Gość: ropucha_bez_ucha IP: *.ztpnet.pl 04.04.07, 07:14 Jeśli instruktorem będzie tak "doświadczony" tatuś jak Lepper, to zamiast nauki skrętów w lewo bądzie chyba raczej nauka nauka "przekrętów na lewo"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lukas Tata zamiast prawka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 07:19 Jestem jak najbardziej za, aleoczywiscie to nie przejdzie bo za duze jest lobby ludzi ktorzy trzepią kasiore na szkołach. Po prostu komus to sie nie bedzie oplacac. A faktycznie jest tak jak tu napisał jeden Pan kursy są na coraz niższym poziomie, teraz jest chociaz 30 godzin ja miałem 20 i nie było mnie stac na wzięcie dodatkowych Odpowiedz Link Zgłoś
affogato10 Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 08:18 Wystarczy tylko hamulec ręczny ???? Brawo !!! Widać że to pomysł kogoś kto nie ma pojęcia o prowadzeniu samochodu. Na suchej nawierzchni ok, ale kiedy spadnie śnieg, pociągnięcie ręcznego nawet przy 50 km/h skończy sie postawieniem samochodu bokiem. Czy ktoś o tym pomyślał? Pozdrawiam Raf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: Tata zamiast prawka IP: *.35-88-b.business.telecomitalia.it 04.04.07, 09:51 Nie wiesz co mowisz...Mieszkam we Wloszech i zrobilam tutaj prawko na takich wlasnie przepisach i jest o wiele lepiej niz w Polsce ..Juz widac ze nie jestes pewny siebie i swoich najblizszych jezeli obawiasz sie o sama jazde z predkoscia 50km/h... Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Jedyne co bym dodał to kilka lekcji z instruktorem 04.04.07, 12:54 Jedyne co bym dodał to obowiązek kilku np 10 pierwszych godzin z instruktorem, póżniej może uczyć tata mama i brat ojca. Lepiej jak pojezdza z mamą pouczą sie, zobaczą jak wiele niespodziewanych rzeczy czeka na drodze (w PL np pijany rowerzysta) a potem jezdza sami. Pomysł popieram poza jedną w/w poprawką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: archi Jazda z rodzicami to norma IP: *.aster.pl 04.04.07, 13:51 Sam zaczynałem jeździć obok taty i mamy. I duzo lepiej mnie nauczyli niż "instruktor". Teraz mam od 20 lat prawko, jeżdże od początku dużo, a w weekendy zeździmy z synem. Wolę jak ja go nauczę niż jacyś kolesie od kursów. Wystarczy poczytać testy na prawo jazdy żeby przekonać się o ich niskim poziomie. Pomysł jest jak najbardziej dobry, tylko chamstwo z tymi opłatami. Za co? Pewnie ja bym "instruktorów" dziś więcej nauczyl niz oni mnie. ps - z instruktorami jazdy miałem jeszcze dwa przejścia. Raz jeden władował mi się w tyl auta, prosił zeby nie spisywać protokołu, bo jest instruktorem. drugi raz jak pracowalem jako kierowca w Paryżu i szukałem kogoś (Polaka) do pracy. Zglosił się taki ze świadectwem pracy jako instruktor. Ale jak miał wiechać w miasto to dostawal sraczki - wolal jeździc na trasy podmiejskie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
i_need_you Re:Jedyne co bym dodał to kilka lekcji z instrukto 06.04.07, 11:40 Nie kilka lekcji, ale pełny kurs i prawo jazdy !!! To paranoja (!), żeby na tak złych i niebezpiecznych drogach, nieporównywalnie gorszych niż w krajach gdzie wprowadzono ten ryzykowny eksperyment, dodatkowo zwiększać zagrożenie. Przecież samochody szkoleniowe są w miarę przygotowane technicznie (dodatkowy hamulec zasadniczy dla instruktora), a instruktorzy wiedzą jak się zachować i zareagować na samą próbę niebezpiecznego manewru. Świeżo po kursie i tak jest potrzebne doszkolenie i tu tatusiowie (jeśli sami nie są piratami) mogą dużo pomóc, a przynajmniej nie ma precedensu, że za kierownicą może zasiąść czubek bez prawa jazdy. I tak nie będzie to całkiem bezpieczne, bo sam doszkalałem osobę Z PRAWEM JAZDY i przeżyłem chwile grozy, kiedy na czerwonym świetle został pomylony hamulec z gazem i mimo że o mało nie urwałem ręcznego hamulca wyjechaliśmy prawie do połowy skrzyżowania ! I pomyśleć, że te durnowate pomysły chce się stosować w najniebezpieczniejszym dla kierowców kraju UE, gdzie okazując pozory troski właśnie wprowadzono kontrowersyjny nakaz całorocznej jazdy na światłach ( a rocznie miliony złotych od kierowców pójdą dodatkowo w rury wydechowe i na żarówki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bajdy z Kaczolandu Re:tata zamiast prawka: w wielu krajach to dziala! IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 04.04.07, 16:57 To samo mamy w USA - tutaj jakies "kursy" nauki jazdy to wielka, wielka rzadkosc! Odpowiedz Link Zgłoś
affogato10 Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 20:46 Szanowna Pani Proszę przy 50 km/h ( kiedy na drodze jest śnieg ) pociągnąć ostro hamulec ręczny. Grozi to postawieniem samochodu bokiem w stosunku do osi jezdni. "polceam" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rokets_w Re: Tata zamiast prawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 21:01 affogato10 napisał: > Szanowna Pani > Proszę przy 50 km/h ( kiedy na drodze jest śnieg ) pociągnąć ostro hamulec > ręczny. Grozi to postawieniem samochodu bokiem w stosunku do osi jezdni. > "polceam" A ty bys wział swe dziecko na pierwsze godziny nauki na snieg lub lód by uczyc jazdy? Odpowiedz Link Zgłoś
affogato10 Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 21:05 Jeśli kierowca zdobędzie prawo jazdy, bez szkolenia w cieżkich warunkach ( np opady śniegu lub bardzo obfity deszcz ) to co będzie jeśli takie warunki spotkają go na drodze już po odebraniu prawa jazdy. Tu nie chodzi o szkolenie z krewnymi. Potrzeba reformy całego systemu, profesjonalnie przygotowanych ośrodków szkolenia, oraz instruktorów którzy naprawdę coś potrafią. Odpowiedz Link Zgłoś
