Dodaj do ulubionych

Pożegnanie z kasetą

IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.07, 08:25
ja mam 300 kaset i co z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • Gość: tyqwa Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.aster.pl 09.05.07, 09:30
      to proste - Twoje kasety nalezy zdigitalowac.
      zwlaszcza te z italodisco :-)
    • Gość: Hekatonchejr Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 09:34
      Katastrofa będzie jak wycofają dyskietki. Przecież Windows XP nie zainstaluje
      się na dysku SATA (ba, nie wykryje go nawet przy instalacji), trzeba mu
      dostarczyć sterowniki. I tu haczyk: tylko i wyłącznie na dyskietce do stacji
      dysków A: :)

      Skoro ludzie nie chcą Visty to może wkrótce dyskietki 3,5" będzie można zaliczać
      do środków trwałych, pieczołowicie przechowywanych w sejfach firm ;)
      • Gość: arnione Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 12:10
        To ja magikiem chyba jestem bo na Samsungu 280GB SATA postawiłem XP w ten
        weekend bez żadnego problemu.
        • Gość: Wertwx Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.bsb.vectranet.pl 09.05.07, 17:21
          Problem mają użytkownicy komputerów z starszym BIOS-em, w tym przypadku przy
          instalacji Windowsa na dysku SATA trzeba zainstalować sterownik SATA. Obecnie
          produkowane płyty główne już mają steorwnik SATA w BIOS-ie. Można spróbować
          zaktualizować BIOS.
          • tetlian Re: Pożegnanie z dyskietką 09.05.07, 18:31
            A to ciekawe. Byłem przekonany, że już od dawna tego nie sprzedają. Widać,
            myliłem się.

            ---
            Tak nasz Jarosław obiera banana
          • wujekmik Re: Pożegnanie z dyskietką 10.05.07, 14:41
            Z winshitem zawsze są problemy ( w przeciwieństwie do linuxa) A wracając do
            tematu to ja z kolei dostałem jakiś czas temy od ciotki walkmana kaseciaka (i
            to bardzo wypaśnego full logic) a problem jest taki że nie mam może ze 2
            kasety!! Więc skoro masz 300 kaset daj mi je ( nawet te z italdisco) to może
            zaczne w końcu tego sprzęta używać
      • Gość: Klon Re: Pożegnanie z Michnikiem IP: *.aster.pl 09.05.07, 16:35
        Nie bedzie mozna juz nagrywac Rywina.
      • Gość: mamut Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.insurance.waw.pl 09.05.07, 16:59
        Coś chyba przeoczyłem ale instalowałem u siebie XP na dysku SATA i zainstalował
        się bez używania jakichkolwiek dyskietek. Coś chyba Ci się koleś pokręciło.
        Oczywiście Windows przy instalacji zażąda sterownika do HDD w przypadku, gdy po
        prostu nie będzie go miał w standardzie. trudno oczekiwać aby XP obsługiwał
        standardowo wszystkie istniejące modele twardych dysków. Oczywiście nie zmienia
        to faktu, ze dyskietka jest przydatna m.in. właśnie do sterowników.Kiedy system
        jest juz całkowicie zwalony i nic nie działa, to zawsze dupę uratuje Ci
        dyskietka :) Wczoraj zainstalowałem sobie Partition Magic 8.0 i przy instalacji
        pojawił się komunikat "Silnie rekomendujemy utworzenie dyskietki ratunkowej.
        Włóż dysk do napędu A: i naciśnij OK" :)
        • Gość: kalafior Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.acn.waw.pl 09.05.07, 17:15
          Mu pewnie chodziło o pierwszą wersję xp - bez service packów. Pierwsza wersja
          mogła nie obsługiwać sata.
        • Gość: rygar Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 18:06
          bo zainstalowales pewnie ten dysk bez funcji sata. to sie daje zrobic bez problemu.
      • Gość: Kodem_PL Bzdura IP: *.hor.brad.ac.uk 09.05.07, 19:11
        Zanim moja plyta spalila sie w zeszlym tygodniu sluzyla mi wiernie przez ponad 3
        lata. Podlaczony mialem do niej dysk za posrednictwem sata, instalowalem xp
        dziesiatki razy i nigdy nie potrzebiwalem dyskietki z jakimikolwiek
        sterownikami. Zreszta nie mam w kompie napedu dyskietek, wiec...
      • Gość: oldsailor Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.summitresearchlabs.com 09.05.07, 23:02
        Polecam nLite - rozwiazuje problemy brakujacych sterownikow dyskow (i nie tylko)
        do Windows XP lub Server 2003
      • Gość: syscr Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.cersanit.pl 10.05.07, 10:53
        LOL
        Sami spece się widzę wypowiadają odnośnie twojego komentarza.
        "...sterowniki w biosie..."
        "...sterowniki dysku twardego..."
        Hekatonchejr byłeś blisko prawdy. Z dyskami SATA nie ma żadnych problemów. W
        większości przypadków zainstalujesz XP na SATA. Problemem są jednak sterowniki
        do niestandardowych kontrolerów SATA (w większości przypadków różnego rodzaju
        RAID'y). I rzeczywiście da się je w trakcie instalacji dograć tylko z dyskietki.
        Na szczęście działa to ze stacji na USB. :)
        • Gość: piotr Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.sgh.waw.pl 10.05.07, 14:11
          widze za to ze Ty jestes specem
          Otoz poprzednik ma racje, windows xp bez sp nie zainstaluje dysku SATA,
          potrzebna jest dyskietka. (tak jest przynajmniej przy pierwszych dyskach z SATA,
          jeszcze w wersji pierwszej)

          W najnowszych windowsach bycmoze cos zostalo juz poprawione, ale na moim
          sprzecie sprzed 4 lat ten problem wystepuje
          • Gość: Targun Re: Pożegnanie z dyskietką IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.07, 11:10
            No wlasnie w twoim sprzecie sprzed 4 lat :] ale chyba nie mozna wydawac sadow o
            koniecznosci uzycia flopa w przyszlosci uzasadniajac to faktem, iz jest ona
            konieczna d sprzecie z dalekiej juz przeszlosci. 4 lata to cala epoka jesli
            chodzi o rozwoj sprzetu komputerowego.
      • cctwins Re: Pożegnanie z dyskietką 11.05.07, 14:38
        hm ... w nowszych plytach jest mozliwosc bootowania poprzez urzadzenie ktore
        podpiete jest na USB - np flash drive :)
    • Gość: aDam Re: Pożegnanie z kasetą IP: 57.66.195.* 09.05.07, 09:46
      A słuchasz ich? To słuchaj dalej.
      Nie słuchasz? Wyrzuć, spal, oddaj do antykwariatu...
    • premnathan Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 09:58
      Ja w upadek płyt CD nie wierzę, przynajmniej na razie. Jakość dźwięku w MP3 i podobnych formatach jest nieporównywalna z CD, i znajdzie się wystarczająco dużo ludzi, którzy właśnie z tego powodu nigdy na to nie przejdą.
      • Gość: theye Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.acn.airbites.pl 09.05.07, 10:39
        Oczywiście masz sporo racji. Jednak istnieją również inne formaty cyfrowej
        kompresji dźwięku, takie jak choćby bezstratny FLAC. Pozwala o połowę zmniejszyć
        rozmiar pliku muzycznego, bez żadnej utraty jakości, to taki ZIP dla plików
        muzycznych, po dekompresji dostajesz dokładnie to samo co miałeś przed nią.

        Poza tym, format mp3 i inne stratne takie jak Ogg Vorbis czy Musepack, wcale nie
        są aż tak złe. Te formaty do wyrzucenia części informacji z plików muzycznych
        wykorzystują model psycho-akustyczny ludzkiego słuchu, i przy odpowiednio
        wysokim bitrate (od 192kbps w górę) oferują jakość która jest nie do odróżnienia
        nawet na bardzo dobrym sprzęcie audio. Mówię tu o tzw. podwójnym teście w
        ciemno, w którym słuchacz musi sam określić czy aktualnie słuchany utwór jest
        jest lepszej czy gorszej jakości nie wiedząc czy słucha on oryginału czy
        zmodyfikowanego pliku. Ja w takim teście nie jestem w stanie odróżnić pliku mp3
        kompresowanego kodekiem LAME o jakości 160kbps w górę. 128kbps jeszcze tak. Co
        nie oznacza, że przy lepszym sprzęcie i w bardziej laboratoryjnych warunkach ten
        wynik nie byłby lepszy. A muszę dodać, że testy przeprowadzałem na dobrych
        słuchawkach i wieży Philips, z liniową charakterystyką do częstotliwości ok.
        19Khz i dynamice rzędu 87dB, czyli taki dobry konsumencki standard.

        Tak czy siak, koniec płyty CD również jest przesądzony ale w dłuższej
        perspektywie, myślę, że tak około 15-20 lat.
        • nipoch Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 17:04
          Gość portalu: theye napisał(a):

          > Oczywiście masz sporo racji. Jednak istnieją również inne formaty cyfrowej
          > kompresji dźwięku, takie jak choćby bezstratny FLAC. Pozwala o połowę zmniejszy
          > ć
          > rozmiar pliku muzycznego, bez żadnej utraty jakości, to taki ZIP dla plików
          > muzycznych, po dekompresji dostajesz dokładnie to samo co miałeś przed nią.

          Nie ma kompresji bezstratnej. Nie ma mozliwosci fizycznych, przynajmniej dzis,
          na skonstruowanie czegos takiego.

          > Poza tym, format mp3 i inne stratne takie jak Ogg Vorbis czy Musepack, wcale ni
          > e
          > są aż tak złe. Te formaty do wyrzucenia części informacji z plików muzycznych
          > wykorzystują model psycho-akustyczny ludzkiego słuchu, i przy odpowiednio
          > wysokim bitrate (od 192kbps w górę) oferują jakość która jest nie do odróżnieni
          > a
          > nawet na bardzo dobrym sprzęcie audio. Mówię tu o tzw. podwójnym teście w
          > ciemno, w którym słuchacz musi sam określić czy aktualnie słuchany utwór jest
          > jest lepszej czy gorszej jakości nie wiedząc czy słucha on oryginału czy
          > zmodyfikowanego pliku. Ja w takim teście nie jestem w stanie odróżnić pliku mp3
          > kompresowanego kodekiem LAME o jakości 160kbps w górę. 128kbps jeszcze tak. Co
          > nie oznacza, że przy lepszym sprzęcie i w bardziej laboratoryjnych warunkach te
          > n
          > wynik nie byłby lepszy. A muszę dodać, że testy przeprowadzałem na dobrych
          > słuchawkach i wieży Philips, z liniową charakterystyką do częstotliwości ok.
          > 19Khz i dynamice rzędu 87dB, czyli taki dobry konsumencki standard.
          >
          > Tak czy siak, koniec płyty CD również jest przesądzony ale w dłuższej
          > perspektywie, myślę, że tak około 15-20 lat.

          Nie zgodze sie z tym, ze czlowiek nie rozpozna. Nie znajac utoworu i sluchajac
          muzy na badziewnym sprzecie made in Nie Dla Idiotow, czyli ze smietnika, czy
          kina domowego, wiekszosc niczego nie uslyszy i dla nich jest MP3. Sluchajac
          sieczki typu disco, rap, punk und zu weite, wiekszosc nie zauwazy nigdy roznicy,
          bo ludzie ucho nie potrafi ze smietnika odseparowac istotnych dziekow.

          Dla mnie i moich przyjaciol absolutne minimum to sprzet Rotela, NADa, ale nie w
          zestawie kino domowe. Kazdy klocek kupujesz oddzielnie i ja np jazzu slucham na
          Rotelu CD + wzmacniacz, a klasyki np myzyki fortepianowej na NADzie w takim
          samym zestawie. Koncertowej moge sluchac na Rotelu.

          Wystarczy wydac okolo 8, 9 tys na najtanszy zestaw do sluchania muzyki wysokiej
          jakosci. Ale po co, powie ktos, kto kupi za 100 zl odtwarzacz MP3. Umrze w
          niewiedzy, jego strata.
          • Gość: Seba Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.polkomtel.com.pl 09.05.07, 17:18
            > Nie ma kompresji bezstratnej. Nie ma mozliwosci fizycznych, przynajmniej dzis,
            > na skonstruowanie czegos takiego.

            Albo się nie zrozumieliśmy, albo nie wiesz o czym piszesz. Jakby nie było
            kompresji bezstratnej to archiwa komputerowe (kompresowane, a jakże) byłyby do
            wyrzucenia.
            Starty są zawsze w momencie gdy sygnał analogowy (jakim jest dźwięk) zamieniasz
            na cyfrowy (czyli np. na CD), ale potem każdą ścieżkę cyfrową można skompresować
            stratnie (np. MP3) i bezstratnie (np. ZIP, RTR, etc). Różica jest tylko w
            stopniu kompresji.

            SL
            • Gość: theye Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.acn.airbites.pl 09.05.07, 19:47
              BUAHAHA! Zdziwiłbyś się ilu "audiofilii" poległo już na tym teście w ciemno. Ty
              tez byś poległ, gwarantuję Ci to!

              Tutaj nie mówimy o słuchaniu mp3 128kbps tworzonych 5 lat temu, dziś kodek LAME
              został już tak zoptymalizowany, że trudno jest mówić o jakiejś prawdziwej
              stracie jakości (oczywiście przy wysokich bitrate).

              Żaden NAD nic Ci nie da, bo uszy masz te same, a model psycho akustyczny jest
              jaki jest. Oczywiście są ludzie z tzw. "złotymi uszami" :) ale to wyjątki, ileż
              to razy mnie się wydawało, że słyszę różnicę, dopóki sam sobie puszczałem utwory
              za każdym razem ją słyszałem, i to wyraźnie, takie mp3 przy 192kbps to była
              cienizna... do momentu kiedy nie zacząłem testować, i okazało się, że 160kbps
              jest nie do odróżnienia od oryginału w 95% przypadków. Oczywiście, zawsze się
              znajdzie pojedynczy sampel który będzie się kiepsko kompresował i tworzył
              artefakty, ale to jest te pozostałe 5% albo i nawet mniej. Muzyka tu nie ma nic
              do rzeczy, oczywiście klasyka i jazz najlepiej nadaje się do takich testów, ale
              tylko dlatego, że jest po prostu dobrze nagrywana od początku, duża dynamika
              wymaga od inżyniera dźwięku lepszego sprzętu i większej staranności podczas
              nagrywania i montażu. Muzyka POP jest miksowana i masterowana pod przeciętnego
              Kowalskiego i jego boombox'a, choć i tu są wyjątki, weź sobie posłuchaj choćby
              płyt zespołu Toto, to przykład rock popowej kapeli z lat 70tych i 80tych, a
              jakość nagrań jest jak żyleta, wiele klasyków mogłoby się schować w tle.

              Spytam z ciekawości robiłeś kiedyś taki test jak opisałem? Możesz go za darmo
              robić np. programem Foobar2000, tworzysz dwa pliki, jeden to oryginalny wav,
              drugi to co chcesz, np. mp3 192kbps, potem w programie wskazujesz który plik
              jest który, jeśli nie robiłeś tego, to Ty i twoi koledzy audiofilie nieźle się
              będziecie czerwienić przed sobą.

              Oczywiście kupowanie drogiego sprzętu ma sens, jeśli się jest maniakiem, bo
              wtedy dbamy o te wcześniej wspomniane 5% szczegółów, ale tak od wieży HiFi za
              2tyś wydatki są nie współmierne do tego co osiągasz. Taka jest prawda niestety
              kolego. Dziś wierzyczki 2x20W (RMS) z hipermarketu mają płaską charakterystykę w
              całym paśmie akustycznym (dla wzmacniacza, powiedzmy te +/-2dB, co jest dla
              niewytrenowanego ucha zupełnie nie zauważalne), co najwyżej do kolumn można się
              przyczepić, choć nie trudno trafić na dobrze zgrane zestawy.
              • Gość: zartie Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.244.udn.pl 09.05.07, 22:04
                > Dziś wierzyczki 2x20W (RMS) z hipermarketu mają płaską charakterystykę w
                > całym paśmie akustycznym (dla wzmacniacza, powiedzmy te +/-2dB, co jest dla
                > niewytrenowanego ucha zupełnie nie zauważalne), co najwyżej do kolumn można się
                > przyczepić, choć nie trudno trafić na dobrze zgrane zestawy.

                LOL, 2 x 20 W przy 10 % THD, SN ratio może z 80 dB, nie wspominając o
                miniaturowych "kolumnach" ze ściankami z grubszej tektury i z wysokotonówkami
                piezo (ich efektywność lepiej pominąć milczeniem).
                Po tym jak padło mi takie g.... kupiłem na Allegro 14-letnią Diorę serii 500 i
                teraz wreszcie słyszę muzykę. Do NAD-a parę klas jej brakuje, ale te marketowe
                wieżyczki wyprzedza o klas kilkadziesiąt.
                • Gość: theye Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.acn.airbites.pl 10.05.07, 10:04
                  10% THD? 80dB dynamiki? O czym Ty piszesz? Stary widać, że z góry patrzysz na
                  obecnie dostępny sprzęt. Technika poszła do przodu, dziś Chińczyk jest w stanie
                  wyprodukować to co 20 lat temu było określane jako HiFi czy dziś HiEnd i było
                  produkowane niemalże w laboratoriach naukowych. Ja mam taką wieżyczkę właśnie
                  2x20W, kolumny to nie tektura ani plastik, tylko lite drzewo, głośnik
                  wysokotonowy z klasyczną membraną, zwrotnica przy 6kHz, oczywiście Bass Reflex
                  ale ładnie zgrany, 87dB dynamiki, i na pewno nie 10% THD, lecz tego nie
                  mierzyłem. Oczywiście teoretycznie można dyskutować i narzekać, ale realnie to
                  jest już jakość dla ludzkiego ucha nie do odróżnienia od oryginału. Sam robiłem
                  pomiary tego sprzętu, więc mam dużo bardziej realne spojrzenie na jego jakość, a
                  nie opieram się na stereotypach, i prawda jest taka jak pisałem, że im wyższy
                  pułap cenowy tym mniejsze realne poprawienie jakości dźwięku, tak od 2tyś zł
                  poprawa dźwięku jest już na tyle mało znacząca, że dużo ważniejsza staje się
                  akustyka pomieszczenia, czy idealnie wyśrodkowane (w pionie i poziomie) miejsce
                  odsłuchu względem kolumn. Także, opierajmy się na faktach a nie na markach,
                  efekt Placebo, to jest w głównej mierze dzisiejsze audiofilstwo. Ludzie słyszą
                  lepszą jakość dopóki wiedzą czego słuchają wystarczy teraz taki wzmacniacz
                  zamknąć w drewnianym pudełku i postawić obok drugi przeciętnej klasy i już
                  wymiękają z oceną zestawu, ale oczywiście w rozmowach to poniżej lampy nie ma co
                  schodzić. LOL!

                  Druga sprawa to źródło. A co jest dzisiaj źródłem? Otóż płytka CD, dająca
                  teoretycznie 96dB dynamiki, realnie ostatnie 3 bity to śmieci czyli 18dB, czyli
                  mamy już 78dB, dlaczego? Bo przy ostatnim bicie mamy tylko dwa sygnały 0 i 1, a
                  opisać trzeba 6dB, więc sygnał 0 będzie oznaczał 0dB a 1 już 6dB, nie ma nic po
                  środku. Dla bitu drugiego od końca tych poziomów będzie 4, i również trzeba
                  opisać 6dB a więc precyzja będzie nadal powyżej 1dB, bit trzeci to już 8
                  poziomów, i tutaj dopiero opisanie 6dB następuję poprzez 8 poziomów, co
                  powoduje, że dokładność jest większa niż 1dB czyli to co ludzkie ucho jest w
                  stanie odróżnić. Także trochę umiaru w tych zachwytach nad swoim sprzęcikiem,
                  który pewnie ma te ponad 100dB dynamiki na wzmaku i pewnie z 95dB na dobrych
                  kolumnach z THD 0,01%. To są parametry których nie da się wykorzystać w
                  normalnych warunkach domowych, bo nikt nie będzie słuchał muzyki przy 2x80W po
                  to żeby usłyszeć te kilka sekund które schodzą poniżej -80dB w nawet najlepszych
                  nagraniach klasycznych.
          • Gość: regius Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:31
            > Nie ma kompresji bezstratnej. Nie ma mozliwosci fizycznych, przynajmniej dzis,
            > na skonstruowanie czegos takiego.


            idiota. weź sobie zgraj oryginalne audio cd (najlepiej EAC'kiem, bo on najlepiej jitteruje) skonwertuj na FLACa albo APE'a, spowrotem skonwertuj tego FLACa na WAV i wrzuć w program do porównywania plików.

            Testowałem na Artrosis - Imię Nocy, i Turbo - Dorosłe dzieci, plik oryginalnie zgrany i po konwersjach były identyczne.
          • Gość: miro1973 Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:37
            Stary o czym my gadamy...To czysty high end- jeszcze zapomniales wspomniec o
            lampowej Jolidzie...
          • Gość: izka Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 22:21
            WYCZUWAM pewną dozę pogardy dla tych, którzy mają tani sprzęt. korZystam z
            odtwarzacza za 67 złotych, nie narzekam; nie lubię bawić się w burżuja i nie
            kręcę nosem na wszystko, co chodzi po mniej niż 10 baniek, natomiast wydaje mi
            się, że dla ciebie sprzęt za stowkę to *****,chociaz pewnie nigdy nie mialas z
            nim do czynienia. kolejna rzecz- nie stawiaj mi tu kochanie punka w jednym
            rzędzie z dicho, bo podejrzewam, że taki zespol jak np. dead kennedys jest na
            poziomie przekraczajacym ten, na ktorym jestes obecnie, a twoj sprzęt i tak by
            tego pewnie nie wytrzymal.
          • Gość: dociekliwy Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 23:43
            Ojoj. A zdradź mi sznaowny koneserze jedną tajemnicę. Czy kiedy wraz ze swoimi
            jakże zacnymi, a zarazem wysublimowanymi Przyjaciółmi, co to nie skalają
            (podobnie, jak i Twoja szlachetna osoba) swych uszu odbiorem dzwięków na
            sprzęcie "poniżej absolutnego mimimum", zaspokoicie swe wyrachowane potrzeby
            estetyczne (pamietając koniecznie o zmainie konfiguracji sprzętu w zależności od
            charakteru dziwięków), a następnie zdiagnozujecie podłą przypadłość nędznej
            reszty społeczeństwa, która wsłuchując się w rąbankę dico lub innego panka na
            sprzęcie nie wartym nawet marnych 10 klocków umrze w całkowitej ignorancji nie
            zaznawszy wzniołosłych odczuc Wam jedynie danych, to czy po tym wszystkim
            rypiecie się w dupala bez, czy po lewatywie. Zdradź mi bom ciekaw.
            • kolejny_forumowicz Re: Pożegnanie z kasetą 10.05.07, 06:35
              no wiesz, dosiekliwy, przecież on ci tego nie zdradzi, bo rozmawianie
              z kimś, kto ma "taaaaki-gów*any-sprzęt" jest poniżej jego dumy;P
              musisz puścić jakąś zajebiście skomplikowaną gadkę o jakości dźwięku w sprzęce
              typu ble ble ble żeby jego zacne, "złote" uszy wogóle cię usłyszałty;P

              pozdro..
          • Gość: AUDIO Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.pools.arcor-ip.net 10.05.07, 07:24
            "Wystarczy wydac okolo 8, 9 tys na najtanszy zestaw do sluchania muzyki wysokiej
            jakosci. " Myslalem, ze tyle to wystarczy na kable...
          • Gość: mundek Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 21:00
            ROTEL? NAD? Ja wolę CambridgeAudio :) Azur 640C i 840A
          • bopin Re: Pożegnanie z kasetą 14.05.07, 13:45

            > Dla mnie i moich przyjaciol absolutne minimum to sprzet Rotela, NADa, ale nie w
            > zestawie kino domowe. Kazdy klocek kupujesz oddzielnie i ja np jazzu slucham na
            > Rotelu CD + wzmacniacz, a klasyki np myzyki fortepianowej na NADzie w takim
            > samym zestawie. Koncertowej moge sluchac na Rotelu.

            Ty nie słuchasz muzyki, ty słuchasz sprzętu
        • bpawelb Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 18:39
          > A muszę dodać, że testy przeprowadzałem na dobrych
          > słuchawkach i wieży Philips, z liniową charakterystyką do częstotliwości ok.
          > 19Khz i dynamice rzędu 87dB, czyli taki dobry konsumencki standard.

          Meloman / koneser nigdy nie będzie słuchał dobrej muzyki nawet na najlepszych
          słuchawkach. A tym bardziej jej porównywał. Nie dziwię się, że nie wykryłeś
          różnicy... Nie wyobrażam sobie słuchać np. koncertu muzyki symfonicznej na
          słuchawkach. To porażka! Żaden znawca muzyki klasycznej nigdy nie przejdzie na
          formaty typu mp3.
      • Gość: orient Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.ichf.edu.pl 09.05.07, 12:14
        Może nie powinienem się wypowiadać, jako, że "słoń nastąpił mi na ucho" ale dla
        mnie nie ma żadnej różnicy pomiędzy dżwiękiem z CD a tym samym skompresowanym do
        mp3. Natomiast jest istotna różnica pomiędzy dźwiękiem z CD a winylu. Ta
        pierwsza brzmi dla mnie zupełnie bezbarwnie i "pusto". A jak już dźwięk na CD
        jest "wykastrowany" to co za różnica trochę bardziej czy trochę mniej.
        • Gość: sikfak Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.20.54.194.generacja.pl 09.05.07, 16:44
          Podbnie brzmi muzyka z kasety magnetofonowej. Analogowy zapis jest "głębszy" niż
          suchy (i zgadzam się, że "wykastrowany") zapis cyfrowy. Ja swoich kaset nie
          wyrzucam, ten nośnik jeszcze wróci tak jak winyl.
          • Gość: Radek Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 16:51
            Wątpię, bo winyl ma dość znaczącą przewagę nad kasetami. Nie rozmagnesowuje
            się. Poza tym płyty winylowe można odtwarzać tak jak płyty CD - od dowolnego
            miejsca. Kasety trzeba przewijać. Kasety magnetofonowe wyparły płyty winylowe
            dlatego, że były mniejsze i dało się je nagrywać. Dzisiaj to bez znaczenia.
            • Gość: Gloggie Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.nsm.pl 09.05.07, 19:19
              Gość portalu: Radek napisał(a):

              > Wątpię, bo winyl ma dość znaczącą przewagę nad kasetami. Nie rozmagnesowuje
              > się.

              Ale się kurzy, ściera, jest wrażliwa na drgania, jest duża i w cieple się wygina.
            • Gość: theye Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.acn.airbites.pl 10.05.07, 18:38
              Hmm, a czy wielcy zwolennicy winylu wiedzą takie proste fakty jak to, że każde
              odtworzenie płyty nieodwracalną utratę jakości poprzez ścieranie ścieżki? A
              wiecie, że zalecenia RIAA w USA dla producentów płyt winylowych są takie aby
              płyta oferowała swoja pierwotną jakość tylko do 20go odtworzenia? Tak 20go!
              Potem jakość leci na łeb na szyję, oczywiście nie liniowo, jak to przy
              analogowym nośniku, najpierw mięknie góra, potem dół, a potem zostajemy z
              jakimiś ochłapami a nie muzyką. Prawda jest taka, że przyszłość to nośniki
              cyfrowe, ja stawiam na DVD-Audio ale jest też SACD, choć to wg. mnie kręcenie na
              około.
          • Gość: regius Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:48
            Analogowy zapis jest "głębszy" ni
            > ż
            > suchy (i zgadzam się, że "wykastrowany") zapis cyfrowy.

            Weź przestań, co to... muzyka z kasety brzmi okropnie, to właśnie ona jest płaska, nie ma wysokich ani niskich tonów tylko jakąś papkę pośrodku. A jak lubisz biały szum, można przepuścić muzykę z cd przez jakieś efekty i voila! Miłe dla ucha jak kaseta, ale jakośc lepsza ;D
          • Gość: T-800 Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.multimo.gtsenergis.pl 10.05.07, 00:00
            Gość portalu: sikfak napisał(a):

            > suchy (i zgadzam się, że "wykastrowany") zapis cyfrowy. Ja swoich kaset nie
            > wyrzucam, ten nośnik jeszcze wróci tak jak winyl.

            Taaa, wróci. Słyszałeś o DVD-Audio, albo o SACD?
    • Gość: T-800 Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.tpnet.pl 09.05.07, 11:21
      Pan wicepremier też ma kasety:
      youtube.com/watch?v=4V9EMYbA0Wk
    • Gość: Cezar Pożegnanie z kasetą IP: *.cebit.com.pl 09.05.07, 13:24
      Ja też chętnie bym sie pozbył psujących się magnetofonów i kaset. Ale co w
      zamian ? Niemal co dziennie w swojej wieży ustawiam nagrywanie jakiejś audycji
      radiowej, której nie mam możliwości wysłuchać na żywo i odtwarzam ją dopiero w
      wolnej chwili. Chodziłem do różnych sieci sklepów z elektroniką z pytaniem czy
      mogą mi zaoferować coś na wzór wieży z tunerem radiowym i np. dyskiem do
      nagrywania w formacie MP3. No i okazało się, że nie ma czegoś takiego. I nadal
      pozostaje mi odwieczny magnetofon - niestety.
      • wsamrazek Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 17:07
        Olympus VJ-10
        www.idg.pl/news/107100.html
        Tylko czy to będą sprzedawać w Polsce ?
      • Gość: Mirasek Re: Pożegnanie z kasetą IP: 213.76.140.* 09.05.07, 20:59
        Poszukaj w sieci jakiegoś softu pt cyfrowy magnetofon i w połączeniu z kartą
        RTV w kompie może zadziała Ci jak klasyczny magnetofon.
        Podobna konfuguracja służy mi w kompie jako cyfrowy magnetowid - bo radia jakoś
        nie specjalnie słucham albo audycje b. często ściągnane są z netu....
        A na marginesie taką funkcję tylko bez programatora ma już zwykły stary telefon
        (5110 - to ten z klawiaturą?) i można nagrać cyfrowo to co leci z radia do
        poziomu MP3
      • bopin Re: Pożegnanie z kasetą 14.05.07, 13:56
        >Niemal co dziennie w swojej wieży ustawiam nagrywanie jakiejś audycji
        > radiowej, której nie mam możliwości wysłuchać na żywo i odtwarzam ją dopiero w
        > wolnej chwili.
        1.Komputer, radio przez inerntet...
        2. Na kasetę VHS, z amplitunera podłączonego do kablówki, wchodzi dużo godzin
        audycji...
    • Gość: Eobert Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 13:31
      Witam
      Kaseta ma swoje wady - ale też zalety - trudniej ją uszkodzić, można rozegrać
      (zwłaszcza starsze) i naprawić itd.
      Sam mam trochę kaset i dopóki żyję raczej ich nie wyrzucę - nawet marzę o jakimś
      starym - solidnym decku Sony itp.
      Płyta CD - to jakieś takie delikatne ;)
      Co nie znaczy, że nie używam - jakieś płyty się w domu znajdą - haha
    • Gość: Urodzonyw1970 Pożegnanie z kasetą IP: *.visionexpress.pl 09.05.07, 15:10
      "W Polsce w czasach PRL jedyną powszechnie dostępną marką kasety był Stilon
      Gorzów ". A nie prawda, byly jeszcze kasety Wiskord Szczecin, ale "stilony" byly
      lepszej jakosci :).
      • acid.jazz Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 15:42
        Były też dostępne ORWO z NRD, chyba jeszcze wygrzebałbym kilka
        • Gość: Bajdy z kaczolandu Re: Pożegnanie z kasetą... IP: *.natpool8.outside.ucf.edu 09.05.07, 19:11
          Bywaly tez czasem dostepne kasety "AGFY" i nie tylko "z Pewexu"
          jak to twierdza autorzy artykulu...
    • Gość: enskw Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 15:28
      zgraj na kompa i wyp****ol
    • Gość: Andrzej Pożegnanie z kasetą IP: *.gdynia.mm.pl 09.05.07, 15:47
      "Emerytką jest już dyskietka (tzw. floppy disk 3,5 cala o pojemności 1,44 MB),"

      Autorzy to jacyś młodzi chyba, bo ja doskonale pamiętam dyskietki 5,25" 360 KB
      [ale one już za czasów mojego pierwszego komputera - chyba w 1991 - były lekko
      antyczne ;)]. FDD 3,5" to była ekstrawagancja ;)
      • morszuk Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 17:27
        UUUU, ja pamietam jeszcze moją Ataryne 800XL z dołączona zewnętrznie stacją
        dysków 5,25 o pojemności 180kB. A także MK45 czy coś takiego ( stary jestem) z
        ogromnymi dyskietkami 8 calowymi...
        To były czay...
    • Gość: bottomlayer kasety -> mp3 IP: *.in-addr.btopenworld.com 09.05.07, 16:19
      Ja cale swoje archiwa kasetowe (dosyc przepastne) przegralem na mp3. 20 lat
      wznioslych dzieciecych, potem mlodzienczych przezyc muzycznych, doswiadczen i
      inicjacji radiowych, buntów, porazek i triumfów - cala kompletna sciezka
      dzwiekowa mojego zycia - zajmuje teraz jedna plyte DVD. Polecam to rozwiazanie!
      • Gość: purify re:cd wyparte przez usb IP: 195.150.94.* 09.05.07, 16:52
        chyba tylko dla tych, co nie mają ucha muzycznego. Płyta winylowa, czy cd
        zawsze bedzie sie sprzedawała, ponieważ zapis na nich jest wyższej jakości.
        • Gość: pr Re: re:cd wyparte przez usb IP: *.com.pl 09.05.07, 18:00
          "Płyta winylowa, czy cd
          zawsze bedzie sie sprzedawała, ponieważ zapis na nich jest wyższej jakości."

          ROTFL
          1. plyta winylowa ma duuuzo nizszej jakosci dzwiek, to ze jest modna to inna sprawa.
          2. jesli chodzi o cyfrowe nosniki (cd, dvd, pamieci flashowe, dyski twarde) to
          jakośc dzwieku na nich zapisana jest dokladnie taka sama, bo... sa cyfrowe. 0101
          zapisane na flashu nie jest gorsze od 0101 zapisanego na cd.
          • Gość: k800 Re: re:cd wyparte przez usb IP: *.gdynia.mm.pl 09.05.07, 21:02
            Może i masz rację, pod warunkiem że trzymasz muzykę w postaci WAV bez kompresji.
            Może i by się dało sprzedawać karty SD i odtwarzać je jak normalną płytę,
            pytanie tylko czy koszt wyprodukowania takiej karty (mówimy o 600 MB pojemności)
            rzeczywiście mógł być podobny jak w przypadku tłoczenia płyt. Poza tym nie
            widziałem jeszcze tego typu urządzeń i muszą minąć lata po ustanowieniu
            standardu żeby firmy zaczęły budować odtwarzacze do tego - oczywiście mówię o
            poważnym sprzęcie hi-fi a nie pierdziawkach kupowanych w dużych sklepach...
    • rafvonthorn Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 16:19
      Czekajcie, czekajcie, kasety jeszcze wrócą z hukiem, kiedy za każdorazowe
      odtworzenie utworu w formie elektronicznej będzie trzeba opłacic haracz dla
      firm fonograficznych. Wtedy underground wyciągnie stare, dobre kasety i bedzie
      je slicznie przepraszal...
    • Gość: jacek g Pożegnanie z kasetą IP: *.promax.media.pl 09.05.07, 16:31
      Ja mam kilkaset kaset i ciesze sie z tego bardzo.nadal je kupuje a walsciwie
      wykupuje i bede to robil dalej.PS. Winyle tez mialy umrzec i co....
    • Gość: Pedro Pożegnanie z kasetą IP: *.chello.pl 09.05.07, 16:50
      Kolejny przykład schodzenia na psy. Ponad dwadzieścia lat temu nagrałem na
      dobrym sprzęcie dobre kasety i do dzisiaj chodzą jak w zegarku, podczas gdy CD-
      R takich firm jak Platinum, czy BASF padły mi po 2 latach!!! Co gorsza padło mi
      też parę oryginalnych płyt CD z lat 80, tak że parę ostatnich scieżek nie da
      się słuchać. Winyl, nawet mocno zdarty, mimo smażenia, dawał możliwość
      posłuchania całej płyty. Wot i progries...
    • Gość: krazek Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 16:50
      Nigdy nie bylem milosnikiem kaseciakow. Ciagle byly z nimi problemy. Zarowno z
      urzadzeniami, watpliwej jakosci, jak i tasmami, ktore tak naprawde osiganley
      wysoka jakosc i niezawodnosc w polowie lat 80.

      Chetniej uzywalem szpulowcow. A ze mialem Studera 24 sciezkowego, studyjengo
      (sic) i wzmacniacz Fendera, to i powodow do narzekan nie bylo.

      Caly czas sluchalem i slucham, wraz ze znajomymi, czarnych krazkow. Juz
      myslelismy, ze przepadna z kretesem, poniewaz bywaly okresy, gdy nie szlo dostac
      wkladek (igly), a gdy sprzet odmowil posluszenstwa nie mial go kto naprawic.

      Az tu, glownie za sprawa DJ, przyszla moda na czarne krazki. Wielu "malomanow"
      kupuje adaptery :) no dobra - gramofony, bo tak jest trendy. Przy okazji
      skorzystamy my, ktorzy nie jestesmy modni, tylko lubimy sluchac swietnej muzy o
      niepowtarzalnym brzmieniu, ciepelku, barwie!

      A tasmy nie lubimy, wiec naszych starych TDK S-AX, czy matali Maxwela zalowac
      nie bedziemy, a MP3 mowimy zdjcydowanie NIE
      • kolodziejo Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 16:58
        Nie będę płakał za kasetami. Mam około 60 i pewnie te bardziej wartościowe
        wylądują na CD. Zgadzam się, że jakość MP3 jest daleko w tyle za CD, chociaż od
        256 kbps w górę całkiem znośna.

        Ciekawa jest sprawa telewizorów CRT. Nigdy nie przestanę być ich zwolennikiem,
        zawsze będą trwalsze i lepsze od LCD (vel. LSD, bo jakość obrazu jest jak po
        LSD) czy plazmy. Co z tego, że zajmuje więcej miejsca, skoro wyświetla lepsze
        kolory i podziała 3x dłużej. Bez modlenia się, żeby nie pojawiły się "martwe
        piksele".
        • Gość: Szycha Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.centertel.pl 09.05.07, 17:19
          Tak tak! Zgadzam się absolutnie że na CRT jakoś lepiej się ogląda filmy niż na
          LCD-a te "martwe piksele" to po prostu przekleństwo! Jeden piksel to jeszcze
          rozumiem ale kilkanaście i monitor do wyrzucenia-poza tym mam telewizor SONY
          kilkanaście już lat i bezawaryjnie do tej pory-LCD wyglądają duuużo lepiej ale
          jak mam się martwić do którego serwisu nieść mojego LCD-eka to dzięki
          wielkie-zostaję przy CRT!
        • Gość: Bebok Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.chello.pl 09.05.07, 18:45
          To samo z monitorami CRT - żaden grafik komputerowy czy DTP-owiec nie da się
          przekonać do pracy na monitorze LCD. Ceny monitorów LCD, które jako-tako oddają
          kolory zaczynają się od 20 tys. PLN.
          • Gość: a Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.chello.pl 09.05.07, 18:49
            Masz synku informacje sprzed 3 lat.
            • Gość: Bebok Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.chello.pl 09.05.07, 19:00
              Mam synku 12 lat pracy zawodowej w grafice komputerowej i z górą ćwierć wieku w
              grafice w ogóle. Trochę różnych monitorów widziałem i kalibrowałem, w tym takich
              kosztujących więcej niż, prawdopodobnie, zarabiasz w rok, przy Twoim poziomie
              ogłady.
              • Gość: m No to masz dobre LCD za <20tys. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 22:15
                Masz: 9tys -> monitory.mastiff.pl/opisy.php?id_artykulu=2392&nazwa=Monitor%20EIZO%20ColorEdge%20CG211K

                A ten można nazwać jako/tako: monitory.mastiff.pl/opisy.php?id_artykulu=1851&nazwa=Monitor%20NEC%20Multisync%202090UXi-BK

                kosztuje mniej niż 3tys.

          • Gość: nie mogę LCD vs CRT IP: *.lastunicorn.info 09.05.07, 23:03
            To wytłumaczcie mi dlaczego pracując na LCD (mam Belineę 19") mogę wiele godzin
            bez szwanku dla wzroku a jak zasiądę przy CRT (jakimkolwiek) to po pół godzinie
            mam oczy jak żarówy i mi łzawią? Coś tu nie tak chyba jest.
            • Gość: T-800 Re: LCD vs CRT IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.05.07, 23:50
              Bo masz odświeżanie ustawione na 60 Hz i wali po oczach jak telewizor.
            • Gość: koszyk91 Re: LCD vs CRT IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.07, 00:56
              a ja mam na odwrot crt 24 na dobe i ok a lcd godzina max :)
              • pe1 Re: LCD vs CRT 10.05.07, 09:27
                to chyba ktoś ci złośliwie nalepki na monitorach zamienił
        • Gość: TomeK Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 20:58
          Zgadza się.Jedyną przewagą LCD nad CRT jest to, że zajmują mniej miejsca, ale w ten sam sposób to można udowadniać, że Fiat 126p bije na głowę Mercedesa.Niestety koncerny będą już produkować tylko LCD, bo tu można co 2 lata wciskać co 2 lata nowe "lepsze" modele (takie, które już "prawie"nie smużą, "prawie" potrafią oddać wiernie kolory, itp.)
    • Gość: Podróżnik Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:00
      Na Ukrainie w sklepach jest więcej kaset niż płyt.
    • kubalonek Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 17:01
      Myślę że technika analogowa ma jeszcze przyszłość. Mianowicie jak kolega
      zauważył prawdopodobnie rynek płytowy będzie dążył do nośników
      niezapisywalnych (pamięci) , lub utrudniał zapis, więc w polsce kasety
      raczej jeszcze będą funkcjonować. Poza tym spróbujcie kupić nagrywarke CD
      audio -cena zaporowa , a nagrywarek kompresujących w czasie rzeczywistym do
      MP3 w ogóle nie ma . O rejestratorach via USB nawet nie słyszałem.
      W Polsce ostatnio w kręgach zainteresowanych nagrywaniem dzwięku
      profesjonalnie w modzie są stare analogowe magnetofony szpulowe , które
      jeszcze parę lat kupowało się po cenie złomu...Teraz to
      rarytas.Np.polski 'Koncert"
      Sam mam kaseciaka hi-fi , po przeróbkach i tuningu , na taśmach chromowych
      lub metalowych oferuje doskonały dźwięk , lecz faktycznie kasety są
      niewygodne.
      W chwili obecnej nie ma popularnego nośnika ( technologi ) wykonywania
      nagrań w warunkach domowych , oczywiście poza kompem . Myślę że do momentu
      braku w/w trchnologi kaseta jakoś będzie żyła.
      Pozdrawiam wszystkich fanów "Finezji" "Etiudy" " Marcina" .
      • mefju Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 17:12
        > Myślę że technika analogowa ma jeszcze przyszłość. Mianowicie jak koleg
        > a
        > zauważył prawdopodobnie rynek płytowy będzie dążył do nośników
        > niezapisywalnych (pamięci), lub utrudniał zapis, więc w polsce kasety
        > raczej jeszcze będą funkcjonować. Poza tym spróbujcie kupić nagrywarke CD
        > audio -cena zaporowa , a nagrywarek kompresujących w czasie rzeczywistym do
        > MP3 w ogóle nie ma .

        Są i to nie jeden, zobacz na przykład ZOOM H4. Dużo odtwarzaczy mp3, działa jako
        rekordery.

        maciek
    • Gość: Wertwx Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.bsb.vectranet.pl 09.05.07, 17:14
      Przegrać na CD.
      • meetsue Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 17:22
        Kasety mają coś w sobie tak samo jak płyty winylowe. Kojarzą się z pierwszymi
        fascynacjami muzycznymi, z nagrywaniem z radia ulubionych audycji albo z
        prywatkami, na które przygotowywało się specjalne składanki :)
        To było fajne. Ja do dziś mam kilka takich kaset ponagrywanych i kilka
        oryginalnych i bynajmniej nie mam zamiaru się ich pozbywać- mam do nich
        sentyment. Ale rzeczywiście różnica w dźwięku z kaseta a z płyty CD jest
        ogromna. Szczególnie w przypadku właśnie takich kaset z kilkuletnim stażem, cóż
        niektórych nie da się słuchać już...
        Generalnie formaty mp3 czy płyty CD są najwygodniejszymi nośnikami muzyki i nie
        zamierzam z nich nie korzystać, ale płyty winylowe czy kasety... to jest coś! :)
    • Gość: S Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:26
      A co niby;/ No przecież ci nie zabiorą tych kaset... radyjka domowego też
      nie... żal...
    • xaliemorph cena utworów na kasecie a na płycie - koncerny 09.05.07, 17:36
      A teraz może się zastanowimy panie i panowie jaka jest różnica pomiędzy ceną oryginalnego albumu na kasecie magnetofonowej a na płycie CD. Kiedyś to było 15zł a 50zł dziś po podwyżkach 20zł a 60zł (widać że procentowo taśma podrożała znacznie ale to jeszcze idzie wytłumaczyć małą sprzedażą i wzrostem wobec tego ceny). I gdzie tu haczyk?

      Utwory czy albumy są te SAME czyli oryginalne a ceny są RÓŻNE !!! To jest ZŁODZIEJSKA polityka koncernów !!! Dlatego będę wpierał ruch p2p. Ba, nawet produkcja samej płyty CD jest tańsza od kosztów produkcji taśmy a i tak płaci się 3 razy tyle. Po prostu złodziejstwo, nic więcej.
      • Gość: sluchacz Re: cena utworów na kasecie a na płycie - koncern IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 18:12
        Magnetofon sie przydaje np. przy odsluchu starych bootlegow i dem ktore czesto
        sa tylko na kasetach. Pozatym CD ma ta przewage ze wychodza Digipacki z
        bonusami coraz czesciej dokladane sa dvd z bonusami, ciekawa poligrafia tez
        robi wrazenie pozatym co mzoe byc leprzego od zapachu swiezo odpakowanej z
        celofanu plyty swojego ulubionego bandu? Dlatego gardze mp3 bo dla kolekcjonera
        ni ema zadnej wartosci.
        • xaliemorph Re: cena utworów na kasecie a na płycie - koncern 09.05.07, 18:36
          Również chętnie kupuję oryginalne płyty wykonawców, ale tylko tych których lubię i chcę jakoś wesprzeć. Lecz gdy chodzi o muzykę czysto rozrywkową, czyli taką okołoradiową to nie mam żadnych skrupułów gdyż ta muzyka jest z góry nawet robiona po to by o niej zapomnieć za jakiś czas i podniecić się nowym utworem. A koncernom nie dam się nabić w butelkę. Jak zechcę to sobie ściągnę posłucham i wyrzucę. A i czasem można coś ciekawego znaleźć na sieci p2p gdzie później się kupuje tego oryginały. Między innymi tak odnalazłem pewien zespół, którego raczej przez skomercjalizowaną papkę programów muzycznych czy w tv czy w radiu bym nie odkrył, i nie kupił notabene oryginalnej płyty.
    • Gość: DSD Re: Pożegnanie z kasetą IP: 144.92.199.* 09.05.07, 17:38
      Ech... pierwsza polowa roku 1990, a ja odkrywam stara muzyke, biedajac
      do 'Salonu muzycznego' (czyli legalne piractwo) w malym galicyjskim
      miasteczku. 'The Doors', 'Morrison Hotel', 'Led Zeppelin IV', 'Houses of the
      holy', 'Machine Head'... a kilka miseiecy wczesniej kupiona w
      Krakowie 'Appetite for destruction'. Zwatpilem jednak, gdy u kumpla z
      podstawowki, w malej chatce w gorach (bielona wapnem o ile pamietam) znalazlem
      SETKI kaset ze stara klasyka rocka.

      Albo zima 1988/89 i sluchanie w internacie Doctora Hackenbusha i PIERWSZYCH
      nagran Kultu i T.Love... 'Mamo kup mi karabin...'
      • mw1969 Dr. Hackenbusch? Gdzie????? 09.05.07, 20:39
        Drogi Kolego DSD - czy wiesz, gdzie można zdobyć nagrania Dra. Hackenbuscha?
        Będę b. wdzięczny za namiar.
        Pozdrawiam
        mw1969
        • Gość: DSD Re: Dr. Hackenbusch? Gdzie????? IP: 144.92.199.* 09.05.07, 23:11
          To bylo jakies demo i to bylo prawie 20 lat temu... Nawet wtedy nie wiedzialem
          skad sie wziela ta kaseta, ba, nawet nie wiedzialem wtedy jak sie nazywa ten
          zespol. BTW, teraz nie wiem czy to byl Dr. H.! pamietam ze byly tam przerobki
          hitow Modern Talking z tekstami pelnymi ch..., k... itp. czyli to co
          licealistow kreci najbardziej.

          No i Wanka Wstanka:
          'Kocham sie z toba w szczerym polu
          W cieniu traktora i na mokrej ziemi
          W gumiakach czuje nog swobode
          Kiedy masujesz moje plecy'
        • Gość: kid a Re: Dr. Hackenbusch? Gdzie????? IP: *.35.rev.vline.pl 10.05.07, 07:17
          Bez problemu kupisz na płytach Cd w Empiku
    • Gość: save the tapes!!! [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Todeskult Taśma i winyl to najlepszy nośnik IP: 192.193.221.* 09.05.07, 17:55
        Taśma i winyl to najlepszy nośnik jeśli chodzi o metal!
        Keep the cult alive!!!
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 17:54
      Koniec płyt CD? Mam nadzieję, że nie na rzecz MP3 tylko na nowszy, zapisujący
      pełnię pasma format. Coś jak winyl tylko mniejszy i wygodniejszy.
      Niestety, dla przeciętnego słuchacza współczesnego popu nie ma różnicy między
      MP3 a CD (bo jak usłyszeć różnicę w zlepku syntetycznych umc-umc).
      • Gość: Dr. rocco Tylko CD !!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.07, 18:05
        Wlasnie , mp3 to badziew , jak to brzmi , normalnie kibel , nigdy nie bedzie
        miec jakosci cd.
      • Gość: koszyk91 Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.07, 01:04
        ach drogi nieswiadomy:)
        otorz plik mp3 moze miec o wiele wieksza czestotliwosc probkowania niz cdaudio
        ale mimo to i tak nigdy nie bedzie analogowy jak winyl
    • roroism Pożegnanie z kasetą 09.05.07, 18:06
      joj...
      ja też mam pokaźny licealny zbiór kaset
      orginalnych, Taktu, przegrywanych, pzregrywanych z przegrywanych, kompilacji,
      nagran z Listy Przebojow, obcinanych, nagranych baz przewijania...
      bardzo je lubie..sa takie dosłowne, namaclne, mozna wypróć z nich flaki, klapki
      trzaskają, mozna je przewijac na długopisie oszczedzajac baterie w walkmanie...
      • Gość: szatan z dupy Re: Pożegnanie z kasetą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 11:05
        Otóż, to, pełno mam tych starych taśm - "Chaos A.D." Sepultury, "Ten" Pearl
        Jamu, ""Are You Experienced" Hendrixa, "Personal Vertigo" Something Like
        Elvis... Każda z nich przywołuje jakieś wspomnienia, historie, poprawia nastrój.
        Lubię oryginalne pudełka, z wkładkami, dlatego marzy mi się odtworzenie tej
        całej kolekcji na CD, ale to kosztuje niestety - tym bardziej, że ceny płyt są
        wywindowane nieproporcjonalnie do kosztów produkcji nośnika. Rozumiem wysokie
        ceny płyt shitpopowych, bo tam są znaczne koszty marketingowe, ale taki Led
        Zeppelin reklamy chyba nie wymaga.
        Jedyny sprawny odtwarzacz magnetofonowy mam w samochodzie - jest niezła beka jak
        sobie z zoną jedziemy, wszyscy umpa, umpa, a u nas "INFERNAL CONNECTION";)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka