Dodaj do ulubionych

Cyfrowe książki do czytania, słuchania i zarabi...

23.09.07, 22:30
Zalety e-booków są znane - na czele z dostępnością książki w internecie w
każdej chwili. A bariery? Chyba największa to zwykła niechęć do czytania
książek na ekranie czy na elektronicznym wyświetlaczu. - Po całym dniu pracy
przed monitorem miałabym znów siadać w domu do komputera, by relaksować się
przy elektronicznej powieści?

***************************************

Poza tym książka w tradycyjnym papierowym wydaniu ma jakąś magię.

Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Cyfrowe książki do czytania, słuchania i zarabi.. IP: 217.153.219.* 24.09.07, 01:02
      Otwieramy , otwieramy, otwieramy , wszędzie te otwieramy.pl a kiedy ktoś
      wreszcie napisze o świetnym niszowym projekcie www.cupsell.pl ???
    • Gość: Rafał Lepszą stronę zrobił koleś od kapsla :) IP: 217.153.219.* 24.09.07, 01:05
      Warto zobaczyć parodię tego całego zamieszania
      jeśli jeszcze nie widzieliście :D

      www.cupsell.pl

      cytuję "piersi zarobiom kupe" :)
    • jacekszz brak standardow 24.09.07, 03:54
      Najwieksza przeszkoda jest brak standardow jesli chodzi o oprogramowanie
      tablets|palmtops|book-readers|czytnikow czyli nosnikow na ktore takowe ksiazki
      mozna zaladowac. Nawet ze zwyklym oprogramowaniem do czytania ksiazek
      elektronicznych - jest spory klopt, nie wszystkie formaty pasuja do wszystkich
      programow. Zastanawiam sie czy to jest chciwosc producentow, ktorzy jak goscie z
      Apple Comp. pozwalaja na swojich urzadzeniach grac tylko muzyczne utwory
      zaladowane z ich portalu czy tez kompletna impotencja organizacji ustalajacych
      standarty i normy. Ja posiadam Notebook, Palm III i V, Sharp, IPaq i nie jestem
      w stanie czytac np na Palm-ie textow np sformatowanych na Notebook'a. Druga
      istotnym ograniczeniem jest czas operacji baterii. Najdluzszy czas wydaje sie
      miec Palm III bo az piec godzin ciaglego czytania, ale maly ekranik jest
      meczacy. Idea promocji e-books w Polsce jest swietna ale musimy poczekac co
      sie okaze w "praniu".
      • Gość: gość portalu tekst w internecie IP: *.aster.pl 24.09.07, 09:08
        Wg mnie internet nadaje się do publikacji krótkich tekstów
        (artykuły). Jednak nie wyobrażam sobie czytania książki na ekranie
        komputera ... wole zdecydowanie wersje papierową.
      • Gość: ksenia Re: brak standardow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 20:41
        Jest standard czytany przez wszystko i wszedzie: .txt
        Calej reszcie kompletnie nie ufam.
    • princealbert to zdanie podsumowuje sens e-bookow: 24.09.07, 09:08
      'Dlatego prawdziwy czas na beletrystykę w e-bookach przyjdzie wtedy,
      gdy upowszechnią się urządzenia imitujące tradycyjną książkę.'

      Czyli wielkim nakladem uda im sie stworzyc produkt, ktory juz od
      setek lat istnieje na rynku i ma sie swietnie.
      • Gość: hagar Re: to zdanie podsumowuje sens e-bookow: IP: *.alatus.com.pl 24.09.07, 09:59
        Praktycznie już stworzyli, bo jest na rynku (niestety nie naszym) conajmniej klika urządzeń wykorzystujących technologię e-ink, z najbardziej popularnym Sony Reader'em na czele.
        Dla mnie największym problemem był brak alternatywy dla świecących ekranów. Po kilku godzinach przed monitorem, ma się już tego dość. A Sony Reader - rewelacja, od paru miesięcy czytam z jego pomocą książki, które cierpliwie czekały na moim dysku od paru lat. :)
        Niestety, narazie nie ma legalnych źródeł polskich wydań popularnych książek i nowości. A ten artykuł daje małą nadzieję na zmianę w przyszłości.
        Urządzenia typu PRS-500 są narazie drogie i nie idealne (np kiepski kontrast w słabym oświetleniu), jest to już jednak jakiś początek. Technologia i rynek się rozwija bardzo szybko, więc będzie coraz lepiej.
    • Gość: shrew A gdzie inni wydawcy? IP: *.ARMnet.Torun.pl 24.09.07, 09:41
      Możliwość zakładania własnych sklepów, którą zapowiada szumnie Netpress, to
      żadna nowość. Wydawnictwo ebooków EscapeMagazine.pl (konkurencja Złotych Myśli)
      ma to u siebie w firmie od dobrych kilku miesięcy. I nikt o tym nawet nie
      wspomniał.

      Poza tym dlaczego inni wydawcy nie wypowiedzieli się w artykule?
    • Gość: Entuzjasta Cyfrowe książki do czytania, słuchania i zarabi.. IP: 194.146.248.* 24.09.07, 10:04
      Wszystko, co służy propagowaniu książki jest słuszne, ale... nie każdy Kowalski
      potrafi obsługiwać komputer, a wśród tych po pięćdziesiątce posiadacze komputera
      to rzadkość. Jakieś książki i wydawnictwa w internecie już są i działają w
      poczuciu misji nowoczesnego upowszechniania dobrej książki, ale bez większego
      echa u tradycyjnego czytelnika. Najpierw trzeba od nowa uczyć ludzi czytania
      dobrej literatury, żeby ją odróżnili od popularnych czytadeł i rozmiłowali się w
      niej.
    • Gość: Kuba Cyfrowe książki do czytania, słuchania i zarabi.. IP: *.su.krakow.pl 24.09.07, 15:27
      Jedna rzecz w tej dyskusji nie padła, a wydaje się dość kluczowa.
      Konkluzja z tego artykułu wydaje mi się ze swego założenia mylna. Przecież osób
      które kupią sobie czynik Sony do książek elektronicznych będzie tylko garstka.
      Natomiast widzę w tej technologii duży potencjał dlaczego? Bo już niedługo każdy
      z nas będzie miał taki czytnik w kieszeni! Przecież już niedługo nie będzie
      komórki która nie będzie wypossażona w system operacyjny najczęściej Symbian,
      który wręcz jest idealny do czytania książek i kto nie doceni tego że jadąc rano
      autobusem do pracy nie będzie musiał wyjmować książki tylko będzie udawał że
      pisze SMS'a a będzie się zanurzał w super lekturze bez żadnych pytań co czytasz
      itd Ktoś kto czytał książki w jako eBooki na pewno docenił to że można czytać
      książkę po ciemku, nie świecąc światła, bo ekrany są podświetlane, a żona
      spokojnie może wtedy spać obok.

      Jeszcze jedno coraz bardziej popularne rozwiązania nawigacji samochodowej
      wymuszają zwiększenie sprzedaży urządzeń Pocket PC, które są od wielu już lat
      dostosowane do eKsiążek.

      A połączenia Pocket'a, nawigacji GPS i komórek stają się coraz bardziej
      popularne np.

      ETEN Glofiish M700
      www.komputronik.pl/Palmtopy_GPS/Eten_MDA_PDA__Telefon_GSM_/ETEN_Glofiish_M700__GPS_/_GSM/EDGE/GPRS_/_WiFi_/_BT_/pelny,id,35533/

      czy HTC P4550 TyTN II, na którego ostrzę sobie ząbki
      www.palmtopy.pl/?p0=1&o=1039
      • Gość: kosodrzewina Wiesz co... IP: *.ramtel.pl 24.09.07, 23:10
        ...wg. mnie czytanie czegokolwiek dluzszego niz SMS na ekranie
        jakiejkolwiek komorki, to czysty masochizm.
    • jarekp666 Re: Cyfrowe książki do czytania, słuchania i zara 24.09.07, 17:04
      Ksiazki tradycyjne papierowe sa najlepsze, ale!
      Ale jesli chodzi o wyszukiwanie, to moim zdaniem, ksiazki beda mialy
      ostatnia 'twarda' strone z programem wyszukiwarki w tresci.

      Ksiazka papierowo - cyfrowa, na cyfrowej stronie bedzie indeks,
      reklamy, polecamy, w nadchodzacej ofercie oraz wyszukiwarka,
      zdjecia, audio....

      Taka hybryda to przyszlosc, a nie ksiazka w pdf na tablecie.

      _________________
      Sukces w życiu, Opiekunka do dziecka,
      Forum KIA, Strategia firmy,
      Biznes porady, Muzyka country, Pępek Świata - Dziecko,
      Remont inspiracje

    • Gość: krzych tylko uczciwie! IP: 195.116.156.* 24.09.07, 17:18
      a nie tak, jak ostatnio Lalka w wersji audio, kupiona z Wyborczą
      obszerne fragmenty i skróty zamiast pełnego tekstu to oszustwo, na
      którym pozna się każdy, kto czytał wersję papierową
      dużo jeżdżę i chętnie bym kupił następne płytki, ale po Psach wojny
      i Lalce kolejne "hity" od Agory daruję sobie
      a Wam ku przestrodze
      • Gość: Głowacki Re: tylko uczciwie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 21:49
        Popieram. To co zrobiła "Wyborcza" to totalna granda i kur..stwo. Gdybym nie czytał wcześniej "Lalki", to miałbym problemy ze zorientowaniem się o co w tej powieści chodzi. Niedokończone rozdziały, urwane w połowie rozmowy. Totalna kompromitacja. Zamiast przeprosić na swoich łamach, że sprzedali ludzim bubla i poinformować, że osoba odpowiedzalna za to została wypieprzona na zbity pysk zpracy, nadal sprzedają tą płytę w ramach serii. Gdy zadzwoniłem z pretensjami do Agory jakaś kretynka poinformowła mnie, że to przecież opracowanie tekstu i to w dodatku najlepsze jakie mieli. Na przyszłość będę unikać produkcji "Gazety"
    • dleifrag Re: Cyfrowe książki do czytania, słuchania i zara 24.09.07, 17:41
      > ***************************************
      >
      > Poza tym książka w tradycyjnym papierowym wydaniu ma jakąś magię.
      >

      Bryczki też miały magię, a teraz tylko dla turystów jeżdżą. Nie chcę zbierać
      tony makulatury, wozić ich ze sobą, ble, wolę jedno płaskie urządzenie (bez
      podświetlanego ekranu).

      Książki papa! Tylko jak jakiegoś porządnego zrobią, te które na razie sprzedają
      kiepskie są. Chce wyszukiwania tekstu, zakładek, dużej pamięci i animacji. Ma
      być płaskie i wielkości A5. Tylko tyle:)
    • rev.pl Re: Cyfrowe książki do czytania, słuchania i zara 24.09.07, 20:28
      A ja jestem masochistą i w ostatnie wakacje przeczytałem 7 książek na ekranie
      2.4 calowym mojej komórki N73 (program Office Suite, czytanie m.in. dokumentów
      doc i rtf. Oprócz tego czeka również Adobe Lite PDF :) ). Przynajmniej z
      przenośnością i pojemnością nie ma problemu.
      Męczące dla mnie było tylko ciągłe naciskanie joysticka w dół / prawo, żeby
      przesunąć stronę (a trochę ich było).
      A nie da się inaczej, nie posiadając laptopa i przebywając na wsi, w której
      dział fantastyki w miejscowej bibliotece to 3 książki z różnych cykli.
    • Gość: kosodrzewina Wszystko pieknie... IP: *.ramtel.pl 24.09.07, 23:07
      ...ladnie, ale sorry, czytanie na ekranie monitora, czy nawet na
      laptopie nie bawi mnie, jest to meczace i wkurzajace. Jesli nie
      ruszy sprzedaz tanich e-readerow w stylu Sony Reader, ktory jak na
      nasze warunki jest za drogi, nici z rewolucji. E-inki mialy byc
      tanie, a jak jest, kazdy widzi.
      • Gość: cracovian W USA idzie jak woda... IP: *.asm.bellsouth.net 24.09.07, 23:16
        $59 na ofercie karty Sony Rewards
        $279 w ksiegarni Borders

        100 klasykow za darmo do konca roku.
        • Gość: kosodrzewina Re: W USA idzie jak woda... IP: *.ramtel.pl 24.09.07, 23:21
          Tak, tylko ze wiesz, ja mowie o polskich warunkach. Ten reader by tu
          u nas kosztowal pewnie 2x wiecej niz w US.
    • Gość: - Cyfrowe książki do czytania, słuchania i zarabi.. IP: *.aster.pl 24.09.07, 23:11
      45000 pozycji to duży postęp z taką ilością można zmienić przyzwyczajenia czytelników papierowych książek jak pojawią się tanie czytniki nie będzie od tego odwrotu. Dla uczniów to wygoda zamiast 5kg podręczników jeden czytnik np. 300 gram.
    • Gość: cracovian Sony Reader na zdjeciu. IP: *.asm.bellsouth.net 24.09.07, 23:14
      Uzywa technologii e-ink - fajna sprawa, jakosc i wygoda porownywalna
      do papieru. Z LCD malo ma wspolnego, podczas wyswietlania nie uzywa
      energii (uzywa tylko podczas zmiany strony), wiec na 7500 stron
      baterii wystarcza.

      Tu mozna na ten temat poczytac: www.sony.com/reader

      W USA jest teraz oferta, z ktorej wlasnie skorzystalem: $59 mnie to
      cudo kosztowalo w co bylo wliczone 100 klasykow z ich sklepu
      Connect. W tym momencie wszystkie zajmuja polowe mojego starego
      512MB memory stick.

      Zdjecia na czarno bialo ciekawie wygladaja, plus muzyczke MP3 mozna
      sobie podczas czytania sluchac.
    • Gość: Gość: Gość: Gość: Przyszłość to E-Biblioteki. IP: *.ists.pl 25.09.07, 02:38
      Przyszłość, to e-biblioteki, w których korzystanie ze zbiorów będzie
      znacznie tańsze niż niepotrzebne kupowanie e-książek. Ponadto zadne
      tam e-książki w obecnej technice nigdy nie wypra tradycyjnych
      książek. Po prostu tradycyjne są znacznie wygodniejsze. Jedynie
      jakieś specjalistyczne rzeczy, typu zbiorów ustaw, itp., mogą być
      popularniejsze w wydaniu elektronicznym. Beletrystykę i literaturę
      wielkich pisarzy znacznie lepiej czyta się w tradycyjnym wydaniu.
      Pieniądze kupców nadal będą szły głównie tym strumieniem.
    • Gość: artemix@o2.pl Zawsze można skorzystać z programu który IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 08:05
      czyta ludzkim głosem ebooka. Jak ktoś jest zainteresowany piszcie. Podam Wam link ;)
    • toja3003 A kto takiej firmie udostępniającej książkę w wers 25.09.07, 13:58
      A kto takiej firmie udostępniającej książkę w wersji elektronicznej
      zagwarantuje, że ten plik nie zostanie wstawiony do internetu i
      każdy za darmochę będzie mógł z niego skorzystać?

      Ja wiem, że w internecie mogę sobie posłuchać czego chce i obejrzeć
      co chcę. Każdy film, każdą muzykę. Nawet ostatnio sprawdzałem gdzie
      można sobie pooglądać transmisje sportowe, na które niby trzeba mieć
      abonament i trafiłem na jakiś serwer z „krzaczkami” (chiński?). Ale
      mam pytanie: czemu powinienem zakładać, że to jest nielegalne? Skąd
      mam o tym wiedzieć? Klikam myszką i wchodzę na stronę BBC i słucham
      jakiegoś radia ze Szkocji. Legalne czy nielegalne? Tak wiem, każdy
      powie, jasne, że legalne, bo BBC to renomowana firma. Pewnie. Ale
      skąd mam o tym wiedzieć w ogólnym przypadku? Czy strona CBB jest
      legalna czy nieleglna? A CBC albo BCB? Skąd mam wiedzieć, że to co
      znajdę na portalu www.wyborcza.pl jest legalne czy nielegalne? Po
      prostu klikam i korzystam. Czy jestem „winien”?

      Oprogramowanie to też rodzaj informacji, też klikam myszką w
      internecie i nagle coś się dzieje, jakiś program mi działa. Np. na
      jakiejś stronie internetowej jest napisane „jak tu klikniesz to
      możesz pracować z programem XYZ, który jest całkowicie kompatybilny
      z MS-Office i jest to całkowicie legalne, podpisano BIEM, ZAIKS,
      ONZ”. No więc klikam i powiedzmy, że ten XYZ to jest piracki MS-
      Office, który oczywiście działa jak prawdziwy MS-Office, bo jest
      prawdziwym MS-Officem. Skąd mam wiedzieć czy naruszam jakieś prawa?
      Przecież działam w dobrej wierze. A może faktycznie jest taki
      program? Może Bill Gates miał kaprys i właśnie zrobił taką stronę z
      takim programem? Krótko mówiąc wiszą mi te wszelkie licencje, prawa,
      patenty, bo nie mam szans rozróżnić co jest legalne a co nielegalne
      i postępuję według zasady „co znajdę w internecie to je moje”.

      A co mam zrobić? Jak ściągam jakiś program to mam wysłać oficjalne
      pismo do 3000 firm softwarowych „Szanowni państwo, bardzo
      przepraszam ale wczoraj ściągnąłem sobie taki programik i może
      naruszam prawo, więc mi powiedzcie czy naruszam, może to wasz
      programik a w załączeniu już podaje numer mojego konta i proszę
      sobie ściągać wszelkie opłaty gdybym coś naruszył”. No przecież to
      bzdura więc niech się te 3 tysiące firm wali a ja klikam dalej.



      • Gość: Kuba Re: A kto takiej firmie udostępniającej książkę w IP: *.su.krakow.pl 26.09.07, 15:14
        No i pewnie standardem instalacji tego programów jest uruchomienie programu crack.exe w katalogu programu lub przepisanie numerków z pliku seriall.txt i przeczytanie pozdrowień od warez group :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka