pressforum
23.08.05, 16:05
No dostalo mi sie dzis z centrali w Warszawie oj dostalo. I slusznie. Przepust
mialem okropny, dla tabloidu rownoznaczny ze strzalem w serce z kamienia
brukowego, samobojstwem niemalze!
Wczoraj zobaczylem, a potem przeczytalem w macierzystej gazecie o liroyu co to
tancerke klepal w zadek podczas koncertu brodki w sopocie (ja na koncert nie
poszedlem, bo mnie nie wyslano, a z wlasnej inicjatywy i kasy to absolutnie
nie mialem zamiaru). No klepal, to klepal, mysle sobie. Ale malo tego, ze
klepal - w lokalnej gazecie bardzo mocno osadzonej na rynku przeczytalem, ze
tancerka trafila do pierdla na krotko, bo byla scigana listem gonczym za
paserke. Jakis sedzia byl na widowni i wypatrzyl ze to ta poszukiwna. Wezwal
policje i policja narzeczona liroya zgarnela po wystepie. To ci dopiero afera
obyczajowa, ze hej!
No i dostalem rano opr. ze sprawy zatrzymania nie opisalem (dlaczego tego nie
zrobilem tylko ja wiem), bo dzis - za ta lokalna gazeta - podala to gazeta
Wyborcza! Na caly caluski kraj!!!
Gazeta Wyborcza, str. 6 winietka "kraj" - gorny (!) lewy rog z fota liroya i
panienki klepanej.
No i ja sie pytam panie i panowie! Tabloidyzuje sie nam ta GW, czy nie? Moim
zdaniem tabloidyzuje sie jak jasna cholera!
Smutne to, bo juz znikad pomocy, donikad uciec. Ej Wyborcza, Wyborcza! Przeginasz.