Dodaj do ulubionych

Skąd bierze się agresja w internecie?

02.03.07, 12:13
Oczywiście. Anonimowość. Sam, niestety, często bluzgam, ale jestem za tym,
żeby posty na forach szły pod nazwiskiem. Szybko wyjdzie, kto ze stałych
klientów kłamie w tej sprawie.
Obserwuj wątek
    • zyks ps: nie wprowadzać obowiązku, ale modę, obyczaj, 02.03.07, 12:18
      żeby to było dobrze widziane i zgodne z netykietą. Żeby wpisy aninimowe były
      traktowane jako gorsze, mniej wiarygodne... Jak to zrobić? Może referendum,
      głosowanie, ruch "Podpisuję Nazwiskiem" ?
      • Gość: drojb Re: Dobry pomysł, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 19:53
        niewiele by to pomogło, bo z nazwiskami, czy bez nadal jesteśmy dla siebie
        anonimowi. Tyle, że zidentyfikowało by się trolli - od jakiegoś czasu mam
        podejrzenie, że PiS stworzył tajną grupę do publikowania postów
        typu "zlikwidować PO/ubekistan". Świadczy o tym monotonia i kompletny brak
        merytorycznych argumentów. No, ale może to tylko odbicie poziomu tych ludzi.
        • praptak Moim zdaniem pomogłoby 06.03.07, 17:09
          > niewiele by to pomogło, bo z nazwiskami, czy bez nadal jesteśmy dla siebie
          > anonimowi.

          Pomogłoby, zakładając że ktoś sprawdza rzeczywiste nazwiska - wtedy hamowałaby
          ludzi świadomość, że ich bluzgi może przeczytać znajomy, ktoś z rodziny czy też
          nawet potencjalny pracodawca. Inna sprawa, to kiepskie możliwości wprowadzenia
          czegoś takiego, no bo jak by to miało wyglądać? Zgłaszanie się z dowodem do
          przedstawicielstwa każdego portalu po wydanie loginu i hasła? :-)
          Oczywiście, możliwe jest zcentralizowane uwierzytelnianie, e-podpisy, hierarchia
          kluczy publicznych i cała reszta, ale póki co, te sprawy u nas raczkują.
          • nick3 "Nadzorować i karać"? 06.03.07, 17:47
            To, że w ludziach siedzi agresja (która na forach po prostu tylko się ujawnia)
            to pół biedy.

            W wielu siedzi jednak również wysokiej próby temperament policyjny!:)
            • praptak Niekoniecznie 06.03.07, 18:07
              >
              > W wielu siedzi jednak również wysokiej próby temperament policyjny!:)

              Obawiam się, że wyczytałeś w moim poście poparcie dla takich rozwiązań, a ja
              pisałem tylko o tym "co by było gdyby" oraz co jest moim zdaniem możliwe, a co nie.
              • Gość: Zbigniew Re: Niekoniecznie IP: *.CYLAB.CMU.EDU 06.03.07, 20:11
                praptak napisał:

                > >
                > > W wielu siedzi jednak również wysokiej próby temperament policyjny!:)
                >
                > Obawiam się, że wyczytałeś w moim poście poparcie dla takich rozwiązań, a ja
                > pisałem tylko o tym "co by było gdyby" oraz co jest moim zdaniem możliwe, a co
                > nie.

                Jest mozliwe, ale lepiej tego nie robic. Inwigilacji w internecie juz teraz jest
                o wiele za duzo.
                • Gość: m Re: Niekoniecznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 20:57
                  na miejscu gw to zastanowiłbym sie raczej skąd bierze się agresja wśród ich
                  dziennikarzy - przecież taki n.p. wroński czy ostatnio wajrak nie próbują nawet
                  w miarę sensownie się wypowiadać tylko plują na oponentów jak nawalony facet
                  pod sklepem - bez sensu, bez merytoryki, wyzywaja od kabareciarzy (Wroński)
                  n.p., skąd to się bierze?
                  Oto pewien tekst, wydawać by się mogło napisał go jakiś sflustrowany internauta
                  po pijanemu, ale nie, to adam wajrak na łamach GW pluje wściekle na oponentów
                  (na argumenty go najwyraźniej nie stać):

                  "Sprawa Rospudy ma jeszcze jedną wielką zaletę. A mianowicie pokazuje, jakich
                  mamy ekstrapolityków. Na niedzielnym wiecu w Augustowie podlaska PO oraz SLD
                  tak samo dzielnie zapewniały mieszkańców, że obronią ich przed wrażą Komisją
                  Europejską i ekologami jak Samoobrona i LPR.

                  Podlaska europosłanka PO Barbara Kudrycka zapewniała, że z pewnością Polska
                  wygra przed Trybunałem.

                  PiS-u tym razem w Augustowie nie było, ale na szczęście podlaski senator tej
                  partii Krzysztofa Putra postanowił zostać ekspertem od Natury 2000 i przyrody w
                  ogóle.(...)
                  Według senatora PiS Natura 2000 pęta każdą inwestycję drogową. Ale w Hiszpanii,
                  na Słowacji lub w Słowenii nie dość, że mają wielokrotnie więcej tej Natury
                  2000, to na złość lepiej i szybciej budują drogi. Może nie wiedzą, że
                  wszystkiemu winny Greenpeace, Winiarski i Wajrak (...)

                  No i teraz pytanie do GW: skąd się bierze ta nienawisć, te wrónskie, te
                  wajraki???

                  • makrama1 Re: Niekoniecznie 06.03.07, 21:04
                    A widziałeś kiedyś nienawiść i agresję z bliska, jeśli ten tekst uważasz za
                    przykład nienawiści?
                  • pos3gacz Re: Niekoniecznie i nie na temat 06.03.07, 22:04
                    Gościu coś Ci się pokręciło. W tej chwili mowa jest o agresji słownej wśród
                    samych internautów.Obecnie nie obchodzą nas w żadnym wypadku dziennikarze,a
                    mówiąc prościej to jest całkiem inna para kaloszy.Rada na przyszłość-=-nigdy
                    nie zabieraj głosu jeśli nie potrafisz rozróżnić ziemniaka od kartofla.
                    • Gość: m Re: Niekoniecznie i nie na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:12
                      A widziałeś kiedyś nienawiść i agresję z bliska, jeśli ten tekst uważasz za
                      przykład nienawiści?


