badziewiak_leon
19.01.07, 10:01
Co prawda rzadko ostatnio słucham TOK FM (jak długo można masochizować się
lewacką indoktrynacją), to jednak, jeśli mi się zdarza wskoczyć na tę falę,
niemal zawsze w tle bełkotu prowadzącego, słyszę piszczenie kółek i łączeń w
krzesełkach obrotowych. W przenośni można by to porównać z odgłosem bączków
wypuszczanych z trudem w trakcie tygodniowego zatwardzenia. Krzesła piszczą
np. w trakcie wywiadów z ministrem lub z jakimś profesorem. No - nie mówię już
o burzach mózgów komentatorów takich jak np kwartet piątkowy (wtedy dołącza
się jeszcze piszczący nikotynowo-astmatyczny nos redaktora Żakowskiego).
Doprawdy - ile by człowek się nie starał - nie da się tego zjawiska podciągnąć
pod pojęcie profesjonalizmu w domu i zagrodzie. Sytuacja twa już dosyć długo i
jak wnoszę - wynika z polityki cięcia kosztów w koncernie. Więc może wierni
słuchacze i zaciekli zwolennicy tego radyjka zrzucą się po prostu na tubkę
towotu - co by chociaż nasmarować te zużyte krzesełka.