY w swievie, innych ludziach, okolicznosciach etc. MIODZIO co ? pozdrawiam WSZYSTKICH ktorzy sie "nie lapią" do ww. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geronimo Re: MEZCZYZN juz BRAK IP: *.76.classcom.pl 18.05.05, 22:43 ja uwazam wrecz przeciwnie. ze normalny mezczyzna ma duze problemy ze spotakniem koeibty ktora nie jest ograniczona i psychicznie niedojrzala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do geronimo Re: MEZCZYZN juz BRAK IP: 195.94.207.* 19.05.05, 19:24 Smutne. Mozesz miec rację z perspektywy wlasnych doswiadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybka Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 14:26 a dziekuję bardzo .. stare baby mają się dobrze i są szczęsliwe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romeo Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.aster.pl 16.05.05, 14:36 laseczka, bardzo mi się podoboają twoje wypowiedzi pod różnymi nickami i myślę że warto by jakiś fajny facet poznał twe serce pełne dobroci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laseczka Re: Jak szukać żony w sieci IP: 212.244.107.* 16.05.05, 14:54 Romeo ja nie szukam żadnego faceta bo już takiego posiadam. Nie dość że jest młodszy (!), to jeszcze uwielbia moją pełną krągłości atrakcyjność. Ba! nawet mu nie przeszkadza że lepiej od niego zarabiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 16.05.05, 19:00 No to wypada pogratulować. 3maj go i nie puszczaj. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 20:14 buhahahaha, pokaż mi atrakcyjną kobiete po 40, wielka tłusta dupa i obwisłe piersi. Kobiety dbaja o siebie dopóki nie wyjda za mąż, a potem dupsko rośnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWA Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 20:41 Wielkie tluste dupsko, to wam się robi, w dodatku na chudych krzywych nóżkach, małoumięsnionych, z wiszącym obrzydliwie brzuszyskiem, rozpuczonym od żarcia i piwska (i nieróbstwa). Jak sę uprawia sport, platfusie, to nie ma zanaczenia czy sie jest po 30 czy po 40, wyglada się jednakowo atrakcyjnie! Znam bardzo wiele kobiet, szczupłych, zgrabnych, wysportowanych i ciagle atrakcyjnych niezależnie od upływu lat. I bardzo niewielu mężczyzn PO 40, na widok których jęknęłabym z aprobatą. Jak chce sobie pooglądać atrakcyjnego 40latka to idę do kina! Najczęściej na amerykański FILM!Buchacha! Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 Brak...do Ewy... 17.05.05, 16:54 Masz swieta racje Ewa....Znam TYLKO KILKU mezczyzn po 40-tce z mojego otoczenia ktorzy nie mają brzuszka i wygladają naprawde "apetycznie"....a w moim otoczeniu (praca, dom, inne zajecia) jest ich kilkudziesięciu....Jednym z nich jest moj brat ktorego hobby to roślinki i drzewa iglaste chociaz na co dzień pracuje w malej firmie w biurze.... Odpowiedz Link Zgłoś
villea Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 23:08 Nie musza zdejmowac tych ciuchow... I tak dyskwalifikacja na wstępie, bo te ciuchy to styl tatusia albo z minionej epoki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majaroma Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 08:57 Napisałaś to, o czym dokładnie myślałam. Znam wiele kobiet 50+ które są sto razy bardziej atrakcyjne niż 39-letnie zarozumiałe buhaje siedzące przed kompami i nie znające życia, wygłaszającymi jakieś opinie nie z tego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanka Re: Jak szukać żony w sieci IP: 212.244.107.* 16.05.05, 14:06 Ludzie coś tu musi być na rzeczy. Dobrze że te grube perszerony, te palanty stare szukają młodych kobiet bo przynejmniej taka się nie będzie długo z nim męczyła. Kobieta przeciętnie żyje sporo dłużej niż facet. Więc jak ma takiego po 40 to i tak musi z nim wytrzymac mniej wiecej do jego sześćdziesiątki. W zwiżaku z tym w wieku 40 lat będzie już atrakcyjną wdową, która moze sobie znaleźć młodszego i oczywiście piekniejszego faceta przed trzydziestką. Baby jak my mamy dobrze!!! hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Jak IP: *.aster.pl 16.05.05, 14:12 A tyle kobiet na forum Gazeta.pl źle mówi o facetach. - Bo to prawda. My jesteśmy gorsi. To wyżej ten facio powiedział w wywiadzie, a wy nieszczęsne wykrzykujecie tu swoje polemiczne histerie zamiast np. tak jak facet powiedzieć że druga płeć (czyli mężczyźni)itd..... he, he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanka Re: Jak IP: 212.244.107.* 16.05.05, 14:39 Słonko ty moje to nie kwestia histerii ani tym bardziej jadu. Poprostu zastanawiamy się jak stworzenia "gorsze" co SAMI przyznajecie mają prawo stawiać jakiekolwiek wymagania, jak istoty tak ułomne i niedoskonałe moga oczekiwać że jakakolwiek bogini zechce zainteresowac sie czymś takim??!! Odpowiedz Link Zgłoś
pyskata36 Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 14:14 Kurcze - zapomnialam dodac ze swojego obecnego poznalam na necie..... No to zdrowko starszych pan ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alex69 Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 14:32 Ale w was jadu baby! Nie dziwie sie, ze i przy 200, przy 4000 randek facet boi sie z którąś związać Ps. A czy przeczytalyscie tu jedną złą wiadomośc od faceta? jakoś milczą Odpowiedz Link Zgłoś
mara73 Re: Jak szukać żony w sieci-zdrowko pyskata36 16.05.05, 17:53 ja rowniez swojego poznalam w necie:) a od kilku miesiecy razem mieszkamy:) hmmm... palanci zawsze istnieli i nie tylko w internecie w realu tez przeciez sporo ich sie przewija;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
colleen_1 Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 14:40 W ankiecie "czy mozna znalezc milosc w internecie" zaznaczylam tak. Jednak patrzac, jakich facetow mozna spotkac na serwisach randkowych szczerze watpie. Na szczescie nie musze tego sprawdzac, bo chlopaka juz mam. Nie bede powtarzac opini innych, ale tez mnie zirytowalo to co ten pan pisze o kobietach, ze te po 40 sa nieatrakcyjne, ze szukaja chlebodawcy. Nie chce mi sie nawet komentowac. Zobaczcie ta strone: ninel.sympatia.onet.pl/ Zdaje sie, ze to nasz super atrakcyjny, hiper meski oh i ah bohater. Wydaje mi sie, ze tez troche przeklamal swoj wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia_mgr@o2.pl Kwestionariusz- Randki Internetowe IP: *.devs.wavenet.pl 16.05.05, 15:08 Witam, Bardzo proszę o pomoc w mojej pracy mgr;))....Badanie dotyczy randek internetowych. Kwestionariusz jest skierowany do osób, które brały udział w randkach internetowych ;) przesyłam linka do wypelnienia ankiety ;)) www.ankieta.fide.pl Jeśli możecie, to prześlijcie kwestionariusz dalej. Z góry dziękuję za pomoc Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peterek Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.mgt.pl / *.mgt.pl 16.05.05, 19:04 Trochę? Chyba nawet więcej niż trochę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hegemon® [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 19:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 15:10 nie da sie. wiekszosc facetow w necie to oszolomy. Mam stalego faceta. a na gg i tlenie co chwile odzywaja sie do mnie faceci, ktorzy chca szybkiego sexu, mowiac cze zkad jestes poklikamy". Zenada sie robi z tych portali. z 3 lata temu ja mialam z 4 internetowe randki, wszyscy faceci okazali sie inni, niz mowili, brzydsi, mniej obgadani i nudni. a potem nie moglam sie uwolnic od maili od nich i telefonow. Przypomnialo mi sie: jednego, po fajnym polrocznym kontatkcie email zapragnelam wziac na impreze z moimi znajomymi. najwieksza wpadka sezonu. Nie dosc, ze byl TYLKO moim kolega a non stop chcial mnie obsciskiwac, to jeszcze nie chcial sie bawic i stroil fochy. A na koniec wylal na mnie cale piwo i nie powieidzial przepraszam!!! To byl koniec. i od tego czasu dalam sobie spokoj z randkami przez net! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hegemon® KOBIETY ROBIA TO SAMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 16:03 "... a na gg i tlenie co chwile odzywaja sie do mnie faceci, ktorzy chca szybkiego sexu, mowiac cze zkad jestes poklikamy" do mnie tez sie odzywaja kobiety, czesciej gó..ary co prawda, nie co chwile co prawda ale czesto, a przeciez co chwile same ktos sie do nich odzywa :=) kwestia wyboru odpowiedniego nick'a Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Nie wierzcie w te bzdury, facet juz nie rozróznia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 18:18 prawdy od tego co na codzien robi w internecie czyli wszechobecnego kłamstwa i mitomanii. Jego zycie co widać wyraznie mało ma już z rzeczywistościa wspólnego i praktycznie 90% odbywa sie w internecie a wiadomo do czego coś takiego prowadzi. Udaje bóstwo ktoremu nie moze sie oprzeć zadna i mysli ze dzieki temu zostanie uznany za jakiegos supermena. Ja mysle ze dziewczyny uciekały z kazdej randki i ze tych randek było sporo mniej. Zresztą ta dzeinnikarka powinna chyba to dostrzec podczas tej rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: StaraWołowina36 Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 19:08 A ja sobie to wszystko tak obserwuję z boku i moje wnioski są takie , że kobieta dla wiekszości facetów zawsze będzie ładniejszym lub brzydszym kawałekiem mięsa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
villea Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 19:48 Zamiast na te 200 randek ten leciwy pan powinien udac sie do psychologa. To już zaburzenia osobowości - nieumiejętnośc stworzenia zwiazku, uzależnienie od randek... Do tego starokawalerskie nawyki, skąpstwo, postrzeganie związku jako dobrze prosperującej spólki finansowej, niezrozumeinie prostych mechanizmow (jak sie podrywa studentki albo panie tuz po studiach, trudno oczekwiac, ze będą ustawione) Inna sprawa, ze o ile 30-40letnie kobiety sa aktywne, atrakcyjne, rowijaja się, tyle u 30letnich facetow zaczyna sie umyslowa andropauza. Wizulanie tez z mlodych apetycznych chlopcow robią sie łysiejące potworki z oponkami... Odpowiedz Link Zgłoś
laura_leeno Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 20:11 Mieszkam w Kanadzie ..dalem ogloszenie na RANDKI ..zostalem zalany ofertami z Polski.60% pan ODMOWILA wrecz przeslania zdjecia !!! pozostale zadaly natychmiastowego przyslania zaproszenia i forsy ...zawiodlem sie starsznie...nasze panie nie maja polotu...przykre ... Mam 40 lat i jestem codziennie na gym, gram w tenisa, jezdze na snowboard i rolkach ...nie mam zadnego brzucha drogie panie ...99% kobiet jest wylacznie zainteresowanych kasa...smutne doprawdy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWA Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 20:54 To moje gratulacje! Tak trzymać! Mam tu na mysli Twój wyglad! Co zaś do kasy to bardzo się mylisz. W dzisiejszych czasach wysportowana, atrakcyjna kobieta, która ma czas żeby zadbać o siebie, ma swoje własne pieniądze i nie potrzebuje cudzych, żeby dobrze wyglądać. Miałeś po prostu pecha. Niestety nie mam najlepszego zdania na temat netu, jeśli chodzi o szukanie sobie partnera, aczkolwiek zgadzam się, że można trafić na wyjątową osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
villea Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 22:20 No coz.. internet to demokratyczne medium, jest tu cały przekrój populacji. Dlaczego nie szukasz kobiety w swoim srodowisku, na desce, w fitnesclubie? Tam juz masz wyselekcjonowane towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laura_leeno Do Villea IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.05.05, 21:26 Dlaczego? Dlatego ze Polski sa najlepszymi partnekami ...Madre, zadbane, cudowne w lozku .Wiem co mowie ...z niejednego pieca chleb jadalem (: Odpowiedz Link Zgłoś
villea Re: Do Villea 18.05.05, 12:50 No to na snowboard musisz przyjeżdzać do Polski ;)Tylko nie wiem czy z perspektywy np. Aspen ;)polskie stoki nadają się do jazdy. Ale mozna w końcu w inny sposob spędzać czas na stoku.. Odpowiedz Link Zgłoś
colleen_1 Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 20:45 villea napisała: > Inna sprawa, ze o ile 30-40letnie kobiety sa aktywne, atrakcyjne, rowijaja > się, tyle u 30letnich facetow zaczyna sie umyslowa andropauza. Wizulanie tez z > > mlodych apetycznych chlopcow robią sie łysiejące potworki z oponkami... Nie popadajmy w skrajnosci. Tamten facet pisal, ze kobiety po 40 nie sa atrakcyjne a tu nagle poglad, ze jest odwrotnie - faceci nie sa. Wg mnie to lekka przesada. W koncu to nie zalezy od plci tylko od konkretnego czlowieka. Sa faceci ktorzy zapuszczaja miesien piwny, ale sa tez kobiety, ktore opychaja sie czekolada i nie chce im sie ruszyc pupy z fotela. Odpowiedz Link Zgłoś
villea Re: Jak szukać żony w sieci 16.05.05, 22:41 Statystycznie ok 70% osob na studiach podplomowych to kobiety. Dokształcających się kobiet ze średnim wykształceniem w stosunku do męzczyzn jest jeszcze więcej. Takich przykaldów na aktywność kobiet można znaleźć duzo więcej. A jak wyglada _przeciętny_ 40letni Polak? To taki pan, ktory wygląda jakby zatrzymał sie w polowie minionej dekady albo jeszcze dawniej, w skrajnych przypadkach zaczyna ubierać się jak jego tatuś. Generalnie chodzi o zachownaie "mlodego ducha" - umiejętnośc asymilacji rzeczy nowych, nie zatrzymywaniu się w miejscu.. I tu lepiej wypadają kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczesliwawszwecji Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.telia.com 16.05.05, 20:08 Dwa lata temu znalazlam milosc swojego zycia przez internet. On mial wtedy 50 lat, ja bylam o trzy lata mlodsza i mieszkalam w Warszawie. Oboje bardzo dobrze wygladamy, wiec nie ma obawy, ze przestaniemy byc dla siebie atrakcyjni. Moj maz jest Szwedem, a Szwedzi ludzie inaczej traktuja uplyw czasu. Tutaj mezczyzni nie szukaja duzo mlodszych kobiet. A szukanie partnera przez internet jest czyms zupelnie naturalnym. On pierwszy raz w zyciu odpowiedzial na anons(moj)w internecie, a ja z wielu wybralam tylko jego odpowiedz, wiec oboje mielismy niesamowite szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ausia Jak szukać żony w sieci IP: *.gdynia.mm.pl 16.05.05, 20:46 Wszystko jest kwestią szczęścia i splotu wypadków. Ja dwa lata temu poznałam przez internet miłość swojego życia. W tamtym momencie nie szukaliśmy partnera, gadaliśmy ze sobą, bo poznała nas moja kuzynka. Tak się stało, że się spotkaliśmy i pierwszą randką był sześciogodzinny spacer po mieście.. Można znaleźć miłość, tak samo jak w klubie czy na ulicy. Trzeba odróżnić tylko zwykłe zainteresowanie od głębszej sympatii.. Życzę powodzenia tym, co są sami i dalej szukają :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara Re: Jak szukać żony w sieci IP: 62.148.85.* 16.05.05, 21:43 mysle ze ten facet jezeli mozna go tak nazwac ma problem z soba i to bardzo wielki nawet gdybym byla 20 stka to bym nie chciala na niego pierdnac Odpowiedz Link Zgłoś
yarrai czy to, co robi iwona bugajska jest etyczne? 16.05.05, 23:30 "Zaliczyłam 31 randek w trzy miesiące, by zbadać, kim są naprawdę mężczyźni szukający miłości przez(...)" wspolczuje pani bugajskiej sposobu zarabiania na zycie. nikczemne to i perfidne, poniewaz pobiera honorarium za bycie obludna, za bycie oszustka. zalosne to, bo cos czyni z niczego. byc moze pani bugajska znalazla przyjemnosc w obcowaniu z belkotem (oni chca seksu, one albo kasy, albo wznioslosci) i generalnie z ludzmi umyslowego zascianka. tyle, iz jezeli ktos tapla sie w blocie, to ma utytlane boki. pani bugajska ma utytlane boki za pieniadze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: czy to, co robi iwona bugajska jest etyczne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.05, 03:09 no smutne to jest te statystyki...bo mam takiego faceta co cigale szuka jak szukał,niby znalazł mnie ale cigale szuka dopalacza w necie ,a myłśe,ze to choroba,bo ma problemy ,a necie taki hero.....smutne to poprosił mnie o reke...ale po co mi facet ,który szuka nowych podniet w necie?Dzis rozmawial ze mna i jednoczesnie z inna:):):)miał mi pomoc, a ogladał jej zdjecie....Panowie... nie iwecie jakie kobiety potrafia byc..to była moja koleznaka ,która go wpuszczała:):):):) no i co mam mu powiedziec ,ze wiem????on sam wie co robi.smetny palant.z nieustajacym probem z erekcja.Którys z netu nie ma???????:):):):)Herosi zdobywcy:):):):)ot i takie to romantyczne historie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jura Re: czy to, co robi iwona bugajska jest etyczne? IP: 217.153.211.* 17.05.05, 14:03 rzeczywiście smutne, weź go olej. będziesz z nim miała same problemy. z tego co widzę, to mnie się udało. mam nadzieję, że narzeczona myśli podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jura Re: czy to, co robi iwona bugajska jest etyczne? IP: 217.153.211.* 17.05.05, 14:05 to jest dziennikarka, takie dostała zadanie. co w tym dziwnego? a temat ciekawy, nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NYorker - yarrai MORALNE BAGIENKO IP: 70.19.13.* 17.05.05, 19:27 nie twierdze, iz cos kolwiek w tym dziwnego. zastanawiam sie tylko, czy etycznym jest chodzenie na randki, romansowanie, oszukiwanie naiwnych facetow, klamanie. bugajska oszukuje ludzi, bo fikcyjnie flirtuje. mozliwym jest, ze jakis facet wlozy w to ciezkie emocje. zaangazuje sie w romans, ktorego druga strona zwyczajnie ma inny cel: zarobic kase na artukule do gazety. nie robilbym kwestii, gdyby wyborcza nie roscila sobie pretensji do bycia kagankiem i moralna britannica. dla mnie to nikczemne i zalosne. zasad i przyjecia jakichkolwiek wartosci pani bugalskiej i gazecie zycze - potrzebuja tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.home1.cgocable.net 17.05.05, 05:06 Hm. 80% kobiet szuka mezczyzny po to, by nie zginac z glodu samotnosci i w ogole z glodu, w sensie dosadnym? Chyba przeginasz, facet, kobiety daja sobie rade, jesli chodzi o egzystencje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fajra Re: Jak szukać żony w sieci IP: 81.210.3.* 17.05.05, 08:30 A czy jeżeli ninel, 39 lat, jest gotów szukać swojej miłości choćby następne 20 lat, to czy za 20 lat też szukałby kobiety w przedziale wieku 29-35, bo facieci już tak mają? Czy może wreszcie jednak w tym wieku pani o 10 lat młodsza, czyli pani w pięknym wieku 59 lat, nagle wydałałaby mu się atrakcyjna?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jura Re: Jak szukać żony w sieci IP: 217.153.211.* 17.05.05, 13:39 niekoniecznie, wiem to z doświadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zagadka Re: Jak szukać żony w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 14:22 Wystarczy zajrzeć do wielu zagranicznych serwisów randkowych. Najczęściej normalni mili ludzie, spełnieni zawodowo, szukają po prostu partnerów życiowych, a nie młodocianych laleczek do łóżka i tatuśków z forsą. Bez sztuczności i pretensji. Szukają ludzi w zbliżonym wieku. Może dlatego, że te serwisy są płatne, często słono i amatorom taniej rozrywki odechciewa się internetowego leczenia kompleksów i "przerabiania po 200 sztuk", kiedy muszą wyłożyć kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Przegrani faceci z netu IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 17.05.05, 16:03 Mysle, ze ten pan z wywiadu jest przegrany, podobnie jak wielu innych. Co on moze zaoferowac kobiecie poza prawdopodobienstwem zarazenia jej choroba weneryczna? Wole juz nawet nie spekulowac na temat jego wygladu, ale sama mentalnosc jest dla mnie nie do przyjecia. Swiadomosc, ze ten pan "bzyka(l)" wszystko, co sie rusza, budzi moje obrzydzenie. Poza tym w jego wieku powinno sie juz raczej wysylac dzieci do komunii a nie czatowac - to zabawa dla malolatow. Mam wrazenie, ze tego typu ludzie opanowali siec. Ciesze sie, ze mojego mezczyzne poznalam w "realu":)) Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 wystarczy wyjechac z Polski i zaczyna się RAJ ? 17.05.05, 17:16 Przesadzasz Zagadka....Singli JEST CORAZ WIECEJ - WSZEDZIE a powod jeste JEDEN. NIE CHCE NAM SIE PRACOWAC NAD SOBĄ bo uwazamy ze tacy jestesmy jak nas Bozia i rodzice stworzykli i takih nas TRZEBA KOCHAC i juz a jak nie to won. TO SA BRAKI W PODSTAWOWYM WYKSZTALCENIU EMOCJONALNYM. Brak wzorcow rozwoju osobowosci w globalistycznnej wiosce. Jak sie rozejrzysz dobrze i krytycznie to zobaczysz ze coraz wiecej spotykasz KARLOW EMOCJONALNYCH. Jak sie pojawiaja trudnosci i problemy w relacji, zwiazku zaraz sie zaczyna wojna o dominacje, polowanie na czarownice kto winien, albo w najlepszym wypadku ucieczka gwałtowna lub tzw. angielskie wyjscie. WSZEDZIE TYLKO stada emocjonalnych frustratów i rzadko kiedy spotykam ludzi ktorzy chociaz sa sami nie czuja sie samotni i wciaz szukaja. Tacy przynajmniej znajduja nowych kumpli i przyjacioł. I...tak jest wszedzie. W tej niby rodzinnej farmerskiej ameryce tyz. I w miastach ich tyż. Zwiazki sobotnio - niedzielne to pospolita codziennośc....a w codziennosci brak umiejetnosci emocjonalnej komunikacji. najwyzej próba neutralnej poprawnosci dobra do biura i na demonstracje, ale nie w domu i w intymnym swiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
villea Re: wystarczy wyjechac z Polski i zaczyna się RA 19.05.05, 13:36 Twoje myślenie to myślenie żywcem z poradników pop-psychology, które to właśnie stworzyły "wzorzec osobowści w globalistycznej wiosce". Niesmiali ludzie MUSZĄ być przebojowi, a ludzie uwielbiający samotnośc MUSZĄ znaleźć swoja drugą połówkę bo to przecież jedny akceptowalny sposób na "szczęście". A jak ci nie wychodzi to pracuj nad sobą, zmieniaj się, leć na psychoterapię - byle tylko nie odstawać od wizji swiata ofiar pseudopsychologicznych poradników, NLP, cosmo i glamour. > TO SA BRAKI W PODSTAWOWYM WYKSZTALCENIU EMOCJONALNYM. Brak wzorcow rozwoju > osobowosci w globalistycznnej wiosce. hehe.. "wykształcenie emocjonalne" - to taka ułuda że mamy pełną kontrolę nad emocjami. Jak nie my to przynajmniej jakiś psychoanalityczny guru. Nasze reakcje emocjonalne zachodzą na wielu pozimach: od poziomu wegetatywnego (np. pobudliwości psycho-ruchowej) po podświadomość. Nie da się tego zmienić bez psychotechniki lub farmakologii. To właśnie skomercjalizowany świat daje ludziom bezpodstawna wiarę, że mogą panowac nad wszystkim, że nawet nasze emocje, dadzą się naprawić i modyfikować. Zostawmy ludzi takimi, jacy są. Nie wmawiajmy, że jak nie potrafią stworzyc z kimś związku, jest im źle to trzeba nad tym pracować, iśc na kompromis, walczyć. Zwiazku nie stworzą 2 osobowosci histeryczne albo nałogowy podrywacz z panienką o wysokim pozimie lęku i potrzebie bezpieczeństwa. Związki to nie oranie ugoru i martyrologia - albo coś się udaje, albo nie. Tylko ze wszystkich stron atakowani jesteśmy, że trzeba być w duecie - bo to wypada, bo małżenstwo da bezpieczeństwo materialne, bo będzie z kim pojachać na urlop... A jak się nie udaje to można pobiec do psychologa, poczytać poradniki, kłocąc się rzucać "musisz pracować nad sobą". Po prostu pewne elemety nie pasują albo są destrukcyjne i szkoda energii na sklejanie. Nałogowy podrywacz pozostanie nim przez cały zycie (bo nim jest na poziomie fizjologicznym i psychicznym) nawet jeżeli wmówi wszyskim , ze pracuje nad sobą, zamaskuje przez pewnien czas swoja pobudliwość i zainteresowanie kobietami - jest najwyżej bombą z opóźnionym zapłonem. A kobieta z silną potrzebą bezpieczeństwa skończy z depresją i pogłębionym lękiem jeżeli szybko się nie ewakuuje z takiego układu. "Pracowanie" nad takim związkiem moze przynieśc tylko szkodę. Lepsze jest "angielskie wyjście". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnolia Re: wystarczy wyjechac z Polski i zaczyna się RA IP: 195.94.207.* 19.05.05, 19:23 Do villea - PODZIWIAM Cie. ZGADZAM SIE Z TOBA W 100%. Widocznie to co napisalam bylo niejasne skoro sobie "zasluzylam" na taki komentarz. Ja nie mysle o pracowaniu na tzw. sile. Ja pisze o postawie - jednej z wielu. I tak kazdy wybierza wlasna droge sciezyne do szczescia lub bycia jakiegos chocby to byla sciezka do goryczy. Ale bedzie jego. I nie wiedze tez zwiazkow na sile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logistics@vp.pl Re: Jak szukać żony w sieci IP: 57.66.70.* 17.05.05, 16:42 Niniel, wybacz, ale każde Twoje zdanie jest żałosne. Ty szukasz rozrywki, wrażeń, nowości a nie miłości. O miłości pojęcia nie masz (o kobietach również). Miłość nie zna kategorii wiekowych. Pożądanie fizyczne powinno być wynikiem miłości a nie tylko atrakcyjnego ciała. Szukaniem panienki w necie, kierując się Twoimi „ramkami” tak naprawdę zagłuszasz głos sumienia. Człowieku, popracuj nad sobą! Rozwijaj siebie, swój umysł i serce! Moim zdaniem spotykając się z tą masą kobiet stworzyłeś sobie ramki, w które chcesz wpasować jakąś atrakcyjną, młodą babeczkę! Nie tymi narzędziami do miłość mężczyzno przez małe „m”. Jak się nie weźmiesz w garść na łożu śmierci żałować będziesz tego zmarnowanego czasu. A życzę Tobie jak najlepiej! P.S. Mylisz się, że większość mężczyzn szuka seksu a kobiet bezpieczeństwa. To tylko Ci, którzy nie zaczęli nad sobą pracować. Żałuj, że nie wiesz ile można osiągnąć pracą nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 do: logistics@vp.pl - otóz to !!PRACA NAD SOBĄ.... 17.05.05, 17:04 nononono...TO JEDYNA WYPOWIEDŹ NA TYM FORUM I JEDYNY KOMENATRZ KTORY MA SENS..... JESTEM WDZIECZNA Panu/Pani. A posiadaczom brzuszkow powiem i innym wcale nie takim fizycznie czy psychicznie "apetycznym" ze ani wiek, ani wyglad nie ma decydujacego znaczenia tylko wlasnie to czy chce sie RAZEM ROZWIJAĆ, RAZEM roobic cos dla samych siebie i swiata aby mogł sie stawac PIĘKNIEJSZYM, LEPSZYM, MADRZEJSZYM. WTEDY NAWET NIE MA ZNACZENIA to ze czesto sie to czy owo moze nie udawac....I wtedy NAJCZESCIEJ lubi przychodzic PRAWDZIWA MILOSC ktora przeszkod sie nie lęka....za to paniczie sie boi lenistwa, egocentryzmu, wygodnictwa etc. Wtedy nawet nie ma znaczenia, ze moze sie przydarzyc tzw. miłosc jednostronna...mowia na nia nieszczęsliwa, ale to nie prawda. JESLI JEST PRAWDZIWA ZAWSZE ZMIENIA cos na LEPSZE, PIEKNIEJSZE, MADRZEJSZE. Odpowiedz Link Zgłoś
alabamma Re: do: Magnolii@vp.pl - otóz to !!PRACA NAD SOB 17.05.05, 17:27 Pani Magnolio, jest pani wspaniala. Mam nadzieje ze jest Pani szczesliwa w zyciu, zycze tego Pani serdecznie. A ninel? coz, szuka towaru seksualnego do konsumpcji z gwarancja. A co by sie stalo, gdy owa wymarzona super piekna mloda kobieta nagle , powiedzmy, ulegla wypadkowi ktory zostawilby jej blizne na ciele? Od razu zostalaby wyrzucona z domu, bo towar stracilby atrakcyjnosc.....Taka to i milosc. A moze ninel by znalazl "milosc" swego zycia, ale - powiedzmy, czego mu nie zycze, stracil prace albo zachorowal? Od razu wtedy na bruk, bo tez stracio podstawowa atrakcyjnosc? Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 Re: do: Magnolii@vp.pl 17.05.05, 17:57 hym.... Nie wiem czy JESTEM wspaniala....To rzecz gustu i nie da sie tego "odkryć" natychmiast. Ale dzięki za mile slowa. TERAZ jestem mocno "zwątpiona"....dotąd nie udało mi się znaleźc towarzysza mojej duszy....Kochałam raz, teraz wyglada na to ze zdarzył sie drugi, ale tym razem....uczę się znaków drogowych na jednokierunkowej ulicy....W związku z tym za zyczenia dziękuje bardzo, oby sie spełniły kiedyś !!! Ten kogo to dotyczy TERAZ obektywnie, wg. powszechnie stosowanych kryteriów atrakcyjności, ma niemal same wady -:). Ale mimo wszystko JUŻ się wiele nauczyłam nowego chociaż nie jest to ani miła, ani łatwa lekcja. Mam jednak nadzieję, że ten "kapitał" przyda się kiedyś nie tylko mnie -:) Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 Re: do: alabammy...... 17.05.05, 18:03 hym.... Nie wiem czy JESTEM wspaniala....To rzecz gustu i nie da sie tego "odkryć" natychmiast. Ale dzięki za mile slowa. TERAZ jestem mocno "zwątpiona"....dotąd nie udało mi się znaleźc towarzysza mojej duszy....Kochałam raz, teraz wyglada na to ze zdarzył sie drugi, ale tym razem....uczę się znaków drogowych na jednokierunkowej ulicy....W związku z tym za zyczenia dziękuje bardzo, oby sie spełniły kiedyś !!! Ten kogo to dotyczy TERAZ obektywnie, wg. powszechnie stosowanych kryteriów atrakcyjności, ma niemal same wady -:). Ale mimo wszystko JUŻ się wiele nauczyłam nowego chociaż nie jest to ani miła, ani łatwa lekcja. Mam jednak nadzieję, że ten "kapitał" przyda się kiedyś nie tylko mnie -:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logistics@vp.pl Re: do: Magnolii IP: 57.66.70.* 17.05.05, 18:22 Czasami miłość odkrywa się przez cierpienie. Miłość która wiele przeszła i dużo zrozumiała jest trwała i bardzo wartościowa. I nie są to czcze słowa, ale fakty! Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 Re: do: logistics@vp. 17.05.05, 18:26 Obyś miał rację...hawk jak mawiają ostatni Indianie....Chociaz ta perspektywa ulicy jednokierunkowej mnie martwi...-:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logistics@vp.pl do Magolii o ulicy IP: 57.66.70.* 18.05.05, 15:25 Sprecyzuj Kochana o co Ci chodzi z ta jednokierunkowa, w moim mniemaniu nic lepszego jak jeden kierunek! Na wielokierunkowej za latwo sie pogubic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logistics@vp.pl do: Alabamma - otóz to !!PRACA NAD SOBA IP: 57.66.70.* 17.05.05, 18:16 Najgorsze jest to, że takiemu mężczyźnie należałoby pomóc co by życia nie zmarnował, tylko jak????????????? Mógłby wiele zdziałać dla siebie i innych tylko tę jego energię należałoby ukierunkować! Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 Re: logistics@vp.pl - otóz to !!PRACA NAD SOBA 17.05.05, 18:22 TAKIM pomóc jest najtrudniej. Spotkałam takich. Po kilku minutach rozmowy ktorej nie potrafili nawet podtrzymac mowili: "Znam Cię" nie bedac psychologami i przejawiajac duze braki w podstawowej inteligencji / edukacji emocjonalnej..... TRZEBA DOROSNĄĆ - tylko TYLE. Trzeba miec pragnienie zatrzymania się. Pragnienie poznawania drugiego czlowieka i wewnetrznych swiatow a nie podrozowania po "opakowaniach"..... Jak poczyta tutaj co piszemy moze da mu to cos do myslenia i podobnym do niego też.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logistics@vp.pl Marta do Magnolii IP: 57.66.70.* 17.05.05, 18:26 Ja znam przypadek, który udało się „odkupić” : ) Tylko temu przypadkowi potrzebny był wstrząs. I osoba, która taki wstrząs zafunduje i pomoże przez niego przejść. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wszystkim pustakom takiego szoku. I to jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 Re: do Marty 17.05.05, 18:29 Ok. Dzięki. Mój przypadek z jednokierunkowej ulicy BYNAJMNIEJ nie jest pustakiem. To ZUPEŁNIE INNA HISTORIA. Zlalo sie to w jedna calosc gdyz odpowiedzialam dosc osobiscie na zyczenia z Forum -:). Ale fakt, podobno CUDA sie zdarzaja, jesli chodzi o kolekcjonerow spotkań..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logistics@vp.pl do Magnolii IP: 57.66.70.* 17.05.05, 18:33 Tak właśnie : ) Niestety opuszczam forum, jakbyś chciała kiedyś pogadać maila znasz! Duża buźka i powodzenia: ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: logistics@vp.pl Re: do: logistics@vp.pl - otóz to !!PRACA NAD SOB IP: 57.66.70.* 17.05.05, 18:13 Droga Magnolio! Sama prawda! Dzięki za zrozumienie! Cieszy mnie, ze Ktos przez duze K podziela moja opinie! Pozdrawiam - Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zagadka Do Magnolii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 17:56 Nie wyjechać i nie raj. Może w moich uwagach zabrakło konkluzji. Oto one. Po pierwsze, wysokie opłaty za serwisy randkowe eliminują przynajmniej tę grupę "poszukujących", która mamiąc "poszukiwaniem miłości" liczy na darmową kawę, nie mówiąc o seksie (nie odbierajmy chleba agencjom!). Po drugie, raj zaczyna się tam, gdzie wszyscy codziennie biorą prysznic, myją zęby i zmieniają skarpetki. Po trzecie, ukochany kraj, umiłowany kraj, ale podtatusiali wąsaci rycerze przekonani, że kobieta po 40-tce powinna popełnić samobójstwo to jakaś lokalna specjalność. Może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia666 Re: Do Zagadki -:) 17.05.05, 18:02 No nie wiem...to ja chyba mysle ze RAJ zaczyna się tam gdzie Milosc, Dobroć i Madrośc nie prowadza wojebn na smierc i zycie o kazdy kawałek normalnego swiata w ktorym kazdy może zyc i sie rozwijac swobodnie nie raniąc innych.... A co do lokalnej specjalności ze kobieta po 40-tce powinna popelnic samobojstwo to tez chyba nie tak...Tak nie uwazaja ani kobiety ani mezczyźni...no moze niektorzy poszukiwacze pereł ktorych nie warto rzucac przed nich.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Do Zagadki -:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 18:35 spotkałem się na randkach z 26 reporterkami z różnych gazet - wszystkie były bez sensu pierwsza nerwowa intelektualistka 2, mogła mówić tylko o seksie 3, bardzo się śpieszyła i nie miała czasu nawet na kawę 4,itd.. z dwudziestą drugą było nawet ciekawie ale mąż jej był nie miły reasumując - nie można znaleźć normalnej miłej redaktorki w randkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vigen SŁABIZNA.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 19:10 ten artykuł.. pod każdym wzgledem :) Odpowiedz Link Zgłoś