                      > Gościu coś Ci się pokręciło. W tej chwili mowa jest o agresji słownej wśród
                      > samych internautów

                      o sory trafiłem na "inteligentnych inaczej", hahaha,
                      jeden drugiemu zaprzecza:)))
                      Skoro jeden z was mówi, że chodzi o "agresję słowną" to powiedz czym jak nie
                      słowem zajmują się dziennikarze?:)))
                      • kszynka Re: Niekoniecznie i nie na temat 06.03.07, 22:46
                        Gość portalu: m napisał(a):

                        > o sory trafiłem na "inteligentnych inaczej", hahaha,

                        jak widać na przykładzie agresja może powstać w miejscu z pozoru spokojnym
                        i od ludzi na co dzień "miłujących pokój"
                        • Gość: m Re: Niekoniecznie i nie na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 23:02
                          agresja rodzi agresję
                          • Gość: internauta anonim Re: Niekoniecznie i nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 00:21
                            spie..jcie bo was pozabijam. ku.., ku..
                            • Gość: anan [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 00:26
                              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                              • skun2 Re: Niekoniecznie i nie na temat 07.03.07, 02:04
                                wyłączyli????
                      • makrama1 Re: Niekoniecznie i nie na temat 07.03.07, 00:11
                        Gość portalu: m napisał(a):


                        >
                        > > Gościu coś Ci się pokręciło. W tej chwili mowa jest o agresji słownej wśr
                        > ód
                        > > samych internautów
                        >
                        > o sory trafiłem na "inteligentnych inaczej", hahaha,
                        > jeden drugiemu zaprzecza:)))
                        > Skoro jeden z was mówi, że chodzi o "agresję słowną" to powiedz czym jak nie
                        > słowem zajmują się dziennikarze?:)))


                        Ćwiczenia w czytaniu ze zrozumieniem z całego serca polecam. Jakby były jakieś
                        problemy, zwracam uwagę na słowa "wśród samych internautów"
                        • Gość: m Re: Niekoniecznie i nie na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 00:23
                          a ja polecam pisanie ze zrozumieniem tego co się pisze:)
                          • makrama1 Re: Niekoniecznie i nie na temat 07.03.07, 00:41
                            To wytłumaczę jak własnemu dziecku.

                            Moje słowa:
                            "A widziałeś kiedyś nienawiść i agresję z bliska, jeśli ten tekst uważasz za
                            przykład nienawiści?"
                            oznaczają, że w przytoczonym przez Ciebie tekście ja agresji nie widzę i dziwię
                            się, że Ty znalazłeś.

                            Ze słów pos3gacza:
                            "W tej chwili mowa jest o agresji słownej wśród
                            samych internautów.Obecnie nie obchodzą nas w żadnym wypadku dziennikarze,a
                            mówiąc prościej to jest całkiem inna para kaloszy."
                            dla mnie wynika, że jego zdaniem niepotrzebnie mieszasz tu dziennikarzy, bo mowa
                            jest o agresji wprawdzie słownej, ale wśród internautów.

                            Ot dwa różne, niesprzeczne spojrzenia na Twój post.

                            • Gość: m Re: Niekoniecznie i nie na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 02:08
                              1. artykuł dotyczy agresji w tekstach pisanych (szkoda, że tego nie zauważyłaś,
                              haha).
                              2. tutaj to już mi ręce opadły...wiem o czym jest tekst (ty nie).
                              • makrama1 Re: Niekoniecznie i nie na temat 07.03.07, 02:50
                                Gość portalu: m napisał(a):

                                > 1. artykuł dotyczy agresji w tekstach pisanych (szkoda, że tego nie zauważyłaś,
                                >
                                > haha).

                                Który artykuł? ten? "Skąd bierze się agresja w internecie?"
                                No to on jest właśnie o agresji w internecie, a nie we wszystkich tekstach
                                pisanych jak leci.

                                > 2. tutaj to już mi ręce opadły...wiem o czym jest tekst (ty nie).

                                Litości, który tekst? Z czego wnioskujesz, że nie wiem o czym jest?

                                I dalej nie wiem co ma być niby agresywnego lub nienawistnego w tekście Wajraka.
                    • Gość: Polonista Re: Niekoniecznie i nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 15:19
                      Ja rozróżniam. Niemcy mówią kartofel, a Polacy ziemniak. Polscy kosmopolici
                      również mówią kartofel. A wogóle jak zwracasz uwagę innym to najpierw zastanów
                      się czy ktoś tobie nie zwróci uwagi tak jak ja to czynię teraz. Nie mówi się
                      tutaj "w wypadku" a powinno się mówić "w przypadku". Wypadek jest jak się
                      zderzą dwa samochody.
            • jeshua O jawności 06.03.07, 18:07
              Jawność jest ważna. Na przykład powinniście zlikwidować wszystkie służby
              specjalne, bo są niejawne. Policja powinna przestać tropić internetowe
              przestępstwa, bo przecież w tym celu używa hakerskich metod. Jeśli chodzi o
              mnie, to oczywiście zawsze się podpisuję.
              • raveness1 Re: O jawności 06.03.07, 22:34
                I ja tez cie kocham.
            • Gość: Jola z Dywit Czy Cenzura w GW jest formą Agresji ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 18:58
              Dziś ta forma Agresji zadziałała w stosunku do mnie tylko siedem razy.
              • megas2 Re: Czy Cenzura w GW jest formą Agresji ??? 06.03.07, 19:05
                Cenzura na GW jest formą Twojego niezrozumienia regulaminu Forum.
                • Gość: m Re: Czy Cenzura w GW jest formą Agresji ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 20:48
                  Agresja...
                  N.p. dzisiaj rano zajrzałem na forum, a tu grupka obrońców Rospudy obrzucała
                  wyzwiskami tych, którzy (merytorycznie - skandal) stawali po stronie budowy
                  obwodnicy w wersji rządowej.
                  Dlaczego? Bo sami nie mieli argumentów, natomiast wybiórcza im zaprezentowała
                  ich przeciwników jako moherowych debili - no i tak adwersazy ci małoletni
                  ekolodzy traktowali.

                  • Gość: m Re: Czy Cenzura w GW jest formą Agresji ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:17
                    a co do cenzury: pierwsz pod nóż poszedł koleś, który bezczelnie był przeciwko
                    tezie zawartej w artykule i wpisał się jako pierwsz - nie naruszył tego
                    śmiesznego regulaminu, bo w rehulaminie nic nie pisze, że odmienne poglądy będą
                    wycinane.
                    Cenzura jak za dawnych dobrych lat - zawoalowana jakimś regulaminem dla
                    niepoznaki.
                    • Gość: Jola z Dywit Re: Czy Cenzura w GW jest formą Agresji ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 23:11

                      > a co do cenzury: pierwsz pod nóż poszedł koleś, który bezczelnie był przeciwko
                      > tezie zawartej w artykule i wpisał się jako pierwsz - nie naruszył tego
                      > śmiesznego regulaminu, bo w rehulaminie nic nie pisze, że odmienne poglądy będą
                      >
                      > wycinane.
                      > Cenzura jak za dawnych dobrych lat - zawoalowana jakimś regulaminem dla
                      > niepoznaki.

                      Regulacje regulaminy opcje itp.
                      CZYLI CENZURA .
                    • Gość: r Re: Czy Cenzura w GW jest formą Agresji ??? IP: *.ein.unterdrueckter.codesklave.de 07.03.07, 07:34
                      > Cenzura jak za dawnych dobrych lat - zawoalowana jakimś regulaminem dla
                      > niepoznaki.

                      Co to za regulamin? Piszą w nim, że mogą go zmienic jak chca, kiedy chca i nie
                      musza o tym nikomu zawczasu mowic. to tak jakby tego regulaminu w ogóle nie było.
                      • Gość: r Re: Czy Cenzura w GW jest formą Agresji ??? IP: *.com 07.03.07, 07:42
                        Oczywiście dla nich. Mogą robić, co chcą.
              • milet_z_sedesu Re: Czy Cenzu - to nie pisz pierdół i wulgaryzmów 06.03.07, 21:47
            • Gość: xyz Re: "Nadzorować i karać"? IP: *.dsl.bell.ca 07.03.07, 03:55
              zgadzam sie z nick3 i dodam,iz jeszcze duzo wody poplynie w Wisle zanim zmieni
              sie mentalnosc i nawyki,jak to powiedzial premier - "holoty" (nie mylic z
              Golota);
              na forum internetowym,sa omawiane rozne sprawy,min.polityki danego
              panstwa,czyli jawnosc jak sadzicie(lub podpuszczacie)-to nic innego,jak lamanie
              prawa do wolnej wypowiedzi;
          • chudymisio Nick jest swego rodzaju podpisem 07.03.07, 06:30
            Myślę, że pisanie pod nazwiskiem i sprawdzanie danych osobowych nie jest
            potrzebne. Jako alternatywę proponowałbym raczej oceny postów. Tak jak teraz
            jest tylko znaczek kosza, by usunąć obraźliwy post, tak byłyby gwiazdki jak np.
            w portalach gdzie ocenia się fotografię. i tak np.:

            5 gwiazdek - doskonała pointa,
            4 - ważny głos w sprawie
            3 - interesujące, acz nieodkrywcze ujęcie tematu
            2 - post raczej obraźliwy, nie warty czytania
            1 - totalne Radio Maryja ;)

            Oczywiście trolle też biorą udział w ocenie, więc aby wyeliminować ten składnik
            oceny, każdy post oprócz oceny ogółu ma też ocenę "przyjaciół". I tak na ten
            przykład: jeśli dołączę do grona swoich forumowych autorytetów ZYKSa i PRAPTAKa
            to właśnie średnia z ich oceny powie mi czy post jest warty czytania. I wtedy
            trolle mogą oceniać jak chcą :P

            Wtedy każdy będzie też bardziej dbał o "autorytet swojego nicka". Bo to już
            będzie nie tylko kwestia obciachowości typu POSZEKLU, czy JOLKA_Z_DYWIT. Wtedy
            od oceny będzie zależała "poczytność" postu, a przecież tylko o to chodzi
            trollom - dużo i głośno krzyczeć.


            > > niewiele by to pomogło, bo z nazwiskami, czy bez nadal jesteśmy dla siebi
            > e
            > > anonimowi.
            >
            > Pomogłoby, zakładając że ktoś sprawdza rzeczywiste nazwiska - wtedy hamowałaby
            > ludzi świadomość, że ich bluzgi może przeczytać znajomy, ktoś z rodziny czy też
            > nawet potencjalny pracodawca. Inna sprawa, to kiepskie możliwości wprowadzenia
            > czegoś takiego, no bo jak by to miało wyglądać? Zgłaszanie się z dowodem do
            > przedstawicielstwa każdego portalu po wydanie loginu i hasła? :-)
            > Oczywiście, możliwe jest zcentralizowane uwierzytelnianie, e-podpisy, hierarchi
            > a
            > kluczy publicznych i cała reszta, ale póki co, te sprawy u nas raczkują.
        • Gość: jacek Re: Dobry pomysł, ale... IP: *.range86-142.btcentralplus.com 06.03.07, 17:23
          mam to samo podejrzenie !!
        • Gość: gosciowka Re: Dobry pomysł, ale... IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 19:44
          Problem sie nie "odbija" tylko np odzwierciedla, jak byl mawial Zarowa /prof.z
          LO Batorego -Warszawa/. Tak nawiasem. Merytorycznie Ty tez nic nie wnosisz.
          Niestety!
        • jusup Re: Dobry pomysł, ale... 06.03.07, 23:10
          Mam dokładnnie to samo zdanie, ale przede wszystkim o drugiej stroie konfliktu -
          totalna agresja, argumenty nieraz absurdalne itd itp... Nawet Twój post jest
          przejawem tego samego - dyskusja jest o jednym, a Ty uż wtrąciłeś gadkę o
          PiSie... Normalnie jak w kawale o Leninie (notabene pojawiają się podobni do
          Ciebie w dyskusjach sportowych, o teatrach itd... Z tym, że druga strona sporu
          również tak gra, choć na znacznnie mniejsza skalę)
          A wracjac do "tajnych grup" - takowe istnieją na pewno :D Pamietam jak w
          dyskusji o UE zidentyfikowaliśmy użytkownika (nigdy wczesniej ani nigdy potem
          nie piszącego wiele) który wypowiadał sie regularnie przez cała dobę, przez
          całłe tydziień, przez cały miesiąc... Bez przerwy - na każdy post przeciwnika
          UE miał mase sztampowych argumentów - ale na każdy i wkażdej dyskusji.. My
          spaliśmy, on nie... Wreszcie połapaliśmy się, że to Wyborcza wystawia pod jedna
          ksywą swoich redaktorów (fachowo to sie nazywa moderatorem dyskusji, tu była to
          jedna i zawzięta strona sporu) - chwilę po tym, jakto zrozumieliśmy - ksywa
          zniknęla z dyskusji...
      • Gość: Nowak Re: ps: nie wprowadzać obowiązku, ale modę, obycz IP: *.elb.vectranet.pl 06.03.07, 17:35
        a jak będzie się sprawdzało czy podpis nazwiskiem jest prawdziwy... to że ja sobie wpszę Nowak wcale nie znaczy że tak się nazywam...
        • zbychuk Re: ps: nie wprowadzać obowiązku, ale modę, obycz 07.03.07, 00:42
          I to jest najwiekszy problem. Najlepiej sprawdzona metoda jest to zeby ktos
          musial zaplacic jakas drobna sume z paypala lub karty kredytowej. Instytucje
          finansowe juz maja swoje sposoby, zeby sprawdzic czlowieka :)
      • agata789 Re: ps: nie wprowadzać obowiązku, ale modę, obycz 06.03.07, 18:09
        zyks napisał:

        > żeby to było dobrze widziane i zgodne z netykietą. Żeby wpisy aninimowe były
        > traktowane jako gorsze, mniej wiarygodne... Jak to zrobić? Może referendum,
        > głosowanie, ruch "Podpisuję Nazwiskiem" ?

        Zgłaszam sprzeciw! Jeśli ktoś nazywa się Piotr Adamczyk lub Anna Kwiatkowska, to
        i tak pozostanie anonimowy, natomiast ludzie o rzadko spotykanych imionach i
        nazwiskach tę anonimowość stracą.
        • swoboda_t Re: ps: nie wprowadzać obowiązku, ale modę, obycz 06.03.07, 18:56
          Hehe, sam znam dóch Piotrów Adamczyków - jeden jest aktorem, a drugi moim
          krewnym, obaj są do siebie podobni z twarzy ROTFL Wujaszek mógłby śmiało
          klonować aktora na jakimś sexwideoczacie :)

          Sam pisuję pod własnym nazwiskiem, w ogóle na forum GW nie jestem osobą
          anonimową (fotki, dane) i to faktycznie działa jako samoogranicznik. Nie
          wypisuję bajek, staram się być "w porządku", zanim wyślę zwykle się zastanowię,
          raczej nie bluzgam, choć czasem mam ochotę. W sumie taki jestem z natury
          (wyluzowany i sympatyczny, po prostu wspaniały :D), a brak anonimowości to
          umacnia. Tym niemniej jakiekolwiek próby przymuszania innych do takiej jak moja
          postawy uznam za naruszenie praw i wolności obywatelskich. Z brakiem kultury w
          sieci, tak jak i w realu, należy walczyć poprzez edukację, pozytywne przykłady,
          piętnowanie i ośmieszanie chamstwa, a nie przez zakazy, nakazy, regulacje.
        • Gość: purysta jezykowy Re: ps: nie wprowadzać obowiązku, ale modę, obycz IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 19:47
          Jesli wiadomosc to TE wiadomosc. Nie -TA. Taki pejzaz!!! Kto Was uczyl i ...nie
          nauczyl?
          • Gość: mrc Re: ps: nie wprowadzać obowiązku, ale modę, obycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 00:16
            Puryzm językowy przejawia się nie tylko w poprawności, ale i kulturze wypowiedzi. Jeśli już przywiązuje Pan wagę do poprawności, to Pańską wiarygodność jako purysty językowego zwiększy użycie polskich liter.
            Czy zwrot "Kto Was uczyl i ...nie nauczyl?" często stosuje Pan zwracając się do nieznanych sobie osób? Przecież gdyby ktoś na ulicy tak się do Pana odezwał, to zapewne nie miałby Pan najlepszego zdania o tej osobie.
            Niby każdy czytał powyższy artykuł, ale czy znalazła się chwila na głębsze zastanowienie?
    • delibert Skąd bierze się agresja w internecie? 02.03.07, 21:16
      W mojej opinii 95% ludzi cechuje "mentalność psa". To znaczy w mniejszym lub
      większym stopniu automatyzm reakcji czyli:
      cmokanie - machanie ogonem,
      tupanie - warczenie,
      bezpośredni atak - ucieczka.
      Reaktywność w największym stopniu zależy od cechy nazywanej "duchowością". W
      chrześcijaństwie jest tak: "jak ktoś cię uderzy w policzek, nadstaw drugi".
      Kto się na to zdobędzie?
      Gdzie jest POKORA?
      Tu jest problem.
      • to_ti Ona bierze się z nadmiaru zjadanych chipsów! 06.03.07, 17:04
        a te z kolei pochodzą z co najmniej dwóch "Kartofli", które działają drażniąco
        na całą Europę! Powinni tego zabronić! Nie dla idiotów! Itd....

        fototel.pl/
        • Gość: Normalny....mimo [...] IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 19:51
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • pavliktoja Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 17:16
      ja natomiast uwazam, ze klną i obrażają innych tylko prostacy na niskim
      poziomie... po slownictwie od razu mozna poznać człowieka...
      • Gość: mikis ale w czym problem?? IP: *.chello.pl 06.03.07, 17:23
        sieć to sieć a real to real - w sieci można powiedzieć wszystko i każdemu - na
        tym polega fun

        jeśli w sieci zaczną obowiązywać reguły z realu to po co sieć (jest mimo
        wszystko tylko marną imitacją normlanych kontaktów miedzyludzkich)
      • Gość: jacek [...] IP: *.icpnet.pl 06.03.07, 17:23
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • nick3 Nie - dla kagańca w internecie. 06.03.07, 17:39
          Wcale nie jakobym znajdował upodobanie w agresji.

          Sądzę jednak, że korzyści z istnienia medium, dzięki któremu możemy odsłonić
          nieco więcej z naszego prawdziwego oblicza, są większe niż z przymusowej ogłady.

          A choćby takie, że zastanowimy się, kim naprawdę jesteśmy.

          Nie należy dać się napowrót wcisnąć pod presją tożsamości w uładzoną maskę.

          Mniej przymusu - lepiej.
        • l005 Bluzganie w internecie to nie nalepsze lekarstwo 06.03.07, 17:46
          Gość portalu: jacek napisał(a):
          ...> Czasem człowiek musi się na kogoś wyrzygać - może lepiej, żeby to robił w
          sieci
          > niż w realnym życiu. ...
          -------------------------
          Sprobuj isc do gymu, na plywalnie, przeplyn lub przebiegnij 5 km sprintem.
          Kozysci sa wszechstronne ktorych internet jako lekarstwo na stress nigdy Ci nie
          da.
        • Gość: lama Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 18:25
          Żałosny jesteś jacek.Nie cierpię takich co myslą,że jak odezwą się w takim stylu
          to dodadzą sobie polotu.
        • Gość: kuku Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 19:56
          Bo w realu ktos taki, jak Ty jest tchorzem. Tak Ci juz zostanie. Dzieci - nie
          beda mogly podziwiac odwagi, bo jej nie ma. Jak w 99%.
      • Gość: kottttt Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 19:54
        Po slownictwie - nie mozna poznac!!! Pan/Pani wie, jak pieknie klneli : Milosz,
        profesor zw. UW, dziennikarz z wiedza, wygladem i ...ogladalnoscia? BZDURA!!!
        Po butach chamstwo poznac, po jezyku - nigdy!
        • Gość: m Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:31
          ehehe, skąd w PL, kraju gdzie już tych lepiej urodzonych dawno nie ma istnieje
          w ogóle potrzeba rozrózniania kto lepszy, a kto cham?
          • chudymisio Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 07.03.07, 06:49
            Żeby nie tracić czasu na posty trolli
    • Gość: Beny Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: 195.33.70.* 06.03.07, 17:29
      > Sam, niestety, często bluzgam, ale jestem za tym,
      > żeby posty na forach szły pod nazwiskiem.

      I dlatego nie podpisales sie wlasnym nazwiskiem, pajac.

      To tak gwoli rozpoczecia flame'a.
      B.
      • Gość: zyks Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: 194.181.190.* 06.03.07, 18:09
        1.Po pierwsze, gwoli jasności, moje bluzganie to jakby troszkę wersal, w
        porównaniu z tym, co się tu często spotyka.
        2.Po drugie, dałem propozycję do dyskusji, nie mając pewności, czy to słuszne i
        wykonalne. Jeśli większość lub chocby znaczna grupa się do tego przychyli,
        jestem razem.
        3.Po trzecie, dziękuję za wypowiedż szan. "Beny", albowiem stanowi ona
        ilustrację klasycznej agresji w internecie :-)
    • Gość: lubat Skąd bierze się agresja w internecie? IP: 82.139.11.* 06.03.07, 17:41
      Myślę, że z poczucia niższej wartości, które trzeba jakoś zniwelować. W realu
      się tego nie da zrealizować, bo tu trzeba do tego jeszcze odwagi, a to już za dużo.
      • Gość: miki Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.kolonianet.pl 06.03.07, 17:53
        Jeszcze z braku rozumku
        • Gość: MIKI Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.07, 19:59
          Z braku rozumku - zawsze!!! Sie zgadzam. Nikt sie nie skarzy nota bene na
          jego /rozumku/ brak, bo ...nie ma rozumku. To skad ma wiedziec, ze nie ma ?
          Pozdrowienia dla autora...
    • Gość: pos3gacz Skąd bierze się agresja w internecie? IP: 83.2.24.* 06.03.07, 18:01
      Agresji w internecie może i by nie było,gdyby sami moderatorzy nie
      podjudzali.Sprawdżcie na onecie to dopiero się przekonacie.Już od miesiąca
      czekam na odpowiedż portalu onet.pl w związku z łamaniem regulaminu przez
      moderatorów tego portalu.Jak do tej pory jest głucho.I dlatego zmieniłem
      stronę onet.pl na gazetę.Fakt niezbity,że czasem znajdzie się jakaś czarna
      owca jak w kazdym stadzie,tylko,że na gazecie sami dyskutanci starają się
      zrobić z tym porządek lub w najgorszym wypadku komentarz zostaje usunięty.
      Natomiast podpisywanie się nazwiskiem nie wypali,choćby na moim przykładzie
      -=-w sejmie jest oszołom o tym samym nazwisku i z tego samego miasta co ja
      /lpr/,ktoś kto usłyszy moje nazwisko pyta się czy to nie rodzina.A ja muszę
      się wstydzić za durnia ,który nie jest nawet z rodziny.Powinno być tak,że
      jeżeli dla przykładu 5 dyskutantów zgłosi,że komentarz powinien być usunięty
      ze względu na łamanie regulaminu-=-usunąć.Ot i cała filozofia.
      • pos3gacz Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 18:06
        Pos3gacz to mój login,omyłkowo nie zalogowałem się.Izwinitie.
        • Gość: lama Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 18:36
          Cofamy się w ewolucji,tylko prymitywne osobniki zachowują się jak wilki.Ta
          agresja w ludziach jest zwyczajnie poniżająca.
      • Gość: zyks Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: 194.181.190.* 06.03.07, 18:40
        Dobra propozycja, sam też ją kiedyś zgłaszałem...Oczywiście, może być tak,
        szczególnie przy tematach politycznych, gdzie jest ostro, że pięciu osozołomów
        zmówi się (stworzą gang) i będą załatwiać politycznych przeciwników. Może
        "siedmiu sprawiedliwych", dziesięciu, tuzin? Ale będą protesty, że to sąd
        skorupkowy, tak załatwiono Sokratesa :-). Często mamy tendencję do wyłamywania
        otwartych drzwi i wymyslania koła, może najpierw trzeba sprawdzić, czy i jak
        robią to inni? Wracając do pomysłu: pięć (dziesięć) czerwonych kartek i post
        skasowany. To byłaby taka forumowa demokracja. Może możliwośc odwołania się do
        admina? (monarchia oświecona). Teraz jest autokracja: można naskarżyć do
        cenzora, a jego wysokość już sprawiedliwie rozstrzyga... A gdyby tak Gazeta
        zrobiła to na próbę jeden dzień w tygodniu, albo przy gorących (politycznych?)
        tematach, wybranych (oznakowanych) przez redakcję? Ale: pełna swoboda poglądów,
        tylko ograniczenia co do formy :-). Teraz dyskusja/rozmowa często bywa
        niemożliwa/niecelowa w lawinie błota i szamba...
        • pos3gacz Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 20:42
          Jak widzisz w jedności siła.Bez chamstwa też można dyskutować nawet ostro,ale
          bez takiego obrażania jak to nieraz się odbywa.A może zastosować kartki jak
          piłce nożnej i przy oprotestowanym komentarzu umieszczać dajmy na to czerwony
          znaczek a potem czarny i do skasowania.Trzeba coś zrobić koniecznie z tym
          chamstwem na forum.Nie dość,że dookoła szerzy się chamstwo i nietolerancja to
          jeszcze w internecie.
          • Gość: m Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:33
            to już dawno jest stosowane, chyba spadłes z księżyca...
      • katon42 Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 22:29
        Sensowne rozwiązania kreuje poprzedni forumowicz i w całej rozciągłosci je
        popieram, gdyż inne rozwiązania spowodują to, co się dzieje w onecie czy w
        wp.Przesyłam pozdrowienia
      • pride_fc Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 09.03.07, 13:34
        Gość portalu: pos3gacz napisał(a):

        > Agresji w internecie może i by nie było,gdyby sami moderatorzy nie
        > podjudzali.Sprawdżcie na onecie to dopiero się przekonacie.Już od miesiąca
        > czekam na odpowiedż portalu onet.pl w związku z łamaniem regulaminu przez
        > moderatorów tego portalu.Jak do tej pory jest głucho.I dlatego zmieniłem
        > stronę onet.pl na gazetę.Fakt niezbity,że czasem znajdzie się jakaś czarna
        > owca jak w kazdym stadzie,tylko,że na gazecie sami dyskutanci starają się
        > zrobić z tym porządek lub w najgorszym wypadku komentarz zostaje usunięty.
        > Natomiast podpisywanie się nazwiskiem nie wypali,choćby na moim przykładzie
        > -=-w sejmie jest oszołom o tym samym nazwisku i z tego samego miasta co ja
        > /lpr/,ktoś kto usłyszy moje nazwisko pyta się czy to nie rodzina.A ja muszę
        > się wstydzić za durnia ,który nie jest nawet z rodziny.Powinno być tak,że
        > jeżeli dla przykładu 5 dyskutantów zgłosi,że komentarz powinien być usunięty
        > ze względu na łamanie regulaminu-=-usunąć.Ot i cała filozofia.

        Onet? Nie żartuj - mi tam co 10 opinię publikują (wszystkie grzeczne). Jeszcze
        gorzej jest na forach gdzie masz durniów moderatorów. Kasują posty i banują -
        mimo iż masz rację. Dalej się tak palisz do "kasowania postów" - bo ja nie ;-)
    • Gość: ziom [...] IP: 212.36.49.* 06.03.07, 18:06
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • abhaod anonimowosc w necie jest pozadana, lepiej w ten 06.03.07, 18:10

      sposob chronic sie przed napastliwoscia, przynajmniej na forum, zycie w realu
      jest wystarczajaco niebezpieczne
      • pride_fc Re: anonimowosc w necie jest pozadana, lepiej w t 09.03.07, 13:37
        abhaod napisał:

        >
        > sposob chronic sie przed napastliwoscia, przynajmniej na forum, zycie w realu
        > jest wystarczajaco niebezpieczne

        I tu się mylisz. Napastliwość ma źródło w anonimowości i odległości. Zresztą
        nikt nie jest anonimowy w sieci (o czym boleśnie przekonało się już wielu - w
        wyrokami skazującymi włącznie).
    • marklips Teksty,Reklama,Internet,TV,Filmy, Prasa daja przykl 06.03.07, 18:26
      Teksty,Reklama,Internet,TV,Filmy,Prasa daja przyklady.
      Aha i gry pc i internetowe.Okreslone reportaze o
      makabrycznych wojnach ktore w koncowym efekcie sa
      przycznami....lekcewazenia inkwizycji moralnej i
      czasami prawnej.NYT ma przepiekna tradycje a redaktorki,
      panie sa z NYT takie ladne i interesujace,ze
      chetnie sie czyta.W Polsce dzieki GW,w tlumaczeniu.

      Temat ciekawy ale od 2 wojny swiatowej
      do dzisiaj 2007 tyle ludzi w wojnach i konfliktach
      zginelo ze nastapily zmiany,pozorne nawet
      korzystajac z PC czy tez z Internetu.

      Co prawda sa kraje z maksymalna cenzura ale dopoki
      USA trzyma alternatywy internetowe,tak dlugo
      mozemy spac spokojnie i nie obawiac sie inkwizycji.

      Mlode pokolenia za czesto mialo i ma kontakty z bronia
      i w kazdym kraju dywacje sa zaprogramowane.
      Przynajmniej uzywaja Internetu zamiast bomb i mordowania innych,
      kultur,tradycji,religii.
      Pozdrowienia jeszcze z Berlina.
    • dipl Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 18:48
      pozorna anonimowość, podobno każdego można namierzyć????
      pytanie tylko czy komuś by się chciało namierzać kogoś, kto
      napisze na przykład ku..., czy inne podobne słowo :)
      • kujumar Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 19:09
        to dobry, bo nie fizyczny sposób na wyładowanie frustracji.Facet
        nakopie=napisze innym do tyłka- to nie boli; chyba,że chcesz mu nastawić swój
        psychiczny tyłek,lub podbechtać /ale pamiętaj, on w swoim szale jest godny
        pożałowania/. Jeśli Ci się nie podoba kliknij; i po ptokach.
        To można porównać do znaczenia meczów jako surogatu wojny.
    • meteo_patka Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 19:11
      proszę się kominka zapytać:>
      to znawca tematu:>
      • Gość: mpds "Cool" IP: *.adsl.sky.cz 06.03.07, 19:55
        Ludzie. Jak ktoś trakuje internet (lub chat'y gry online itp) serio to i
        problemu nie ma. To jest problem niskiej samooceny tego co pisze. nadrabia to
        tym że nic tylko próbuje zwrucić na siebie uwagę i by "Cool". niestety w takim
        najgorszym ziomalskim sensie. jak ktos traktuje innych jak ludzi równych sobie
        to i problemu nie ma.
        PS. gram w gry online i jak jest się w porządnej "Gildi" itd to problemów jest
        zero. Flaming jest problemem jednostek, ale widze że ziomalstwa na internecie
        ze stronu polaków jest straszliwa ilość a to o czymś już świadczy.
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 19:48
      Myślę,że z braku poczucia humoru i po części z ogromnej potrzeby władzy... nad
      innymi....
      Też mi parę razy w życiu puściły nerwy, i choć nie bluzgałam na całego to
      oddałam pięknym a nadobne...
      A teraz... kłócę się w obrębie regulaminu i spokojnie patrzę, jak innym
      puszczają zwieracze ;-D
      lav
      • Gość: Schuja Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 20:06
        Z przerazeniem obserwuje ogromny wzrost agresji w wypowiedziach
        internautow.Jede wysmiewa sie np . z karlowatowosci postury idola Polakow Adama
        M. inny nasmiewa sie z ropuchowatego wygladu Agaty W. bylej reprezentantki w
        podnoszeniu czegos tam do gory.Nie pojmuje tych ludzi , jak moze sie im nie
        podobac sportowiec Adam M. w towarzystwie sportsmenki Agaty W. spacerujacych
        latel inkognito w Lebie po plazy .Co w tym nienormalnego? Przeciez to jest tak
        normalnie polskie. PEWNIE SIE ZGLOSZA TACY , KTORZY NIE CHCIELIBY TEJ PARY
        OGLADAC NA PLAZY .Takim mowimy nie, nie dla was samych ta plaza
        istnieje.Sportowcy , kwiat polskiego narodu tez sa tylko ludzmi i maja prawo
        sie pokazac wszystkim.
        • Gość: m Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:35
          a wyobrażasz sobie n.p. red. Wrońskiego za rączkę z Gołotą?
          Ja tak:))
    • Gość: Telemach "odhamianie"? IP: *.pools.arcor-ip.net 06.03.07, 21:03
      Dziwy jakies. Najwyrazniej pokolenie analfabetow przeniknelo do mediow i
      znalazlo prace w korekcie.
      • Gość: m Re: "odhamianie"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:27
        myślę, że wytykanie błędów ortyograficznych (komu jak komu, ale GW???) to
        przykład agresji.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 21:36
      Najpierw przygotowujecie kontrowersyjny temat, potem wprowadzenie podnoszące
      ciśnienie, a przez cały tekst podtrzymujecie atmosferę skandalu, a potem w innym
      tekście pytacie się "skąd się bierze agresja w internecie". LOL :D
    • Gość: Andrzej.A Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:12
      A może znaczenie mają takie wypowiedzi jak: "... hołota gardłująca w internecie
      ...". Wszak to cytat z jedej osób pracujących w GW. Wprawdzie to chyba nie
      poszło pierwotnie w internecie ale o czymś świadczy. Drugi cytat: "... te gnoje
      i jakie oni mają nazwiska ..." też cytat z GW tym razem z samej góry czyli
      A.Michnik. Jak się słyszy takie wypowiedzi ludzi, którzy mają się za coś
      lepszego to dlaczego inni mają się powstrzymywać. Ciekawe zresztą jest skąd się
      bierze to poczucie wyższości ludzi pracujących w GW. Może jakieś szlachectwo
      sięgające co najmniej 500 lat, nie wydaje mi się jednak aby było to możliwe.
      Ludzie, którzy mogliby się takim szlachectwem wylegitymować nigdy by się tak nie
      zachowali właśnie z powodu owego szlachectwa.
      • Gość: Boob Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:56
        Mnie w tej kwestii interesuje nie tyle bluzganie, co tzw. efekt żmiji na forum -
        tzn. - ktoś coś napisze i zaraz zostaje zaszczuty przez innych. Jakie jest wasze
        zdanie na temat tego, skąd takie zachowanie się bierze?
        • Gość: lama Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 07:17
          Efekt żmiji na forum i postawa wilka w życiu,to materializm tak nakręca ludzi.
      • pos3gacz Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 23:02
        Gość portalu: Andrzej.A napisał(a):

        > A może znaczenie mają takie wypowiedzi jak: "... hołota gardłująca w
        internecie
        > ...". Wszak to cytat z jedej osób pracujących w GW. Wprawdzie to chyba nie
        > poszło pierwotnie w internecie ale o czymś świadczy. Drugi cytat: "... te
        gnoje
        > i jakie oni mają nazwiska ..." też cytat z GW tym razem z samej góry czyli
        > A.Michnik.

        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>><<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<,
        Człowieczku,trafiłeś pod zły adres.Miamowicie mówimy o nie wychowanych
        internautach a nie dziennikarzach.Kłócić można się i nalezy z pewną kulturą
        i oczywiście na temat.Natomiast Ty wyciagasz wszystkie brudy z xxxx lat i do
        tego po drodze rozminąłeś się z tematem.
    • Gość: obserwator Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:56
      jest absolutnie oczywiste, że należy całkowicie wyeliminować anonimowość w
      Internecie, nawet, jeśli wymagałoby to wszczepiania chipów identyfikacyjnych
      każdemu człowiekowi już w chwilę po urodzeniu.
      • pride_fc Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 09.03.07, 13:26
        Nie ma takiej możliwości. I nic to nie da. O wiele bardziej istotna jest
        odległość - niż anonimowość. PRZESZKADZA CI ANONIMOWOŚĆ? NIE WDAWAJ SIĘ W
        ANONIMOWE DYSPUTY. Ja udzielam się na moderowanych forach, gdzie wiadomo kto kim
        jest naprawdę. Prawie nie zdarzają się tam wzyzwiska.
    • jusup Re: Skąd bierze się agresja w internecie? 06.03.07, 23:15
      zyks napisał:

      > Oczywiście. Anonimowość. Sam, niestety, często bluzgam, ale jestem za tym,
      > żeby posty na forach szły pod nazwiskiem. Szybko wyjdzie, kto ze stałych
      > klientów kłamie w tej sprawie.


      Nie wydaje mi sie... Zawsze piszę pod nickiem i ci, na których opinii mi zależy
      wiedzą o tym, ze to ja...Ba, część moich znajomych nie ma pojęcia jak się
      nazywam zna mnie tylko pod ksywą "jusup"... Niektóych ludzi znam tylko z
      internetu - ale wtedy dla nich "jusup" to jedyna już w ogóle identyfikacja
      mnie - i pisząc coś nie tak podpadam w ich oczach najgorzej jak można...
      A jednak sam zauważam tę łątwość wkręcania się w totalne kłótnie internetowe -
      i to że momentami to wciąga... Denerwuje ,złości, nie daje spokojnie spać - ale
      wciąga.. Żałuję, że to piszę, ale to piszę (nie t, ze już wysyłałem - wiem, ze
      będę żałował, ale wysyłam w tej chwili)
      Dlatego ostatnio bardzo powstrzymuje się przed podjęciem burzliwej dyskusji, bo
      czesto doprowadzi ona do... moze nie kłótni, bo to za mocno powiedziane, ale
      jakiegoś gorącego sporu... Wolę teraz nieraz nie odpowiedzieć (choć to zupełnie
      nie w moim stylu), wolę czegoś nie przeczytać (choć nieraz mnie korci)a le
      jednak lepiej na tym wychodze, niż gdybym odpowiedział, przeczytał...
    • Gość: Paweł [...] IP: 62.233.214.* 07.03.07, 01:34
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • milet_z_sedesu zgłosiłem do wykasowania 07.03.07, 06:38
    • robert9974 Skąd bierze się agresja w internecie? 07.03.07, 02:17
      Nie posiadacie w głowach trudniejszych pytań?
      - agersja z ulicy/życia codziennego kończy się w internecie.....
    • Gość: Analityk Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 15:09
      Agresia ta bierze się również z tego, że niektóre wypowiedzi są kretyńskie.
      Czytający je nie jest w stanie się uspokoić po ich przeczytaniu i wyładowuje
      się na drugim internaucie.
    • Gość: Krzysztof Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 22:58
      ...tu nie trzeba naukowych wywodów. Brak kultury wyniesiony z domu - i tyle.
      Dyktatura hołoty.Co tu wymagać, jeśli stylem bycia jest: ogolony łeb,wyliniałe
      jeans-y i często nieogolona gęba.
      • Gość: andy Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.netcologne.de 07.03.07, 23:14
        ja tu wyczuwam brak tolerancji ,to rowniez wynosi sie z domu i nalezy do
        kultury.bez znaczenia jestjak kto sie ubiera ,! cenzurowanie internetu uwazam za
        powazne naruszenie wolnosci osobistej!. agresja siedzi w kazdym z nas, od nas
        samych zalezy czy bedzie ona kreatywnie wykorzystana.internauci sami wyeliminuja
        osoby niepozadane czyszczac nieodpowiednie posty.nam niepotrzebna jest zadna
        dodatkowa kontrola !!mamy prawo do wolnych wnioskow i wypowiedzi! pozdrawiam ,i
        tych takze ktorzy "w celach naukowych"usiluja wprowadzic cenzure .
    • Gość: Gość47 Re: Skąd bierze się agresja w internecie? IP: 217.167.123.* 08.03.07, 09:40
      Pewnie uzewnętrznia się z tych samych pobudek, co agresja za kierownicą, czyli
      brak bezpośredniego kontaktu z adwersarzem ( czyt. "przeciwnikiem" ). I
      dyskusja w internecie i jazda po ulicach samochodem przerodziła się o zgrozo w
      pole walki. Poczucie anonimowości wyzwala u niektórych wręcz prymitywne
      odruchy. Zjawisko jest coraz częstsze i coraz bardziej groźne.
    • dibianka mnie jedynie dziwi 09.03.07, 08:19
      ze trzeba bylo zagranicznej prasy, aby zwrocic uwage na to, kiedy jestesmy u
      samego koryta, wystarczy przestudiowac forum gazety!
      • pride_fc Re: mnie jedynie dziwi 09.03.07, 13:27
        dibianka napisała:

        > ze trzeba bylo zagranicznej prasy, aby zwrocic uwage na to, kiedy jestesmy u
        > samego koryta, wystarczy przestudiowac forum gazety!

        Tu i tak jest spokojnie. Prześledź jakieś fora 02 czy podobne. Tam jest sajgon
        do potęgi.
    • Gość: jezyk7 Skąd bierze się agresja w internecie? IP: *.retsat1.com.pl 10.03.07, 11:14
      Zgadzam się w 100%. Często wręcz nie rozumiem mojego rozmówcy na gadu. Dopiero
      potem jak się spotykamy okazało się, ze był zmęczony, zdenerwowany itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka