Gość: x
IP: *.geod.agh.edu.pl
02.05.07, 19:08
Błagam, niech jednodniowi znawcy Tatr dadzą sobie spokój z dyskusją na temat
Orlej Perci. Lepiej dopilnujcie, by wszyscy jeździli z włączonymi światłami,
używali prawidłowo migaczy i aby wszystkie samochody były wyposażone w
chlapacze ...
Zostawcie też tą nieszczęsną Kasię w spokoju - przecież ona przechodziła z
Hali Gąsienicowej do Pięciu Stawów przez Kozią Przełęcz, a więc szła ŻÓŁTYM
SZLAKIEM, A NIE ORLĄ PERCIĄ! To tylko przypadek, że po południowej strony
przełęczy Orla Perć biegnie przez kilkadziesiąt metrów razem z tym szlakiem!
Góry są dla rozważnych, a liczbę idiotów w górach można zmniejszyć sposobami
administracyjnymi: żadnych noclegów na podłodze w schroniskach (kiedyś na
Słowacji był taki świetny sposób: o 17:00 zamykano schroniska i wszystkich
wyrzucano na zewnątrz. A o 19:00 schronisko otwierano ponownie, ale do środka
wpuszczano tylko tych, którzy mieli kwitki opłaty za nocleg ... Może to było
okrutne, ale niewątpliwie wyższa od naszej kultura słowackiej turystyki być
może z tego przepisu się wywodzi), ograniczenie liczby busów, niedopuszczenie
do zwiększenia przepustowości kolejki na Kasprowy poza sezonem narciarskim,
może jeszcze i inne pomysły. A może trzeba będzie, znów wzorem Słowaków,
zamknąć góry od 15 listopada do 15 czerwca?