Gość: ddd Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 08.08.05, 11:18 a ja nie lubie wystajacych brzuchow. wyglada to nieestetycznie, szczegolnie gdy mloda panna wcisnie sie w jeansy o 3 numery za male i wylewa jej sie sadelko. rozumiem ze starsze albo schorowane osoby nie zawsze moga cos poradzic na otylosc, ale ludzie, wezmy sie za siebie. cwiczmy, jedzmy zdrowo. warto zwrocic uwage ze oprocz wzgledow estetycznych sa tez wzgledy finansowe. jezeli ktos obzera sie frytkami nich placi wiecej na skladke zdrowotna. w wieku 40 lat bedzie mial wszystkie miazdzyce, zawal serca i inne, a wszyscy za to placimy. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Panie Marcinie, pani Okulewicz... 08.08.05, 11:32 ... wstydziłbym się na Waszym miejscu podpisywać własnym nazwiskiem Wasz, hmmm..., artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
weron_bo Re: Brzuch wróg publiczny 08.08.05, 11:37 tak.. już widzę jak wygląd pępka usuwa nadmiary tłuszczu ze swojego otoczenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Buractwo przodem... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 08.08.05, 11:40 Szczegolnie widoczne jest to wsrod komentatorow na forach internetowych. Mistrzowie - nie udalo sie wam wyrozumiec z tego tekstu iz nikt w artykule nie atakowal grubasow za to ze sa grubi tylko za to ze epatuja swoim pseudoestetycznym cialem w miejscach publicznych? Takie zachowanie to praktycznie to samo co puszczanie bakow w towarzystwie, bekanie lub palenie... Zyjemy w spoleczenstwie i powinnismy liczyc sie z tym co odczuwaja inni. A tak na marginesie to fakt iz waszym rozlazlym dupom wychodzi jedynie pecznienie nie oznacza iz pozostali (ktorzy nierzadko wiele wysilku wkladaja w prace nad swoim cialem) maja ten fakt zaakceptowac i uznac wystepujace pomiedzy nimi a wami roznice za niebyle. Swoja polityczna poprawnosc mozecie sobie wsadzic w wasze grube odwloki. Psychika ludzka jest tak skonstruowana ze czlowiek oceniajac innych duza wage przywiazuje do wygladu zewnetrznego. I nie wciskajcie nam to bzdetow na temat tego jak to ludzie na zachodzie nie zwracaja uwagi na to kto ma faldy a kto nie... Zbyt wiele piwa i wody wypilem z angolami by wierzyc w ta fasadowa scieme. Roznica pomiedzy nimi a Polakami polega jedynie na tym iz ludzie z zachodu sa mniej szczerzy i musza sie z toba dobrze zaprzyjaznic by ujawnic przed toba swoj wstret do imigrantow, grubasow czy pedalow... O aspekcie zdrowotnym w ogole nie wspominam gdyz to sprawa jasna i nie wymagajaca komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Ano przodem... 08.08.05, 12:39 ... stwierdzam to i po przeczytaniu "artykułu", i po przeczytaniu Twojego komentarza. Pozdrowienia, Luki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Re: Ano przodem... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 08.08.05, 14:51 Milo mi ze sie ze mna zgadzasz, jednak troszeczke niezrecznie sie wypowiedziales - powinienes napisac - 'po przeczytaniu artykulu i wypowiedzi na forum'. Ciao Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Nie, drogi KR$ ... 08.08.05, 15:59 Nie, drogi KR$, przychyliłem się do Twojej opinii ("buractwo przodem") zdecydowanie po przeczytaniu *Twojej* wypowiedzi (oraz "artykułu" pana Marcina). Powinieneś nieco więcej czytać między wierszami. Pozdrawiam, Luki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Re: Nie, drogi KR$ ... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 08.08.05, 19:16 A ty myslales pacynko ze ja nie zrozumialem co miales na mysli? Tylko wytknalem ci ze nie potrafisz tego jasno wyrazic. No ale coz - inna cecha charakterystyczna dla tepoli/burakow jest fakt iz generowane przez nich komunikaty zawieraja sprzecznosci (jak np. przypisywanie kogos do grupy burakow i nazywanie go drogim ewentualnie pisanie do niego z duzej litery). Ja ciebie nie szanuje (podobnie jak wiekszosci wypowiadajacych sie na forum) i dlatego pisze 'ciebie' z malej litery a taki pajac jak ty obludnie wypowiada sie kraglymi slowkami, manipulujac znaczeniem w tle. Pedz babola przez laki i pola obludniku... Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Przeczytaj jeszcze raz... 09.08.05, 09:26 > A ty myslales pacynko ze ja nie zrozumialem co miales na mysli? > Tylko wytknalem ci ze nie potrafisz tego jasno wyrazic. Przeczytaj jeszcze raz, drogi KR$, co Ty napisałeś i co ja napisałem. Uważnie i ze zrozumieniem, jak pani w szkole kazała. Również mój post parę linijek niżej. > Ja ciebie nie szanuje Twój szacunek jest mi obojętny. Obdarzasz nim - jak się wydaje - jedynie ludzi z twardymi łokciami, których ilość piwa wypitego z tubylcami za zachodnią granicą zdaje się uprawniać do chamstwa w kraju. A Twoi "mniej szczerzy Angole"? Cóż, wszędzie są różni ludzie, a każdy dobiera sobie towarzystwo podług siebie. Pozdrawiam, Luki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Buractwo przodem... IP: *.audubn01.nj.comcast.net 08.08.05, 13:33 Cos Ci sie pomylilo bo bekanie i puszczanie bakow w towarzystwie - to chyba brak kultury. Napisales "zyjemy w speleczenstwie i powinnismy sie liczyc z tym co odczuwaja inni" Masz racje BURACTWO PRZODEM (Twoje) Uwazaj na siebie bo jak bedziesz wypijal zbyt duzo piwa z "angolami" ( angole to od Angoli?) byc moze Burackie Spoleczenstwo nie zaakceptuje Ciebie. I co wtedy, schowasz sie w u swoich "angoli". Jak to dobrze, ze jest tak wielu ludzi,ktorzy nie przejmuja sie opiniami BURACTWA. Czy idac do lekarza tez patrzysz na jego wyglad? A powinienes- polityczna poprawnosc??????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Re: Buractwo przodem... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 08.08.05, 14:42 No wlasnie o brak kultury chodzi - robienie czegos nieestetycznego i niemilego dla innych, zajezdzanie innym drogi, publiczne obnazanie sie itp. itd. A to ze wam burakom nie podoba sie fakt iz inni zwracaja na takie zachowania uwage/ewentualnie zwracaja wam uwage by sie tak nie zachowywac - coz, alasnie dlatego jestescie burakami, ze nie wyczuwacie drobnych niuansow (tego co przystoi a co nie). Do lekarza nie chodze bo nie potrzebuje, bez akceptacji buraczanego spoleczenstwa tez jakos sobie poradze. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday No cóż, może nawet się z Tobą zgodzę... 08.08.05, 16:11 > No wlasnie o brak kultury chodzi - robienie czegos nieestetycznego > i niemilego dla innych, zajezdzanie innym drogi, publiczne obnazanie > sie itp. itd. No cóż, może nawet się z Tobą zgodzę: tak, noszenie odkrytych olbrzymich brzuchów jest niesmaczne. I w tym samym stopniu niesmaczne jest noszenie spódniczek mini do połowy pupy, choćby najbardziej kościstej, lub koszulki na ramiączkach wypchanej potężną umięśnioną klatą - tak samo jak i każde epatowanie własną cielesnością/seksulanością. Nie mniej niesmaczny jest również zwyczaj złośliwego komentowania wyglądu przechodniów, panie KR$ i panie Marcinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Buractwo przodem... IP: *.audubn01.nj.comcast.net 08.08.05, 16:54 Twoja odpowiedz na moj komentarz jest zalosna. Kim jestes ze nazywasz kogos burakiem ( mam PhD).Sadze,ze swoja arogancja starasz sie nadrobic braki swojego wyksztalcenia - miesnie i ten plaski brzuch Ci wystarczy. Nie mow hop nim nie przeskoczysz - to odnosnie lekarza. pOGADAJ W BARZE, ZE SWOIMI "ANGOLAMI" - TYLJO PAMIETAJ O SWOIM PLASKIM BRZUSZKU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Re: Buractwo przodem... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 08.08.05, 19:07 Haha - dlaczego zalosna? Po prostu odpowiednia do poziomu twojej wypowiedzi. Wyksztalcenie nie uwalnia buraka od bycia burakiem, zreszta amerykanie slyna na swiecie z buractwa - niektorzy sie wstydza tego iz sa postrzegani na swiecie jako obnoxious slobs. Nie uzurpuj sobie prawa do wciskania nam na sile amerykanskich norm kulturowych (a raczej pseudokulturowych). No nie badz taka dumna z siebie - twoje amerykanckie PhD to mniej wiecej jak nasze magisterium wiec zbyt daleko w edukacji sie nie posunelas. Co do mojego wyksztalcenia, brzucha, umyslowosci i miesni - to nic ci do tego gdyz dyskutujemy tutaj o tym co wypada a co nie - najwazniejsze jest to ze z tym co mam zyje mi sie znacznie lepiej niz zdecydowanej wiekszosci (wlaczajac w to ciebie) i chocbys sie natezyla ponad miare to i tak tego nie zmienisz. Ciao Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Buractwo przodem... IP: *.audubn01.nj.comcast.net 11.08.05, 23:46 Nie wciskam nikomu na sile amerykanskich norm kulturowych (chociaz niektore warto by sie w Polsce przyjely (oczywiscie buractwo przyjelo te najgorsze).Malo znasz amerykanski system edukacyjny twierdzac, ze moje Phd to polska magisterka.Jakos tak dziwnie, ze ludzie posiadajacy amerykanskie Phd zdobywaja nagrody Nobla - nie slyszalam o zadnym polskim magistrze, ktory dostal Nobla (pomijam Oczywiscie M.Sklodowska). Ciesze sie,ze masz takie wysokie mniemanie o sobie, ze Ty wiesz jak mnie sie zyje i jestes przekonany,ze Tobie zyje sie lepiej. Moja nauczycielka w liceum zawsze powtarzala mi,ze blyskotliwa inteligencja to plytka inteligencja. Wiec zajmuj sie tylko swoim plaskim brzuchem bo na wiecej Cie chyba nie stac. Jak tam Twoje spotkania z "angolami" i wypite piwo? Duzo wysilku musi Cie kosztowac utrzymanie tego plaskiego brzucha, wiec pewnie na edukacje to juz nie ma czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Buractwo przodem... IP: *.audubn01.nj.comcast.net 11.08.05, 23:49 To ciao na koncu ma znaczyc, ze pewnie swietnie znasz wloski. Prossima volta posso scrivere l`italiano. Arrivederci. Odpowiedz Link Zgłoś
fikus28 Re: Buractwo przodem... 08.08.05, 14:04 No faktycznie, faktycznie. A wiesz co ja myślę jak widzę umięśnionego, wymuskanego i wypieszczonego faceta bez śladu tłuszczyku? Że nie ma mózgu. Taki gostek jest od razu przegrany zanim się odezwie. Oprócz tego zazwyczaj moje podejżenia okazują się prawdą. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Re: Buractwo przodem... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 08.08.05, 14:46 Zgadza sie - czesto przesada jest oznaka jakiegos problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.hydomat.pl / *.crowley.pl 08.08.05, 11:54 Brzych brzuchowi nie równy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miszelinek :-) Re: Brzuch wróg publiczny IP: 62.89.110.* 08.08.05, 12:13 Szanowny Panie Autorze - Brzucha wroga publicznego... może byś okazał troszkę kultury i zastanowił się nad tym co prezentujesz, piszesz i lansujesz. Jeśli brzuchy Ci się nie podobają to odwróć zwrok i popatrz w inną stronę a nie bluzgaj nową pop"kulturą"... To, że ktoś jest otyły i niewłaściwie wygląda, nie oznacza od razu, że Autor musi wykazywać kompletny brak kulutry. Jeśli pouczasz to miej styl. Czy sądzisz, że otyły nie chciałby być chudym? Pomyśl jak może odebrać Twój artykuł czytelik inteligentny i troszkę poniżej średniej... zestaw to z ogólnym poziomem wykształcenia i zastanów się raz jeszcze co chcesz osiągnąć w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenujace Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.chello.pl 08.08.05, 12:33 zenujace sa takie artykuly. tak jakby wyglad decydowal o tym czy komus wolno wyjsc na ulice i pokazac sie na swiatlo dzienne czy nie... kreowanie chorego swiata idealnych kukielek ktore co sezon poddaja sie operacja plastycznym.... moja siostra cierpi na otylosc. od dziecka. nie wiadomo czemu. takie geny. jest nieszczesliwa - nie przez to ze jest otyla, ale przez to ze tacy ludzie jak ci bezmozgowi bohaterowie artykulu wpoili jej swoje chore teorie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Di Re: Brzuch wróg publiczny IP: 82.141.246.* 08.08.05, 13:16 Nasze polskie brzuszki to nic w porownaniu z tym co mozna zobaczyc w irlandii. Jestem w Dublinie od 2 miesiecy i nie dziwi mnie juz widok 'wylewajacych' sie brzuszkow, w szczegolnosci u mlodych dziewczyn ktore wygladajac jak wieloryby bez skrepowania chodza w obcislych spodniach i krociotkich bluzezckach z pod ktorych wylewaja im sie zwaly tluszczu. To pierwsza rzecz jaka uderza obcokrajowca przybywajacego do tego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koko Brzuch TO NIE wróg publiczny IP: 62.102.33.* 08.08.05, 13:34 No bardzo zawiedli mnie bohaterowie artykulu. Polska jednak wciaz jest krajem ludzi pelnych kompleksow, ktorzy uwielbiaja sie nawzajem krytykowac! Przejedzcie sie do Londynu, gdzie nikt nie zwraca uwagi na jakies tam brzuszki, faldki itp. Kazdy moze sie ubrac w to co chce, jesli tylko czuje sie w tym dobrze. I nikomu nic do tego! Jakie to dziwne, ze ludzie predzej zwroca uwage na czyjs zbyt obfity brzuszek niz na majace obok miejsce wykroczenie lub przestepstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
misae Re: Brzuch TO NIE wróg publiczny 08.08.05, 13:49 A to dopiero porazka...ludzie przestancie, prosze. Gazeta schodzi na psy zamieszczajac tego typu artykuly...skad to buractwo u ludzi, ktorych (chyba) stac na wiecej??? Glosne komentarze "a fuj" i opisywanie tego na lamach gazety???? TRAGEDIA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jurwa.nazet1 Re: Brzuch TO NIE wróg publiczny 08.08.05, 21:58 Zadalem sobie trud przeczytania artykulu P.T. estetow,(dziennikarza z osoba towarzyszaca i lekarki-specjalistki chir. plastyczno-kosmetycznej)oraz wiekszosci wypowiedzi rodakow z kraju i zagranicy. Material wielce pouczajacy zwlaszcza dla pedagogow,socjologow i psychologow a raczej psychiatrow. Rodakow mozna podzielic na niedouczonych,wrecz "burakow" ktorzy sie nawet tym chlubia (!)i tych z tytulami krajowymi i PhD, (zdobytych przyznac trzeba przy swobodnym raczej opanowaniu angolskiego lub innego jezyka). Polak nie potrafi jednak wyzbyc sie zasciankowej mentalnosci. I to nie tylko w tak niepriorytetowej sprawie, jak chorobliwa jednak otylosc! Problem bardziej zdrowotny niz estetyczny. Statystyczna jednak wiekszosc dyskutantow zdolala zachowac rozsadny dystans, co dowodzi, ze nie wszyscy "ocipieli"! Prawie wszyscy zapomnieli,ze artykul byl chyba sponsorowany, a wiec autor-esteta walczy za dobra kase z problemem, saczac kawe z lekarka, ktora sie tez wypromowala! A to ze paru rodakow skoczylo sobie do gardla, odmawiajac czci i wyksztalcenia swym adwersarzom, to juz skutki uboczne tej potyczki. "Non omnis moriar i...gutta cavat lapidem." Polak potrafi i...Gazeta Wyborcza tez! Puszyste tez jest piekne, byle nie przesadzac, epatowac golizna z umiarem.Wody i mydla nie zalowac! Widziec belke we wlasnym oku. Kochac i szanowac sie wzajemnie. Nie mordowac bombami i... nieprzemyslanym slowem. Odpowiedz Link Zgłoś