fathom Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 10:01 Mhm, wypowiedź w stylu tej cytowanej w artykule "Ten pomysł mnie przeraża. Już teraz na drogach jest niebezpiecznie, a co będzie, jak wyjadą na nie setki nic nieumiejących ludzi, i to nie pod okiem instruktorów, ale krewnych, których umiejętności też mogą pozostawiać wiele do życzenia?" - nie ma jak panikować, co? Proponuję wycieczkę do Norwegii, tam taka nauka jazdy jest na porządku dziennym. I to bynajmniej nie ci uczący się kierowcy powodują najwięcej wypadków. Hamulec ręczny wystarczy, chyba nie myślisz, że rodzic w samochodzie prowadzonym przez własna pociechę będzie jej pozwalał na nie wiadomo jakie ekscesy, czy w ogóle na jakiekolwiek prowadzenie w warunkach niebezpiecznych dla życia obojga? Może masochista jakiś... OK, kultura jazdy w Norwegii też jest inna, to może mieć znaczenie. Ale mnie akurat przeraża to, jak będą się pewnie zachowywać "wytrawni" kierowcy wobec tych, którzy się dopiero szkolą. Odpowiedz Link Zgłoś
kpaxxx Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 10:02 Człowieku, a czy ty pomyślałeś że nikt o zdrowych zmysłach nie posadzi swojego dziecka pierwszy raz za kółkiem gdy spadnie śnieg ... Odpowiedz Link Zgłoś
affogato10 Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 20:56 To ciekawe. Czyli ludzie w okresie od listopada do marca nie będą sie "szkolić" z krewnymi. Co do umiejetności jazdy w trudnych warunkach to sprawa jest prosta. W naszych kierowców ta zdolność jest zerowa. Widać to przy opadach sniegu czy deszczu. Powstają wielokilometrowe korki, a liczba stłuczek jest ogromna. "Gratuluję" nowego pomysłu na szkolenie kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Tata zamiast prawka IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 04.04.07, 10:09 > Na suchej nawierzchni ok, ale kiedy spadnie śnieg, pociągnięcie ręcznego nawet > przy 50 km/h skończy sie postawieniem samochodu bokiem. Czy ktoś o tym pomyślał? No to co? Jak ktoś będzie głupi, to wsadzi dziecko za kierownicę w śniegu i każe mu jechać własnym samochodem 50 km/h, pociągnie ręczne i postawi samochód bokiem. Sam też może to zrobić, bez dziecka nawet. Jego życie, jego dziecko, jego samochód. Jak chce, może też wyjść z dzieckiem na dach i kazać mu skoczyć z dachu. Jeśli dziecko spowoduje wypadek, będzie odpowiadał ojciec. Ojciec też i bez dziecka mógłby spowodować wypadek, gdyby chciał. Jeśli ktoś uważa, że lepszy jest profesjonalny instruktor i dwie kierownice, to proszę bardzo - przecież nikt nie zabrania. Takie obawy to wyraz chorego przyzwyczajenia do tego, że państwo odpowiada za każdy element życia obywateli i o wszystkich dba. Ludzie, państwo zupełnie do tego się nie nadaje! Ludzie zadbają o siebie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Tata zamiast prawka IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 04.04.07, 10:14 Jeśli wyraziłem się niezbyt jasno - rodzice oczywiście odpowiadają prawnie za życie dziecka. Chciałem tylko wskazać, że zakaz prywatnej nauki jazdy do niczego nie prowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frn Re: Tata zamiast prawka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 11:22 > No to co? Jak ktoś będzie głupi, to wsadzi dziecko za kierownicę w śniegu i każ > e > mu jechać własnym samochodem 50 km/h, pociągnie ręczne i postawi samochód > bokiem. Sam też może to zrobić, bez dziecka nawet. Jego życie, jego dziecko, > jego samochód. Jak chce, może też wyjść z dzieckiem na dach i kazać mu skoczyć > z > dachu. Niby masz racje. NIBY. Bo w ruchu drogowym sa jeszcze inni. Ten ojciec, jego bryczka i jego dziecko mnie nie obchodza. Ale wielce prawdopodobnym jest ze w wypadku przez dziecko spowodowanym ucierpia inni. A na to sie nie pisze. W Polsce "kultura jazdy" NIE ISTNIEJE. Nie wiem z czego to wynika, chyba z odwiecznego "szlachcic na zagrodzie rowny wojewodzie"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzela Re: Tata zamiast prawka IP: 195.117.68.* 04.04.07, 12:56 frn - ty człowieku jesteś chory . w kanadzie na egzamin jedzien się własnym autem , bez wstępnych kursów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rokets_w Re: Tata zamiast prawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 20:56 kolego wiem ze na drogach nie brakuje idiotów. tu tez tatusiów idiotów moze nie brakowac. Ale przepisy sie robi dlanormanych ludzi a nie dla idiotów. dla tego typu idiotów jest prawo karne. tylko dzieki panu Ziobrze zaczynaja ponosic konsekwencje za swe czyny. A na jazde po lodzie chyba ty nie weżmiesz synka na nauke po razpierwszy czy drugi, wieco czym ty mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seres Re: Tata zamiast prawka IP: 83.19.250.* 04.04.07, 08:57 Jakn cie nie było stać to nie trzeba było zaczynać kursu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kursantka Re: Tata zamiast prawka IP: *.chello.pl 04.04.07, 11:17 Pomysł jest dobry ,tylko jak zwykle spełznie na niczym . Uważam, ze nikt kto jest odpowiedzialny nieda swojemu dziecku kierownicy do rąk za nim nie spędzi z nim uprzednio kilka godzin na placu manewrowym. Nauka jazdy jest rzeczywiście na bardzo niskim poziomie ,nie mówąc już o niewystarczającej liczbie godzin. Panowie instruktorzy tak uczą aby nie nauczyć. To jasne ,że za każdą godzine dodatkowej jazdy to niezła kasa -wiec o czym tu mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belferek Re: Tata zamiast prawka IP: *.toya.net.pl 04.04.07, 21:47 zapraszam do siebie(uczę od dwudziestu lat) a na pewno bedziesz zadowolona.Mnie jako instruktorowi zależy na jak najlepszym nauczeniu kursanta bo dobrze nauczony kursant poleci mnie następnej osobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARni Re: Tata zamiast prawka IP: *.it-net.pl 04.04.07, 14:21 Na samochód to masz, a na kurs prawa jazdy, to nie? Bez komentarza. Chyba że potrzebujesz prawka do pracy z firmowym samochodem, to inna sprawa, ale... Możesz sie dogadać, że pożyczy na szkolenia, ale będziesz to odpracowywał. Banalne, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belferek Re: Tata zamiast prawka IP: *.toya.net.pl 04.04.07, 21:36 to nie kursy są na coraz niższym poziomie lecz chęci kursantów,głupota egzaminatorów i i najważniejsze nasza polaków ogólno narodowa ułańska fantazja. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcio2 Tata zamiast prawka 04.04.07, 07:20 Tyle, że w Wielkiej Brytanii: - nie musisz być spokrewniony z osobą uczącą; - osoba ucząca musi posiadać prawo jazdy od 2 lat; - nigdzie nie musisz chodzić i się zapisywać, na kurs możesz iść ale nie musisz; - jedyna rzecz to naklejenie eLki (L-plates) z przodu i z tyłu auta i ubezpieczenie uczącego się kierowcy (bez lusterek itp); - nie wolno jeździć po autostradach, wozić pasażerów; I trzeba przyznać, że dobrze jeżdżą !!! Ale w Polsce to wszędzie papierki, urzędy, kolejki i tylko kasę wyciągają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bzz Re: Tata zamiast prawka IP: *.4web.pl 04.04.07, 11:25 A jeszcze ten idiotyzm z obowiązkiem posiadania własnego samochodu od lat 5!!! Ja zawsze jeździłam samochodami służbowymi lub zrejestrowanymi na męża i co, tera nie będę mogła uczyć własnego syna? Mąż nie ma czasu, poza tym jest słabszym kierowcą ode mnie... Bzdura do kwadratu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bzz Re: Tata zamiast prawka IP: *.4web.pl 04.04.07, 11:26 oczywiście TERAZ miało być :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrek Tata zamiast prawka IP: 203.20.54.* 04.04.07, 07:21 mieszkam w australii i tu to od zawsze mozna sie bylo w ten sposob uczyc.eliminuje to takze monopol tak zwanych instruktorow ktorzy jak to zwykle w naszej ojczyznie nie wiedza ile juz za to brac pieniedzy.tutaj kandydat na kierowce musi najpierw zdac egzamin z przepisow i dostaje learner prawo jazdy.pozniej jezdzi z posiadaczem pelnego prawa jazdy i nastepnie przystepuje do egzaminu praktycznego.samochod ktorym sie jezdzi nie musi miec zadnych dodatkow tylko kartonowa litere L.ja uwazam ze to jest najlepszy sposob szkolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 08:43 Zgadzam się! To zdecydowanie najlepszy system. Taki obowiązuje również w Kanadzie. Przy okazji 2 ciekawostki: 1. W Kanadzie po raz pierwszy w życiu widziałem samochód z 2 kierownicami! Był to specjalnie przygotowany samochód nauki jazdy - instruktor miał swoją kierownicę. Oczywiście takie sterowane lekcje nie były obowiązkowe ale mogli je wykupić ci, którzy mieli wyjatkowe kłopoty z nauka jazdy (tacy ludzie też się zdarzają). 2. Młodzi kierowcy (nie pamiętam czy granicą był wiek czy staż) mieli w prawo jazdy wpisany zakaz wjeżdżania na niektóre drogi - te szczególnie niebezpieczne, np. wąskie i kręte oraz zakaz jazdy po zmierzchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: se Taaa, mistrz kierownicy IP: *.3.cust.bredband2.com 04.04.07, 07:21 Andrzej Kuczynski, prawo jazdy od 3 lat, boi sie niedoswiadczonych kierowcow..doswiadczony sie znalazl.. Jestem za, w wielu krajach system sie sprawdza, tylko po co te przeszkody z nadzorem i oplatami? Wlasciwie wiadomo, po co. A wystarczylyby ograniczenia formalne, np. granica wieku + wlasny samochod + iles-tam-lat bezwypadkowej jazdy. Plus naklejki L i ograniczenia dopuszczalnych predkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_n Re: Taaa, mistrz kierownicy 04.04.07, 08:15 czytaj ze zrozumieniem i nie pomijaj wyrazów - prawo jazdy od lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: se czytam ze zrozumieniem: IP: *.3.cust.bredband2.com 04.04.07, 11:13 Andrzej Kuczyński, prawo jazdy od trzech lat: Koniec cytatu. Po 3 latach to zwykle ma sie dosc doswiadczenia, zeby uwierzyc we wlasna doskonalosc i niesmiertelnosc na drodze, ale ciagle za malo doswiadczenia, zeby umiec przewidziec nietypowe sytuacje i zachowania innych uzytkownikow ruchu, aby moc adekwatnie do nich zareagowac. Chyba, ze pan Andrzej przejechal w tym czasie co najmniej 100.000 km bez wypadku, to zwracam honor. Mlody mezczyzna 2-3 lata po otrzymaniu prawa jazdy to najniebezpieczniejsza grupa uzytkownikow drog. Zapomnial wol, jak cieleciem byl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzych Jak za komuny wszyscy wierzą w urzędnika IP: 82.160.252.* 04.04.07, 07:27 a nikt nie wierzy obywatelowi. Jesli wyszkolę własne dziecko to tak by umiało przeżyć na drodze i nie zrobiło szkód ani krzywdy innym. Oburzeni instruktorzy? Dam przykład: od kilku lat nikt nie uczy kursantów o tym, że w samochodzie są kierunkowskazy. A o ich używaniu nie wiedzą zapewnie nawet instruktorzy. W południowej Polsce nie widziałem jeszcze samochodu z L, który by sygnalizował zamiar skrętu podczas jazd szkolnych i egzaminacyjnych. Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henrii Fikcja niestety IP: 213.25.153.* 04.04.07, 08:13 Jak bedzie ta kontrola pseudo szkółek jazdy to cały pomysł mogą sobie w teczki parlamentare włożyć bo tyle wart będzie. Najlepiej znieść ten głupi obowiązek konieczności uczestniczenia w kursach . Ja spokojnie bez tego zdał bym głupi egzamin a tak musiałem 1000 zł swego czasu wyłożyc. To jest w tym nienormalne,jak ktoś nie umie jezdzić to tak czy siak się zapisze a jak ktoś jest pojętny to do niczego mu to niepotrzebne i czemu ma płacić. A apropo szkoleniowców to ja miałem takiego co na czeronym świetle dwa razy kazał mi jechać przez skrzyżowanie no bo..nic nie jedzie. I taki ktoś miał mnie czegoś nauczyć tylko dla tego zę ma licencję? Odpowiedz Link Zgłoś
starybaca W innych krajach to działa, czemu nie w Polsce? 04.04.07, 15:46 Masz rację, Polacy ciągle wierzą w potęgę urzędników, pieczątek, państwowych kursów, itp. W USA prawo jazdy dostaje się w jeden dzień, a uczyć się jeździć można z każdym, kto ma prawo jazdy (wystarczy wcześniej zdać trywialnie prosty test z przepisów ruchu drogowego). I co? I nic. A wypadków mają dużo mniej niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belferek Re: W innych krajach to działa, czemu nie w Polsc IP: *.toya.net.pl 04.04.07, 21:55 amerykańskich testów na prawo jazdy szympans nauczył sie w tydzień.nie porównuj amerykańskich szos z polskimi drogami Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Kretyński pomysł - wystarczy idiotów na drogach 04.04.07, 07:37 Już i tak mamy wystarczająca liczbę idiotów i nieodpowiedzialnych kierowców na drogach. Wyprzedzanie na trzeciego, najeżdżanie na inne pojazdy nawet na drogach jednopasmowych (co ma to dać ???), wpychanie się w korkach, zmienianie pasów w korkach po dziesięć razy powodujące jeszcze większe korki, blokowanie skrzyżowań przez wjazd na nie gdy wiadomo że nie można zjechać... i inne kretynizmy... Biorąc pod uwage "odpowiedzialność" niektórych tatusiów byłoby tragedią gdyby uczyli jazdy swoje dzieci. Taka mieszanka tatuś-idiota + niedoświadczony synalek za kierownicą byłaby wybuchowa na drodze... Poza tym w razie stłuczki czyja byłaby wina ???? Mam nadzieję że to tylko wymysł jakiejś nieodpowiedzialnej jednostki i ktoś niedokładnie przeczytał projekt.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxi Re: Kretyński pomysł - wystarczy idiotów na droga IP: *.merinet.pl 04.04.07, 08:02 "Poza tym w razie stłuczki czyja byłaby wina ????" Czy Ty sama masz prawo jazdy? Bo zadajesz jakieś dziwne pytania... Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Re: Kretyński pomysł - wystarczy idiotów na droga 04.04.07, 13:02 Sprawa nie jest prosta. Bo nawet jeśli będzie teoretycznie moja wina zawsze mogę powiedzieć że gość nie miał prawa jazdy... Teraz jak masz stłuczkę z pijanym to jest jego wina... Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper A co ma wspólnego nauka jazdy z charakterem 04.04.07, 08:12 i postawa wyniesiona z domu i środowiska? Przeciez to ich filozofia zycia, często skrywajacy sie za maska prawego obywatela i katolika. Uwazam że praktyk myslacy na drodze sporo moze nauczyc.Ty tak z zasady wszystko podwazasz, bo praktyki życiowej to widac jakos malutko.Wiecej teorii jak wynika z postów. Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Re: A co ma wspólnego nauka jazdy z charakterem 04.04.07, 13:00 Uwazam że praktyk > myslacy na drodze sporo moze nauczyc. Tylko jak odróżnisz myślącego praktyka od kierowcy-kretyna uczącego swojego syna ?????? Bo tu każdy rodzic mający odpowiednio długo prawko będzie mógł uczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Ano nie odróznię, dlatego uwazam ze podstawowy 04.04.07, 17:18 kurs winien się odbywac jak do tej pory, a uczestnik kursu mógłby odbywac jazdy doszkalajace w towarzystwie innej osoby.Nie ma metody na eliminacje takich osobników, policja też wszystkiego nie wyłapie. Wiekszość z nas odczuwa poczucie winy jak naruszy jakis przepis a cwaniacy sie cieszą że zrobili innych w bambuko i nie ma reguły kim jest, jakiej płci i czym jeździ. To co pisałeś o wjeździe na skrzyżowania czy też skręcanie z innego pasa jest plagą, szczególnie wśród kierowców komunikacji publicznej, oni ucza tego cwaniactwa. Jest wiele zachowań o którym kierowcy nie myslą,także kobiety które niby jeżdża bezpiecznie. Podsumowująć to uwazam ze legalnie swoim synom napewno na bocznych drogach mógłbym wiele pomóc, instruktorzy tej kultury i myslenia nie nauczą, nie zdażą.Ja miałem dobrego nauczyciela, uczył mysleć i przewidywac a nie wykazywac ze kursant jest kiepskiv i mało umie. Odrzucenie za nazwanie wskaźnika oleju bagnetem a przejechanie na czerwonym to duza różnica, nie dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
pancwynar Re: Kretyński pomysł - wystarczy idiotów na droga 04.04.07, 08:23 palestrina2005 napisał: > Już i tak mamy wystarczająca liczbę idiotów i nieodpowiedzialnych kierowców na > drogach.[...] wpychanie się w korkach, zmienianie > pasów w korkach po dziesięć razy powodujące jeszcze większe korki[...] A słyszałaś/eś/ o tzw. jodełce? zwanej też suwakiem? Metodzie jazdy w korku na drodze dwupasmowej przechodzącej w jednopasmową znanej i prawnie stosowanej w całej zachodniej Europie. U nas ludzie, któzy chcą tak jechać traktowani są jak "cwaniacy" i wciskający się "bez kolejki"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frn Re: Kretyński pomysł - wystarczy idiotów na droga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 11:26 Jodelka to jest jak sa dwa pasy rownomiernie zajete... A jak sa dwa pasy, na jednym kolejka a na drugim, tym "slepym" szarzuje jakis pajac to jest to wlasnie zwykle cwaniactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Re: Kretyński pomysł - wystarczy idiotów na droga 04.04.07, 12:54 Dokładnie... Zdarza się też na zakorkowanych drogach dwu/trzypasmowych, ze ktoś zamiast spokojnie jechac jednym pasem zmienia co chwila a to na lewy, a to na prawy, ciągle zmieniając decyzję bo raz jeden raz drugi pas jedzie szybciej... Kilku takich gości wystarczy by skutecznie zwiększyć korek... Odpowiedz Link Zgłoś
palestina1 Otóż to Palestrina otóz to 04.04.07, 08:39 taki Zawisza np. spowodował krakse i jest bezkarny a nie każdy przecież pochodzi z układu.A na serio,napiłeś sie red bula i twoje IQ odfrunęło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wt Re: Kretyński pomysł - wystarczy idiotów na droga IP: *.epo.nl 04.04.07, 11:20 proponuję całkowicie zakazać jazdy z prędkością większą niż 10km/h, i obowiązkowo samochód powinien poprzedzać biegnący człowiek z czerwoną flagą. do tego używanie samochodów do celów prywatnych powinno być całkowicie zakazane, do zawodowych też zresztą, poza policją, strażą pożarną i karetkami pogotowia (do których oczywiście ma się stosować ograniczenie do 10km/h - bo mało to idiotów za kółkiem w pojazdach uprzywilejowanych, jak ten idiota, który dachował w limuzynie rządowej przy okazji wizyty papieża?). a, na jazdę rowerem należy wprowadzić bardzo surowe egzaminy, i przynajmniej kilkutygodniowy kurs z doświadczonym LICENCJONOWANYM instruktorem - kto to widział, żeby ludzie uczyli sie jeździć poza systemem. Odpowiedz Link Zgłoś
palestrina2005 Nie uskrajniaj... 04.04.07, 12:59 W Polsce przepisy nie są bardziej rygorystyczne niż w UE... A jazda po mieście 100 km/godz. to przegięcie - niestety w Polsce się to zdarza. Np. w Austrii owszem kierowcy szybko jeżdżą ale na autostradach nie po mieście. Po Wiedniu wszyscy grzecznie jadą 50 km/godz. a światła są tak ustawione że nie opłaca się jechac szybciej... W UE tak samo kierowcy najeżdżają tylko na samochody jadące wolno lewym pasem na kilkupasmowych autostradach - nie ma najeżdżania na jednopasmowych drogach... To kretyństwo - po co najeżdżać na kogoś na jednopasmowej drodze jak jedzie np. 50 km/godz. - albo go się wyprzedza albo jedzie za nim w bezpiecznej odległości. Ale to właśnie kretynizm polskich kierowców... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzela Re: Kretyński pomysł - wystarczy idiotów na droga IP: 195.117.68.* 04.04.07, 12:57 takich jak ty - palestrina Odpowiedz Link Zgłoś
tow.stalin obecnych idotów (masz prawko?) uczyli instruktorzy 04.04.07, 15:44 palestrina2005 napisał: > Już i tak mamy wystarczająca liczbę idiotów i nieodpowiedzialnych kierowców na > drogach. Wyprzedzanie na trzeciego, najeżdżanie na inne pojazdy nawet na > drogach jednopasmowych (co ma to dać ???), wpychanie się w korkach, zmienianie > pasów w korkach po dziesięć razy powodujące jeszcze większe korki, blokowanie > skrzyżowań przez wjazd na nie gdy wiadomo że nie można zjechać... i inne > kretynizmy... i to wszystko mimo nauki jazdy u tzw. instruktorów... wiem, że nie chciałeś ale tak jakoś wyszło, że podałeś znakomite powody żeby obecny zaściankowy system (radzę poczytać wypowiedzi internautów z zagranicy) zmienić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Metroman Re: Kretyński pomysł - wystarczy idiotów na droga IP: *.mtp.com.pl 05.04.07, 09:17 Nawet tatuś idota uczyć będzie prawidłowo własne pociechy.Powiem więcej,będzie z synem czy córką (jako instruktor)jeździł lepiej niż gdyby sam był za kierownicą.Będzie bał się o życie dzieciaka ale również swoje.Będzie bardziej surowym niż zawodowy instruktor bo nawet kolizja ze słupem czy wysokim krawężnikiem będzie go kosztować więcej niż dodatkowe jazdy na kursie.Sam chętnie nauczę syna a raczej douczę po pierwszych jazdach na kursie.Prawko mam od 12 lat i tylko raz ktoś mi wjechał w dupsko.Dodam że nigdy nie uważałem się za eksperta mimo stażu za kierownicą,bo to błąd.Jedyną radą na bezkolizyjną jazdę jest(poza przestrzeganiem przepisów)mieć oczy wokół głowy i umiejętność przewidywania-ograniczone zaufanie do innych kierowców.POMYSŁ Z NAUKĄ WŁASNYCH DZIECI JEST CHYBA NAJLEPSZYM POMYSŁEM(W OSTATNIM STULECIU) NASZYCH WŁADZ.bRAWO! Odpowiedz Link Zgłoś
bs75 Tata zamiast prawka 04.04.07, 07:38 jak dla mnie to doskonaly pomysl, nie trzeba placic instruktorom, a cale koszta takiego "kursu" to po prostu benzyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqq Co za dyskryminacja! IP: *.armasan.pl 04.04.07, 07:52 A matka nie może nauczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: Co za dyskryminacja! IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.07, 08:17 Przecież każdy wie iż instruktorzy nauki jazdy urywaja godziny, a tym samym oszczędzają na benzynie i samochodzie.Druga sprawa to rodzice często dopingują dzieci aby uczyli się jezdzić i uczą je w ten czy inny sposób-czy to było nielegalne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: semene Re: Co za dyskryminacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 09:15 :) też zauważyłam seksizm w leadzie artykułu tak powstają stereotypy w myśleniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seres Re: Tata zamiast prawka IP: 83.19.250.* 04.04.07, 08:24 He,he ,he,...masz pojęcie o motoryzacji niema co.Chciałbym zeby kosztem kursu było tylko paliwo.A co powiecie na to ze za chwile na rynku pracy będziemy mieli kilka milionów nowych instruktorów,bez doświadczenia w przekazwaniu wiedzy przyszłym kierowcom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Znieść obowiązek kursów! IP: 213.25.153.* 04.04.07, 08:16 Po co to wiele osób zna przepisy i umie jeżdzić do tego trzeba pare dni przed książką i pare razy z rodzicem na jakimś pustym placu nie trzeba żadnych lekcji ani tej całej machiny do zdzierania kasy! Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Znieść obowiązek kursów! 04.04.07, 08:50 Gość portalu: kali napisał(a): > Po co to wiele osób zna przepisy i umie jeżdzić do tego trzeba pare dni przed k > siążką i pare razy z rodzicem na jakimś pustym placu nie trzeba żadnych lekcji > ani tej całej machiny do zdzierania kasy! Tak jak popieram ten pomysł to twoje stwierdzenie "pare razy z rodzicem na jakimś pustym placu nie trzeba żadnych lekcji" świadczy o totalnej indolencji. Mam nadzieję, że nigdy nie dostaniesz prawa jazdy - tak będzie bezpieczniej dla nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zumek Bardoz dobry pomysl. Wkoncu!! IP: 62.148.79.* 04.04.07, 08:16 Bez praktyki czlowiek niczego sie nie nauczy. Ani jazdy na rowerze ani samochodem sie czlowiek nie nauczy siedzac w ksiazkach. 30 godzin jazdy z instruktorem zeby nauczyc sie wszystkiego (no.. prawie) i cwiczenia z kims z rodziny zeby wyczuc samochod, przyzwyczaic sie do ulicy. Swietny pomysl. Sam jezdzilem z ojcem i wujkiem nie raz po jakis pipidowkach zanim prawko zdalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megi Re: Bardoz dobry pomysl. Wkoncu!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 08:30 Matko Boska ! Jeśli będziesz tak jeździć jak piszesz, to ja od dzisiaj zaczynam jeżdzić kanałami ! Odpowiedz Link Zgłoś
tow.stalin dobry pomysł :) 04.04.07, 08:23 debilny tytuł tekstu, zupełnie nie mający nic wspólnego z jego treścią. a pomysł moim zdaniem dobry: * koniec zdzierstwa szkółek nauki jazdy. wiem, moje polityczne poprawne sumienie powinno łkać nad ciężkim losem instruktorów i ich dziatek, ale jakoś bardziej łkam nad losem nieporównanie większej rzeszy kursantów i ich rodziców. oraz ich kieszeni. * ten system i tak już działa. ja się nauczyłem jeździć od ojca, moi kumple też. pan instruktor wnosił nieco wiedzy jak sobie poradzić na placu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzzz Re: Tata zamiast prawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 08:26 Pomysł dobry, ale jedynym z warunków powinna być bezszkodowa jazda uczącego. Drugim: obowiązkowy kurs teoretyczny dla obu. Ja zrobiłem kat. B w latach dziewięćdziesiątych, następnie C kilkanaście lat później, w tzw. międzyczasie prawo jazdy robiła moja narzeczona i z nią chodziłem na teorie dla odświeżenia umysłu :-). Potem jeszcze robiłem kolejne kategorie. Ostatni egzamin na kat D zdałem dwa tygodnie temu, a już zmieniły się przepisy od tamtej pory (vide: jazda na światłach). Reasumując obowiązkowy kurs teoretyczny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drogownik Re: Tata zamiast prawka IP: *.wil.pk.edu.pl 04.04.07, 08:26 Mam prawo jazdy od 30 lat, od 10 lat jeżdżę tym samym samochodem, tyle tylko że raz w tygodniu do kościoła. I co? Też mogę uczyć syna, bratanka etc. jak jeździć jeśli sam przejeżdżam kilkaset kilometrów rocznie? Absurd! Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 08:54 Gość portalu: drogownik napisał(a): > Mam prawo jazdy od 30 lat, od 10 lat jeżdżę tym samym samochodem, tyle tylko że > > raz w tygodniu do kościoła. I co? Też mogę uczyć syna, bratanka etc. jak > jeździć jeśli sam przejeżdżam kilkaset kilometrów rocznie? Absurd! To, że możesz nie oznacza, że musisz. Jeśli zależy ci na życiu własnego syna to podejmij decyzję jak na dorosłego przystało. Nikt nie proponuje zakazania prowadzenia kursów nauki jazdy przez profesjonale szkoły (może wtedy takie powstaną). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Tata zamiast prawka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 08:26 Jestem przerażona. Sama uczyłam córkę jeździć samochodem i przepisów, więc dzięki temu chyba zdała egzamin za pierwszym podejściem. Na kurs jednak wysłałam nie zgadzając się na egzamin eksternistyczny. Dość długo jednak jeździłyśmy późnym wieczorem po parkingach dużych sklepów handlowych. Pamiętam doskonale pierwsze próby jazdy córki. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś z takimi umiejętnościami jak na początku córka, uczył się na drodze z rodzicem w samochodzie, gdzie można korzystac tylko z hamulca ręcznego ! Nie za bardzo wierzę w odpowiedzialność wszystkich rodziców. Całkiem możliwe, że ten system sprawdza się w innych państwach, ale wystarczy mi to co widzę na polskich drogach, a jeżdżę już prawie 30 lat. Zresztą z córką , kiedy miała już prawojazdy, przez prawie rok jeździłam jako pasażer ( sama nie miała prawa wsiąść do samochodu ), a i tak jeszcze wtedy wychodziły drobne niedociągnięcia . Przede wszystkim uczyła się wtedy w miarę możliwości przewidywać zachowanie różnych innych kierowców, a te naprawdę bywają co najmniej dziwne. Zresztą uważam, że ilość godzin jazdy na kursie i tak jest niewystarczająca, więc każdy odpowiedzialny rodzic powinien po uzyskaniu przez dziecko prawojazdy jeszcze z nim pojeździć lub wykupić dodatkowe jazdy. Kiedyś doświadczony kierowca powiedział mi, że najniebezpieczniejsi na drodze są ci, ktorzy przejechali 3 tys. km, bo do tej ilości jeżdżą w miarę ostrożnie, a od tej liczby wydaje im się, że już są doświadczonymi kierowcami. I coś w tym chyba jest. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Mama zamiast prawka 04.04.07, 09:09 Mamo! To co robiłaś ze swoją córką było nielegalne - ale ze wszech miar słuszne. Gdyby weszły proponowane przepisy o złamaniu prawa nie byłoby mowy. W dodatku mogłabyś przygotować swoja córkę jeszcze lepiej do egzaminu. Nie rozumiem twojego przerażenia. Wydaje mi się, że nawet najbardziej narwany kierowca jak za kółkiem posadzi 16 letnią córkę lub syna będzie zachowywał się inaczej niż prowadząc samemu. Prawo jazdy zrobiłem w wieku 16 lat 27 lat temu i tyle czasu jeżdzę samochodem. Na pierwszej lekcji w czasie kursu przerzucałem jedynie biegi na sucho - bez zapalania silnika. Na drugiej musiałem przejechać z Żoliborza na Pragę - przez centrum Warszawy z Trasą Łazienkowską włącznie. Pamiętam to do dziś. Wolałbym aby moje dziecko bardziej stopniowo uczyło się jedzić i chciałbym mieć na to wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Tata zamiast prawka IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 04.04.07, 10:22 Ależ Mamo, przecież nikt nie chce, że *obowiązkowo* trzeba było się uczyć u rodziców. Gdy rodzice się nie nadają albo nie mają czasu, to się wykupuje jazdy u jakiegoś profesjonalnego instruktora (najlepiej w prywatnej szkółce!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Re: Tata zamiast prawka IP: 193.151.48.* 04.04.07, 10:39 Idealna mama :D Nie wsiadł bym z Twoją córką do samochodu. Pół roku jeździć z dorosłą osobą? Po co? Co ma zrobić - i tak zrobi. Nie własnym autem to cudzym. A jak własnym to i tak znajdzie się sposobność. Moja szanowna mama inaczej do tego podeszła. Instruktor przyjechał raz do nas, moja mama przerażona moim egzaminem dopadła go, że chce 10h dodatkowych jazd, itd itd. Spojrzał na nią, zapytał po co chce wydawać kasę. "Auto stoi?", "no, stoi". I wszystko jasne. Sam nauczyłem się na swoich błędnach. Znając mój temperament i charakter mojej rodzicielki to by wysiadła po pierwszym "zwolnij". Prawo jazdy mam 2 lata. Nie przejechałem dużo, bo ok. 22tyś. km - za to bez stłuczki, która była by z mojej winy (kobiety i kapelusze już 2x ładowały się mi w auto). Dzięki temu, że jeździłem sam - nie boje się wyjechać poza swoje miasto, za granicę. Zaraz po zdaniu prawka zafundowałem sobie 300km trasę do Wrocławia. I nie żałuję. Wbiłem piątkę, zasiedliłem się na prawym pasie, 110km/h - a nie puste gadanie, że się nie potrafi jeździć. Takim gadaniem doprowadzamy tylko do wew. rozdarcia młodego kierowcy (i coś o tym wiem z doświadczenia). Kto potrafi myśleć na drodze, ten będzie to robił. A kto jest nieostrożny ten będzie takim zawsze. Bez względu na ilość km. Sytuację tą może zmienić tylko i wyłącznie jakaś tragedia... Ale temu nie życzy się nikomu. Dlatego też jestem zwolennikiem takiego rozwiązania. Chociaż tylko częściowym. Podpisał bym się po tym rękoma i nogami, gdyby ograniczenie dotyczyło także godzin szczytu i wszystkich mocno uczęszczanych dróg. Wystarczająco dużo tam niedoświadczonych [L], których instruktorzy wyrzucają na głęboką wodę za pierwszym razem. Ale to już inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flo Tata zamiast prawka IP: *.tvk.torun.pl 04.04.07, 08:28 Znam wiele przypadków, kiedy to doświadczony kierowca w osobie ojca przygotowywał swoje dzieci do egazminu w ten sposób (nielegalnie) dlatego, że na kursie niczego ich nie nauczono. Instruktorzy traktują jazdy jak taksówki. Pojedzie tu coś załatwić, tam coś załatwić, godziny lecą, a kursant zielony. Szkoda, ze nie ma możliwości przygotowania się do egazminu samodzielnie(np w stanach tak jest) i przystąpienia do egzaminu. Szkoły jazdy przestały by zarabiać na kursach, które tak naprawdę dają tylko papierek bo nauczanie jest na niskim poziomie. Zachłanność szkół jazdy już widać. 300-500zł za nadzór? To jest rozbój. Cena nadzoru powinna być ustalona urzędowo i to w wysokości nie p-rzekraczającej 100zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seres Re: Tata zamiast prawka IP: 83.19.250.* 04.04.07, 09:03 Prowadz Pan interes za stówkę tozarobisz na zus i podatki a sam spakujesz manatki. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 09:13 Racja! Czas pakować manatki panowie "instruktorzy". A Instruktorzy o pracę niech się nie martwią. Rodzice mogą sporo nauczyć ale nie wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukaszS Tata zamiast prawka IP: *.acn.waw.pl 04.04.07, 08:30 Absolutnie i zdecydowanie jestem za - tylko bez bzdurnych ograniczeń, które potrafią każdy sensowny pomysł zmienić w farsę (np. co z samochodami w leasingu? Co z ludżmi, którzy tak jak ja jeżdzą od 25 lat, a _własny_ samochód mają od czasu do czasu - jak tu liczyć owe 5 lat?). Powiem tyle - przystępując do kursu umiałem już całkiem swobodnie prowadzić auto - właśnie dzięki takim "rodzinnym" poczynaniom. Dały mi one znacznie więcej, niż oficjalne szkolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 Tata zamiast prawka 04.04.07, 08:34 Choc poziom nauki w szkołach nauki jazdy nie jest najwyższy, to ten pomysł nie pomoże w niczym. Bo jak to będzie wyglądać - tatus nie znający przepisów uczy córkę ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Tata zamiast prawka IP: *.ipslin.dsl-w.verizon.net 04.04.07, 10:25 Jak zwykle, sceptycy mają za bardzo zakorzenione myślenie o dekretach regulujących ich życie. Tu nie chodzi o *nakaz* nauki jazdy z ojca na syna, lecz jedynie na *przyzwolenie* na to. Jak ktoś nie chce uczyć się z tatusiem, bo tatuś nie ma pojęcia, to nie musi. To nie PRL, żeby państwo musiało ustalić każdemu gdzie i z kim ma się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hella Re: Tata zamiast prawka IP: 81.219.185.* 04.04.07, 10:45 no ale Polaków i Polski nie znasz? tatuś NIE MOŻE nie mieć pojecia o co chodzi, nawet najgłupszy tatuś jest zawsze mądrzejszy od instruktora. nie wiem, mam mieszane uczucia co do tego pomysłu - z jednej strony dobrze, ale z drugiej... zbyt wielu kierowców (nawet tych doświadczonych) ma za nc przepisy ruchu drogowego. poza tym, to co z teorią? ktoś już napisał, ze przepisy sie zmieniają, ale obowiazku kursu teoretycznego nie ma - więc jak? kurs teoretyczny dla rodzica-instruktora jest potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misia Widocznie zbyt mało jest ofiar wypadków drogowych! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 08:41 To przerażające! Przecież do nauczania trzeba mieć specjalne uprawnienia. Nie wydaje mi się, aby nauczać jazdy mógł każdy tylko dlatego, że ma powyżej 28 lat, samochód, a w nim dodatkowe wyposażenie, o którym mowa w artykule. Przecież wielu kierowców to są po prostu piraci drogowi i ryzykanci, jak oni mogą kogokolwiek czegokolwiek nuuczyć?! Zbyt mało chyba ludzi ginie na drogach, skoro rozważa się tak absurdalne, moim zdaniem pomysły!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seres Re: Widocznie zbyt mało jest ofiar wypadków drogo IP: 83.19.250.* 04.04.07, 09:08 Nie zarobią instruktorzy, zarobią grabarze a interes będzie kwitł dalej.... czy oto chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
az100 Re: Widocznie zbyt mało jest ofiar wypadków drogo 04.04.07, 09:16 Gość portalu: Misia napisał(a): > To przerażające! Przecież do nauczania trzeba mieć specjalne uprawnienia. Nie > wydaje mi się, aby nauczać jazdy mógł każdy tylko dlatego, że ma powyżej 28 lat > , > samochód, a w nim dodatkowe wyposażenie, o którym mowa w artykule. Przecież > wielu kierowców to są po prostu piraci drogowi i ryzykanci, jak oni mogą > kogokolwiek czegokolwiek nuuczyć?! Zbyt mało chyba ludzi ginie na drogach, skor > o > rozważa się tak absurdalne, moim zdaniem pomysły!!!!!!!!!!!!!! A kto uczył jeździć tych piratów drogowych? Rodzice czy "instruktorzy" ze specjalnymi "uprawnieniami"? Odpowiedz Link Zgłoś
kpaxxx Re: Widocznie zbyt mało jest ofiar wypadków drogo 04.04.07, 10:34 Dokładnie. Misiu, masz prawo jazdy ?? Jeśli tak to powiedz czy na kursie się nauczyłaś jeździć czy jak zdać prawo jazdy ?? Moim zdaniem tylko rodzic jest w stanie nauczyć młodego kierowcę pewnych zachowań, opiep..rzyć gdy jedzie za szybko i zbyt brawurowo(oczywiście pod warunkiem że nie jest debilem, na ale jeśli jest debilem to jego dziecko zazwyczaj też i nawet najlepszy kurs nic tu nie pomoże). Jestem pewien że dzieciak, który przejeździł pod okiem rodziców rok będzie dużo lepszym kierowcą od takiego który odwalił w szybkim tempie kurs, zdał egzamin i dorwał się do samochodu ... Czy wiesz co się dzieje w psychice przeciętnego młodego chłopaka, który czuje głód jazdy i po zdaniu egzaminu może wreszcie legalnie usiąść za kółkiem ?? Wydaje mu się że skoro ma już prawo jazdy to jest mistrzem kierownicy, a tak na prawdę to on g..no wie o jeździe. Jeżdżąc np z ojcem przede wszystkim zaspokoi ten ogromny głód jazdy a po drugie rodzic może mu uświadomić jak wiele błędów popełnia i to nie błędów w sensie wykroczeń lecz w sensie braku myślenia na drodze ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurora Re: Widocznie zbyt mało jest ofiar wypadków drogo IP: 81.219.185.* 04.04.07, 11:02 żeby dobrze wychować młodego kierowcę to niewystarczy dobry instruktor (nieważne rodzic, czy zawodowy szkoleniowiec) - bo kursy to jedno, a przyglądanie się stylowi jazdy rodziców (i branie z tego przykładu) to drugie. jak dzieciak będzie widział, ze tatuś czy mamusia mają w głębokim poważaniu przepisy (nie ma linii ciagłych, znaków stop, zakazu wyprzedzania, ograniczenia prędkości), to odbębnio te swoje obowiązkowe nauki a i tak bedzie jeździć po swoejmu (czyt. jak rodzice). Odpowiedz Link Zgłoś
kpaxxx Re: Widocznie zbyt mało jest ofiar wypadków drogo 04.04.07, 11:28 To fakt ale jeśli tatuś jest debilem to syn lub córka z racji dziedziczenia genów również prawdopodobnie jest debilem i żaden najlepszy nawet kurs nie zrobi z niego lub jej dobrego kierowcy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belferek Re: Widocznie zbyt mało jest ofiar wypadków drogo IP: *.toya.net.pl 04.04.07, 22:14 a ten pirat to piratował z instruktorem czy już po zdaniu egzaminu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KoT Tata zamiast prawka IP: *.awf.poznan.pl 04.04.07, 08:55 Bardzo fajowe, w Szewcji chyba teżtak jeżdżą naklejając coś na szybe żeby było wiadomo i już. Pewnie szybciej się poruszają takie eLki niż z instruktorami ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Effia Tata zamiast prawka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 09:04 Seksizm w tytułach Gazety! Dlaczego z tata lub wujkiem a nie z mamą lub ciotką? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edytafg1 Tata zamiast prawka IP: *.rmf.pl 04.04.07, 09:16 Rozumiem ze MAMA lub CIOCIA nie nauczy tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natalia Re: Tata zamiast prawka IP: 192.16.134.* 04.04.07, 09:17 a dlaczego "tata" albo wujek", a nie "mama" albo "ciocia"? kiedy w polsce nastapi rownouprawnienie kobiet i mezczyzn w praktyce? tzn. kiedy przestaniemy myslec, ze jak samochod, to mezczyzna, bo kobiety przeciez nie potrafia jezdzic, ale gdyby chodzilo o gotowaniu, to w tytule artykulu bylaby i mama i siostra, nieprawdaz?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr inż. Dlaczego krewny? A np. mąż nie może? IP: 156.17.95.* 04.04.07, 09:21 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Zamiast... IP: *.anr.gov.pl 04.04.07, 09:29 Zamiast "rewolucyjnych" projektów na razie może warto doprowadzić do normalności obecnie panujące warunki... obecnie kursanci czekają po 2 miesiące na egzamin (na każde podejście do egzaminu bo przecież większość nie zdaje za pierwszym razem) w tym czasie zapominając coraz bardziej to, czego nauczyli (?) się na kursie. Mogą oczywiście kupować kolejne godziny jazdy u instruktorów tylko za co i po co... ps. jeżdżę od 9 lat, egzamin zadałem za pierwszym podejściem jako jeden z 30 egzaminowanych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaj Re: Dlaczego krewny? A np. mąż nie może? IP: *.cyf.gov.pl 04.04.07, 09:40 Nie powinien! Znajoma, uczona przez męża, wysiadła skrajnie zdenerwowana z samochodu po krótkiej jeździe i wykrzyknęła, że uczyć to mógłby kochaś ale nigdy mąż. Po krótkim czasie czuła się jak kompletny tuman. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurora Re: Dlaczego krewny? A np. mąż nie może? IP: 81.219.185.* 04.04.07, 11:05 hehe, znam to skądś :D moja ciotka jak zrobiła prawko, to długo nie jeźdźiłą i po tej przerwie wuja miał ją podszkolić - po pierwszej jeździe wysiadła z samochodu, podarłą prawo jazdy i powiedziała, ze nigdy nie wsiadzie z nim jako kierowca do samochodu. potem mój ojciec ja uczył jeździć, hehe. a ona faktycznie, nigdy nie prowadziła mając wuja za pasażera :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truskawka Bez ślubu nie wolno? IP: *.autocom.pl 04.04.07, 21:43 Koniec kokubinatów! Odpowiedz Link Zgłoś
malini Re: Tata zamiast prawka 04.04.07, 09:22 Jestem za zalegalizowaniem tego,co w Polsce jest "w podziemiu",czyli uczenia się manewrów pod okiem doświadczonego kierowcy(niekoniecznie krewnego,znajomy też jest ok) na ogólnie dostępnych placykach szkoleniowych, z których również korzystają firmy.Przy okazji takich placyków przydałoby się więcej. Bałabym się jednak wypuszczać ludzi w miasto.Sama uczyłam się jeździć z kierowcą,który miał dodatkowo wbudowane w samochód różne wajhy umożliwiające sterowanie autem z siedzienia pasażera.Sam ręczny hamulec nie wystarczy,zresztą trzeba mieć niezły refleks,by go zaciągnąć w kryzysowej sytuacji. Przypominam przy okazji o wypadku,który spowodowała ucząca się jeździć dziewczyna ze swoim starszym kolegą (czy bratem-nie pamiętam)- rozwaliła ścianę domu i wjechała do jeziora.Jej "nauczyciel" nie był w stanie nic zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś